Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 10 (vol. 96)

  • grek.grek 14.10.18, 10:53
    przypadek "Szczęk" - wybitny, ponadczasowy, kultowy oryginał, pod ktory dokręca się kolejne sequele, nie mające z nim nic wspólnego, żerujące wyłącznie na atrakcyjnym tytule.

    film Williama Friedkina, to absolutne mistrzostwo, a ten, i inne, dokrętki, suplementy, prequele i inne wynalazki, niestety nie są w stanie odtworzyć nawet w minimalnym stężeniu atmosfery i zmysłowej estetyki pierwowzoru,

    wypada polecić głównie zagorzałym fanom gatunku.
  • grek.grek 14.10.18, 15:01
    ... Wszyscy !, Czcigodni ! :]

    pozdrowienia niedzielne dla Was, gdziekolwiek przebywacie, cokolwiek Was zajmuje i pochłania w tym czasie ! :]

    do rychłego spotkania ! :

    www.youtube.com/watch?v=qyKf8OUCMmA
  • grek.grek 14.10.18, 15:04
    bądź zdrowa !

    do szczęśliwego spotkania ! :] :

    www.youtube.com/watch?v=0lwhbhH8SYw

  • grek.grek 15.10.18, 09:46
    dwóch braci przybywa do Tajlandii. Starszy jest mistrzem muay thai i stoczyć ma tutaj pojedynek z miejscowym zawodnikiem.

    kończy go jako inwalida, bo przeciwnik okazuje się być psychopatą, żądnym wysłania rywala na wózek.

    młodszy brat chce się zemścić i rozpoczyna więc treningi u mieszkającego za miastem mistrza, by przygotować się do walki.

    banalna fabuła, jak to w filmach z Van Dammem ;], ale nieźle pokazany Bangkok, złośliwy, ale sympatyczny stary tajski mistrz od karate - też w dobrym guście filmowym, a w całej tej historii nie tyle chodzi o ciosy i kopniaki z półobrotu, co o przekazanie wiedzy, że karate do droga duchowego samodoskonalenia. Przynajmniej w teorii ;]
  • grek.grek 15.10.18, 09:54
    niedole dziecięcej doli/

    bohater ma 10 lat i musi sobie radzić sam : ucieka z domu dziecka, w rodzinnym domu jest matka, ale podpita i z młodszym kochankiem; miejscowe dzieciaki ganiają go całą zgrają, więc musi przed nimi uciekać; no i zmuszony jest do znalezienia sobie lokum [na starej łodzi] i zarabiania pieniędzy na jedzenie [wyszukuje i sprzedaje złom].

    mieszkając na tej łodzi, barce, poznaje dwie dziewczynki z domu nieopodal. Porządna, i chyba zamożna, rodzina z klasy średniej; starsza, ładna jak księżniczka, staje się obiektem jego zakochania, niedostępna i do podziwiania; młodsza, taki "skrzat" trochę, zostaje jego przyjaciółką, odwiedza go, przynosi jedzenie, pomaga ile może.

    momentami wzruszające, realistyczne, dobrze zagrane dziecięce role, co w takim przypadku stannowi połowę sukcesu. Tę większą.

    reżyseruje Dorota Kędzierzawska.
  • grek.grek 15.10.18, 09:59
    no proszę, zaczęło się od filmu, który został hitem bożonarodzeniowych ramówek, a tutaj juz czwarta odsłona i to z rosnącym budżetem, wykraczającym ponad 100 mln zielonych prezydentów.

    znów policjant Mac Clane wychodzi z siebie i staje obok, żeby pokonać terrorystów, którzy zagrażają całemu światu, czyli Ameryce ;]
  • grek.grek 15.10.18, 10:04
    treść wydaje sie oczywista.

    za poprzednich rządów PIS w telewizji publicznej teatr zdominowały dość naiwne i jednostronne czytanki IPNowskie, teraz wracamy chyba do tamtych mało interesujących praktyk ?

    znów okupacja, komuna, patriotyczne murmurando, księża, żolnierze wyklęci, śmierć za ojczyznę, co w sumie tworzy zestaw tematów, z których można wykonać coś ciekawego i wciagającego, ale w tym przypadku wcale nie o to chodzi.
  • maniaczytania 15.10.18, 21:02
    ja bym się nie zgodziła z tym, że to mało interesujące praktyki, to po pierwsze. A po drugie repertuar teraz jest podyktowany głównie tym, że mamy szczególny rok ;)

    --
    Maniaczytania - blog
  • grek.grek 16.10.18, 09:45
    zapewne masz rację, Maniu; choć, te spektakle o bohaterach są z reguły, wg mnie, dośc jednostronne, zazwyczaj prezentują zero-jedynkowy świat i bohaterów, na których mucha nie siada ;]

    na czym polega szczególność tego roku, Maniu - rocznica ? patronat ? przyznam, że trochę w lesie jestem, jak chodzi o takie rzeczy :]
  • maniaczytania 21.10.18, 12:03
    "na czym polega szczególność tego roku, Maniu - rocznica ? patronat ? przyznam, że trochę w lesie jestem, jak chodzi o takie rzeczy :]"

    Oj, Greku, Greku - 100 lat ;)

    --
    Maniaczytania - blog
  • grek.grek 21.10.18, 12:26
    ach TO ! aaa ! wstydzę się ! :]]

    dzięki, Maniu, naprowadzanie mnie na rocznice, to jak naprowadzenie radzieckich czołgistów na cel ;], ale udało się ! ;]

    no prawda... 100 lat minęło, yes :]




  • grek.grek 16.10.18, 09:55
    wg Słowackiego.

    w tle historia, konfederacja barska, zmierzch Polski magnacko-monarszej, a narodziny demokracji i republiki, czyli dokładnie odwrotnie do dzisiejszej sytuacji.

    a ksiądz, jak to u nas, bohaterem jest bez skazy.

    nie macie wrażenia, że TVP reaguje na spektakularny sukces "Kleru" ? ;] nie może zapchać całego programu figurkami bohaterskich księży, bo od tej ostentacji ludziom bezpieczniki by sie spaliły, ale na ile może, na tyle działa ;]

    zapominają tylko, że te bohaterskie postawy jednych nie znoszą patologii innych, a poza tym, opowieści te dotyczą dość odległej przeszłości.
  • mala_ciekawostka 16.10.18, 12:31
    To prawda, że u nas ksiądz czy ogólnie kościół jest zawsze bez skazy. Ktoś kiedyś napisał (już nie pamiętam gdzie to czytałam), że Polakom zamiast "Ojca Mateusza" przydałoby się obejrzenie "Sióstr Magdalenek". Dużo w tym racji.
  • grek.grek 17.10.18, 09:29
    celna uwaga !

    tradycja odgrywa ciągle ważną rolę, no i... trudno tego księdza zamienić na przedstawiciela jakiejś innej organizacji działającej w "branży" ;], więc tak jakoś ludzie wybaczają albo co najgorsze uczą się żyć z akceptacją pewnych nadużyć, mimo że koniec końców bezkarnośc rozzuchwala i finał jest taki, jak to widzimy w tym momencie, nieprawdaż ?
  • mala_ciekawostka 17.10.18, 18:08
    Oj tak, masz rację.
  • grek.grek 18.10.18, 09:34
    :]

    na szczęście, zawsze jest Ojciec Mateusz w telewizji : jeździ na rowerze, dla każdego ma dobre słowo, gra w szachy i kryminały rozwiązuje - ideał ! :]

  • mala_ciekawostka 18.10.18, 17:14
    Dokładnie, a przydałyby się w tv właśnie te "Siostry magdalenki", oj przydały...
  • grek.grek 19.10.18, 09:51
    zdecydowanie zgadzam się z Tobą. Chętnie sam bym obejrzał, nie miałem jeszcze okazji.
  • mala_ciekawostka 19.10.18, 16:58
    Ja widziałam tylko fragmenty, ale planuję kiedyś obejrzeć w całości. Myślę, że warto.
  • grek.grek 20.10.18, 09:20
    zdecydowanie masz rację ! wszystko, co poszerza horyzonty, powiększa zasób wiedzy, no i - otwiera oczy, bo w końcu do niedawna jakoś tak mało wiedzieliśmy, co tam się za murami szacownej instytucji dzieje - ma swoje znaczenie i wartość.

    może któraś z otwartych telewizji pokaże ten film ?
  • mala_ciekawostka 20.10.18, 17:22
    Dokładnie tak.

    Też na to liczę.
  • grek.grek 21.10.18, 09:35
    :]

    może ktoś się odważy, dzisiaj już nie będzie to świętokradztwem ;]
  • mala_ciekawostka 21.10.18, 09:42
    Właśnie:)
  • grek.grek 21.10.18, 09:50
    o yes ! :]

    cześć, Mała Ciekawostko ! :]

    jakie nastroje w... wyborczą niedzielę ? :]
  • mala_ciekawostka 21.10.18, 09:52
    Cześć:)

    Pozytywne;)
  • grek.grek 21.10.18, 10:09
    witaj :]

    cieszę się :]

    zabawne, że samo to wyjście i głosowanie, to żaden wysiłek, zwłaszcza kiedy termin jeszcze odległy ;] - ale jak już przychodzi do rzeczy, to nagle robi się z tego procedura niemal opresyjna, której wcale nie mam większej ochoty realizować i muszę się odwoływać do poczucia obywatelskiego obowiązku ;]

    u Ciebie też tak to wygląda czy jednak bardziej entuzjastycznie i bezproblemowo ? :]
  • mala_ciekawostka 21.10.18, 10:12
    Dla mnie jest to bezproblemowe;) Czy entuzjastyczne? Sama nie wiem;))
  • maniaczytania 21.10.18, 12:04
    mala_ciekawostka napisał(a):

    > Dokładnie, a przydałyby się w tv właśnie te "Siostry magdalenki", oj przydały...

    Przypomnę tylko, ze to w TVP była np. "Tajemnica Filomeny"


    --
    Maniaczytania - blog
  • mala_ciekawostka 21.10.18, 12:19
    Mam nadzieję, że "pójdą za ciosem" :)
  • grek.grek 15.10.18, 10:06
    jak powstawały i dlaczego autorom nie udało się ich skończyć.

    to może być zajmujący dokument.

    mowa ma być m.in o powieściach Dickensa, Jane Austen i Colridge'a.
  • grek.grek 16.10.18, 10:02
    pamiętam jak przez mgłę. glównie Jerzego Bińczyckiego w głównej roli.

    reżyseruje Andrzej Konic.

    emerytowany oficer żeglugi śródlądowej, po dekadach podróży po morzach i oceanach, zawija do portu, czyli wraca do domu.

    spotyka rodzinę, której nie poznaje; świat, który jest obcy; ludzie gonią tutaj za pieniędzmi, rzeczami, myślą tylko o sobie, jest to rzeczywistość zupełnie niezachęcająca i przykra dla dawnego wilka morskiego.

    przewrotny chyba tytuł, bo jakoś nie pamiętam, by główny bohater odnalazł tytułowe szczęście, w tej tzw.ojczyźnie.

    czy pamiętacie ten film, Czcigodni ?

    z dzisiejszej perspektywy można go odczytać jako, chyba ?, spóźnioną krytykę epoki gierkowskiej.
  • grek.grek 16.10.18, 10:13
    no proszę, czyli "Nieśmiertelny" doczekał się już, co najmniej, trzech sequeli ;]

    oryginał byl świetny : główny bohater, szkocki góral z XIII wieku, zdobył jakimś trafem nieśmiertelność, której co jakiś czas musi bronić przed podobnymi sobie farciarzami, gdyż "pozostać może tylko jeden", a pojedynek rozstrzygnięty zostać musi przez dekapitację ozdobnym mieczem.

    w Nowym Jorku, współcześnie, na trop Conora Mc Leoda trafia pewna dziennikarka, nawiązują romans, ale w ślad za nią idzie policja, a przede wszystkim - kolejni przeciwnicy; w wątkach wspomnieniowych Mc Leod opiewa postać swojego mentora, który nauczył go jak żyć z tym piętnem, jak władać białą bronią, jak cieszyć się nadmiarem czasu.

    Nie nauczył go tylko jak znosić utratę bliskich, gdy oni starzeją sie i umierają, a samemu pozostaje sie pięknym i młodym.

    ale to był oryginał, który, na dodatek, miał charakterystyczną barwę kina 80s :]

    już druga "część" była wątpliwej jakości, a teraz jest "Nieśmiertelny 4", czyli raczej skromne nadzieje na kino równie wciągające, co 15 lat wcześniej [jest z 2000 r.], ale... kto wie ?

    w głownej roli ten sam co zawsze - Christopher Lambert.


  • grek.grek 16.10.18, 10:26
    thriller z aspiracjami, ale czy wybitny - sami oceńcie :]

    Lisa, kierowniczka hotelu na Florydzie, wraca samolotem z pogrzebu babci. Poznaje sympatycznego pana na fotelu obok, nawiązują znajomość, Lisa cieszy się z niej, bo raz, że po pogrzebie potrzebuje innej perspektywy, a dwa : boi się latać samolotem, więc przyda się ktoś, kto odciągnie jej uwagę od ciągłego myślenia o możliwej katastrofie.

    o ironio ! dość szybko miły kolega zamienia jej nadzieje w koszmar, wyznaje jej kim jest, jakie ma plany i do czego Lisa jest mu potrzebna. No i to jest dla niej wstrząs. Szybko jednak musi się pozbierać, bo od niej zależy życie nie tylko własne.

    dobry duet Rachel Mc Adams & Cillian Murphy, fabuła poza pewien schemat nie wykracza, choć sama intryga jest nieźle wymyślona, suspens - no wlaśnie, czy suspens jest tutaj wysokiej klasy ? A reżyseruje sam Wes Craven.
  • grek.grek 16.10.18, 11:02
    kult ! :]

    Billy żyje z naciągania cwaniaków : przychodzi na boisko koszykarskie, udaje naiwnego, a potem staje do pojedynku rzutowego na pieniądze i pokazuje kim jest naprawdę : wyborowym strzelcem, który jak już celuje, to trafia bez pudła.

    Sidney to taki sam cwaniak, udaje zgrywusa i pajaca, ale w sercu jest zimnym killerem, który niejednego śmiałka puścił już w skarpetach.

    pewnego pięknego dnia na Venice, LA ;], Billy naciąga Sidneya, a Sidney wpada na pomysł, że mogliby stworzyć niezawodny duet i razem naciągać wiekszych frajerów niż oni sami ;]

    Billy ma dziewczynę, Glorię, ktora całymi dniami pożera encyklopedie, zdobywając wiedzę potrzebną do wygrania w wymarzonym teleturnieju VaBanque, i oboje muszą oglądać się za siebie, gdyż ścigają ich egzekutorzy od mafiosa, któremu Billy winny jest pieniądze.

    co tu jest ciekawego ? :] Billy jest bialy, Sidney czarny, a Gloria - latino :] koszykówka na wesoło, ale i śmiertelnie serio, słońce Kalifornii, deptaki Venice, boiska Venice ! ;], w ogole koloryt miejscówek jest świetny, podobnie ludzi ;], muzyka Hendrixa, no i niekończące się przekomarzania, swary i kłótnie głównych bohaterów, zahaczające także o ich kolor skóry, ale tutaj idące raczej w kierunku skojarzeń sportowych i mentalnych [Billy : "Biały najpierw chce wygrać, a potem popisać się, czarny woli się popisac, nawet kosztem zwycięstwa", Sidney : "To najgłupsza rzecz jaką w życiu słyszałem !"; Billy "Nie wkładam piłki z góry do kosza, bo to nie jest potrzebne do wygrania meczu", Sidney : "Billy, powiem to powoli i wyraźnie : nie wkładasz, bo biali nie umieją skakać, i już"], a i muzycznych [Billy włącza w samochodzie muzykę Hendrixa, na co Sidney : "Co to jest ?!", Billy : "Jimmy Hendrix", Sidney : "I tobie się wydaje, że go słyszysz ?", Billy "A co własnie robię ?", Sidney : "Jak każdy biały : słuchasz Hendrixa, ale go nie słyszysz", a za chwilę Gloria pokazuje Sidneyowi okładkę płyty Hendrixa, na której jest zdjęcie całego zespołu i jest na nim Hendrix, jedyny czarnoskóry, w otoczeniu samych białych muzyków ;)].

    duet Woody Harellson & Wesley Snipes to już kult !

    no i dobrze grają, jak na aktorów ;]
  • grek.grek 16.10.18, 11:25
    * no i dobrze grają, jak na aktorów ;]

    dobrze grają w kosza, rzecz jasna ;]
  • grek.grek 16.10.18, 11:07
    musical z piosenkami Beatlesów, akcja umieszczona, a jakże, w latach 60-tych, a jej treścią jest podróż młodego Brytyjczyka do Ameryki, celem odnalezienia ojca; na miejscu bohater spotyka hippisów, w tle wojna w Wietnamie, rewolucja obyczajowa, walka o prawa mniejszości i inne składowe ikonograficznego portretu epoki Woodstock.

    nominacje do Globów i Oscarów.


  • grek.grek 16.10.18, 11:19
    niezły horror !

    intryga grozy polega na tym, że na przyjęciu rodzinnym z okazji urodzin ojca, pęka nagle lustro, a potem wszyscy uczestnicy tego spotkania doświadczają metamorfozy : w ich domach albo przypadkowych innych miejscach też zaczynają pękać lustra, co okazuje się być otwarciem bramy do innego wymiaru, z którego przybywa energia tworząca sobowtóry bohaterów, a te oczywiście dąża do wyeliminowania oryginałów. W efekcie ludzie wyglądają jak zawsze, ale zachowują się jak marionetki pozbawiona emocji.

    niby nie nowy motyw w kinie, ale tutaj nieźle zaprezentowany, minimum efektów specjalnych, bardzo dobre zdjęcia, z wieloma scenami w ciemnych pomieszczeniach, z jednym aktorem/aktorką na planie, skutkiem czego dialogów jest mało, z powodzeniem zastępuje je spora ilość sugestywnej, dyskretnej muzyki, dźwięków i oczekiwania na coś, co poderwie z fotela, a co nie zawsze następuje, przez co udaje się osiągnąć efekt dodatkowego zagęszczenia atmosfery.

    dobry film !
  • grek.grek 16.10.18, 11:24
    zapowiadany przez Manię :]

    milioner przewozi samolotem kolekcje sztuki i gości jadących na otwarcie jego prywatnego muzeum. Samolot przejmuje grupa terrorystów-złodziejaszków, którzy chcą położyć łapę na jego bezcennych zbiorach.

    co za obsada ! : James Stewart, Jack Lemmon, Olivia de Havilland.

    dzisiaj taki film alarmowałby o zagrożeniu powielaniem schematów, ale w 1977 gatunek filmów kidnaperskich nie był z pewnością tak ograny, pytanie : czy jego ówczesna świeżość da sie jakoś dzisiaj odczuć ?
  • grek.grek 17.10.18, 09:51
    filmy Zanussiego ostatnio mają wzięcie w Kulturze i Historii.

    "Kontrakt" opowiada o ceremonii ślubno-weselnej, podczas której swój związek legalizują dzieci lekarzy i partyjnych kacyków, a która zamienia się w dramat, kiedy to panna młoda ucieka, pan młody rusza na jej poszukiwania, a całe towarzystwo gości weselnych w ogóle się tym nie przejmuje, tylko czym prędzej przystępuje do załatwiania własnych interesów i interesików.

    film z 1980 roku, zapewne piętnujący wypaczenia epoki gierkowskiej, kiedy trwała konsumpcja na kredyt, co do dzisiaj wielu wspomina z rozrzewnieniem :]
  • grek.grek 17.10.18, 09:59
    przy "Ojcu..." - "Żona" dzisiaj nie będzie dziś chyba pierwszym wyborem filmowym :]

    ale jesli, to żadna strata, a świetny zysk. Film jest bardzo dobry.

    główna bohaterka jest żoną przykładną, gospodynią, dobrą matką, panią domu, a jej mąz robi biznesy. Dnia pewnego, podczas sprzątania, pani żona znajduje kasetę video z jakimś rodzinnym eventem, ogląda ją z sympatią, i odkrywa nagle, że na taśmie jest coś jeszcze - film z egzekucji jeńców wojennych, w której bierze udział jej mąż, dawny wojskowy, a cała rzecz odbywa się podczas wojny domowej. Jednocześnie w telewizji coraz więcej mówi się o rozliczaniu zbrodniarzy wojennych.

    I pani żona staje przed niesłychanie trudnym wyborem : zadenuncjować własnego męża - który zawsze był dla niej dobrym i kochającym partnerem - i rozłożyć własne, komfortowe, przyjemne całkiem życie, czy też zniszczyć taśmę, udać że nic się nie stało i spróbować zapomnieć o całej sytuacji ?

    bardzo dobry film rozliczeniowy, co ciekawe zrealizowany i wyprodukowany przez filmowców z Serbii, Bośni i Chorwacji razem.

    wnikliwa psychologia, świetna aktorka w głównej roli [Mirjana Karanovic], która jednoczesnie jest reżyserką tego filmu, interesujacy scenariusz, właściwie nie ma tutaj słabych punktów.
  • grek.grek 17.10.18, 10:04
    rach-ciach-ciach, przeciwnika-połknął-strach ! ;] takie dawne zaklęcie kung fu, tylko dla wtajemniczonych ;]

    bo to film o kung fu. Akcja rozgrywa się na początku XX wieku w Chinach, a fabuła opowiada o rywalizacji między dwiema szkołami karate, oczywiście rywalizacji honorowej i wedle zasad. Chyba :]
  • grek.grek 17.10.18, 10:11
    dwóch agentów CIA darzy uczuciem tę samą panią, poznaną w sieci. Muszą rozstrzygnąc w bratobójczym starciu, ofk na wesoło, kto będzie mógł się z nią umówić, no bo przecież nie mogą ścigać się o jej względy równolegle ! ;]

    No i można przypuszczać, że skoro bohaterowie są z CIA, to akcja w którymś momencie musi się usensacyjnić ? ;]

    Tom Hardy, Chris Pine & Reese Whiterspoon, scenariusz m.in Simona Kinberga, autora "Sherlocka Holmesa" Guya Ritchie'ego oraz licznych "X menów"; zdjęcia Russella Carpentera, który fotografował "Titanica" tutaj nie będzie miał do dyspozycji efektownej atrapy liniowca, ale Reese Whiterspoon, to też wdzięczny obiekt dla kamery :]
  • grek.grek 17.10.18, 10:13
    dokument na podstawie reporterskich książek o Czechach, czy raczej jeszcze Czechosłowacji ?, autorstwa Mariusza Szyczygła.

    oczywiście - znakomita propozycja !,ale dziś chyba jednak Dzień "Ojca" ;], prawda ?

    może "Gottland" doczeka się powtórki, oby ! koniecznie :]
  • grek.grek 18.10.18, 09:47
    oglądałem chyba kiedyś :]

    jaka urocza historia !

    pan o wyglądzie i manierach intelektualisty, odwiedza co roku, podczas wakacji, ten sam pensjonat nadmorski. W sposób dyskretny i staromodny poszukuje, przy okazji wypoczynku, kandydatki na partnerkę, może nawet żonę.

    taką panią mogłaby być Zuzanna, która pojawia się w tym ośrodku nader często, ale nawet przy pomocy pań z pensjonatu, starania bohatera pozostają bez skutku.

    Zuzanna preferuje towarzystwo krzepkiego ratownika.

    I, z tego co pamiętam, bohater opuszcza pensjonat, kiedy pojawiają się pierwsze oznaki nadchodzącej jesieni i końca sezonu; cóż, wróci tutaj za rok, z tymi samymi nadziejami :]

    Czesław Wołłejko jest w głównej roli, są też Beata Tyszkiewicz i Barbara Krafftówna, dominuje atmosfera leniwego lata i rzeczywistości cokolwiek już minionej, zwłaszcza jak chodzi o maniery i elegancję.

  • grek.grek 18.10.18, 09:55
    no to jest zabawne... ;]

    pan Stallone grał w 6 już filmach boksera Rocky'ego, pan De Niro - wystąpił w roli pięściarza w "Wściekłym byku". I teraz ktoś postanowił ich obu zaangazować do ról bokserów w jednym filmie ';]

    grają mistrzów ringu przebywających na emeryturze, którzy mają okazję stanąć do pojedynku rozstrzygającego o tym, który z nich jest lepszy. Wcześniej się nie udało, dopiero teraz, jak już pewnie wnuków się doczekali.

    I zdaje się treningi, przygotowania oraz sama walka w ringu są treścią filmu.

    sukcesu komercyjnego nie było, inwestycja 40 mln spaliła na panewce, jak widać nie wszystko widownia może zaakceptować ;]

    ale - vox populi nie zawsze musi być vox dei, więc może jednak jest to niezły film, jak mawiał klasyk : w nawet najmniej udanym filmie jest jedna scena, jeden moment, jeden kadr nawet, który wart jest obejrzenia, koniec końców : każdy seans jest coś wart, ma znaczenie i sens :]
  • grek.grek 18.10.18, 10:10
    powtórkowo, ale mam nadzieję, że dla choć części z nas - premierowo :]

    klasyka noir w reżyserii Otto Premingera, wspaniały film !

    fabuła kręci się wokół postaci tytułowej Laury, w sprawie zabójstwa której śledztwo prowadzi detektyw. Wypytuje o nią ludzi, którzy ją znali, typując podejrzanych : prostolinijnego zamożnego Carpentera i błyskotliwego dziennikarza Lydeckera, tworząc we własnej wyobraźni jej osobowościowy portret, a że dysponuje także jej fotografią - może nawet zaczyna tę postać darzyć uczuciem.

    A potem następuje niesamowity twist :]

    "Klasa, elegancja, ogólny poziom kultury, elegancja garniturów i sukien", o których pisała w recenzji Siostra, a które tak wyróżniają te dawne filmy, do tego kapitalnie poprowadzona historia kryminalna, noir w pełnej krasie, interesujące, niejednoznaczne postaci, a także "emocje kłębiące się wokół Laury", co podkreśliła Siostra. oto sceneria tego filmu, wybitnego w swoim gatunku, i w ogóle : najwyższej klasy.

    świetne role : Clifton Webn, Vincent Price, Dana Andrews oraz Gene Tierney, wszyscy prowadzeni pewną ręką wybitnego reżysera.

    znakomity seans !


  • grek.grek 18.10.18, 10:16
    ryzykowne, bo wszystko sugeruje, że to jest film podpinający się pod świetny oryginał z 86 roku. Potem zresztą ten oryginał doczekał się średnio udanego sequela, więc na wszelki wypadek ta wersja ma podtytuł ;]

    znów chodzi o to samo : noc, odludzie, para zabiera do samochodu autostopowicza, który okazuje się mordercą i chce ich wysłać do krainy wiecznych łowów.

    udaje im się wyjść cało z pierwszego ataku, ale kiler nie odpuszcza i przeradza się w to w makabryczne podchody.

    A jakby tak puszczano zakurzone już nieco, a przecież świetne, oryginały zamiast tych prób naśladownictwa ?

    zamiast "Nieśmiertelnego 4" - oryginał, zamiast "Autostopowicza z podtytułem" - oryginał bez podtytułu ;], itd. Byłoby znacznie lepiej dla widza i dla ogólnej jakości ramówki.
  • grek.grek 18.10.18, 10:25
    to zdaje się sequel oryginału duńskiego ? dlaczego znów nie mamy do czynienia z pierwowzorem ? ;] ech ! heh.

    jeden brat jedzie na wojnę w Afganistanie, na miejscu zostawia żonę i dzieci. W tym czasie z więzienia wychodzi drugi brat.

    kiedy ten pierwszy ma wypadek na służbie, trafia do niewoli i zostaje uznany za zmarłego - wdowa z drugim bratem zbliżają się do siebie i drugi brat zastępuje pierwszego w roli męża i ojca.

    I wtedy... zaginiony i uznany za zmarłego - odnajduje się i wraca do domu.

    oryginał reżyserowała [i współtworzyła scenariusz] Susanne Bier, ten remake zrobił Jim Sheridan, który ma na koncie "Moją lewą stopę" czy "W imię ojca", wybitne dramaty w Danielem Day-Lewisem, co chyba dobrze wróży.

    no i obsada jest wyborowa : Natalie Portman, Jake Gyllenhaal, Tobey Maguire, Sam Shepard.


  • maniaczytania 21.10.18, 14:14
    nie 'sequel', tylko 'remake' ;)

    --
    Maniaczytania - blog
  • grek.grek 21.10.18, 14:59
    yes :] dzięki, Maniu :]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.