Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2019 - 5 (vol. 103)

01.05.19, 08:46
Dzień dobry w maju, jednym z najładniejszych miesięcy w roku.

--
"Pomyślę o tym jutro"
Edytor zaawansowany
  • grek.grek 01.05.19, 09:27
    maniaczytania napisała:

    > Dzień dobry w maju, jednym z najładniejszych miesięcy w roku.
    >
    Witaj, Maniu ! :]

    Witajcie, Czcigodni ?

    majowy utwór okolicznościowy, wprawdzie na Trzeciego, ale i Pierwszy chyba też się nie obrazi, prawdaż ? :] :

    www.youtube.com/watch?v=s4Z4kjB6KmY
  • grek.grek 01.05.19, 09:31
    oczywiście, według powieści Elizy Orzeszkowej, którą kazali czytać w szkole, przez co później trudno było z ochotą sięgnąć po tę świetną literaturę :]

    Mieliśmy chyba film pełnometrażowy, a tutaj jest serial - z 1986 roku. Reżyseruje Zbigniew Kuźmiński.

    Grają : Iwona Katarzyna Pawlak, Adam Marjański, Marta Lipińska, Michał Pawlicki, Janusz Zakrzeński.

    voila ! w sam raz na 1 maja :]


  • grek.grek 02.05.19, 09:49
    grek.grek napisał:

    > oczywiście, według powieści Elizy Orzeszkowej, którą kazali czytać w szkole, pr
    > zez co później trudno było z ochotą sięgnąć po tę świetną literaturę :]
    >
    > Mieliśmy chyba film pełnometrażowy, a tutaj jest serial - z 1986 roku. Reżyseru
    > je Zbigniew Kuźmiński.
    >
    > Grają : Iwona Katarzyna Pawlak, Adam Marjański, Marta Lipińska, Michał Pawlicki
    > , Janusz Zakrzeński.
    >
    > voila ! w sam raz na 1 maja :]


    szybka piłka, jak to mówią ;] wczoraj dwa odcinki, dzisiaj dwa i czekamy na następny serial od poniedziałku :]
  • grek.grek 01.05.19, 09:43
    Sztandarowy film tzw. kina moralnego niepokoju, interesujące że do dzisiaj aktualny, ba - może nawet dzisiaj jeszcze bardziej, co by mogło sugerować, że usterki w mechanizmie działania dawnego tzw. złego systemu, w tym tzw.dobrym urastają do rangi głównych zasad okreslających rzeczywistośc. To dopiero odczytanie by było, nieprawdaż ?

    główny bohater zajmuje się konferansjerką podczas dansingów i rautów. Nie tyle marzy, bo to chyba zbyt szlachetne określenie, w tej sytuacji, ile ma ambicję poprowadzić największy bal w mieście [na jakąś okoliczność specjalną]. Nie jest jednak pierwszym kandydatem w kolejce, a przeciwnie : znajduje się na końcu listy. I zdaje sobie sprawę z tego, ze nie zdązy poprawić swojej pozycji zawodowej na tyle, by zdążyć przed terminem. Może za to liczyć na łut szczęścia oraz duży ładunek dynamiki w pozbywaniu się konkurencji. Wykorzystuje każdą informację, okazję, własny pomysł, by przesunąć się w górę, kosztem oczernionego albo wykiwanego kolegi.

    zaletą scenariusza i reżyserii Feliksa Falka oraz aktorstwa Jerzego Stuhra, wg mnie, jest to, że trudno go ostatecznie potępiać tak zupełnie w czambuł, bo w gruncie rzeczy jednocześnie ten bohater rozsadza zmurszałe fundamenty pewnych struktur, które nie dają mu szans na uczciwy awans. Nie moze z nimi wygrać w rozsądnym układzie, więc wypowiada mu posłuszeństwo i działa poza jego schematem.

    Wybitny film polski, wg mnie !
  • grek.grek 01.05.19, 09:53
    Kultowa komedia czechosłowacka ! :]

    bez gagów i tzw. "jaj" etc., jej sensem jest podpatrywanie codzienności życia drobnomieszczaństwa [tutaj z Pragi] czasów socrealizmu. W zupełnie zwyczajnych sytuacjach państwo ci wykazują się wyuczonymi zachowaniami, w których brak wyobraźni, empatii, a nierzadko również, co tu dużo kryć, pewnej inteligencji na poziomie średniej chociażby.

    Jak to w czeskim kinie, reżyser wcale nie chce ich wyszydzić albo zdołować, pozostaje wobec nich życzliwy, dostrzega poczciwość ich charakteru, przez ich pryzmat ogląda rzeczywistośc, żeby ją zrozumieć, nie ma zamiaru tym akurat ludziom dołożyć.

    Nie tyle oni są jacyś nietrafieni, ale świat w jakim żyją tak został urządzony, oni są tylko jego ekspozyturą. Może jest ich winą, że się z tego nie umieją wyłamać, ale oskarżanie ich o cokolwiek, czy próba wyjaśnienia, byłaby zbytkiem heroizmu i być moze dowodem na własne pięknoduchostwo.

    właściwie trudno znaleźc w polskich realiach podobne filmy ?


  • grek.grek 02.05.19, 10:28
    grek.grek napisał:

    > Kultowa komedia czechosłowacka ! :]

    > bez gagów i tzw. "jaj" etc., jej sensem jest podpatrywanie codzienności życia drobnomieszczaństwa [tutaj z Pragi] czasów socrealizmu. W zupełnie zwyczajnych sytuacjach państwo ci wykazują się wyuczonymi zachowaniami, w których brak wyobraźni, empatii, a nierzadko również, co tu dużo kryć, pewnej inteligencji na poziomie średniej chociażby.

    > Jak to w czeskim kinie, reżyser wcale nie chce ich wyszydzić albo zdołować, pozostaje wobec nich życzliwy, dostrzega poczciwość ich charakteru, przez ich pryzmat ogląda rzeczywistośc, żeby ją zrozumieć, nie ma zamiaru tym akurat ludziom dołożyć.

    > Nie tyle oni są jacyś nietrafieni, ale świat w jakim żyją tak został urządzony,oni są tylko jego ekspozyturą. Może jest ich winą, że się z tego nie umieją wyłamać, ale oskarżanie ich o cokolwiek, czy próba wyjaśnienia, byłaby zbytkiem heroizmu i być moze dowodem na własne pięknoduchostwo.
    >
    > właściwie trudno znaleźc w polskich realiach podobne filmy ?

    "Hogo-fogo Homolka", to w zasadzie "sequel" "Strasznej awarii..."- ci sami bohaterowie, ta sama problematyka, ciut inne okoliczności przyrody, ale zdecydowanie z tej samej parafii, jak się to zwykło określać :] Homolkowie jadą na wieś do rzekomo umierającego dziadka; ofk, na miejscu okazuje się, że starszy pan znikł jak kamfora, więc familia rozchodzi się po okolicy, by go odszukać.

    reżyseruje Jaroslav Papousek.
  • grek.grek 03.05.19, 10:02
    I to ostatnia runda ze strasznymi czechosłowackimi mieszczanami, a jeśli dobrze pamiętam, jest to również film najbardziej "rechotliwy", czyli zawierający gagi i scenki nawiązujące do stereotypowych form filmowego rozśmieszania widowni, czyli tu ktoś wywinął orła na skórce od banana, tam wpadł głową w tort, a gdzieś indziej dostał kulką śniegową w czoło ;]

    Homolkowie jadą w góry, więc okazji do takich akcji nie brakuje.

  • grek.grek 03.05.19, 10:03
    grek.grek napisał:

    > I to ostatnia runda ze strasznymi czechosłowackimi mieszczanami, a jeśli dobrze
    > pamiętam, jest to również film najbardziej "rechotliwy", czyli zawierający gag
    > i i scenki nawiązujące do stereotypowych form filmowego rozśmieszania widowni,
    > czyli tu ktoś wywinął orła na skórce od banana, tam wpadł głową w tort, a gdzie
    > ś indziej dostał kulką śniegową w czoło ;]
    >
    > Homolkowie jadą w góry, więc okazji do takich akcji nie brakuje.
    >

    a jednak o 16:25 :]
  • grek.grek 04.05.19, 09:28
    replay z "Homolków" :]


  • grek.grek 01.05.19, 09:57
    ale że tak dzisiaj ? czyżbym coś przegapił i w Boże Narodzenie się przebudził ? Ale gdzie jest choinka ? ! ;]

    media.giphy.com/media/fxwgcA08Qmw8/giphy.com
  • grek.grek 03.05.19, 09:58
    grek.grek napisał:

    > ale że tak dzisiaj ? czyżbym coś przegapił i w Boże Narodzenie się przebudził ?
    > Ale gdzie jest choinka ? ! ;]
    media.giphy.com/media/fxwgcA08Qmw8/giphy.com

    o proszę, od razu dokładka :]
  • grek.grek 01.05.19, 10:03
    Dwóch starszych jegomościów, obrzydliwie bogatych kapitalistów, zakłada się o jednego dolara !, że w ciągu tygodnia można zrobić z obiecującego młodego finansisty żebraka ulicznego, a z żebraka ulicznego obiecującego młodego finansistę.

    Jak się zakładają, tak też czynią, a zamienieni miejscami, kiedy dowiadują się o sobie chcą się pozagryzać. Wkrotce dochodzą jednak do wniosku, że korzystniej będzie połączyć sily i zemścić się na tamtych, za to jak instrumentalnie ich potraktowali.

    Najlepszą zemstą będzie wyrolowanie ich w taki sposób, by stracili cały swój majątek, rzecz jasna.

    Eddie Murphy wspołpracuje z Danem Aykroydem, a wraz z nimi Jamie Lee Curtis, która po tym filmie - z wiadomych powodów :) - zaczęła być postrzegana jako symbol kobiecego seksapilu ;]

    reżyseruje John Landis.
  • grek.grek 01.05.19, 10:06
    KOlejne 2 odcinki, w pierwszym : pan Krawczyk musi przejśc na ścisłą dietę, co dla całej kamienicy jest wydarzeniem apokaliptycznym !, w drugim : ten sam Karol dostaje receptę na sukces od pewnego zamożnego dżentelmena i realizuje ją punkt po punkcie, a zaczyna od listy zalet i wad, by te drugie sukcesywnie wykorzenić.
  • grek.grek 07.05.19, 10:04
    Krawczyk z Norkiem, oraz od czasu do czasu ich żony ;], nadal szaleją ;]
  • grek.grek 17.05.19, 09:34
    wciąż oraz nieustannie lecą :]
  • grek.grek 27.05.19, 09:36
    Wciąz oraz niezmiennie 2 odcinki :]

    Niestety, aktualnie pokkazują te z p. Żak w roli Aliny, jej ekspresja aktorska polegająca na nieustannym dyszeniu mnie osobiście wprawia w konfuzję, bo przecież zdenerwowanie czy zaskoczenie, a pani Alina ciągle się z nimi musi mierzyć, wyrażać można w sposób nieco bardziej finezyjny, chyba ;.]
  • grek.grek 01.05.19, 10:10
    odcinek ostatni, w którym liderzy polskiej państwowości w Wersalu składają podpisy pod pokojowym traktatem przywracającym Polsce ziemie z zaboru pruskiego oraz Gdańsk.
  • grek.grek 01.05.19, 10:15
    pan mechanik samochodowy z małego miasteczka doznaje porażenia piorunem i nagle przejawiać zaczyna niebagatelne zdolności, od erudycji przez matematyczne piętrowe obliczenia po telekinezę.

    oczywiście, wieść o tym rozchodzi się lotem, nomen omen, błyskawicy i jegomościa falami nawiedzają media, które takiej sensacji przegapić nie mogą. Zgłaszają się też przedstawiciele tajnych służb i rządu. Nagle skromny facet staje się wszędzie potrzebny.

    ale i tak jemu najbardziej zależy nie na pieniądzach, ale na pewnej pani z sąsiedztwa :]

    John Travolta, Kyra Sedgwick, Forest Whitaker, Robert Duvall - niezła obsada. Rezyseria : Jon Turteltaub.
  • grek.grek 01.05.19, 10:24
    niezmiennie zachęcam, gombrowiczowska przenikliwa analiza współczesnego człowieka, świata, Polski, proszę nie zwracać uwagi na niektóre elementy kostiumu w jaki jest ona ubrana ;]

    świetny język, oryginalny i produkujący kolejne [idące już chyba w setki ;)] teksty, który wejdą do mowy potocznej; doskonałe zazwyczaj scenariusze, wędrujące od spraw najbardziej przyziemnych do metafizycznych, i to czasami na dystansie tego samego odcinka.

    no i wspaniale bawiący się, wyluzowani, ale i dramatyczni gdy trzeba - aktorzy :]

    Dzisiaj nowy odcinek : tak jakby nawiązując do zapowiadanego filmu - Waldemar obrywa piorunem i nagle zaczyna mądrzeć na potęgę ;] A otoczenie, a jakże, kombinuje jakby na tym kasę utrzeć ;]
  • grek.grek 02.05.19, 11:59

    > Dzisiaj nowy odcinek : tak jakby nawiązując do zapowiadanego filmu - Waldemar o
    > brywa piorunem i nagle zaczyna mądrzeć na potęgę ;] A otoczenie, a jakże, kombi
    > nuje jakby na tym kasę utrzeć ;]

    świetny odcinek ! :]

    Waldemar porazony piorunem zamienia się w człowieka-baterię, z ktorego energetycznych zdolności wszyscy korzystają w sposob wręcz nieprzyzwoicie bezceremonialny, a to doładowują laptop, a to lokówkę albo suszarkę, albo telewizor, albo odkurzacz, albo sprzęty kuchenne, wiertarkę, generalnie wyzyskują chłopaka na całego, a kiedy już w dłoniach nie mieszczą się wszystkie kable, to znajdują inne otwory, w których można je umieścić... Prezes zgłasza się nawet z problemami męskimi. A poczciwy Waldemar nikomu nie odmawia, bo dobry z niego chłop, a na dodatek właśnie umiłowany rząd ogłosił podwyżki cen prądu.

    kiedy bateria się wyładowuje, Waldemar przestaje być potrzebny i jedyne co mu pozostaje, to winko marki winko na składzie złomu u pana Badury z kolegami. Dlatego Kiepscy są groteską, komedia miesza się ze smutkiem i tragedią nader chętnie i inteligentnie.

    Wraca do łask, gdy znów obrywa piorunem i po badaniu woltomierzem okazuje się, że znów został naładowany energią :]
  • grek.grek 08.05.19, 10:06
    nieokrągły, ale pewnego rodzaju jednak jubileusz ;]

    w tym odcinku : Ferdynand wchodzi w posiadanie urządzenia do ekspresowej nauki języków obcych. Testerem, rzecz jasna - zupełnie nieświadomym swojej roli, jak zwykle ;], zostaje sąsiad Arnold Boczek.
  • grek.grek 15.05.19, 10:06
    świetny odcinek 550, w którym tajemnicze urządzenie do nauki języka "chińskiego" okazuje się narzędziem manipulacji umysłem, prosto z Północnej Korei, które zmienia bohaterów w ufryzowanych na Kima, recytujących propagandowe teksty, odzianych w mundurki rodem z chińskiej rewolucji kulturalnej bolszewików uprawiających podkradziony z "Przedwiośnia" marsz na Belweder. świetne :]

    W 551 : prezes Kozłowski wpada w panikę, bo traci poparcie wyborcze na dzielnicy. Musi działać, a pomocy udziela mu naukowiec oferujący najnowsze technologie [założe się, ze zagra go Krzysztof Dracz, czyli aktor rewelacyjny :)].


  • grek.grek 16.05.19, 11:00
    grek.grek napisał:
    > W 551 : prezes Kozłowski wpada w panikę, bo traci poparcie wyborcze na dzielnic
    > y. Musi działać, a pomocy udziela mu naukowiec oferujący najnowsze technologie
    > [założe się, ze zagra go Krzysztof Dracz, czyli aktor rewelacyjny :)].


    A jednak nie zagrał p. Dracz, ale i tak odcinek świetny :]

    Prezes Kozłowski, umoczony w aferach i przekrętach, na ostatnich politycznych nogach, w "prezencie" daje mieszkańcom osiedla telewizory. Państwo są wniebowzięci, ale i tak psioczą na sweojego dobrodzieja, który okazuje się żadnym dobrodziejem, a pierwszej wody manipulatorem. Telewizory są bowiem wyposażone w specjalny mechanizm, który uruchomiony w dniu wyborów robi z nich "polityczne zombie" z wdrukowanym komunikatem, że głosować mają na prezesa :]

    Prezes oczywiście wygrywa wybory, a państwo wyborcy nie pamiętając, że to oni go wybrali, siedzą przed telewizorami i pomstują : "Ale kto na niego głosował ?!!!" ;]
  • grek.grek 22.05.19, 09:43
    kolejny nowy odcinek :]

    Tym razem prezes Kozłowski wciąga Ferdynanda w swoje aferalne pomysły, tym razem dotyczące zagospodarowania okolicznych terenów zielonych.

    Nie jestem przekonany co do postaci Paździocha juniora, ale... dajmy mu czas, może nas zaskoczy ? ;]

  • grek.grek 23.05.19, 10:41
    grek.grek napisał:

    > kolejny nowy odcinek :]
    >
    > Tym razem prezes Kozłowski wciąga Ferdynanda w swoje aferalne pomysły, tym raze
    > m dotyczące zagospodarowania okolicznych terenów zielonych.
    >
    > Nie jestem przekonany co do postaci Paździocha juniora, ale... dajmy mu czas, m
    > oże nas zaskoczy ? ;]

    Przezabawny odcinek !

    Oto prezes Kozłowski prosi Ferdynanda aby wśród mieszkańców osiedla zebrał podpisy wyrażająće zgodę na nowy projekt zabudowy okolicznego terytorium. Mają być jakieś parki rozrywki i inne takie.

    Za podpis przysługuje darmowy bilet na film, więc państwo składają parafki, aż się kurzy. Prócz Malinowskiej i Paździocha, bo oni czują podstęp.

    Film na który zebrane zostały podpisy, to... "Stan duchowny", czyli... wiadomo ;] Scena seansu, to dopiero akcja, ktoś zajada, roztaczając woń wędlin, ktoś popija procenty, ktoś szeleści, więc trwają nieustanne kłótnie i wybuchają afery niewielkiego formatu, ale o sile zupełnie do niego nieproporcjonalnej ;]

    Po filmie zjawia się ksiądz i spuszcza na kinomanów klątwę !
    W nocy Ferdynand i Halina mają koszmarne sny, w których widzą, że prezes zbudował swoje park rozrywki na zagarniętych terenach kościelnych, na co oni wyrazili zgodę swoimi podpisami.

    Są wstrząśnieci i biegną do kościoła, zeby się wyspowiadać, ksiądz zapowiada, że będą potępieni, a w środku kościoła... prezes z żoną jako duet wesołych "belzebubów" otoczony dynamicznym zespołem tanecznym cheerleaderek ;]

    Przekomiczne i w sposób właściwy "Kiepskim" komentujące rzeczywistośc polską aktualną.

    A sposób w jaki panowie z wysypiska śmieci, dowiedziawszy się, ze mają iśc na film polski, chwalą sukcesy polskiej kinematografii : mistrzostwo - zawsze świetnie brzmią te kawałki, w których panowie wzmożeni okolicznościowo, kaleczą niemiłosiernie język gazetowo-oficjalny :]]



    :]


  • grek.grek 01.05.19, 10:30
    Zajawka brzmi jak opis "Siekierezady" w wersji francuskiej [chyba ?]: młody człowiek z Francji [chyba ?] porzuca życie miejskie, zostawia pracę i przyjaciół i jedzie w tajgę syberyjską, aby tam, pośród surowej natury, dzikiej oraz pięknej, odnaleźć sens życia i własną tożsamość.

    W momencie kryzysowym pomocy udziela mu Rosjanin, który od dawna mieszka w leśnej głuszy. I jak w "Casablance" : może to być początek wspaniałej przyjaźni :]

    reżyseria : Safy Nebbou.
    I tylko dwóch aktorów na planie : Raphael Personnaz i Jewgienij Sydychin.
  • grek.grek 02.05.19, 11:52
    grek.grek napisał:

    > Zajawka brzmi jak opis "Siekierezady" w wersji francuskiej [chyba ?]: młody czł
    > owiek z Francji [chyba ?] porzuca życie miejskie, zostawia pracę i przyjaciół i
    > jedzie w tajgę syberyjską, aby tam, pośród surowej natury, dzikiej oraz piękne
    > j, odnaleźć sens życia i własną tożsamość.
    >
    > W momencie kryzysowym pomocy udziela mu Rosjanin, który od dawna mieszka w leśnej głuszy. I jak w "Casablance" : może to być początek wspaniałej przyjaźni :]
    >
    > reżyseria : Safy Nebbou. I tylko dwóch aktorów na planie : Raphael Personnaz i Jewgienij Sydychin.

    cieszę się na tę powtórkę, bo wczoraj brawurowo postawiłem na mecz w Jedynce ;], ale widziałem kilka fragmentów filmu : piekne krajobrazy, interesująca historia bohatera który na samotnym odludziu, a właściwie w chacie drewnianej na brzegu jeziora Bajkał, poszukuje swojej zagubionej w miejskim zgiełku i hałasie osobowości. Wspaniałe zdjęcia ! Fantastyczne obrazy i przyroda !

    Muzyka Ibrahima Maloofa !

    z radością obejrzę powtórkę i zamelduję o wrażeniach ! :]
    Mając nadzieję, że udało się Wam, Czcigodni, obejrzeć wczoraj osobiście ? ":]
  • grek.grek 03.05.19, 12:52
    Urzekający film !
    Nakręcono go na podstawie powieści Tessona Sylvaina, w której autor opisał 7 miesiecy swojego życia, kiedy to, niczym Henry David Theroux, porzucił swoje wielkomiejskie komforty i aktywności, przyjaciół i rodzinę [był kawalerem bezdzietnym] aby zamieszkać na Syberii, w drewnianej chacie przy brzegu jeziora Bajkał.

    W filmie ma na imię Teddy, a gra go z talentem i bez pretensji Raphael Personnaz, aktor o sympatycznej powierzchowności i szczerym spojrzeniu.

    Teddy był w swoim poprzednim wcieleniu kierownikiem projektów multimedialnych. Jak sam przyznaje w jednym z dialogów [są też krótkie monologowe wstawki, całkiem rzadkie] : porzucił wszystko : pracę, towarzystwo, zgiełk miasta, aby tutaj, wśród dzikiej przyrody, w ciszy, odnaleźc siebie. "Stworzyłem tylko pustkę. Nic. Pogubiłem się", wyznaje.

    Przyjeżdza zimą. "Życie dusiło mnie, jak zbyt ciasny kołnierzyk koszuli", zwierza się, "Brak czasu zamęczał".

    Bajkał zimą jest oczywiście zamarznięty i cudownie piękny. Wokół góry, niebo barwi się w sposób niesłychany. Kiedy Teddy wychodzi na pierwszy spacer, nie może się powstrzymać i krzyczy z radości. Tańczy. Ślizga się na lodzie i robi "jaskółki". Od razu również kupuje tę chatę, wraz ze skromnym wyposażeniem, bo właściciel chce stąd wyjechać, do Irkucka.

    Od początku mistrzowsko i wzruszająco brzmi muzyka Ibrahima Maloofa, trąbka jazzowa, liryczne pianino, czego tam nie ma, a motywem głównym jest specjalnie zrobiona wersja jednego z jego najważniejszych utworów : "Black and Red Lights". Od razu trzeba powiedzieć, że ta muzyka pasuje idealnie do obrazu, aktora i samej idei przewodniej filmu. Majstersztyk połączenia !

    Teddy ma drewno, którym pali w piecu, ksiązki do czytania, szachy do ćwiczenia umysłu, strzelbę nawet, mimo że nie umie sie nia posługiwać. A przede wszystkim ma czas, który płynie znacznie wolniej, mozna go smakować. Potrzebował tego bardziej niż czegokolwiek innego na świecie.

    Kiedy trzeba wody bierze kawał lodu i rozpuszcza go w garnku, ale ma też sprzęt do wiercenia w lodzie, więc robi dziurę i chodzi tam kąpać się ;] Na golasa, a co ! ;] Podczas jednej z takich kąpieli pojawia się niedźwiedź. Teddy przezornie ma strzelbę, ale lepiej żeby misiek go nie spostrzegł.

    Ma szczęście, ale pan miś pustoszy mu spiżarnię, więc nasz dzielny samotnik zostaje bez jedzenia.

    cdn
  • grek.grek 03.05.19, 13:21
    Raczej pani misiowa, a nie miś, to się później okaże ;]

    "Zimno, samotnośc, przestrzeń i cisza, po to przyjechalem", zwierza się Teddy. Gra na trąbce, i to nieźle. Ma śpiwór, więc nocami nie marznie. A teraz ma także... pustą lodówkę, więc probuje polować, ale bez efektu. Nie umie, nie ma doświadczenia. Za to wpada nogą we wnyki. Niegroźna kontuzja, ale sama obecnośc potrzasku sugeruje, że może mieć towarzystwo w okolicy.

    W sytuacji podbramkowej, Teddy zakłada łyżwy i szusuje przez 5 godzin po zamarzniętym jeziorze do osady. Tam kupuje co trzeba i dowiaduje się, ze ponoć kiedyś, w okolicach jego chaty, kręcił się jakiś mężczyzna, morderca ktory uciekl tutaj z Irkucka przez karą za swoją zbrodnię, żeby przeczekać do przedawnienia się przestępstwa. "Pewnie odszedł albo umarl, 10 lat w tajdze nikt sam nie przeżyje", uspokaja informator.

    Po powrocie Teddy'ego zaskakuje burza śniezna. Gdy kończa się zapasy drewna w chacie, wychodzi by je uzupełnić i zderza się ze ścianą śniegu przy potęznym wietrze. Gubi drogę, a w końcu traci przytomność. Leży jak skóra z niedźwiedzia, ale oto zjawia się jakiś człowiek. Na własnych plecach zanosi go do jego chaty, ratując tym samym życie. I nawet drewna mu nakłada. Kiedy Teddy budzi się, jest bezpieczny, jest cieplo, a burza minęła.

    Nieznajomy pojawia się po raz drugi, gdy Teddy nieudolnie ćwiczy strzelanie do celu. Popisuje się celnymi strzałami, a potem udziela mu kilku wskazówk i rzuca "Nie marnuj [nabojów]". Jest lakoniczny, surowy, czujny i zakutany w kaptur i szalik tak, że tylko oczy widać. Teddy obdarowuje go kartonem nabojów.

    Potem znów sie spotykaja. Nieznajomy uczy Teddy'ego jak podchodzić zwierzynę, strzelać i oprawiać rogaciznę. Teddy ma odruch wymiotny, ale zwycięża w nim edukacyjna żarliwość.

    Nieznajomy ma na imię Aleksiej, przedstawia się jako burłak z Irkucka. Na oko ma jakieś 60 lat. "Co tu robisz ? - pyta Teddy'ego i od razu rzuca - "To nie jest miejsce dla ludzi".

    cdn
  • grek.grek 03.05.19, 13:54
    POjawia się znienacka helikopter i ktoś z niego strzela. Akurat kiedy Teddy rąbie drzewo na podworku. Od razu pędzi by ostrzec Aleksieja, bo sądzi, ze to jego szukają. Aleksiej uspokaja go, ze to nie policja, ale "zabawy nowobogackich", którzy dla rozrywki strzelają do zwierząt. Ranili niedźwiedzicę, widać ślady krwi.

    Szukając rannego zwierza, Teddy i Aleksiej zapędzając się trochę dalej, a tam zaskakuje ich schodząca z góry lawina. Czym prędzej wykopują dziurę w śniegu i chowają się tam, aby przeczekać. Maja okazje porozmawiać. Aleksiej żegna się prawoslawnie, a widząc że Teddy obawia się o swój los, by odwrócić jego uwagę opowiada o sobie. Zabił kiedyś czlowieka, ot tak wyszło, w kłótni, która poniekąd sam sprowokował. Może dlatego, ze był sfrustrowany brakiem osiągnięć w życiu, a tamten nawijał o swoich sukcesach ?, a może dlatego, że miał w sobie zbyt wiele gniewu ?

    Uciekł przed pewnym dożywociem i mieszka w dziczy od 19 lat. Za 3 lata chce wrócić. Ma dzieci. Ma do kogo, jak mniema. Pyta Teddy'ego o jego historię, a ten mówi to, co juz wiemy, a Aleksiej sugeruje, że nie powinien tutaj siedzieć, tam jest jego prawdziwa rodzina i bliscy. Tutaj niczego nie znajdzie. Nie to, czego naprawdę szuka.

    Teddy zastanawia się nad jego słowami, ale radośc jednak bierze górę : "Tutaj poczułem, że żyję i jestem wolny", powiada z offu szusując dla przyjemności na łyżwach po jeziorze.

    Razem z Aleksiejem oprawia ryby, piją sobie wódeczkę i rozmawiają. "Kto teraz rządzi w Rosji ? Putin. Albo Miedwiediew" - Miedwiediew ? - Giermek Putina. No to za Putina [chlup]. - A w Ameryce ? - O-ba-ma, jest czarny. - Co ty mówisz... No to za Amerykę [chlup], - A Bin Laden ? - Nie zyje. Zabili go w Pakistanie. - NO to... za Pakistan"- takie nocne rozmowy międzynarodowe ;]

    Aleksiej radzi Teddy'emu by wrócił. Z troską prawdziwą. Mówi, ze za miesiąc będzie wiosna, lody stopnieją, nie będzie można jeździć po jeziorze samochodem czy na łyżwach. Musi podjąc decyzję.

    Najpierw jednak odwiedzają chatę Teddy'go myśliwi i rybacy. Aleksiej ukrywa się w drugiej izbie. Mogliby na niego donieść. Nerwowa sytuacja, ale panowie wypijają po jednym, chwilę gaworzą i odjeżdzają. Jeden z nich ma chętnego na odkupienie chaty od Teddy'ego, ale on obstaje dzielnie przy decyzji, by tutaj zostać na dłużej niz planowany początkowo jeden rok.

    Aleksiej znów radzi mu od serca : "Wyjedź'. Dopowiadając : wyjedź, bo zamienisz się w kogoś takiego jak ja, kogoś kto już nie może wrócić, nawet jesli mówi, że taki ma plan i bardzo tego pragnie. Wyjedź, póki to możliwe, bo będziesz żałował.

    Aleksiej wkrótce zapada na jakąs chorobę. Może zapalenie płuc, może coś równie fatalnego. Potrzebuje lekarstw. Teddy pomaga mu, dogląda, karmi, ale bez leków sie nie obędzie. Aleksiej nie chce jednak jechac do miasta, boi się zdemaskowania, mimo iż zapewne po 19 latach nikt już go nie szuka.

    "Gdybym umarł, pochowaj mnie w jeziorze", mówi Aleksiej, ale Teddy wierzy że wszystko będzie dobrze.

    Teddy bierze kartkę papieru ze stołu w chacie Aleksieja i sporządza listę potrzebnych leków. Jedzie po nie sam ["Jedź po leki, zgadzam się, ale nie mów o mnie nikomu. Pamiętaj, że umarłem"]. Aleksiej macha mu stojąc na progu i woła jego imię. Teddy odkrzykuje jego imieniem. I tak kilka razy. Nie zobaczą się już. Teraz to juz wiadomo.

    Miasto. Tramwaj, ruch uliczny, dworzec. Lekarz za łapówkę wypisuje receptę na antybiotyki, chociaż bez diagnozy i oględzin chorego nie powinien tego robić.

    W jednej z kieszeni Teddy znajduje zabraną kartkę. Odkrywa, ze Aleksiej napisał tam coś po rosyjsku. Prosi kobietę w budce, która twierdząco odpowiada na pytanie, czy zna angielski, o tłumaczenie. Zapis brzmi : "Przebyłeś już część drogi. Jesteś silny. Nie bój się. Jesteś wolny". Proste słowa, a tutaj brzmią wzruszająco i znacząco. Teddy nie może powstrzymać łez.

    Wraca najpierw podwieziony przez ciężarówkę, a potem wynajętym w osadzie motorem. Pięknie gra pianino w tle.

    Teddy wraca i zastaje Aleksieja zmarłego. Jak przyrzekł, wywozi jego zwłoki łódką na rozmarzające już jezioro i urządza symboliczny pogrzeb.

    W symbolicznej scenie Teddy stoi na krze pekających lodów jeziora. Zostać czy odjechać ?< zapewne mysli.

    Odjeżdza. Pakuje się i wsiada do łódki, a wcześniej goli brodę, co stanowi gest symboliczny.

    Rusza łodzią do brzegu, który rysuje sie hen na horyzoncie.

    I taka to historia. Pięknie sfilmowana. Czy pan autor wymyślił sobie tego zbieglego mordercę - cóz, to chyba drugorzędna sprawa ;], nie to jest najważniejsze, ale w zakończeniu pojawia się dedykacja "Dla Wołodii...".





  • grek.grek 03.05.19, 13:56
    trailer :

    www.youtube.com/watch?v=S6tU46rnnql
  • grek.grek 01.05.19, 10:33
    no to mecz meczów :]

    półfinał Ligi Mistrzów.
    Wczoraj, w pierwszym z nich, Ajax sensacyjnie wygrał na boisku Tottenahamu 1-0. Ale to by była historia, gdyby ci młodziacy awansowali do finału, nieprawdaż ?

    a dziś mamy pojedynek wagi ciężkiej na Nou Camp ? Barcelona czy LIverpool ? Jak sądzicie, Czcigodni ? :"]
  • grek.grek 02.05.19, 12:01
    alez ten Messi ! prawdaż ? Jak huknął z rzutu wolnego w samo okno, z 30 metrów, jak zawinął rogala ! coś wspaniałego :]

    3-0 dla Barcelony i wygląda na to, ze nie tylko Liverpool w rewanżu, ale w ogóle nikt już nie zatrzyma Barcy w drodze powrotnej na tron najlepszego zespołu Europy, czyż nie ? :]
  • grek.grek 01.05.19, 10:37
    pan były piłkarz dostaje pracę jako nauczyciel w szkółce futbolowej, gdzie wzbudza sensację wśród... mam swoich wychowanków :] Wszystkie chcą go uwieść, a przynamniej poflirtować.

    Ale pan jest już zajęty, bo w głowie mu raczej chęć odzyskania byłej żony, matki jego syna, która własnie przygotowuje się do ponownego zamążpójścia.

    Gerard Butler, Jessica Biel, Uma Thurman, Catherina Zeta-Jones oraz... zaraz - piłka nozna w Ameryce ?! ;] Ale jak to ?!

    reżyseria : Gabriele Muccino.
  • mala_ciekawostka 01.05.19, 10:38
    Dzień dobry w moim ulubionym miesiącu w roku:)
  • grek.grek 01.05.19, 10:45
    mala_ciekawostka napisał(a):

    > Dzień dobry w moim ulubionym miesiącu w roku:)

    Cześć, Mała Ciekawostko ! :]

    O, świetnie ! Miejmy zatem nadzieję, że maj będzie szczególnie udany ! :]
  • mala_ciekawostka 01.05.19, 12:01
    Cześć:)

    Oby tak było:)
  • grek.grek 01.05.19, 12:19
    mala_ciekawostka napisał(a):

    > Cześć:)

    Cześć ! :]

    > Oby tak było:)

    na pewno będzie ! :]
  • grek.grek 01.05.19, 10:44
    panu dziennikarzowi, wskutek wypadku samochodowego, umiera żona. Przeglądając jej rzeczy dociera do rysunków, które przedstawiają jakiegoś owada, ćmę najpewniej.

    jakiś czas później, w zagadkowych okolicznościach, pan przenosi się do miasteczka, którego mieszkańcom w komplecie przydarzają się dokładnie takie wizje jak jego zmarłej żonie. Zaintrygowany postanawia wyjaśnić całą sprawę, przy okazji pisząc reportaż do gazety. MOże liczyć na wsparcie miejscowej pani szeryf.

    Jak dołączony do opisu akapit głosi, rzecz oparta jest na faktach, związanych z katastrofą budowlaną, jaka miała miejsce w mieście Point Pleasant i kosztowała życie 47 osób. Działo się to w 1967 roku. Całe wydarzenie opisał dziennikarz John A. Keel.

    Reżyseruje Mark Pellington, grają : Richard Gere, Laura Linney, Will Patton.

    Brzmi jak kolejna część opowieści niesamowitych, ale tutaj wchodzi w grę faktografia jeszcze. Nieźle :]

  • grek.grek 01.05.19, 10:58
    wg mnie, całkiem niezła komedia, klasycznie zawieszona na spotkaniu dwóch zupełnie przeciwstawnych osobowości, które wchodzą w intensywną relację.

    główny bohater, główny - do pewnego czasu ;) - jest człowiekiem najzupełniej spokojnym, ale pewnego dnia na pokładzie lecącego samolotu pozwala sobie na uwagę wobec pani stewardessy, zupełnie niewinną, lecz reakcja otoczenia jest tak alergiczna, że zostaje on uznany za jednostkę niezdolną do kontrolowania własnych emocji ;]

    W wyniku tej kuriozalnej awantury, musi podjąć terapię, a jego opiekunem jest doktor, który stanowi ucieleśnienie choroby z którą rzekomo zmaga się u swoich pacjentów :] W istocie, pan doktor próbuje otworzyć naszego bohatera i wydobyć z niego, celowo lub przypadkiem, reakcje agresywne, aby lepiej poznał własne wnętrze, stał się pełniejszą wersją samego siebie, rzuca mu wyzwania. Dopiero znając siebie, można zacząć naprawdę kontrolować własne zachowania.

    Jack Nicholson i Adam Sandler tworzą brawurowy duet, i to największa zaleta filmu ! sytuacji zabawnych bardziej i mnie nie brakuje. Są też Marisa Tomei, Luis Guzman.

    reżyseruje : Peter Segal.

    podoba mi się też komiczna krytyka spolecznego przewrażliwienia na punkcie takich-czy-innych drobiazgów, przez co dziś trzeba szalenie uważać, aby nie zostać wariatem albo nawet kimś znacznie gorszym, i nie wylądować w ośrodku zamkniętym ;] Nie brakuje w polskiej codzienności praktyki prawnej takich przypadków. A system penitencjarny zadba już o to, by z normalnego człowieka zrobić wariata i w ten sposób potwierdzić chybioną diagnozę uczonych w piśmie :]
  • grek.grek 05.05.19, 10:38
    grek.grek napisał:

    > wg mnie, całkiem niezła komedia, klasycznie zawieszona na spotkaniu dwóch zupeł
    > nie przeciwstawnych osobowości, które wchodzą w intensywną relację.
    >
    > główny bohater, główny - do pewnego czasu ;) - jest człowiekiem najzupełniej spokojnym, ale pewnego dnia na pokładzie lecącego samolotu pozwala sobie na polemiczną uwagę
    wobec pani stewardessy, zupełnie niewinną, lecz reakcja otoczenia jest tak alergiczna, że zostaje on uznany za jednostkę niezdolną do kontrolowania własnych emocji ;]
    >
    > W wyniku tej kuriozalnej awantury, musi podjąć terapię, a jego opiekunem jest doktor, który stanowi ucieleśnienie choroby z którą rzekomo zmaga się u swoich pacjentów :] W istocie, pan doktor próbuje otworzyć naszego bohatera i wydobyć z niego, celowo lub przypadkiem, reakcje agresywne, aby lepiej poznał własne wnętrze, stał się pełniejszą wersją samego siebie, rzuca mu wyzwania. Dopiero znając siebie, można zacząć naprawdę kontrolować własne zachowania.
    >
    > Jack Nicholson i Adam Sandler tworzą brawurowy duet, i to największa zaleta filmu ! sytuacji zabawnych bardziej i mnie nie brakuje. Są też Marisa Tomei, Luis Guzman.
    >
    > reżyseruje : Peter Segal.
    >
    > podoba mi się też komiczna krytyka spolecznego przewrażliwienia na punkcie takich-czy-innych drobiazgów, przez co dziś trzeba szalenie uważać, aby nie zostać wariatem albo nawet kimś znacznie gorszym, i nie wylądować w ośrodku zamkniętym;] Nie brakuje w polskiej codzienności praktyki prawnej takich przypadków. A system penitencjarny zadba już o to, by z normalnego człowieka zrobić wariata i w ten sposób potwierdzić chybioną diagnozę uczonych w piśmie :]
  • grek.grek 05.05.19, 10:38
    innymi słowy : powtórka :]]
  • grek.grek 01.05.19, 11:04
    I od razu przypomniał mi się serial :]

    fantastyczna muzyka !, biały garnitur i mokasyny na gołe stopy Dona Johnsona, łódź z krokodylem na pokładzie, noce kubańskie na Florydzie, zaułki dalekiego Miami wyglądające jakbym je widział wczoraj gdzieś u siebie ;], no i ten powiew innego świata, nawet szkrab gdzieś na przełomie 80s' i 90s' rozumiał jego romantyzm :]]

    piękne czasy.

    A tutaj mamy filmową wersję, grają Colin Farrell i Jamie Foxx, reżyseruje zręczny Michael Mann, który "Gorączką" stworzył markę, jaka każe zawsze widzieć w jego filmach potencjalny majstersztyk ;]

    ze wspomnień :] :

    www.youtube.com/watch?v=MpwFWmVB03w
  • grek.grek 01.05.19, 11:16
    w reżyserii Kazimierza Kutza.

    NIe pamiętam zbyt wiele poza istotą rzeczy oraz sceną okrutnego ganiania biednego bohatera w górę i dół schodami budynku urzędu bezpieczeństwa, w samych skarpetach, aż w końcu pada wyczerpany.

    W istocie, jest to obrazek z czasów systemu, gdzie zawiedzione zaufanie władzy i porzucony na chwilę czołobitny konformizm niszczą człowiekowi życie i zabierają raz na zawsze marzenia. Główny bohater, skromny pracownik zakładu dowożącego robotnikom wodę, dostaje od UB zadanie donoszenia na tychże robotników. Podczas wiecu na moment jednak uwodzi go atmosfera, zapomina o swojej roli, staje się częscią zbuntowanego tłumu. Za to czekają go represje, włącznie z więzieniem, gdzie solidnie obrywa.

    Władza pokazuje mu swoją najgorszą stronę, ale tylko po to, by dać mu okazję wywikłania się z kabały, w jaką popadł, za pomocą identyfikacji killku opozycjonistów na zdjęciach, dzięki czemu będzie mogła ich aresztować. No i tutaj pan bohater staje przed dylematem już czysto moralnym : ratować siebie za wszelką cenę czy wykazac się heroizmem, który być może nie uratuje nikogo [władza znajdzie innego kapusia], a jego samego ostatecznie pogrązy ?

    Człowiek prosty w matni politycznych porachunków, ale jak to w filmach Kutza : z elementami groteski i okazjonalnego humoru, aby cała idea nie utonęła w cięzkim sosie nadmiernej powagi i patosu.

    grają : Zbigniew Zamachowski, Marek Kondrat, Henryk Bista.
  • grek.grek 01.05.19, 11:25
    Pani psycholog dziecięcy ma trudny moment w życiu : mąz ginie w wypadku, a syn zostaje sparaliżowany. Opiekuje się nim sama, a jednocześnie w pracy zajmuje się innym chłopcem, w jakiś sposób szczególnym.

    Moze to z jego powodu doświadcza dziwnych wizji, halucynacji ?; a może komuś zależy na wyprowadzeniu jej z równowagi ?

    Film zapowiadany jest jako thriller, a więc zagrożenie i koszmar powinny rekrutowac się ze świata racjonalnego, spoza obszaru metafizyki.

    W głównej roli Naomi Watts. Rezyseruje Farren Blackburn.

    recenzje średnie, w kinach raczej również średnio, w Rotten Tomatoes oceny skrajnie niskie : 9 % pozytywnych recenzji krytycznych i 22 % od widowni. Jednozdaniowego podsumowania redakcyjnego, wynikającego z recenzji i ocen, nie warto cytować ;]

    Ale : nie takie filmy po latach wracały do łask, a nawet okrzyknięte zostały majstersztykami :]
  • grek.grek 01.05.19, 11:44
    10 nominacji oscarowych i żadnej statuetki. Nie pierwszy raz Martin Scorsese poczuć się mógł zawiedziony.

    A film jest bardzo udany, charakteryzacja aktorów, stroje i dekoracje, w ogóle : cała stylizacja amerykańskich realiów połowy XIX wieku - kapitalna ! Choreografia bitew - również; sceny kameralne w pomieszczeniach - klasa ! Z braku lepszych określeń, powiedziałbym, ze ten film jest doskonale naturalistyczny w sposób absolutnie sztuczny i wykreowany, co uważam za wysokiej rangi komplement pod adresem twórców ;]

    Aż trudno uwierzyć, że ten film jednak nie został doceniony, bo nawet dziesięć nominacji nie załatwia sprawy przecież ;]

    Główny wątek dramatyczny rozgrywa się wśród walk tytułowych gangów, które stały u zarania dziejów miasta, co można potraktować także jako pewne odniesienie do historii i sedna istnienia Ameryki, jako państwa i przyczyn jej sukcesu polityczno-ekonomicznego oraz wewnętrznych relacji społecznych. Moze dlatego film został pominięty ? Sugestia, że dobrobyt i potęga wzieły się z przemocy i realizacji prawa pięści, to raczej nieprzyjemna rzecz.

    Ale można też przecież powiedzieć, ze jest w tym prawda jakaś, że bardzo malowniczo opisani się tutaj emigranci, którzy Nowy Jork stworzyli i położyli podwaliny pod jego dzisisiejszy status nieoficjalnej "stolicy świata", że powstał on jako tygiel kultur i takim pozostał do dziś, tyle że w wersji znacznie bardziej przystępnej i zapewne ewokującej rózne konflikty, ale z pewnością również inspirującym, ponoć, każdego kto tam przyjeżdza. "Jesli chcesz wyjechać z Nowego Jorku, to znaczy że musiało cię spotkac coś strasznego", pada w jednym z filmów. Nieprzypadkowo.

    W wątku głównym młody bohater, grany przez Leonardo Di Caprio, przybywa go miasta, gdyż poszukuje zabójcy swoejgo ojca. Odkrywa go w rzeźniku [Daniel Day Lewis], który jednocześnie jest hersztem gangu. Chłopak przystaje do bandy, ale tylko po to, by zyskać zaufanie herszta i w odpowiednim momencie zabić go.

    Im jednak dalej w las, tym bardziej chłopak ulega zaintrygowaniu osobą mordercy własnego ojca i zaczyna hamletyzować, lepiej nawet : herszt staje się w jego postrzeganiu figurą ojca, którego tak naprawdę - z przczyn podanych - w ogóle nie miał okazji dobrze poznać.

    Dochodzi też uczucie do kobiety, byłej kochanki gangstera,. gra ją Cameron Diaz.

    Ze wszech miar - bardzo dobry film.
    Scenariusz pisali w trójkę : Jay Cocks ["Wiek niewinności"], Steven Zaillian ["Lista Schindlera"], Kenneth Lonergan ["Manchester by the sea"], ci dwaj ostatni z Oscarami na koncie :] Ten pierwszy - zapewne przed :]
  • grek.grek 01.05.19, 11:45
    Ostatniej nocy nie obejrzałem, mam nadzieję ustrzelić powtórkę :]
  • grek.grek 01.05.19, 11:46
    w TVP1 :]
  • grek.grek 02.05.19, 11:47
    grek.grek napisał:

    > Ostatniej nocy nie obejrzałem, mam nadzieję ustrzelić powtórkę :]


    No nie ustrzeliłem. Morfeusz pokazał mi czerwoną kartkę ;] Za dużo nocy ostatnio spędzilem na oglądaniu filmów. Tę jedną mi zabrał ;]

    ale nic to, może to dobrze, że będzie jakiś film z bondowskiej serii, którego nie widziałem i dlatego muszą czyhać na powtórkę ? :]

    a powtórki na pewno będę, jestem o tym przekonany :]
  • grek.grek 01.05.19, 11:48
    czyli, filmy dobre, lepsze i najlepsze, albo wyjątkowo barwne i intrygujące, puszczane pośród nocy ciemnej i nieprzebytej ;]

    Tej nocy : "Krótki film o zabijaniu", ponownie, znów w Stopklatce - 2:00.
  • grek.grek 02.05.19, 11:45
    tym razem : "Krótki film o miłości" - 2:20 w Stopklatce.
  • grek.grek 03.05.19, 11:45
    tym razem "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskiego, czyli znów znakomitośc.

    1:40 w Stopklatce.
  • grek.grek 05.05.19, 12:38
    tej nocy zasłużenie złocą się "Zaklęte rewiry" Janusza Majewskiego.
    w Stopklatce : 2:55.
  • grek.grek 06.05.19, 11:45
    tym razem w Stopklatce biathlon filmowy :

    0:40 "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskiego
    3:00 "Krótki film o miłości" Kieslowskiego

    dwie znakomitości !
  • grek.grek 07.05.19, 11:09
    tej nocy : "Lata dwudzieste, lata trzydzieste", udana próba quasi-musicalowa w kinie polskim. z 1983 roku.

    początek seansu : 2:35.
  • grek.grek 08.05.19, 11:45
    tym razem : "Ida" - w Stopklatce, o 2:35.
  • grek.grek 09.05.19, 11:16
    tej nocy dwie propozycje :

    2:40 Stopklatka "Polowanie na muchy" Andrzeja Wajdy , na podstawie scenariusz Janusza Głowackiego : historia spotkania upchniętego w niesatysfakcjonującym modelu życia pana ze studentką intelektualistką, którą odmienia jego spojrzenie na siebie i motywuje do rozpoczęcia nowego rozdziału w życiu, nie szkodzi, że nie ma pojęcia o tym, iż pan posiada żonę, teściów, pracę i generalnie wcale nie jest młodzianem, ale ma około czterdziestki ;]

    główne role grają : Jerzy Malanowicz i Małgorzata Braunek.

    3:00 KUltura "Zabić Sekala" : polsko-czeska koprodukcja [w polskiej wersji : aktorzy czescy są dubbingowani, w czeskiej : polscy :)], z akcją umieszczoną we wsi na Morawach w czasie II wojny światowej.

    Sekal, wcześniej niechciany i pogardzany przez mieszkańców wsi - nieślubny syn swojej matki, teraz bierze na nich odwet : wysługuje się Niemcom, dzięki czemu uzyskuje prawo do przejmowania majątków i ziemi miejscowych gospodarzy.

    kiedy we wsi pojawia się nowy człowiek, kowal Baran, gospodarze oferują mu zapłatę za pozbycie się Sekala. Kiedy Baran odmawia, zaczynają go szantażować, bo z jakichś źródeł wiedzą, ze kowal ma "na sumieniu" czynny udział w walce z Niemcami oraz ukrywa żonę i dziecko.

    tak oto, terroryzowani sami terroryzują, aby pozbyć sie terrorysty kosztem tego jednego, którego życie i tak jest dla nich nic nie warte.

    gęsty dramat w słonecznej scenografii wiejskiej. Złożone motywacje, niejednoznaczne postaci, świetny Bogusław Linda wraz z Olafem Lubasznko i świetnym wsparciem aktorów czeskich i słowackich, na czele z Jirim Bartoszką.

    reżyseruje : Vladimir Michalek.

    szkoda, ze tak późno, ale prime time w Dwójce zatarasowany paradokumentami i telenowelami, więc kinomani są na straconej pozycji.
  • grek.grek 10.05.19, 11:02
    wspaniała "Ziemia obiecana", jak zawsze w Stopklatce, pełna wersja 3-godzinna.

    o 2:00.

    Ależ dziś tłoczno w kinie nocnym ! :]
  • grek.grek 10.05.19, 11:02
    o 1:25 !

    jeszcze tłoczniej się zrobiło ! ;]
  • grek.grek 11.05.19, 10:50
    tej nocy "Dzień świra" w Stopklatce : 3:20.
  • grek.grek 12.05.19, 11:16
    ponownie "Lata dwudzieste, lata trzydzieste" w Stopklatce - 0:55.
  • grek.grek 13.05.19, 11:04
    tej nocy : inteligentna i śmiała w swoich ujawnieniach "Komedia małzeńska" Romana Załuskiego, z 1993 roku.

    w Stopklatce, 2:45.
  • grek.grek 14.05.19, 11:29
    grek.grek napisał:

    > czyli, filmy dobre, lepsze i najlepsze, albo wyjątkowo barwne i intrygujące, pu
    > szczane pośród nocy ciemnej i nieprzebytej ;]
    >
    > Tej nocy : "Krótki film o zabijaniu", ponownie, znów w Stopklatce - 2:00.


    O własnie :]
    Ponownie "Krótki film o zabijaniu" w Stopklatce, tym razem o 0:25. Nadal robi wrażenie, zarówno scena zabójstwa, jak i sekwencja egzekucji, podobnie jak wnętrza więzienne i sądowe, jak również zdjęcia na zewnątrz w sepii.
  • grek.grek 15.05.19, 11:06
    na tę noc : "Dzień świra" w Stopklatce, dokładnie o północy :]
  • grek.grek 17.05.19, 10:21
    "Człowiek z marmuru" w Stopklatce ! Wspanialy ! oglądałem wszystkie pokazy nocne, jak dotąd, naprawdę :]

    znakomitość !

    Tym razem o 2:00.

    szczerze mówiąc, po tuzinie, albo i więcej, seansów "Człowieka..." w środku nocy, chyba doznałbym lekkiego zawrotu głowy oglądając go za dnia ;], tak mi się wdrukował nastrój i format ;]
  • grek.grek 22.05.19, 11:27
    dwie propozycje :

    2:40 TVP1 "Anioł śmierci" - chyba gdzieś jest w archiwum :]; fabuła kręci się wokół spotkania pewnej argentyńskiej rodziny z niemieckim lekarzem, w którym rozpoznają, ale zbyt późno, by go złapać za nogawkę, Josefa Mengelego.

    3:50 Kultura "Miasto prywatne" - czyli, macho kino sprzed "Psów" ;] Ale też z Lindą.
    Ciekawy rzut oka na proces narodzin mafii w Polsce po 89 roku : kilku kumpli najpierw dokazuje na ulicach swojego miasteczka, a kiedy zmienia się ustrój, a oni właśnie osiągają wiek dorosły - te swoje talenty chuligańskie przekuwają w oręż do zastraszania smallbiznesu i ściągania haraczy od tutejszych sklepikarzy; kiedy na targowiskach pojawiaja się przybysze zza wschodniej granicy, zabierają się za nich, przy okazji podjazdowe wojny tocząc z rosyjską mafią, zresztą również odzianą w kreszowe dresiki ;]

    Z czasem ci drobni gangsterzy zaczynają wchodzić w poważniejsze układy z politykami, coraz mniej uśmiecha się im robota w terenie za drobniaki, lepszy wariant to milionowe przekręty w białych rękawiczkach.

    Osią fabuły jest przyjaźń, a później konflikt [także z powodu kobiety] dwóch liderów tej ulicznej banditerki, których grają pp. Linda i Kozłowski.

    Dobry film.
    1994 rok, dzisiaj wygląda zaiste poczciwie, a polskie realia początku transformacji wyglądają jak Dziki Zachód bez szeryfów.
  • grek.grek 25.05.19, 10:37
    1:20 Historia "Dzieje grzechu" Waleriana Borowczyka.

    skandaliczne niegdyś, o czym pisze niezastąpiony Zygmunt Kałużyński :

    niniwa22.cba.pl/kaluzynski_skandale_filmowe.htm
    a jednocześnie mówił o tym nim, jako o jednym z tych, nielicznych ;], polskich filmów, które przypadły mu bardzo do gustu.

    "[Reżyser Borowczyk] dzięki swojemu plastycznemu talentowi dał wspaniały obraz sztuki secesyjnej w Polsce"

    Oczywiście, oparty na prozie Żeromskiego, film opisuje dzieje burzliwego romansu Ewy Pobratyńskiej i Łukasza Niepołomskiego.

    Druga propozycja : raz jeszcze : "Zgorszenie publiczne", czeska z ducha komedia śląska :], Stopklatka, 2:35.
  • grek.grek 26.05.19, 10:22
    O, tej nocy ponownie "Krótki film o zabijaniu" : tym razem 2:35, oczywiście w Stopklatce.
  • grek.grek 27.05.19, 10:43
    Tej nocy bardzo dobry film braci Dardenne'ów -"Dwa dni i jedna noc".
    w TVP1, 1:40.

    Główna bohaterka, Sandra, zostaje zwolniona z pracy, w ramach redukcji etatów. Akurat jeden trzeba zwolnić i pada na nią, może dlatego, że ostatnio była na chorobowym z powodu depresji.

    O zwolnieniu zdecydowała załoga, której dano do wyboru : zwolnić koleżankę i dostać premię w wysokości tysiaca euro czy zatrzymać ją w pracy, ale kosztem premii.

    Przyjaciółka bohaterki zwraca jednak uwagę na to, ze nie dotrzymano procedur głosowania i najlepiej będzie je powtórzyć. Kierownik zgadza się na to, a że jest piątek - Sandra ma tytułowe dwa dni i jedną noc, by przekonać swoich kolegów, by w poniedziałek rano głosowali za pozostawieniem jej w pracy, rezygnując jednocześnie z niezwykle intratnej finansowej oferrty.

    Rozpoczyna więc tournee i odwiedza każdego i każdą, niektórych obdzwania albo koledzy przychodzą jej z pomocą, prosząc o wsparcie, co powoduje u niej znaczny dyskomfort, bo w większośc są to ludzie mający na utyrzymaniu rodziny, raczej niezbyt zamożni, czasami imigranci. Nie jest przyjemnie prosić ich, by odpuścili sobie duże pieniądze, by ratować jej posadę.

    Tyle że Sandra nie rózni się od nich, jej ta praca potrzebna jest równie bardzo, jak im ten tysiąc euro. Cały czas wspomagają ją dzielnie mąż i dzieci, zwłaszcza gdy traci wenę i ma kolejny nawrót depresji.

    Jest to więc fabuła dotycząca dylematów społecznego egoizmu w kontrze do myślenia wspólnotowego i empatycznego, przygląda się postawom w obrębie okreslonego segmentu społeczeństwa, ale zawiera również zręczne twisty, zmiany perspektywy, huśtawkę nastrojów i tyleż zaskakującą, co niezwykle pouczającą puentę.

    Marion Cotillard w głównej roli jest znakomita ! A reżyserowie opowiadają w swojej manierze, kamerą uczestniczącą, podglądającą, zachowującą neutralność, w jakimś dalekim skojarzeniu trochę dokumentującą wydarzenia niż próbującą nadać im określony tryb i bieg.

    Bardzo dobry film.


  • grek.grek 28.05.19, 10:18
    Tym razem : "Zaklęte rewiry", swego czasu i niezmiennie rekomendowane przez Siostrę :] :

    2:45 w Stopklatce.
  • grek.grek 29.05.19, 10:40
    Raz jeszcze, i bardzo to należy pochwalić ! ;), śląska historia w czeskim stylu, czyli "Zgorszenie publiczne".

    Stopklatka : 0:30.
  • grek.grek 29.05.19, 11:19
    Tej nocy : "Spring Breakers", TVP1, 2:20.

    Późno, ale warto obejrzeć, nawet może być przypadkiem ;]

    W tradycji amerykańskiego roku szkolnego zimowe ferie są momentem, gdy młodziez zjeżdza się na Florydzie albo w Kalifornii i imprezuje do oporu.

    Cztery główne bohaterki też by tak chciały, ale nie mają pieniędzy, by wyjechać. Napadają więc na przydrożną knajpe i już mają za co jechać.

    na Florydzie oddają się zabawie do upadłego, piwo leje się cysternami, golizna pląsa w rytm muzycznego umpa-umpa, a narkotyki kursują z ręki do ręki.

    POdczas nalotu policji na jeden z lokali gdzie trwa zabawa, koleżanki zostają zawinięte i oskarzone o posiadanie narkotyków. Grzywnę płaci za nie diler, oraz raper, ksywa Alien. Zaprasza je do swojej rezydencji, chwali się tym, co posiada, a przy okazji wciąga je w konflikt z innym dilero-raperem.

    Generalnie, można się przez tę muzyką, goliznę, raperskie i dilerskie pozy nie przebić, ale przebić się można dość lekko, bo reżyser Harmony Korine nie ukrywa, że robi pastisz, opiera się na kliszach i kalkach z telewizji muzycznych i kolorowych pism dla młodzieży, również witryn internetowych, aby je wyśmiać, wydrwić ich żenadę i skrajny materializm. Robi karykaturę z karykatury.

    Całośc wygląda realistycznie głównie na początku, a potem można się zacząc zastanawiać, ile
    w tym fantazji rodem z tych pisemek, a ile poetyki snu i tworu puszczonej swobodnie wyobraźni. I jest to obrazek naprawdę wciągajacy. Kapitalnie sfilmowany.

    Sekwencje imprezy w rytmach umpa-umpa są hałaśliwe, ale raz po raz przełamują je sceny niemal liryczne, wyciszone, z dodatkiem piękne i fałszywie brzmiących, ale zagadkowych tym bardziej, listów jakie jedna z bohaterek pisze do matki albo babci [nie pamiętam dokładnie], w których opisuje swoje spotkania z ludźmi i przeżycia podczas tego wojażu, w taki sposób jakby nadawała relację z oazowej wycieczki, a nie z piwno-narkotykowej biby stulecia. A co najciekawsze, ona naprawdę tak może postrzegać tę sytuację, co by sugerowało, ze wrażliwośc młodzież ma tę samą, co zawsze, ale przesunęły się granice i formy sprzyjające jej pobudzeniu.

    naprawdę interesujący film, pokazywany zresztą w Cannes, gdzie jedni go nie zrozumieli, a inni byli zupełnie zahipnozytowani jego aurą ;]

    kapitalną rolę gra James Franco, który wystylizowany został na rapera, z fryzurą, tatuażami, srebrnymi zębami,a sposób w jaki parodiuje tzw. raperski styl, to autentyczna beczka śmiechu, zważywszy na to, że w branży i kulturze młodziezowej taki sposób bycia i zachowania traktowany jest ze śmiertelną powagą. A moment, gdy zaczyna na pianinie grać i śpiewać zupełnie melodramatyczną piosenkę Britney Spears, a jego koleżanki wykonują taniec z karabinami w dłoniach - to scena po prostu rewelacyjna, wg mnie, w jednym obrazku ujęty zostaje cały paradoks przekazu kulturowego jakim żyje część młodzieży w tzw. cywilizacji zachodniej, i to nie tylko chyba w Ameryce.

    Korine podstawia lustro tej całej materialistyczno-przemocowo-konsumpcyjnej kulturze lustro, ale bez większej nadziei, ze przydarzy się jej refleksja na własny temat :]

    I ani na moment nie daje pewności, że jego bohaterki nie są wyłącznie postaciami we własnym śnie o tzw. lepszym losie.
  • grek.grek 30.05.19, 11:16
    3 dobre propozycje, wg mnie :]

    0:45 Stopklatka "Krótki film o miłości' - wiadomej rangi znakomitość

    2:23 Stopklatka "Żywie Bielaruś" - kiedyś miałem honor opisywać; zaskakująco dobry i bardzo wiarygodny film o politycznych bezprawiu, jakie odbywa się na Białorusi; główny bohater, to muzyk rockowy, wyznający ideały zachodniej kontrkultury, w naturalny sposób stająćy przeciw opresyjnej władzy, która pacyfikuje go w taki sposób, że siłą niemal, z dnia na dzień, rekrutuje go do armii, gdzie chce złamać jego charakter; a chłopak nie dośc, że lawiruje zręcznie, to jeszcze, z pomocą paru znajomych i za łapówki ;], zaczyna pisać bloga na ukrytym telefonie komórkowym i w dowcipny, kompromitujący reżim, sposób opisuje żałosne warunki w jakich bytują żołnierze w koszarach.

    Potem jednak robi się coraz poważniej, coraz dramatyczniej, a ofiarami cięmiężycieli z wojska i bezpieki pada już nie tylko bohater [którego ostatecznie niełatwo rozpoznać na zdjęciu], ale i jego bliscy, na czele z dziewczyną, która ląduje w więzieniu.

    Film manifest, film protest.

    3:25 Kultura "Moje miasto"

    Także polecam, gdybyście wstali wcześnie, albo później się kładli spać :]
    To godzinny film o mieszkańcach jednego bloku gdzieś w okolicy Katowic. Składa się z parunastu sekwencji, które spaja postać głównego bohatera, sympatycznego Goździka, ktory akuratnie nie pracuje, gra w hokeja, ciągle pomaga sąsiadom w róznych ich perypetiach, i poznaje dziewczynę, Zosię, która właśnie zamieszkała u sąsiadki, swojej krewnej.

    Ciepły czeski humor złamany zostaje dramatem, czy to popadającego w depresję ojca Goździka, który wychodzi rano łowić ryby w sadzawce, w której nie pływa już nawet żaden gumowiec, a do domu wracać nie chce, czy też jego przyjaciela - Cichego, który pracowicie remontuje w swoim warsztacie samochód, wyjeżdza nim radośnie na przejażdżkę, a zaraz po niej...

    Te wątki śmiało stawiają problem trudności znalezienia sensu w sytuacji życiowej, która sama z siebie go nie oferuje, a raczej proponuje pasmo kłopotów i pustkę.

    To debiut Marka Lecchkiego, którego filmy szalenie lubię ["Erratum" równiez oglądam zawsze :)], kręci rzadko, ale zawsze jest to coś, w czym widać szczerość i własne doświadczenie, potrzebę i rangę. Nie robi tego dla pieniędzy, ale by nawiązać dialog z widzem, powiedzieć o czymś ważnym, z jego punktu widzenia. No i posiada wrażliwość z której filmowymi ekspozyturami warto obcować :]




  • grek.grek 31.05.19, 10:55
    dwa filmy na tę noc :] :

    2:00, Stopklatka : "Cudowne lato" - wdzięczna komedia, której fabuła kręci sie wokół zakładu pogrzebowego, kamieniarstwa cmentarnego oraz dobrych duchów [jednego ducha :)], które troszczą się zza grobu o swoich ukochanych, córkę i męża, kierując ich ku właściwym wyborom życiowym, Brzmi "czarno", ale nie zwracajcie na to uwagi, bo zakład kamieniarski jest piękny, ducha gra Katarzyna Figura [i nie tylko ducha, od razu zaznaczyć należy], a pogrzeby nie są smutne, za to zakład pogrzebowy XXI wieku, to naprawdę kawał świetnego humoru, a wątki, teksty i postać głównej bohaterki mają w sobie wiele ciepła, optymizmu i tak naprawdę pochwały życia :]

    No i koniec końców okazuje się rownież, ze historia lubi się powtarzać, pewne wybory kobiet względem mężczyzn bywają ponadczasowe i uwarunkowane genetycznie ;]

    Obok pięknej , w obu wcieleniach :], Katarzyny Figury : zdolna i sympatyczna Helena Sujecka, Jerzy Trela, Cezary Łukaszewicz, Bronisław Wrocławski, Marek Kasprzyk oraz Antoni Pawlicki.

    scenariusz Agaty Nowak, Wojciecha Lepianki i reżysera Ryszarda Brylskiego. scenografie, muzyka - uwodzą :]

    Moze kiedyś pojawi się wcześniej :]

    2:30, TVP2 "Pluton"

    znakomitośc, jeden z najważniejszych dramatów o wojnie wietnamskiej, obok "Łowcy jeleni" i "Czasu apokalipsy", przy czym kto wie, czy z tej trojki "PLuton" nie znajduje się najbliższej codziennego, ludzkiego doświadczenia tej wojennej rzeczywistości, z jej koszmarami, próbami zamazania, rozpadem ideałów i konfliktem postaw moralnych.

    Jutro będzie o 22:20.


  • grek.grek 01.05.19, 12:18
    Czy oglądaliście, Czcigodni ?

    wg mnie, udane połączenie widowiskowej akcji z inteligentną, a co najważniejszą - gorzką, refleksją na temat natury rewolucji.

    Rebelianci szykują się do ostatecznej walki z Kapitolem i obalenia prezydenta Snowa. Katniss ma odegrać rolę symbolu [Kosogłosa], chodzącej inspiracji dla mas, a jednocześnie szefowa rebelianckiej armii - Coin chce kontrolować jej ruchy, traktując jak marionetkę we własnym ręku, w czym sprzyja jej piarowiec i macher szumnie tytułowany Plutarchem.

    Katniss musi się uporać z faktem, że jej towarzysz Peeta został przemaglowany przez służby specjalne Kapitolu i postrzega ją jako zdrajczynię, którą trzeba koniecznie zabić. Jest trzymany w zamknięciu i przywiązany. Drugi dawny kandydat do jej ręki został karnym służbistą.

    A masy wcale nie są tak bardzo skłonne do ślepego podążania za symbolami, gotowe są nawet do symbolu strzelać. Katniss zostaje ranna.

    Wychodzi jednak na własne życzenie i organizuje samodzielnie, kłamiąc że to rozkaz Coin, misję na teren Kapitolu, by zabić prezydenta. Towarzyszą jej najlepsi zawodnicy z drużyny. Przy okazj nagrywają flmiki propagandowe, które mają być wypuszczane we wszechobecnej telewizji [ekran są tutaj na każdym kroku, nawet w najdzikszych zakamarkach podziemi] i dodawać ducha buntownikom oraz przysparzać siwych włosów władzy.

    Tutaj pani bohaterka dostaje pierwsze ostrzeżenie, zaufany kapitan ostrzega ją, że po zakończeniu powstania, stanie się ciężarem dla nowej władzy i pani Coin, która z pewnością zechce zostać prezydentem republiki, będzie chciala się jej pozbyć, nie tylko jako konkurentki w wyborach, ale jako autorytetu, ktory może poprzeć kogoś innego. Tak naprawdę, w tym momencie, gdy upadek Kapitolu jest kwestią czasu, nowe struktury przyszłej władzy mogą Kosogłosa wykorzystać już tylko w charakterze męczennika, przyczyniajac się do spektakularnej jego śmierci.

    Oczywiście, droga przez stolicę, wyludnioną, już zniszczoną częściowo i najeżoną pułapkami zastawiony na śmiałków, jest pelna efektownych scen, na czele z lawiną błota przed którą bohaterowie muszą uciekać, strzelaniną z tzw. strażnikami, walką z mutantami w tunelach podmiejskich [przypominało to kreatywne zapożyczenie z filmu klasy B "Zejście"], wreszcie wyścigiem z pękającą za ich plecami ziemią.

    Przy okazji Peeta, który został podesłany do oddziału [w celu propagandowym ofk : patrzcie, nawet on jest z nami ! wyleczył się z prania mózgu, dzięki obcowaniu z naszą Ideą], raz próbuje zabić Katniss, a raz ona ratuje mu życie, więc z biegiem czasu powoli zaczyna mu się przejaśniać w głowę i odzyskuje swoją tożsamość. W końcu ratuje jej życie, a ona w momencie zachwiania całuje go, by dodać wiary i energii.

    Na powierzchni dowiadują się, że prezydent wzywa całą ludnośc do siebie. W stronę prezydenckich posiadłości ciągną tłumy Kapitolan. Pod kapturami na głowach przyłączaają się do nich Katniss i jej służbisty eks-amant. Przed wejściem stoją jednak bramki i trwają kontrole. Chcą zawrócić, ale nie mogą, bo z tyłu również nie brakuje milicjantów. Muszą iśc naprzód, i już szykują się do strzelaniny, na okoliczność nieuchronnego zdemaskowania. W sukurs przychodzi im jednak potęzna eksplozja bomby na górnych piętrach sąsiedniego budynku. Wybucha panika. Katniss widzi własną siostrę, młodszą, która dziwnym trafem się tutaj znajduje, ale coś musiałem przegapić.

    Nagle nadciągają samoloty kapitolińskie i zrzucają bomby ! Prezydent bombarduje własny naród ! ściana ognia, Katniss widzi śmierć siostry i traci przytomność.

    Budzi się pod opieką matki i dowiaduje, że po tym akcie barbarzyństwa Kapitol zostal szturmem zdobyty. Wojna skończona. Rewolucja wygrała. Ale prezydent żyje. Katniss odwiedza go w wielkiej szklarni-ogrodzie, gdzie jest luksusowo więziony.

    O dziwo, prezydent nie przyznaje się do tego zamachu na cywili. Przeciwnie : mówi,ze to pani Coin wykonała prowokację. To władze rebelii zrzuciły bomby podszywając się pod Kapitol, aby ostatecznie odebrać mu argumenty i pogrążyć. A więc akt terroru miałby być operacją fałszywej flagi.

    Katniss zaczyna się nad tym zastanawiać. Podczas narady u Coin, na którą zostaje zaproszona, dowiaduje się, że pani Coin sama mianowała się prezydentem nowej republiki, a spodziewane wybory zamierza ogłosić, ale kiedyś-tam, jak "lud ochłonie", czyli de facto : stała się dyktatorem. Obalonego prezydenta zastąpił taki sam egzemplarz, tyle że pod szczytnymi hasłami.

    I drugi pomysł : nowa władza zamierza dać ludowi zabawę w postaci urządzenia Igrzysk śmierci, ale tym razem z udziałem dzieci rodzin kapitolińskich. Czyli, system ma pozostać ten sam, wypaczenia te same, okrucieństwo jednakowe, ale ofiary i ciemięrzyciele zamienia sie rolami. Paradoks rewolucji.

    cdn.

  • grek.grek 01.05.19, 12:33
    Prezydent Snow ma zginąć w publicznej egzekucji. Coin robi tu ukłon w stronę Katniss : ona ma go zastrzelić z łuku. Tak chciała go zabić, więc dostanie czego pragnie.

    No i ta egzekucja przypomina takie 'zabawy' w wykonaniu poprzedniej władzy, rzekomo złej. Znów plac defiladowy wypełniony jest nieprzebranymi tłumami. Coin przemawia i zachowuje się jak kiedyś SNow. Tylko hasła się zmieniły : otwarcie reżimowe zamienione są na obłudnie demokratyczne i wolnościowe.

    A Katniss jest tak samo przygotowywana i stylizowana do tej egzekucji, w której ma być katem, jak kiedyś do występu na prezentacji przed Igrzyskami Śmierci, w których brała udział jako niewolnica.

    Kiedy napina łuk, i patrzy w oczy prezydenta, dostrzega w nich pytanie : "I co, nie miałem racji ?". Zmienia zamiar i strzela prosto w serce Coin, zrzucając ją z piedestału. Tłum podskakuje wściekły i rzuca się na Snowa, by go rozszarpać.

    Katniss, zapewne tracąc otoczkę symbolu "Wolności wiodącej lud na barykady", musi opuścić miasto. Prezydentem zostanie umiarkowana liderka byłego Dystryktu 2 [faktycznie, w trakcie całej akcji wykazywala się rozsądkiem i umiarem], a Katniss wyjeżdza.

    Wraca do swojego rodzinnego domu. Okolica jest opustoszała, tylko rudy kot się nigdzie nie wybrał.

    Po jakimś czasie wraca tutaj takzę Peeta.

    Zostają małzeństwem, a na pewno rodzicami. Wychowują dwoje dzieci.

    Bohaterowie rewolucji są zmęczeni, ale z nadziejami na przyszłość. A sama rewolucja może przerodzić się trwale w rzeczywistośc społeczno-polityczną sprzyjającą rozwojowi wolnych i niezależnych mediów, niepodległej politykom praworządności oraz demokratycznych wyborów, jesli odsunięci zostaną hochsztaaplerzy i malwersanci, którzy władzę uzyskali w sposób moralnie naganny i przestępczy.

    Gorzka refleksja na temat mechanizmów rewolucji, zawsze powielającej najgorsze wzorce zachowań z repertuaru obalonej właśnie władzy. Tak jakby jedynymi nauczycielami jakich mieli rewolucjoniści byli znienawidzeni dyktatorzy, tak jakby system terroru i poniżenia tylko dlatego przeszkadzał liderom rewolucji, bo nie oni byli w rolach oprawców.

    www.youtube.com/watch?v=n-7K_OjsDCQ
  • maniaczytania 01.05.19, 12:29
    forum.gazeta.pl/forum/w,14,167882669,167882669,Ojej_co_tu_wybrac_2019_4_vol_102_.html?p=168035042


    --
    "Pomyślę o tym jutro"
  • grek.grek 03.05.19, 09:33
    maniaczytania napisała:

    forum.gazeta.pl/forum/w,14,167882669,167882669,Ojej_co_tu_wybrac_2019_4_vol_102_.html?p=168035042
    Dzięki, Maniu ! :]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.