IP: *.chello.pl 07.11.05, 17:44
Wie ktos jak tam sie pracuje? Jaka atmosfera, szefostwo, ludzie? Stabilnie?
Bede bardzo wdzieczna za wszelkie informacje. Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • Gość: zeus IP: *.honda.com / 62.233.165.* 16.11.05, 16:33
    Unikaj tej firmy!!! Miałam tam na swoje nieszczescie staz. Tragedia, firma
    niepowazna, zle traktuja pracownikow, przeolbrzymia rotacja. Mam jak najgorsze
    wrazenia i mam nadzieje, ze nie spotkam wiecej na swojej drodze zawodowej tych
    ludzi. Nie wiem jak oni moga jeszcze instniec!!
  • Gość: easy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 11:12
    w pierwszym dniu pracy przeczytałem to forum. pomyślałem: o co im chodzi?
    wszystko mi grało. a teraz dla ubiegających się o pracę w rkjobs: dziś mój 4
    dzień. nie wytrzymuję. chyba pójdę "po bułki" :)))
  • Gość: T IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 12:35
    Easy już nie pracuje (cztery dni wytrzymał), na jego miejsce przyszła Ania (też
    coś koło czterech dni pracowała), Rafał wytrzymał prawie miesiąc, ja spadam w
    najbliższy piątek (równiutki miesiąc). Zostają same panie...
  • Gość: Pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 10.04.06, 13:23
    Ci co pracują w RK albo własnie zaprzestali.
    Może jakieś świeże ploteczki o ukochanych szefach?
    Ile teraz osób tam pracuje (wiem że przy tej rotacji to trudne pytanie).

    No to ja się osobiście czuje jak jakiś He-Man! hehe tyle miesięcy w tym
    bagnie...
  • Gość: juste IP: *.chello.pl 17.11.05, 19:05
    Zgadzam się. Moja koleżanka przepracowała tam 2 miesiące i mówi, że to była
    drogą przez mękę. Sama zrezygnowała,bo skończyłaby w psychiatryku.Tą firmę
    prowadzi jakieś chore małżeństwo. Pan Robert jest agresywny,wybuchowy, jego
    żona nie zorientowana w temacie, ma o wszystko pretensje i nic się jej nie
    podoba.Wykorzystują ludzi, maltretują psychicznie. Też się dziwię, jak ta firma
    się utrzymuje. Unikać za wszelką cenę!!!
  • Gość: gosia IP: *.aster.pl 18.11.05, 18:21
    Też tam pracowałam na praktykach. Sama odeszłam podobnie jak moje koleżanki. Po
    około miesiącu. Jest tam bardzo duza rotacja, teraz nie wiem kto szefuje
    pokojem "pscyhologów". Małżeństwo dziwne-szef terroryzuje, ogólnie nie polecam!
  • Gość: EUKALIPTUS IP: *.chello.pl 10.08.06, 12:58
    HELO, HELO, RK I ZZ ONI NIE SA MALZENSTWEM, tzn byli, i maja dzieciaka, ale nie
    sa juz razem....cios niezla paranoja, no nie?:)
  • Gość: Kowal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.11.05, 17:26
    oszusty i chamy
  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 30.11.05, 10:54
    Ja tam pracowałm 8 miesięcy ... to był koszmar.
    Sama wyszkoliałam ok 15 praktykantów- żal mi było tych ludzi.
    Szefowa- wielka kobieta z równie wiekim ego i małym rozumkiem, która nie ma
    pojęcia o rekrutacji w tym profesjonalnym znaczeniu, a jedynie chce upchnąć
    kandydatów u klientów i zgarnąc kasę. Prawników traktuje jak niewolników.

    Szef- jej ex mąż- najgorszy frustrat na śiwecie, jak zły rzuca telefonem o
    ścianę, wyzywa ludzi, nie ma pojęcia o prowadzeniu firmy o rekrutacji wie tyle
    co licealista.

    Ja osobiście nabawiłam się nerwicy- schudałm z 10 kilo i rzuciłam prace z dnia
    na dzień.
    Słyszłam o przypdakach, że ludzie wychodzili po bułki do sklepu i tam nie
    wracali.

    Mój kolega wygrał z nimi proces w sądzie pracy :)
  • Gość: tom IP: 212.69.68.* 01.12.05, 12:58
    Moja Kolezanka miala tam staz, generalnie potwierdza wszystkie opinie: szefostwo
    to para ludzi, ktorzy nie wiadomo dlaczego jeszcze sie na rynku utrzymuja.
    Szefowa ma bzika na punkcie wlasnego ja, wyglada troche jak piesek przy swoim
    partnerze, ale w kontaktach z rpacownikami jest popieprzona. Slyszalem, ze
    powiedziala jednej praocwnicy zeby orbila z sieie idiotke przed klientem (
    opoznienie czasowe w znalezieniu czlowieka) paranoja. Unikajcie jak ognia
  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 01.12.05, 13:54
    opóxnienia czasowe to mało powiedziane- ja dostawał projekt do zrobienia- jak
    były 2 dni do końca terminu na Umowie- i masz tu teraz znaleźść w 2 dni
    dyrektora lub managera, ajak nie znajdziesz to opie..
  • Gość: Boryna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 01:01
    Tandetna firma. Wlscicielka nie wie o co jej chodzi i zwala na pracownikow
    wlasne winy. Wlasciciel, gosc ktory ma mniemanie o sobie jak by byl alfa i omega
    reagujacy na stres negatywnie. Generalnie zdala od firmy RK Jobs. Aby wszystko
    bylo jasne mam na mysli www.rkjobs.pl. Nie zachecam do pracy ani do wchodzenia.
  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 05.12.05, 11:20
    myslę, że przez ta firme roznie przwija sie tylu pracowników, że moglibyśmy
    otworzyc własne forum :)
  • Gość: Kaczor IP: *.chello.pl 07.12.05, 15:24
    Gdy napisalam miesiac temu zapytanie myslalam, ze odpowie jedna moze dwie
    osoby. Okazalo sie, ze moze nas byc "miliony"
    Pomidorek sugeruje aby "... otworzyc wlasne forum." o RK Jobs.
    W takim razie piszcie dalej i informujcie znajomych, ktorzy przewineli sie
    przez ta "firme", ze takie forum istnieje. Dopisujac sie ostrzegacie innych,
    ktorzy nie musza podzielic losu bylych pracownikow RK Jobs.
  • mala999991 09.12.05, 15:14
    Ja tam pracowałam Jest gorzej niź zle, starciłam wiare ze gdzies jest dobrze
    Byłam (podobnie jak osoby z którymi pracowałam) wykorzystywana oczerniana i
    ponizana Tak mnie wykonczyli psychicznie ze do tej pory mam depresje Podziwiam
    osobe która tam pracowała 8 miesięcy nie wiem jak to zrobiła Ludzie unikajcie
    tej formy nie robcie sobie krzywdy !!!!
  • Gość: kamikaze IP: *.chello.pl 09.12.05, 18:50
    Kochani, teraz cos pozytywnego o tej firmie - zatrudniaja fajnych stazystow!!!
    poza tym - nic pozytywnego!!! ale szkoda, ze tacy fajni ludzie przechodza taka
    szkole:( zastanawiam sie czy autorka pierwszego posta odbyla staz? odpisz:)
  • Gość: Motylek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 12:34
    Pracowalem w tej firmie pare miesiecy. Szef to chlopczyk, ktory najchetniej to
    by sie umawial z praktykantkami. Dupek jak sie patrzy. Pani Zaneta to biedna
    kobieta. Zarowno dlatego ze nie ma za bardzo celu (oprocz butow za 600zl) to jak
    mozna nie byc biednym patrzac codziennie na takiego faceta jak Kaniewski.
    Ogolnie RKJobsowi duzo zawdzieczam. Przede wszystkim taka nauke, ze nie trzeba
    dizo wiedziec zeby miec kase. Ze nie trzeba byc madrym zeby prowadzic firme.
    Itd... Odradzam pod kazdym pozorem ta firme!
  • andi1 29.12.05, 16:15
    Trzymaj się z daleka! Zapłacili jak im sąd kazał. Parodia firmy. Przetoczyło
    się mnóstwo ludzi i wszyscy uciekali, gdzie pieprz rośnie. Szefowa to hetera,
    żeby nie używać nieprzyzwoitych określeń. Uciekać!
    --
    Pozdrawiam,
    Andrzej Bazylko
  • hollygolightly85 30.12.05, 11:45
    ooo,to chyba zrządzenie losu,żę przeczytałam to,zanim wysłałam CV (interesowały
    mnie praktyki).baaardzo dziękuję.uratowaliście mnie przed katastrofą!pozdrawiam:)
  • Gość: slonix IP: *.brzeziny.net / *.brzeziny.net 30.12.05, 23:09
    DRAMAT!!!Pracowalam tam pare miesiescy jako asystentka psychla (szefa)! Jego ex
    zona to hetera nie szanujaca ludzi, znerwicowana na maxa. Duzo wymagaja nie
    dajac nic w zamian. Niezla szkola zycia!!! Nikomu nie polecam, mozna popasc w
    powazna nerwice jak sie jest slabym psychicznie. To ze jeszcze istnieja to
    jakis cud... Mam nadzieje, ze to forum ostrzeze wszystkich a ich pozbawi taniej
    sily roboczej ;)
  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 02.01.06, 15:24
    Ja widze, że tu sami znajomi:) Cze Iwonka i Cze Andrzej:)
    hihihi To Ja - Kinga:)
  • Gość: slonix IP: *.brzeziny.net / *.brzeziny.net 05.01.06, 18:41
    HiHi cze wszystkim ;)
  • Gość: darek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 20:54
    pracowałem dwa tygodnie, zwinąłem kasę i zwiałem. Hora sytuacja, ale
    najlepsza.
  • Gość: AS IP: *.netdecisions.com / 80.85.75.* 05.01.06, 18:55
    No coz, to niewiarygodne, ze nikt ich jeszcze nie zamknal....

    Moja zona stazowala tam 1 dzien io 1 dzien za duzo.. Tzn, jak ktos juz
    wczesniej napisal moze i bylo warto bo sie duzo nauczyla o rzeczywistosci
    polskiego biznesu.

    Poprzez ogromna ilosc stazystow firma ma darmowa/tania sile robocza. Mysle,,ze
    lamia mnostwo przepisow prawa pracy, nie mowiac o innych przepisach.

    Jesli ktos aktualnie tam pracuje niech ich pozwie - mysle ze moze liczyc na
    wielu swiadkow....

    Pozdrawiam,

    AS
  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 06.01.06, 16:22
    jeden dzień powiadasz? Ja znam przypadek z opowieści - od Iwonki:), że
    praktykantka wyszła po bułke do sklepu i juz nie wróciła...
  • Gość: Anonim IP: *.localhost / *.crowley.pl 09.01.06, 12:28
    Generalnie straszliwy syf. Nie polecam i z dala.
  • Gość: Kaczor IP: *.chello.pl 10.01.06, 12:12
    To juz ponad dwa miesiace jak zadalam pytanie o RK Jobs. Forum nadal isntnieje
    i widze, ze ma sie coraz lepiej.
    W okresie miedzy swiatami a nowym rokiem na praca.onet.pl rekrutacja na
    stazystke byl jedynym ogloszeniem ktore widnialo. Cisnienie caly czas jest.
    A moze zrobimy spotkanie bylych pracownikow RK Jobs? Tak mi to chodzi po glowie
    od czasu gdy przeczytalam jak kamikaze napisal/a "Kochani, teraz cos
    pozytywnego o tej firmie - zatrudniaja fajnych stazystow!!!" To moze ci fajni
    stazysci zrobia sobie spotkanie w realu? Czekam na opinie i odpowiedzi.
  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 10.01.06, 16:43
    hmm, u nas takie spotkanie już było. mówię "u nas" czyli u ludzi którzy
    pracowali ze mną przez te kilka miesięcy. Przyszło nas chyba ośmioro. Popilismy
    sie, posmialiśmy i poszlismy do domu. W RK JOBS poznałam moją ukochaną
    koleżankę Agę, z którą juz od dwóch lat sie przyjaźnie.Także za to im bardzo
    dziękuję. Jednak miło tego okresu (pracy tam) nie wspominam, więc na tzw"
    wspominki" tez ochoty za bardzo nie mam (pewnie jak więksość tam
    pracujących).Było minęło. A ludzie generalnie byli rózni, jak to w firmie.
    (akurat ta ósemka była bardzo fajna, zainteresoani wiedza o kim mówię - pub
    Patryk).
  • Gość: Aśka IP: *.aster.pl 11.01.06, 14:47
    A co się dzieje z Szymonem? Nadal tam pracuje czy też zrezygnował?
    Ja tam praktykowałam ok. 3 tygodni (dokłanie nie pamiętam).
  • Gość: easy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 15:41
    ja pracuję trzeci dzień (22.III.06), pracuje gosia,madzia,praktykant
    rafał,tomek (tydzień) i ja michał
  • Gość: Eukaliptus IP: *.chello.pl 12.01.06, 11:36
    Wlasnie, zgadzam sie z pomidorkiem, ze moze czas spotkan to juz minal, bo i
    niby o czym gadac, temat RKJobsu nie jest zbyt mily, i najlepszy do rozmow. Tym
    bardziej, ze kazdy z nas mial tam swoje tragiczne chwile. Ja bylam asystentka
    pana Niezrownowaznego, pracowalam tam pol roku-o pol roku za duzo - to byl
    horror, sprowadzajacy sie do tego, ze boss stal nade mna i krzyczal, ze
    dzwoniac do NIemiec powinnam rozmawiac po ang a nie po niemiecku, czy na
    odwrot. Pelen relaks - nie ma co. Ogolnie jest tam fatalnie. Naprawde nie zycze
    tego nawet najgorszemu wrogowi.
  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 12.01.06, 11:45
    Szymon pracował 2 tygodnie lub 3 po tym jak ja odeszłam. a było to w sierpniu.
    Odszedł powiedzmy sobie dosyc nietypowo i troszkę zalazł za skórę szanownej
    władzy w RK - Z czego sie wszyscy byli pracownicy cieszą:)
  • Gość: slonix IP: *.brzeziny.net / *.brzeziny.net 13.01.06, 21:16
    Mozna powiedziec, ze Szymon odszedl z pompom! ja jeszcze przez kilka miesiecy
    tam wytrzymalam ;)
  • Gość: Aśka IP: *.aster.pl 19.01.06, 13:18
    W CV pisaliście, że mieliście praktyki lub pracowaliście w RKJobs? Bo ja się
    zastanawiam czy tak zrobić, czy to nie obciach przd ludźmi :)
  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 19.01.06, 13:28
    ja napisałam i jak się mnie mój obecny szef pytał czemu odeszłam z RK, t chyba
    przez 20 minut wyliczałam my wszystkie "wady" firmy.
    Poza tym generalnie to była dobra lekcja dla researcherów. szukało się ludzi
    bez jakichkolwiek narzędzi oprócz telefonu i internetu. I znajdź tu teraz w 3
    dni 2 Inzynierów ME z bardzo dobrym angieslkim, 2 letnim doświadczneim i
    poniezej 5 tys brutto........ hahahaha
  • Gość: Ewa IP: *.klaudyny.waw.pl / *.klaudyny.waw.pl 24.01.06, 19:08
    Zgadnij co to za firma: masz 3 dni na projekt (łącznie z raportem), zepsutą,
    wyłączającą się po wybraniu nr komórkę, którą dzielisz się z koleżanką, bałagan
    w bazach danych, 5 sekund na pojawienie się u szefa, który mówi "panienko",
    brak czasu na pójście do toalety, siedzenie do 21, szefową z nowymi butami za
    600 zł.
    Ps. Nie wpisałam RKJobs do swego cv. Myślę, że nia ma się wstydzić, że się tam
    było, ale z drugiej strony rynek hr jest dość mały i może nasz potencjalny
    pracodawca zna nie daj Boże słynną panią Żanetę lub jegomościa z rubinowymi
    spinkami do mankietów i niekoniecznie ma ochotę z nami sympatyzować? Ludzie są
    różni i nigdy nie wiadomo co pomyślą. Lepiej o tym specyficznym epizodzie w
    naszej karierze zawodowej nie pisać. Ja powiedziałam o RKJobs dopoiero po tym
    jak mnie przyjęli, że byłam tam na stażu.
  • pomidorekk 24.01.06, 22:23
    nie wiem czy ktos to tez widział, ale szanowny Pan K. kiedys ubrał się latem do
    firmy w garnitur (koszula na krótki rekaw + marynarka + krawat) i krótkie
    spodenki. Tak oto ubrany zjądł marynarę poszedł na spotkanie z kandydatem. Jak
    potem rozmawiałem z kandydatem to się pytał, czy Pan prezes dzisiaj idzie
    biegać... buratwo w krótkich spodenkach- nic dodac nic ująć.
    heneralnie zgadzam sie z opisem Ewy. ja dodstałm kiedys opieprz od "szefa" że
    nie wstawiłam w tekście kropki i przecinka. Tego samego dnia się zwolniłam.
  • Gość: Eukaliptus IP: 87.207.212.* 25.01.06, 17:07
    Hej, ja widzialam wlasnie RK jak sie ubieral w takie spodenki, bluzy dresowe
    itp i szedl na spotkania z ludzmi na stanowisko kierownicze. To byl obciach!!!
    Ogolnie facet styl ma fatalny, i sam jest tragiczny. Po tym jak bylam tam
    asystentka - wpisalam RKJOBS tylko 1 x do cv, i jak zobaczylam mine osoby
    rekrutujacej mnie do nowej firmy, to juz w nastepnym cv nie dalam. Lepiej nie
    dawac.
  • Gość: Eukaliptus IP: 87.207.212.* 25.01.06, 17:10
    AHA, CZY KTOS ZNA MOZE KOGOS KTO TA PRACUJE? fajnie by bylo wiedziec, czy cos
    sie tam zmeinilo, czy nie:)
  • Gość: Ewa IP: *.klaudyny.waw.pl / *.klaudyny.waw.pl 28.01.06, 19:53
    Niedawno miałam kontakt z koleżanką,z którą pracowałam w te wakacje w RKJOBS i
    z tego, co się dowiedziała od kogoś, to nadal jest bez zmian. Oni po prostu
    mają taką strategię postępowania z pracownikami i stażystrami, jaką mają i nie
    wydaję mi się, aby uległo to zmianie. No...chyba, że weźmie się za nich
    Państwowa Inspekcja Pracy, albo stracą jakiegoś poważnego klienta. Wydaje mi
    się jednak, iż jedyna zmiana, jaka może tam nastąpić, to zatrudnienie jakiejś
    jednej osoby z dużym doświadczeniem w researchu, która będzie sobie szybciej
    niż innio radzić z nawałem obowiązków. I być może trakiego wybrańca będą lepiej
    traktować, ale i tak resztę będą wykorzystywać na maksa. Po prostu tak im się
    opłaca. System się sprtawdził i tyle. Zauważcie, że ta firma oszczędza na
    wszystkim; od pracowników, przez darmowe pakiety typu Wordpad, zamiast Worda, a
    skończywszy na komórkach i tysiącu innych małych rzeczy. Jedyne pocieszenie dla
    osób tam zatrudnionych jest takie, że dostają jakieś pieniądze i że p. Żaneta
    też siedzi po godzinach w pracy. Tylko co to kogo obchodzi ile ona siedzi. Jej
    firma i jej problem.
    A wracając do sprawy komputerowej, to wiecie pewnie o tym, że firma musi mieć
    oryginalny (czytaj: drogi), a nie piracko ściągnięty z netu pakiet MsOffice.
    Podmioty prowadzące działalność gospodarczą, w odróżnieniu od prywatnytch
    użytkowników narażone muszą się liczyć z kontrolami.
    Pozdrawiam wszystkich forumowiczów:)

  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 30.01.06, 15:11
    ja proponuję całego linka do tej uroczej wymiany zdań podesłać Krajowej
    Inspekcji Pracy:) od taka mała zemsta...:)
  • Gość: melodia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.02.06, 21:49
    Miałam "przyjemność" na rozmowie kwalifikacyjnej- najgorszej jaką pamietam.
    Pierwsze zdanie tej pani "Proszę mi sie tu sprzedać"
  • Gość: moi IP: *.stegny.2a.pl 05.02.06, 12:00
    tam nic sie nie zmieniło ... nie spałam po nocach, nienawidziłam tego miejsca,
    nie mają skrupułów, pracujesz po 12-13 godzin dziennie i jeszcze im mało i każą
    zostawać po godzinach. Spóźnisz się - awantura "za co ci płacą", Robert chce
    czuć się jak wielki szefooo to mu schlebia. Żanetka tępa baba, której wydaje
    się, że jest gwiazda hmmm grubych sexi lal?? Pamiętam jak kiedyś na spotkaniu z
    klientem ubrała małą czarną, gustowną, ale na szczupłą dziewczynkę, założyła
    nogę na nogę, pewna siebie, widać jej było majtki i grube nogi. Fuuuu,
    niesmaczne. Udaje im się tylko dlatego, ze są bezwględni, bez poczucia wstydu i
    przyzwoitości i uczciwości pracy. Najważniejsze zgarnąć kasę i wcisnąć kit
    klientowi, niech podbije fakturkę i następny. Uciekać stamtąd jak najszybciej.
    Dla mnie to był koszmar z największych możliwych, nigdy nie czułam się tak
    zmaltretowana psychicznie, choć wiem, że to oni mają problem z sobą ...
  • Gość: moi IP: *.stegny.2a.pl 05.02.06, 12:03
    nic sie nie zmieniło
  • Gość: oj tam szkoda słow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.06, 19:26
    tak ja jestem swieżym przykładem, ktos pisał czy biuro jest na mokotowskiej
    wiec nie, biuro jest na kruczej. a jezeli chodzi o to czy cos sie zmienilo to z
    tego co tu czytam to chyba nic.pan eR.Ka w drugi dzien mojej pracy wyskoczyl do
    mnie z podniesionym głosem kiedy dam mu numer gg. jak by to bylo nawazniejsze.
    i czy mam skypa-smieszne. szkolenie-bardzo fajne szkolenie-dziewczyna czytala
    tekst z rzutnika-takie szkolenie. byla jakas klutnia i dziewczyna sie zabrala z
    tamtad, wiec ja tez sie zabralem. po 5 dniach.jestem w szoku ze takie firmy
    istnieją na polskim rynku. p.s.niezly duet rk i zz, brygada zz i mister rk.
    szkoda tylko ludzi ktorzy maja pozytywne nastawienie do tej pracy bo mozna sie
    zrazić.pozdro dla wszystkich z naszych szeregów
  • Gość: pati IP: *.aster.pl 17.02.06, 13:41
    Pozdrawiam wszystkich którzy pracowali w lipcu i sierpniu 2005 :) Świetnie mi
    się z wami pracowało!!! Ja akurat miałam ciekawy projekt do wykonania i całkiem
    sporo satysfakcji z niego. Wpisalam RKJobs do CV... czy to na prawdę taki zły
    pomysł? Jak następni pracodawcy na to reagują?
  • Gość: Kaczor IP: *.chello.pl 07.02.06, 18:07
    Witam! Ktos zapytal czy tam pracowalam? Odpowiedz: TAK w zeszlym roku.
    Moje pytania to: czy mam liczyc na PIT-a czy raczej moge sie nie oszukiwac? Jak
    to bylo z wami? Jesli moge sie nie oszukiwac to jest to podstawa do tego aby ww
    firme zglosic do US i ZUS. Oni oficjalnie anonimow nie rozpatruja ale ciesza
    sie gdy sa. :-). Czekam na wasze odpowiedzi. Pozdrawiam.
  • yolcia1 08.02.06, 13:51
    Ja pracowałam miesiąc - PITu na oczy nie widziałam. Aż mnie ciarki przechodza
    jak sobie czytam ten wątek. Trzymam za Was kciuki, mam nadzieję, że jesteście
    już w dużo lepszych firmach. Ja trafiłam super i to doceniam, bo wiem jak można
    trafić.
  • Gość: J2 IP: *.chello.pl 11.02.06, 18:05
    Ten kto pracował w RK Jobs w 2005 roku to na pewno PIT dostanie (sama
    wysyłałam:-)Ja mam pytanie odnośnie CC: czy ktos mógłby mi opowiedzieć jak
    wyglądały comiesięczne spotkania CC?
  • Gość: Pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 14.02.06, 10:01
    PIT-a dostałam(pracowałmw 2004 r)/ Warto jednak sie przypomnieć mailem albo
    telefonem. Ja dzwoniłam do Pana Jana, óeczesnego ksiegowego.
    CC wyglądało tak: zapraszało się wszystkich z rynku budowlanego, oni przyłazili
    jedli, pili, sponsor wyglosił mowę, troche się każdy po plecach pokelpał, Ż.
    kazała pracownikom zlecenia łapać (chodzić i gadać z nimi) i tyle.
    Dla mnie lekko żenujące to wszystko było,tym bardziej że Ż. miała sponsora i
    chciała go oszukać tzn. dostawała 12 tys. i mieliśmy zarezerwować wszystko tak
    żeby wyszło max.8 tys a 4 tys. by poszły dla niej i R.
    Żenada!!!!!! Wpadła w furie jak sie okazało, że sie tak nie da bo wszystko
    jednak kosztuje i nie da sie jeszcze bardziej zaoszczedzic na jedzeniu i
    alkoholu.
    acha i R. zawsze proponował pracownicom wypadam do jakiegoś klubu po CC.
    to tyle. obrzydlistwo.
  • Gość: ja1 IP: *.stegny.2a.pl 15.02.06, 21:58
    a mi sie podobało. A nawet bardzo, a nawet bardzo bardzo na tym klubie:)))
  • Gość: efcia IP: *.chello.pl 16.02.06, 19:29
    jak duuuużo ludzi! tłumy! czy piszą z nami osoby aktualnie pracujące w
    RKJOBSie? niesamowite. pozdro dla wszystich wytrwałych:)
  • Gość: Kaczor IP: *.chello.pl 08.03.06, 13:10
    Kobietki, ktore przewinely sie przez RK Jobs. Z okazji dzisiejszego swieta,
    zycze wam abysmy juz nigdy nie pracowaly w tak okropnym miejscu. Pozdrwiam i
    wszystkiego naj.
  • Gość: Pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 08.03.06, 15:10
    OOO, dziekuję bardzo:) Pamiętam że w RK Jobsie Mr. K nawet po tulipanie
    rozdawał hahaha.
  • karrambaa 21.03.06, 23:16
    czytam i niedowieżam! na co liczyliście pracując w tej firmie (ha-ha-ha!) po
    kilka miesięcy? ja sie zawinęłam po 3 dniach stażu, bo miałam wrażenie, że ten
    facet (pan robert) uczy się więcej od stażystów niż odwrotnie.
    miałam szukac sponsowó na jakąś imprezę. oczywiscie kiedy przyszłam jako któraś
    tam z rzędu praktykantka, to kontakty z najwiekszymi firmami były juz dawno
    spalone i nie było nikogo kto chciałby nam dać 5 złotych. drugiego dnia
    zebrałam opieprz, dlaczego potencjalni sponsorzy nie ustaiwaja się jeszcze w
    kolejce. powiem tylko, że w ciągu tych dwóch dni dogadałam się z dwiema czy
    trzema firmami, które chciały wejść w barter. trzeciego dnia dowiedziałam się,
    że na telefony komórkowe nie powinnam dzwonić z telefonu stacjonarnego. jak się
    zapytałam z czego mam w takim razie dzwonić, pan robert (kretyn przez wieeelkie
    K) wyciągnął spod sterty gazet rozładowaną komórke. Komórka była na karte, a na
    koncie było 0 złotych. Nie wytrzymałam i powiedziałam, że może jednak odpuścimy
    sobie tą współprace i więcej nie przyszłam. Ta firma to jakiś żart. pan robert
    (pisanie o nim "pan" jakoś trudno mi przychodzi) to jakiś frustrat. Cała ta
    kombinacaj - firma, fundacja i ten pożal się Boże klub budowlany. Podobno jest
    oprócz tego firma cateringowa i to chyba z niej wszystko sie utrzymuje.
    Podziwiam (i jednocześnie nie rozumiem) tych z Was, którzy wytrzymali tam
    dłużej ode mnie.
    Jeśli ktos ma za dużo czasu i troche dystansu, to myślę że rkjobs (ech... ta
    dumna nazwa) to świetne miejsce, żeby przeżyć megafarsę:))
    P.S. A seksy szorty pamiętam ze swojej rozmowy kwalifikacyjnej (też
    wypełnialiście testy predyspozycyjne? full opszyn profeszynal testy
    predyspozycujne?:))), pomyślałam, że to jakiś cieć przyszedł mnie popilnować.
    rubinowe mankiet-spinki migneły mi potem, ale do tej pory je pamiętam.
    Kurcze, trochę sie rozpisałam:)
  • Gość: Eukaliptus IP: *.chello.pl 10.04.06, 15:02
    CC ten caly klub to byla masakra, organizowalam go z pomidorkiem, i pamietam
    dobrze ta akcje, kiedy okazalo sie, ze nie da sie Sponsora oszukac, bo hotel
    kosztuje. To byla MASAKRA!! ZZ sie pienila, RK rzucal czym popadnie, no
    tragedia.
    PITy sie dostaje, bo ksiegowy jest Ok - sama go tam rekrutowalam, wiec spoko
    facet jest na 100%.
    RK i ZZ to prymitywni, ochydni ludzie, a ZZ w tych mini i tych rajtkach sie na
    trase nadaje.
  • Gość: Pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 10.04.06, 15:17
    Napiszcie co sie teraz w RK Jobsie dzieje. Bom ciekawa jak sobie diablica i
    szatan daja radę:)
  • Gość: eukaliptus IP: *.chello.pl 10.04.06, 15:24
    Hej, niech sie ktos odezwie, kto tam teraz pracuje-chetnie posluchamy jakis
    newsow!;0
  • Gość: T IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 16:41
    Pie...olnik i to spory. "Firma notuje w tym roku 200% wzrost" - cytat z miss Z.
    Każdy nowy pracownik jest na początku "pupilkiem" - ja byłem ze trzy dni. Potem
    jest pierwszy zj..b za jakiś szczegół i próba charakteru - kto dłużej wytrzyma.
    Ja wytrzymałem miesiąc i jestem z tego powodu dumny (serio). O tym forum
    mówiliśmy nowym pierwszego dnia ich pracy - tylko, że oni szybko wtedy
    rezygnowali. Teraz info o forum podajemy później - żeby się za bardzo nie
    stresowali...
  • Gość: Pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 11.04.06, 10:00
    taaa, mnie dawali w miarę względny spokój przez kilka miesięcy nawet, a potem
    ich siła rażenia się skumulowała i wtedy ręce mi opadły...
  • Gość: Eukalipus IP: *.chello.pl 11.04.06, 15:23
    Hej T - a jak szefowie? cos wymyslili ostatnio? O cos sie wsciekali? A moze ZZ
    sie ubiera nieco "inaczej"?? Rzuc nam-spragnionym, jakiegos newsa:)
  • Gość: T IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 15:39
    Mi rzuciło się w oczy, że chodzi kilka dni (czasami nawet tydzień) w tych
    samych ciuchach. Ciekawe czy bielizny też nie zmienia? A może jej nie nosi...
    Poza tym to nie ma wielkich "odchyłów" - czasami stara się nawet być miła,
    próbuje żartować i tak dalej.
  • Gość: eukaliptus IP: *.chello.pl 11.04.06, 15:49
    zarty ZZ to taka zmylka, nie ma co jej wierzyc, bo szybko jej sie odwiduje i
    traci DOBRY HUMOR. A RK? ma jakas asystentke - tak na marginesie-ja bylam 2
    lata temu jego asystentka, i pracowalam z nim pol roku, i t bylo najgorsze pol
    roku dla mnie, potem przeniesli mnie do pokoju praktykantow, a RK znalazl sobie
    nowa asystentke. Moza ta w koncu sie z nim umowila na piwo, bo tak to kazda mu
    odmawiala. A teraz jest jakas asystentka?
  • Gość: Pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 12.04.06, 13:19
    Już ja znam te żarty ZZ - miła jest przez 5 minut a potem piorun w nia uderza i
    wychodzi z niej taka suka, że hej.
    Eukaliptusiku to nie był pokój praktykantów a pokój "wykonawczy" hehe gdzie
    równiez siedziałam i ja:)
    Z tego co wiem to asystentka po Tobie to "słonix" i raczej mocno asertywana
    była...
    a może dac szanownemu zarządowi linka do tego forum:) Pewnie szlak by ich
    trafił!
  • Gość: slonix IP: 195.6.159.* 14.04.06, 15:50
    CZE Nie, nie umówiłam się z tym palantem na piwo, aż ciarki mnie przechadzą
    brrrrrrr.
  • Gość: Bartek IP: *.186.rev.vline.pl 16.04.06, 00:00
    heja, ja mialem te watpliwaz przyjemnosc rozpoczac prace w rk jak eukaliptus
    byla asystentka rk. boze jaka ro bla masakra. minelo juz ponda 2 lata jak
    stamtad spieprzlem a nadal metro politechnika i plac konstytucji wywoluja u
    mnie dreszcze. kaniewskiemu wystaje z butow tona slomy a on zenacie to nie chce
    nawet pisac. wredna slonica. skoro pomidorekk tez pracaowala jak eukaliptus
    przeszla do pokoju wykonawczego to znaczy ze tez sie znamy. generalnie
    wysiedzialem tam miesiac + 1 dzien po to zeby tylko zgarnac kesz i sie zawinac.
    dodatkowy dzien dlatego bo zz pojechala do katowic a rk polecial do londynu i
    burak dzwonil do mnie do warszawy bo sie zgubil i mu przez tel mowilem jak sie
    poruszac po londynie. boze co za kretyn. poza tym telefonem od niego to
    przesiedzialem caly dzien na telefonie glownie szukajac mieszkania i dzwoniac
    po znajomych na calym swiecie. nastepnego dnia oboje wracali. ale mnie juz nie
    bylo ..... :)))))))
  • Gość: Bartek IP: *.186.rev.vline.pl 16.04.06, 00:07

    ej czeknijcie jeszcze te strone www.rkjobs.pl/6.html
    rany boskie ten balwan reprezentuje Dział Przejęć i Fuzji Spółek. on sie zgubil
    z mapa w londynie, ludzie... o czym my w ogole mowimy????
  • Gość: Bartek IP: *.186.rev.vline.pl 16.04.06, 00:10
    jeszcze jedno - nigdy nie zapomne jak rk mi powiedzial, po tym jak w jakiesj
    sprawie mu sie sprzeciwilem zebym ' mial troche wiecej pokory'. jak ja to
    uslyszalem to sie we mnie zagotowalo. normalnie az kipilo....
  • Gość: Pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 18.04.06, 15:21
    Hej Bartek! Znamy się znamy:) Jak tam w nowej firmie (nadal w tej hiszpańskiej?)
  • Gość: Eukaliptus IP: *.chello.pl 19.04.06, 17:29
    taaaa...pamietam jak bartek przyszedl do pracy ostatniego dnia:) bylo
    wesolo:):):) dzien bez szefostwa ogolnie jest wesoly i zabawny:)jedyne takie
    dni w tygodniu.
  • Gość: Bartek IP: 87.207.209.* 19.04.06, 19:41
    hej... nie hiszpanskiej tylko holenderskiej :) ale juz nie... zmienilem po
    roku, teraz w szwedzkiej :) eukaliptus zna szczegoly :)
  • Gość: eukaliptus IP: *.chello.pl 09.05.06, 14:20
    Hej obecni niewolnicy Rk jobsu-wlaczcie sie do forum, i piszcie co was gnebi,
    meczy i uciska!!!! My wam pomozemy przetrwac trudne chwile!!! Czekamy na
    informacje. Zespol pomocy BP - "bylych pracownikow".
    Co tam nowego w firmie roku?
  • Gość: uratowany IP: *.chello.pl 11.06.06, 20:47
    ufff! i dzięki wam drodzy forowicze tak licznie zebrani na forumm. miałem jutro
    jechać do RKJOBS na II rozmowę. Pierwsza już mi śmierdziała a pan prezes wydał
    mi się bardziej niż dziwny. Zupełnie przypadkiem wpisałen nazwę w wyszukiwarkę
    i... zdębiałem.Teraz sie zastanawiam tylko, jak rozpropagować ten post by
    trafił do największej liczby zainteresowanych i ochronił ich przed mafią
    kretynów..Oby więcej takich komentarzy i sygnałów, Informujmy się o "takich" !.
    Pozdrawiam i jeszcze raz dzięks,
  • Gość: pscółka maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 17:51
    witam :)
    ciesze sie ze nie wpadles w ten kompot :p
    ja zostalam pracownikiem miesiaca bo pracowalam jak pscolka maja i zrobili
    sobie ze mnie jaja
    nie warto wierzyc w obietnice z umowy o dzielo bo zwerbowani przez ciebie
    ludzie albo za twojej kadencji nie zostana umowieni na spotkanie albo nawet jak
    pojda to ty i tak tej nedznej 100 za glowe nie zobaczysz.
    ZZ bez klasy mimo ze z kasa, zle ubrana i zle utrzymana 30 (wyglada na 40 i
    wcale nie jest w ciazy!!!)w pracy calkowicie nie zorientowana kogo ma szukac
    ginie pod nawalem zlecen jeszcze z lutego (albo i wczesniej)- nie dostaniesz
    ani opisu konretnego stanowiska ani profilu poszukiwanego kandydata a wymagania
    wobec "zlowionego" zaleza od kierunku wiatru i spadaja wraz z temperatura
    powietrza.
    RK - calkowicie pozbawiony gustu i klasy bubek (do tego fatalny tancerz), ktory
    nawet nie potrafi udawac profesjonalisty - ziewa podczas rozmow z kandydatami
    (tymi lowionymi) rozsiada sie jak w taniej knajpie, poklada na biurku (co za
    wstyd - i ja z nim tam bylam!!!!!) ponadto chwali sie brakiem znajomosci firmy
    dla ktorej rekrutuje (apogeum: RK MOWI: firma utopila pieniadze na budowie
    Zakopianki ale buduje jeszcze przeciez odcinek Myslenice - Pcim dla
    niewtajemniczonych jest to odcinek Zakopianki - WLASNIE TEN!!!)
    pozdrawiam
  • Gość: Anonim IP: *.chello.pl 01.08.07, 23:34
    Właśnie ten brak stów- stówy mnie martwi, bo obecnie kasy potrzebuje:(
  • Gość: żeglarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 19:01
    napisales zeby informowac sie o "takich" firmach
    i coz jak to spiewa kazik Hej hej hej inni maja jeszcze gorzej
    bylam w gorszym miejscu ktorego nazwa rowniez byla inicjalami wlascicielki
    (moze to taka specyfika ;})wiec ostrzegam prze EP Creatives - poszlam tam do
    pracy jako recepcjonistka w ciagu miesiaca okazalo sie ze mam byc
    recepcjonistka, asystentka szefowej (ktora ukrywala przede mna spotkania bo
    uwazala mnie za szpiega reszty pracownikow), sprzataczka i opiekunka dla psa
    ponadto mialam odsniezac, przeprowadzac selekcje naplywajacych cv, wspomagac
    pracownikow firmy, zajmowac sie pomoca "pomocy ksiegowej", robic zakupy
    (oczywiscie to wszystko nie odchodzac od biurka bo jako recepcjonistka nie moge
    nie odebrac telefonu)
    TO BYL HARD CORE
    po miesiacu rece same mi sie trzesly jak wchodzilam do biura, dostalam tickow
    nerwowych i jadlowstretu - wszystko z nerwow, poniewaz jezeli nie wywiazalam
    sie z moich obowiazkow - o ktorych dowiadywalam sie na biezaco(nawet jesli
    siedzialam 12 a nie 10 jak powinnam godzin w pracy) to dostawalam setki maili
    odetchnelam z ulga kiedy sobie podziekowalysmy
    i poprosilam aby nastepna osobe na wstepie poinformowala o zakresie obowiazkow
    to uniknie niepotrzebnych problemow!!!
    no coz ale jak mowi piosenka - nie da ukryc sie ze sa tacy ktorym jest lepiej
    tyle ze napewno nie w RK JOBS z ktorym pozegnalam sie bardzo chlodno po tym jak
    zaoferowali mi umowe o blizej niekreslonym czasie pracy za 1500 i 200 zlotych
    za kandydata (co pewnie wynikalo ze zbyt duzej skutecznosci jaka wykazalam sie
    podczas okresu umowy o dzielo - znalazlam dyrektora rejonu i kosztorysantow)
    stwierdzilam ze taka stawka dla jedynej w biurze osoby o wyksztalceniu
    kierunkowym i 3-letnim doswiadczeniu w rekrutacji i selekcji nie jest
    odpowiednia
    byc moze wyglada to na proznosc z mojej strony ale po przeliczeniu podstawy na
    roboczogodziny wyszlo mi mniej(ok. 4,21) niz zarabia ukrainska sprzataczka
    (6zł), ktora nie znosi ciaglych awantur i nie patrzy na oszustwa, kombinacje i
    niekompetencje na kazdym kroku.
    wiec ku mojemu zadowoleniu jestem teraz bezrobotna umowiona na 3 spotkania w
    tym tygodniu
    ps lepiej chyba nie pisac o RKjobs w cv bo jak do mnie zadzwonili z jakiejs
    firmy to powiedzieli ze znaja opinie o RKjobs i nie sadza zebym chciala tam
    zostac
    pozdrawiam dziewczyny - milo mi sie z wami pracowalo i sciskam moja emilke
    ktora przeznaczenie zeslalo mi do tego absurdalnego snu by uchronic mnie przed
    szalenstwem :)
  • Gość: Pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 05.07.06, 16:56
    Czy nikt nie myślał o tym żeby podesłać ZZ i RK link do tego wątku?? Kto jest
    za?
  • Gość: eukaliptus IP: *.chello.pl 06.07.06, 13:07
    Ja jestem ZA:)i duuuzo bym dala za ich miny:)
  • Gość: Raczek IP: 212.69.78.* 14.07.06, 16:22
    hej, czy Wasze wypowiedzi są trochę wyolbrzymione? Bo co prawda mało brakowało
    abym tam pracował, ale w tym samym czasie była inna propozycja, więc
    skorzystałem z tej drugie. Czytając Wasze posty,chyba dokonałem właściwego
    wyboru.Pamiętam jednak rozmowę i Żaneta zrobiła na mnie dobre wrażanie,bardzo
    zwyczajne,normalne.
    Na to wygląda,że im dłużej tam się pracuje,tym gorzej.Pytanie tylko,co to znaczy
    dłużej... dzień,dwa,tydzień,a może miesiąc i masz dość.
    To jest przykre co sie tam wyrabia, warto jednak puscic Żanecie linka, to by ją
    trochę nauczyło, albo życie toczyłoby się bez zmian...
    Pozdrawiam obecnych pracowników :)i tych byłych
  • Gość: Vendetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 22:42
    wystarczy popracować tydzień i juz ma się ochotę wyjść "po bułki". Określenie
    porzucenia miejsca pracy -"wyjść po bułki"- jest już zapewne kultowe.
  • Gość: Vendeta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 22:38
    i znów pojawiło sie ogłoszenie RK Jobs, że szukaja konsultantów. Oj biedni,
    biedni naiwni. Konsultant znaczy tyle co researcher a wykształcenie
    psychologiczne raczej przydaje się do zliczania stenów i stanin z testów.
    Ech... pozdrawiam byłych pracowników
  • Gość: Pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 20.07.06, 13:52
    no wyolbrzymione to na pewno nie jest. Ja równiez pamiętam, że rozmowa wstepna
    z Żaneta była sympatyczna i nawet pierwsze kilka dni było ok. kilka miesięcy
    przetrwałam, ale ostatni miesiąc mojej pracy to był HORROR.
  • Gość: różowa-pantera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:18
    Teraz też szukają!!! Skłąd się wyruszył ZZ zwolniła jedną laskę i
    cały zaspół się posypał. Atmosfera horror. Omijajcie to miejsce!
  • Gość: biedron IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 10:29
    Bez przesady. Laska ma spoko ;). Dostała kasę za 3 miesiące "jako
    odszkodowanie" po bezpodstawnym wyrzuceniu z pracy i teraz ma
    wakacje. Nawet dostała propozycję powrotu,ale kto by chciał tam
    pracować? Masochista?Olała więc sprawę. ZZ ostatnio jest znana z
    tego, że wyrzuca pracowników od tak i płaci "za swoje błędy" - jedna
    dziewczyna, która notabene jeszcze tam pracuje dostała 10 tys. w
    łapę, żeby nie szła do sądu pracy. Nagrała ZZ jak ryczy i ja prosi o
    powrót do pracy. Nieżłe jaja były. Szkoda, że nie ma tej mp3 na
    youtube :(.Może kiedyś?.A tak na marginesie niczego nikt się w tej
    firmie nie nauczy.Nie warto tam zaglądać. Z daleka od tych
    degeneratów!
  • tomekprimo 20.07.06, 15:22
    Proponuję wysłać mejla do Robercika, żeby zmienił nazwę na Rucham Każdego
    Jobs :-))))))))))
  • Gość: Bartek IP: *.chello.pl 31.07.06, 18:46
    po prostu umieram ze to sie dalej ciagnie... ja pierdziele, sluchajcie... to
    jest troche tak jak z syndromem helsinskim, gdzie juz po wszystkim porwani
    ciagle mysla o swych ciemiezycielach... haha
    no i pamietam 'wyjsc po bulki' - czy to nadal jest haslo klucz???
  • Gość: kwiatuszekxx IP: *.aster.pl 01.08.06, 14:46
  • Gość: Pusia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 15:40
    Łooo Matko, a skąd! to nie to samo! RK Jobs to RK Jobs.
  • Gość: Pusia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 15:39
    aaaa! "wyjść po bułki" to najczęściej uzywany zwrot w tym miejscu!!
  • Gość: eukaliptus.g IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.06, 10:38
    tak, tak-wyjscie po bulki, albo "wyjscie do sklepu" to nadal ten sam, kultowy
    zwrot. Tam poprostu inaczej sie nie da. niestety. Mozna sie tez zwinac bocznym
    wejsciem, zeby w tym glownym na ZZ ani RK sie nie natknac, a to boczne jest
    bezpieczne.
  • Gość: Pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 08.08.06, 13:25
    Bocznym to sie człowiek wykradał jak na fajkę szedł:)
    przez ostatnie 2 dni pracy to częściej z nerwów siedziałam pod tym bocznym
    wejściem niż w biurze.
    no ale ja wynisołam z RK naprawde jedna pozytywną "rzecz". Poznana tam 2 lata
    temu kolezanka (ahoj eukaliptus!) będzie moją świadkową na ślubie:)
    Terror i niedola zbliża ludzi:)
  • Gość: kandydat IP: *.noname.net.icm.edu.pl 09.08.06, 13:36
    o, nie! dzis zaproszono mnie na rozmowe.. szkoda, ze wczesniej nie wiedzialam,
    w jakie miejsce wysylam aplikacje;-/. ale pojde zobaczyc ten hmmm,..koloryt
    lokalny...kto wie, moze porozmawiam z kims z forum?;-)pozdro!
  • Gość: eukaliptus IP: *.chello.pl 10.08.06, 13:00
    hej kandydat, i jak bylo? pisales slawetny test Ravena?:)opisz wszystko ze
    szczegolami:)czekamy!!
  • Gość: NANCY IP: *.chello.pl 25.09.06, 12:46
    ło matko! to na rozmowie jest raven? nie mają co robić? na studiach, na
    psychologii robiłam ten test i miałam 98% prawidłowych odpowiedzi. Mam celowo
    zaniżyć swoje zdolnosci intelektualne? ;o)
  • Gość: eukaliptus IP: *.chello.pl 10.08.06, 13:01
    tak, tak, bede swiadkowa:)juz nie moge sie doczekac:)
  • Gość: kandydat IP: *.noname.net.icm.edu.pl 11.08.06, 12:37
    e, Ravena nie,bo znam ten test ze szczegolami;)rozmawialismy głownie o tym, ze
    jest to "stresujaca" praca. chyba chcieli wiedziec, jak realistyczne informacje
    na temat pracy w tej firmie posiadam...a poaza tym bylo, hm...milutko;-P
    nowozeńcom wszystkiego dobrego!;-)
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 21:32
    bylam tam dzis na rozmowie,jeszcze wieczorem dostalam tel,ze zostalam
    przyjeta...
    Dzieki za uratowanie mi dupy!!!:)tylko po cholere robia te wszystkie testy przy
    rekrutacji?chyba sprawdzaja czy ludzie zniosa jakos te hardcory...
  • Gość: eukaliptus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.06, 21:38
    zgadza sie, sprawdzaja wytrzymalosc, cierpliwosc, wszystkie te cechy, ktore
    potem pozwola ci wytrwac, az do dnia, kiedy spokojnie stwierdzisz, ze czas ISC
    PO BULKI DO SKLEPU. Mam nadzieje, kasia, ze sie tam nie wpakujesz-chyba ze masz
    mocny charakter i chcesz zobaczyc ten meksyk na wlasne oczy:)
  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 18.08.06, 15:52
    ta zawsze szybko dzwonia jak kogoś sensowanego znajdą, bo maja takie braki
    kadrowe i zaległości w projektach, że momentami sama Żaneta ciagnie 12
    zaległych rzeczy.
  • Gość: eukaliptus IP: *.chello.pl 30.08.06, 17:11
    Czekamy na nowe wpisy obecnych i bylych pracownikow RK JOBSu:)!
  • Gość: Pusia IP: *.acn.waw.pl 06.09.06, 11:10
    no ja juz jestem byłym pracownikiem. Pracowałam tam tylko miesiąc, ale
    przewinęło się takm sporo ludzi. Kilku naprawde fajnych.
    A Żaneta cóż... dziwaczna osoba, RK równie dziwaczny. Generalnie wyluzowani, do
    wszystkich na "TY", nie patrząc na to czy pracownik ma 19, 22, czy 28 lat.
    Odezwałam się per "Ty" do Żanety i to chyba był błąd, bo od razu zmieniła do
    mnie stosunek i pokazywała jaka to jestem nieudolna. Teraz sobie pracuję w
    miłym miejscu, gdzie konsultant prowadzi rekrutację na poziomie, od poszukiwań
    bezpośrednich jest asystentka a projekty sa z różnych branż, nie tylko z
    budowlanki jak w RK Jobs.
    Acha, jeszcze coś...
    Lepiej sie nie przyznawać do pracy w RK Jobs. Ludzie nie mają o tej firmie
    dobrej opinii. Na spotkaniach pytali dlaczego odeszłam z RK Jobs po miesiącu
    pracy.A odpowiedź w stylu:"umowa wygasła" albo "nie byłam zadowolona ze
    współpracy" mało satysfakcjonuje potencjalnego pracodawcy. Lepiej nic nie
    wpisywac do cv a na rozmowach mówić, że "musiałam zrobic sobie miesięczną
    przerwę w pracy z powodów osobistych" albo "nie mogłam znaleźć pracy"
    Pozdrawiam ludków, którzy tam jeszcze pracują- dziewczynki baniak do góry:
    Kurza dupa:)Nie martwić się!Idźcie po bułeczki:).
    Expracowników również pozdrawiam i przyszłą Pannę Młodą (a może już Mężatkę)
    także.
    Pusia
  • Gość: Pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 06.09.06, 15:14
    No witaj,
    jeszcze nie mężatka:)
    wiesz co ja do Żanety też się na ty nie odzywałam, bo wiedziałam, że kobita ma
    wysokie ego i że jeszcze mi sie dostanie a wolałam jej nie draznić.
    Mojemu obecnemu szefowi opowiedziałam o rk jobs- szzerze od strony pracy, że
    projekty leżały miesiącami na półkach i że sie je robiło w ostatniej chwili, że
    właściciele nieprofesjonalni itd. no i że to było przyczyna mojego odejścia (to
    i pewnego rodzaju załamanie nerwowe. heh)
    niestety od czasu do czasu sni mi się ta cudna parka (Ż i RK) choć nie pracuję
    tam już od 2 lat... takie na mnie wrażenie zrobili!
  • moniad71 07.09.06, 21:25
    Pomidorekk, niebawem ide na spotkanie do RK Jobs. Praca w HR to moje marzenie,
    ale po tym co tu wyczytałam to sie przeraziłam, chyba nie jestem tak
    silna...Proszę napisz jak tam wygląda rozmowa kwalifikacyjna i ile sie zarabia?
    Dzięki za jaknajszybsza odpowiedź...pzdr
  • Gość: ? IP: *.chello.pl 09.09.06, 14:28
    Nie przerazaj się tak. Nie jest już tak tragicznie jak kiedys. Wbrew powyzszym
    opiniom mozna się czegoś nauczyć i jak zwykle spotkac sympatycznych pracownikow :-)
  • Gość: Vendetta- Pusia IP: *.acn.waw.pl 20.09.06, 15:40
    z zarobkami jest różnie. W pakiecie standard jest 1500 na rękę + jakaś tam
    prowizja za zatrudnionego kandydata.
    A rozmowa kwalifikacyjna wygląda tak:- pytania co chcesz robić w przyszłości,
    jak sobie wyobrażasz pracę w RK Jobs, co wiesz o RK Jobs. Sraty- pierdaty
    generalnie.Potem dostajesz testy.
    Wiem, że to było pytanie do Pomidorkka, ale coś Pomidorekk się nie kwapił, więc
    pozwoliłam sobie odpowiedzieć.
  • Gość: Nan IP: *.chello.pl 25.09.06, 10:46
    ja też ide na rozmowe(na head huntera), ale po przeczytaniu tych komentarzy to
    mam spore wątpliwości.
  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 26.09.06, 14:21
    Ja przepraszam, że nie odpisałam, ale byłam na urlopie przez 2 tygodnie i do
    netu nie zaglądałam.
    Jak rozmowa wygląda dokładnie nie pamietam- wiem że sie mnie pytali"jakbym
    wyciagnęła nazwisko dyr. produkcji od sekretarki". No i reavena mi dali (taki
    test na inteligencje hehe).
    Oprócz ogólnego pogorzenia stanu psychicznego i fizucznego praca w rk dała mi
    jakies tam dowiadczenie do CV i nauczyłam się tzw. direct search.
    ale co wycierpiałam to moje...
  • Gość: Nan IP: *.chello.pl 26.09.06, 14:45
    dzieki za info. i tak dalej jestem przerażona tymy newsami. a co do ravena, to
    go znam.;o) szkoda, że nie wyskoczą z rorschachem.;o).
  • Gość: xx IP: *.chello.pl 26.09.06, 17:53
    a jeszcze jedno, czy wogóle pensja była godna uwagi?x
  • Gość: stone IP: *.chello.pl 06.11.06, 22:40
    Rozumiem wnioskując po poprzednich potach, że nie płacą za nadgodziny. Jutro
    pierwszy dzień pracy w RK
  • Gość: Żaneta IP: *.chello.pl 26.09.06, 21:08
    Hehe, możecie mnie cmoknąć w tyłek, jesteście po prostu zwykłe nieudaczniki,
    za słabi i za głupi do takiej pracy.
  • Gość: pomidorekk IP: *.acn.waw.pl 27.09.06, 10:21
    ja poszłam na miesięczny darmowy staż. Potem dostałam 1 tys. na rękę a w 3
    miesiącu już 1500 + prowizje od projektów, ale ta prowizja to śmiechu warta.
    Zresztą i tak żadnej mi nie zapłacili..
  • Gość: Vendetta-Pusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 22:52
    ech.. Kicia... Kicia
  • Gość: Kocur IP: *.crowley.pl 03.10.06, 14:14
    ooo, czyżby rzeczywiście Żanetka? ;) Nie wierzę!
    Nie zrobiłaś na mnie specjalnego wrażenia jak byłem przez Ciebie rekrutowany.
    Mimo wszystko - zostałem przez Ciebie wybrany i za to masz plusa, hehe.
  • Gość: maryna ze mlyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 02:58
    na przyjemnosc to sobie trzeba zaluzyc oszustko!!!
    powiedzialas ze zostawilam balagan i rozgrzebane projekty
    w tym lepiacym sie od syfu biurze balagan to norma wiec moj porzadeczek i
    pieknie sporzadzone i opisane dokladne listy w komputerku na korbke byly dla
    ciebie nowoscia i dlatego wzielas je za balagan tak???
    rozgrzebane projekty!!! tez cos - zakonczylam wszystko co mialam do zrobienia a
    to ty nie umialas ludzi na spotkanie do firmy umowic i dostawalam telefony o 7
    rano od kandydatow ze im nie bylas uprzejma maila przeslac gdzie i kiedy maja
    sie zglosic tylko w trakcie spotkania na ktorym byli ich informowalas :/
    jestem zdegustowana twoim brakim profesjonalizmu oraz twoim jezykiem
    NIEUDCZNIKI?? mowi sie NIEUDACZNICY!!!
    ciesze sie ze dostalas jednak linka do tego forum - hmmm ciekawi mnie kto ci go
    dal?? i czy nadal wlazi ci koronka od ponczoch samonosnych za 12zl z rozporka
    za krotkiej spodniczki?? btw masz za grube uda zeby sie nimi chwali kochaniutka
    popatrz w lustro...
    moze sie w kamien zamienisz jak bazyliszek :p
  • stara_dominikowa 03.10.06, 11:59
    he he, no proszę:) robiłam u nich 10 dni w 2002 roku. dalej są w dwóch
    pokoikach na mokotowskiej? darcie japy, jakieś histerie spuchniętej żanetki,
    wykuwanie swoich kompleksików na głowach bogu ducha winnych pracowników przez
    małego żółwika roberta, ogólny bajzel, kantowanie wszystkich wokół. po tym
    doświadczeniu niestraszna mi szefowa co to pradę nosi. pozdrawiam justynę, może
    mnie pamięta..
  • Gość: hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 03:06
    wlasnie zobaczylam ze nadal poszukuja asystentow konsultantow :D a to dobre
    moze sie zglosze jeszcze raz :P
    dawno nikt mnie nie molestowal w pracy!!!
    swoja droga jesli dziewczyny piszecie w cv ze tam pracowalyscie to jak pytaja
    czemu juz tam nie jestescie to mowcie spuszczajac wzrok ze to taka osobista
    sprawa i taka przykra ale bylyscie molestowane w pracy przez wlasiciela firmy...
    ja niestety bylam :/
    pies go osral karakanca jednego
    powinnam byla pozwac go do sadu ale tak sie cieszylam ze juz tam nie pracuje i
    ze mam czas nerwy podleczyc i odpoczac po miesiacu 14-godzinnej harowki ze
    chcialam tylko zapomniec o tym koszmarze!!!
    pozdrowienia dla pracujacych:))
    jestescie tam jeszcze gosiu i madziu??
    jak doktorat??
    a agnieszka sie ostala tam jeszcze?
  • Gość: eukaliptus IP: *.devs.futuro.pl 17.10.06, 15:05
    hej, a bylas moze asystentka RK? jak sobie z nim radzilas?Bo u mnie to doszo do
    tego, ze normalnie krzyczalam na niego, a on na mnie. tragedia.
  • oooooooooooo3 10.11.06, 21:56
    hej!
    dowiedziałem się o tym forum dopiero jak podjąłem pracę. szkoda że tak późno.
    ale lepiej póżno niż w cale.
    wszystko co inni tu pisali na temat rkjobs to prawda - niestety!!!!
    pan rk cały czas chodzi, rozkazuje i krzyczyny na pracowników. wszyscy pracuja
    tylko nie oni (o ile do pracy mozna zaliczyć bankiety).ludzie chudną
    ekspresowo. biali jak ściany. obóz koncentracyjny...
    żanecie się przytyło. albo zawsze taka była???awantury w jej gabinecie to
    normalka.
    dostaje sie projekty na wczoraj a do tego telefon, komp ktory się zawiesza non
    stop, monitor z epoki lodowcowej (po 8 h pracy oczy padaja-nic sie nie widzi).
    mania raportowania nadal została. kontrola na każdym kroku.
    ta pseudo firma tak wypala ludzi i zniecheca. każdy ucieka bo ma dosyć.hmm
    raczej ratuje się bo chce żyć normalnie. a na prawdę wyzyskiwani są ludzie o
    świetnych osobowościach.
    ach.... szkoda gadać.
    kto przeżył to wie. kto nie wierzy niech tam pojdzie i przeżyje.

    legenda na temat wyjścia po bułki krąży po firmie!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka