Dodaj do ulubionych

....... w stolicy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 11:19
Może już pora zaprzestać poszukiwania tego co nas dzieli, jesteśmy tu i tak
wystarczająco zatomizowani.
Już od porannego wyjścia z domu trwa wojna, o lepszą pozycję na następnych
światłach, o miejsce w autobusie, miejsce na parkingu. W pracy nigdzie nie
jest lepiej, wzajemne szczucie ludzi na siebie, pracowite wyłamywanie
szczebli w drabinie przez tych którzy wspięli się cokolwiek wyżej.
To jakis darwinizm który człowiekowi myślącemu nie przystoi chyba ...
Powściągnijcie więc swoje języki bo słowo czasem zabija.
Kto oglądał wczoraj Amadeusza ten widział straszne relacje między Salierim a
Mozartem.
Jeśli uważacie się za inteligentnych i mądrych ludzi, to przestańcie tu
odreagowywać na innych frustracje wyniesione z pracy. Mimo że zajmujemy różne
miejsca i pozycje na drabinie to nikt nie może być pewny swego. Jedno
zrządzenie losu może każdego strącić w otchłań, więc trochę pokory zalecam,
zwłaszcza tym którzy odnieśli tzw "sukces" w ich mniemaniu. Żaba która
wspięła się na liść łopianu może uważać że siedzi na szczycie świata, ale my
powinniśmy wiedzieć że to nieprawda. I to że pokonała sto innych żab w walce
o to miejsce, nie zmieni faktu że to tylko liść.
Obserwuj wątek
        • Gość: GG Re: ....... w stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 12:34
          O czym ty mówisz "warszawiaku"??? Prowincjonalna wieś gdzie siedzi się przed
          chałupą? To przejdź się po parku i pooglądaj sobie emerytów na ławeczkach.
          Młodych nie zobaczysz, tak w Warszawie jak i na wsi. Wszyscy pracują czy to w
          firmach czy na roli. Czy to czyjaś wina, że ktoś urodził się w mieście a kto
          inny na wsi? Znam wiele osób ze wsi z kulturą o wiele przewyższającą
          zagorzałych miejscowych. Uważam tę walkę za całkowicie bezsensowną. Zamiast
          narzekać na przyjezdnych weź się za naukę i zaprezentuj pracodawcy poziom
          przewyższający innych kandydatów do pracy. To, że zaniżają oni warszawskie
          zarobki? Te zarobki są kilkakrotnie wyższe niż w małych miasteczkach, więc się
          nie dziw. Na lubelszczyźnie (najbiedniejszym regionie UE) płaci się ludziom
          miesięcznie za pracę 400-500netto za cały etat. Zwykle jest to jednak praca na
          pół etatu za 150-250netto. Wyobrażasz sobie utrzymać rodzinę za taką kasę?
          Pamiętaj o tym jak następnym razem będziesz bluzgał na przyjezdnych.

          Tak na marginesie to ja też pochodzę z Warszawy.
          • Gość: lol Re: ....... w stolicy IP: *.chello.pl 19.06.05, 07:01
            a wyobrazasz sobie utrzymac rodzine w Warszawie za 800 zl???
            to moja sprawa czy i jak sie zaprezentuje pracodawcy "wielki Warszawiaku"
            ciesz sie ze Ty masz prace pewnie za pare tysiecy zalatwiona po znajomosci.
            ja mam powody aby krytykowac i miec wlasny punkt widzenia demokracje mamy i mam
            prawo wyrazac swoje zdanie, i wiem jak wyglada prowincjonalna wies mnie uczyc
            nie musisz co sie dzieje na wsi bo troche po Polsce podrozuje i widze co sie dzieje.

            TAKA JEST PRAWDA PRZYJEZDNI BLOKUJA WARSZAWIAKOM MIEJSCE PRACY I SWOJEGO ZDANIA
            NIE ZMIENIE! ONI MOGA PRACOWAC ZA 700 ZL CZY 800 BO DLA NICH TO DUZO JEST!A DLA
            OSOBY MIESZKAJACEJ W WARSZAWIE MALO

            POZDRAWIAM
            • Gość: Daissy Re: ....... w stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 19:27
              > TAKA JEST PRAWDA PRZYJEZDNI BLOKUJA WARSZAWIAKOM MIEJSCE PRACY I SWOJEGO
              ZDANIA
              > NIE ZMIENIE! ONI MOGA PRACOWAC ZA 700 ZL CZY 800 BO DLA NICH TO DUZO JEST!A
              DLA
              > OSOBY MIESZKAJACEJ W WARSZAWIE MALO

              I to wlasnie na calym swiecie dobrze znana konkurencja wymusza podnoszenie
              jakosci, w tym przypadku wykonywanej pracy. Kto nie jest w stanie byc
              konkurencyjny na rynku pracy, wypada z gry, bez wzgledu na miejsce
              zamieszkania.
              • Gość: bassPL mam Was dość IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.06.05, 00:03
                Mam dość zajadłego obszczekiwania i opluwania.
                Nie wiem ilu naprawdę Was jest, ale jazgot robicie duży.
                Miejscowi którzy naprawdę nic poza Wawą nie znają, każdego o innej tradycji i
                zachowaniu traktują z góry, powodowani poczuciem zagrożenia.
                Przyjezdni z zapiekłą determinacją, zacięci w sobie, czekający na okazję
                żeby "im pokazać".
                Razem stanowicie taką "wieczorową inteligencję", i niezależnie od ilości
                fakultetów jesteście mali i ślepi. W każdym pomieszczeniu gdzie sie znajdziecie
                zasysacie całe powietrze, żeby dla innych już nie wystarczyło.
                Przez swoją głupotę sprawiacie wrażenie że normalnych ludzi już nie ma, bo
                przecież normalni takiej wrzawy wokół siebie nie robią.
                W swej złości nie zauważacie że to korporacje i "wolny rynek" wszystkich
                wyniszczają, wymuszają coraz większą pracę za coraz mniej.
                Ale Wy, zamiast skupić się razem na tym jak temu zaradzić szukacie winnego w
                innym człowieku.
                Może się odechcieć żyć mając z Wami do czynienia.
                Otwórzcie sobie nowy wątek pt "wojna w mieście" i pozabijajcie się tam nawzajem.
                Może wtedy do głosu dojdą ludzie normalni, dla których nie ma przecież miejsca
                przy takich szczurach wyścigowych.
                Swoją drogą ciekawe kto i za co Wam te dyplomy dał, skoro reprezentujecie tak
                ciasne umysły ...
            • mk55 Re: ....... w stolicy 21.06.05, 11:31
              coż takie życie, nie oszczedza także i warszawiakó wtak zwanych, niestety jeśli
              chcesz sie utrzymać na rynku musisz działac a nie narzekać ze przyjezdni
              blokują miejsca, jak to blokują, jest wolny rynek i tyle, coś sie nie podoba to
              sie przeprowadż a jak nie chcesz to nie narzekaj tylko zrób coś w kierunku coby
              pomóc lub tez wspomóc warszawiaków, którzy nie mogą sobie poradzić, a tak nota
              bene, to też bardzo ciekawe, że ludzie tzw przyjezdni są się w stanie
              zaaklimatyzowac praktycznie wszędzie i dają sobie radę.pozdrawiam
    • cinkciarzyna Re: ....... w stolicy 17.06.05, 12:54
      Wybaczcie ale ta miejscowość Parczew, a konkretnie jej nazwa po prostu mnie
      rozbraja. Jak tu się przedstawić? Jestem Parczewiakiem?. Bez obrazy. hihihi.
      Jest oczywiście wiela takich nazw.
      • Gość: JJ Re: ....... w stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 13:40
        Naprawdę nie sądziłem kiedykolwiek, że trafię kiedyś na tym forum na takiego
        kretyna jak cinkciarzyna. Poziom przez niego prezentowany dorównuje szóstej
        klasie podstawówki choć nie wiem czy to nie jest zbyt pochopne porównanie. Przy
        logowaniu na forum powinien być jakiś krótki test na inteligencję. Dwa trzy
        testy wyboru i to forum byłoby wolne od takich ludzi jak cinkciarzyna. Aż się
        dziwię że on wogóle umie obsługiwać komputer. A może tam z nim mama siedzi i
        razem wypisują takie rewelacje?
      • Gość: dixi Re: ....... w stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 17:11
        co prawda to prawda. basspl jest ogólnie szanowanym i zasłużonym członikiem
        tego forum i nie wiem jak takie zero jak "cinkciarzyna" ma czelność się tu
        wypowiadać. przez cały czas obserwuję wydarzenia na forum praca w warszawie i
        szczególnie rzucają mi się w oczy pozbawione wszelkiego poziomu
        wypowiedzi "cinkciarzyny". ten człowiek (?) ma tak pusto w głowie, że powinno
        się o nim jakąś książkę dla studentów psychologii napisać, lub chociaż jego
        przypadek powinien być tematem pracy magiserskiej. jestem pewien, że praca ta
        miałaby kilkaset stron bo można o nim pisać długo i siarczyście.
      • tom_aszek Re: ....... w stolicy 21.06.05, 10:35
        No tak, za to "cinkciarzyna" to brzmi dumnie :)Idź lepiej wiązać ścinki gazetowe
        w ruloniki.

        BassPL ma rację. Zamiast szczeniackich rozgrywek "miejscowi vs. przyjezdni"
        zdałby się wspólny front "pracobiorcy vs. pracodawcy".
        Z niecierpliwością oczekuję oczywistej reakcji typu "pracodawcy wszystkich
        dzielnic łączcie się (przeciw pracobiorcom)" :))
        --
        2.IV.2005: Koniec pobierania nauk, teraz trzeba zdać egzamin...
    • agami2 Re: ....... w stolicy 17.06.05, 17:42
      Nawet nie wiecie jak sie cieszę, że Wasze głosy sa tak rozsądne i wyważone, tym
      bardziej teraz żałuję, że dawałam się prowokować osobom bardzo nie lubiącym
      przyjezdnych w Warszawie.Wstyd mi że tak niewinny wątek, który zainicjowałam i
      który miał na celu kontakt z osobami z moich rodzinnych stron, był przyczyną
      takiej bezsensownej i pustej wymiany obraźliwych uwag.
      Pozdrawiam wszytkich

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka