Dodaj do ulubionych

Avon zatrudni 1600 osób

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.06.02, 16:59
Koncern kosmetyczny Avon kończy rozbudowę fabryki w Garwolinie koło Warszawy,
która pochłonęła ponad 54 mln zł. Dzięki niej spółka Avon Operations Polska
dodatkowo zatrudni 1,6 tys. osób. W czerwcu zakończy się rozbudowa fabryki
kosmetyków amerykańskiego koncernu Avon w Garwolinie, największej na świecie
firmy zajmującej się sprzedażą kosmetyków w dystrybucji bezpośredniej.
Edytor zaawansowany
  • Gość: :) IP: *.MAN.atcom.net.pl 10.07.02, 15:00
    Gość portalu: marek napisał(a):

    > Koncern kosmetyczny Avon kończy rozbudowę fabryki w Garwolinie koło Warszawy,
    > która pochłonęła ponad 54 mln zł. Dzięki niej spółka Avon Operations Polska
    > dodatkowo zatrudni 1,6 tys. osób. W czerwcu zakończy się rozbudowa fabryki
    > kosmetyków amerykańskiego koncernu Avon w Garwolinie, największej na świecie
    > firmy zajmującej się sprzedażą kosmetyków w dystrybucji bezpośredniej.

    Naprawde wole unikac tej firmy. Czasami wystarczy, ze ktos podejmie ( o ile taki
    ktos znajdzie sie w tej firmie) telefon i zapomina jak sie nazywa. Powodzenia
    zycze potencjalnym naiwnym...
  • be_ata 11.07.02, 14:09
    Liczysz na 1600 adresów?
  • Gość: :) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.07.02, 19:37
    be_ata napisała:

    > Liczysz na 1600 adresów?
    jesli liczy na 1600 adresów to znaczy, ze jest kiepskim obserwatorem. Przecież
    wystarczy....ale co ja tutaj będę sugerował....niech kombinuje a Ciebie
    panno/pani Beato pozdrawiam:)
  • Gość: be_ata IP: *.pierwszapraca.gov.pl 12.07.02, 13:09
    panno... jak miło... :-)
  • obywatel 13.07.02, 22:19
    Gość portalu: be_ata napisał(a):

    > panno... jak miło... :-)
    Niuniu - weź się za szukanie pracy dla absolwentów, a nie na bujanie się po
    forum w godzinach pracy ze służbowego kompa i adresu. Na co ja k... podatki
    płacę?
  • Gość: :) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.07.02, 01:12
    obywatel napisał:

    > Gość portalu: be_ata napisał(a):
    >
    > > panno... jak miło... :-)
    > Niuniu - weź się za szukanie pracy dla absolwentów, a nie na bujanie się po
    > forum w godzinach pracy ze służbowego kompa i adresu. Na co ja k... podatki
    > płacę?
    podatki płacisz po to aby była policja która ma za zadanie scigać takich
    obywateli którzy w miejscu publicznym bluźnia a napisane jest, nie blużnij bo
    ci Bozia język u...i przy samej p..ie:) pozdrawiam:)
  • Gość: obywatel IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.02, 02:09
    > podatki płacisz po to aby była policja która ma za zadanie scigać takich
    > obywateli którzy w miejscu publicznym bluźnia a napisane jest, nie blużnij bo
    > ci Bozia język u...i przy samej p..ie:) pozdrawiam:)

    A mnie się wydawało że policja jest od tego żeby łapać złodziei - np. takich
    którzy biorą pobory z haraczu zwanym podatkiem (bo sami przecież nie tworzą
    żadnej wartości dodanej) i zamiast pracować - obijają się - czyli de facto
    okradają podatników... Ale dobrze wiedzieć. Przy okazji płacę też na takie
    pipy, które pracują w rządowych pośredniakach i innych agencjach - i bujają się
    po necie w trakcie pracy - na co wyraźnie wzkazuje adres. Przy okazji -
    niedawno byłem w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Krakowie - znudzone panienki
    układają windowsowego pasjansa. P.... to - wchodzę w szarą strefę.
  • Gość: :) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.07.02, 22:56
    Gość portalu: obywatel napisał(a):

    > > podatki płacisz po to aby była policja która ma za zadanie scigać takich
    > > obywateli którzy w miejscu publicznym bluźnia a napisane jest, nie blużnij
    > bo
    > > ci Bozia język u...i przy samej p..ie:) pozdrawiam:)
    >
    > A mnie się wydawało że policja jest od tego żeby łapać złodziei - np. takich
    > którzy biorą pobory z haraczu zwanym podatkiem (bo sami przecież nie tworzą
    > żadnej wartości dodanej) i zamiast pracować - obijają się - czyli de facto
    > okradają podatników... Ale dobrze wiedzieć. Przy okazji płacę też na takie
    > pipy, które pracują w rządowych pośredniakach i innych agencjach - i bujają
    się
    >
    > po necie w trakcie pracy - na co wyraźnie wzkazuje adres. Przy okazji -
    > niedawno byłem w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Krakowie - znudzone panienki
    > układają windowsowego pasjansa. P.... to - wchodzę w szarą strefę.

    to poderwij sobie jakąś panią inspektor z KWP to na przyszłość będziesz miał
    jak znalazł...a co do panienek...jeśli nie możesz ich okpić to sprobuj to
    zrobic z ich przelozonym...w Warszawie furore robi stwierdzenie..czy kierownik
    PUp-u ma już zanik linii papilarnych na palacach czy jeszcze nie ma...Na 10
    sprawdzonych kierowników 8 wpadało w popłoch...
  • kurwica 17.07.02, 22:27
    Spalic wszystkich urzednikow i Zydow!
  • Gość: be_ata IP: *.mpips.gov.pl 17.07.02, 09:14
    kiciuś, odbiło ci? podatki płacisz właśnie na mnie i szalenie mi dobrze z
    takimi frajerami. a jak ci się coś nie podoba, to nie płać - ja nie zbiednieję.
    a nieudacznikom takim jak ty wcale nie mam ochoty szukać pracy - niech sami to
    robią, zamiast tłuc się po forach :-))).
  • Gość: obywatel IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 09:53
    Gość portalu: be_ata napisał(a):

    > kiciuś, odbiło ci? podatki płacisz właśnie na mnie i szalenie mi dobrze z
    > takimi frajerami. a jak ci się coś nie podoba, to nie płać - ja nie
    zbiednieję.
    >
    > a nieudacznikom takim jak ty wcale nie mam ochoty szukać pracy - niech sami
    to
    > robią, zamiast tłuc się po forach :-))).
    Widzisz żałosna biurwo - ja nie jestem nieudacznikiem szukającym pracy.
    Prowadzę własną działalność i płacę podatki na takie @ jak ty. Dlatego krew
    mnie zalewa, kiedy widzę jak ty i tobie podobni mnie okradają. Płacił już nie
    będę - wchodzę w szarą strefę i pa. Jeżli to czytają jacyś studenci lub inni
    absolwenci i w ogóle poszukujący pracy - to przypatrzcie się i zapamiętajcie -
    rząd ma Was w d... Ta panienka pracuje właśnie przy projektach mających za
    zadanie pomóc Wam znaleźć pracę (popatrzcie na adresy z jakich pisze) , ale ona
    śmieje się z Was. Na takie projekty wydaje się masę pieniędzy - zatrudniając
    m.in. takie biurwy, które zarabiają tyle, że Wy sobie możecie o tym pomarzyć,
    ale palcem nie kiwną żeby coś zrobić, bo i po jaki ch...? Ona nawet nie udaje i
    się nie kryje z tym... Teraz już wiecie - że musicie liczyć tylko na siebie.
    Ale - w takim razie - po ch... jest nam potrzebne ministerstwo pracy i inne
    urzędy? Przechowalnia dla żałosnych biurw - które same rzucone na rynek pracy
    utonęły by w ciągu paru dni?
    Powodzenia :-)
  • Gość: be_ata IP: *.pierwszapraca.gov.pl 17.07.02, 10:00
    tak się ograżasz, odgrażasz tą szarą strefą, a widocznie nic ci nie wychodzi,
    skoro tyle agresji w tobie, wściekłości i nienawiści do całego świata.
    słoneczko, jeśli to ma ci ulżyć to proszę bardzo, wylewaj swoje brudy na mnie -
    naprawdę dostarczasz mi sporo zabawy i urozmaicenia w szarym urzędniczym życiu
    :-)
    to co, jakich jeszcze argumentów użyjesz? albo słownictwa? :-)))
  • obywatel 17.07.02, 10:17
    Gość portalu: be_ata napisał(a):

    > tak się ograżasz, odgrażasz tą szarą strefą, a widocznie nic ci nie wychodzi,
    > skoro tyle agresji w tobie, wściekłości i nienawiści do całego świata.
    > słoneczko, jeśli to ma ci ulżyć to proszę bardzo, wylewaj swoje brudy na
    mnie -
    >
    > naprawdę dostarczasz mi sporo zabawy i urozmaicenia w szarym urzędniczym
    życiu
    > :-)
    > to co, jakich jeszcze argumentów użyjesz? albo słownictwa? :-)))

    Nie @, żadnej dyskusji z tobą nie będzie. Swoje szare urzędnicze życie
    urozmaicasz sobie i tak wędrówkami po forach, czatach, itp. - wiec baw się
    dalej.
    A co do mnie - spokojna twoja przylizana, wychodzi mi wychodzi :-), tyle że
    wychodziłoby mi lepiej, gdybym nie musiał utrzymywać takich biurw jak ty. Ale
    to już niedługo. Szarą strefą się nie odgrażam, tylko od dłuższego czasu sobie
    myślę, jaki to ze mnie frajer: płacę ZUS, podatki i inne składki, zatrudniam
    ludzi na umowę, itp, itd, i po co? Żeby taka biurwa się ze mnie śmiała? No to
    chyba trzeba będzie zwolnić parę osób, resztę "zatrudnić" bez umowy, za to dać
    im więcej do ręki i wykazywać 1/5 dochodu i będzie o.k. I niech wszyscy tak
    zrobią!
    Powiem ci tylko jeszcze biurwo, że po 5 latach działalności szczerze nienawidzę
    takie @ jak ty. Co się musiałem naużerać z różnymi zbędnymi idiotkami w
    idiotycznych i zbędnych urzędach - to moje. I o tym wie każdy kto prowadzi (ł)
    własną firmę.
    Koniec dyskusji - baw się dalej w necie szara urzędnicza @ - za moje pieniądze
    tudzież innych podatników.
    Lecę harować na podatki (jeszcze).
  • Gość: be_ata IP: *.mpips.gov.pl 17.07.02, 11:16
    obywatel napisał:


    > Nie @, żadnej dyskusji z tobą nie będzie. Swoje szare urzędnicze życie
    > urozmaicasz sobie i tak wędrówkami po forach, czatach, itp. - wiec baw się
    > dalej.
    Mam zamiar, takiej rozrywki wszystkim tu dostarczasz, że hej!

    > A co do mnie - spokojna twoja przylizana, wychodzi mi wychodzi :-), tyle że
    > wychodziłoby mi lepiej, gdybym nie musiał utrzymywać takich biurw jak ty. Ale
    > to już niedługo.
    Ojej, boję się. Ludzie, ratunku!!!!! Ten pan mi grozi!!! Umieram ze
    strachu!!!!!!

    Szarą strefą się nie odgrażam, tylko od dłuższego czasu sobie
    > myślę, jaki to ze mnie frajer: płacę ZUS, podatki i inne składki, zatrudniam
    > ludzi na umowę, itp, itd, i po co? Żeby taka biurwa się ze mnie śmiała?
    A co, ja ci kazałam? Masz jak chcesz :-)))

    No to
    > chyba trzeba będzie zwolnić parę osób, resztę "zatrudnić" bez umowy, za to
    dać
    > im więcej do ręki i wykazywać 1/5 dochodu i będzie o.k. I niech wszyscy tak
    > zrobią!
    Och, płaczę ze wzruszenia, gdy patrzę na twoje szlachetne serce...

    > Powiem ci tylko jeszcze biurwo, że po 5 latach działalności szczerze
    nienawidzę takie @ jak ty. Co się musiałem naużerać z różnymi zbędnymi
    idiotkami w
    > idiotycznych i zbędnych urzędach - to moje. I o tym wie każdy kto prowadzi
    (ł)
    > własną firmę.
    To może jakiś poradnik napiszesz, co? Wiesz, sława, pieniądze po drodze... Może
    o to ci chodzi?

    > Koniec dyskusji - baw się dalej w necie szara urzędnicza @ - za moje
    pieniądze
    > tudzież innych podatników.
    > Lecę harować na podatki (jeszcze).
    Ojej, tylko się nie zmęcz! Biedny misiaczek zapracowany taki... Miłego dnia,
    biznesmenie z bożej łaski!
  • Gość: Raffix IP: *.braun.de 17.07.02, 11:22
    Gość portalu: be_ata napisał(a):
    > kiciuś, odbiło ci? podatki płacisz właśnie na mnie i szalenie mi dobrze z
    > takimi frajerami. a jak ci się coś nie podoba, to nie płać - ja nie
    zbiednieję.
    > a nieudacznikom takim jak ty wcale nie mam ochoty szukać pracy - niech sami
    > to robią, zamiast tłuc się po forach :-))).

    Beato, nawet jak na żart nie brzmi to najlepiej.
    p.s. czy to ta sama Ata, która czasem wpadała na forum jednego z niedużych
    miasteczek? Tam brzmiała znacznie sympatyczniej...
  • be_ata 17.07.02, 11:58
    Dokładnie ta sama, i bardzo mi przykro z tego powodu. Tylko widzisz, gram tak,
    jak przeciwnik pozwala - nie ja zaczęłam tę brzydką, napastliwą dyskusję. A
    okazuje się, że na próby obrażenia jednak śmiech jest najlepszy. Ciebie
    natomiast (i wszystkich innych urażonych) szczerze przepraszam - nie do Ciebie
    było to adresowane. Nie pozwolę sobie natomiast na to, by ktoś sfrustrowany i
    nieszczęśliwy wcale nie z mojego powodu obrzucał mnie inwektywami.
    Widzisz różnicę w poziomie dyskusji między nami, a między mną i tamtym panem?
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
    B.
  • Gość: Raffix IP: *.braun.de 17.07.02, 13:05
    be_ata napisała:
    > Dokładnie ta sama, i bardzo mi przykro z tego powodu. Tylko widzisz, gram
    tak,
    > jak przeciwnik pozwala - nie ja zaczęłam tę brzydką, napastliwą dyskusję. A
    > okazuje się, że na próby obrażenia jednak śmiech jest najlepszy. Ciebie
    > natomiast (i wszystkich innych urażonych) szczerze przepraszam - nie do
    Ciebie
    > było to adresowane. Nie pozwolę sobie natomiast na to, by ktoś sfrustrowany i
    > nieszczęśliwy wcale nie z mojego powodu obrzucał mnie inwektywami.
    > Widzisz różnicę w poziomie dyskusji między nami, a między mną i tamtym panem?
    > Pozdrawiam Cię serdecznie.
    > B.
    Ja też Cię pozdrawiam - fakt, że tamten obywatel zaczął bardzo niesympatycznie
    i napastliwie.
  • be_ata 17.07.02, 13:13
    Swoją drogą coś mnie zastanawia - wiesz, mam jeszcze odruch czytania ogłoszeń o
    pracę (nawyki zostają :-)), ale ten Avon wcale nie wpadł mi w oczy. Ale może
    się mylę, więc nie będę się upierać.
    Do przeczytania na regionalnym, tak :-)?
  • Gość: Wawiak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 16:27
    be_ata ty głupia kurewko, starzejąca się brzydka biurwo z tłustą dupą która
    przyjechała do Miasta z głębokiej prowincji. czemu tak wali od ciebie śledziem?
    czy tak jak twoi rodzice myjesz się raz na tydzień w sobotę przed niedzielną
    mszą?
  • Gość: Wawiak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 16:29
    be_ata ty głupia kurewko, starzejąca się brzydka biurwo z tłustą dupą która
    przyjechała do Miasta z głębokiej prowincji. czemu tak wali od ciebie śledziem?
    czy tak jak twoi rodzice myjesz się raz na tydzień w sobotę przed niedzielną
    mszą?
  • Gość: bezrobotny IP: *.bci.net.pl / *.tera.com.pl 17.07.02, 18:00
    Gość portalu: be_ata napisał(a):

    > kiciuś, odbiło ci? podatki płacisz właśnie na mnie i szalenie mi dobrze z
    > takimi frajerami. a jak ci się coś nie podoba, to nie płać - ja nie
    zbiednieję.
    >
    > a nieudacznikom takim jak ty wcale nie mam ochoty szukać pracy - niech sami
    to
    > robią, zamiast tłuc się po forach :-))).

    Wysłałem już mejla do mpips z adresem tego forum i tym cytatem. Może cie
    namierzą suko i wyp... na zbity pysk.
    Bezrobotny
  • Gość: Tomek IP: *.BPTNet.PL / 195.136.14.* 18.07.02, 15:28

    > Wysłałem już mejla do mpips z adresem tego forum i tym cytatem. Może cie
    > namierzą suko i wyp... na zbity pysk.
    > Bezrobotny

    Ja też wysłałem maila na adres BIP@mpips.gov.pl i dostałem odpowiedź od p.
    Agnieszki Moskwiak, oto treść (podobnego, prawie w tym samym czasie otrzymał
    mój przyjaciel):

    Szanowny Panie,

    Dziękujemy za przesłanie informacji o osobie wysyłającej posty z domeny
    mpips.gov.pl. Sprawa ta nie pozstanie bez odpowiedzi. Zostaną podjęte
    opowiednie kroki, aby zapobiec w przyszłości podobnym sprawom.

    z poważaniem,
    Agnieszka Moskwiak

    Inna sprawa, że podobno ww. pani i be_ata to ta sama osoba. To już zakrawa na
    farsę....

    Tomek


  • Gość: user IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.07.02, 18:50
    Wyslij do mediow, ona tam nie pracuje, a TV lubi takie kawalki.
  • Gość: NIKT IP: *.ziebice.sdi.tpnet.pl 18.07.02, 18:41
    Gość portalu: be_ata napisał(a):

    > kiciuś, odbiło ci? podatki płacisz właśnie na mnie i szalenie mi dobrze z
    > takimi frajerami. a jak ci się coś nie podoba, to nie płać - ja nie
    zbiednieję.
    >
    > a nieudacznikom takim jak ty wcale nie mam ochoty szukać pracy - niech sami
    to
    > robią, zamiast tłuc się po forach :-))).

    Kur### to skandal moze juz niedlugo bedzie ci tak dobrze!!!!
  • Gość: :) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.07.02, 01:11
    Gość portalu: be_ata napisał(a):

    > panno... jak miło... :-)
    pani to juz nie miło:)???
  • Gość: be_ata IP: *.mpips.gov.pl 17.07.02, 09:11
    miło, miło...
    słuchaj, a temu obywatelowi to o co chodzi? bo nie było mnie tu trochę. albo
    nie, zaraz mu coś napiszę.
  • Gość: x IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 11:44

    Koncern kosmetyczny Avon kończy rozbudowę fabryki w Garwolinie, która
    pochłonęła ponad 54 mln zł. Dzięki niej spółka Avon Operations Polska dodatkowo
    zatrudni 1,6 tys. osób. W czerwcu zakończy się rozbudowa fabryki kosmetyków
    amerykańskiego koncernu Avon w Garwolinie, największej na świecie firmy
    zajmującej się sprzedażą kosmetyków w dystrybucji bezpośredniej.


    i co śmieciu, dalej myślisz że zjadłeś wszystkie rozumy ???
  • Gość: :) IP: *.MAN.atcom.net.pl 17.07.02, 16:42
    Gość portalu: x napisał(a):

    >
    > Koncern kosmetyczny Avon kończy rozbudowę fabryki w Garwolinie, która
    > pochłonęła ponad 54 mln zł. Dzięki niej spółka Avon Operations Polska
    dodatkowo
    >
    > zatrudni 1,6 tys. osób. W czerwcu zakończy się rozbudowa fabryki kosmetyków
    > amerykańskiego koncernu Avon w Garwolinie, największej na świecie firmy
    > zajmującej się sprzedażą kosmetyków w dystrybucji bezpośredniej.
    >
    >
    > i co śmieciu, dalej myślisz że zjadłeś wszystkie rozumy ???
    Oczywiscie Twoje prawo nazywać mnie śmieciem. Oczywiscie moje prawo nie
    korzystać z uroków firmy Avon zajmującej sie sprzedażą kosmetyków w dystrybucji
    bezpośredniej. Oczywiście utwierdzasz mnie w przekonaniu, że ktoś kto ma prawo
    nazywać mnie śmieciem za co jestem Tobie bardzo wdzięczny jest wielbicielem
    takich przedsięwzięć jak a) Herbalife b) MLM c)łańcuszki szczęśćia d) Avon
    e) Oriflame f) itd. itd.
    Ja różię się tym od Ciebie, że nie jestem naiwny....pozdrawiam jak na śmiecia
    przystało...
  • Gość: :) IP: *.MAN.atcom.net.pl 17.07.02, 16:29
    Gość portalu: be_ata napisał(a):

    > miło, miło...
    > słuchaj, a temu obywatelowi to o co chodzi? bo nie było mnie tu trochę. albo
    > nie, zaraz mu coś napiszę.
    panno ( oj jak miło) /pani ( miło, miło) Beato nie wiem o co moze chodzic
    obywatelowi z gatunku "zajwisko" . Jednak jesli nie wiadomo o co chodzi to
    zapewne chodzi o a) kobiete b) pieniądze c) niepotrzebne skreślić
  • Gość: MossadAttack IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 20:15
    Ciekawa dyskusja nie ma co. Strasznie rozwijajaca intelektualnie :-). Beatko IP
    skad inad bardzo ciekawy :-))).

    Pozdrowka

    PS: A co do pracy w Avonie, no coz firma jak kazda inna :-)
  • be_ata 17.07.02, 20:45
    Adres jak adres - tam trafiłam po ponad pół roku szukania pracy. Ale już nie
    mam zamiaru z tego się tłumaczyć. Jeśli ktoś ma ochotę ze mną porozmawiać,
    rzeczowo, bez chamstwa - zapraszam, adres podany. Mam nadzieję, że przy okazji
    ujawnią się ci wszyscy bohaterowie, których stać tylko na wulgaryzmy.
  • Gość: Mar IP: *.skorosze.2a.pl 18.07.02, 18:59
    be_ata napisała:

    > Adres jak adres - tam trafiłam po ponad pół roku szukania pracy. Ale już nie
    > mam zamiaru z tego się tłumaczyć. Jeśli ktoś ma ochotę ze mną porozmawiać,
    > rzeczowo, bez chamstwa - zapraszam, adres podany. Mam nadzieję, że przy
    okazji
    > ujawnią się ci wszyscy bohaterowie, których stać tylko na wulgaryzmy.

    Ależ nie wszystkich stać TYLKO na wulgaryzmy. Ja ci nie ubliżałem, bo potrafię
    (i jestem na tyl opanowany) żeby używac tylko przyzwoitych słów na okreslenie
    tego jak się zachowujesz - twoja postawa jest niegodziwa, nieetyczna,
    arogancka, butna i szkodliwa dla wizerunku instytucji,m w której prazcujesz - a
    więc także nieuczciwa. Pozatym uważam, że jesteś po prostu niemądra...
  • Gość: bezrobotny IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 18.07.02, 11:57
    • Re: Avon zatrudni 1600 osób adres: *.pierwszapraca.gov.pl
    Gość: be_ata 12-07-2002 13:09 odpowiedz na list odpowiedz
    cytując

    panno... jak miło... :-)

    Twoja domena wiele mi wyjaśnia, czym się zajmuje instytucja dzięki której m.in.
    jestem bezrobotnym absolwetntem od roku.
  • be_ata 17.07.02, 20:53
    Zapraszam obywatela, Wawiaka, bezrobotnego na forum. Może stworzymy nowy wątek,
    co? Ciekawa jestem, jaki poziom dyskusji zaproponujecie, i jakie argumenty :-)
    Wawiak, chcesz mnie obrazić w ten sposób? Wytęż intelekt. Czyżby jakieś
    kompleksy cię powstrzymywały?
    bezrobotny - kto cię nauczył załatwiania swoich spraw groźbami? Tak się
    realizujesz? Tak walczysz o przetrwanie?
    obywatel - no cóż, my już się troszkę poznaliśmy. Dlaczego obwiniasz innych za
    swoje niepowodzenia? Dziwisz się, że ludzie reagują na ciebie tak jak ja?
    Tylko pośpieszcie się z odpowiedziami - pojutrze już mnie tu nie będzie.
  • onlyania 17.07.02, 23:05
    powiem ci jedno....be_atko.......jestes zenujaca....tak samo jak wszyscy ci
    ktorzy opierdalaja sie za nasze podatki......i zycze ci zebys ktoregos dnia
    zrozumiala ludzi ktorzy na ciebie klna.....i tobie podobnych........
    bo wlasnie taka postawa doprowadza nie jednego do zszarpanych nerwow i niecheci
    do jakiegokolwiek dzialania......
    a troche zrozumienia ze twojej strony dla tych ktorzy nei sa w tak dobrej
    sytuacji jak ty ze siedzisz w pracy i sie opierdalasz, bo tego inaczej nazwac
    nie mozna, i do tego sie wysmiemawsz w twarz ludziom ktorzy przez takie postawy
    jak twoja traca swoja twarz........
    dziekuje w imieniu wszystkich ktorzy maja prawo czuc sie urazeni.....
    i niech ci dnia ktoregos ziemia lekka bedzie.....
  • node 17.07.02, 23:19
    napisała:

    > Zapraszam obywatela, Wawiaka, bezrobotnego na forum. Może stworzymy nowy
    wątek,
    >
    > co? Ciekawa jestem, jaki poziom dyskusji zaproponujecie, i jakie argumenty :-
    )
    > Wawiak, chcesz mnie obrazić w ten sposób? Wytęż intelekt. Czyżby jakieś
    > kompleksy cię powstrzymywały?
    > bezrobotny - kto cię nauczył załatwiania swoich spraw groźbami? Tak się
    > realizujesz? Tak walczysz o przetrwanie?
    > obywatel - no cóż, my już się troszkę poznaliśmy. Dlaczego obwiniasz innych
    za
    > swoje niepowodzenia? Dziwisz się, że ludzie reagują na ciebie tak jak ja?
    > Tylko pośpieszcie się z odpowiedziami - pojutrze już mnie tu nie będzie.

    be_ata,
    Wyslalem pozdrowienia do ministerstwa w ktorym pracujesz, gratulujac im tak
    wyrozumialej, pracowitej i inteligentnej pracownicy ty. Zalaczylem przy okazji
    twoja radosna tworczosc w godzinach pracy, by mogli sami ja decenic.
    Wyrazam nadzieje, ze wystarczy im checi i dobrej woli, by dojsc, kim jestes i
    wreczyc ci przynajmniej honorowy dyplom za zaslugi, a moze nawet awans. Daj mi
    znac jak to sie skonczylo, bo bardzo jestem ciekaw, czy mentalnosc w Polsce
    sie zmienia.
  • v-2 18.07.02, 00:44
    node napisał:

    > be_ata,
    > Wyslalem pozdrowienia do ministerstwa w ktorym pracujesz, gratulujac im tak
    > wyrozumialej, pracowitej i inteligentnej pracownicy ty. Zalaczylem przy
    okazji
    > twoja radosna tworczosc w godzinach pracy, by mogli sami ja decenic.
    > Wyrazam nadzieje, ze wystarczy im checi i dobrej woli, by dojsc, kim jestes i
    > wreczyc ci przynajmniej honorowy dyplom za zaslugi, a moze nawet awans. Daj
    mi
    > znac jak to sie skonczylo, bo bardzo jestem ciekaw, czy mentalnosc w Polsce
    > sie zmienia.
    Proponuję zrobić akcję - zasypmy mejlami mpips i "Gazetę Wyborczą" z linkiem do
    tego forum i poinformujmy na wszystkich forach ludzi o tym.
    Dość już! Jestem zszokowany! Jak można tak śmiać się w twarz ludziom szukającym
    pracy? i takie gnojki pracują w ministerstwie pracy? Jezu...
  • be_ata 18.07.02, 00:55
    Onlyania, Node, zapraszałam do rzeczowej dyskusji, nie do obrzucania się
    błotem. Na pewno prześledziliście DOKŁADNIE cały wątek? WSZYSTKIE moje
    wypowiedzi? I to, DO KOGO i PO CZYM były kierowane? A teraz poproszę o
    konkrety, a nie jakieś tam groźby typu - wysłałem, powiedziałem, napisałem. Tak
    na marginesie - a wy z jakiego sprzętu korzystacie? Tak z ręką na sercu - tylko
    i wyłącznie ze swojego? To skąd w takim razie taka aktywność na forum w
    godzinach pracy? Kto mi zarzuci, że się obijam, skoro wszyscy tak chętnie
    odpowiadają? Pan Obywatel rozumiem, że wrzucił w koszta swój komputer, i uważa,
    że już mu wszystko wolno, tak?
    Nie mam zamiaru nikogo przepraszać za to, że pracuję, i że akurat w takim
    miejscu, gdzie kumuluje się cała zrozumiała agresja tych, którzy pracy nie
    mają. Nie będę się tłumaczyć, ani opisywać swojego życia do momentu, kiedy w
    końcu po długim czasie dostałam pracę. Trafiła się urzędniczka od pracy, no to
    huzia, nareszcie jest wróg, tak? Nareszcie można odważnie, bo anonimowo
    wyrzucić swoje żale, tak? Ludzie, skąd w was tyle nienawiści? I w kilku
    powyższych przykładach najzwyklejszego chamstwa? Wbrew pozorom bardzo dobrze
    wiem, jak to jest nie mieć pracy, tylko że bycie bezrobotnym nie upoważnia do
    obrzucania błotem i wulgaryzmami. A może ja też mogłabym podzielić się
    doświadczeniem z pracy z różnymi "biznesmenami"? I jak szanowni rozmówcy zechcą
    zauważyć, cała ta afera zrobiła się na tyle "ciekawa", że nie tylko op...am się
    w pracy, ale mimo wszystko chętnie próbuję rozmawiać w tej chwili. Z
    przyjemnością podejmę dyskusję. Ale dyskusję, a nie wrzaski w maglu. Więc może
    troszkę odwagi i argumentów w głoszeniu poglądów, a nie chorego pisku.
    I mimo wszystko - pozdrawiam.
    Do potencjalnych rozmówców - przeczytajcie najpierw dokładnie, a potem pogadamy.
  • Gość: obywatel IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 01:38
    > na marginesie - a wy z jakiego sprzętu korzystacie? Tak z ręką na sercu -
    tylko i wyłącznie ze swojego? To skąd w takim razie taka aktywność na forum w
    > godzinach pracy? Kto mi zarzuci, że się obijam, skoro wszyscy tak chętnie
    > odpowiadają? Pan Obywatel rozumiem, że wrzucił w koszta swój komputer, i
    uważa, że już mu wszystko wolno, tak?

    Nie. Pan Obywatel korzysta ze swojego kompa w domu - i rozgranicza rzeczy
    firmowe od "domowych". Pan Obywatel nie utrzymuje się z pieniędzy podatników.
    Pan Obywatel daje ludziom pracę. Pan Obywatel płaci baaaaardzo wysokie podatki
    na utrzymanie zbędnych urzędników w zbędnych urzędach.

    > Do potencjalnych rozmówców - przeczytajcie najpierw dokładnie, a potem
    pogadamy

    Przeczytaliśmy dokładnie:
    cytuję: "kiciuś, odbiło ci? podatki płacisz właśnie na mnie i szalenie mi
    dobrze z takimi frajerami. a jak ci się coś nie podoba, to nie płać - ja nie
    zbiednieję. a nieudacznikom takim jak ty wcale nie mam ochoty szukać pracy -
    niech sami to robią, zamiast tłuc się po forach :-)))." koniec cytatu
    - więc o czym tu dyskutować?

    "A teraz poproszę o konkrety, a nie jakieś tam groźby typu - wysłałem,
    powiedziałem, napisałem..."
    Zobacz co się dzieje na innych forach - w tym na forum warszawskim.
    Narozrabiałaś niuniu...
    Płacz dziecino, płacz....
  • be_ata 18.07.02, 08:46
    No widzisz - jak zauważyłeś zapewne, ja też korzystam ze swojego prywatnego
    kompa. I w prywatnym czasie.
    Ludzie, poddaję się. Nie będę prowadzić dyskusji pełnej nagonki i nienawiści.
    Żądacie krwi? Proszę bardzo. Może to was usatysfakcjonuje. Przypomnę tylko -
    zaczęło się od mojej odpowiedzi na post Obywatela, gdy zaczął kierować w moją
    stronę tzw. "wyrazy". Nie było moim zamiarem obrażanie nikogo z forumowiczów, a
    tym bardziej bezrobotnych forumowiczów, bo (jeśli ktoś zadał sobie trud i
    przeczytał wcześniejsze moje posty) trochę wiem na ten temat. Natomiast
    Obywatel posługując się wyrwanym z kontekstu zdaniem i kierowanym TYLKO I
    WYŁĄCZNIE DO NIEGO odniósł sukces. Na jego miarę...
    Już nie odpowiadam na listy, już mnie tu nie ma.
  • Gość: abc IP: 212.76.37.* 18.07.02, 09:23
    Ja tu nie chcę nikomu podpadać, ale tak patrząc na spokojnie to od wypowiedzi
    szóstej, czyli wypowiedzi Obywatela, dyskusja się zaogniła.
  • Gość: fanka Obywatela IP: 2.3.STABLE* / 192.168.15.* 17.08.02, 01:51
    Gość portalu: abc napisał(a):

    > Ja tu nie chcę nikomu podpadać, ale tak patrząc na spokojnie to od wypowiedzi
    > szóstej, czyli wypowiedzi Obywatela, dyskusja się zaogniła.

    bo Obywatel jest mądrym facetem i dobrym obserwatorem!
  • Gość: obywatel IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 09:23
    be_ata napisała:

    Przypomnę tylko -
    > zaczęło się od mojej odpowiedzi na post Obywatela, gdy zaczął kierować w moją
    > stronę tzw. "wyrazy".

    Oto co napisał obywatel:
    "Niuniu - weź się za szukanie pracy dla absolwentów, a nie na bujanie się po
    forum w godzinach pracy ze służbowego kompa i adresu. Na co ja k... podatki
    płacę?"
    Obywatel zwrócił ci uwagę, że to nieładnie bujać się po forum w czasie, gdy -
    ponieważ pracujesz w ministerstwie pracy i weszłaś z adresu: 1praca.gov.pl -
    powinnaś zającć się czymś pożyteczniejszym dla np. absolwentów. Właśnie za to
    otrzymujesz pensję z naszych podatków.
    W odpowiedzi napisałaś to, co napisałaś. To co ujdzie lumpowi pod budką z piwem
    (tj. wyśmiewanie się z bezrobotnych i frajerów płacących podatki)- tego nie
    można darować panience z ministerstwa pracy finansowanego z podatków obywateli.
    I tyle. Nie chce twojej głowy - ale bardzo chciałbym cobyś za to została
    przesunięta zza biurka np. do mycia okien i WC ( z całym szacunkiem dla ludzi
    myjących okna i WC). Na twoje miejsce znajdzie się z pewnością ktoś
    wykształcony i pełen pomysłów jak ułatwić młodzieży start w pierwszą pracę - a
    nie jak się poobijać w godzinach pracy po necie. A pani już dziękujemy.
  • be_ata 18.07.02, 09:44
    Wiesz, to też już robiłam w swoim życiu i nie sądzę, żeby przyniosło mi ujmę.
    Wręcz przeciwnie - jest to odpowiedź na twój zarzut, postawiony w kolejnym
    jakimś poście, że nie poradzę sobie, że zginę czy coś w tym stylu. Może
    rzeczywiście podziękujmy sobie nawzajem i niech każde idzie robić to, co w tej
    chwili umie i lubi robić najbardziej. Miłego dnia.
  • e._ 18.07.02, 10:04
    be_ata napisała:

    > Wiesz, to też już robiłam w swoim życiu i nie sądzę, żeby przyniosło mi ujmę.
    > Wręcz przeciwnie - jest to odpowiedź na twój zarzut, postawiony w kolejnym
    > jakimś poście, że nie poradzę sobie, że zginę czy coś w tym stylu. Może
    > rzeczywiście podziękujmy sobie nawzajem i niech każde idzie robić to, co w
    tej
    > chwili umie i lubi robić najbardziej. Miłego dnia.

    Wiesz, be-ata, jak pomyślę, że zaczniesz "robić to co w tej chwili umiesz i
    lubisz robić najbardziej" to mnie przeszywa zimny dreszcz.
    Lepiej zajmij się robieniem tego, za co ci płacą.
    --
    e.
  • Gość: Wawiak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 10:20
    Pieprzona lesbo z Marek!!! Sznuruj ten tłusty ryj, posadź kostropate dupsko na
    fotelu i PRACUJ, bo ja ci płacę ŚCIERKO!!!
    Chcesz mieć kłopot? Pieprzona nieudacznico? Zaraz ci to załatwię.
  • Gość: knockout IP: 2.4.STABLE* / 192.168.10.* 28.07.02, 09:40
    heheheh za glupich nas uwazasz? z prywatnego kompa o 8:46?? to o ktorej
    zaczynacie prace w Mynysterstwie? o 11tej? to, ze piszesz po zalogowaniu o
    niczym nie swiadczy urzedniczko panstwowa z bozej laski.
    Przeczytalem posty, mam taka opinie, ze jestes taka mala dziewczynka z
    prowincji, ktora zalapala sie na fajna fuche, gdzie nie trzeba sie wysilac ani
    pocic i teraz gnoi wszystkich tych, ktorym sie ten myk nie udal. Obrzydliwe.
    Jakaz empatia.
    Cale szczescie, ze firma w ktorej mam udzialy roluje i to rowno takie urzedy. I
    tylko dzieki temu zyje sobie lepiej niz dobrze, bo inaczej podatki, zusy i inne
    duperele zabilyby nas w ciagu pol roku.
    pozdrawiam i zycze zapowiedzianej redukcji etatow. wtedy przyda ci sie to, nad
    czym tak efektywnie "pracujesz".
    knockout
  • suzume 18.07.02, 17:19
    przegięłać i to ostro. nie zasłaniaj się tym, że ktoś tam pierwszy zaczął, a Ty
    tylko odpowiedziałaś żartem. nawet w anonimowym necie istnieją pewne granice
    arogancji i chamstwa. widać bezrobocie było dla Ciebie traumą i teraz sobie
    odbijasz. a może poczułaś władzę nad "nieudacznikami"?

    mimo wszystko pozdrawiam

    --
    omou hito-no soba-ni warikomu kotatsu-kana...
  • Gość: h20 IP: *.pl / 62.233.209.* 18.07.02, 17:53
    Dla Waszej informacji - to forum zostało ocenzurowane przez "Gazetę Wyborczą".
    Rano umieściłem tutaj swój post z danymi na temat tej Be_aty (imię, nazwisko,
    numer telefonu, stanowisko służbowe) - wypowiedź się pojawiła - a teraz już jej
    nie ma.
  • Gość: Jureek IP: 62.8.156.* 18.07.02, 21:23
    Gość portalu: h20 napisał(a):

    > Dla Waszej informacji - to forum zostało ocenzurowane przez "Gazetę
    Wyborczą".
    > Rano umieściłem tutaj swój post z danymi na temat tej Be_aty (imię, nazwisko,
    > numer telefonu, stanowisko służbowe) - wypowiedź się pojawiła - a teraz już
    jej
    >
    > nie ma.

    I bardzo dobrze, że jej nie ma. O ile jestem jak najbardziej przeciw cenzurze,
    to rozumiem, że Gazeta nie może tolerować naruszania prawa na jej forum. A Ty
    naruszyłeś prawo o ochronie prywatności.
    Jurek

    P.S. A skąd masz pewność, że podałeś dane właściwej osoby? A gdybyś się pomylił
    i ktoś niewinny byłby molestowany telefonami po Twojej publikacji? Pomyślałeś o
    tym?
  • Gość: Papa IP: 168.143.113.* 18.07.02, 18:54
    Gość portalu: marek napisał(a):

    > Koncern kosmetyczny Avon kończy rozbudowę fabryki w
    Garwolinie koło Warszawy,
    > która pochłonęła ponad 54 mln zł. Dzięki niej spółka
    Avon Operations Polska
    > dodatkowo zatrudni 1,6 tys. osób. W czerwcu zakończy
    się rozbudowa fabryki
    > kosmetyków amerykańskiego koncernu Avon w Garwolinie,
    największej na świecie
    > firmy zajmującej się sprzedażą kosmetyków w
    dystrybucji bezpośredniej.

    I co z tego ???
  • be_ata 18.07.02, 21:57
    Macie rację - poniosło mnie i wykonałam głupi ruch. Dla Waszej satysfakcji -
    reakcja była natychmiastowa -ja już tam nie pracuję. Żądaliście głowy, to ją
    macie. Jedna prośba - w chęci zemsty oszczędźcie tych, którzy nie są niczemu
    winni. I dziękuję za ważną lekcję.
  • Gość: obywatel IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 22:05
    baju baju - uważaj bo się popłaczemy a kto wie - może jeszcze wzbudzisz w nas
    poczucie winy? zaszczuliśmy biedną dziewczynkę...
    Nie bierz nikogo na litość - i nie kłam - z takiego urzędu nie tak łatwo
    wylecieć.
  • be_ata 18.07.02, 22:58
    Nie mam zamiaru nikogo brać na litość, wbrew temu co o mnie sądzisz umiem sobie
    radzić. Po prostu się przyznałam, przeprosiłam, na to też mnie stać, ale widzę,
    że to nie wystarczy.
    Ludzie, nakręcamy straszną spiralę, skończmy z tym. I naprawdę nie o mnie mi
    chodzi. To wszystko się wymknęło spod kontroli.
    A co do wylatywania - Obywatelu, wbrew pozorom to nie są te same czasy co
    kiedyś... Ja już coś o tym wiem.
  • mentoss 18.07.02, 23:12
    caly ten temat jest jakas chora paranoiczna sytuacja ......dziewczyna stracila
    prace tylko dlatego ze korzystala z komputera sluzbowego a narodowi sie to nie
    podobalo .......cala Polska , upierdolic kogos dla wlasnej
    przyjemnosci ........CO NA TYM ZYSKALISCIE , ZE KOBIETA STRACILA
    PRACE ??? .....SATYSFAKCJE I NIC WIECEJ !!! , , wiecie dobrze ze w dzisiejszych
    czasach posiadanie pracy to byc albo nie byc .....
    Niepodoba sie wam ze uzywa sluzbowego komputera do pisania na
    forum ???....Zajmijcie sie polityka , wkreccie sie do Ministerstwa i
    zarzadzajcie nim wg wlasego widzimisie , a tak podpierdoliliscie ja do jej
    szefow i jako ze jest to instytucja publiczna i niestety "narod" moze na nia
    wplywac cos musieli zrobic , ..............dobrze byscie sobie radzili ze 30
    lat temu jak taka postawa "obywatelska" byla odpowiednio gratyfikowana .....

    Polska ............brak slow


    nie pozdrawiam

    kolezance zycze szybkiego znalezienia nowej pracy


    Robson
  • be_ata 18.07.02, 23:42
    Dzięki za pomoc. Prawdziwy z Ciebie mentoss fresh maker :-)
  • obywatel 19.07.02, 10:00
    mentoss napisał:

    mentoss napisał:

    > caly ten temat jest jakas chora paranoiczna sytuacja ......dziewczyna
    stracila
    > prace tylko dlatego ze korzystala z komputera sluzbowego a narodowi sie to
    nie
    > podobalo >
    dziewczyna jeżeli straciła pracę to dlatego - że w godzinach pracy ze
    służbowego kompa obrażała bezrobotnych i płacących podatki.
    Przypominam - dziewczyna jest (była?) zatrudniona w Ministerstwie Pracy I
    polityki Społecznej i otrzymuje wypłatę z pieniędzy podatników.

    > kolezance zycze szybkiego znalezienia nowej pracy
    Niech przyśle mi swoje CV - jeżeli chce pracować w Krakowie. JAk jest taka the
    best - to sam ją przyjmę, dobrych ludzi w firmie nigdy za wiele.
    >
    > Robson
    Obywatel
  • Gość: zdumiona IP: 2.3.STABLE* / 192.168.15.* 17.08.02, 02:02
    mentoss napisał:

    > caly ten temat jest jakas chora paranoiczna sytuacja ......dziewczyna
    stracila
    > prace tylko dlatego ze korzystala z komputera sluzbowego a narodowi sie to
    nie
    > podobalo .......cala Polska , upierdolic kogos dla wlasnej
    > przyjemnosci ........CO NA TYM ZYSKALISCIE , ZE KOBIETA STRACILA
    > PRACE ??? .....SATYSFAKCJE I NIC WIECEJ !!! , , wiecie dobrze ze w
    dzisiejszych
    >
    > czasach posiadanie pracy to byc albo nie byc .....
    > Niepodoba sie wam ze uzywa sluzbowego komputera do pisania na
    > forum ???....Zajmijcie sie polityka , wkreccie sie do Ministerstwa i
    > zarzadzajcie nim wg wlasego widzimisie , a tak podpierdoliliscie ja do jej
    > szefow i jako ze jest to instytucja publiczna i niestety "narod" moze na nia
    > wplywac cos musieli zrobic , ..............dobrze byscie sobie radzili ze 30
    > lat temu jak taka postawa "obywatelska" byla odpowiednio gratyfikowana .....
    >
    > Polska ............brak slow
    >
    >
    > nie pozdrawiam
    >
    > kolezance zycze szybkiego znalezienia nowej pracy
    >
    >
    > Robson
    TY MUSISZ BYC WALNIĘTY!!!!!!!
  • realistka_w 19.07.02, 08:07
    Obywatelu i inni - jesteście zadowoleni? To takie typowe dla Polaków - jak ktoś
    ma w miarę dobrze, to trzeba od razu go ściągnąć w dół i pogrążyć w
    bagienku...A sami to pewnie święci jesteście? Smutne, bardzo... :-((
    Be_ata, życzę Ci powodzenia w poszukiwaniu następnej pracy. Trzymam za Ciebie
    kciuki.
  • Gość: user IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 08:23
    Realistko, dziewczę wykazało się po prostu skrajną bezmyślnością i
    bezczelnością. Kto to pisze że dobrze jest jej z bezrobotnymi i innymi
    frajerami podczas gdy ona całkiem dobrze żyje z podatków płaconych przez nich
    na między innymi walkę z bezrobociem i na jej wynagrodzenie. Ponadto pisze to
    przedstawiając się (zgadzając się na pokazanie tej częśći adresu IP) jako
    pracownik ministerstwa pracy powołanego dla ZWALCZANIA bezrobocia! Mało tego.
    Pisze to ze służbowego komputera, używając służbowego łącza i w godzinach
    pracy, za co wszystko po kolei płacą podatnicy. Już sama treść jest obraźliwa
    dla wielu bezrobotnych, których nazywa nieudacznikami, a w okolicznościach
    przytoczonych powyżej, nabiera to wyjątkowej jaskrawości.

    Każdy szef w takiej sytuacji, nawet gdyby był aniołem dałby jej dyscyplinarkę,
    i wykazałby się maksimum dobrej woli pozwalając jej odejść na zasadzie
    porozumienia stron (na zasadzie: "i tak już to była dla niej lekcja, powinna po
    tym zmądrzeć, a po co jej brudzić w papierach"). Jest sobie sama winna.

    Bardzo to odbiega od naszego lokalnego zwyczaju ściągania w dół tych którzy się
    wybili.



    realistka_w napisała:

    > Obywatelu i inni - jesteście zadowoleni? To takie typowe dla Polaków - jak
    ktoś
    >
    > ma w miarę dobrze, to trzeba od razu go ściągnąć w dół i pogrążyć w
    > bagienku...A sami to pewnie święci jesteście?
  • realistka_w 19.07.02, 08:42
    Userze, ja to widzę trochę inaczej. Może be_atę faktycznie trochę poniosło i
    chlapnęła za dużo, ale to obywatel sprowokował jej wypowiedź. Prześledziłam
    dokładnie całą dyskusję i widzę, że posty dziewczyny były przeważnie na
    poziomie, a ci, którzy ją oskarżali robili to w tak chamski i prymitywny
    sposób, że przykro czytać takie wypociny. Parę osób nakręciło taką spiralę
    nienawiści, że zlinczowaliby ją, gdyby ją mieli pod reką.
    Mogę jeszcze zrozumieć, że powiadomili jej pracodawcę, ale podawanie na forum
    danych osobowych, numeru telefonu i wyciąganie spraw prywatnych to moim zdaniem
    grube przegięcie.
    A co do korzystania ze służbowego kompa, to na pewno wiele osób to robi.
    Ja zresztą też. Kiedy uporam się ze swoją robotą, to pozwalam sobie na chwilę
    przerwy, a że mam sztywne łącze, to pracodawcy w ten sposób nie narażam na
    koszty.
    Pozdrawiam rozsądnych
  • Gość: user IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 09:01
    realistka_w napisała:

    > Userze, ja to widzę trochę inaczej. Może be_atę faktycznie trochę poniosło i
    > chlapnęła za dużo, ale to obywatel sprowokował jej wypowiedź. Prześledziłam
    > dokładnie całą dyskusję i widzę, że posty dziewczyny były przeważnie na
    > poziomie, a ci, którzy ją oskarżali robili to w tak chamski i prymitywny
    > sposób, że przykro czytać takie wypociny.

    Owszem, ale zauważ, że to tylko styl wypowiedzi był inny. To co wypisywała
    be_ata musiało się tak skończyć. Szczególnie dla niej jako pracownika MPIMPS.
    A Obywatel w poście, który zaczął to wszystko zwrócił jej jedynie uwagę, żeby
    wróciła do jej obowiązków służbowych, co jest wynagradzane z podatków które ja,
    Ty, i on płacimy, co było jak najbardziej uzasadnioną sugestią. Fakt, że zrobił
    to w mało wyszukany sposób, ale nie było tam według mnie niczego co zawierał
    jeden z postów Be_aty o nieudacznikach i frajerach i to właśnie ona sama sobie
    ukręciła bicz na własny, za przeproszeniem tyłek.


    > Mogę jeszcze zrozumieć, że powiadomili jej pracodawcę, ale podawanie na forum
    > danych osobowych, numeru telefonu i wyciąganie spraw prywatnych to moim
    zdaniem grube przegięcie.

    Zgadza się, to akurat było przegięciem, i chwała Wyborczej za to że usunęła te
    dane w krótkim czasie. To już było jawne naruszenie prawa.

    > A co do korzystania ze służbowego kompa, to na pewno wiele osób to robi.
    > Ja zresztą też. Kiedy uporam się ze swoją robotą, to pozwalam sobie na chwilę
    > przerwy, a że mam sztywne łącze, to pracodawcy w ten sposób nie narażam na
    > koszty.

    OK, spoko, ale zauważ że nie chodzi tu tylko o używanie służbowego kompa i
    łącza. Be_ata pisała (skracając) o bezrobotnych nieudacznikach, i frajerach
    którzy płacą na nią podatki, pisząc ze służbowego kompa, w MINISTERSTWIE PRACY,
    i W GODZINACH PRACY TEGOŻ MINISTERSTWA. Ponadto, pisała to jako pracownik tej
    instytucji. Gdyby wypowiadała się albo z prywatnego komputera, albo
    przynajmniej z innego zakładu prac (domeny), podpadałoby to tylko pod zwykłe
    chamstwo lub brak jakigokolwiek poczucia przyzwoitości. To tutaj jest różnica.

    Nawiasem mówiąc sytuacja pasuje ja ulał typowego dla nas Polaków zachowania (i
    pewnego kawału, którego nie przytoczę z prostego powodu, że niektórzy mogą się
    poczuć dotknięci jego treścią), kiedy po dostaniu się na szczyt z umiłowaniem
    poniżamy tych z których grupy zdołaliśmy się właśnie wyrwać. Dla Be_aty jednak
    skończyło się to, przynajmniej częściowo, powrotem to tejże własnie grupy. Oby
    wyciągnęła z tej lekcji wnioski na przyszłość.
  • Gość: user IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 09:02
    realistka_w napisała:

    > Userze, ja to widzę trochę inaczej. Może be_atę faktycznie trochę poniosło i
    > chlapnęła za dużo, ale to obywatel sprowokował jej wypowiedź. Prześledziłam
    > dokładnie całą dyskusję i widzę, że posty dziewczyny były przeważnie na
    > poziomie, a ci, którzy ją oskarżali robili to w tak chamski i prymitywny
    > sposób, że przykro czytać takie wypociny.

    Owszem, ale zauważ, że to tylko styl wypowiedzi był inny. To co wypisywała
    be_ata musiało się tak skończyć. Szczególnie dla niej jako pracownika MPIMPS.
    A Obywatel w poście, który zaczął to wszystko zwrócił jej jedynie uwagę, żeby
    wróciła do jej obowiązków służbowych, co jest wynagradzane z podatków które ja,
    Ty, i on płacimy, co było jak najbardziej uzasadnioną sugestią. Fakt, że zrobił
    to w mało wyszukany sposób, ale nie było tam według mnie niczego co zawierał
    jeden z postów Be_aty o nieudacznikach i frajerach i to właśnie ona sama sobie
    ukręciła bicz na własny, za przeproszeniem tyłek.


    > Mogę jeszcze zrozumieć, że powiadomili jej pracodawcę, ale podawanie na forum
    > danych osobowych, numeru telefonu i wyciąganie spraw prywatnych to moim
    zdaniem grube przegięcie.

    Zgadza się, to akurat było przegięciem, i chwała Wyborczej za to że usunęła te
    dane w krótkim czasie. To już było jawne naruszenie prawa.

    > A co do korzystania ze służbowego kompa, to na pewno wiele osób to robi.
    > Ja zresztą też. Kiedy uporam się ze swoją robotą, to pozwalam sobie na chwilę
    > przerwy, a że mam sztywne łącze, to pracodawcy w ten sposób nie narażam na
    > koszty.

    OK, spoko, ale zauważ że nie chodzi tu tylko o używanie służbowego kompa i
    łącza. Be_ata pisała (skracając) o bezrobotnych nieudacznikach, i frajerach
    którzy płacą na nią podatki, pisząc ze służbowego kompa, w MINISTERSTWIE PRACY,
    i W GODZINACH PRACY TEGOŻ MINISTERSTWA. Ponadto, pisała to jako pracownik tej
    instytucji. Gdyby wypowiadała się albo z prywatnego komputera, albo
    przynajmniej z innego zakładu prac (domeny), podpadałoby to tylko pod zwykłe
    chamstwo lub brak jakigokolwiek poczucia przyzwoitości. To tutaj jest różnica.

    Nawiasem mówiąc sytuacja pasuje ja ulał typowego dla nas Polaków zachowania (i
    pewnego kawału, którego nie przytoczę z prostego powodu, że niektórzy mogą się
    poczuć dotknięci jego treścią), kiedy po dostaniu się na szczyt z umiłowaniem
    poniżamy tych z których grupy zdołaliśmy się właśnie wyrwać. Dla Be_aty jednak
    skończyło się to, przynajmniej częściowo, powrotem to tejże własnie grupy. Oby
    wyciągnęła z tej lekcji wnioski na przyszłość.
  • Gość: user IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 09:02
    realistka_w napisała:

    > Userze, ja to widzę trochę inaczej. Może be_atę faktycznie trochę poniosło i
    > chlapnęła za dużo, ale to obywatel sprowokował jej wypowiedź. Prześledziłam
    > dokładnie całą dyskusję i widzę, że posty dziewczyny były przeważnie na
    > poziomie, a ci, którzy ją oskarżali robili to w tak chamski i prymitywny
    > sposób, że przykro czytać takie wypociny.

    Owszem, ale zauważ, że to tylko styl wypowiedzi był inny. To co wypisywała
    be_ata musiało się tak skończyć. Szczególnie dla niej jako pracownika MPIMPS.
    A Obywatel w poście, który zaczął to wszystko zwrócił jej jedynie uwagę, żeby
    wróciła do jej obowiązków służbowych, co jest wynagradzane z podatków które ja,
    Ty, i on płacimy, co było jak najbardziej uzasadnioną sugestią. Fakt, że zrobił
    to w mało wyszukany sposób, ale nie było tam według mnie niczego co zawierał
    jeden z postów Be_aty o nieudacznikach i frajerach i to właśnie ona sama sobie
    ukręciła bicz na własny, za przeproszeniem tyłek.


    > Mogę jeszcze zrozumieć, że powiadomili jej pracodawcę, ale podawanie na forum
    > danych osobowych, numeru telefonu i wyciąganie spraw prywatnych to moim
    zdaniem grube przegięcie.

    Zgadza się, to akurat było przegięciem, i chwała Wyborczej za to że usunęła te
    dane w krótkim czasie. To już było jawne naruszenie prawa.

    > A co do korzystania ze służbowego kompa, to na pewno wiele osób to robi.
    > Ja zresztą też. Kiedy uporam się ze swoją robotą, to pozwalam sobie na chwilę
    > przerwy, a że mam sztywne łącze, to pracodawcy w ten sposób nie narażam na
    > koszty.

    OK, spoko, ale zauważ że nie chodzi tu tylko o używanie służbowego kompa i
    łącza. Be_ata pisała (skracając) o bezrobotnych nieudacznikach, i frajerach
    którzy płacą na nią podatki, pisząc ze służbowego kompa, w MINISTERSTWIE PRACY,
    i W GODZINACH PRACY TEGOŻ MINISTERSTWA. Ponadto, pisała to jako pracownik tej
    instytucji. Gdyby wypowiadała się albo z prywatnego komputera, albo
    przynajmniej z innego zakładu prac (domeny), podpadałoby to tylko pod zwykłe
    chamstwo lub brak jakigokolwiek poczucia przyzwoitości. To tutaj jest różnica.

    Nawiasem mówiąc sytuacja pasuje ja ulał typowego dla nas Polaków zachowania (i
    pewnego kawału, którego nie przytoczę z prostego powodu, że niektórzy mogą się
    poczuć dotknięci jego treścią), kiedy po dostaniu się na szczyt z umiłowaniem
    poniżamy tych z których grupy zdołaliśmy się właśnie wyrwać. Dla Be_aty jednak
    skończyło się to, przynajmniej częściowo, powrotem to tejże własnie grupy. Oby
    wyciągnęła z tej lekcji wnioski na przyszłość.
  • Gość: zdumiona IP: 2.3.STABLE* / 192.168.15.* 17.08.02, 02:20
    realistka_w napisała:

    > Obywatelu i inni - jesteście zadowoleni? To takie typowe dla Polaków - jak
    ktoś
    >
    > ma w miarę dobrze, to trzeba od razu go ściągnąć w dół i pogrążyć w
    > bagienku...A sami to pewnie święci jesteście? Smutne, bardzo... :-((
    > Be_ata, życzę Ci powodzenia w poszukiwaniu następnej pracy. Trzymam za Ciebie
    > kciuki.

    Kurde, co tu się dzieje?!?! Czytałaś droga realistko maile tej
    dziewuchy??!?! 'pogrążyć w bagienku'? Tzw. realistko, może zlinczujesz tych
    którzy 'pogrążyli' tę biedną panienkę z urzędu, co?
    Kciuki za be_atkę??? rany, albo Ty jesteś walnięta albo ja, Obywatel,
    Bezrobotny i pare innych osób z tej dyskusji... Obstawiam tę pierwszą
    możliwość...
    Zmądrzej dziewczyno, może nie wszystko stracone!
  • Gość: user IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.07.02, 23:35
    Obywatelu, odpuść. Wystarczy.
    Po tym co się działo, nie dziwię się że dziewczyna dostała dyscyplinarkę. Oby
    tylko wyciągnęła naukę z całej tej sytuacji. Wydaje mi się że zapamięta to
    dobrze.

    I oby, mimo tego że teraz zaliczyła wylot, niedługo, już pokorniejsza i
    bardziej uważająca na to co pisze - bo o to tu głównie poszło, a nie o samo
    korzystanie ze służbowego kompa, znalazła pracę.

    Proponuję EOT (dla niezorientowanych - dajmy temu spokój).
  • obywatel 19.07.02, 09:39
    Odpuszczam. Niech idzie w pokoju i nie grzeszy więcej. Oczywiście - wzruszyła
    was bajeczką o rzekomym wylaniu z roboty. Wierzycie w to? Wasza sprawa. Panna
    ma dość i boi się - że faktycznie coś się może stać - stąd wolała schować głowe
    w piach. A jeżeli faktycznie nawet tak sie stało - to cóż w tym złego? Przecież
    McDonalds wciąż przyjmuje, nie? W tego typu firmie na pewno się odnajdzie.
    Przecież ona nie jest "nieudacznikiem który nie może sam sobie znaleźć pracy" -
    więc da sobie rade. A na jej miejsce niech przyjdzie ktoś, komu naprawdę na
    sercu leżą problemy młodzieży która pokończyła często renomowane uczelnie - i
    nie może znaleźć pracy.
    ZAuważyłem, że mimo że sprawa jest dla przeciętnie inteligentnego człowieka
    oczywista, zawiązał się komitet jej obrony. Przewodzi mu realistka. Dla
    przypomnienia - realistka jest - lub była - pracownikiem "państwowego"
    pośrednictwa pracy. Nic dziwnego - następna biurwa otrzymująca wypłatę z
    naszych podatków, nauczona obijania się i wyśmiewania z bezrobotnych.
    Pozdr.
    p.s. Avon sie chyba cieszy, ma reklame :-)
  • realistka_w 19.07.02, 10:26
    Owszem Obywatelu, byłam kiedyś pracownikiem "państwowego pośrednictwa pracy".
    I co z tego? Napiszesz donos do moich byłych szefów, że bronię
    jakiejś "biurwy"? Bo z tonu twojego posta czuję, że miałbyś na to ochotę.
    Czyżby "załamany" i "obywatel" to była ta sama osoba? Podobny sposób wypowiedzi
    i napastliwy ton...
    I jeszcze jedno: nie zauważyłam tu żadnego komitetu. Czy zawsze napadasz na
    osoby mające odmienne zdanie od twojego - jedynie słusznego?
  • Gość: obywatel IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 22:05
    realistka_w napisała:

    > Owszem Obywatelu, byłam kiedyś pracownikiem "państwowego pośrednictwa pracy".
    > Czyżby "załamany" i "obywatel" to była ta sama osoba?

    Nie realistko. Zwróć uwagę na adresy ip (dzięki czemu np. dała ciała panienka z
    ministerstwa): załamany stuka z Tarnobrzegu, a ja z Krakowa. Po prostu
    śledziłem tamten wątek. Dla przypomnienia: załamny to bezrobotny z Tarnobrzega,
    który przedstawił na forum swoją trudną sytuację. Realistka zwyzywała go od
    nierobów, i tak dalej, przyznając, że z takimi nierobami miała do czynienia
    jako pracownik pośrednictwa pracy... ZAinteresowanych odsyłam na tamten wątek.

    >Czy zawsze napadasz na osoby mające odmienne zdanie od twojego - jedynie
    słusznego?

    Nigdy, realistko. Szanuję zdanie innych - nawet głupie. Natomiast jak ktoś chce
    mi koniecznie nadepnąć na odcisk - to cóż, pamiętasz z fizyki? Jak jest akcja -
    to musi być i re - akcja.
    Całuję Cię w czoło (albo w co innego :-)
  • Gość: fanka Obywatela IP: 2.3.STABLE* / 192.168.15.* 17.08.02, 02:30

    > I jeszcze jedno: nie zauważyłam tu żadnego komitetu.
    Nie? to i mało spostrzegawcza jesteś...

    Czy zawsze napadasz na
    > osoby mające odmienne zdanie od twojego - jedynie słusznego?

    akurat było słuszne, dziewczyno!

  • Gość: Jureek IP: 62.8.156.* 19.07.02, 09:41
    Gość portalu: user napisał(a):

    > Obywatelu, odpuść. Wystarczy.
    > Po tym co się działo, nie dziwię się że dziewczyna dostała dyscyplinarkę. Oby
    > tylko wyciągnęła naukę z całej tej sytuacji. Wydaje mi się że zapamięta to
    > dobrze.
    >
    > I oby, mimo tego że teraz zaliczyła wylot, niedługo, już pokorniejsza i
    > bardziej uważająca na to co pisze - bo o to tu głównie poszło, a nie o samo
    > korzystanie ze służbowego kompa, znalazła pracę.
    >
    > Proponuję EOT (dla niezorientowanych - dajmy temu spokój).

    Niestety, nie mogę tak po prostu zamknąć sprawy. Zdarzył się bowiem groźny
    precedens. Ukarano kogoś za to, co pisał na forum (sam piszesz, że bardziej
    chodziło o to, co pisze, niż o korzystanie ze służbowego kompa). Wykorzystano
    przy tym osobistą sytuację piszącej, fakt, że była ona pracownikiem
    ministerstwa. Czyżby więc na forum byli równi i równiejsi. Jeśli ktoś nie
    pracuje w ministerstwie, to może największe głupoty wypisywać i nic mu nie
    grozi, ale już praca w ministerstwie oznacza, że nie może swobodnie PRYWATNIE
    (Be_ata nie wyrażała opinii ministerstwa tylko swoją własną) wyrazić swojego
    zdania? Moim zdaniem donos do przełożonych Be_aty jest porażką jej adwersarzy.
    Panowie, czyżby brakowało Wam argumentów w dyskusji, że musicie się zniżać do
    wykorzystania sytuacji służbowej oponenta, żeby zamknąć mu usta? Już widzę jak
    dalej może rozwinąć się sytuacja - ktoś nie zgadza się z moim poglądem, no to
    po co dyskutować, przecież łatwiej wyśledzić, czy przypadkiem nie pisze z pracy
    i huzia z donosem do szefa. Z Be_atą się udało, to dlaczego nie spróbować z
    innymi. Takiego chcecie forum?
    Nie twierdzę, że na forum nie obowiązuje prawo, że wolno tutaj bezkarnie kogoś
    obrażać. Ale jeśli ktoś poczuł się stwierdzeniami Be_aty obrażony, to jak
    każdemu przysługuje mu droga sądowa. I jest to uczciwsze wyjście niż donosy do
    pracodawcy. Przed sądem są bowiem wszyscy równi, bez względu na to gdzie
    pracują.
    Jurek
  • Gość: Mar IP: *.skorosze.2a.pl 19.07.02, 09:47

    > Panowie, czyżby brakowało Wam argumentów w dyskusji, że musicie się zniżać do
    > wykorzystania sytuacji służbowej oponenta, żeby zamknąć mu usta? Już widzę
    jak
    > dalej może rozwinąć się sytuacja - ktoś nie zgadza się z moim poglądem, no to
    > po co dyskutować, przecież łatwiej wyśledzić, czy przypadkiem nie pisze z
    pracy
    >
    > i huzia z donosem do szefa. Z Be_atą się udało, to dlaczego nie spróbować z
    > innymi. Takiego chcecie forum?
    > Nie twierdzę, że na forum nie obowiązuje prawo, że wolno tutaj bezkarnie
    kogoś
    > obrażać. Ale jeśli ktoś poczuł się stwierdzeniami Be_aty obrażony, to jak
    > każdemu przysługuje mu droga sądowa. I jest to uczciwsze wyjście niż donosy
    do
    > pracodawcy. Przed sądem są bowiem wszyscy równi, bez względu na to gdzie
    > pracują.
    > Jurek


    Jeżeli ja kogoś wyzwę od nierobów, darmozjadów i frajerów albo jeszcze gorzej,
    to będziesz mógł donieść o tym co najwyżej MNIE - bo to ja jestem SZEFEM we
    własnej firmie i mogę całymi dniami NIC nie robić tylko opierdalać głupoty na
    forum. Ale wtedy nie zarabiam. Natomiast pani urzędniczka dostaje forsę na
    zasadzie "czy się stoi czy się lezy 2000 się należy". I to z mojej i twojej
    kieszeni. Mam wątpliwości czy rzeczywiście wyleciała z roboty, ale wcale mi na
    tym nie zależy, żeby się tego dowiedzieć na pewno. Tolerowanie wybryków
    arogancji urzedniczej jest wspołuczestniczeniem w doprowadzaniu tego kraju do
    ruiny (do czego niestety wciąż nie jest daleko).
  • Gość: Jureek IP: 62.8.156.* 19.07.02, 10:08
    Gość portalu: Mar napisał(a):

    > Jeżeli ja kogoś wyzwę od nierobów, darmozjadów i frajerów albo jeszcze
    gorzej,
    > to będziesz mógł donieść o tym co najwyżej MNIE - bo to ja jestem SZEFEM we
    > własnej firmie i mogę całymi dniami NIC nie robić tylko opierdalać głupoty na
    > forum. Ale wtedy nie zarabiam. Natomiast pani urzędniczka dostaje forsę na
    > zasadzie "czy się stoi czy się lezy 2000 się należy". I to z mojej i twojej
    > kieszeni.
    > Mam wątpliwości czy rzeczywiście wyleciała z roboty, ale wcale mi na
    > tym nie zależy, żeby się tego dowiedzieć na pewno. Tolerowanie wybryków
    > arogancji urzedniczej jest wspołuczestniczeniem w doprowadzaniu tego kraju do
    > ruiny (do czego niestety wciąż nie jest daleko).

    Chłopie, masz jeszcze sporo do roboty. Wiesz ilu tutaj pisze korzystając z
    komputerów służbowych. Do roboty, Mar, przecież nie można tego tolerować.
    Zamiast dłubać w nosie, piszą na forum. Zgroza.
    Jurek
  • Gość: Jureek IP: 62.8.156.* 19.07.02, 10:22
    Gość portalu: Mar napisał(a):

    > Jeżeli ja kogoś wyzwę od nierobów, darmozjadów i frajerów albo jeszcze
    gorzej,
    > to będziesz mógł donieść o tym co najwyżej MNIE - bo to ja jestem SZEFEM we
    > własnej firmie i mogę całymi dniami NIC nie robić tylko opierdalać głupoty na
    > forum. Ale wtedy nie zarabiam.

    No więc właśnie o to mi chodziło. O tę nierówność. Ty możesz opowiadać głupoty
    bezkarnie, a ktoś inny płaci za to pracą.

    > Natomiast pani urzędniczka dostaje forsę na
    > zasadzie "czy się stoi czy się lezy 2000 się należy". I to z mojej i twojej
    > kieszeni. Mam wątpliwości czy rzeczywiście wyleciała z roboty, ale wcale mi
    na
    > tym nie zależy, żeby się tego dowiedzieć na pewno. Tolerowanie wybryków
    > arogancji urzedniczej jest wspołuczestniczeniem w doprowadzaniu tego kraju do
    > ruiny (do czego niestety wciąż nie jest daleko).

    Wyobraź sobie, że nie toleruję błędów i arogancji urzędników. Ale potrafię
    odróżnić sferę prywatną od służbowej. Be_ata nie podejmowała na forum żadnych
    czynności służbowych, pisała jako prywatna osoba. Gdyby Gazeta nie publikowała
    adresi IP nie byłoby całej afery.
    Jurek
  • Gość: 4zx IP: *.tera.com.pl 19.07.02, 10:44
    > Gość portalu: Mar napisał(a):
    >
    > > Jeżeli ja kogoś wyzwę od nierobów, darmozjadów i frajerów albo jeszcze
    > gorzej,
    > > to będziesz mógł donieść o tym co najwyżej MNIE - bo to ja jestem SZEFEM w
    > e
    > > własnej firmie i mogę całymi dniami NIC nie robić tylko opierdalać głupoty
    > na
    > > forum. Ale wtedy nie zarabiam.
    >
    > No więc właśnie o to mi chodziło. O tę nierówność. Ty możesz opowiadać
    głupoty
    > bezkarnie, a ktoś inny płaci za to pracą.

    On może opowiadać głupoty, bo ona ma własną firmę - i jak mu się pośliźnie noga
    wystarczy że nie złoży w terminie jakiegos głupiego papierka w skarbówce - to
    przyjdą do niego tacy "urzędnicy" i zabiorą mu wszystko co ma: mieszkanie,
    samochód, telewizor, itp. - i nie dadzą mu spokoju przez ładnych parę lat. On
    odpowiada całym swoim majątkiem. Jak sie nie będzie starał tylko obijał po
    forum - to nie zarobi - bo niby jak. Daltego jemu wolno więcej. Jeżeli tak jest
    ok. - to niech inni też założą sobie własne firmy - i poużerają się trochę z
    różnymi kretynami i urzędnikami - zobaczymy komu rura zmięknie.
    Tymczsem jak napisał przedmówca:
    > > Natomiast pani urzędniczka dostaje forsę na
    > > zasadzie "czy się stoi czy się lezy 2000 się należy". Tolerowanie wybryków
    > > arogancji urzedniczej jest wspołuczestniczeniem w doprowadzaniu tego kraju
    > do
    > > ruiny (do czego niestety wciąż nie jest daleko).
    >
    > Wyobraź sobie, że nie toleruję błędów i arogancji urzędników. Ale potrafię
    > odróżnić sferę prywatną od służbowej. Be_ata nie podejmowała na forum żadnych
    > czynności służbowych, pisała jako prywatna osoba. Gdyby Gazeta nie
    publikowała
    > adresi IP nie byłoby całej afery.
    > Jurek
    Szkoda słów - nie mozemy nawiazać dialogu - bo nie ten poziom niestety. Nie
    rozróżniasz faktów. Jak ktoś jest w pracy - to wykonuje czynności związane z
    pracą (no, chyba że się obija i okrada podatników)
  • Gość: Jureek IP: 62.8.156.* 19.07.02, 12:02
    Gość portalu: 4zx napisał(a):

    > On może opowiadać głupoty, bo ona ma własną firmę - i jak mu się pośliźnie
    noga
    >
    > wystarczy że nie złoży w terminie jakiegos głupiego papierka w skarbówce - to
    > przyjdą do niego tacy "urzędnicy" i zabiorą mu wszystko co ma: mieszkanie,
    > samochód, telewizor, itp. - i nie dadzą mu spokoju przez ładnych parę lat. On
    > odpowiada całym swoim majątkiem. Jak sie nie będzie starał tylko obijał po
    > forum - to nie zarobi - bo niby jak. Daltego jemu wolno więcej. Jeżeli tak
    jest
    >
    > ok. - to niech inni też założą sobie własne firmy - i poużerają się trochę z
    > różnymi kretynami i urzędnikami - zobaczymy komu rura zmięknie.

    Cieszę się, że udało mi się sprowokować Cię do tak szczerej wypowiedzi.
    Potwierdzasz, że jednym wolno więcej na forach dyskusyjnych, a innym mniej.
    Uważasz, że prawo do wolności wypowiedzi można sobie kupić. Otóż nie. Są
    rzeczy, których nie kupisz za pieniądze (miłość, szacunek...) i do nich należy
    też prawo do wolności wypowiedzi.

    > Szkoda słów - nie mozemy nawiazać dialogu - bo nie ten poziom niestety.

    Jaki poziom masz na myśli, skromny człowieku? Poziom finansowy? Zdefiniuj w
    takim razie, od jakiej wysokości miesięcznych dochodów jesteś gotów rozmawiać,
    może się zmieszczę.

    > Nie
    > rozróżniasz faktów. Jak ktoś jest w pracy - to wykonuje czynności związane z
    > pracą (no, chyba że się obija i okrada podatników)

    Nie wiem, kto tu nie rozróżnia. Ja np. rozróżniam bycie w pracy od samej pracy.
    W tej chwili np. jestem w pracy, ale nie pracuję, bo czekając na wyniki testu
    programu, który napisałem piszę do Ciebie odpowiedź. Nikt mi jednak nie płaci
    za bycie w pracy, tylko zato, co zrobię. Bez wyrzutów sumienia mogę więc sobie
    być w pracy i nie wykonywać czynności związanych z pracą. To, co mam do
    zrobienia i tak będę musiał zrobić i nie Twój interes, kiedy to zrobię.
    W przeciwieństwie do Ciebie rozróżniam też między sferą prywatną i służbową.
    Gdyby Be_ata arogancko traktowała petentów, gdyby podejmowała jako urzędniczka
    woluntarystyczne decyzje itp. nie miałbym żadnych oporów, żeby złożyć skargę do
    jej przełożonych. Tutaj chodziło jednak o prywatną wypowiedź na forum.
    Rozumiem, że jako prywatny przedsiębiorca możesz mieć uraz do urzędników, nie
    rozumiem przeniesienia tej agresji na kogoś, kto się akurat nawinął.
    Jurek
  • Gość: obywatel IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 21:53
    Gość portalu: Jureek napisał(a):

    > Uważasz, że prawo do wolności wypowiedzi można sobie kupić. Otóż nie. Są
    > rzeczy, których nie kupisz za pieniądze (miłość, szacunek...) i do nich
    należy
    > też prawo do wolności wypowiedzi.
    To że ty próbowałeś najwidoczniej to kupić - i ci nie wyszło - nie znaczy
    jeszcze że tak faktycznie jest. Mało jeszcze wiesz o pieniądzach... ZAprawdę
    owiadam ci - pieniądz otwiera wiele drzwi :-)
    >
    > > Szkoda słów - nie mozemy nawiazać dialogu - bo nie ten poziom niestety.
    >
    > Jaki poziom masz na myśli, skromny człowieku? Poziom finansowy? Zdefiniuj w
    > takim razie, od jakiej wysokości miesięcznych dochodów jesteś gotów
    rozmawiać,
    > może się zmieszczę.
    Przedmówca miał na myśli poziom umysłowy. Niestety, nie - i jeszcze długo nie -
    - masz szans coby to zrozumieć. Ale pracuj nad sobą. Może kiedyś...

    > > Tutaj chodziło jednak o prywatną wypowiedź na forum.

    Państwowy urzędnik w godzinach pracy nie może "prywatnie" się wypowiadać.
    Jeżeli to robi - jest złodziejem, ponieważ kradnie czas który ma przeznaczyć na
    pracę. Nie zrozumiesz tego, bo sam jesteś tylko najemnikiem...
  • Gość: Jureek IP: 62.8.156.* 22.07.02, 11:30
    Gość portalu: obywatel napisał(a):

    > Gość portalu: Jureek napisał(a):
    >
    > > Uważasz, że prawo do wolności wypowiedzi można sobie kupić. Otóż nie. Są
    > > rzeczy, których nie kupisz za pieniądze (miłość, szacunek...) i do nich
    > należy
    > > też prawo do wolności wypowiedzi.
    > To że ty próbowałeś najwidoczniej to kupić - i ci nie wyszło - nie znaczy
    > jeszcze że tak faktycznie jest. Mało jeszcze wiesz o pieniądzach...

    Obywatelu jasnowidzu, nie próbowałem kupować ani miłości, ani szacunku za
    pieniądze, więc nie mogło mi to nie wyjść. Jeżeli Ty próbowałeś i udało Ci się,
    to nie wiem, czy gratulować, czy współczuć. O pieniądzach wiem też co nieco i
    nie Tobie osądzać, czy to dużo czy mało.

    > ZAprawdę
    > owiadam ci - pieniądz otwiera wiele drzwi :-)

    Nie mam doświadczeń korupcyjnych. Ani nie daję, ani nie biorę. Pozostaje mi
    uwierzyć Ci na słowo.

    > > > Szkoda słów - nie mozemy nawiazać dialogu - bo nie ten poziom niestet
    > y.
    > >
    > > Jaki poziom masz na myśli, skromny człowieku? Poziom finansowy? Zdefiniuj
    > w
    > > takim razie, od jakiej wysokości miesięcznych dochodów jesteś gotów
    > rozmawiać,
    > > może się zmieszczę.
    > Przedmówca miał na myśli poziom umysłowy. Niestety, nie - i jeszcze długo
    nie -
    > - masz szans coby to zrozumieć. Ale pracuj nad sobą. Może kiedyś...

    Obywatelu, nie wiem czy zajmuje się Twoja firma (w przeciwieństwie do Ciebie
    jasnowidzem nie jestem), ale myślę, że powinieneś rozważyć, czy nie zająć się
    następującym profilem działalności: ocenianie poziomu umysłowego na podstawie
    kilku wypowiedzi na forum, ze szczególnym uwzględnieniem zgodności poglądów
    ocenianego z własnymi oraz na podstawie pozycji zawodowej ocenianego (czy jest
    najemnikiem, czy nie).

    > > > Tutaj chodziło jednak o prywatną wypowiedź na forum.
    >
    > Państwowy urzędnik w godzinach pracy nie może "prywatnie" się wypowiadać.
    > Jeżeli to robi - jest złodziejem, ponieważ kradnie czas który ma przeznaczyć
    na
    >
    > pracę.

    Opowiem Ci anegdotkę. Zasłyszaną, nie wiem, czy prawdziwą. Było to w latach 60-
    tych, pewnien polski pisarz (bodajże Edward Redliński, ten od Konopielki, jeśli
    coś Ci to mówi) trafił do więzienia. Nie chodziło o żadne kombatanctwo, zwykła
    sprawa kryminalna. W tamtych czasach było jeszcze dość pracy dla więźniów więc
    i pisarza chciano zagonić do pracy. Redliński powiedzał, że jego zawód to
    pisarz i chciałby pracować w zawodzie. Jego życzeniu stało się zadość, dostał
    do celi maszynę do pisania, a przed dzwiami celi stał klawisz i nasłuchiwał.
    Gdy nie słyszał stukania klawiszy maszyny do pisania wpadał do celi i mniej lub
    bardziej delikatnie przypominał pisarzowi, że ma pracować. Mnie ta historyjka
    śmieszy, Ciebie pewnie nie - zgadłem?

    > Nie zrozumiesz tego, bo sam jesteś tylko najemnikiem...

    Pymyślałeś kiedyś nad tym, że ci pogardzani przez Ciebie najemnicy kupują być
    może towary czy usługi Twojej firmy?
    Jurek
  • Gość: 845po IP: 62.233.209.* 22.07.02, 17:21
    Jureek - to co piszesz po prostu nie ma sensu. Obywatel to gość w porzo, ja go
    popieram.
  • Gość: Jureek IP: 62.8.156.* 22.07.02, 19:22
    Gość portalu: 845po napisał(a):

    > Jureek - to co piszesz po prostu nie ma sensu.

    Wszystko bez sensu? To może sensownie uzasadnisz dlaczego?

    > Obywatel to gość w porzo, ja go
    > popieram.

    Mam nadzieję, że nie jest to kupione poparcie ;-) Dobra, dość złośliwości.
    Całkiem możliwe, że obywatel to w porządku gość. Mam z nim tylko kontakt
    poprzez to forum, więc nie zamierzam go oceniać, co najwyżej mogę zgadzać się
    lub nie z głoszonymi przez niego poglądami. Widzisz, mnie aż tak bardzo nie
    ciekawi z KIM dyskutuję (czy to najemnik, czy przedsiębiorca, z jakiego hosta
    pisze, czy bogaty, czy biedny), bardziej interesuje mnie to, co ten ktoś ma do
    powiedzenia. A ponieważ z wieloma tezami głoszonymi przez obywatela nie zgadzam
    się, to pozwolę sobie z nim popolemizować, mimo iż jestem tylko najemnikiem, a
    obywatel to "gość w porzo".
    Jurek
  • obywatel 19.07.02, 09:47
    Pomysl nad tym co piszesz. Nikt nikogo nie ukarał, a nawet gdyby - to bardzo
    dobrze - jednej idotki mniej. Kogo mam do sądu podać? Jakąś be_ate z forum? jak
    mam to technicznie zrobić? Podać w pozwie adres: *pierwszapraca.gov.pl? Nikt
    nie składał donosu. Internauci wysłali list z protestem podpisując się swoim
    imieniem i nazwiskiem.
    Z ciekawości - a ty gdzie pracujesz?
  • Gość: Jureek IP: 62.8.156.* 19.07.02, 10:03
    obywatel napisał:

    > Pomysl nad tym co piszesz. Nikt nikogo nie ukarał, a nawet gdyby - to bardzo
    > dobrze - jednej idotki mniej. Kogo mam do sądu podać? Jakąś be_ate z forum?
    jak
    >
    > mam to technicznie zrobić?

    To jest pytanie do adminów portalu. Na wnisek sądu administrator sieci może
    ujawnić dane osobowe.

    > Podać w pozwie adres: *pierwszapraca.gov.pl? Nikt
    > nie składał donosu. Internauci wysłali list z protestem podpisując się swoim
    > imieniem i nazwiskiem.
    > Z ciekawości - a ty gdzie pracujesz?

    Uspokoję Cię. Moja praca nie jest opłacana z Twoich podatków. A gdybyś mimo to
    zechciał na mnie donieść, to uprzedzam, że swój donos musiałbyś przetłumaczyć
    na angielski lub niemiecki.
    Jurek
  • obywatel 19.07.02, 10:08
    Gość portalu: Jureek napisał(a):

    > obywatel napisał:
    >
    Kogo mam do sądu podać? Jakąś be_ate z forum?
    jak mam to technicznie zrobić? Podać w pozwie adres: *pierwszapraca.gov.pl?
    >
    > To jest pytanie do adminów portalu. Na wnisek sądu administrator sieci może
    > ujawnić dane osobowe.

    Taaak :-) O ile oczywiście panienka podała prawdziwe dane :-) aż tak głupia
    chyba jednak nie jest?
    >
    Z ciekawości - a ty gdzie pracujesz?
    >
    > Uspokoję Cię. Moja praca nie jest opłacana z Twoich podatków. A gdybyś mimo
    to zechciał na mnie donieść, to uprzedzam, że swój donos musiałbyś
    przetłumaczyć na angielski lub niemiecki.

    Dam sobie radę :-)
    > Jurek
    Obywatel
  • obywatel 19.07.02, 10:12
    No właśnie! - skoro ubyła jedna biurwa, to chyba jest vakat, nie? Proponuję
    szybciutko wysłać swoje cv, zanim przyjmą kuzynkę pani Eli z księgowości.
    Maprzód młodzieży!
  • node 19.07.02, 21:12
    > Niestety, nie mogę tak po prostu zamknąć sprawy. Zdarzył się bowiem groźny
    > precedens. Ukarano kogoś za to, co pisał na forum (sam piszesz, że bardziej
    > chodziło o to, co pisze, niż o korzystanie ze służbowego kompa).

    Przyznam, ze jestem zdruzgotany cala sytuacja.
    Zdalem sobie sprawe, jak obcym pojeciem dla duzej czesci Polakow jest
    profesjonalizm. Urzednik, w godzinach pracy ma wykonywac zgodnie z prawem
    zadania, a nie wyglaszac prywatne opinie.

    > Wykorzystano
    > przy tym osobistą sytuację piszącej, fakt, że była ona pracownikiem
    > ministerstwa. Czyżby więc na forum byli równi i równiejsi.


    > Jeśli ktoś nie
    > pracuje w ministerstwie, to może największe głupoty wypisywać i nic mu nie
    > grozi, ale już praca w ministerstwie oznacza, że nie może swobodnie
    > PRYWATNIE
    > (Be_ata nie wyrażała opinii ministerstwa tylko swoją własną) wyrazić swojego
    > zdania? Moim zdaniem donos do przełożonych Be_aty jest porażką jej
    adwersarzy.

    Prywatnie, to jest po godzinach pracy z domowego komputera i wtedy mozna miec
    wlasna opinie. A przede wszystkim, korzystanie ze sluzbowego komputera w
    ministerstwie do celow prywatnych jest nielegalne.

    Jakbys sie poczul, gdyby lekarz w szpitalu, glosno, publicznie mowil, ze 'tych
    z rakiem to nejlepiej uspic', bo by mial mniej pracy, a i tak placili by mu
    tyle samo?

    > Panowie, czyżby brakowało Wam argumentów w dyskusji, że musicie się zniżać
    do
    > wykorzystania sytuacji służbowej oponenta, żeby zamknąć mu usta? Już widzę
    jak
    > dalej może rozwinąć się sytuacja - ktoś nie zgadza się z moim poglądem, no
    to
    > po co dyskutować, przecież łatwiej wyśledzić, czy przypadkiem nie pisze z
    pracy
    >
    > i huzia z donosem do szefa. Z Be_atą się udało, to dlaczego nie spróbować z
    > innymi. Takiego chcecie forum?

    Jak najbardziej. Taka samowole urzednikow trzeba tepic. Urzednicy nie sa po
    to, by popisywac sie swoimi 'madrosciami' na forach, a po to by PROFESJONALNIE
    wykonywac swoja prace.

    > Nie twierdzę, że na forum nie obowiązuje prawo, że wolno tutaj bezkarnie
    > kogoś
    > obrażać.

    Beata zlamala prawo, uzywajac sluzbowego komputrera do celow prywatnych.

  • Gość: jot IP: *.pl / *.gazeta.pl 19.07.02, 21:18
    node napisał:

    > > Niestety, nie mogę tak po prostu zamknąć sprawy. Zdarzył się bowiem groźny
    >
    > > precedens. Ukarano kogoś za to, co pisał na forum (sam piszesz, że bardzie
    > j
    > > chodziło o to, co pisze, niż o korzystanie ze służbowego kompa).
    >
    > Przyznam, ze jestem zdruzgotany cala sytuacja.
    > Zdalem sobie sprawe, jak obcym pojeciem dla duzej czesci Polakow jest
    > profesjonalizm. Urzednik, w godzinach pracy ma wykonywac zgodnie z prawem
    > zadania, a nie wyglaszac prywatne opinie.
    >
    > > Wykorzystano
    > > przy tym osobistą sytuację piszącej, fakt, że była ona pracownikiem
    > > ministerstwa. Czyżby więc na forum byli równi i równiejsi.
    >
    >
    > > Jeśli ktoś nie
    > > pracuje w ministerstwie, to może największe głupoty wypisywać i nic mu nie
    >
    > > grozi, ale już praca w ministerstwie oznacza, że nie może swobodnie
    > > PRYWATNIE
    > > (Be_ata nie wyrażała opinii ministerstwa tylko swoją własną) wyrazić swoje
    > go
    > > zdania? Moim zdaniem donos do przełożonych Be_aty jest porażką jej
    > adwersarzy.
    >
    > Prywatnie, to jest po godzinach pracy z domowego komputera i wtedy mozna miec
    > wlasna opinie. A przede wszystkim, korzystanie ze sluzbowego komputera w
    > ministerstwie do celow prywatnych jest nielegalne.
    >
    > Jakbys sie poczul, gdyby lekarz w szpitalu, glosno, publicznie mowil,
    ze 'tych
    > z rakiem to nejlepiej uspic', bo by mial mniej pracy, a i tak placili by mu
    > tyle samo?
    >
    > > Panowie, czyżby brakowało Wam argumentów w dyskusji, że musicie się zniżać
    >
    > do
    > > wykorzystania sytuacji służbowej oponenta, żeby zamknąć mu usta? Już widzę
    >
    > jak
    > > dalej może rozwinąć się sytuacja - ktoś nie zgadza się z moim poglądem, no
    >
    > to
    > > po co dyskutować, przecież łatwiej wyśledzić, czy przypadkiem nie pisze z
    > pracy
    > >
    > > i huzia z donosem do szefa. Z Be_atą się udało, to dlaczego nie spróbować
    > z
    > > innymi. Takiego chcecie forum?
    >
    > Jak najbardziej. Taka samowole urzednikow trzeba tepic. Urzednicy nie sa po
    > to, by popisywac sie swoimi 'madrosciami' na forach, a po to by
    PROFESJONALNIE
    > wykonywac swoja prace.
    >
    > > Nie twierdzę, że na forum nie obowiązuje prawo, że wolno tutaj bezkarnie
    > > kogoś
    > > obrażać.
    >
    > Beata zlamala prawo, uzywajac sluzbowego komputrera do celow prywatnych.
    >

    Zgadzam się w zupełności
    Gdybym był jej szefem to moż ebym jej nie zwolnił bo rozumiem co może oznaczać
    utrata pracy ( nie więrzą zreszta że ją zwolniono ) ale z pewnością odsunąlbym
    ją do pracy na niższym stanowisku i ...bez dostępu do kompa.
  • skowi 21.07.02, 05:45
    Moi drodzy,
    Oto potoczyla sie wielce ciekawa dyskusja, w ktorej oto zabiore glos.

    Pracownik PRYWATNEGO PRZEDSIEBIORSTWA korzystajacy ze sluzbowego komputera do
    celow nie zwiazanych z praca, w dodatku piszacy bzdety - _moze_ wyleciec z
    pracy i nikogo to nie zdziwi.
    Jednak jest to sprawa miedzy NIM a PRACODAWCA - nikt nie ma prawa nakazac
    zwolnienia delikwenta, bo nikt z nas takigo osobnika nie utrzymuje. Decyzja
    nalezy do firmy. Jednak nie mam watpliwosci, ze np. pracownik Forda piszacy ze
    sluzbowego komputera o frajerach jezdzacych tymi autami wylecialby z miejsca
    bez mydla - a i tak przewinienie jego byloby duzo mniejsze niz naszej bohaterki
    (nikt nikogo nie zmusza do kupowania Fordow, nikt z obywateli nie placi za
    polaczenie z internetem z publicznych srodkow).

    Pracownik PANSTWOWEGO URZEDU, korzystajacy ze sluzbowego komputera do pisania
    bzdetow w sieci, w dodatku posty o frajerach placacych podatki - _powinien_
    wyleciec z pracy na zbity pysk. Dlatego ze jest to urzad PANSTWOWY -
    utrzymywany z NASZYCH PODATKOW. Sorry, ale glodne kawalki o biednej dziewczynie
    ktora wyleciala z pracy i o nienawisci wsrod czytelnikow forum tylko mnie
    rozjuszaja. Brak reakcji na takie numery jest tolerowaniem wybrykow
    urzedniczki.

    Nie prowadze wlasnej dzialalnosci. Jestem najemnikiem. Place podatki, placi je
    rowniez moj pracodawca. Nie po to, zeby pozniej czytac jakim jestem frajerem. A
    urzednikow przyczyniajacych sie do marnowania moich pieniedzy nalezy _tepic_
    bez litosci i (pardon my french) pierdolenia o zlych Polakach ktorzy najechali
    na biedna niunie.
    Jesli to kogos usatysfakcjonuje - przyznaje: _ja_ jestem wlasnie ten zly Polak
    ktorego wnerwia wywalanie publicznych pieniedzy w bloto przez marna
    biuralistke - w dodatku bezczelna. I sam pierwszy napisalbym do MPiPS maila z
    brzydkim donosem, gdybym tu trafil wczesniej i gdyby nie to, ze ktos to juz
    zrobil.

    Kochani, zastanowcie sie nad skromna roznica miedzy:
    a) przedsiebiorca zatrudniajacym ludzi i placacym podatki, gnojonym przez
    administracje i US, korzystajacym z internetu na wlasny koszt, nie pobierajacym
    zasilku i nie blokujacym drog
    b) urzedniczka, ktora pobiera pensje z publicznego wora i ktora w dodatku nie
    pracuje jak powinna, za to ma ciety jezyczek w kwestii bezrobotnych frajerow.
    Urzedniczka ta korzysta z moich pieniedzy, aby pisac glupoty na forum GW.

    Widac roznice?
    I kto ma wieksze prawo do zdenerwowania?

    Zainteresowanym wyjasniam: pracuje w prywatnej firmie, mam na razie z czego zyc
    i mam serdecznie w dupie, ze ktos w firmie obok ma lepiej. A daj mu panie Boze -
    zakladam, ze jest dobry i sie nadaje, bo prywatny przedsiebiorca nie placi za
    dlubanie w nosie. Ale po trzykroc nie zgadzam sie na marnowanie pieniedzy z
    _moich_ podatkow w taki sposob, jaki tu zaobserwowalismy.

    pozdrawiam wszystkich trzezwo myslacych.
    Skowi

  • arbi1 21.07.02, 10:29
    w calym forum nie przecztalem madrzejszej wypowiedzi
  • Gość: cypis IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 15:48
    Popieram Twoje zdanie.
    Jednak bardzo mnie ciekawi czy rzeczywiście nasza bohaterka straciła pracę, czy
    też zastosowała unik, próbując zamydlić forumowiczom oczy. Obawiam się, że to
    drugie.
    Uważam, że stanowczo zbyt rozrośniętą mamy biurokrację. Można spokojnie zwolnić
    30 % tych wszystkich urzędników, tylko kto się odważy ??

    Pozdrawiam
  • Gość: obywatel IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 16:53
    Gość portalu: cypis napisał(a):

    > Popieram Twoje zdanie.
    > Jednak bardzo mnie ciekawi czy rzeczywiście nasza bohaterka straciła pracę,
    czy
    >
    > też zastosowała unik, próbując zamydlić forumowiczom oczy. Obawiam się, że to
    > drugie.

    Oczywiście, że to drugie. Cofnijcie się na początek wątku, gdzie jeszcze przed
    całą akcją padła taka jej wypowiedź:
    "• Re: Avon zatrudni 1600 osób
    be_ata 17-07-2002 20:53 odpowiedz na list odpowiedz cytując
    ..." Tylko pośpieszcie się z odpowiedziami - pojutrze już mnie tu nie będzie."-
    koniec cytatu.
    Panna po prostu poszła sobie na urlop, albo w nagrodę za dobrą pracą przenieśli
    ją jeszcze wyżej - o czy już wiedziała wcześniej. Ponieważ jednak jest tym kim
    jest, odbiła piłeczkę sugerując, że jej nie ma właśnie z tego powodu...

    > Uważam, że stanowczo zbyt rozrośniętą mamy biurokrację. Można spokojnie
    zwolnić
    >
    > 30 % tych wszystkich urzędników, tylko kto się odważy ??
    >
    > Pozdrawiam
    My musimy to robić. Jak sami nie zaczniemy tego sprzątać, to do końca życia
    będziemy utrzymywać wyśmiewających się z nas darmozjadów.
    Pozdrawiam
    Obywatel
  • Gość: cypis IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 21:22
    Widzę obywatelu, że nie masz złudzeń i twardo stoisz na naszej polskiej ziemi.
    Rzeczywiście be_ata już 17.07 wiedziała, że w 19.07 jej już nie będzie, a tekst
    o rzekomym zwolnieniu jej z pracy to mydlenie oczu.

    Pozdr.
  • _ana 22.07.02, 18:46
    A byc moze nikt nie wie o jej zdolnosci artysticzne?Zamurowalo mnie jej
    chamstwo i bezczelnosc,to jest nie do przyjecia jak ona wyzywa od frajerow i
    durniow?
    Biorac pod uwage jak w Polsce sie pracuje,moge byc pewna ze Jasna Pani wciaz
    siedzi za kompa i sie wysmiewa ze nas nabrala na bajke typu"wywalili mnie z
    pracy".Oj,jaka jestes zalosna,szkoda ze sama to nie mozesz zrozumiec.....
  • Gość: Jureek IP: 62.8.156.* 22.07.02, 19:34
    node napisał:

    >
    > > Panowie, czyżby brakowało Wam argumentów w dyskusji, że musicie się zniżać
    >
    > do
    > > wykorzystania sytuacji służbowej oponenta, żeby zamknąć mu usta? Już widzę
    >
    > jak
    > > dalej może rozwinąć się sytuacja - ktoś nie zgadza się z moim poglądem, no
    >
    > to
    > > po co dyskutować, przecież łatwiej wyśledzić, czy przypadkiem nie pisze z
    > pracy
    > >
    > > i huzia z donosem do szefa. Z Be_atą się udało, to dlaczego nie spróbować
    > z
    > > innymi. Takiego chcecie forum?
    >
    > Jak najbardziej. Taka samowole urzednikow trzeba tepic. Urzednicy nie sa po
    > to, by popisywac sie swoimi 'madrosciami' na forach, a po to by
    PROFESJONALNIE
    > wykonywac swoja prace.

    Widzę, że nie zrozumiałeś, o co mi chodzi. Pytając retorycznie "Czy takiego
    chcecie forum" miałem na myśli przenoszenie sporów z forum w świat realny.
    Kiedy zamiast argumentować wykorzystuje się donos, szantaż i inne sposoby
    dogryzienia oponentowi. Niekoniecznie musi chodzić o urzędnika i jego pisanie w
    czasie pracy. Domyślam się bowiem, że gdyby taki urzędnik w czasie pracy
    wypisywał tutaj poglądy zgodne z Twoimi, nie donósłbyś na niego. Chodziło mi o
    kwestię bardziej ogólną - o relacje między forum i realnym światem. Jeżeli
    spory z forum zaczniemy przenosić do świata realnego (donosy do szefów, donosy
    do skarbówki itp.) to nie będzie już tu możliwa normalna dyskusja. Pozostanie
    zacietrzewienie, jak ja komu przyłożę, jak mu dam popalić, nieważne jakimi
    środkami. Argumenty zejdą na drugi plan. Ważniejsze stanie się śledzenie
    oponentów, zbieranie na nich haczyków. Ja takiego forum nie chcę.
    Jurek
  • node 22.07.02, 20:21

    > Widzę, że nie zrozumiałeś, o co mi chodzi. Pytając retorycznie "Czy takiego
    > chcecie forum" miałem na myśli przenoszenie sporów z forum w świat realny.

    Doskonale zrozumialem. Problem w tym, ze owa urzedniczka jest w realnym
    swiecie, placa jej realne pieniadze za wykonywanie pracy, do ktorej sie nie
    nadaje, chocby tylko z powodu wyrazania swoich opinii w miejscu pracy.

    > Kiedy zamiast argumentować wykorzystuje się donos, szantaż i inne sposoby
    > dogryzienia oponentowi. Niekoniecznie musi chodzić o urzędnika i jego
    > pisanie w czasie pracy.

    Ale w tym konkretnym przypadku chodzi o urzednika panstwowego, ktory postepuje
    niezgodnie z prawem, a do tego jeszcze jest przerazliwie bezczelny w tym co
    robi.
    Osobiscie nie widze nic zlego w 'donoszeniu' na urzednikow nie wypelniajacych
    swoich obowiazkow. Tak samo, jak nie widze nic zlego, w poinformowaniu
    policji, ze ktos wlamal mi sie do samochodu czy nieuczciwy wspolnik
    zawlaszczyl sobie pieniadze firmy.

    > Domyślam się bowiem, że gdyby taki urzędnik w czasie pracy
    > wypisywał tutaj poglądy zgodne z Twoimi, nie donósłbyś na niego. Chodziło mi
    o
    > kwestię bardziej ogólną - o relacje między forum i realnym światem. Jeżeli
    > spory z forum zaczniemy przenosić do świata realnego (donosy do szefów,
    donosy
    > do skarbówki itp.) to nie będzie już tu możliwa normalna dyskusja.

    Nie bedzie mozliwa normalna dyskusja??? Czy sugerujesz, ze wszyscy w Polsce
    kradna, oszukuja i obijaja sie w pracy? Mam nadzieje ze nie...

    > Pozostanie
    > zacietrzewienie, jak ja komu przyłożę, jak mu dam popalić, nieważne jakimi
    > środkami. Argumenty zejdą na drugi plan. Ważniejsze stanie się śledzenie
    > oponentów, zbieranie na nich haczyków. Ja takiego forum nie chcę.

    Zabawne, dbasz o mile forum, a straszna rzeczywistosc ciebie nie obchodzi.
    Osobiscie wole rzucanie 'miesem' na forum i mile zalatwienie spraw w urzedzie,
    niz na odwrot.

  • Gość: Jureek IP: 62.8.156.* 23.07.02, 17:16
    Kurcze, albo ja wyrażam się zbyt zawile, albo Tobie brakuje dobrej woli, żeby
    zrozumieć o co mi chodzi. Może pomoże Ci w zrozumieniu zastanowienie się nad
    odpowiedzią na następujące pytanie:
    Gdyby ktoś piszący w godzinach pracy z hosta wskazującego na państwową
    instytucję wyrażał poglądy, z którymi Ty zgadzasz się w 100%, to też doniósłbyś
    na niego?
    Jurek
  • node 23.07.02, 20:27
    > Gdyby ktoś piszący w godzinach pracy z hosta wskazującego na państwową
    > instytucję wyrażał poglądy, z którymi Ty zgadzasz się w 100%, to też
    doniósłbyś
    >
    > na niego?

    Well, nie jestem prawnikiem i to zalezy, czy urzednik ma prawo korzystac z
    komputerow po godzinach... zapewne nie... ale rozumiem do czego zmierzasz.

    Wiele zalezy od pracodawcy i zasad panujacych w firmie. Mi np. placa za to co
    tworze, a nie za to ile godzin siedze na tylku. Pracuje czesto w kawiarnii i
    moge tam gadac co mi sie podoba, bo nie reprezentuje pracodawcy.
    Ale z urzednikami to troche inna sprawa, moze tylko dlatego ze maja jasne
    zasady postepowania i w godzinach pracy nie sa prywatnymi osobami, z czego
    powinni doskonale zdawac sprawe -- nie tylko w trosce o wlasny tylek, ale ze
    wzgledu na odpowiedzialnosc ich pracy.

    Pozostaje jeszcze kwestia, jak owy donos zostanie potraktowany przez
    pracodawce -- czy jest uzasadniony i czy faktycznie narusza zasady prawne czy
    nawet etyki 'firmy'.
  • Gość: kluba1 IP: *.we.client2.attbi.com 22.07.02, 19:55
    Gość portalu: marek napisał(a):

    > Koncern kosmetyczny Avon kończy rozbudowę fabryki w Garwolinie koło Warszawy,
    > która pochłonęła ponad 54 mln zł. Dzięki niej spółka Avon Operations Polska
    > dodatkowo zatrudni 1,6 tys. osób. W czerwcu zakończy się rozbudowa fabryki
    > kosmetyków amerykańskiego koncernu Avon w Garwolinie, największej na świecie
    > firmy zajmującej się sprzedażą kosmetyków w dystrybucji bezpośredniej.
    Kosmetyki Avon nie sa takie zle, ale radze wsztstkim zainteresowanym ta praca
    zapoznac sie dokladnie z warunkami i definicja " dystrybucji bezposredniej".
  • anna27 23.07.02, 02:29
    Z wyzej wyminionych postow wynikaloby, ze wiekszosc uczestnikow ma niepokalana
    etyke pracy. Moze teraz kazdy powinien z reka na serca przyznac czy NIGDY
    absolutnie NIGDY nie uzywa roboczego kompa do pisania na forum. Pomijam tutaj
    osoby samo sie ztrudniajace bo to inna sytacja (Ja nie uzywam roboczego kompa
    do igraszek forumowym, bo nie mamy w pracy wejscia na www, ale gdybysmy mieli -
    to kto wie. )

    Oczywiscie nie bylo madre ze strony Be-aty by pisac takie ostre slowa pod
    adresem bezrobotnych i podatnikow. Wulgaryzmy z kompa prywatnego to jednak
    lzejszy kaliber niz te same wulgaryzmy z kompa instytucji panstwowej. Gdybym
    byla jej szefowa to moze ze samo to nie zwolnilabym jej, ale gdyby byly jeszcze
    inne z nia problemy to zwolnilabym za caloksztalt pracy. Na pewno przestalabym
    lubic Be-ate (to znaczy mialby generalnie przesrane ze mna) i pewnie nie
    dalabym promocji przez najblizsze 3 lata.
  • Gość: Cypis IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.07.02, 15:13
    Ja się przyznaję: NIGDY, absolutnie NIGDY nie uzywam roboczego kompa do pisania
    na forum.

  • Gość: z-daleka IP: 203.40.164.* 24.07.02, 17:23
    Chcialem cos napisac na temat etyki pracownika panstwowego,czyli ogolnie mowiac
    urzednika(pracujacego za pieniadze podatnika) ale skowi i node mnie ubiegli,nic
    ujac czy tez dodac.Mysle,ze be-ata wiedzac,ze odchodzi,na zasadzie
    zrobienia "pasztetu" sama wykreowala ten problem aby cos sie w biurze dzialo.
  • Gość: Martin IP: *.dwi.uw.edu.pl 24.07.02, 17:27
    > Z wyzej wyminionych postow wynikaloby, ze wiekszosc uczestnikow ma
    niepokalana
    > etyke pracy. Moze teraz kazdy powinien z reka na serca przyznac czy NIGDY
    > absolutnie NIGDY nie uzywa roboczego kompa do pisania na forum. Pomijam tutaj
    > osoby samo sie ztrudniajace bo to inna

    Anna, jak w kilku powyzszych postach trafnie zauwazono, istnieje duza roznica
    miedzy pracownikiem prywatnej firmy dopuszczajacym sie Internesmissbrauch-
    naduzycia internetu- w godzinach pracy a czyniacym to URZEDNIKIEM. Zgodzilbym
    sie z Twoim podejsciem, gdybysmy mieli do czynienia z tym pierwszym
    przypadkiem. Bylaby to sprawa work ethics, dobrego gustu i kultury
    korporacyjnej.

    Zuuuupelnie inna historia jest urzednik. Obiema recami podpisuje sie pod glosem
    skowi. Jesli trzeba byc skurczybykiem so be it. Denerwuja mnie ludzie, ktorzy w
    tym przypadku rozczulaja sie nad be_ata a w pieciu innych watkach nie moga sie
    pewnie pogodzic z poziomem kultury urzedniczej i politycznej oraz klimatem w
    relacjach RP- jednostka. Niestety prosze panstwa, w Polsce niefachowych i
    aroganckich urzednikow, od ministra po recepcjonistke w przychodni, trzeba
    walic mlotkiem po glowie tak dlugo, az osiagnie sie pewien poziom kulturowy. W
    moim rodzinnym miescie na Gornym Slasku urzad miejski zdobyl certyfikat jakosci
    ISO za obsluge obywateli, ale bylo to poprzedzone 2 latami ciezkiej pracy z ich
    strony- zeby wszystko doszlifowac. Teraz urzednicy chodza jak w zegarku a
    ludzie nie moga uwierzyc w jakim tempie i z jakim profesjonalizmem zalatwia sie
    ich sprawy, ale ten mechanizm NIEUSTANIE sie tam oliwi, by pokonywac naturalne
    odruchy biurokracji.

    Ktos zapytal co mamy z tego, ze dziewczyna stracila prace (przede wszystkim nie
    wierze, ze stracila). Otoz moze urzednik na stolku obok sie otrzasnie, a szef
    be-ata odczuje, ze sa ludzie, ktorzy patrza jego podwladnym na rece. To prawda-
    ludzie potrafia byc upierdliwi, wulgarni, meczacy, praca biurowa nie jest
    fascynyjaca itp, ale sensem istnienia urzedow, w moim skromnym pojeciu, jest-
    sorry bo zabrzmi patetycznie- sluzba spoleczenstwu. Jesli ktos nie moze sie na
    to zdobyc, niech nie pcha sie do korpusu urzedniczego, skadinad oferujacego
    pewne i niezle opacane zatrudnienie.

    Be_ata, jestem przekonany, ze czytasz te slowa, na tyle bolesnie nadepnelas mi
    na odcisk, ze poprosze zebysmy sie w Twoich godzinach pracy nie spotykali w
    Internecie (gdyby stalo sie inaczej mozesz byc pewna, ze nie zabraknie mie
    determinacji, zeby pojawic sie osobiscie u Twojego szefa). Wiec teraz proponuje
    Ci zabranie sie za przekazane Ci sprawy obywateli. Po godzinach z przyjemoscia
    bede z Toba wymienial poglady.

    Pozostaja ze syrdecznym Pyrsk!
  • Gość: Yaneq IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 02.08.02, 14:12
    No i stalo sie! Ministerstwo odnalazlo Be_ate. W raporcie dla ministra Hausnera
    jego asysten (ktory byl odpowiedzialny za zanlezienie Be_aty)bedzie wnioskowal
    o zwolnienie dziewczyny z pracy. O szegolach dowiecie sie z jutrzejszego "Super
    Expressu"

    Natomiast mam prosbe do wszytskich cuestnikow tej dyskusji. pomozcie uratowac
    te dziewczyne. Ona nie robila tylko glupot. Popatrzcie na to:
    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=450&w=2100011 Dziewczyna
    naprawde pomogla ludziom. Dla mnie to jest duzo wazniejsze niz te glupoty,
    ktore napisala. Moja prosba piszcie do ministerstwa maile z prosba o jej nie
    wyrzucanie. Warto dac jej druga szanse.

    Jan Yaneq Osiecki

    pozdrawiam
    Jan Yaneq Osiecki
  • Gość: alison IP: *.org 03.08.02, 11:51
    dlaczego mamy jej bronic nalezy jej sie niech wreszcie winni ponosza
    konsekwencje bo wszedzie w urzedach obowiazuje odpowiedzialnosc zbiorowa.
    nikt nic nie wie.co ma do rzeczy jej wczesniejsze dokonanie?jest niekompetentna
    a powinna byc w 100%
  • dzdzdz 26.07.02, 19:33
    Bardzo proszę o kontakt osoby, które próbowały skontaktować sie z resortem
    pracy w sprawie wypowiedzi urzędniczki tego resortu. Zależy mi szczególnie na
    osobie podpisujacej się h20. Proszę o mail na adres mojej skrzynki.
    Sprawa jest bardzo ważna.
    Z góry dziękuję.
  • Gość: Martin IP: *.dwi.uw.edu.pl 27.07.02, 11:01
    Dzdzdz, 2-krotnie probowalem wyslas Ci mejla, ale wracal- cos nie tak z Twoja
    srzynka (?) Moze filtry masz za bardzo wyostrzone?
  • dzdzdz 27.07.02, 12:41
    Gość portalu: Martin napisał(a):

    > Dzdzdz, 2-krotnie probowalem wyslas Ci mejla, ale wracal- cos nie tak z Twoja
    > srzynka (?) Moze filtry masz za bardzo wyostrzone?

    No nie wiem. To napisz na adres:
    alextt@wp.pl
  • Gość: jorge IP: *.man.polbox.pl 28.07.02, 13:56
    ale z was buraki!
  • masaker 30.07.02, 11:22
    jorge napisał:

    >ale z was buraki!

    Ale kogo masz na myśli, szanowny panie szlachetnie urodzony?

    A wracając do adremu, jak mawiają posłowie, to dziwię się, dlaczego tak wiele
    osób ma problem ze zrozumieniem, o co chodziło obywatelowi, userowi i reszcie.
    Nie, nie odbieram nikomu prawa do własnego zdania, tylko tak się jakoś złożyło,
    że większość osób popierających be_atę nie potrafiło odróżnić, że oponentom nie
    chodziło o samo używanie służbowego komputera w czasie pracy, ale o to, że
    ktoś, kto pracuje w MPiPS, kto ma za zadanie zajmować się bezrobociem,
    wykorzystuje możliwości swojego stanowiska m.in. do wyrażenia w chamski sposób
    pogardliwej opinii nt. bezrobotnych oraz płacących podatki (czyli coś ok. 90%
    dorosłego społeczeństwa). Właśnie to oburzyło tyle osób.
    Owe 90% wyszło mi po odjęciu studentów, niezarejestrowanych bezrobotnych i
    innych (niezdefiniowanych).

    --
    chrum
  • Gość: Yaneq IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 02.08.02, 14:16
    No i stalo sie! Ministerstwo odnalazlo Be_ate. W raporcie dla ministra Hausnera
    jego asysten (ktory byl odpowiedzialny za zanlezienie Be_aty)bedzie wnioskowal
    o zwolnienie dziewczyny z pracy. O szegolach dowiecie sie z jutrzejszego "Super
    Expressu"
                      
    Natomiast mam prosbe do wszytskich uczestnikow tej dyskusji. Pomozcie uratowac
    te dziewczyne. Ona nie robila tylko glupot. Popatrzcie na to:
    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=450&w=2100011 Dziewczyna
    naprawde pomogla ludziom. Dla mnie to jest duzo wazniejsze niz te glupoty,
    ktore napisala na tym forum.
    Moja prosba piszcie do ministerstwa maile z prosba o jej nie wyrzucanie. Warto
    dac jej druga szanse.
                      
                      Jan Yaneq Osiecki
                      
  • Gość: obywatel IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 22:14
    Gość portalu: Yaneq napisał(a):

    > No i stalo sie! Ministerstwo odnalazlo Be_ate. W raporcie dla ministra
    Hausnera
    >
    > jego asysten (ktory byl odpowiedzialny za zanlezienie Be_aty)bedzie
    wnioskowal
    >
    > o zwolnienie dziewczyny z pracy. O szegolach dowiecie sie z
    jutrzejszego "Super
    >
    > Expressu"
    >                   
    > Natomiast mam prosbe do wszytskich uczestnikow tej dyskusji. Pomozcie
    uratowac
    > te dziewczyne. Ona nie robila tylko glupot. Popatrzcie na to:
    > www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=450&w=2100011 Dziewczyna
    > naprawde pomogla ludziom. Dla mnie to jest duzo wazniejsze niz te glupoty,
    > ktore napisala na tym forum.
    > Moja prosba piszcie do ministerstwa maile z prosba o jej nie wyrzucanie.
    Warto
    > dac jej druga szanse.
    >                   
    >                   Jan Yaneq Osiecki
    Witam,
    Przyłączam się do prośby Pana Redaktora - jeśli ktoś chce niech pisze do
    ministerstwa (ja tego jednak - nie z prywatnej zemsty ale pro publico bono -
    nie zrobię...) z tym że co do tej 2 szansy jestem sceptyczny. Starego psa nie
    nauczy się nowych sztuczek. Nie zapominajmy też o tym: "kiciuś, odbiło ci?
    podatki płacisz właśnie na mnie i szalenie mi dobrze z
    takimi frajerami. a jak ci się coś nie podoba, to nie płać - ja nie zbiednieję.
    a nieudacznikom takim jak ty wcale nie mam ochoty szukać pracy - niech sami to
    robią, zamiast tłuc się po forach :-)))."
    Świat nie jest czarno - biały, ludzie są trochę źli a trochę dobrzy, itp.
    Pomogła komuś (w godzinach pracy - i znowu - ze służbowego kompa???) - fajnie
    (choć nie za to bierze pieniądze podatników - tego typu działalność powinna
    uprawiać poza godzinami pracy), dała ciała? - trudno, trzeba pokutować...
    Pan się nie przejmuje Panie Redaktorze - tylko ewentualnie niech wykorzystując
    swoją gazetę pomoże dziewczynie znaleźć pracę w jakiejś pozarządowej
    organizacji charytatywnej - tam się będzie mogła udzielać z pożytkiem dla
    wszystkich.
    Obywatel
  • skowi 02.08.02, 22:42
    Gość portalu: Yaneq napisał(a):

    > No i stalo sie! Ministerstwo odnalazlo Be_ate. W raporcie dla ministra
    Hausnera
    >
    > jego asysten (ktory byl odpowiedzialny za zanlezienie Be_aty)bedzie
    wnioskowal
    >
    > o zwolnienie dziewczyny z pracy. O szegolach dowiecie sie z
    jutrzejszego "Super
    >
    > Expressu"

    Hmm. O ile nie mam sklerozy, to sama zainteresowana juz jakis czas temu
    poinformowala publicznie, ze stracila prace.

    Cytuje Be_ate:
    "Macie rację - poniosło mnie i wykonałam głupi ruch. Dla Waszej satysfakcji -
    reakcja była natychmiastowa -ja już tam nie pracuję."
    A teraz sie dowiadujemy od Ciebie, ze asystent bedzie dopiero wnioskowal o
    zwolnienie.

    Czyzby klamala? A fe! Takie dobre i mile dziewcze!


    > Natomiast mam prosbe do wszytskich uczestnikow tej dyskusji. Pomozcie
    uratowac
    > te dziewczyne.

    Utrata pracy jest bardzo bolesna, ale to nie powod zeby zaczynac krucjate w
    obronie kolezanki Be_aty. Tym bardziej, ze (o ile straci rzeczywiscie prace)
    to beda to wylacznie konsekwencje jej postepowania.

    Ona nie robila tylko glupot. Popatrzcie na to:
    > www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=450&w=2100011 Dziewczyna
    > naprawde pomogla ludziom. Dla mnie to jest duzo wazniejsze niz te glupoty,
    > ktore napisala na tym forum.

    Kwestia zasad i wrazliwosci. Ja jako zly Polak jestem niewrazliwy. Poza tym,
    wowczas rowniez pisala ze sluzbowego komputera i jak pewnie zauwazyles, nikt
    sie nie czepial z tego powodu. Wiesz dlaczego tak bylo, prawda?

    > Moja prosba piszcie do ministerstwa maile z prosba o jej nie wyrzucanie.
    Warto
    > dac jej druga szanse.

    Przeciez napisala, ze doskonale daje sobie rade?
    Cytuje Be_ate:
    "Wręcz przeciwnie - jest to odpowiedź na twój zarzut, postawiony w kolejnym
    jakimś poście, że nie poradzę sobie, że zginę czy coś w tym stylu."

    Reasumujac - na mnie nie licz.

    uklony
    Skowi
  • obywatel 03.08.02, 23:13
    taaak, czyli póki co, be_ata NIE STRACIŁA PRACY - tylko jest na wakacjach... I
    co Wy na to, jej obrońcy? dziewczę nawet Wam zagrało na zadartym nosku.
    Podejrzewam, że nic jej się nie stanie, ewentualnie skończy się na upomnieniu
    lub naganie. Dlaczego tak myślę? Bo jaki pan, taki kram, a przykład idzie z
    góry...
    Pozwolę sobie zacytować wypowiedź jednego z Internautów:
    "Warschau
    Data: 01-08-2002 11:55 + odpowiedz na list

    Minister pracy procesuje się z Uniwersytetem Jagiellońskim o krajobraz za
    oknem. Jerzy Hausner domaga się odszkodowania od uczelni wysokości 100
    tysięcy złotych. Prawnik ministra twierdzi, że jego klient stracił atrakcyjny
    widok o uspokajającym oddziaływaniu psychicznym oraz walory użytkowe,
    psychiczne i estetyczne mieszkania zmniejszyły się o 25 procent. A wszystko
    to, gdy UJ przy okazji remontu jednego z budynków uczelni wybudował obiekt,
    którego dach sięgnął wysokości okien ministra.

    Natomiast Rektor UJ profesor Franciszeka Ziejka twierdzi, ze minister
    remontując mieszkanie, niezgodnie z prawem budowlanym wybił w ścianie okna,
    zapewniając sobie ów widok - o dużych walorach psychicznych. (...)

    Za 100 tysięcy można w Krakowie kupić 2 używane kawalerki, ewentualnie 1
    używane 3-pokojowe, ewentualnie - nowe 2 pokojowe. Można to potem wynająć, i w
    razie spadku ze stołka - zapewnić sobie np. stały comiesięczny dochód.
    Sprytny ten nasz minister - przełożony be_aty...
  • Gość: Jasiek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 03:43
    Informatyków też mają strasznie kiepskich skoro aż dwa tyg. ją szukali.
    Uruchomienie Ttcpdump-a czy innego sniffera i odpowiednia filtracja i ją mają w
    kilka minut, jednoznacznie!!!. Ewentualnie cookies, które nie sądzę żeby
    wyłączyła, jeśli nawet czyściła to odzysk jest momentalny i widać stanowisko,
    czy za masquaradą czy na Public IP - tu miała raczej wewnętrzny adres
    192.168.x.x zatem zastanawiam się co można robić przez dwa tyg. Spać??? - Może
    informatyków też powinni zmienić...
  • Gość: ala IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 05.08.02, 11:46
    przeciez za cos takiego to ona powinna wyleciec na zbity pyszczek
    to jest nie do pomyslenia, zeby w panstwowoej instytuacji nie bylo zadnego
    NADZORU nad pracownikami
    chyba miala jakis przelozonych, ktorzy rozliczali ja z pracy i patrzyli co robi
    fakt-miala pecha, bo zjawisko jest POWSZECHNE, pracownicy ministerstw dzwonia
    na prywatne numery telefonow komorkowych,(wiem cos o tym, bo do mojej kolezanki
    tesciowa dzwoni i gada po 15 minut o pierdolach -CODZIENNIE, a pewno nie tylko
    do niej zalicza taki telefonik) zalatwiaja swoje prywatne sprawy w godzinach
    pracy i nikt nie widzi w tym nic zlego
    caly ten kraj jest zepsuty do szpiku kosci
    a tu milosierny bedzie nas pouczal, ze swiat nie jest bialo-czarny
    otoz ja wymagam, aby za moje pieniadze byly ustalone bialo -czarne zasady, a
    jak ktos ich nie przestrzega to do widzenia!!!!
    zreszta-o czy tu mowa skoro sam głowny przełozny kolezanki b. robi takie rzeczy
    z tym zaslonieciem widoku
    ludzie jak mam dosyc zycia w kraju, w ktorym istnieje zezwolenie spoleczne na
    takie zachowania
    jak tez tego,ze co chwile uczen milosiernego red. m. poucza mnie na temat
    natury ludzkiej
    jak taki dobry jestes to ja zatrudnij i zresocjalizuj
    ja nie mam czasu.....ani pieniedzy
    i frajerem tez nie jestem wbrew opinii kolezanki b, ktora teraz sie metnie
    tłumaczy, ze to bylo do jedenej osoby, tylko dlaczego uzywala liczby mnogiej!!!
  • Gość: Jan Osiecki IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 05.08.02, 13:11
    Gość portalu: ala napisał(a):

    > przeciez za cos takiego to ona powinna wyleciec na zbity pyszczek

    I wyleciala. przed chwila rozmawialem z nia .

    > to jest nie do pomyslenia, zeby w panstwowoej instytuacji nie bylo zadnego
    > NADZORU nad pracownikami
    > chyba miala jakis przelozonych, ktorzy rozliczali ja z pracy i patrzyli co
    robi
    > fakt-miala pecha, bo zjawisko jest POWSZECHNE, pracownicy ministerstw dzwonia
    > na prywatne numery telefonow komorkowych ...
    /ciach/

    Fachowo nazywa sie to anomia - pzynajmniej tak ucza na zajeciach z socjologii
    ;)
    I niech pierwszy rzuci kamieniem ten, ktory nie wykorzystywal biurowego
    telefonu do rozmow prywatnych komputera w pracy do rozrywki lub innego
    grzebania w sieci. Nie wykorzystal spinaczy biurowych do spiecia prywatnych
    kartek papieru itp...

    > caly ten kraj jest zepsuty do szpiku kosci
    > a tu milosierny bedzie nas pouczal, ze swiat nie jest bialo-czarny
    > otoz ja wymagam, aby za moje pieniadze byly ustalone bialo -czarne zasady, a
    > jak ktos ich nie przestrzega to do widzenia!!!!
    /ciach - belkot/

    Swiat jest kolorowy (a nawet jezeli jest czarno - bialy to istnieja jeszcze
    setki odcieni szarosci). Naparwde trzeba byc zatwardzialym ortodoksem zeby
    dzielic swiat tylko na dobro i zlo czern i biel itp (w jakim Ty swiecie zyjesz
    i jak ci tam jest w tym matrixe?)

    Dziewczyna przeskrobala - ale ta kara jest zbyt duza. Moim zdaniem naparwde
    warto bylo dac jej druga szanse

    Jan Osiecki
  • Gość: Jan Osiecki IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 05.08.02, 13:40
    A piszac juz zupelnie tak na marginesie. Niektorzy uczestnicy tego forum
    powinni przeprosic publicznie Pania Agnieszke Moskowiak z biura prasowego MPiPS
    za ten stek pomowien na jej temat. Zapewniam, ze nie jest ona Be_ata.
    Y.
  • masaker 05.08.02, 14:17
    Przejrzałem jeszcze raz dyskusję i odnoszę wrażenie, że nasza ukochana
    bohaterka be_ata, udawszy się na zasłużony urlop wypoczynkowy (opłacany z
    pieniędzy frajerów), wypisuje teraz pierdoły w swojej obronie z domowego albo
    kafejkowego komputera jako Jan Osiecki. Jeżeli tak jest, to wiadomo - walcie
    grochem o ścianę, oponenci be_aty! Jeżeli zaś J.Osiecki to obrońca biednych i
    uciśnionych, to szczerze współczuję, bo akurat do niego pasuje użyte przez
    be_atę określenie "frajer", skoro broni takiej mendy. No chyba że Jego Wysokość
    J. Osiecki nie płaci podatków i słowa be_aty do niego się nie odnoszą.

    Natomiast jeśli be_ata naprawdę straciła pracę (w co wątpię), to cóż - śmierć
    frajerom! Ale ona przecież dobrze sobie w życiu radzi.

    --
    chrum
  • Gość: Jan Osiecki IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 05.08.02, 14:58
    masaker napisał:

    > Przejrzałem jeszcze raz dyskusję i odnoszę wrażenie, że nasza ukochana
    > bohaterka be_ata, udawszy się na zasłużony urlop wypoczynkowy (opłacany z
    > pieniędzy frajerów), wypisuje teraz pierdoły w swojej obronie z domowego albo
    > kafejkowego komputera jako Jan Osiecki.

    Od jak dawna slyszysz te glosy z kosmosu? Widziales moze ostanio Elvisa? Byles
    w Klewkach na spotkaniu z talibami?. Jezeli tak to juz zaczynam rozumiec te
    Twoje paranoidalne podejrzenia. Jan Osiecki jest postacia (autentyczna) -
    pracuje jako dzienniakrz w SE i zajmowal sie sprawa Be_aty w SE (popatrz sobie
    do archiwum tej gazety tekst byl w wydaniu weekendowym)


    > Jeżeli zaś J.Osiecki to obrońca biednych i
    > uciśnionych, to szczerze współczuję, bo akurat do niego pasuje użyte przez
    > be_atę określenie "frajer", skoro broni takiej mendy.
    /ciach - bzdety/

    No coz na grzecznosc i nadmiart taktuoraz dobrego wychowania to koleganie umrze
    na pewno (to "chrum" w podpisie swiadczy kim kolega jest). Be ata postapila zle
    i nie twierdze ze bylo inaczej. Jednak wiedzac wiecej niz kolegaq moge
    powiedzec, ze nei jest zepsuta do szpiku kosci. Wrecz przeciwnie. Parce
    starcila na pewno wim to zarowno z ministerstwa jak i od niej samej.

    nie pozdrawiam

    Y.
  • skowi 06.08.02, 11:11
    Drogi Janq Osiecki,

    Pozwol ze zacytuje kilka fragmentow z Twojego artykulu z SE:

    "Zza biurka Ministerstwa Pracy ubliżała bezrobotnym za pośrednictwem Internetu
    "Podatki płacisz właśnie na mnie i szalenie mi dobrze z takimi frajerami.
    (...) Nieudacznikom takim jak ty wcale nie mam ochoty szukać pracy..." -
    oświadczyła na forum internetowym urzędniczka, która w Ministerstwie Pracy
    odpowiada za pomoc bezrobotnym."

    "Urzędniczka Ministerstwa Pracy, podpisująca się jako "Be_ata", zamiast
    pomagać bezrobotnym absolwentom w znalezieniu zatrudnienia wolała buszować po
    Internecie. Najchętniej wdawała się w pogawędki na tzw. grupach dyskusyjnych."

    "Dziewczyna bez ogródek oświadczyła, że nie zamierza kiwnąć palcem, żeby pomóc
    bezrobotnym."

    ""Be_ata" sprawiała wrażenie osoby świetnie się bawiącej sytuacją."

    A oto co napisales na forum GW:

    "Moja prosba piszcie do ministerstwa maile z prosba o jej nie wyrzucanie.
    Warto dac jej druga szanse."

    "Naparwde trzeba byc zatwardzialym ortodoksem zeby dzielic swiat tylko na
    dobro i zlo czern i biel itp"

    Az sie nie chce wierzyc, ze mogla to napisac jedna i ta sama osoba! Czy
    dziwisz sie zatem, ze Twoj apel o pomoc dla Be_aty wyglada jak kpina? Czy
    dziwisz sie tym wszystkim komentarzom, ktore pozniej nastapily?

    Wyobraz sobie, ze czlowiek z ulicy czyta Twoj artykul. Nastepnie ten sam
    czlowiek czyta apel o pomoc dla urzedniczki. Powiedz szczerze - pomoglbys?
    Wiem, nie jestes zatwardzialym ortodoksem. Ale inni sa jak widac. W tym
    smutnym i zlym kraju.

    Dlaczego nie napisales w SE, zeby czytelnicy pisali do ministerstwa? Dlaczego
    Twoj artykul byl napisany w sposob, ktory nie pozostawia postronej osobie
    watpliwosci co do Twojej oceby faktow? Czy w gazecie jestes innym czlowiekiem,
    czy moze ktos Cie zmusil do czegos lub czegos zabronil? Czy wstydzisz sie
    swojego artykulu na tyle, zeby na Forum GW apelowac o pomoc?
    Wiem, oczywiscie tylko przedstawiles fakty. Ja czepiam sie sposobu ich
    przedstawienia w dwoch roznych miejscach.

    Bede sie czepial do konca: grupy dyskusyjne, czyli usenet to nie to samo co
    forum dyskusyjne.
    A od siebie dorzuce jeszcze jedno: jezeli Be_ata byla na tyle glupia, ze nie
    potrafila zamaskowac IP na forum, to chyba nie powinna brac sie za szukanie
    pracy dla innych.


    --
    --
    ukłony
    skowi
  • Gość: Jan Osiecki IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 06.08.02, 16:28
    skowi napisał:

    > Drogi Janq Osiecki,
    >
    > Pozwol ze zacytuje kilka fragmentow z Twojego artykulu z SE:
    >
    > "Zza biurka Ministerstwa Pracy ubliżała bezrobotnym za pośrednictwem
    Internetu
    > "Podatki płacisz właśnie na mnie i szalenie mi dobrze z takimi frajerami.
    > (...) Nieudacznikom takim jak ty wcale nie mam ochoty szukać pracy..." -
    > oświadczyła na forum internetowym urzędniczka, która w Ministerstwie Pracy
    > odpowiada za pomoc bezrobotnym."
    >
    > "Urzędniczka Ministerstwa Pracy, podpisująca się jako "Be_ata", zamiast
    > pomagać bezrobotnym absolwentom w znalezieniu zatrudnienia wolała buszować po
    > Internecie. Najchętniej wdawała się w pogawędki na tzw. grupach
    dyskusyjnych."
    >
    > "Dziewczyna bez ogródek oświadczyła, że nie zamierza kiwnąć palcem, żeby
    pomóc
    > bezrobotnym."
    >
    > ""Be_ata" sprawiała wrażenie osoby świetnie się bawiącej sytuacją."
    >
    > A oto co napisales na forum GW:
    >
    > "Moja prosba piszcie do ministerstwa maile z prosba o jej nie wyrzucanie.
    > Warto dac jej druga szanse."

    Adoczytales tekst do konca. Polecam dw aostanie akapity. Zreszta pisalem juz na
    tym forum w tej sprawie.


    > "Naparwde trzeba byc zatwardzialym ortodoksem zeby dzielic swiat tylko na
    > dobro i zlo czern i biel itp"
    >
    > Az sie nie chce wierzyc, ze mogla to napisac jedna i ta sama osoba! Czy
    > dziwisz sie zatem, ze Twoj apel o pomoc dla Be_aty wyglada jak kpina? Czy
    > dziwisz sie tym wszystkim komentarzom, ktore pozniej nastapily?

    > Wyobraz sobie, ze czlowiek z ulicy czyta Twoj artykul. Nastepnie ten sam
    > czlowiek czyta apel o pomoc dla urzedniczki. Powiedz szczerze - pomoglbys?
    > Wiem, nie jestes zatwardzialym ortodoksem. Ale inni sa jak widac. W tym
    > smutnym i zlym kraju.


    > Dlaczego nie napisales w SE, zeby czytelnicy pisali do ministerstwa? Dlaczego
    > Twoj artykul byl napisany w sposob, ktory nie pozostawia postronej osobie
    > watpliwosci co do Twojej oceby faktow? Czy w gazecie jestes innym
    czlowiekiem,
    > czy moze ktos Cie zmusil do czegos lub czegos zabronil? Czy wstydzisz sie
    > swojego artykulu na tyle, zeby na Forum GW apelowac o pomoc?
    > Wiem, oczywiscie tylko przedstawiles fakty. Ja czepiam sie sposobu ich
    > przedstawienia w dwoch roznych miejscach.

    Odpowiem to samo co wyrzej. przestawilem tez inne oblicze Be aty. Pokazalem jak
    pomogla innym.

    > Bede sie czepial do konca: grupy dyskusyjne, czyli usenet to nie to samo co
    > forum dyskusyjne.
    Masza racje - zastosowalem pewne uproszczenie

    > A od siebie dorzuce jeszcze jedno: jezeli Be_ata byla na tyle glupia, ze nie
    > potrafila zamaskowac IP na forum, to chyba nie powinna brac sie za szukanie
    > pracy dla innych.

    co ma piernik do wiatraka?

    A na dodatek Beata (o ile wiem) byla sekretarka a wiec do jej obowiazkow nie
    nalezalo szukanie pracy innym.

    hogw

    Y.
  • skowi 07.08.02, 10:31
    Gość portalu: Jan Osiecki napisał(a):

    >
    > Adoczytales tekst do konca. Polecam dw aostanie akapity. Zreszta pisalem juz
    na
    >
    > tym forum w tej sprawie

    Doczytalem, o czym za chwile.


    Dlacz
    > ego
    > > Twoj artykul byl napisany w sposob, ktory nie pozostawia postronej osobie
    > > watpliwosci co do Twojej oceby faktow? Czy w gazecie jestes innym
    > czlowiekiem,
    > > czy moze ktos Cie zmusil do czegos lub czegos zabronil? Czy wstydzisz sie
    > > swojego artykulu na tyle, zeby na Forum GW apelowac o pomoc?
    > > Wiem, oczywiscie tylko przedstawiles fakty. Ja czepiam sie sposobu ich
    > > przedstawienia w dwoch roznych miejscach.
    >
    > Odpowiem to samo co wyrzej. przestawilem tez inne oblicze Be aty. Pokazalem
    jak
    >
    > pomogla innym.


    Nie pokazales - wspomniales tylko:
    ""Be_acie" nie pomoże prawdopodobnie nawet to, że komputera i Internetu
    używała także w innych celach niż zabawa. Przy pomocy uczestników innego forum
    dyskusyjnego znalazła np. mieszkanie dla rodziny, która straciła dach nad
    głową."

    I ani slowa wiecej.
    Nie odpowiedziales tez na reszte pytan - chyba, ze jako odpowiedz mam
    traktowac Twoje slowa wyzej?
    Tak mimochodem: "Wyzej" nie piszemy przez "rz". Dziennikarz powinien o tym
    wiedziec.


    > > A od siebie dorzuce jeszcze jedno: jezeli Be_ata byla na tyle glupia, ze n
    > ie
    > > potrafila zamaskowac IP na forum, to chyba nie powinna brac sie za szukani
    > e
    > > pracy dla innych.
    >
    > co ma piernik do wiatraka?


    A chociazby to, ze w Polsce znajdzie sie troche bezrobotnych z wyzsza
    inteligencja. I chyba lepiej sobie poradza.


    > A na dodatek Beata (o ile wiem) byla sekretarka a wiec do jej obowiazkow nie
    > nalezalo szukanie pracy innym.


    Znowu cytaty z SE:
    "(...) Nieudacznikom takim jak ty wcale nie mam ochoty szukać pracy..." -
    oświadczyła na forum internetowym urzędniczka, która w Ministerstwie Pracy
    odpowiada za pomoc bezrobotnym."
    "Urzędniczka Ministerstwa Pracy, podpisująca się jako "Be_ata", zamiast
    pomagać bezrobotnym absolwentom w znalezieniu zatrudnienia wolała buszować po
    Internecie."
    Jak rozumiem, nie nalezalo do jej obowiazkow szukanie pracy innym, tylko pomoc
    bezrobotnym :-) No fajnie. Gra slowek?

    Powtorze: nie mowie, ze artykul byl zmyslony. Mowie, ze napisales go w taki
    sposob, ktory nie wzbudza watpliwosci co do Twojej oceny zdarzen. A Twoje
    pozniejsze wypowiedzi na forum GW temu zaprzeczaja.


    > hogw
    >
    > Y.

    Howgh?



    --
    --
    ukłony
    skowi
  • masaker 06.08.02, 12:19
    Gość portalu: Jan Osiecki napisał(a):

    > Od jak dawna slyszysz te glosy z kosmosu? Widziales moze ostanio Elvisa?
    > Byles w Klewkach na spotkaniu z talibami?. Jezeli tak to juz zaczynam
    > rozumiec te Twoje paranoidalne podejrzenia. Jan Osiecki jest postacia
    > (autentyczna) - pracuje jako dzienniakrz w SE i zajmowal sie sprawa Be_aty
    > w SE (popatrz sobie do archiwum tej gazety tekst byl w wydaniu weekendowym)

    Nigdy nie słyszałem głosów z kosmosu, a co mówią? Widziałem ostatnio Elvisa -
    tak się nazywa pies sąsiada. Nigdy nie byłem w Klewkach i nie znam żadnych
    talibów. To jacyś twoi znajomi?
    Teraz ty mi odpowiedz - dlaczego moje podejrzenia są paranoidalne? Panna be_ata
    jest krętaczką, zasugerowana przeze metoda byłaby w jej stylu, choć oczywiście
    może być tak jak piszesz. A propos krętactwa - ktoś ci wytknął, że co innego
    piszesz na forum, a co innego w SE. No cóż, ale czego można się spodziewać po
    kimś, kto pisuje w takiej gazecie? Talentu? Inteligencji? Rozsądku?

    > > Jeżeli zaś J.Osiecki to obrońca biednych i uciśnionych, to szczerze
    > > współczuję, bo akurat do niego pasuje użyte przez
    > > be_atę określenie "frajer", skoro broni takiej mendy.
    > /ciach - bzdety/
    >
    > No coz na grzecznosc i nadmiart taktuoraz dobrego wychowania to koleganie
    > umrze na pewno (to "chrum" w podpisie swiadczy kim kolega jest). Be ata
    > postapila zle i nie twierdze ze bylo inaczej. Jednak wiedzac wiecej niz
    > kolegaq moge powiedzec, ze nei jest zepsuta do szpiku kosci. Wrecz
    > przeciwnie. Parce starcila na pewno wim to zarowno z ministerstwa jak i od
    > niej samej.

    Och, Boże! Dziewczątko naprawdę straciło pracę! I sama ci to powiedziała?
    Gdzie? Na zlocie talibów w Klewkach? A nam be_ata napisała, że świetnie sobie w
    życiu radzi, więc pewnie odeszła z ministerstwa do lepszej pracy.

    >
    > nie pozdrawiam
    >
    > Y.

    O jejuniu, ale mi przykro! Mamo, przytul mnie!

    --
    chrum
  • Gość: Jan Osiecki IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 06.08.02, 16:21

    > Teraz ty mi odpowiedz - dlaczego moje podejrzenia są paranoidalne? Panna
    be_ata
    >
    > jest krętaczką, zasugerowana przeze metoda byłaby w jej stylu, choć
    oczywiście
    > może być tak jak piszesz.

    A zwrociles moze uwage na moje ID drogi Watsonie? Eidentnie jest to domena SE.
    A wiec nie mogla tego pisac Beata - no chyba ze sie zakradla do redakcji i
    niepostrzezenie zalogowala sie na jednym z komputerow. (to jest wlasnei Twoja
    paranoja)

    A propos krętactwa - ktoś ci wytknął, że co innego
    > piszesz na forum, a co innego w SE.
    Jak doskonle powinienes wiedziec (ale niestety nei wiesz) w gazetach nie pisze
    sie prywatnych opinii ale rzeczy oczywiste. Rzeczywiscie Beata narozrabiala i
    ublizala innym. Wiec to napisalem. Jakbys doczytal tekst do konca zobaczylbys,
    ze takze byloo napisane iz robila nie tylko zle rzeczy, ale ze pomagala innym
    (a wiec pokazalem jej dobra strone)
    Natomiast nie moge komentowac rzeczywistosci w tekscie (jak to czasem robia
    inne gazety) ani nawet w ramce obok.
    Na forum wrazam swoja wlasna opinie i moim zdaniem nalezy jej pomoc. O jej
    pozytywnej stronie mowilem takze osobie - ktora w ministerstwie nadzorowala
    poszukiwanie Be aty (na pewno powiem takze ministrowi Hausnerowi - choc to juz
    nic nie zmieni)

    No cóż, ale czego można się spodziewać po
    > kimś, kto pisuje w takiej gazecie? Talentu? Inteligencji? Rozsądku?
    Praca jak parca. Zarowno talent, inteligencja i rozsadek jest potrzebny.
    Zreszta nie tylko tu. Natomaist piszac cos takiego dajesz wyraz swojej
    ignorancji.


    > Och, Boże! Dziewczątko naprawdę straciło pracę! I sama ci to powiedziała?
    > Gdzie? Na zlocie talibów w Klewkach? A nam be_ata napisała, że świetnie sobie
    w życiu radzi, więc pewnie odeszła z ministerstwa do lepszej pracy.

    O tym, ze Be ata straci prace powiedzial mi najpierw asystent ministra - w
    poniedzialek do redakcji zadzwonila Be ata. Troche sobie porozmawialismy, ale
    to juz nie temat na forum

    Y.
  • Gość: ala IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 07.08.02, 12:05
    Szanowny Panie redaktorze,
    jak na dziennikarza to razi Twoja infantylność. Nie wiem ile masz lat i jakie
    dokonania zawodowe, ale podejrzewam , ze sprawa Beaty jest twoja "wielką
    sprawą".
    Ale to nie upowaznia Cie , abys byl złośliwy wobec uczestnikow forum. Niektore
    Twoje wypowiedzi nie przystoją pracownikowi tak powaznej i szacownej redakcji
    jaką jest SE. Ciekwae czy twoi zwierzchnicy wiedza jak sie odzywasz do
    forumowiczow i ze tu gardłujesz kolejny dzien.
    Oj, chyba trzeba będzie ich powiadomic....
  • masaker 07.08.02, 14:11
    Gość portalu: Jan Osiecki napisał(a):

    > A zwrociles moze uwage na moje ID drogi Watsonie? Eidentnie jest to
    > domena SE.

    Zgadza się - nie zwróciłem uwagi na twoje IP (bo id - w przeciwieństwie do ego -
    nie mam szans poznać), co skazuje mnie na dożywotnie piętno paranoi.
    Rozgrzeszysz mnie z tej herezji czy napiszesz o tym "artykuł" w twoim
    elitarnym, opiniotwórczym dzienniku?

    A na poważnie - chcesz pomagać naszej kochanej be_acie, to pomagaj, ale nie
    dziw się niechęci osób, które poznały be_atę wyłącznie z wypowiedzi w
    niniejszym wątku. Nie jestem samarytaninem, który uroni łzę nad kimś, kto
    takich jak - czyli zwykłych szaraków płacących podatki - nazywa frajerami. Może
    tobie to odpowiada, bo może uważasz się za frajera, ale nie wymagaj takiej
    samooceny od innych.

    --
    chrum
  • masaker 07.08.02, 16:10
    Cholera, byłbym zapomniał! Ej, Osiecki, to przecież z twojej winy be_ata
    straciła pracę - po twoim artykule. Tak dobrze obrobiłeś jej dupę, że musiała
    wylecieć. I bardzo dobrze - to chyba jedyna rzecz, jaka ci się udała w tej
    twojej "pracy" w Super Expressie.

    --
    chrum
  • Gość: Jan Osiecki IP: *.se.com.pl / 10.0.100.* 08.08.02, 11:59
    masaker napisał:

    > Cholera, byłbym zapomniał! Ej, Osiecki, to przecież z twojej winy be_ata
    > straciła pracę - po twoim artykule. Tak dobrze obrobiłeś jej dupę, że musiała
    > wylecieć. I bardzo dobrze - to chyba jedyna rzecz, jaka ci się udała w tej
    > twojej "pracy" w Super Expressie.

    Po pierwsze jesli juz to albo Janku albo panie Osiecki. Po drugie zaczeli jej
    szukac po Waszych maila do ministerstwa. Po trzecie ja sie sprawa
    zainteresowalem kiedy byla juz decyzja co z nia zrobic (tzn. wiedzieli, ze chca
    ja zwolnic)
    Po czwarte dokonania zawodowe mam naprawde spore - ale to nie temat na to
    forum. (ale popatrz np. kto jest odkrywca, ze zaginely akta tzw. "afery
    birmanskiej" - po tym tekscie minister kurczuk wszczal postepowanie - to jest
    przyklad z ostaniego miesiaca)

    pozdrawiam
    Y.
  • masaker 08.08.02, 12:26
    Po pierwsze, to ja decyduję, do kogo i jak się zwracam. Po drugie, bardzo
    dobrze, że zaczęli jej szukać po naszych mailach, bo to znaczy, że istnieje u
    nas coś w kształcie zbliżonym do odpowiedzialności obywatelskiej. Po trzecie,
    coś pieprzysz: raz piszesz (w SE), że pomagała znaleźć pracę, potem (na forum),
    że była tylko sekretarką i to nie należało do jej obowiązków; raz - że asystent
    ministra się zastanawia, czy wywalić dziewczynę, potem - że już bidulka nie ma
    pracy. Może byś się zdecydował. Gówno mnie obchodzi, w jakim charakterze
    pisujesz w SE, a w jakim - tutaj, dla mnie liczy się twoja opinia, ale mam
    wrażenie, że nie potrafisz jej wyrazić (może po prostu nie masz własnego
    zdania). Po czwarte - a miej sobie dokonania, moje gratulacje! To, co pisałem w
    tych paru postach odnośnie twojej pracy w SE, wyrażało mój stosunek (pogardliwy
    zresztą) do tej gazety.

    --
    chrum
  • Gość: ala IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 05.08.02, 13:44
    widze,ze twoje widzenie swiata w kolorach jest baaaardzo wybiorcze
    stosujesz je bowiem tylko do pokazania swojej dobrej strony i milosierdzia (jak
    to sie nazywa w socjologii???)
    ale jak juz ktos ma inne zdanie, to jest bialo -czarny (czytaj ograniczony ) i
    zyje w matriksie
    no to powiedz nam jak pomogles kolezance?
    moze weź ja na utrzymanie i w ten sposob zmyjesz wine ciemnogrodu
    czy ty naprawde nie widzisz roznicy miedzy tym, ze ktos spina spinaczem swoje
    kartki a tym,ze ktos komu placimy za pomaganie w znalezieniu pracy absolwentom
    wyzywa podatnikow (czy tych ktorzy ja utrzymuja) od frajerow????i w godzinach
    pracy surfuje zamiast pracowac?
    czekam na informacje,jak pomagasz. :)))))
  • ann.k 05.08.02, 14:16
    jako byly pracownik pionu informatycznego pewnego szacownego urzedu na ulicy
    Wspolnej, powiem Ci w tajemnicy, ze praca tam polega na opier.... sie do granic
    mozliwosci;
    to sa miejsca, gdzie rzesze mlodych ludzi znajduja prace polegajaca na:
    ircowaniu
    forumowaniu
    chatowaniu
    i innych tego typu formach "aktywnosci" biurowej;

    inna sprawa, ze obieg informacji typu: "mamy was w d****" trwa tam trzy
    tygodnie, wiec sie nie dziw, ze znalezienie jednej osoby zajelo im tyle czasu;
    to i tak krotko;
    trzeba przejsc przez taki URZAD aby zrozumiec jak sie tam pracuje i na co
    wyrzucane sa NASZE pieniadze;
  • Gość: MossadAttack IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 20:43
    No i sie porobilo, a to byla taka mila dziewczyna. Gdyby mnie chcieli ciagac za
    za moje zlosliwe komentarze po forach dyskusyjnych juz dawno dostalbym
    dozywocie :-)). Uwazam tez, ze skoro chca dziewczyne rozliczac z tego co robi w
    godzinach pracy powinni wyznaczyc jej jasne i sprecyzowane zadania, wtedy nie
    mialaby czasu na bladzenie po necie. A gdyby wczesniej napisala @ do mnie
    pokazalbym jej jak ukryc swoj IP i wtedy wszystkie pieski z forum nie mialyby
    na co szczekac :-).

    Be_ata mam nadzieje, ze sie jeszcze do mnie odezwiesz :)
  • Gość: pitbulterier IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 22:38
    Gość portalu: MossadAttack napisał(a):

    A gdyby wczesniej napisala @ do mnie
    > pokazalbym jej jak ukryc swoj IP i wtedy wszystkie pieski z forum nie mialyby
    > na co szczekac :-).

    Bez komentarza. Uważaj jednak na przyszłość, żeby Ci któryś z tych "piesków"
    nie odgryzł d... - tak jak Twojej niedouczonej koleżance
  • masaker 06.08.02, 12:04
    He, he, he! Nic dodać - nic ująć, pitbul (wybacz tę poufałość).

    --
    chrum
  • Gość: MossadAttack IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 18:23
    > Bez komentarza. Uważaj jednak na przyszłość, żeby Ci któryś z tych "piesków"
    > nie odgryzł d... - tak jak Twojej niedouczonej koleżance

    Hehehe to akurat jest fizycznie niemozliwe bo "kto duzo szczeka, malo
    potrafi" :-))).
  • Gość: pitbulterier IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 09:54
    Gość portalu: MossadAttack napisał(a):

    > > Bez komentarza. Uważaj jednak na przyszłość, żeby Ci któryś z tych "pieskó
    > w"
    > > nie odgryzł d... - tak jak Twojej niedouczonej koleżance
    >
    > Hehehe to akurat jest fizycznie niemozliwe bo "kto duzo szczeka, malo
    > potrafi" :-))).

    Hehehe - o tym, czy tak jest faktycznie, to już się przekonała twoja
    niedouczona koleżanka. Nawet jeśli jej nie wylali na zbity pysk, to na pewno
    d... ją boli. Nie myl synku szczekania z głuchym ponurym warknięciem...
  • naturella 31.10.02, 10:54
    Wiecie co? dopiero dziś odkryłam ten wątek. Nie oceniam, czy dobrze, czy źle
    postapiliście pisząc list do MPiPS, ale jednego jestem pewna - trzeba być
    niesamowicie bezczelnym, żeby stukając ze służbowego kompa nawet sie nie
    zalogować! Ta pani miała absolutne poczucie bezkarności, gdy ujawniała swój
    adres IP na forum. I to jest według mnie naważniejsze. Pracowałam przez rok w
    Kancelarii Premiera, zdarzało mi się siedzieć w necie - nie oszukujmy się, nie
    każda praca w administracji polega na przewalaniu papierów i ciągłym
    stemplowaniu - u mnie były to zrywy - raz praca długo po godzinach i
    natychmiastowe akcje, raz nie było co robić. Ale NIGDY, powtarzam nigdy, nie
    pozwoliłabym sobie na ujawnienie domeny kprm.gov.pl przy moim nicku - właśnie
    dlatego, że obawiałabym się konsekwencji. Więc Beata była albo na tyle głupia,
    albo leniwa albo po prostu miała poczucie, że może się zabawić wszystkimi, a
    nikt jej nic nie zrobi.
    Inna rzecz- urzędnik państwowy ma mieć nieskalaną opinię społeczną, ma go
    cechować uczcuiwość, kompetencja i rzetelność - czy Beata miała w ręce projekt
    kodeksu etyki urzędniczej? wątpię. Nie siedziałaby wtedy na forum i nie
    ubliżałaby potencjalnym petentom. To jest wbrew wszelkim zasadom panującym w
    słuzbie cywilnej.
    A poza tym nie przejmujcie się. Jeśli ją zwolnili (a sądzę, że nie) to znaczy,
    że była jedynie pracownikiem służby cywilnej, a nie urzędnikiem. Czyli
    pracowała krócej niż rok, albo też była na tyle leniwa, że nie chciało jej się
    zdać certyfikatu z języka i się zamianować. Takich ludzi mi nie szkoda. Szkoda
    mi kompetentnych, ambitnych, z doskonałymi kwalifikacjami, którzy wylecieli po
    zmianie rządu tylko dlatego, że zostali przyjęci do pracy w czasie rządów
    Jerzego Buzka.
  • forward 03.11.02, 13:40
    Właśnie rzuciłem wzrokiem na ten wątek. Jestem tegorocznym absolwentem uczelni
    wyższej, pracy szukam od 6 miechów, to co zrobiła Beata to skandal w biały
    dzień. To nie było doniesienie to było zawiadomienie o nierzetelnym wykonywaniu
    obowiązków przez urzędnika organu państwowego, który ma pełnić służebną rolę
    względem obywateli. Przekonanie o bezkarności to zachęta to popełniania
    kolejnych nadużyć.
    Brawo dla forumowiczów z Pracy w Warszawie, jeszcze raz brawo.



    Forward
    Kraków
  • Gość: Wawiak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 02:13
    czy ta BLADŹ PANCERNA beatka naprawdę wyleciała z roboty?! Czy ktoś to może
    potwierdzić? Byłby to SUKCES tego forum albowiem miejsce śmieci jest na
    wysypisku
  • Gość: Aktualny katalog A IP: *.baltnet.ru 26.01.15, 12:54
    Aktualny katalog Avon – twój przewodnik w świecie urody!
    Aktualny katalog Avon

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka