Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2019 - 5 (vol. 103)

  • grek.grek 20.05.19, 10:26
    Los i postać pana pisarza na tle i przez pryzmat losów i postaci pierwowzoru, który posłużył mu do stworzenia postaci Dyzmy.

    W głównej roli Wojciech Mecwaldowski, partnerują mu m.in Mariusz Bonaszewski i Marian Opania, reżyseria Marek Bukowski, scenariusz Maciej Dancewicz.
  • grek.grek 20.05.19, 10:31
    Komedia bożonarodzeniowa w maju ? ;] MOżna i tak :]

    Kilkanaście postaci, wątki romantyzujące w okolicznościach choinek, piosenek świątecznych, bombek i wszędobybylskich Mikołajów oraz chętnie wykorzystywanej fabularnie wizji tego okresu w roku, jako momentu idealnego, by swoje sprawy naprawić, ułożyć, poskładać, gdyż wówczas jakieś dobre moce przychylnie na to patrzą i ludziom do siebie bliżej jakoś :]

    Reżyseria : Mitja Okorn.
    w obsadzie połowa polskich aktorów i aktorek ;]
  • grek.grek 27.05.19, 09:49
    grek.grek napisał:

    > Komedia bożonarodzeniowa w maju ? ;] MOżna i tak :]
    >
    > Kilkanaście postaci, wątki romantyzujące w okolicznościach choinek, piosenek św
    > iątecznych, bombek i wszędobybylskich Mikołajów oraz chętnie wykorzystywanej fa
    > bularnie wizji tego okresu w roku, jako momentu idealnego, by swoje sprawy napr
    > awić, ułożyć, poskładać, gdyż wówczas jakieś dobre moce przychylnie na to patrz
    > ą i ludziom do siebie bliżej jakoś :]
    >
    > Reżyseria : Mitja Okorn.
    > w obsadzie połowa polskich aktorów i aktorek ;]


    Sequel, czyli... to samo tylko do sześcianu ? ;]

    Ale sukces komercyjny był niezaprzeczalnym faktem.
  • grek.grek 20.05.19, 10:47
    świetny film Orsona Wellesa, z nim samym w głównej roli.

    Gra niemieckiego zbrodniarza wojennego, Kindlera, który po klęsce Rzeszy uciekł do Ameryki i zaszył się w małym mieście w jakimś Kansas czy Teksas, gdzie pełni funkcję wykładowcy w college'u i właśnie szykuje się do ożenku z panną należącą do rodziny miejscowych prominentów. Ukrywa przed znajomymi swoją przeszłość, posługuje się fałszywą tożsamością, na nazwisko Rankin. Czasami tylko, nie może ukryć swoich poglądów polityczno-kulturowych, choć tym akurat przesadnych podejrzeń co do własnej osoby nie wzbudza.

    Jednak nie dane mu będzie spokojnie dożyć swych dni, zapłacić przyjdzie za zbrodnie, ponieważ specjalny wydział policji d/s poszukiwania zbiegłych nazistów, srodze zagiął na niego parol. Aby wyśledzić miejsce pobytu Kindlera, wypuszczają na wolność jego byłego bliskiego współpracownika, z przekonaniem, że pierwsze bo zrobi, to pojedzie do swego byłego szefa i w ten sposób go zdemaskuje.

    A tropem jegomościa podąża zakamuflowany agent, aby w odpowiednim momencie nałożyć Kindlerowi obrączki.

    Akcja rozwija się frapująco, bohaterowie są inteligentni, zdeterminowani, a pomiędzy nimi staje kobieta, wyprowadzona z równowagi szokującymi informacjami na temat człowieka, którego, wydawało się jej, iż zna doskonale.

    Znakomity pojedynek aktorski Wellesa z Edwardem G. Robinsonem, a przecież narzeczoną Kindlera gra Loretta Young, słowem : mamy tutaj aktorski popis !

    I bardzo interesującą historię sensacyjną, z idealnie zbudowaną dramaturgią.

    Koniecznie warto obejrzeć, o ile późna pora seansu nie będzie czynnikiem przeszkadzającym :]
  • grek.grek 20.05.19, 11:03
    Oto w świecie całkiem niedalekiej przyszłości, rząd wpadł na pomysł następujący : na jedną noc w roku zawieszone zostają wszelkie prawa i obyczaje, można mordować, kraśc, gwałcić, co tam kto lubi, bez konsekwencji. W ten sposób ma dojśc do uwolnienia nagromadzonej w społeczeństwie negatywnej energii, czego skutkiem będzie swoiste katharsis, dzięki czemu ogólny poziom przestępstw ma spaśc do minimum.

    Cóz, Brazylia ma karnawał, Wenecja też, Hiszpania Gran Derbi, a tutaj "noc oczyszczenia". Każdy bawi się jak umie ;]

    Kiedy więc przychodzi ta szczególna noc, częśc ludzkości zamyka się w domach i czuwa, czy przypadkiem ktoś nie próbuje sforsować drzwi albo okien, a druga część próbuje sforsować drzwi albo okna, żeby zabić : z ukrytej nienawiści albo dla zabawy, jakkolwiek.

    I mamy w filmie czteroosobową rodzinę, która zostaje zmuszona do walki, kiedy gromada zamaskowanych napastników probuje wedrzeć się na ich posesję, a zaiste są oni nieujarzmienie w swoich wysiłkach. Obrońcy dysponują oczywiście bronią, ale tamci również, no i wskutek przecięcia kabli, cała akcja rozgrywa się w ciemnościach albo półciemnościach, co dodatkowo wzmacnia grozę okolicznościową.

    Ale i tak nie ta rozgrywka jest zdumiewająca, w końcu o to w tym całym "oczyszczaniu" chodzi, bardziej zaskakuje rozwoj akcji w momencie, gdy włącza się do niej trzecia grupa.

    W istocie, jest to otwarta krytyka mieszczańskiego społeczeństwa, bo cała akcja dzieje się na cukierkowych amerykańskich przedmieściach z folderu "American Dream", bohaterami są ludzie zamożni, a przynajmniej posiadający ustabilizowaną sytuację materialną i rodzinną.

    Nie są jednak wolni od ciemnych instynktów, jakie człowiek w sobie ma, miał i mieć będzie. Na codzień w sobie złośc, gniew i nienawiść, przybierając społecznie wyuczone pozy i kulturowe maski, ale ta ogłada, uśmiech i zyczliwość jednocześnie sprawiają im ból, bo nie pozwalają dośc do głosu prawdziwej naturze.

    Zatem, kino survivalowe, a jednocześnie zawierające komponent socjologiczny :]

    Reżyseria : James DeMonaco.
  • grek.grek 27.05.19, 10:02
    grek.grek napisał:

    > Oto w świecie całkiem niedalekiej przyszłości, rząd wpadł na pomysł następujący : na jedną noc w roku zawieszone zostają wszelkie prawa i obyczaje, można mordować, kraśc, gwałcić, co tam kto lubi, bez konsekwencji. W ten sposób ma dojśc do uwolnienia nagromadzonej w społeczeństwie negatywnej energii, czego skutkiem będzie swoiste katharsis, dzięki czemu ogólny poziom przestępstw ma spaśc do minimum.

    > Cóz, Brazylia ma karnawał, Wenecja też, Hiszpania Gran Derbi, a tutaj "noc oczyszczenia". Każdy bawi się jak umie ;]

    > Kiedy więc przychodzi ta szczególna noc, częśc ludzkości zamyka się w domach i czuwa, czy przypadkiem ktoś nie próbuje sforsować drzwi albo okien, a druga część próbuje sforsować drzwi albo okna, żeby zabić : z ukrytej nienawiści albo dla zabawy, jakkolwiek.

    > I mamy w filmie czteroosobową rodzinę, która zostaje zmuszona do walki, kiedy gromada zamaskowanych napastników probuje wedrzeć się na ich posesję, a zaiste są oni nieujarzmienie w swoich wysiłkach. Obrońcy dysponują oczywiście bronią, ale tamci również, no i wskutek przecięcia kabli, cała akcja rozgrywa się w ciemnościach albo półciemnościach, co dodatkowo wzmacnia grozę okolicznościową.

    > Ale i tak nie ta rozgrywka jest zdumiewająca, w końcu o to w tym całym "oczyszczaniu" chodzi, bardziej zaskakuje rozwoj akcji w momencie, gdy włącza się do niej trzecia grupa.

    > W istocie, jest to otwarta krytyka mieszczańskiego społeczeństwa, bo cała akcja dzieje się na cukierkowych amerykańskich przedmieściach z folderu "American Dream", bohaterami są ludzie zamożni, a przynajmniej posiadający ustabilizowaną sytuację materialną i rodzinną.

    > Nie są jednak wolni od ciemnych instynktów, jakie człowiek w sobie ma, miał i mieć będzie. Na codzień w sobie złośc, gniew i nienawiść, przybierając społecznie wyuczone pozy i kulturowe maski, ale ta ogłada, uśmiech i zyczliwość jednocześnie sprawiają im ból, bo nie pozwalają dośc do głosu prawdziwej naturze.

    > Zatem, kino survivalowe, a jednocześnie zawierające komponent socjologiczny :]

    > Reżyseria : James DeMonaco.


    Tu też sequel.

    W sumie, jako sie rzekło :], oryginał zawiera/ł kilka interesujących wątków fabularnych, miał także odpowiednią dynamikę.

    Jesli w sequelu, pod pretekstem surwiwalowego kina akcji, udało się coś jeszcze dorzucić do tej socjologii z pierwowzoru - może to być seans interesujący, wg mnie.
  • grek.grek 21.05.19, 09:39
    O, to jeden z wielu prostych i jednocześnie na swój sposób stylowych thrillerów w manierze kina lat 80-tych, mimo że pochodzi z 1992 r., róznica żadna ;]

    Alice rozstaje się z chłopakiem, a że w zawodowej karierze dopiero stawia pierwsze kroki, szuka współlokatorki, żeby opłacić mieszkanie.

    Zgłasza się Hedy, skromna i nieśmiała, z gotowością wniesienia odpowiedniego wkładu finansowego. Alice z przyjemnością akceptuje taką sytuację.

    I początki są oczywiście słodkie, a potem zaczyna się kręcić karuzela, bo miła i grzeczna Hedy skrywa drugą naturę : najpierw objawia się ona naśladownictwem Alice, a potem, gdy Alice znajduje nowego chłopaka i chce się z nim związać, próbą odebrania go jej.

    Generalnie, jest to dreszczowiec z podtekstem psychologicznym, Hedy nie posiada bowiem osobowości, ale chce ją mieć, a że Alice jej imponuje, więc robi co może, aby poznać ją i stać się nią, co zresztą podkreśla dobór aktorek, Bridget Fonda i Jennifer Jason Leigh są do siebie bardzo podobne i z pomocą drobnych korekt wrażenie upodobnienia jednej do drugiej może być zaskakująco nieprzyjemne [w kontekście fabularnym].

    reżyseruje Barbet Schroeder.

  • grek.grek 26.05.19, 10:10
    Replay.

    Na wszelki wypadek :]
  • grek.grek 21.05.19, 09:45
    Bohaterka trudni się kradzieżami w włamaniem, i bynajmniej nie chodzi o warzywniaki. Właśnie ma do zrealizowania skok stulecia, a po sprzedaży tych szafirów czy diamentów - będzie miała zapewnione środki finansowe do końca choćby i rekordowo długiego życia.

    Oczywiście, akcja kończy się fiaskiem, być może z powodu zdrady w złodziejskiej szajce, policja jest na ich tropie, a na domiar złego panią zaczyna śledzić kiler, i to wcale nie dlatego że się w niej zakochał.

    Grają : Olga Kurylenko, Morgan Freeman, James Purefroy.
    Reżyseria : Adam Marcus.

    W Rotten Tomatoes oceny ostrożne ;] : 26 % z 28 recenzji krytycznych i 28 % z 608 ocen widzów.

    Zatem, seans można uznać za ryzykowny ? ';]


  • grek.grek 21.05.19, 10:06
    Powtórka :]

    Siostra recenzowała dość mocno : " Dwóch przyjaciół w starszym wieku, dyrygent i kompozytor Fred (Michael Caine) i reżyser Mick (Harvey Keitel) spędzają urlop w luksusowym sanatorium w Szwajcarii.

    Na drugim planie pojawia się córka Freda, Lena (Rachel Weisz], która jest jego asystentką. Sama ma problemy osobiste. Opuścił ją mąż, zresztą syn Micka.

    Mick pracuje nad scenariuszem nowego filmu, z grupą swoich młodych współpracowników. Główną rolę ma zagrać dawna gwiazda, jego pierwsze odkrycie, Brenda.

    Fred i Mick rozmawiają, spacerują, obserwują innych wczasowiczów. Wydaje się, że głównym tematem filmu ma być, wbrew tytułowi, starość. Ale film nie mówi niczego nowego, ani oryginalnego. W sumie w ogóle niewiele mówi na ten temat.

    Akcja raczej pretekstowa, za to od czasu do czasu pojawiają się sceny dziwne, mające zapewne symboliczne znaczenie, żeby utwierdzić nas w przekonaniu, jakie to głębokie dzieło.

    Największy zarzut : przerost formy na treścią. Film jest wizualnie piękny, ale po prostu powierzchowny i momentami efekciarski. Artystyczny na siłę. Coś jak Kieślowski w okresie francuskim :) Mamy się zachwycać, jakie to głębokie i mądre, jaka to wielka sztuka !

    Jest tu kilka scen, które przekraczają wręcz granicę kiczu. Za dużo tu muzyki i smętnych piosenek w półamatorskim wykonaniu, mających na celu dodatkowo podkreślić nastrój scen. Co wygląda na szantaż emocjonalny. Niepotrzebnie Sorrentino dodaje gaz do dechy w tych scenach, jakby nie był pewny, że sam obraz wystarczy.

    Na plus aktorstwo Caine'a, Keitela i Weisz. Ciekawy jest też epizod Jane Fondy jako Brendy. Niestety, aktorka wygląda tu jakby miała maskę, ale ten głos i błysk w oku pozostał. I chyba ta scena, ostrej rozmowy z Mickiem, jakby poza scenariuszem, dotknęła na moment dramatu starości.

    Film piękny wizualnie, ale nie wywołujący emocji czy głębszej refleksji. Pretensjonalny i efekciarski. Duuuże rozczarowanie"

    Zatem, trzeba się mieć na baczności :]

    A'propos tytułu, Oscar Wilde napisał, że "Dramatem starości jest nie to, że człowiek się starzeje, ale to, że pozostaje młodym".

    Kto wie, może zatem tutaj dałoby się odnaleźć jakiś sens filmu ? W istocie, obaj starzejący się bohaterowie nadal są młodzi, porusza ich piękno natury, kobieca uroda, zmysły hulają na całego, a oni - mimo wszystko - raz po raz uświadamiają sobie, że ciało czasami już nie dotrzymuje im kroku.

    Btw, ciekawe kiedy pojawi się wreszcie "Wielkie piękno" ? :]

  • grek.grek 21.05.19, 10:11
    Odpoczywający na zasłużonej emeryturze eks-agenci CIA kontra terroryści z ambicjami zdetonowania bomby nuklearnej.

    Obsada iście wystrzałowa : Bruce Willis, John Malkovich, Helen Mirren, Catherine Zeta-Jones, Anthony Hopkins, Mary-Louise Parker.

    Muzyka Alana Silvestriego i 84 mln budżet ;]

    Reżyseria : Dean Parisot, który w '89 dostał OScara za krótki metraż, a potem spełniał się przy kręceniu popularnych seriali w telewizji.
  • grek.grek 21.05.19, 10:23
    Oryginał był interesującym, i krwawym, pastiszem popularnych thrillerów o nieuchwytnym mordercy grasującym na amerykańskich przedmieściach wsród licealnej młodzieży. Scenariusz obejmował wszelkie możliwe klisze gatunkowe, ale jednocześnie nikt nie ukrywał, że chodzi o to, by sie nimi pysznie bawić. Potwierdzało to wprowadzenie postaci pracownika wypożyczalni kaset video, specjalisty od horrorów, który komentował akcję i przewidywał kolejne wydarzenia kierując się znajomością schematów używanych w filmach.

    Kiler miał swoje firmowe wdzianko, które zaczeło żyć własnym życiem wśród fanów kina, podobnie jak kawałek "Red Right Hand" Nicka Cave'a & Bad Seeds, który budował atmosferę, akcji nie brakowało, a puenta posiadała element zaskoczenia.

    Sukces oczywiście sprowokował kolejne "Krzyki", z których już żaden nie osiągnął porównywalnej jakości i, przy całej zbrodniarskiej estetyce, komizmu pierwowzoru. Zamiast zmrużonego kpiarski oka, demonstrowały niepasujacą tutaj zupełnie sieriozność.

    Czwartego filmu z tej, niestety - serii, nie miałem okazji widzieć, ale coś mi się zdaje, że trudno spodziewac się przełomu ;]

    Choć na RT oceny są niezłe : 60 % i 55 % ;]
  • grek.grek 21.05.19, 10:31
    Chyba pełna wersja !

    Świetnie by było obejrzeć.

    Reżyseria : Janusz Majewski, główne role : Ewa Dałkowska, Roman Wilhelmi, Andrzej Łapicki, Aleksander Bardini.

    fabularna historia procesu o zabójstwo popełnione na synu inżyniera Zaremby; oskarżoną była Rita Gorgonowa, jego partnerka, ale i matka jednego z jego trojga dzieci. Czy istotnie zamordowała ? Jaki mogła mieć motyw ?

    Rzecz cała wydarzyła się w latach 30-tych, odbyły się dwa procesy, w obu przypadkach uznan o winę oskarżonej, w procesie apelacyjnym : zmieniono kwalifikację czynu na "zabójstwo w afekcie".

    Gorgonowa wyszła z więzienia we wrześniu 1939 roku, na mocy amnestii.

    O tym, że istnieją poważne wątpliwości co do jej winy, zapewne zaświadcza sam fakt, że powstał film ?
  • grek.grek 21.05.19, 10:50
    Szkoda, ze tak późno, wielu widzów nie obejrzy.

    A to znakomity, Oscar w 1967 roku, film sensacyjny, który jednocześnie, a może nawet przede wszystkim, opisuje i piętnuje rasistowskie uprzedzenia.

    Akcja dzieje się w jakimś miasteczku w stanie Mississippi. Popełniono tam zabójstwo. Przypadkiem przejeżdza czarnoskóry agent FBI z Filadelfii i postanawia zająć się całą sprawą, udzielić wsparcia miejscowej policji. Bezpośrednim powodem tego zaangażowania jest fakt, ze lokalsi bez żadnych dowodów oskarżają o zbrodnię czarnego mężczyznę.

    Rzecz jasna, agent jest podwójnym kłopotem : raz, że zmusza ich do pracy, a dwa - jest czarny, co na Południu wciąż równa się byciu gorszym i godnym pogardy dla białych, nie tylko policjantów. I nikogo nie obchodzi, że na "zepsutym postępem" Wschodzie kraju ten człowiek jest szanowanym obywatelem. Tutaj te reguły gry nie obowiązują.

    Zatem, agent ryzykuje wprost życie, a już na pewno godnośc osobistą, pozostając dłużej w tym mieście i prowadząc śledztwo. Co i rusz spotykają go jakieś impertynencje, prowokacje, a im bliżej wyjaśnienia sprawy morderstwa, tym bardziej znanych i nieznanych sprawców interesuje jego głowa.

    Nieoczekiwanie sojusznika zyskuje w szefie policji. Ten uścisk dłoni, który wymieniają w stosownym momencie jest wydarzeniem symbolicznym, sugerującym,, ze w społeczeństwie źle się dzieje, ale dopóki istnieją ludzie silni, zdolni do przekroczenia tych barier, w przyszłość można spoglądać z umiarkowanym optymizmem.

    Wybitne role Sidneya Poitiera i Roda Steigera, za którą dostał Oscara. Nagrody także za montaż, dźwięk i scenariusz adaptowany Stirlinga Siliphanta [na podstawie powieśći Johna Balla].

    Reżyseria : Norman Jewison.

    Bardzo dobry film, może następnym razem "pójdzie" trochę wcześniej, chociaż był kiedys w Kulturze o 20:00, więc nie wypada narzekać chyba ;]



  • grek.grek 22.05.19, 09:27
    Absolutna nowość, czyli absolutnie nowa powtórka :] Serial z 1973 roku.

    pan literat Balzak spotyka panią hrabinę Hańską, miłośniczkę jego pisarstwa. Wkrótce to on staje się jej miłośnikiem :]

    Beata Tyszkiewicz i Pierre Meyrand w głównych rolach.
    Scenariusz Jerzego Stefana Stawińskiego.

    Reżyseria : Wojciech Solarz.
  • grek.grek 22.05.19, 09:29
    Gafa !

    Żadna tam "miłość", ale "Wielka miłość" ! :]]

    1 odcinek nosi tytuł : "Nadzieje i upokorzenia", drugi : "Cudzoziemka", dochodzi w nim do pierwszego spotkania przyszłych kochanków.
  • grek.grek 23.05.19, 09:18
    "Wielkiej miłości" dalszy ciąg :]

    w odcinku "Contessa" Balzak romansuje z jeszcze inną panią !, a w "Komedii ludzkiej" : właśnie wychodzi z więzienia, gdzie go posadzono za odmowę służby wojskowej, i okazuje się, ze sam został na lodzie, bo urażona Ewelina zerwała z nim, a i ta druga pani również.

    biedny pan Balzak ! ;]
  • grek.grek 24.05.19, 09:16
    Ciąg dalszy perypetii uczuciowych bohatera. Gdzie on czas znajduje na pisanie, skoro ciągle romansuje ?! ;]

    "Spotkanie w Sankt Petersburgu" : o, tutaj ponoć coś o tym jest, a także dochodzi do pierwszego po 8 latach jego spotkania z Eweliną.

    "Linoskoczki" : pan Balazak wciąż zadłużony po uszy, więc wygląda na to, ze nie skrobie po kartce z przekonania, ale po to, by zarobić ? ;]

    W tym odcinku Ewelina Hańska przyjmuje oświadczyny Honoriusza.
  • grek.grek 27.05.19, 09:22
    Czyli, "Wyzwolony".

    Pan Balzak podupada na zdrowiu, w ostatniej chwili bierze ślub z panią Eweliną i niebawem oddaje ducha.
  • grek.grek 22.05.19, 09:38
    Nie pierwsza to zapowiedź powyższego filmu, ale wciąż pozostaje niedosiężny, niedosiężony ?, niedościgły ! ;]

    Alfonso wraca po 17 latach do rodzinnego domu [można sądzić, że był w więzieniu chyba ?], do eks-żony, synowej, wnuka oraz chorego syna, którym chce/ma się zaopiekować.

    Gospodarstwo nie prosperuje, znajduje się w formie dość dyskusyjnej, a w okolicy rządzą latyfundyści. Niewątpliwie pana Alfonoso czeka trudne zadanie podniesienia farmy na nogi.

    Koprodukcja brazylijsko-chilijsko-francusko-holendersko-kolumbijska.

    Reżyseria : Cesar Augusto Acevedo.
  • grek.grek 22.05.19, 10:05
    Interesujący film !

    Niejako autbiograficzny, pani reżyserka, sądzić można, opowiada o swoim dzieciństwie spędzonym na włoskiej prowincji.

    Jej rodzice wywodzą się z hipisowskiej kontrkultury, ojciec jest Niemcem z pochodzenia, mama Włoszką, ma też młodsze siostry, a mieszka z nimi również siostra matki, później pojawia się jeszcze jeden bohater, chłopiec wzięty na wychowanie, poniekąd celem uzyskania dotacji finansowej, bo budżet rodzinny wymaga podreperowania.

    Całe towarzystwo zajmuje się produkcją i sprzedażą miodu. Pszczoły, ule i cała ta infrastruktura do miodowego smallbiznesu stanowi oczko w głowie ojca, no może zaraz po żonie i córkach ;]

    Codzienne życie płynie w rytmie pracy i rodzinnych spotkań, ale Gelsomina ma 12 lat, dorasta, trafiają do niej gazety z popkulturą, a koleżanki mają plany wyjazdowe, bo tutaj jednak prowincja [Toskania, zwykle pokazywana jako miejsce rajskie, tutaj znajduje inne odczytanie] i niewiele szans, by cokolwiek zobaczyć, a choćby i rozerwać się szampańsko.

    wg mnie, to jest najbardziej wyrazisty motyw psychologiczny w tym filmie, to pęknięcie jakie pojawia się z myśleniu głównej bohaterki : z jednej strony, jej związki uczuciowe z rodziną i miejscem są naprawdę mocne, a z drugiej rodzące się pragnienie poznania świata tworzy napięcie.

    Któregoś dnia Gelsominę zaczepiają ludzie z telewizji, którzy krązą po okolicy i szukają rodzin do szoł rozrywkowego z udziałem farmerów. Gelsomina, nie pytając nikogo o zdanie i zgodę, zgłasza familię do konkursu.

    Oczywiście, ojciec jest ekstremalnie spanikowany, jak się dowiaduje ;], ale już nie ma odwrotu, muszą w nim wziąć udział. To będzie istotny wieczór w życiu młodej bohaterki.

    Kino arthouse'owe całkowicie, i tym bardziej warte uwagi.

    Znakomita reżyseria Alice Rohrwacher, jej scenariusz także, w istocie chodzi jej o próbę spojrzenia na siebie sprzed lat, dyskretnie czuły portret swojej rodziny [cały czas uznając, ze to film oparty na własnych doświadczeniach autorki], zwłaszcza ojca, milczącego, surowego miejscami, nieporadnego, ślepo trzymającego się tej niedochodowej pasieki, ale strasznie zabawnego i zakochanego całkowicie w swojej rodzinie.

    W głównej roli małoletnia Maria Alexandra Lungu, jest to rola instynktowna, dlatego wypada naturalnie i przekonująco.

    A w finałowej sekwencji zjawia się sama Monica Bellucci, w peruce z blond warkoczami, gra rolę asystentki prowadzącego konkurs telewizyjny showmana :"]

    Warto obejrzeć ! :]


  • grek.grek 22.05.19, 10:09
    Zamożny biznesmen zostaje okradziony w przededniu rozpoczęcia pożycia emerytalnego. Wie kto to zrobił, więc opracowuje plan zemsty i odzyskania swoich pieniędzy.

    Dokładnie tak samo jak je utracił, czyli za pomocą kradzieży ;]

    POmaga mu żona i przyjaciele.

    Obsada jak z Bonda ;] : Pierce Brosnan, Emma Thompson, Timothy Spall.
    scenariusz i reżyseria : Joel Hopkins.
  • grek.grek 22.05.19, 10:17
    Miałem okazję kiedyś obejrzeć ;]

    Pięciu dawnych kolegów z liceum spotyka się na pogrzebie trenera koszykówki i od słowa do słowa umawiają się na weekend w górach, żeby odkurzyć swoje młodzieżowe kontakty i zainteresowania.

    Oczywiście, wykonują wszelkie zabawy i wygibasy, które nie przystoją 40-latkom z żonami, dziećmi, statusem szanowanych obywateli, z... kochankami ;], a przy okazji znów muszą się zmierzyć ze swoimi rywalami szkolnymi, którzy, traf chce, także spędzają tutaj weekend. Odkrywają zatem, że wprawdzie minęło 25 lat, ale pewne elementy rzeczywistośći zupełnie się nie zmieniły.

    Niektóre kawały i chwyty są poniżej pleców, ale nie ma ich zbyt wiele, inne są lepsze, a wyczyny w parku wodnym, konfrontacja na skałce z koniecznością wykonania serii skoków do jeziora, czy mecz kosza, podczas którego wielcy wojownicy potrzebują aparatów tlenowych, mogą rozbawić nawet mecenasa Prado ;] Nie mówiąc o wzajemnym niemiłosiernym wręcz obgadywaniu ;]

    Reżyseria : Denis Dugan.
  • grek.grek 22.05.19, 10:22
    To też jeden z filmów wielokrotnie zapowiadanych i jakoś chyba dotąd nie obejrzanych ? :"]

    Młoda dama zgłasza na policji zaginięcie swojej siostry. Wedle jej hipotezy, została ona porwana przez psychopatę.

    Policja traktuje to zawiadomienie z rezerwą, gdyż z młodą damą mieli już do czynienia : swego czasu oznajmiła im, ze porwał ją wariat i chciał zabić, ale mu uciekła. Policyjne śledztwo nie potwierdziło takich sensacji, możliwe nawet, iż mają oni jejmość za mitomankę.

    A pani jest pewna swego i wobec braku wsparcia policajów, sama wszczyna poszukiwania. Jest przekonana, że porwał jej siostrę ten sam gośc, który kiedyś porwał ją. Z zemsty za to, że mu się wyrwała.

    Główna rola : Amanda Seyfried.
    Reżyseria : Heitor Dhalia.
  • grek.grek 23.05.19, 10:29
    o, szybka powtórka; czy oglądaliście wczoraj, Czcigodni ?

    Ale najpierw : hokej !

    Mistrzostwa świata trwają, dziś ćwierćfinały :] Czesi grają z zaskakująco dobrymi Niemcami, no i z tego co widziałem od rana są w niepokoju , co do wyniku tego pojedynku.

    A mistrzostwa są rozgrywane na Słowacji, a to prawie jak u siebie ;] Odpadnięcie w ćwierćfinale byłoby zdecydowanie rozczarowujące z powodu bogatych tradycji i pozycji hokeja w czeskiej mentalności :]

    na dodatek, w poprzednich MS Czesi również odpadli już w 1/4, a ostatni medal zdobyli w 2012.

    6 kolejnych mistrzowskich turniejów bez medalu, to dla nich niemal narodowa trauma ;']]

    zwłaszcza, że kiedy oni przegrywają, to wśród medalistów panoszą się tacy debiutanci w świecie hokejowym jak Szwajcarzy, wicemistrzowie z 2013 i 2018 roku :]

    Tak byt ne muzet ! ;]

    Czesi, do toho ! :]


  • grek.grek 22.05.19, 10:47
    Prima sort thriller !

    Klasa najwyższa.

    Wyrózniająca się młoda policjantka z oddziału szturmowego zostaje wybrana do zespołu realizującego misję na granicy meksykańsko-amerykańskiej, wymierzonego w interesy karteli narkotykowych. Są tam naprawdę sami zawodowcy. Pani bohaterka czuje się jakby trafiła do pierwszej ligi.

    Patrzy jednak na to, jak ta pierwsza liga działa, jakie realizuje zadania, jakimi metodami się posługuje, jakich manipulacji się dopuszcza, i właściwie zawala się jej cały świat, róznica pomiędzy jej dotychczasowym doświadczeniem, a praktyką z jaką ma tutaj do czynienia, jest po prostu dla niej szokiem.

    I powstaje pytanie : co ja tutaj robię ? do czego jestem potrzebna ? Jej wspólpracownicy, ten który ją wybrał, i jego zagadkowy kolega o latynoskiej aparycji, są owszem kulturalni wobec niej, ale niekoniecznie mają zamiar jakiekolwiek działania konsultować, jak to zostanie później ujęte zgrabnie : są "wilkami w konfrontacji z innymi wilkami, i jeśli nie jesteś wilkiem, to nie masz tutaj czego szukać".

    A bohaterka im więcej wie, im więcej rozumie, im więcej tajników tej roboty zostaje jej wprost wyjaśnionych, tym mniejszą ma pewność, ze rola wilka jest jej pisana.


    To niejako wątek główny, w którym mieszczą się pozostałe, także sensacja i kryminał.

    I jak to jest zrobione ! Zdjęcia z helikoptera pustyni czy przejazdu kolumny aut przez Juarez albo nocnego nalotu na kanały przerzutu narkotyków, wraz ze strzelaniną, czy też całej akcji przeprowadzonej przez Alejandro, to mistrzowskie wyczyny Rogera Deakinsa; aktorzy, tercet : Blunt, Del Toro & Brolin - świetny !

    A do tego muzyka Johanna Johannssona, surowa i mrucząca jak z piekła rodem.
    Podobnie jak zdjęcia Deakinsa, również ona była nominowana do Oscara. A jesli mamy thriller z nominacjami za kamerę i muzykę, to znaczy że musi być dobry ;]

    [trzecia nominacja dotyczyła montażu dźwięku].

    Reżyseria Denisa Villeneuva też z wysokiej półki : rytm, klimat, napięcie, sugestywność poszczególnych scen i dialogów oraz doskonałe wykorzystanie aktorów.

    sprawdziłem z ciekawości oceny na RT : 92 % z 259 recenzji krytycznych :] To zwiększa moje zaufanie do nich :]

    Thriller klasy mistrzowskiej, psychologia i klimat oraz akcja, w tej kolejności, co się w kinie nieczęsto zdarza, bo to trudna sztuka.


    Powtórka będzie za tydzień we wtorek.

  • grek.grek 28.05.19, 10:06
    grek.grek napisał:

    > Thriller klasy mistrzowskiej, psychologia i klimat oraz akcja, w tej kolejności
    > , co się w kinie nieczęsto zdarza, bo to trudna sztuka.

    > Powtórka będzie za tydzień we wtorek.

    I właśnie ów wtorek nadszedł i wspaniale się zapowiada wieczorna projekcja :]
    Mam nadzieję, ze udało się Wam obejrzeć, Czcigodni, albo uda Wam się dziś :]

  • grek.grek 22.05.19, 11:04
    Kontekst historyczny w zgarbnym ujęciu :] :

    pl.wikipedia.org/wiki/Zemsta_roninow_z_Ako
    reżyseruje Carl Rinsch.
    W głównych rolach aktorzy japońscy liczni, na czele z Hiroyuki Sanadą, Tadanobu Asano, Min Tanaka czy Rinko Kikuchi oraz Keanu Reeves.

    Film za całe 175 mln, które okazały się inwestycją grubo przepłaconą, ale efekt artystyczny może być znacznie lepszy niż komercyjny, chociaż na RT tylko 15 % recenzji krytycznych jest pozytywnych, wobec aż [w proporcji] 48 % ocen widowni, tej samej która nie przyczyniła się do choćby odzyskania przed producentów wkładu finansowego; nieładnie, o nieładnie ! ;]


  • grek.grek 22.05.19, 11:05
    grek.grek napisał:

    w zgarbnym* ujęciu :]

    * zgrabnym :]


  • grek.grek 22.05.19, 11:16
    dreszczowiec.

    w Rosji dochodzi do przewrotu wojskowego, władzę przejmują zbuntowani generałowie, oczywiście również z kodami do pocisków atomowych.

    Dowódca amerykańskiej łodzi podwodnej, pływającej dostojnie niedaleko rosyjskich akwenów, dostaje rozkaz ataku nuklearnego w odpowiedzi na rzekomy atak Rosjan.

    Problem polega na tym, że połączenie ze sztabem zostaje zerwane w momencie potwierdzania tego rozkazu, a więc formalnie są podstawy, by się wstrzymać z wykonaniem.

    Kapitan chce jednak odpalić pociski, czemu sprzeciwia się młody podoficer, który powołuje się na procedury oraz ostrzega przed skutkami takiego działania.

    W historii już zdarzały się przypadki, gdy tylko zimna krew i opanowanie wojskowych ratowały świat przed nieobliczalnymi następstwami przedwczesnego wybuchu wojny atomowej :

    pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_Pietrow
    Tutaj suspens sensacyjny, wzbogacony zostaje pojedynkiem aktorskim Gene'a Hackmana z Denzelem Washingtonem, na dodatek w klaustrofobicznych scenografiach podwodnej łodzi wojennej.

    Reżyseria : Tony Scott.

    Muzyka : Hans Zimmer, zdjęcia : Dariusz Wolski.

    Klasa !
  • grek.grek 27.05.19, 09:39
    grek.grek napisał:

    > dreszczowiec.

    > w Rosji dochodzi do przewrotu wojskowego, władzę przejmują zbuntowani generałowie, oczywiście również z kodami do pocisków atomowych.

    > Dowódca amerykańskiej łodzi podwodnej, pływającej dostojnie niedaleko rosyjskich akwenów, dostaje rozkaz ataku nuklearnego w odpowiedzi na rzekomy atak Rosjan

    > Problem polega na tym, że połączenie ze sztabem zostaje zerwane w momencie potwierdzania tego rozkazu, a więc formalnie są podstawy, by się wstrzymać z wykonaniem.

    > Kapitan chce jednak odpalić pociski, czemu sprzeciwia się młody podoficer, który powołuje się na w.op procedury oraz ostrzega przed skutkami takiego działania.

    > W historii już zdarzały się przypadki, gdy tylko zimna krew i opanowanie wojskowych ratowały świat przed nieobliczalnymi następstwami przedwczesnego wybuchu wojny atomowej

    pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_Pietrow
    > Tutaj suspens sensacyjny, wzbogacony zostaje pojedynkiem aktorskim Gene'a Hackmana z Denzelem Washingtonem, na dodatek w klaustrofobicznych scenografiach podwodnej łodzi wojennej.

    > Reżyseria : Tony Scott.

    Muzyka : Hans Zimmer, zdjęcia : Dariusz Wolski.

    > Klasa !

    I ta klasa dzisiaj w prime ! :]

    Warto spróbować upolować.
  • grek.grek 23.05.19, 09:25
    Film z 2002 roku, trochę wyglądający na produkcję amatorską, w dodatku nakręcony videokamerą, ale za to w okolicznościach przyrody postpegeerowskiej wioski, tak niedaleko całkiem estetyki "Rancza", więc ogląda-się z pewną sympatią, jak sądzę :]

    Reżyseruje Olaf Lubaszenko, w obsadzie m.in Joanna Kurowska, Krzysztof Kowalewski, Tomasz Sapryk czy Leszek Malinowski z kabaretu "Koń Polski".

    Sensu fabularnej intrygi absolutnie nie pamiętam, ale możliwe, że dotyczy poszukiwania jakiegoś skarbu, który ponoć ukryto gdzieś na terenie wsi ;]
  • grek.grek 23.05.19, 09:37
    Pani zajmuje się organizacją wesel i ślubów, a jako że tak to już jest, iż szewc bez butów chodzi, sama nie ma szczęścia w uczuciach, pozostaje singielką wbrew własnym preferencjom i oczekiwaniom.

    Pan lekarz jest jednym z jej klientów, wlaśnie ma zamiar się ożenić.

    Państwo znają się jednak dawniej, czy raczej nie tak całkiem dawno, bo tenże pan tejże pani przypadkiem uratował życie, zapewne korzystając ze swoim zawodowych umiejętności.

    No i teraz klops, bo zapewne powstał między nimi jakiś rodzaj intymnego porozumienia, a tutaj ten ślub i panna młoda przed ołtarzem.

    Pozostaje... ucieczka ! ;]

    Zapewne jednak scenarzyści nie będą ochotni taki scenariusz rozegrać, zatem będą musieli pannę młodą w jakiś sposób, zapewne zręczny i grzeczny, wykolegować ;]

    Panna młoda, podobno, jest bogata. No i to już wstępnie ułatwia zadanie, bo pewnie pani dziedziczka jest zepsuta , a nawet jak nie, to tymi pieniędzmi się szybko pocieszy :]

    Grają : Jennifer Lopez, Matthew Mc Conaughey, Bridgette Wilson.
    Reżyseria : Adam Shankman
  • grek.grek 23.05.19, 09:45
    Czyżby premiera telewizyjna ?
    Film jest z 2013 r., więc może raczej niekoniecznie, ale nigdy nic nie wiadomo.

    Akcja dzieje się w czasie II wojny światowej, w Radomiu. Mieszkający z córką mężczyzna udziela schronienia żydowskiej dziewczynie.

    Córka początkowo nieufnie patrzy na tę całą sytuację, ale kiedy ojciec zostaje aresztowany podczas łapanki, zbliża się do dziewczyny, a wspólnie przeżywany strach wzmacnia ich wzajemną relację.

    Wariant okoliczności fabularnych znany z "Joanny" czy "Daleko od okna", tutaj nieco zmodyfikowany, choć nadal, zdaje się, chodzi o to samo ?

    Magdalena Boczarska, Krzysztof Stroiński, Julia Pogrebińska, Tomasz Kot, Jacek Braciak, Agata Kulesza - świetna obsada.

    Scenariusz : Maciej Karpiński.
    Reżyseria : Jan Kidawa-Błoński
  • grek.grek 24.05.19, 11:08
    Czy oglądaliście wczoraj, Czcigodni ? :]

    U mnie hokej wykosił konkurencję ;]

    Czesi zaczęli z animuszem, strzelali często, ale to Niemcy wyprowadzili kontrę, z której powinni byli zdobyć gola. Czeski bramkarz cudem odbił krążek.

    W II tercji Czesi wyszli na prowadzenie, ale Niemcy odpowiedzieli golem, po fatalnym ! straszliwym błedzie bramkarza, który źle rozegrał akcję pod własną bramką.

    No a potem... siadła koncentracja drużynie niemieckiej i rozwiązał się worek z golami. 5-1 dla Czech !

    Nie był to ich wybitny występ, niekoniecznie radzili sobie z grą w przewadze, długo nie mogli zawiązać prawidłowego "zamka" hokejowego, popełniali wstrząsające błędy w defensywie, ale wygrali chyba doświadczeniem. Drużyna niemiecka, świetna w fazie grupowej i przez pierwszą "połowę" tego meczu, w drugiej straciła głowę. Ale wszystko przed nimi. Za rok znów mistrzostwa.

    W ogole, ćwierćfinały wypadły okazale !

    Rosjanie wygrali 4-3 z Amerykanami, natomiast dwa kolejne mecze, to były prawdziwe thrillery.

    Finlandia w 59 minucie, dosłownie tuż przed końcem meczu, wyrównała na 4-4 ze Szwecją i w 2 minucie dogrywki zdobyła gola na wagę awansu. Szwedzi nie zdobędą trzeciego tytułu z rzędu. Ależ sytuacja !

    Kanada grała z wicemistrzowską sprzed roku Szwajcarią i w ostatniej ! minucie meczu przegrywała 1-2. I zdobyła gola, by w 6 minucie dogrywki strzelić decydującego o awansie.

    nadzwyczajne okoliczności :]

    W sobotę półfinały : o 16:15 Rosja zagra z Finlandią, a o 19:15 Czechy z Kanadą.

    Czesi, do toho ! ;] Kanada przyjechała w nieco okrojonym skłądzie, bez czołowych zawodników, którzy ciągle rywalizują w NHL, ewentualnie powiedzieli "pas !" i uznali, ze chcą odpocząc po sezonie, zamiast grać w MŚ, ale zawsze jest mocna, zwłaszcza kiedy przychodzi do meczów o stawkę.

    Niemniej, Czesi mogą mieć nadzieję na finał :]
  • grek.grek 25.05.19, 11:35
    Nocą upolowałem :]

    Dramat zbrodni i kary, namiętności i strachu.

    Oto wojna, rok 1944. Radom.
    Pierwsze kilka minut umknęło mi, więc nie zarejestrowałem, jak doszło do tego, ze ojciec Janiny [gra go Krzysztof Stroiński] przyprowadził do domu młodą Żydówkę z sąsiedniej kamienicy, Esterę [Julia Pogrebińska], i ukrył ją pod podłogą.

    Tak czy owak, w domu odbywają się spotkania, gra muzyka, gdyż ojciec jest profesorem w tej materii, a jego córka, Janina [Magdalena Boczarska], zdolną wiolonczelistką. Nikt nie podejrzewa niczego.

    Akcja się zagęszcza i rusza własciwym torem, w momencie gdy Ojciec zostaje aresztowany podczas łapanki.

    Janina zostaje sama z Esterą. Już pierwszej nocy przenosi się do niej, bo boi się sama spać. Dociera do niej, że bez niej zostanie całkiem sama, a zdaje się jest to jej największa obawa. Nie pieniądze, bo z powodzeniem prowadzi zakład fotograficzny, ale właśnie towarzystwo innego człowieka.

    Aby nikt nie szwędał się po domu, Janina zrywa związek z kochankiem, z przyjaciółką rodziny Wandą [Agata Kulesza], wreszcie z uczniami, którzy przychodzili do niej na lekcje muzyki.

    Estera prosi ją, by zaniosła do getta list dla jej narzeczonego, Dawida, dołącza też jego zdjęcie, dla orientacji. Janina mówi, ze getto zostało spacyfikowane, nie ma tam już nikogo, ale Estera nalega, więc faktycznie Janina odwiedza tę dzielnicę, brnie przez opustoszałe ulice, w gęstej mgle, ale nie spotyka ani żywej duszy.

    Po powrocie, wprowadza Esterę w błąd, może po to by jej nie robić przykrości ?, by podnieść ją na duchu ?, że dała list "człowiekowi, który obiecał, że spróbuje go doręczyć".

    Panie zbliżają się do siebie, aż wreszcie zaczyna to pachnieć romansem. Wkrótce : jest to romans, skonsumowany niejednokrotnie. Uczucie miłosne ? Albo raczej związek powstały ze wspólnoty lęków i strachów ? Pewnie jedno i drugie po trosze.

    Do kamienicy wprowadza się nowy lokator, Mirski [Jacek Braciak]. Od początku robi niemiłe wrażenie, świdruje oczami.

    Niebawem, Janina i Estera urządzają wieczorną zabawę, w strojach z epoki, z winem, muzyką, a Estera - jak się okazuje : uczennice szkoły baletowej - wykonuje swój autorski "Taniec upadającej Europy". Jest hałaśliwie, więc nic dziwnego, że Mirski orientuje się w sytuacji.

    Wdziera sie do mieszkania i błyskawicznie znajduje Esterę pod podłogą. Żąda od Janiny okupu w postaci złota i dolarów. W razie odmowy pójdzie złożyć donos na gestapo.

    Nie ma wyjścia, Janina wali go w łeb butelką wina, a Estera poprawia klapą od podłogi. Janina kończy dzieło zabijając go wiolonczelą jak szpikulcem. Ciało Mirskiego zawijają w dywan i nocą wrzucają do studni kanalizacyjnej przy chodniku.

    Ta sytuacja wzmacnia ich więź, już nie tylko strach, tajemnica i wzajemne od siebie uzależnienie, ale i przelana krew nadają tej relacji dynamikę.

    Tymczasem idzie front, Rosjanie wyganiają Niemców z miasta, na ulice wraca normalność. Janina staje przed dylematem : powiedzieć prawdę Esterze i utracić ją, czy kłamać i właściwie sprowadzić ją do roli więźniarki ?

    Wybiera to drugie, niczym w mniej zabawnej wersji "Underground".

    Mówi, że w mieście jest coraz więcej Niemców, terror narasta. W związku z tym zabija okna deskami i poleca Esterze nie zbliża się do nich pod żadnym pozorem. Kieddy Estera zdumiona informuje ją, że słyszała z ulicy język rosyjski, Janina organizuje mistyfikację i nocą wyprowadza ją na dach, by pokazać wciąz wiszącą na budynku flagę ze swastyką. Sama ją powiesiła, żeby okłamać Esterę.

    Przejmujący jest moment, gdy zrezygnowana Estera powoli schodzi pod podłogę : przecież w wyniku kłamstwa Janiny. Nastrój ten rozprasza kolejna wspólna noc spędzona przez obie panie.

    Idąc wieczorem, przy jednym z ognisk dla żołnierzy, Janina spotyka mężczyznę, który stwierdza, że ją zna. To Dawid [Tomasz Kot], narzeczony Estery, który wrócił do miasta i szuka jej niezmiennie. Pamięta, że Janina mieszkała w domu sąsiednim z kamienicą Estery, pyta czy coś wie. Jainina pospiesznie zaprzecza.

    W domu zjawiają się urzędnicy miejscy, z ramienia Partii, ofk, którzy mają plany dokwaterowania Janinie jakiegoś lokatora. W końcu sama mieszka i jest towarzyska, sąsiedzi donieśli, że odbywają się tutaj zabawy i bywa wiele osób. Janina najpierw zabiera ich do kuchni, zeby Estera nic nie slyszała, a potem odmownie ich odprawia, zaś następnego dnia biegnie do siedziby Partii i zapisuje się do niej gorliwie, od razu prosząc, by nie wysyłano do jej mieszkania kontrolerów.

    W zemście za donos sąsiadów, i niejako prewencyjnie, obawiając się, żeby nikt nie wyczuł, iż , de facto, więzi człowieka - Janina sama na nich kabluje, że ukrywają złoto i dolary. Jest absolutnie zdeterminowana, choć p. Boczarska tak ciekawie gra, że trudno dociec, czy kieruje nią jakiś lodowaty obłęd czy zupełnie racjonalna kalkulacja; pragnienie zatrzymania przy sobie Estery czy lęk przed ujawnieniem własnych kłamstw.

    Ona sama chyba nad tym nie panuje. Idzie do spowiedzi, mówi, że zabiła człowieka i że okłamuje innego, ale tylko dlatego, by nie stracić czegoś ważniejszego niż skala grzechu, jakiego się dopuszcza, ale nie umie tego niczego wyjaśnić, na co ksiadz "Niech Bóg da ci spokój i wytchnienie, bo ja chyba nie jestem w stanie".

    Zatem, wie co robi, rozumie, ale nie potrafi przestać. Z miłości czy z zagubienia ? Nie wie tego już sama.

    Dawid nie ustaje w poszukiwaniach, podchodzi pod kamienicę, puka do szyby w zakładzie fotograficznym, akuratnie zamkniętym. Janina wie, ze się nie odczepi.

    Nawiązuje z nim znajomośc, a on zaprasza ją do siebie. Rozmawiają, wychylają po kielichu, a potem Dawid próbuje ją uwieść. Janina wykorzystuje okazję i zabija go jednym potęznym uderzeniem lampy, złapanej ze stołu.

    W domu informuje Esterę, że spotkała tego człowieka, któremu kiedyś dała list do Dawida, i ustalenia się takie, że... tutaj wręcza Esterze nieśmiertelnik, czyli : Dawid zginął na wojnie. Estera pogrąża się w rozpaczy.

    Następnego dnia Janina wraca do domu i zastaje ją w sytuacji samobójczej. Estera probuje się powiesić. Janina odcina ją w ostatniej chwili.

    Aby jej poprawić humor, kupuje na targu baletki. Nieopatrznie zawija je w gazetę... informującą, ze "Wojna skończona. Niemcy podzielone".

    Estera z goryczą stwierdza, ze to jej własne baletki, nawet z ukrytymi inicjałami. Janinie jest przykro. Estera nie zwraca uwagi na gazetę, i trudno powiedzieć, czy Janina odkryła jaki błąd , z punktu widzenia strategii jaką realizuje, popełniła.

    cdn.



  • grek.grek 25.05.19, 11:59
    Jedno zagrożenie sunie po drugim.

    Oto zjawia się tajniak z bezpieki, który szuka Mirskiego. Jak się okazuje, był to ważniak komunistyczny. Janina, jak by powiedział klasyk, traci przytomnośc, ale nie daje tego po sobie poznać. Lakonicznie wyjaśnia, że widziała go dwa razy na klatce schodowej i nic nie wie o jego zaginięciu. A że "wyszedł wieczorem w kapciach i nie wrócił", cóż... to była wojna, ludzie ginęli także w taki sposób. Tajniak jest jednak podejrzliwy, zaprasza ją do złożenia zeznań za dwa dni.

    Janina jest przerażona, zalewa się łzami, to ostatnia noc, którą spędza z Esterę w jej łózku, na dole pod podłogą. Płaczą obie i wspierają się dzielnie.

    Wraca ojciec. Sfatygowany bardzo. Janina nie wpuszcza go do domu. Wie, że w ten sposób musiałaby zdemaskować samą siebie. Przez całą noc bije się z myślami.

    Kiedy rano otwiera ojcu drzwi, siedzi on na schodach i... jest już martwy. Żandarmi czy milicjanci sporządzają protokół i stwierdzają, ze nie miał przy sobie żadnych dokumentow. Pytają Janinę czy go zna ?, na co ona wycofuje się do mieszkania i zamyka drzwi odmawiajac odpowiedzi, nie przyznając się do własnego ojca.

    Następnego ranka... Estera wychodzi spod podłogi i zastaje otwarte okna, słońce wpada do salonu, na łózku zastaje złożone równo te swoje baletki i pierścionek, który kiedyś dała Janinie, by kupiła za niego jedzenie, Janina nigdy go nie użyła jako waluty.

    Widać symultanicznie, jak Janina idzie przez miasto na to przesłuchanie, a Estera z walizką i opaską z gwiazdą Dawida wychodzi niepewnie na ulicę. Z offu płynie fragment biblijny odczytany przez Janinę, wyjaśniający poniekąd jej intencje z prośbą o przebaczenie.

    Janina wie, ze nie wróci z tych zeznań, stąd jej gest i uwolnienie Estery. Ale nie dlatego nie wróci, że mają jakieś dowody przeciw niej, lecz dlatego, bo sama przyznaje się do zabójstwa Mirskiego. I nie tylko. W filmie pada tylko sugestia, ale można się śmiało domyślić, ze przyznała się również do zabójstwa Dawida.

    Ostatecznie, ląduje w odrapanym, ohydnym lochu. MOżliwe, ze to słuszna kara za jej przewinienia, może największym z nich było więzienie Estery, ale czy jej intencje nie byly tragiczne, gdyż wynikały z namiętności i przerażenia ? Dokonuje też rachunku sumienia i zgadza się, niczym bohaterowie Dostojewskiego, na wyznanie winy i pokutę.

    Estera wychodzi na ulicę, idzie do kawiarni, prosi o ciastko, a ludzie przyglądają się tej jej opasce na ramieniu, nawet się uśmiechają, sądząc że pani odleciała.

    Niemców nigdzie nie ma, kelnerzy obsługują ją z najwyższym szacunkiem i grzecznością, ale to za mało, by się zorientowała, ze wojna skończona. Za duży szok poznawczy.

    Probuje zapłacić pierścionkiem i wtedy dopiero kierownik sali podchodzi do niej i widząc z kim ma do czynienia, mowi : "Nie musi pani płacić", a potem pokazuje palcem na jej opaskę i dodaje : "To także już nie jest potrzebne".

    W ostatnim kadrze już oswojona z nową rzeczywistością, Estera idzie ulicami, nad którymi powiewają czerwone flagi. Wkrótce może doznać następnego szoku, zwłaszcza ona, która mowiła Janinie, że "Pojechałabym do Związku Radzieckiego, tam sie dzieją wspaniałe rzeczy, no i mają najwybitniejszy zespół baletowy na świecie".

    Zatem, bardzo dobry dramat, naprawdę wybornie zagrany przez obie aktorki w głównych rolach, a już nad wyraz sugestywnie przez Magdaleną Boczarską, z udanymi występami panów aktorów, którzy nawet z drobnej rólki potrtafią wyciągnąć 120 procent normy.

    Dobry i pełen emocjonalnych zakrętów i zagwozdek scenariusz Macieja Karpińskiego, a reżyseria Jana Kidawy Błońskiego. Niezla również inscenizacja, co w polskich filmach i serialach, których akcja rozgrywa się w czasie wojny, nie jest taką oczywistością.
  • grek.grek 23.05.19, 10:05
    Surfing, fale, plaża, słońce, chyba Kalifornia - takie kino :]

    Ale w całą tę kaliforniadę wpuszczona jest historia dziewczyny, która ma szansę wygrać zawody, ale musi przełamać swoje wewnętrzne słabości i znaleźć koncentrację pośród codziennych obowiązków.

    Reżyseria : John Stockwell.
  • grek.grek 23.05.19, 10:21
    Jeszcze jedna dziś komedia romantyczna.

    Tym razem : pani trudni się reklamowaniem w agencji marketingowej, a pan jest jej kolegą, podoba się jej, lecz jakoś zaiskrzyć nie może.

    W sukurs przychodzi pani przypadek : zdarza się jej wpaść na kolana jakiego aktora czy kogoś w tym guście, a zdjęcie z tego wydarzenia trafia do gazety. Pan je widzi i od razu jest zainteresowany panią :]

    natomiast szef tej całej agencji chciałby poznać właściciela kolan - pani go nie zna, a zdązyła już nakłamać, że to jej narzeczony ;] Musi więc odnaleźć jegomościa i jakoś go skłonić do odegrania właściwej roli w tym kabarecie :]

    I coś czuję, że jak go znajdzie, to się okaże, że w ogóle już się jej nie podoba ten kolega z pracy ;]

    w głównej roli : Jennifer Aniston, która, co ciekawe, posiada również umiejętności gry dramatycznej [np. film "Good Girl" tego dowodzi], ale póki co na dobre utknęła w gatunku komediowo-romantycznym. "Mąż" jest z 1997, a do dzisiaj zdaje się repertuar filmów z panią Jennifer wiele się nie zmienił [?].

    Obok niej : Jay Mohr, Kevin Bacon, Olympia Dukakis.

    Reżyseria : Glenn Gordon Caron - to jego jedyny film pełnometrażowy, spełnia się w produkcjach telewizyjnych [m.in "Na wariackich papierach", które pamiętam (pamiętacie także, Czcigodni ?) i wspominam z sympatią]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.