Dodaj do ulubionych

praca w slużbie cywilnej w wawie

IP: *.chello.pl 29.05.04, 23:25
nie wiecie jakie sa szanse na znalezienie pracy w slużbie cywilnej w
warszawie.Jestem absolwentem prawa UW,bdb angielski,rosyjski
komunikatywny.Mam za soba praktyki w kancelarii adwokackiej.Z tego co widze
to miejsc jest duzo np w "pracuj.pl" miesiecznie okolo 150 ofert z samej
warszawy.Czy ktos z Was mial moze jakies doswiadczenia z tymi ofertami?jak
cieżko jest dostac taka prace,od poniedzialu zaczynam szukac i z ciekawosci
pyam jakie sa dowiadczenia innych osob?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Fuzzy IP: *.chello.pl 31.05.04, 13:07
    100% jak masz znajomosci lub lestes kolesiem

  • omango 31.05.04, 13:14
    poszukaj na forum watkow o SC - wiele razy juz o tym pisalismy, warto poczytac
    (jezeli chodzi o prace - lepiej nie spodziewac sie za wiele... )
  • Gość: Jaacky IP: *.net-serwis.pl 01.06.04, 11:08
    Wejdź na portal służby cywilnej i składaj cv. Zawsze przechodzi się przez
    komisję, dotyczy to każdego stanowiska, które oferowane jest przez oficjalny
    portal sc. Szanse na otrzymanie w ten sposób roboty są minimalne, zwłaszcza, że
    trzeba bardzo długo czekać na odzew i zaproszenie przed komisję na rozmowę,
    nawetze dwa miesiące. Moja rada: trzeba mieć plecy i szukać pracy w służbach
    państwowych nieoficjalnie. Dobrze jest też zapisać się do jakiejś partii,
    która ma szansę wygrać w wyborach (teraz: PO, Samoobrona)i zacząć aktywnie w
    niej działać. Twoje kwalifikacje, jakkolwiek wysokie, mogą tylko utrudnić
    znalezienie pracy. Wiadomo, tylko szef musi być najmądrzejszy. Pracownik ma
    zaprztalać.
  • naturella 01.06.04, 13:31
    Wiele wątków już na ten temat było, ale ja napiszę, że to nieprawda, że tylko
    znajomości i plecy partyjne się liczą. To wierutna bzdura. Wysłałam może 20 CV
    z biuletynu o sc, byłam pięć razy na rozmowie, trzy razy zaproponowano mi
    pracę. Pracowałam w sc rok, znalazłam tę pracę zaraz po studiach. Bez żadnych
    znajomości i innych.
  • Gość: Rafal IP: *.crowley.pl 01.06.04, 16:10
    Kiedy to bylo Naturella? w polowie lat 90-tych?
  • Gość: seba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 15:31
    He mnie (też po prawie) się udało zatrudnić bez znajomości przez ogłoszenie w
    biuletynie służby cywilnej. Na rozmowy kwalifikacyjne w I etapie z 16
    zaproszonych osób stawiło się 7 - żadna nie pracowała wczesniej w
    administracji - wszystkie jak się póżniej słyszałem o podobnych kwalifikacjach
    więc zdecydował angielski - pisemny, potem rozmowa. Czeka się na jakikolwiek
    odzew rzeczywiście po parę m-cy. Co do samej "fabryki" to połowa zatrudninych
    to znajomi królika i inne pociotki tak więc prawda o sposobie naboru ludzi do
    pracy w urzedach leży gdzieś pośrodku.
    Ps. Zarobki śmieszne jak na W-wę, ale praca "od do" i można na koszt pracodawcy
    szlifować dalej języki.
  • malka32 03.06.04, 15:31
    Ja znalazłam prace w służbie cywilnej przez ogłoszenie w biuletynie. W
    departamencie, w którym pracowałam przyjęto w ciągu ostatnich kilku miesięcy
    około 30% pracowników. Pewnie będziecie i tak mieli swoją spiskową teorię, ale
    ani ja ani pozostałe osoby, które bliżej poznałam nie miały w tej instytucji
    żadnych znajomości. Zarobki były tu żałosne i bardzo "sztywne", oparte o ustawę
    o służbie cywilnej. Po znajomości się na takie warunki nie przychodzi...Sama już
    tam na szczęście nie pracuję.Wiem, że w wielu instytucjach państwowych
    (szczególnie w mniejszych miastach)często rządzą układy, ale w Warszawie,
    przynajmniej do ministerstw, gdzie zarabia się poniżej krytyki, z powodzeniem
    można się dostać z konkursu. Fakt, że trzeba mówić biegle przynajmniej jednym
    językiem i mieć trochę wiadomości, związanych ze stanowiskiem pracy.
  • Gość: annazm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 07:27
    Co to znaczy , że zarobki są żałosne? Jeżeli możesz przybliż tę sprawę. Będę
    bardzo wdzięczna.
  • crazy_rita 04.06.04, 10:12
    Gość portalu: annazm napisał(a):

    > Co to znaczy , że zarobki są żałosne? Jeżeli możesz przybliż tę sprawę. Będę
    > bardzo wdzięczna.

    to oczywiscie zalezy od instytucji, ale mozna przyjac, ze na wejscie osoba na
    stanowisku specjalisty dostaje + - 1300-1350, a podwyzki sa znikome.
  • andzia353 04.06.04, 12:13
    brutto czy netto?
  • omango 04.06.04, 12:57
    andzia353 napisała:
    > brutto czy netto?
    ____
    Juz tak "nie przesadzajmy" - oczywiscie to do lapki.
    Marnie zyje sie z takim groszem.
  • crazy_rita 07.06.04, 08:32
    netto
  • Gość: agta IP: *.waw.sa.gov.pl 07.06.04, 15:09
    Ja skończyłam prawo w 2000r. i przez wiele miesięcy szukałam pracy w służbie
    cywilnej. Niestety bez efektu wysyłałam m.in. do Warszawy, więc moim zdaniem
    nie jest różowo o czym przekonali się również moi znajomi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka