Panienka jest ordynarna, a do tego słabo włada językiem ojczystym. "Na sumieniu" można mieć jaki grzech - dobro dzieci ma się "na uwadze", ewentualnie "na względzie". Owszem, mam na względzie dobro dzieci na polskich drogach. Uważam, że lepiej jest do wypadku nie dopuścić, niż potem leczyć jego ofiary. Jeśli dzieciak w wypadku straci nogę, to najlepsza nawet proteza od Owsiaka mu jej nie zastąpi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.