Dodaj do ulubionych

Mazowieckie refleksje

IP: *.lech.kso.pl / *.lech.kso.pl 26.01.04, 23:25

Czytając Wasze wypowiedzi na temat osób przyjezdnych podzielę się i swoją
refleksją.
Ostatnio pracowałem (w jednym z telekomów) przez ponad 5 lat na stanowisku
samodzielnego specjalisty. Pracę straciłem dzięki szefowi, który zatrudnił na
moim miejscu swojego kolegę ze studiów. Oboje pochodzą z malutkich
miejscowości.
Nie powiem mam pretensję do osób przyjezdnych. Znam wiele osób, które tak jak
tu już wspomniano wynajmują po kilka osób zapleśniały pokoik i pracują po
naście godzin ( po co mają wracać nie mając rodziny ). A czy ta praca jest
efektywna? Co może zrobić pracownik pracując po naście godzin dziennie?
Jaka jest jego efektywność. W ¾ jest to markowanie po godzinach pracy i ...
tak jak tu również wspomniano przeglądanie stron internetowych oraz
czatowanie. Warszawiak zrobi swoje i popędzi do domu do rodziny, do dzieci,
do znajomych. Przyjezdny gdzie popędzi po pracy? Zoo już widział, na Pałac
Kultury wjechał kilkanaście razy, kino za drogie , a teatr ... zna li tylko z
afiszy. Oczywiście zaraz przyjezdni się oburzą, ale śmiem twierdzić że na
1 000 osób zamiejscowych pracujących w Warszawie tylko 1 ( jedna ) obejrzała
KOTY :) i to pewnie na darmową wejściówkę finansowaną z Zakładowego Funduszu
Socjalnego.

Znany też mi jest przypadek przełożonego kiedy zachwycony przyjęciem nowego
pracownika ( za połowę stawki ) po okresie próbnym zażądał pod rygorem
rozwiązania umowy o pracę zmiany ubioru ( na mniej wyzywający i
kolorystyczny ). Panna przyjeżdżając do Warszawy ( gdzieś spod Łowicza)
myślała, że zrobi furorę koronkowym kołnierzykiem, dekoltem do pępka,
kiecunią zakrywającą tylko macicę i odpadającym fluidem.
Dygresja - ma 38 lat, mieszka wespół z trzema koleżankami i .... usilnie
poszukuje męża Warszawiaka. Tylko Warszawiaka z mieszkaniem !!!

Sprawa druga. Pchacie się do Wawki, ale swoje śmieci bezwzględnie bronicie.
Jestem właścicielem działki 100 km od Warszawy. Na każdym kroku słyszę obelgi
w rodzaju – po kiego ch… krawaciarze się tu pchają, ziemię wykupują, nic nie
sadzą tylko stawy kopią i rybki łowią. Chciałem wydzierżawić staw od
sołectwa. Zagospodarować go. Zarybić !
Poprzedni właściciel nie płacił dzierżawy ( równowartość kilku worków
pszenicy – specyficzny sposób rozliczania ) Ja zaoferowałem wielokrotność tej
kwoty. I co? Myślicie, że wioska się zgodziła? Staw przypomina teraz
zarośnięte bagno gdzie miejscowi autochtoni wywalają do niego wszelakie dobro
z gospodarstwa poczynając od jakiś krowich głów po zardzewiałe garnki i
przechodzone gumofilce.



I sprawa ostatnia. Jak większość z Was potrafi czytać.
Ponad wszystkimi postami widnieje czerwony ( podkreślony ) link
Praca w Warszawie. Proszę mi odpowiedzieć , dlaczego większość postów jest od
osób zamiejscowych, dlaczego ja nie nie wchodzę na linki innych miast
oferujących podobne forum, dlaczego tam nie staram się o pracę, dlaczego tam
nie jatrzę i nie wyzywam autochtonów ?

Wchodząc na tą stronę myślałem, iż jest ona skierowana do i od pracodawców z
Warszawy. Niemile się rozczarowałem :(

Serdecznie pozdrawiam ... szukając dalej pracy.


Edytor zaawansowany
  • losiu4 27.01.04, 09:09
    Gość portalu: (...) napisał(a):

    coż. Ponieważ opinie Sz.P. tyczące prowincjuszy i Warszawiaków są powtórzeniem
    tego, co na innych wątkach przeczytac można, pozwoliłem sobie je wyciąć.

    > I sprawa ostatnia. Jak większość z Was potrafi czytać.
    > Ponad wszystkimi postami widnieje czerwony ( podkreślony ) link
    > Praca w Warszawie. Proszę mi odpowiedzieć , dlaczego większość postów jest
    od
    > osób zamiejscowych,

    ano pewnie temu, że część z nich pracuje, zamierza pracowac, ma znajomych w
    stolicy, albo po prostu interesuje się tym, co w Wawie na rynku pracy się
    dzieje. Cóż w tym dziwnego

    > dlaczego ja nie nie wchodzę na linki innych miast
    > oferujących podobne forum, dlaczego tam nie staram się o pracę,

    nie wiem. Może kompleksy jakieś masz?

    > dlaczego tam nie jatrzę i nie wyzywam autochtonów ?

    pewnie dlatego że wiesz, jak powinien zachowywać się kulturalny człowiek.
    Niezależnie od tego czy z Wawy czy z prowincji pochodzi.

    > Wchodząc na tą stronę myślałem, iż jest ona skierowana do i od pracodawców z
    > Warszawy. Niemile się rozczarowałem :(

    tak jest. Między innymi. A oprócz tego służy ono do wymiany opinii na temat
    rynku pracy w Wawie. To nie jest tablica ogłoszeń, a forum temetyczne.

    > Serdecznie pozdrawiam ... szukając dalej pracy.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia w poszukiwaniach

    Losiu
  • Gość: (...) IP: *.lech.kso.pl / *.lech.kso.pl 04.02.04, 22:14
    Dziękuję, ale chyba nie mam szans z przyjezdną młodzieżą, która oferuje pracę
    po 14 - 16 godz. za 1 400 zł brutto.

    P.S. Przeczytaj wątek "Wyciśnięci" :)
  • Gość: cza cza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.02.04, 23:13
    Wiesz... jeszcze Cie nie przycisnęło...
    A jak przyciśnie to weźmiesz i taką prace za 1400 :(
    Ciężkie czasy niestety
  • tanger_soto 28.01.04, 10:25
    Gość portalu: (...) napisał(a):
    Przyjezdny gdzie popędzi po pracy? Zoo już widział, na Pałac
    > Kultury wjechał kilkanaście razy, kino za drogie , a teatr ... zna li tylko z
    > afiszy. Oczywiście zaraz przyjezdni się oburzą, ale śmiem twierdzić że na
    > 1 000 osób zamiejscowych pracujących w Warszawie tylko 1 ( jedna ) obejrzała
    > KOTY :) i to pewnie na darmową wejściówkę finansowaną z Zakładowego Funduszu
    > Socjalnego.

    Bo umre ze śmiechu..KOTY..kultura wysoka..coś-czego-przeoczyć-nie-można..i co
    pozwoli ci zrozumiec, kim naprawde jestes..
  • Gość: Kaśka IP: 195.116.245.* 29.01.04, 09:21
    Moze Ty nie przyjeżdzasz ale uwierz mi niejeden warszawiak jednak przyjeżdża na
    tzw prowincje i tu pracuje.
    Pracuje w firmie w woj. świętokrzyskim, która zatrudnia 1200 osób. Duża część
    osób jest właśnie z Warszawy i wiem, że wiele osób przysyła tu swoje cv. Więc
    bardzo Cię proszę nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz
    najmniejszego pojęcia. To że Ty czegoś nie robisz nie oznacza że reszta
    zachowuje sie w podobny sposób,
  • Gość: (...) IP: *.lech.kso.pl / *.lech.kso.pl 29.01.04, 13:34
    No cóż. Śrenia stopa bezrobocia w woj. świętorzyskim wynosi 18%
    www.wup.kielce.pl/menu/statyst.html
    Czyli prawie co piąty przedstawiciel tego regionu zapewne pociesza fakt,
    iż na jego potencjalne miejsce pracy zatrudniono warszawiaka, hłe, hłe,
    hłe .....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka