Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2016 - 7 (vol. 69)

01.07.16, 23:31
wybaczcie, że wczoraj nie założyłam, ale to było ponad moje siły po emocjach związanych z Euro :) Cudownie grali nasi, zabrakło szczęścia odrobiny oraz, jak się dziś okazało, był błąd sędziego przy karnym strzelanym przez Kubę ...
Za to w dzisiejszym spotkaniu wspaniałą niespodziankę sprawili Walijczycy, wygrywając z Belgami 3:0 w bardzo efektownym stylu!
W kolejnych meczach trzymam kciuki za Włochów oraz Islandczyków :)

--
Maniaczytania - blog
Obserwuj wątek
    • grek.grek House of Cards sez 2 odc 12 [1] 02.07.16, 10:44
      ciemne chmury zebrały się nad państwem Underwoodami :] Ale kontratak już blisko. I to jaki. Seria zmierza do znakomitego zakończenia. Czesi mocno przyspieszyli, ostatnie 4 odcinki leciały po dwa naraz, może to ukłon w stronę widzów, żeby nie obgryźli do cna paznokci w oczekiwaniu na to, co się zdarzy, hehe. Ofk, jest internet, ale zaskakujące jak ogromnie wielu ludzi wciąż korzysta z telewizji i sobie to chwali.

      Trwa śledztwo Dept. Sprawiedliwości w sprawie zarzutów o pranie brudnych pieniędzy przez Demokratów. Z Chin przez kasyno w Missouri na konta partii., Całe 25 mln. I umoczeni się w istocie wszyscy : chiński biznesmen Feng, od lat po cichu wspierający partię, w zamian za konkretne korzyści, miliarder Raymond Tusk, no i ofk Frank Underwood, przez wiele lat skarbnik Demokratów. W ramach rozgrywek biznesowych pieniądze przeniosły się na konto Republikanów, ale po pomyślnej rozmowie nt poparcia rządu dla budowy mostu w Jefferson [strategiczny element handlowych interesów Fenga] nagle wróciły do Demokratów. Bardzo podejrzane, aż za bardzo. W dodatku Doug Stamper, wierny zołnierz Franka, widziany był w kasynie z Missouri. Maglowany przez śledczą Dunbar i jej pomocników Frank Underwood zastawia pułapkę na samego prezydenta, który - jako nominat z ramienia Demokratów - jest posądzany o bycie główną figurą tej afery i bardzo się stresuje tym faktem. Frank Namawia go do ujawnienia tzw. rejestrów podróży. Sam ujawnia swoje. Prezydent nie ma wyjścia. Jesli tego nie zrobi - zostanie mu przypisany współudział w potencjalnie wywracającej rząd aferze. A są w tych jego zapisach białe plamy...

      Prezydent z żoną jeździli do niejakiego dr Larkina, aby leczyć u niego swój małżeński kryzys. Trzymali to w głębokim sekrecie, bo - wiadomo : media i polityczni przeciwnicy zrobiliby z tego sensację stulecia. Zapisy są jednak w rejestrach podróży, bo musieli wziąć ochronę, Secret Service, tego się nie robi "prywatnie".

      Doktora Larkina przesłuchuje, u niego w gabinecie, śledcza Dunbar i pyta o to, czy prezydent odwiedzał go "aferalnie". Czy mówili o "praniu brudnych pieniędzy", czy Larkin jest jakąs częścią całej afery. Doktor zachowuje stoicki spokój i powołuje się na tajemnicę zawodową. Dunbar grozi mu, że zostanie wezwany na przesłuchanie i wzięty w krzyżowy ogień pytań. Doktor nie daje się zastraszyć.

      Prezydent jest wściekły. Oskarża niespodziewanie Franka, że go po prostu wrobił. I że... chce go obalić. "Knułeś od dawna, wszystko to twoja robota !", rzuca podniesionym głosem prezydent i oznajmia Underwoodowi, że nie chce go widzieć na oczy, że od tej pory rozmawiają przez osoby trzecie. Oskarza go o plan startu w wyścigu o nominację Demokratów w następnych wyborach. My wiemy, że Frank najpewniej faktycznie ma taki zamysł, ale prezydent tylko się domyśla, więc zapewnienia "oburzonego i rozczarowanego" Franka, że to "nonsens !", brzmią dość zabawnie. Wyzwany od cyników i manipulatorów Frank zostaje wyrzucony za drzwi. Kiedy patrzy i mówi do kamery "Skazany na wygnanie..." brzmi jakby naprawdę mocno oberwał.

      Claire Underwood, wiadomo - zawsze za mężem - dzwoni do First Lady i prosi,żeby porozmawiała z mężulem, żeby się opamiętał, bo Frank przecież 'zawsze był po jego stronie". Ale First Lady zupełnie nie ma do tego głowy, poza tym zgadza się z mężem, że faktycznie Frank wpuścił go w maliny z tymi rejestrami podróży. Teraz prezydent jest w sytuacji : lose-lose. Powie prawdę, to się narazi, zwłaszcza że Larkin przepisał mu LEKARSTWA na nerwy. A jak nie powie, to pozostanie pod oskarżeniem o wspieranie aferałów, albo co gorsza : pozostaną niejasności, do których będzie można dopisać sto tysięcy interpretacji najgorszego sortu.

      O lekach wie... kto ? Jasne, że tak - Underwoodowie :} Przecież to Claire poleciła parze prezydenckiej Larkina, u którego sami kiedyś bywali na terapii. I to First Lady powiedziała im o Xanaxie przepisanym prezydentowi. W sprawie takiej jak ta, Underwoodowie mogą się zrzec klauzuli o poufności i z wyczajnie wypaplać,że prezydent leczy się na głowę.

      W mediach bryluje Megan Hennesey, eks-szeregowa US Army, która odwazyła się poinformowac, ze została zgwałcona w wojsku przez generała. Claire Underwood uczyniła z niej twarz swojej kampanii o przeforsowanie ustawy o nadzorze cywilnych sądów nad wojskiem, zwłaszcza w sprawach o przestępstwa seksualne. Megan najpierw dostawała histerii na samą mysl o występie w telewizji, ale doszła do siebie i teraz zachowuje się jakby nigdy nie wychodziła ze studia. Generała Mc Ginnisa, co ją zgwałcił, i whip Demokratów Jackie Sharp, która nie poparła ustawy, nazywa 'zdrajacami" i "hańbą munduru".

      Jackie Sharp słucha tego i zalewa ją krew. Wreszcie dzwoni sama do studia i dostaje się na antenę. Zimnym, rzeczowym tonem, przerywając bez przerwy Megan, nie wprost ale w bardzo wyraźny sposob oskarża ją o brak patriotyzmu, o narażanie na szwank interesów kraju, o pogardę dla "ludzi, którzy oddają życie za swój kraj". A potem dynamicznie, ale wciąz w pełni opanowana, oskarża Claire Underwood, ze jest tchórzem. Że wysyła do telewizji dziewczynę Megan , a sama kryje się po lasach, mimo że wszyscy wiedzą doskonale, że ustawę o nadzorze cywilnych sadów nad armią, to własnie Claire forsuje. Megan jest zupełnie zatkana, a Claire, która to ogląda w swoim telewizorze, wie już co się stanie...

      cdn.
      • grek.grek House of Cards sez 2 odc 12 [2] 02.07.16, 10:59
        Frank jest zaś w sytuacji podbramkowej i zachowuje się stosownie do okoliczności. WZywa sekretarz stanu Durant. Kiedyś, za pomocą medialnej gierki, niejako przeforsował ją na to stanowisko. Proponuje jej rzecz kuriozalną : propozycję azylu politycznego dla Fenga w Ameryce. W zamian za zeznanie. Durant jest zdumiona, ale Frank twardo tłumaczy że to dla dobra prezydenta. "Ty chcesz go obalić...", mówi ona w najwyższym zdziwieniu i szoku. Frank na to, że "On i ty macie tę samą paranoję !". A za chwilę zmienia nieco ton... "Wszyscy byśmy skorzystali na TYM, nie sądzisz ?", pyta w taki sposób, w jaki tylko on potrafi. Ona że "NIE", a Frank prosi, by "jeszcze ten jeden raz" zagrała z nim w jednej drużynie. No i Katherine Durant przystaje na te awanse polityczne, bo...

        ... chwilę później mamy Fenga zeznającego przed komisją śledczej Dunbar. Feng chce tylko gwarancji bezpieczenstwa, w swoim kraju już jest na celowniku władzy i grożą mu najwyższe sankcje. Azyl to on ma "w Dubaju", a tutaj potrzebuje najpewniej potwierdzenia poolitycznej opieki i niezagrożenia swoich handlowych biznesów. Dunbar oznajmia mu, że jego aktywa w róznych miejscach świata i tak zostały zamrożone, bo wszędzie banki i instytucje finansowe wspołpracują z rządem i instytucjami finansowymi z Ameryki, więc i tak nie ma większego wyboru. Feng zeznaje zatem, i potwierdza, że dochodziło do 'prania brudnych pieniędzuy" via kasyno w Missouri na konta partyjne. I jest gotów mówić o tym ze szczegółami. Bombka.

        W niezłym bigosie siedzi także Raymond Tusk. Wkurzony nie na żarty rozmawia z brygadą swoich prawników, którzy zalecają mu, zeby przyjął zaproszenie na przesłuchanie. Nie ma wyjścia. Przynajmniej będzie mógł poznać treść pytań jakie mają śledczy, a to ułatwi skonstruowanie sensownej linii obrony.

        Frank spotyka się z prawnikiem prezydenckim. Porusza on kwestię propozycji azylu dla Fenga jaką wysunęła Durant. Frank jest tym "zdumiony" [co za krętacz... :)], "jak ona mogła coś takeigo zrobić !". Prawnik zastanawia się, kto mógł jej podsunąć taki pomysł, ale Frank odmawia wzięcia jakiejkolwiek odpoweidzialności za podobne brewerie. Kończy się na pytaniu o to, czy a'propos prezydenckiej terapii są jeszcze "jakieś sensacje". Frank zaprzecza. I na odchodnem wyraża żal, że prezydent nie kontaktuje się z nim osobiście. Cynik ;]

        cdn
      • grek.grek House of Cards sez 2 odc 12 [3] 02.07.16, 11:24
        Claire czyści przedpole do finałowej akcji. Spotyka się z Jackie Sharp i proponuje "rozejm". Ona wycofa projekt swojej ustawy, a potem wspólnie popracują nad projektem Sharp i jakoś ustalą modus vivendi. Claire, z klasą - jak to ona, przeprasza Jackie za całe zamieszanie. W imieniu swoim i Franka. Prosi o "odbudowanie zaufania" między nimi.

        Potem informuje o tym First lady, od której dowiaduje się, ze prezydent znów jest wściekły, tym razem na Katherine Durant i jej propozycję dla Fenga. Nie ma co ukrywać - te wszystkie samobójcze gole idą na konto prezydenta.

        Frank nie obawia się zeznań Raymonda Tuska przed komisją. Obaj sa umoczeni po czubek głowy, więc Tusk go nie zdradzi, bo musiałby sam siebie skrócić o głowę. I tak też się to odbywa : Raymond Tusk przychodzi w otoczeniu doradców prawnych, którzy na wszystkie pytania sledczej Dunbar odpowiadają "Mój klient odmawia odpowiedzi powołując się na 5 poprawkę". To chyba to o prawie do zachowania w tajemnicy swoich biznesowych interesów ;]

        Prezydent i First lady w swojej sypialni zastanawiają się, jak wyjśc z całej awantury. Recepta wydaje się być oczywista : trzeba będzie przyznać, że leczyli się u terapeuty, że prezydent dostał lekarstwa, których przeznaczenie może ewokować rozmaite podejrzenia, interpretacje i sugestie. Trzeba będzie ten cały przykry magiel pożycia małżeńskiego, rodzinnego, krępujące sprawy dot. dzieci, łózka i innych rzeczy, wywlec na światło dzienne. Niedobrze im się robi na samą myśl, ale co im pozostało. Nie mają wątpliwości, że Underwoodowie oboje ich pogrążą. Zrzekną się klauzuli poufności i opowiedzą o wszystkim. Jedyne co można zrobić, to być o krok przed nimi.

        Prezydencki prawnik proponuje, żeby spotkać sie z doktorem Larkinem i trochę go poinstruować jak ma się zachować przed komisją, czego lepiej żeby nie ujawniał, a co może powiedzieć. Prezydent obawia się, ze to niezgodne z prawem, ale doradca uspokaja, że zrobi to po cichu i nikt się nie dowie.

        Doktor traci nieco rezon przed komisarzami. Ciągle uczciwie mówi, ze "udzielał tylko porady duchowej" [jest pastorem przy okazji] i że problemy pary prezydenckiej nie wykraczają poza standardy kłopotów z jakimi przychodzą do niego małżeństwa. Pada kluczowe pytanie o LEKARSTWA jakie przepisał prezydentowi. Czy to mogły być leki "upośledzające pracę umysłu" ? Larkin zaprzecza, ale Dunbar idzie za ciosem i pyta "czy ktoś pana pouczał jak ma pan zeznawać ?". Doktor zupełnie jest skonfundowany i ma oczy jak talerze. Dunbar twierdzi, że prezydent inaczej zadecydował w kwestii poufności [chyba się zgodził], więc doktor kłamie jak z nut.

        Katherine Durant przychodzi do Franka i skarzy się, ze prezydent ją odsunął. Jest na nią... tak -wściekły :] Frank odwołuje się do jej odwagi, śmiałości i rezolutności, które inspirowały go by jej kandydaturę na sekretarz stanu forsować. Składa niemal pean na cześc jej zalet, a kończy go... zimną zapowiedzią, że albo taka będzie nadal i będzie im wtedy po drodze, albo zostanie wyrzucona na margines, a on pójdzie sam. Durant chyba rozumie o co chodzi, więc mówi, że się nie zmieniła. A Frank od razu przystępuje do rzeczy i informuje ją, ze ma plan jak wykorzystać Fenga dla dobra ich wszystkich. Prezydenta chyba też, chociaż teraz za Frankiem trudno jest nadązyć ;]

        Kto przegrywa w grze grubych ryb ? Kto ponosi koszta ? Płotki. Właściciel baru Freddie, Rachel Posner, albo Megan Hennesey. Dziewczyna wykazała się odwagą, ujawniła że padła ofiarą gwałtu ze strony generała, przełamała swoje lęki i poszła z tym do telewizji, a teraz dowiaduje się, że Claire Underwood porzuca swoją ustawę o sądownictwie cywilnym biorącym pod lupę sprawy wojskowe. Megan zostaje z niczym, Claire to w ogóle nie obejdzie. W dodatku Claire zaczyna współpracę z Jackie Sharp, którą Megan tak namiętnie obsmarowała. Cóż pozostaje dzielnej dziewczynie, jak zabrać torebkę i rzucić na pożegnanie "Przez takich jak ty, ludzie nienawidzą Waszyngtonu".

        W hotelu spotykają się Raymond Tusk i jego najemnik Remy Danton. Tusk wie o spotkaniiu Dantona z Frankiem Underwoodem, w starym kościele. Danton "negocjował" z Frankiem warunki "zawieszenia broni" i ewentualnej współpracy w przyszłości. A więc - wycofuje się z akcji. Danton oświadcza Tuskowi,że de facto, jest na przegranej pozycji. "Mogłeś na początku dać Frankowi przewagę, nic by cię to nie kosztowało, ale wolałeś być dumny", wyrzuca Raymondowi odwołując się od jego pierwszego spotkania z Underwoodem, kiedy faktycznie trwało przeciąganie liny, kto na linii wiceprezydent-wpływowy biznesmen będzie miał więcej do powiedzenia w rządzie i przed prezydentem.

        Ciekawe, że Tusk żegna Dantona tekstem "Masz 42 mld nowych wrogów, Remy", na co tamten odpowiada "38 mld, Raymondzie. Twoje aktywa topnieją...". :]

        cdn

      • grek.grek House of Cards sez 2 odc 12 [4] 02.07.16, 11:48
        Prawnicy prezydenccy są pod ostrzałem. Roznosi się, że mogli wpływać na zeznania dr Larkina. Republikanie już robią konferencji prasowe na korytarzu parlamentu i ogłaszają, ze prezydenta trzeba potraktować impeachmentem. Pociągnąc do odpowiedzialności.

        Btw, przy okazji dowiadujemy się, ze Seth Grayson, tak brawurowo zyskujący wpływu u Franka Underwooda, spotyka się z Raymondem Tuskiem. TO jego wtyczka. ewentualnie gra na dwa fronty. Cwaniak.

        Frank spotyka się Alyą Syyad, dziennikarką która - a jakże, z inspiracji politycznej, choć sama nie ma o tym pojęcia - ujawniła cały szwindel z lewą kasą na partyjnych kontach. Frank zapewnia ją, że zawsze, wszędzie i o każdej porze dnia i nocy będzie wiernie wspierał prezydenta, poniewąż "jest to najuczciwszy, najbardziej etyczny i nieskazitelny człowiek, jakiego zna". Ciąg dalszy czyszczenia przedpola.

        W telewizorze występuje prezydent z żoną. Trzymając się za ręce ujawniają, że mieli małżeński kryzys, że leczyli się u doktora, że chodzili na terapię. Ofk, prezydent podbudowuje to tekstami o tym, ze "tylko słabi ludzie boją się przynać, że mają problemy", że "wyjdą z tego, już wychodzą !, bo się kochają od 30 lat", że "ta cała przykra sytuacja tylko ich wzmocni" itd. I że stanowią jedność.

        W hotelu spotykają Feng z Dunbar i jej komisją. Nie wiadomo, o czym mówią. Może wyjdzie to w ostatnim odcinku tego sezonu.

        Dwa pomniejsze wątki.

        Doug Stamper poprzednimi razy nakrył Rachel Posner w miłosnej scenie z jej przyjaciółką Lisą. Patrzył przez okno z zewnątrz. Nie mozę się uwolnić od Rachel. Miał jej tylko pilnować,żeby nikt niepowołany do niej nie dotarł. Ona wie tak wiele, że mogłaby jego i Franka Underwooda posłać na krzesło elektryczne. Ale z czasem jego kontrola nad jej życiem zaczęła być sprawą osobistą. Nie chce z nią sypiać, nie ujawnia że ją kocha, ale nie chce by kochał ją ktokolwiek inny. Ma być sama.

        Od kiedy pojawiła się Lisa, koleżanka z oazy, z którą Rachel łączy wspólnota przukrych doświadczeń z wcześniejszych lat [prostytucja, narkomania], Doug nie może odwiedzać Rachel. Nie mozę się ujawnić. Próbuje zapomnieć o dziewczynie, bo nieustanne myślenie o niej przeszkadza mu w pracy, a przecież robota jest to wysokiej próby. Każdy błąd grozi nieobliczalnymi konsekwencjami, a Frank Underwood własnie spostrzegł jego słabszą formę i dał mu "trzecią, ostatnią, szansę".

        Wykorzystuje więc fortel. Psuje coś w aucie Lisy, potem pomaga jej naprawić i niby zupełnie obcy, miły, pomocny gośc zagląda do mieszkania Lisy. Kiedy zostają na moment sami, Doug stanowczo nakazuje jej, by Lisa znikła z jej życia. I to już.

        I Rachel chcąc nie chcąc, musi Lisę wyrzucić. Nie mogąc powiedzieć, dlaczego. Scena jest pełna łez, a Rachel mocno przeżywa swoją bezceremonialność wymuszoną. W rozgrywkach grubych ryb, pod nóż idzie życie płotek. One płacą za to, ze miały pecha znaleźć się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze.

        Haker Heronymus. Ten który narobił szkód FBI, ale został namierzony, i od tego czasu chodzi na pasku agencji, pomaga jej łapać innych hakerów albo ludzi nastających na "cyber bezpieczeństwo kraju". Albo to, albo 'sto lat odsiadki". Nie ma wyjścia. To dlatego musiał pogrązyć nieszczęsnego Lucasa Goodwina.

        Teraz jednak zyskuje kartę przetargową. Włamuje się do danych firmy AT&T. Ma dane z 32 mln telefonów komórkowych. W tym mnóstwo poufnych i kompromitujących. Także na swojego "ubeka", czyli Cartera. Spootyka się z nim w jego samochodzie, nocą, w ciemnej ulicy [co za klasyka ;)].

        Informuje go jakie ma asy w talii, a Carter wygląda jakby dostał czymś cięzkim w głowę. Heronymus zrywa się więc ze smyczy. A co ciekawe, ma on namiar na ostatnie kontakty Douga Stampera. Po tym jak Stamper wykasował Rachel z komórki - namiar się urwał, ale teraz - po odejściu Lisy, Doug zapewne wroci do poprzednich relacji i haker znów go będzie miał na podglądzie, a od tego do sprawdzenia kim jest osoba, którą tak regularnie odwiedza - to będzie formalnośc.

        No i ostatnia scena. Po "wyczyszczeniu przedpola" Underwoodowie spotykają się z Jackie Sharp.

        Frank przedstawia jje wprost swój plan : jeśli Republikanie złoża wniosek o impeachment - Demokraci powinni go poprzeć. Potrzeba będzie 50 głosów. I na Jackie będzie spoczywała misja zebrania tych głosów. Iście makiaweliczny plan.

        Jackie jest zdumiona, ale Frank nie pozwala jej zaczerpnąć powietrza :"Pomysl co będzie, jeśli nic nie zrobimy... stracisz swoje stanowisko, jako partia nie wygrzebiemy się z kryzysu przez 10 lat albo i dłuzej, następne wybory przegramy sromotnie...".

        Claire siedzi spokojnie na krześle i dodaje "To dopiero początek. Przyłącz się do nas". Co za scena :] Planowanie królobójstwa, a jakże :]

        "Jesteś pragmatyczna. Jak my. To łączy nasza trójkę", dodaje Frank. "To niemal zdrada stanu", wydusza wreszcie Jackie Sharp, ale spotyka się tylko z uważnym, wyczekującuym spojrzeniem obojga Underwoodów. "To polityka", prostuje Frank. "Pomóż nam to skończyć", powtarza dwukrotnie Frank".

        I pozostajemy w takim zawieszeniu do następnego odcinka :]
      • grek.grek Re: 3 ćwierćfinał Niemcy-Włochy 02.07.16, 11:56
        zdecydowanie, Maniu :]

        grande punkte programme, czy jakoś tak :]
        zanosi się na świetny mecz.

        ja bym postawił na Włochów. pokonali Belgów, wyelminowali Hiszpanów, a wszystko to w naprawdę znakomitym stylu, z niezawodną obroną, doskonałym bramkarzem i zabójczymi ataki z kontry. No i ten trener daje im mnóstwo pewności siebie, energii, taktycznej mądrości.

        wg mnie, 2-0 dla Włochów.

        ale jakby Niemcy wygrali, to też nie wpadnę w szok :]
        kilka dni temu Belgia zagrała pięknie z Węgrami, wczoraj zaś przegrała z rewelacyjnie grającą Walią, która ledwie przeczołgała się przez Irlandię Północną. Ten turniej, jak to turniej, kryje w sobie drugie, a nawet trzecie dno. Może i wspaniali dotąd Włosi zostaną zaskoczeni przez rozpędzających się wolno Niemców, którzy - wg mnie - są lepsi z meczu na mecz.

        a co dopiero, jakby w finale zmierzyły się Walia z Islandią ? ;]

        • grek.grek Re: 3 ćwierćfinał Niemcy-Włochy 03.07.16, 12:10
          yes :]

          intensywność tego meczu była nadzwyczajna.
          nikt nie chciał się cofnąć, odstawić nogę.

          wydaje mi się, że dla Niemców i Wlochów porażka w ćwierćfinale, to po prostu klęska.
          oni zawsze chcą tylko wygrywać. wszystko co nie jest zwycięstwem, nadaje się do zapomnienia.
          nawet tak niezwykły mecz, o czym później mówił Buffon.
          • siostra_bronte Re: 3 ćwierćfinał Niemcy-Włochy 03.07.16, 13:15
            Brawo Niemcy!!!

            Ale szkoda, że po zejściu Gomeza trener nie wystawił jakiegoś napastnika, choćby Goetze, który ma szczęście do strzelania ważnych goli dla reprezentacji. Przez to siła ataku Niemców była słabsza.

            Nie pamiętam tak dramatycznych karnych!!!
            • grek.grek Re: 3 ćwierćfinał Niemcy-Włochy 03.07.16, 14:26
              yes, Siostro :]
              świetny mecz rozegrali.

              wydaje się, że trener chciał dobrać się Włochom do skóry przesuwając akcent na akcje oskrzydlające ?

              ale co powiesz na decyzję włoskiego trenera, który w ostatniej minucie dogrywki wpuścił gracza, który miał być pewniakiem przy rzutach karnych, a on mu się odwdzięczył... tańcem Rózowej Pantery ? ;]]


    • grek.grek Re: Ojej, co tu wybrać 2016 - 7 (vol. 69) 02.07.16, 11:51
      żaden problem, Maniu :] co się odwlecze, to nie uciecze.

      oglądałem wczoraj mecz Walijczyków :]
      co za niespodzianka.

      komentatorzy uprzedzali, że Belgowie mają zdekompletowaną defensywę, że dwóch graczy odpadło na ostatnim treningu, z powodu urazów, ale że będzie aż tak źle...

      Walia zagrała tak dobrze, że wcale nie byłoby to sensacją, gdyby zdobyli mistrzostwo Europy. aczkolwiek przeciwko Portugalii zabraknie kluczowego piłkarza drugiej linii, Aarona Ramseya. Wczoraj dostał drugą zółtą kartkę i musi pauzować. To nieco zmniejsza ich szanse, ale i Portugalia jakąs cudowna nie jest, więc wszystko będzie możliwe, wg mnie :]
        • grek.grek Re: Ojej, co tu wybrać 2016 - 7 (vol. 69) 02.07.16, 15:47
          w ogole, tacy skromni są ci Walijczycy, żadnych żon układających dietę dla całej Walii ;], żadnych "WAGS", żadnych przylotów na zgrupowanie helikopterem, a na boisku ciąg na bramkę, umiejetność pójścia za ciosem, atrakcyjna dynamiczna gra. Gareth Bale pracuje zaś jak stachanowiec, nie ma w jego grze ani odrobiny kaprysów jakich buy sięmożna spodziewać po zawodniku wartym 100 mln euro :]


    • grek.grek jak wesoło w TVP ;] 02.07.16, 16:58
      no dobrze, pani rannej trochę mniej wesoło :]
      a pan czarodziej zmarnował swoją szansę na karierę w zawodzie ;] :

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,20339813,przebil-prowadzacej-reke-na-wizji-wypadek-w-pytaniu-na-sniadanie.html
    • grek.grek nowe porządki w TVP Kultura 02.07.16, 17:05
      zauważyliście ?

      w ramówce jest Fronda. to ma chyba być odpowiedź konserwy na zdjętą Halę Odlotów.

      wg mnie, problem z programami konserwatywno-narodowo-prawicowymi jest taki, że one mają kanon wartości, które nachalnie chcą promować i taki sam kanon antywartości, które chcą nachalnie zwalczać. I nigdy nie robią wyjątków. ta sztywna ideologia powoduje, że nie ma tam po prostu nic poza nią samą.

      lewicowe programy też mają swoje wartości i antywartości, ale nie stawiają granic, nie twiorzą sztuycznych zasad, nie zamykają żadnej furtki. w Hali Odlotów poziom tolerancji dla rozmaitości poglądów był najszerszy z możliwych. programy o sztuce kładły nacisk na odkrywanie, a nie konserwowanie i przytualnie się do ideologicznego kanonu.

      kiedyś dawno temu Frondę z TVP po prostu wyrzucono. Drzwiami. Teraz wraca oknem. I to w KULTURZE. o tempora... ;]
        • grek.grek Re: nowe porządki w TVP Kultura 02.07.16, 17:24
          no to teraz się zastanawiam, czy może być jeszcze gorsza wersja "Frondy" ? ;]

          ten dyrektor ponoć chwalony był, przed objęciem stanowiska, zarówno z prawej jak i lewej strony. niestety, wg mnie przechył w prawo jest ostatnimi czasy aż nazbyt widoczny.

          cały zalew polskich filmów o "złej komunie", o bohaterach wyklętych, o księżach, papieżach, proboszczach, siostrach zakonnych, mnichach, jak malarstwo to tematyka sakralna od razu, teraz Fronda...

          jak oni zamierzają iśc z duchem czasu, jak zamierzają zaznajamiać widza z dobrym kinem, skoro na całym świecie festiwalowe dobre kino, to kino dalekie od ideologii konserwy prawicowej ? :] ciągle będą tłuc te 30 filmów nakrzyż, które tłuką od momentu przejęcia stołków ?

          widzę niestety zmiany na gorsze, i żadnych widoków na poprawę sytuacji. jak lewica bierze media, to otwiera okna, jak prawica, to okna zatyka pakułami co powoduje zaduch i niestety brzydki zapach w środku. coraz trudniej znaleźć w Kulturze naprawdę ciekawe rzeczy. Wszystko przechodzi przez klucz : tefgo nie pokażemy, bo tam baba się rozbiera; tamtego też nie, bo jakiś chłop nie chodzi do kościoła, a tamtego to już w ogóle, bo baba i chłop razem idą w niedzielę do sklepu zamiast dać na tacę - przerysowuję celowo, ale o ile lewica nie blokuje żadnych treści i księdza też się nie boi pokazać, to prawica ma klucz i wedle tego klucza sprawdza wszystko.

          przypomina mi się "Cinema Paradiso", w którym ksiądz musiał najpierw sam obejrzeć każdy nowy film, jaki kupowało kino, i osobiście wydawał decyzję, czy może on być pokazywany społeczeństwu. To wraca, ale nie w formie farsy lecz rzeczywistości namacalnej w TVP.


          • maniaczytania Re: nowe porządki w TVP Kultura 02.07.16, 18:02
            nie wiem, bo ja tv tak dużo nie oglądam wbrew pozorom ;)
            Zazwyczaj wybrane filmy zauważone wcześniej w dodatku tv, nieistotne dla mnie na którym kanale. Teraz mam zresztą dodatkowe kanały, których wcześniej nie miałam, stworzyłam więc sobie listę osobistą wyłącznie z kanałami filmowymi, tam najczęściej przełączam, gdy gdzie indziej nie znajduję czegoś interesującego ;)

            --
            Maniaczytania - blog
            • grek.grek Re: nowe porządki w TVP Kultura 02.07.16, 18:37
              ;]

              wiesz, Maniu, ja wertuję czasami ramówkę TVP i stąd moje zaaniepokojenie tym, co się tam wyrabia ostatnimi czasy :]

              w samej rzeczy, wiadomości ze świata oglądam w czeskiej publicznej telewizji. świetne są :] nawet Euro głównie w CTv oglądam, żeby : a] nie dokładac się do oglądalności Polsatu, za wszystkie jego przewinienia, b] nie pomagać TVP wyjśc z tego wszystkiego z twarzą. Taki mściwy typ ze mnie wylazł ;]
                • grek.grek Re: nowe porządki w TVP Kultura 03.07.16, 11:58
                  hahaha, to prawda, Maniu :]

                  a swoją drogą, pan dyrektor TVP2 odgrażał się, że powygania wszystkie kabarety, a co spojrzę w ramówkę TVP2, to widzę tam jakiś kabaretowy występ w prime time. I to wcale nie nowy, ale z odgrzewalni sprzed paru lat :]


                  • maniaczytania Re: nowe porządki w TVP Kultura 03.07.16, 12:35
                    aczkolwiek przyznać się muszę, że z nieskrywaną przyjemnością ogromną sama oglądam hiszpański serial kostiumowy kryminalny - "Zagadka Hotelu Grand". Bardzo jest miły dla oka i, co trochę mnie zaskoczyło (bo jednak Hiszpanie to naród gwałtowny i głośny), dla ucha - pięknie brzmi język hiszpański wypowiadany w okolicznościach eleganckiego hotelu - widocznie arystokracja i służba u nich głosu nie podnosiła ;)


                    --
                    Maniaczytania - blog
                    • grek.grek Re: nowe porządki w TVP Kultura 03.07.16, 14:29
                      jestem tego pewien, Maniu :]

                      przyznam, że i ja nie odwracam wzroku, jeśli już napotkam te kostiumowe filmy z Włoch, Hiszpanii albo Francji - są naprawdę estetyczne i pełne elegancji, jakże innej niż ta siermięga w polskich telenowelach, które są kręcone pod jakieś naprawdę koszmarne gusta.

                      o, zgoda raz jeszcze ! język ! :] zdecydowanie, wymieniony przez Ciebie i parę innych - język jest wartością samą w sobie.
    • grek.grek TVP kultura - program o malarstwie 02.07.16, 17:12
      zapomniałbym.

      w tej samej Kulturze kursuje teraz program o dziełach sztuki. Nie wiem dokładnie jak on wygląda i czym się zajmuje, bo jeszcze żadnego odcinka nie oglądałem. Nie wypowiadam się zatem a'propos istotnej jego zawartości. Może to być cykl szalenie interesujący.

      jedno mnie jednak zaciekawiło : wszystkie te obrazy [ich nazwy stoją w tytułach odcinków] traktują o tematyce religijnej : a to jakiś święty, a to zwiastowanie, a to wniebowzięcie...

      nie było innych obrazów w historii malarstwa ? ;]

      PS : przepraszam, ale w tym momencie nie mogę odnaleźć tytułu tego programu, o ile takowy w ogóle posiada, bo moze to być luźny cykl, którego nomenklatura odcinkowa opiera się na tytułach omawianych obrazów.
    • barbasia1 Mecz Włochy - Niemcy 1:1 karne i awans Niemców 03.07.16, 00:11
      maniaczytania napisała:
      > W kolejnych meczach trzymam kciuki za Włochów oraz Islandczyków :)

      ALeż to były emocjonujące rzuty karne, najbardziej ekscytująca część tego meczu, 9 serii rzutów karnych. Raz Włosi byli bliżej półfinału, raz Niemcy. Tacy dobrzy zawodnicy jak Ozil, Miller, Schweinsteiger nie strzelili karnych!!! Włosi też beznadziejnie nie strzelali. Kuba Błaszczykowski śmiał się pewnie oglądając te karne.

      Ostatecznie Włosi odpadają. :/
      • grek.grek Re: Mecz Włochy - Niemcy 1:1 karne i awans Niemc 03.07.16, 12:07
        cześć, Barbasiu :]

        yes, a jednak Niemcy...
        ale mecz był świetny, oba zespoły chciały w nim wygrać, nie wyczekiwały na rzuty karne. I oba miały swoje szanse.

        a karne... powiedz, powiedzcie, mi co zrobił pan Włoch, który wykonał kuriozalny rozbieg w stylu Rózowej Pantery ? ;] po dwóch krokach byłem niemal pewien, że nie strzeli, hehe. Inny poturlał piłkę dwa metry od bramki. niesamowite. Chyba nerwy ich zjadły ? w sumie... jakby miał strzelać karnego Manuelowi Neuerowi, to najpewniej miałbym kłopot z trafieniem w samą piłkę, a nawet ze znalezieniem tego punktu na którym trzeba ją ustawić przed strzałem ;], ale oni są mimo wszystko zawodowcami i w takich momentach mogliby zachować więcej zimnej krwi. Ale to tylko takie moje marudzenie :]

        niesamowity jest ten obrazek jak Włosi śpiewali hymn, prawda ?
        ileż tak ducha bojowego było, ile jedności i gotowości do poświęcenia.
        a ostatnią zwrotkę śpiewali jakby zaraz mieli rozpoczynać szturm na bagnety :]

        atmosfera znakomita. trzeba przyznać, że takie mecze generują niezwykły przekaz.

        i dlatego, przyznaję ze skruchą i proszę o najniższy wymiar kary, mam jednak nadzieję, ze
        dzisiaj wygra Francja, bo półlfinał Niemcy-Francja własnie, byłby kolejnym takim starciem starych rywali, które niesie ze sobą całe to historyczne tło, mgłę nawiązań i skojarzeń z
        wieloma potyczkami sprzed lat.

        Islandia zrobiła furorę, ale mimo wszystko liczę na półfłinał Niemcy-Francja.

        co do karnych - wydaje mi się, że jakby polscy snajperzy stanęli naprzeciwko Manuela Neuera czy Gianluigiego BUffona, to też parę razy posłaliby piłkę panu Bogu w okno :"] to inna skala trudności, kiedy strzela się tak wybitnym bramkarzom, wg mnie.

        Barbasiu, na kogo przenosisz swoją sympatię, jaka do tej pory była przy włoskiej drużynie ? :]
    • grek.grek "Chocolat" już w kinach 03.07.16, 12:17
      właśnie wszedł do polskich kin. w roli głównej Omar Sy, a jest to historia pierwszego czarnoskórego komika, cyrkowca, którym w pewnym momencie zachwycił się Paryż. Łatwo mi nigdy nie było, bo na początku XX wieku we francuskim społeczeństwie ciągle istniała mentalnośc kolonialna prowadzaca do uprzedzeń na tle rasistowskim :

      film.interia.pl/recenzje/new-chocolat-zwiastun-ten-pierwszy,nId,2229218
    • maniaczytania Francja - Islandia 03.07.16, 12:33
      całym sercem za Islandią :)
      Choć w tym przypadku obawiam się i ściany, i murawa, i bramki, i bandy, i wszystko, co tylko będzie grało razem z Francją ;)

      --
      Maniaczytania - blog
      • grek.grek Re: Francja - Islandia 03.07.16, 14:24
        najpierw Russell Crowe, teraz Ty, Maniu - Islandia ma silne wsparcie :]

        ja będę jednak za Francją, ale tylko dlatego, ze bardzo jestem ciekaw ewentualnego półfinału Francja-NIemcy, który byłby jakimś tam późnym rewanżem [chyba jednym z kolejnych, hehe] za arcydramatyczny połfinał MŚ z 82 roku.

        poza tym, narody i państwa niby się szanują, ale historia nie kłamie - jest tam jakaś podskórna rywalizacja ciągle, jak między Holandią i Niemcami ;]

        ale jak awansuje Islandia, to absolutnie nie będę zawiedziony :]
    • grek.grek 18:15 TVP Kultura "Zmruż oczy" 03.07.16, 16:08
      Euro Eurem, ale parę filmów dzisiaj zasługuje na uwagę, choć - cóż poradzić - są to powtórki.

      Nie wiem, jak Wy ?, ale ja zawsze do tego filmu wracam.
      ta atmosfera, ta magiczna umiejętność skonstruowania niezwykłej, wciągającej i inspirującej opowieści z... niczego. bo co tu takiego jest ? tak, jest konflikt rodzice kontra dziecko i role model tego dziecka, który również ma swoją historię. ale gdzie tu "filmowa scenografia" ? opuszczone budynki popegeerowskie, zielone pole, jakieś wiejskie zabudowania w paru scenach, dukt który zawiewa kurzem przy byle podmuchu wiatru...

      a jednak wsszystko tu jest : poezja, mądrość, życie.

      te drobiazgi, której budują całą opowieść : orzeł, laptop w mieszkaniu Jaśka, scena z fryzjerem, wszystkie co do jednej ROZMOWY, bo one są wszystkie co do jednej nadzwyczajne, Sosnoszczuk [zwróciliście uwagę na ostatnią-ostatnią scenę w "Imagine" ?], "nauka latania", policyjny samochód zakopany w mule na łące, gra w piłkę, wizyta "miejskiej bohemy", no i postać Eugeniusza ze wszystkimi zachowaniami. I pewnie sto innych na rzeczy, na czele z ojcem dziewczynki, który na końcu całej historii chyba nareszcie rozumie o co chodzi. I ten dialog, w którym dziewczynka mówi Jaśkowi co o nim mysli jej ojciec.

      zawsze pan reżyser Jakimowski potrafi te niezwykłości wyciągnąć niby królika z kapelusza zręczny iluzjonista.

      wybitne kino, wg mnie.

      no i MUZYKA. że o zdjęciach nie wspomnę. :]
    • grek.grek 20:00 TVP Kultura "Annie Hall" 03.07.16, 16:12
      ładny podwójny... nelson, prawda ? ;]

      o, tutaj zdecydowanie najwięcej miałyby do powiedzenia Fanki Woody'ego : Barbasia i Siostra, Siostra i Barbasia [przepraszam, że tak na dwie wersje, ale nie mam pojęcia, wg jakiego klucza wymieniać Wasze imiona, bo jesteście równorzędnymi przecież znawczyniami i sympatyczkami jego filmów, aczkolwiek z różnych punktów zmysłowo-intelektualnych do niej podchodzicie, co daje w sumie znakomity efekt !] :]

      niektórzy mówią, że to jego najlepszy film, a poza tym zapowiadając i mówiąc takie rzeczy czuję się jakby wwoził drzewo do lasu ;]

      mecz dopiero o 21:00, więc można zobaczyć pełną godzinę :]
      • barbasia1 Re: 20:00 TVP Kultura "Annie Hall" 03.07.16, 21:47
        >o, tutaj zdecydowanie najwięcej miałyby do powiedzenia Fanki Woody'ego : Barbasia i >Siostra, Siostra i Barbasia [przepraszam, że tak na dwie wersje, ale nie m
        > am pojęcia, wg jakiego klucza wymieniać Wasze imiona, bo jesteście równorzędnym
        > i przecież znawczyniami i sympatyczkami jego filmów, aczkolwiek z różnych punkt
        > ów zmysłowo-intelektualnych do niej podchodzicie, co daje w sumie znakomity efekt !] :]

        Hehehe!
        Kochany jesteś! :)

        Ja bym powiedziała tak: Bronte jest lepszą znawczynią filmów Allena, a ja większą sympatyczką, bo lubię wszystkie jego filmy, nawet ten najnowsze. :))


        PS Nieprzewidziane zawirowania niedzielne, sorry!

        > mecz dopiero o 21:00, więc można zobaczyć pełną godzinę :]

        Tak zrobiłam. :)

        • grek.grek Re: 20:00 TVP Kultura "Annie Hall" 04.07.16, 11:26
          ! ;]
          dzięki

          o, ciekawe rozróżnienie, Barbasiu.
          tak czy owak, znakomicie się uzupełniacie, patrzycie na filmy Allena z róznych punktów widzenia, a to tworzy doskonały całokształt :]

          mam nadzieję, że były to zawirowania przyjemne :]

          ja też :]
          z trudem przełączyłem na mecz, hehe.

        • grek.grek Re: 20:00 TVP Kultura "Annie Hall" 05.07.16, 11:40
          podpisuję się, Barbasiu, pod Twoim życzeniem :]

          filmografia Woody'ego Allena jest tak bogata, że śmiało można by wyłowić 5-10 świetnych filmów, których telewizja nie wyświetla prawie wcale.

          np "Zelig", albo "Bierz forsę i w nogi", "Figurant", o którym Siostra pisała swego czasu doskonały opis. wymieniam tylko te, które - pamiętam ! - publiczna telewizja wyświetlała w swoim czasie. Ofk, wiele lat temu, ale jednak. Czyżby dzisiejsi szefowie, dyrektorzy i układacze ramówiek nie mieli dośc fantazji, żeby przeszukiwać dostatecznie pieczołowicie listy filmów ?

          powiem Ci, że ja tego nie rozumiem. Jakbym ja był dyrektorem programowym kanału, w ktorym lecą filmy, to bym wręcz z dziką przyjemnością wynajdował kolejne nowe tytuły filmów do zaprezentowania na antenie. Nie tyle "nowe" w znaczeniu roku produkcji, ale takie których w telewizji dotąd nie pokazywano albo pokazywano raz i to sto lat temu :]

          nie rozumiem, jak można być na stanowisku dyrektora programowego i nie dbać o takie rzeczy ? zadowalać się puszczaniem powtórek ? Niektóre z nich są zacne i oby zawsze się przydarzały, ale tydzień bez 4-5 nowych filmów, to tydzień stracony dla telewizji :]
    • grek.grek 23:45 Polsat "Nikita" 03.07.16, 16:24
      lata mijają, a "Nikita" pozostaje klasykiem kina ambitnej sensacji.
      i przychodzą kolejne roczniki kinomanów, które chętnie do odkryją [mam nadzieję].

      najpierw jest ona punk girl z paryskiej ulicy, rozrabia, włóczy się, bierze narkotyki, a pewnego wieczora przesadza grubo i razem z grupą podobnychsobie kolegów zabija policjanta.Zostaje skazana na karę śmierci.

      budzi się jednak nie w celi śmierci, ale w specjalnym ośrodku, w którym zostaje poinformowana o propozycji jaką dla niej przygotował rząd : może zostać tutaj i szkolić się do roli agentki ds. specjalnych. Jeśli się zgodzi, na zawsze zostanie człowiekiem rządu. jesli nie - wróci tam skąd ją przywieziono i kara zostanie wykonana.

      Nikita ofk wybiera to pierwsze, bo inaczej filmu by nie było :]

      Z nieociosanej, surowej, ale mającej potencjał dziewczyny trzeba zrobić : a] damę z manierami, b][ \doskonale wyszkolony cyngiel, za który rząd będzie poociągał za każdym razem, kiedy trzeba zlikwidować kogoś niewygodnego, c] przygotować do podwójnego życia "normalnej kobiiety z tłumu, cały czas gotowej do akcji, kiedy tylko pojawi się zlecenie z góry"To pierwsza sprawa.

      Tylko czy to w ogóle jest możliwe ? Czy da się być dwiema osobami jednocześnie ? Organizować sobie "normalne życie", a jednocześnie ciągle czekać na znak i być gotowym do wykonania zamachu na czyjeś życie ?

      Ann Parillaud jest doskonała, sceny akcji znakomite, a proces stawiania się, a potem zmagania z efektami tego, kim się jest, poszukiwania swojej tożsamości, naprawdę świetny.

      wtedy jeszcze Luc Besson chciał robić ambitne kino :]

      PS : czyli, dzisiaj, jakby tak człek usiadł przed telewizorem o 18:15, to mógłby siedzieć i oglądać do 2 w nocy . Z przerwami na rzeczy niezbędne, oczywiście ;] Maratoński dystans ! ;]
    • grek.grek "Luther" seria 4 - resume 04.07.16, 12:02
      Mówiąc krótko : "Luther" pozostał sobą, choć zniknęły przynajmniej 3 istotne postaci na czele z Alice Morgan, która istniała tylko w rozmowach i jako kontekst wydarzeń.

      Jak chodzi o fabułę...

      John Luther musi wrócić do służby, po tym jak nie udał mu się wyjazd z Alice Morgan do Sao Paulo. Ona miała spieniężyć diamenty, które zostały w ich rękach po rozwiązaniu kryminalnej sprawy z końca 3 serii. Niestety, Alice znaleziono martwą w Antwerpii, a John - wskutek dowodów na jej śmierć - wraca do służby. Motywuje go dodatkowo sprawa nad którą pracuje londyńska policja - kanibala atakującego ludzi i zjadającego jakieś ich części ciała. Sprytny jest, potrafi nawet wprowadzić tropiącyc go policjantów do mieszkania, w którym podłożył bombę. Jeden gliniarz ginie. Jego partnera Emma, zostaje przydzielona Lutherowi.

      Policaje odkrywają, ze wszystkich zabitych łączy to, ze korzystali z naprawy komputerów w jednej firmie. I jeden facet im je naprawiał. Steven Rose. Od tej pory szukają go pieczołowicie, także poprzez media. Luther rozszyfrowuje jego portret psychologiczny, dochodzi do wniosku, że gośc cierpi na rzadka chorobę, która charakteryzuje się przekonaniem pacjenta, iż umiera albo już jest martwy. Z tego powodu zjada jakieś części innych ludzi, aby zrekompensować sobie to, czego - wedle własnego mniemania - sam już nie posiada. Głównie gustuje w mózgu.

      Jako zdolny informatyk, Steven założył kilkuset osobom spyware, przez co na kamerach we własnym komputerze obserwował je w ich domach, niczym myszy w laboratorium.

      Koniec końców, intuicja znów nie zawodzi Johna. Typuje, że następną ofiarą Stevena będzie jego pierwsza dziewczyna, której nazwisko udało się ustalić, idąc tropami zyciorysu podejrzanego. Faktycznie. Steven Rose uprowadza kobietę razem z rodziną. Dzięki znakomitej pracy speców od topografii terenu ustalonych zostaje kilka miejsc w okolicy domu porwanych, w ktorych Rose mozę przetrzymywać tych ludzi. Luther wybiera trafnie opuszczoną fabrykę. Próbuje nakłonić Rose'a do poddania się, ale koniec końców kanibala zabija strzałem z pistoletu Emma.

      W równoległym wątku Luther próbuje ustalić, co naprawdę stało się z Alice i kto ją zabił. Podejrzanym jest mafioso, któremu chciała sprzedać te diamenty. Luther wyciąga go z domu, przypina kajdankami w jakimś starym mieszkaniu, przesłuchuje, ale oprócz przyznania się, że chciał Alice oszukać - nic z niego nie wyciąga. Możliwe, że to nie on ją zabił. Więc kto ?

      Goniąc za kanibalem John zapomina o mafioso, który sam się jakoś uwalnia, a potem wydaje wyrok na Luthera. Od tej pory Johna próbuje zabić kilku chętnych na wyznaczoną nagrodę, ale są dośc niezdarni i sami obrywają. jednemu z nich Luther zabiera pistolet, który później Emma znajdzie w jego samochodzie i użyje do zlikwidowania kanibala Rose'a.

      Pojawia się dziewczyna. I mówi, że spotyka Alice Morgan, która przekzała jej informację. Jest ona dziwna i absurdalna, traktuje o sowie i chłopcu. Luther jest zdumiony, bo w tym komunikacie odkrywa tropy prowadzące do sprawy kryminalnej, którą zajmował się przed laty, jako początkujący policjant. Chodziło o śmierć chłopca, którego ulubioną zabawką była właśnie sowa.

      Luther jest na pierwszym stopniu wiary w duchy, bo o tym wszystkim mówił tylko z jedną osobą - z Alice Morgan. Tylko jej zwierzył się z tamtej sprawy. Tylko Alice wiedziała. Jesli zatem także dziewczyna wie, to znaczy że musiała się kontaktowac z Alice.

      Czy duchy istnieją ? No nie. Jednak nie :] Po wnikliwym śledztwie John ustala, że ma do czynienia z przyjaciółką tego zmarłego przed laty chłopca. Mineło 20 lat... To dlatego jej nie poznał. Wtedy była dzieckiem. A teraz chce, żeby Luther dotrzymał słowa i ukarał kobietę, która przyczyniła się, wówczas jako dziecko, do śmierci chłopca, który był jej najlepszym przyjacielem.

      Luthe wywiązuje się z obietnicy. Włamuje się do mieszkania i podrzuca kobiecie paczkę heroiny. Wkłada ją w maskotkę sowy... Potem zawiadamia policję, że dostał cynk i trzeba to mieszkanie przeszukać. Obserwuje z daleka, jak babkę wpyprowadzają w kajdankach.

      Dziewczyna jest zadowolona i wyznaje mu, że o wszystkim dowiedziała się podsłuchując jego telefon. Albo coś w tym guście. Muszę chyba tę ostatnią rozmowę między nimi obejrzeć ponownie :] Tak czy owak, Alice nie żyje naprawdę. I dziewczyna jej nie zabiła. Chodziło jej o to, by Luther dotrzymał słowa danego przed 20 laty.

      Jak chodzi o przyczynę śmierci Alice Morgan : rozwiązanie wciąż przed nami. Aczkolwiek, tak jakoś scenariusz został poprowadzony, że mam wrażenie, iż Neil Cross nie chce wprost jej uśmiercać. Może Ruth Wilson nie mogła zgrać z nimi terminów na tę 4 serię, ale nie wykluczyła udziału w 5 sezonie ?

      W ostatniej scenie John spotyka się z mafiosem, na tym samym moście na ktorym spotykał się z Alice. Zawierają pokój, mafiioso cofa nagrodę za jego głowę, a Luther oddaje mu diamenty jako formę zadośćuycznienia, ale przede wszystkim jako rodzaj ostatecznego porzucenia przeszłości. Już nie wyjedzie do Sao Paulo, skoro Alice nie żyje.

      Tak czy owak, wyszedł bardzo dobry, w sumie 2-godzinny... film kryminalny :]


        • grek.grek Re: "Luther" seria 4 - resume 05.07.16, 11:51
          dzięki, Barbasiu ! :]

          yes, rozmawialiśmy przy okazji opisu 1 odcinka tej 4 serii.
          pomyślałem, że połączę 1 i 2 w "resume" :]

          Idris Elba ponoć wspominał, że jest to pewne [albo bardzo realne], że powstanie 5 sezon, choć ofk najwięcej zależy od finansujących serial producentów, kreatora całego klimatu, postaci i intryg kryminalnych, czyli Neila Crossa, no i zapewne ratingów oglądalności 4 serii :]

          wg mnie - choćby fakt, że nie wyjaśniono w stu procentach, czy Alice Morgan naprawdę nie żyje, stanowi przesłankę do tego, by sądzić, iż 5 seria MUSI powstać :]

          poza tym, te brytyjskie serie są świetnie pomyślane : sezony po 2-3 odcinki, dostatecznie rozwinięte by być ukontentowanym, a jednocześnie na tyle jest ich mało, że apetyt nie maleje, lecz rośnie w miarę jedzenia.

          "Luther" ma już sporą bazę fanów, sądzę że kolejne serie są niemal koniecznością dziejową ;]
            • grek.grek Re: "Luther" seria 4 - resume 06.07.16, 12:10
              och, nie ma za co !, Barbasiu :]

              ha, jest to opinia racjonalna.
              mnie nadal najbardziej podoba się pierwszy odcinek, w którym Luther próbował rozgryźc tajemnicę morderstwa rodziców Alice Morgan, by dojśc do przerażającego wniosku, że to ona ich zabiła, ale nie sposób tego dowieść, na ktore to jego usiłowania ona patrzy z ironią i poczuciem wyższości. No i ta specyficzna chemia, która się wtedy między nimi zawiązuje, bo w gruncie rzeczy - co John konstatuje bez entuzjazmu - są do siebie bardzo podobni. I chyba najlepszy dialog w tym serialu, kiedy ona - taka niewinna na pozór - pyta Luthera : :"Boisz się mnie ?", a
              on, postawny chłop co w policji od dziecka pracuje, odpowiada : "Tak".

              brak Alice Morgan w tym 4 sezonie dał się odczuć, nawet jesli była w nim... duchem ;] jako temat rozmów i dociekań.
              • barbasia1 Re: "Luther" seria 4 - resume 07.07.16, 20:37
                >No i ta specyficzna chemia, która się wtedy między nimi zawiązuje, bo w gruncie rzeczy - co >John konstatuje bez entuzjazmu - są do siebie bardzo podobni. I chyba najlepszy dialog w tym >serialu, kiedy ona - taka niewinna na pozór - pyta Luthera : :"Boisz się mnie ?", a
                >on, postawny chłop co w policji od dziecka pracuje, odpowiada : "Tak".

                Hehe! :)


    • grek.grek 21:50 TVN7 "Brudny Harry" 05.07.16, 11:30
      półfinały Euro jutro i w czwartek, więc chwila oddechu od piłki :]

      w 71 roku "Brudny Harry", to ponoc była sensacja. Pierwszy raz na ekranie pojawił się policjant tak inny od pozostałych, tak bardzo... "brudny" ;]

      nie zamierza przestępcom zakładać kajadanek, woli ich wysyłać na łono Abrahama, i ma do tego niezawodny magnum 44, z którego można słonia ustrzelić.

      wychodzi z założenia, że lepiej jeśli on będzie miał kłopoty z tytułu zlikwidowania bandyty niż sąd albo prokuratora miałyby tego bandytę wypuścić z powodu "braku dostatecznych dowodów' albo za łapówkę.

      czyli, Dziki Zachód i szeryf ;]

      a w tle San Francisco lat 70-tych, te podłużne samochody, moda na dzwony i cała reszta malowniczych obrazków z epoki.

      dobry jest też szwarchcarakter, którego szuka Harry Calahan. Z wyglądu mydłkowaty, a jednocześnie bardzo niebezpieczny fanatyk. na szczęscie jednak - nie przerysowany :]
      • siostra_bronte Re: "najlepsze filmy kostiumowe w historii" 06.07.16, 20:10
        Widziałam :)

        Hasło kino kostiumowe jest dosyć pojemne, ale nie umieściłabym na tej liście np. "Fortepianu". Dominują raczej współczesne tytuły, sięgające w niezbyt odległą przeszłość. Brakuje absolutnych klasyków: "Iwana Groźnego" i "Aleksandra Newskiego", "Ben Hura", "Kleopatry" (ach, te niezliczone suknie Taylor!), jakiegoś filmu Viscontiego, "Barry'ego Lyndona" Kubricka, "Królowej Margot" i wielu innych. Takich, w których kostiumy są naprawdę niezapomniane. Ale tak to jest ze wszelkimi listami. Na szczęście są "Lawrence..." i "Maurice"!!
    • barbasia1 I po Macieju Chmielu - jeszcze lepsza zmiana? ;) 05.07.16, 23:06
      Zmiana w telewizji publicznej. Maciej Chmiel nie jest już szefem TVP 2. Następny Pawlicki?
      Agnieszka Kublik 05.07.2016 16:03


      Maciej Chmiel nie jest już szefem TVP 2. Został przesunięty na stanowisko dyrektora biura handlu TVP. W telewizji od kilku dni słychać i o tym, że z fotelem szefa telewizyjnej Jedynki pożegna się Jan Pawlicki. Chmiel i Pawlicki przyszli na Woronicza wraz z prezesem Jackiem Kurskim.

      [...]
      Chmiel i Pawlicki są związani ze środowiskami tzw. dziennikarzy niepokornych, popierających PiS. Pawlicki wcześniej pracował w TV Republika, Chmiel był publicystą tygodnika "Do Rzeczy".

      Chmiel pytany dziś przez "Wyborczą", czy to prawda, że już nie jest szefem Dwójki, odparł: "Na tym muszę zakończyć tę rozmowę". I się rozłączył.

      Pawlicki w ogóle nie odpowiedział na przesłane mu pytanie.

      Biuro rzecznika TVP również nie odpisała na naszego maila z pytaniem o odwołanie Chmiela. Natomiast magazyn "Press", powołując się na rzeczniczkę telewizji, podaje, że Chmiel od 8 lipca będzie szefem biura handlu TVP. Czasowo zastąpi go Ewa Latkowska. Rzeczniczka stwierdziła również, że Jan Pawlicki nadal pełni funkcję dyrektora TVP 1.

      Dymisja Chmiela ma być związana m.in. z fatalnymi wynikami oglądalności TVP 2. Pod koniec czerwca Dwójka odnotowała historycznie niski wynik - 5,33 proc. (udział tygodniowy, dane Nielsen Audience Measurement przygotowane na zlecenie portalu WirtualneMedia.pl).

      I wylądowała na czwartym miejscu za Polsatem (13,28 proc.), TVP 1 (12,27 proc.) i TVN (9,35 proc.).

      Chmiel obiecywał, że Dwójka będzie nadal "inteligencka, obliczona na kontakt widza z kulturą, sztuką, dobrze zrobionym serialem".

      Misję miała realizować m.in. przywrócona po latach popularnonaukowa "Sonda". Jej wyniki oglądalności są jednak nie najlepsze. Pierwszy odcinek zgromadził 1,34 mln widzów, drugi - 940 tys. Średnia odcinków po trzech tygodniach wynosi 1,03 mln widzów. Wcześniej o tej porze TVP 2 nadawała program publicystyczny "Tomasz Lis na żywo", który przed zdjęciem z anteny w styczniu tego roku gromadził średnio 2,18 mln widzów. Traci też Jedynka pod kierownictwem Pawlickiego. Najgorzej wypadają "Wiadomości" - od stycznia ubyło dziennikowi już niemal 1,5 mln widzów. Jeszcze w styczniu dziennik oglądało ponad 3,7 mln widzów. Teraz średnia to 2,28 mln.

      I tu nie powiodły się próby wskrzeszenia starych programów.

      "Teleranek", który wrócił po sześciu latach do TVP 1, ogląda średnio 333 tys. osób. Wśród widzów najmłodszych - dzieci w wieku od 4 do 14 lat - program ogląda 24 tys. widzów. "Pegaz", magazyn kulturalny, miał po pierwszych odcinkach średnią oglądalność 224 tys. widzów.

      Efekt jest taki, że w pasmach nadawania tych reaktywowanych programów telewizja publiczna przegrywa z konkurencją - TVN i Polsatem.


      wyborcza.pl/1,75398,20354570,leca-glowy-w-telewizji-publicznej-nieoficjalnie-chmiel-nie.html


      • grek.grek Re: I po Macieju Chmielu - jeszcze lepsza zmiana? 06.07.16, 12:03
        dzięki, Barbasiu :]

        jestem zaskoczony !
        plany pan Maciej miał bardzo dobre.

        wg mnie, Pegaz czy Sonda to są pozytywne zmiany. Rzadko oglądam, ale jak już spojrzałem, to wyglądało to ciekawie.

        wg mnie, misja i oglądalność NIE MOGĄ iśc ze sobą w parze.
        Np znakomita [do niedawna :)] radiowa Trójka w najlepszym okresie nigdy chyba nie wychodziła poza 5-8 % słuchalności. Taka jest, stety albo nie, górna granica odbioru programów nieco bardziej ambitnych. I to chyba wszędzie, nie tylko w Polsce.

        dlatego, nie rozumiem tych dziwnych ruchów TVP. zamiast dalej ciąć te wszystkie "gale kabaretowe", telenowele i inne telewizyjne nowotwory, to oni nagle zmieniają kurs i z powodu "mniejszej oglądalności" wyrzucają chirurga.

        media opozycyjne oczywiście krytykują TVP za słabą oglądalnośc, ale to jest wg mnie krytyka nieuczciwa. Krytykujący znakomicie bowiem wiedzą, ze oglądalności i misji nie da się połączyć.

        nowe władze na Woronicza powinny świadomie wyrzucać z ramówki wszystko, co nie nosi śladów misyjności, i niech im nawet spadnie do 4 %. Zawsze będą mogli się obronić : wyrzuciliśmy kicz i tandetę, zrobiliśmy telewizję ambitną, więc czego chcecie : powrotu kiczu i tandety czy jednak zależy wam na ambicjach ? I gotowe, nikt się wtedy nie odezwie.

        a TVP kapituluje chyba przez wskaźnikami, które dla niej powinny być bezwartościowe. Linia obrony powinna brzmieć : telewizja publiczna nie jest od tego, by rywalizować na słupki oglądalności z komercyjnymi, prywatnymi telewizjami. I niech ktoś się przyczepi :]

        "Wiadomości" mają niezdrowy przechył w stronę głaskania rządu i ironizowania z opozycji, ale tak było zawsze. Zauwazyłem jednak, a czasami zdarza mi się oglądać, że przy okazji są teraz bardziej serio. Więcej jest ciekawych tematów ze świata. Wiadomośc" za czasów p. Kraśko przez polowę czasu antenowego zajmowały się jakimś "tematami społecznymi", które polegały na emitowaniu 5-minutowych materiałów interwencyjnych, które bardziej nadają się do programów typu "Uwaga". ze świata pokazywali dwie krótkie wzmianki z infantylnymi konstatacjami.

        wtedy własnie przerzuciłem się na dzienniki w czeskiej telewizji, porzucając na tele-dzienniki znad Wisły :]


        • maniaczytania Re: I po Macieju Chmielu - jeszcze lepsza zmiana? 06.07.16, 20:39
          z tego artykułu widać, że to może nie do końca degradacja ;)
          www.wirtualnemedia.pl/artykul/maciej-chmiel-z-szefa-tvp2-na-wicedyrektora-biura-handlu-jan-pawlicki-pozostaje-na-stanowisku#

          Natomiast z innej beczki - całkowicie zgadzam się z Grekiem w kwestii oglądalności telewizji misyjnej. Co więcej mam śmiałą teorię, że np. niska oglądalność Pegaza nie wynika z tego, że program jest słaby, tylko niestety źle świadczy o naszym społeczeństwie ;) Wystarczy sprawdzić, jakie programy mają największą oglądalność (ułatwię - seriale fabularne oraz te wszystkie "Ukryte prawdy" itp. plus czasem filmy). Nie dziwne więc, że program o kulturze wysokiej, z dyskusjami na temat kondycji kultury i z językiem niepotocznym ;) , nie ogląda się 'lekko i łatwo" (pora zresztą też nie sprzyjała, ciekawe, czy do tej oglądalności wlicza się obejrzenia na VOD, bo znam kilka osób, które właśnie tak oglądały Pegaza ;) ). I mam wielką nadzieję, że jednak telewizja publiczna nie pójdzie w stronę schlebiania tanim gustom.

          Co do Wiadomości - to prawda, że się trochę 'odtabloidyzowały". Ale nie oglądam regularnie żadnych programów informacyjnych, więc nie wiem, czy tak cały czas ;) (tak, znów robię odwyk informacyjno-publicystyczny - dla spokojności ;), jak coś ważnego to i tak się dowiem, z internetu chociażby i patrząc uważnie na źródło).


          --
          Maniaczytania - blog
          • grek.grek Re: I po Macieju Chmielu - jeszcze lepsza zmiana? 07.07.16, 12:24
            celne uwagi, Maniu.

            albo chce się robić ambitną telewizję, więc należy powiedzieć wprost : nie będzie ona masowo oglądana, bo takie mamy czasy, że ludzie wolą inne rzeczy. Albo przejąc się oglądalnością i nie majaczyć, że się chce robić misyjną telewizję.

            tylko nie bardzo wie, gdzie w tym wszystkim jest sprawa nowej ustawy medialnej, wedle której każdy dostanie co rachunek za prąd z doliczonym "abonamentem" :] 20 zł co miesiąc...

            zabawne, że publiczna mogłaby się utrzymać za mniej niż, planowane, 2 miliardy. musieliby tylko zejśc z kosztów produkcji tych tragicznych telenowel, zmniejszyć zatrudnienie o jakieś 60 % [głównie na setkach stanowisk dyrektorów od byleczego] i obniżyć pensje z kosmicznych na przyzwoite.

            wtedy wystraczy jak abonament będzie wynosił 7 zł m-cznie.
            tylko czy bohaterów TEJ zmiany stać na takie poświęcenie, heroizm wręcz ?
            bohaterów zmian za czasów SLD, PO, AWS i innych stać nie było.

            coś mi więc mówi,że i dla tych obecnych takie nadludzkie ofiary bedą ponad siły. Moralne i mentalne ;]

            to w końcu my mamy się poświęcać dla nich, na tym polega demokracja przecież :]
          • barbasia1 Re: I po Macieju Chmielu - jeszcze lepsza zmiana? 07.07.16, 20:58
            >Co więcej mam śmiałą teorię, że np. niska oglądalność Pegaza nie wynika z tego, że program >jest słaby, tylko niestety źle świadczy o naszym społeczeństwie ;)

            Zgadzam się Maniu z Tobą, nowe wydanie Pegaza jest bardzo dobre (choć mogło być nieco dłuższe ). Natomiast broniłabym trochę naszego społeczeństwa. Raz, że przez lata karmiono ludzi tandetną rozrywką i odzywczajano od programów na dobrym poziomie. Dwa, to istotniejsze, kultura wysoka w porównaniu z kulturą popularną zawsze miała zdecydowanie węższy krąg odbiorców.
        • barbasia1 Re: I po Macieju Chmielu - jeszcze lepsza zmiana? 10.07.16, 16:22
          > wg mnie, Pegaz czy Sonda to są pozytywne zmiany.

          Pozytywne zmiany, ale dwa ambitne programy jeszcze wiosny nie czynią, jeszcze nie robią z TVP2 telewizji misyjnej.


          > dlatego, nie rozumiem tych dziwnych ruchów TVP. zamiast dalej ciąć te wszystkie
          > "gale kabaretowe", telenowele i inne telewizyjne nowotwory, to oni nagle zmie
          > niają kurs i z powodu "mniejszej oglądalności" wyrzucają chirurga.

          A ja to doskonale rozumiem, bo wraz z odcięciem tych wszystkich mało ambitnych programów rozrywkowych, showów, telenowel, wszystkiego, co nie nosi śladów misyjności, telewizja straciłaby ogromne rzesze widzów i swoje źródło finansowania- reklamodawców, na czym skorzystałyby natychmiast telewizje prywatne. A w obliczu braku ustawy medialnej dotyczącej finansowania telewizji publicznej byłaby to tragedia. Powiedz, którą telewizję stać na utrzymanie czterech trzech czy nawet dwóch (jednym jest TVPKultura) kanałów misyjnych na dobrym poziomie z oglądalnością wynoszącą 4-8 procent bez porządnych finansów?



            • grek.grek Re: Marcin Wolski - nowym dyrektorem TVP2! 13.07.16, 12:08
              zdaje się, że oni w ogóle nie mają pomysłu na TVP.
              mają pomysł na własną wersję "Wiadomości" [niestety, od 27 lat każda nowa ekipa polityczna, która bierze TVP jako łup wojenny ma swoją własną wersję ogólnopolskiego dziennika, co jest już żenującą prawidłowością], na swoje TVP Info, ale na rozrywce i kulturze, to akurat się niespecjalnie znają, bo z poczuciem humoru i generalnie otwartością światopoglądową i dobrym gustem, to zbyt dobrze tam nie jest.

              wg mnie, sytuacja dojrzała do momentu, w którym Jedynka i Dwójka powinny zostać połączone w jeden kanał. Utrzymywanie dwóch, z których oba nie mają już kompletnie nic do zaoferowania widzowi, jest marnotrawstwem publicznych pieniędzy.

              I ofk wiem, że do tego nie dojdzie :]
              TVP to wielki rezerwuar stołków dla znajomych, kumpli, pociotków i politycznych gąb, które trzeba nakarmić posadkami po wygranych wyborach. Nic się nie zmienia na Woronicza od prawie 3 dekad.

              powiedziałbym, że ci ludzie nie wyszli jeszcze z "komuny", ale nie powiem, bo za "komuny" TVP była brylantem, produkowała najlepsze seriale, filmy, spektakle teatralne, kryminały, ekranizacje literatury, miniatury, nowele. A był jeden kanał, a potem dwa.

              ci ludzie, wsszyscy w polskiej polityce, to jakaś nowa kasta. Nie "postkomuna", nie "sieroty po komunie", ale jakaś kompletnie nowa opowieść. Nawet nie wiem, jak to nazwać, ale wiem że pachnie i wygląda tragicznie źle. Wszystko nafszerowane ideologią, partyjniactwem, mam wrażenie, ze oni wszyscy dają "ciemnemu ludowi" tę papkę, ale sami jej nie oglądają. Sami nie wierzą w to, co serwuję, w te wszystkie prymasy, biskupów, te daty narodowe, smoleńskie tragedie i inne bajdy i klechdy. To jest tak cyniczne towarzystwo, że aż odrażające.

              już Platforma pokazała, a PIS dzielnie kontynuuje, że wcale się tego cynizmu nie wstydzi. Wprost zasuwają : dajemy wam chałe i dno, bo po co marnować pieniądze na lepsze rzeczy ? po co się wysilać ? Przecież ta telewizja ma tylko trwać. Ma istnieć jako alibi dla zwykłego okradania was z pieniędzy.

              widziałas, Barbasiu, widzieliście, Czcigodni, kiedykolwiek listę płac w Telewizji Polskiej ? Bo ja nie :]
              ukrywają swoje płace, jak tajemnicę państwową, bo gdyby wyszły na jaw te stawki, to by ludzi krew zalała i - jestem pewien - narodziłby się jakiś społeczny bunt.

              Nikt nie wie, ile te sitwy zarabiają. I ile taki pan Wolski zarobi na wycieraniu tyłkiem fotela, bo wiarę w to, ze ma on jakiś pomysł na mądrą, ciekawą i atrakcyjną TVP2, to akurat można włożyć między opowieści science fiction.

              Zatrudni zaraz 20-30 kolegów, którzy dotąd się nie doorobili, a przecież tak dzielnie walczyli z postkomuną, czy jak to oni tam teraz nazywają : "hej, ziomale, jest dżobik za dobrą kaskę !" ;]

              Na "dżobiku" wydutkają nas z paru milionów, a potem luźnym tanecznym krokiem wrócą tam gdzie byli, ale z kieszeniami wypchanymi gotówką i bedą się śmiali z nas, frajerów, którzy będziemy bulić na nich dopłacając do prądu, jakby już nie był najdroższy w Europie.

              A że nic nie zmienili ? A że jak zmienili, to na gorsze ? Ktoś ich rozliczy ? Ktoś wyciągnie konsekwencje ? To jakby dać Jasiowi worek kamieni, pokazać szyby domów sąsiadów, pogłaskać po główce i zachęcić : rzucaj, Jasiu, pobaw się, nic ci nie grozi.

              Przepraszam, ze tak obszernie i nerwowo, ale jak widzę tych wszystkich nominatów, te jawne skoki na kasę i to wszechobecne niechlujstwo i cynizm, to momentami odruchowo szukam noża w kieszeni ;]
    • grek.grek odeszli : Andrzej Kondratiuk i Abbas Kiarostami 06.07.16, 11:33
      Andrzeja Kondratiuka zapewne pamiętamy wciąż dobrze z tych surowych, ale pełnych wdzięku i filozoficznego namysłu nad życiem i światem filmów.

      Abbasa Kiarostamiego chyba niespecjalnie puszczali w telewizorach polskich, a i np. na czeskich kanałach też nie widziałem jego filmów. A Wy ?

      a to przecież ceniony reżyser był. "Smak wiśni" to laureat Złotej Palmy AD 1997.
      Może po śmierci zostanie przypomniany w jakiś sposób ?

      film.onet.pl/wiadomosci/abbas-kiarostami-laureat-zlotej-palmy-za-film-smak-wisni-nie-zyje/7m81xr
    • grek.grek TVP Kultura 20:20 "W drodze do Jah" 06.07.16, 11:41
      powtórka :]

      opisywałem z okazji premiery, ale mogliście przegapić :]
      dzisiaj wprawdzie nakłada się na ważny mecz, ale 40 minut zawsze można uszczknąć.

      ciekawy rzut oka na Jamajkę, ojczyznę muzyki reagge i dancehall, słoneczej beztroski, pogrążoną w oparach wesołych dymków, ale i krainę, w której panuje bieda, panoszą się gangi, ogólne bezhołowie, słowem : kraj jaskrawych kontrastów.

      autorzy tego fimu zdają sie na relacje zarówno Europejczyków - muzyków Gentelmana i Alborosiego, którzy osiedlili się na Jamajce i patrzą na nią oczyma wciąz przyjezdnych, którzy kochają ją za pozytywne rzeczy, choć także dostrzegają te negatywne, jak i tubylców, żyjących zdecydowanie bliżej tych negatywnych i zaledwie okraszających sobie codzienne zmagania słońcem, muzyką i wesołym dymkiem; są wśród nich także muzycy, niektórzy po powaznych przejściach.

      najwążniejsze jest to, co mówią ci ludzie, jak myślą i co widzą dookoła siebie; ich refleksje, ale i zdjecia są ciekawe, oddają częściowo specyficzną urodę przedmieść Kingston.


      • odkryjjamajke.pl Re: TVP Kultura 20:20 "W drodze do Jah" 13.07.16, 15:50
        Jeżeli jesteście zainteresowani odkryciem prawdziwego oblicza Jamajki, nie tego z katalogowych zdjęć biur podróży, to zapraszamy na wyprawę razem z Nami!

        W najbliższym sezonie chcemy zrobić wycieczkę objazdową po Jamajce, odwiedzić kilka plantacji i Cannabis Fest w Negril, a także szykujemy się do Reggae Maratonu! Planujemy też świętować Nowy Rok i urodziny Boba Marleya na wyspie, ale dopiero opracowujemy dokładny plan tych wyjazdów ;)

        Tutaj można sprawdzić nasze aktualne wyprawy: odkryjjamajke.pl/wyprawy-jamajka/wyprawy-dookola-jamajki/
    • grek.grek 1 półfinał Euro : Portugalia-Walia 06.07.16, 11:48
      wracamy na boisko ! ;]
      i to na 3 kanałach : TVP1, Polsat i CT4
      21:00, dla formalności ;]

      stawialiście na taki półfinał ?

      na moje oko, to zestawienie wygląda nieco sensacyjnie. nie bardzo sensacyjnie, ale mimo wszystko, kto by się spodziewał, ze Francja, Włochy, Niemcy i Hiszpania utkną w jednej połówce drabinki, a Belgia sobie nie poradzi [tak, wiem - obrona im się posypała :) - ale mimo wszystko...] ?

      na kogo stawiacie ? jak typujecie ?

      ja to nawet odwagi nie mam, bo co postawię to na odwrót wychodzi i nie chciałbym żadnemu z zespołów dokładać zmartwień ;]

      w sumie, trudno powiedzieć na co stać naprawdę tę Portugalię ? na ile ta dyscyplina taktyczna jest dla nich wyznacznikiem podejmowanych decyzji, a na ile gotowi są zmienić się w dynamiczny ofensywny zespół ?

      Walia nie skorzysta z kluczowego gracza drugiej linii Aarona Ramseya, co pewnie da się odczuć. Ale z drugiej strony, wydaje się, że ten zespół ma taki entuzjazm, wiarę w siebie i solidną defensywę, że stać ich wciąż na wiele.

      wg mnie, będzie 2-1, ale nie mam pojęcia dla kogo.
      Wy mi powiedzcie :]
    • siostra_bronte "Nietolerancja" 06.07.16, 20:19
      Jutro w Kulturze o 15.15. Wyzwanie dla widza, bo to bite 3 godziny, ale i kawał historii kina, który trzeba znać. Ze względu na fatalną porę liczę tylko na Greka :)
              • grek.grek Re: "Nietolerancja" 09.07.16, 11:20
                :]]

                Siostro, tylko co ja mógłbym takiego napisać o filmie, czego Ty nie ujęłaś w swoim znakomitym opisie i w dyskusji później ? :]

                niemniej, będę się starał, a może po prostu napiszę o swoich wrażeniach po seansie [?]
                spróbuję jutro obejrzeć. Wygląda mi ten termin na dogodniejszy :]


                • siostra_bronte Re: "Nietolerancja" 09.07.16, 13:49
                  Dzięki!!

                  Ale co to była za dyskusja, jeżeli tylko ja oglądałam ? :)

                  No, ale właśnie chodzi o Twoje wrażenia! Fabuły już nie musisz dokładnie opisywać :) Może Twoja opinia nie będzie tak entuzjastyczna? Nic nie poradzę, uwielbiam Leana. Z każdego kadru jego filmów mistrzostwo dosłownie bije po oczach :) Tu nie ma przypadkowych czy niepotrzebnych ujęć, każdy szczegół jest dopracowany i Lean wie co chce pokazać. Tworzy fikcyjne światy, ale tak realistyczne, że wierzy się w nie bez żadnych zastrzeżeń. Życzę miłego seansu!
                  • grek.grek Re: "Nietolerancja" 09.07.16, 15:55
                    trochę rozmawialiśmy opierając się na materiale zadanym :]]
                    ale zgadzam się w pełni z Tobą, że indywidualny odbiór filmu może być nieco inny niż odbiór
                    znakomitego, sugestywnego opisu. Tak czy owak, czytałem Twój opis z największą przyjemnością i mam nadzieję, że film po prostu mu... dorówna swoją energią, ekspresją i plastycznością :]

                    Siostro, czekam na jutrzejszy seans z największą niecierpliwością !

                    notatnik przygotowany, melduję pełną gotowość na pokładzie ! :]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka