Dodaj do ulubionych

Wydawnictwo Eurosystem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 16:39
czy ktoś z was cokolwiek wie na temat pracy, atmosfery itp rzeczy na temat
tego wydawnictwa?
Edytor zaawansowany
  • Gość: aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 01:53
    Ja bylam i nie polecam, nie chcieli podpisac umowy o dzielo na poczatku pracy ,
    ale pod koniec tzw.dziela czyli po miesiacu,czyli jak nic nie sprzedaz to nie
    dostaniesz pensji,poza tym niejasne reguly gry,krecenie itp,
    ja sie nie zdecydowalam, ty zrobisz jak uwazasz, licza na zdesperowanych....
  • 82misia 08.12.05, 12:07
    Też byłam i też się nie zdecydowałam, u mnie było tak samo, umowa o dzieło
    podpisywana po miesiącu pracy niby z wczesniejsza datą. Tylko powiedzcie mi
    gdzie tak jest? I w ogole chora atmosfera ;-) 3 komputery na jakies 30osob,
    jedna panna zabardzo sie wczowa w swoja role chyba bo slyszac moja rozmowe z
    klientem mówi do mnie "ale ty w ogole z nim nie porozmawialas" tylko ciekawe
    co ja robilam przez ostatnie 5min, a jej chodziło ze powinnam o pododzie
    pogadac co u tej osoby słychac. ludzie...przeciez to nienormalne, to tak jakby
    ktos dzwonil do mnie ja go nie znam i pierwsze mowi dzien dobry tu ....
    wiadomosci turystyczne czy cos takiego jaka u pana pogoda co u pana słychac...
    porąbani i tyle a kasy nie płaca.
    pozdrawiam i odradzam
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 15:53
    Pracowałam tu dośc długo, nigdy nie słyszałam gorszych głupot.

    Nie umiesz pracować to wylatujesz, proste....
    Jedno pytano, czy spróbowałaś, a może poprostu nie nadawałaś się do takiej
    pracy.
    Ps. Kasa była i jest płacona na czas. I można zarobić ......
  • Gość: mja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 19:25
    W Eurosystemie pracuje do dziś, " 3 komputery na 30 osób" ty chyba pomyliłaś
    firmy . Na dzień dzisiejszy jest 12 komputerów
  • Gość: jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 21:07
    Moze i jest 12 komputerów. Pytanie tylko ile osób przypada na jeden komputer?
    Byłam i widzialam warunki pracy. Moze i fajnie by się tam pracowało, ale chyba
    tgrzeba by najpierw tam zatrudnić kogos, kto w jakis sensowny sposób zrobi
    porządek w tzw.Bazie Danych Klientów, czyli na regale, gdzie brak jakiegokolwiek
    porządku. Chcąc cokolwiek tam znależć treba sie nieźle napracować, żeby
    wyciągając jeden foder nie spadła na nas reszta zawartości półki. Taki bałagan
    dezorganizuje pracę. Ale to chyba nie przeszkadza tym, którzy tam pracują. A to
    niestety tez nie świadczy o nich samych najlepiej. Bo jest to jakąś wizytówką
    firmy. No i jeszcze kuchnia, gdzie na safkach lezy serta kurtek (bo chyba
    wieszaków jest zbyt mało) i jeszcze stoi cała masa butów. A w tym wszystkim ktos
    je drugie sniadanie. No comments. Troche mnie odrzuciło.
    jeśli ktos potrafi wyciągnąc wnioski z obserwacji, które poczyni nawet w ciągu
    kilku inut pobytu w tym biurze, długo tam raczej nie zostanie.
    A poza tym zdziwił mnie fakt, że pani prezes nie posiada nawet komputera?!?!?!?
    Bo wydawało mi się, że w wydawnictwie komputer jest jednym z narzędzi pracy i to
    nie tylko szeregowego pracownika, ale pani prezezs przede wszystkim. A to są
    obserwacje po spędzeniu raptem kilku godzin w owym wydawnictwie.
    Być może dziennikarzom pracuje się tam lepiej i mają lepsze warunki, ale osoby
    sprzedające powierzchnię reklamową siedzą sobie praktycznie nawzajem na głowach.
    Ja się nie zdecydowałam, bo trochę za duzo mi sie nie spodobało, jak na jeden
    dzień. Ale może ktoś inny jest mniej wymagający. NIe zachęcam, ale i nie
    zniechęcam.

    Każdy przeciez może sam zdecydować, czy chce tam podjać pracę. W końcu przecież
    każdy człowiek ma swój rozum i świadomie podejmuje decyzje.
  • Gość: mja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 22:01
    droga jolu: piszesz ze przebywalas w firmie tylko kilka godzin i az tyle
    zauwazylas???chyba nie skupialas sie na pracy tylko na "zgladaniu katow"!!!!:po
    pierwsze w firmie nie ma i nie bylo Pani Prezes - pomylilas firmy, po drugie i
    najwazniejsze trzeba bylo zapytac pracownikow jak firma placi a dowiedzialabys
    sie ze w terminie , a to dzisiaj jest bardzo wazne.Popytaj znajomych a dowiesz
    sie ile firm nie placi swoim pracownikom. Eurosystem placi kazdemu pracownikowi
    i to w terminie.
  • Gość: jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 21:27
    Otóz przez te kilka godzin nie byłam tam nawet w pracy, tylko na
    pseudo-szkoleniu. I wcale nie zglądałam po kątach. To, co opisałam mozna
    zauwazyc, jeśli jest się choc trochę spostrzegawczym.I widać towszystko gołym
    okiem.

    A co do pani prezes - byc może się mylę, bo pani, która caly czas z nami
    rozmawiala nawet sie nie przedstawiła. Nie podała ani imienia i nazwiska ani nie
    powiedziała kim tam właściwie jest. Ale to ona była tam siłą sprawczą większości
    działań - jej raportowali się pracownicy i to ona załatwiała ważne sprawy.
    Równie dobrze mogłaby byc sprżataczką z duzymi uprawnieniami. Dopiero z jej
    rozmów z pracownikami dowiedziałam się, jak ma na imię.

    A jeśli chodzi o kasę - może i płacą w terminie. Tego nie wiem. Zresztą nawet o
    tym nie pisałam... Wiem tylko,że w takich warunkach, jak tam panują, nie da się
    pracować. Chyba cała firma powinna najpierw zainwestować w kogos, kto by zrobił
    porządek w papierach i tej całej pseudo-bazie danych klientów, czyli regale, na
    którym panuje nieziemski bałagan.

    Ale ktos tu juz napisał, ze woli pracować za duże pieniądze w takich warunkach
    niż za 1500 w pieknym biurze. Więc tam pracuje. Ja bym nie mogła, bo chyba nawet
    w mojej piwnicy jest wiekszy porządek niż tam. Może jestem dziwna, ale lubię
    porządek w miejscu pracy:)))

    pzdr
  • Gość: gość IP: 83.238.100.* 03.10.08, 10:43
    Pani Prezes? Jarosław zmienił płeć?
  • sara.30 18.02.06, 11:10
    To chyba je trzymacie w szafie:)) Albo wszystkie w tej klitce gdzie siedzą
    dziennikarze:))
  • Gość: malwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 12:15
    Wiesz, co takie brednie które tu wypisujesz, świadcza tylko o Twojej głupocie.
    Pewnie zero doświadczenia w sprzedazy i zero umiejetności komunikacji
    interpersonalnej. Pracuje w sprzedazy od kilku lat i takich mylnych spostrzezen
    na temat tej pracy nie slyszalam. Najpierw zdąbądź odpowiednie doswiadczenie,
    albo chociaz wiedze, a pozniej sie wypowiadaj.Tyle.
  • Gość: D.D. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.10, 13:43
    Ja też odradzam!!! Strata czasu, szkoda słów.
  • 82marta 27.01.06, 15:54
    odradzam i wszytsko co tu napisane potwierdzam
    a ogloszenia ukazują sie co mieisac wiec to tez o czyms swiadczy
  • Gość: nefre666 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 15:48
    świadczy tylko o tym, że jest to praca dla ludzi którzy chcą pracować. Ja moge
    powiedzieć tylko tyle - zarabiam tu niezłą kasę. Jest dużo niedociągnięć ale
    najważniejsze, że płacą na czas, są nagrody za obroty itp. A jak ktoś pokaże
    mi pracę gdzie można zarobić dużo pieniędzy bez pracy. To proszę o adres......
  • Gość: vbvbvbbbb IP: *.icpnet.pl 09.08.09, 20:41
    czy mogę dowiedzieć się coś więcej o tym, jak pracuje się w tej firmie
    dziennikarzom, jakie są warunki? pozdrawiam
  • Gość: xyz IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.12, 23:00
    Coś tragicznego tyle mozna powiedzieć prezes nikogo nie sznuje poza pieniędzmi ma zlotowki w oczach wszystko zakazane chce mieć wplyw na to kiedy sie je kiedy oddycha ajkby mogł to by za to pieniadze pobieral nie wolno sie zle czuc nie wolno miec problemow rodzinnych swojego zycia masz byc w pracy zawsze i nadgodziny robic nieplatne oczywiscie


  • Gość: zatanawiamsię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.12, 16:27
    Kiedyś tam pracowałam. Nawet mi się podobało. Ale to chyba były ciut inne czasy. Tak przynajmniej wynika z bieżących wpisów. W tej chwili znowu muszę szukać pracy. Czy ktoś słyszał o wypadku żeby tam ktoś wrócił. Rozstałam się "w pokoju". Jak myślicie?
  • Gość: ad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.06, 16:59
    Ponieważ umowa o dzieło jest umową nazwaną, to poniżej zadaję pytanie, na które może ktoś (szczególnie pracujący w tym wydawnictwie) udzieli mi odpowiedzi:

    Tytuł XV.


    UMOWA O DZIEŁO


    Art. 627. Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

    > ale pod koniec tzw.dziela czyli po miesiacu,czyli jak nic nie sprzedaz to nie
    > dostaniesz pensji,poza tym niejasne reguly gry,krecenie itp,

    Czy mogę uzyskać odpowiedź na pytanie: "Jakie dzieło powstaje w wyniku sprzedaży?"
  • Gość: aaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 19:27
    Mi powiedziano, ze przedmiotem umowy (czyli dzielem) jest wykonywanie telefonów
    i nie l;iczy sie, czy przyniosą one jakis efekt. A w przypadku umowy o dzielo,
    ten efekt musi byc przeciez widoczny. Chyba sami nie bardzo wiedzą, co pisza w
    tej umowie.
  • Gość: iza IP: *.orange.pl 14.02.06, 22:42
    Wszystkie informacje,które się tu pojawiły są jak najbardziej
    prawdziwe!!!Praktyki stosowane w tej firmie są niezgodne z prawem
    pracy,wszystko robią "pod siebie",trzeba uważać na każdym kroku...
    Już sprawa umowy o dzieło podpisywanej po miesiącu...do tego czasu nie ma
    nic,tylko jakieś chore oświadczenie i regulamin pracy(zresztą też sformułowany
    niejasno).Także przez cały miesiąc pracujesz, a i tak nie masz pewności,że Ci
    wypłacą...
    Kadra zarządzająca również pozostawia wiele do życzenia!Atmosfera jaką
    wytwarzają nie dość,że jest uciążliwa to jeszcze bardzo stresująca.Nie
    zawachałabym się zastosować w tym przypadku słowa "mobbing".
    Nie wiem jakby ktoś się starał to i tak będzie źle.Słuchajcie ile tak mozna
    wytrzymać?codzienne 8,5 godz.spędzone w wydawnictwie jest prawie wiecznością w
    stresie,bo ściany "mają oczy i uszy".Zapomniałam dodać, że do tego wszystkiego
    trzeba być "maszyną"-bez zmartwień,kłopotów rodzinnych,chorób swoich i dzieci(co
    jest jak wiadomo najczęściej od nas niezależne).Zrozumienia szukać tam ze
    świecą, a przecież wszyscy jesteśmy tylko ludzmi i różne sytuacje się w zyciu
    zdarzają....
    Jest to tylko mały wycinek z długiej powieści na temat Wyd.Eurosystem.
    Reasumując - OMIJAć SZEROKIM łUKIEM!!!

    Pozdrawiam
  • Gość: m.s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 23:37
    Dodam tylko tyle - ŚWIĘTA PRAWDA! Pracowałam tam przez dwa lata jako
    dziennikarz i z perspektywy zastanawiam się jak mogłam tam tyle wytrzymać!?
    Odradzam i przestrzegam. Nie marnujcie czasu i energii. Nie warto się spalać i
    tracić zdrowia.
  • Gość: 83 misia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 12:52
    Aśka ale terza w Fakcie to masz kanade co, wszyscy ci zazdrościmy i... Rychu
    też (całuski)
  • Gość: Justyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 17:28
    a ja odradzam i tyle kazdy zrobi jak zechce... szkoda gadac...
    teraz mam normalna prace i ciesze sie bardzo ze w tym wytdawnictwie nie
    zostałam bo panuje tam CHORA ATMOSFERA
  • Gość: mja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 19:41
    Droga m.s. jak by bylo tak żle to nie przepracowałabyś jako dziennikarz w tej
    firmie dwa lata .Ciekawe gdzie dzisiaj pracujesz i na jakiego pracodawce
    narzekasz !?
  • Gość: 82marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 22:49
    ja w tych wypowiedziach widze jedno... tylko jeden numer IP wypowiada sie o tej
    firmie w superlatywach podpisując się paroma nikami...

    może to pani prazes hihi
    dobre ale nie przeszło
  • Gość: iza IP: *.orange.pl 17.02.06, 23:22
    żenujace jest to jak "niby osoby chwalące"to wydawnictwo probują wybielic plamy
    jakie pani prezes pozostawila i nadal pozostawia na honorze tej firmy...moze to
    nie jest zla kobieta,ale o zarządzaniu nie ma pojęcia...(chyba,że przez ostatnie
    parę tygodni coś się zmieniło - nie wiem, ale radzę ZARZąDZAJąCYM- RATUJCIE
    SYTUACJE,BO JAK TAK DALEJ POJDZIE TO .....KTO BęDZIE UTRZYMYWAł WASZą FIRMę I
    WAS????????
  • Gość: pracownik BYŁY!! IP: 85.128.68.* 22.02.06, 15:51
    największe g jakie moze byc, nie pchajcie się vbo i tak odejdziecie, syf nie
    praca, zero warunków do pracy
  • Gość: Psotka IP: 80.50.250.* 04.03.06, 20:55
    Dziadostwo,niekompetencja,syf,kiła i mogiła.Warunki tragiczne-ciasno,ludzie
    upchnięci jak sardynki.Po pseudoszkoleniu juz się zorientowałam że cos jest nie
    halo.Nie polecam nikomu-jak jestes zdesperowana to lepiej idz pracowac do
    McDonaldsa- mniej zdrowaia bedzie Cie to kosztowało.
  • Gość: pracownik BYŁY!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 17:33
    Niech Euro.. już Pani tak nie broni wszyscy wiedzą że pracuje tam Pani,bo musi
    tak jak zawsze Pani to powtarza Pani Małgosiu.Kasa jest zawsze na koncie w
    terminie to jedyny plus, a co do reszty to pozostawia wiele do życzenia.No ale
    nikt tam nie musi pracować.
  • Gość: ixypsilon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 21:08
    Z tym płaceniem na czas to jest różnie. Pracuję tam jako dziennikarz i umowę
    podpisuję w zależności od sklerozy pani z sekretariatu ;) a to po dwóch, a to
    po 2, 5 miesiącach... ale fakt faktem, kasa wpływa na ogół już na drugi dzień
    po podpisaniu cyrografu.
    Ale to, że marketing pracuje na umowę o dzieło, to jest skandal. Cóż to za
    dzieło - wykonywanie telefonów???
    Komputerów może jest i 12, ale marketing korzysta głównie z tych trzech, które
    stoją w kuchni. No, czasem zajrzą do nas, jak akurat nie ma tłoku prz kompach...
  • Gość: inka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 18:07
    Miałam tam pracować, ale cos mnie tknęło i w ostatniej chwili zrezygnowalam...I
    chyba dobrze zrobilam. Ale nadal praktycznie co tydzień widzę ogłoszenia w
    wyborczej, ze poszukuja kogos do marketingu...Wiec chyba cos nie tak z tą firmą,
    skoro stale kogos szukają. Ale przynajmniej opgloszenia sa corasz bardziej
    zachęcające:)))). Gdyby nie to, ze juz tam bylam i sama widzialam stan
    faktyczny, to chyba bym sie na nie skusila:))))))
  • Gość: oszukany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 13:31
    Ludzie, tam jest beznadzieja. Pracowałam tam przez 2 miesiące. NIeustający
    nabór pracowników do firmy, matactwo i oszustwo. A Pani Dyrektor - ludzie
    przecież to jakaś pielęgniarka po szkole średniej. Co ona może wiedzieć o
    zarządzaniu. Kiedyś usłyszałam jej język angielski. Jeśli ktoś chce ją na czymś
    zagiąć i sprawdzić że zamilknie to proszę rzucić parę tekstów po angielsku.
    Tak poza tym oszukują. Umowę pseudo o dzieło podpisałam jak już odchodziłam.
    Mimo,że dwukrotnie dzieło dane wykonałam nie podpisano ze mną umowy na stałe. A
    za ostatnią wypłacono tylko część pieniędzy (na moich oczach zniszczono starą
    umowę i napisano nową oczywiście korzystniejszą dla nich)Poinformowano mnie że
    jeśli chcę jakieś pieniądze dostać to mam to podpisać.
    Tam jest syf, nieumijętne zarządzanie i co dla mnie szokujące w ogóle się tam
    ludzi nie szanuje. Jeśli chcecie by ktoś po paru tygodniach pracy powiedziął
    wam że nie powinniście jeść ani pić tylko dzwonić to zapraszam. Depresja
    murowana.
    Nie polecam. Serio
  • Gość: szcześliwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 17:03
    Kochani owszem to wszystko co piszecie to szczera prawda, p.Dyrektor Jadgoda
    uwaza sie za niezwykle inteligentną osobę,a w sumie to "głąb" który nie szanuje
    nikogo. Ludzi ma nic i nie słucha co się do niej mówi.Na rozmowie jest cudowna
    a prace przedstawia jak raj-byle tylko ktos zostal po tej rozmowie
    rekrutacyjnej.Faktem jest,że szukają desperatów a mimo że wyrobisz cały plan
    miesięczny to i tak jest zawsze źle i jesteś okropnym pracownikiem. Nie polecem
    jeżeli chcecie pracować w reklamie to szukajcie innej firmy gdzie docenią wasze
    umiejętności i predyspozycje.
  • Gość: happy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 17:11
    Ludzie praca tam to ostateczność z McDonaldem bym nie przesadzała,ale napewno
    milsze towarzystwo i sami młodzi ludzie.Ta firma przypomina wyspę zgorzkniałych
    kobiet,które zabiłyby cię o 5 złotych.Są fajni ludzie ale oni odchodza dość
    szybko i pozostają same lizuski dyrekror Jadzi.W firmie tej chodzi tylko o
    dzwonienie do ludzi i wciskanie im kitu jaki to gazety są cudowne i wspaniałe
    (tylko coraz mniej ludzi chce je kupować).Także szukajcie innej pracy normalnej
    gdzie prezes nie będzie was traktował jak grupę resocjalizacyjną (jest po
    resocjalizacji) z pielęgniarką na czele nie umiejącą wszystkich używanych słów
    zasłyszanych przez innych pracowników. Pozdrawiam wszystkich.
  • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 22:21
    A ty tam jeszcze pracujesz?
  • Gość: happy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 11:34
    nie a czemu pytasz?
  • Gość: popracowałam tam IP: *.chello.pl 02.10.06, 13:51
    Witam serdecznie. chwilę popracowałam sobie w omawianym tu wydawnictwie
    Eurosystem. Na jego temat mozna napisać epopeję. Praca jest jak każda inna.
    Sprzedaż powierzchni reklamowej, jeśli ktoś kiedys miał z takim zajęciem do
    czynienia, to wie, że polega to na wykonywaniu telefonów do klientów. Głównie.
    Zanim jednak wykona sie telefon do klienta należy tego klienta sobie znaleźć.
    Nie ma w tym nic szczególnego. ALE!!!!!!!!! W Eurosystemie znalezienie klienta
    to szukanie igły w ... regale z folderami. Oczywiście regał ten został już
    dawno przejrzany przez trzy mrówki, które tam pracuja najdłużej. Ja z reguły -
    tak było w poprzednich firmach poszukiwania zaczynałam od katalogów branzowych
    i internetu. Tu katalogi były w strzępach wszystkie firmy w nich pozakreślane
    czyli zajęte. A z internetu korzystać nie wolno bo pani dyrektor
    zabrania. ????? Na początku i na koniec tygodnia są zebrania, w czasie tych
    zebrań można usłyszeć, że pani dyrektor nie podoba sie jedzenie i picie w
    czasie pracy. Usłyszałam np. jak robiła wykłąd jednej koleżance, która
    codziennie o tej samej godzinie - koło 11 robiła sobie przysługującą podobno
    nam wszystkim półgodzinną przerwę na jedzenie. Pani Jagoda uznala, że ktos kto
    pracuje i rzeczywiście sie do tej pracy przykłada i jest nią zaabsorbowany to
    nie mysli o tym czy jest głodny czy nie. Bo dla niej robienie sobie przerwy na
    jedzenie o ustalonej porze jest odrzucaniem klienta dla śniadania. A jeść sie
    powinno wtedy gdy klient nam na to pozwala. Co do umowy - podobno podpisuje
    sie ją zawsze na koniec miesiąca. Na rozmowie kwalifikacyjnej pani JAgoda
    mówiła o tysiącu zł netto za pierwszy miesiąc.Okazało sie że to jednak 1000
    brutto. w sumie to nawet mnie to nie zdziwiło.A po miesiącu dochodzi do tego
    premia i prowizja - nieźle brzmiało. Ale w rzeczywistości wcale tak nie jest.
    Bo wszystko jest uzależnione od tego czy sprzedasz czy nie. I ile sprzedasz.
    Nie ma co marzyc o 500 zł premii jeśli nie zrobisz 15 000 obrotu. Ilu
    pracownikom sie to udaje?? Tylko gwiazdom :) A właściwie jednej gwieździe i
    jednej przesympatycznej, uroczej i pełnej energii kobiecie, która STANOWI
    JEDYNY PLUS TEJ FIRMY.
    A jest jeszcze prezes. Wbrew oczekiwaniom wielu, muszę powiedzieć że nie jest
    zły. Normalny facet, calkiem sympatyczny.
    Ale ja zrezygnowałam z tej pracy. Dlaczego ?? Może dlatego że nie nadaję sie do
    sprzedaży w ogóle. MOże dlatego, że nie potrafie stworzyć bazy klientów. A może
    po prostu dlatego, że wkurzala mnie pani dyrektor i że do klientów jeżdzić
    trzeba autobusem na własnym bilecie miesiecznym??
  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 18:58
    Oooo, pan prezes... ja mam już wyrobioną opinię na jego temat. Sprawia wrażenie
    sympatycznego i dowcipnego człowieka, a tak naprawdę to doi człowieka jak może,
    nie płaci za to, co mu się należy, za teksty płaci bardzo mało, jest dwulicowy i
    fałszywy. O tym, jak się odnosi do własnej żony i do kobiet w ogóle, chodzą po
    tej firmie legendy.
  • Gość: eurosystem fan IP: *.aster.pl 07.10.06, 16:09
    potwierdzam
  • Gość: eurosystem fan IP: *.aster.pl 07.10.06, 17:00
    Potwierdzam wiele negatywnych opinii, które pojawiły się nieco wcześniej.
    1. Przed podpisaniem umowy o dzieło, podczas pierwszego miesiąca, roztaczana
    jest wizja sielankowej pracy. Niestety po parodniowej obserwacji całej tej
    pseudoredakcji wychodzi szydło z worka.
    2. Ze szczątkową ilością komputerów to niestety fakt, nie mówiąc już o
    archaiczności ich podzespołów oraz notorycznym problemem serwera. To jak
    wiadomo wiąże się z opóźnieniem w wysłaniu maili do klientów. Wszyscy wiedzą,
    że w podbramkowych sytuacjach czas jest bezcenny. Dodatkowo brak podstawowych
    urządzeń biurowych.
    3. Następna rzecz-kuchnia, ale tylko z nazwy. W takim chlewiku, każdy kto ma
    jakieś poczucie smaku i estetyki nie spędziłby nawet chwili.
    4. Pracując wcześniej na podobnych stanowiskach nigdy nie spotkałam się z
    faktem otwierania korespondencji zaadresowanej do mnie (zarówno mailowej jak i
    pocztowej). Po paru takich przypadkach czułam się jak więzień, którego cała
    korespondencja musi być przefiltrowana przez naczelnika więzienia. Pomyślałam
    sobie wtedy, że niedługo przyjdzie do mnie sprzątaczka Czesia i powie, że
    właśnie prezes Panią zwalnia:-)
    5. Sprawą poniżej krytki i bardzo żenującą był fakt odbierania przez byłą panią
    pielęgniarkę:-) giftów wręczonych przez własnych klientów. Pierwszy raz gdy ze
    spotkania przyniosłam kilka kosmetyków i przechwyciła to "zastępczyni prezesa"
    to po prostu oniemiałam. Niestety każdy to już wiedział i kombinował jak mógł.
    6. Jak każdy wie komfort pracy jest bardzo ważny. Podczas letnich upałów
    przełożeni nawet nie pofatygowali się, zeby zakupić jeden mały wiatrak na pokój.
    Podczas cotygodniowych spotkań w jednej sali pracował jedem wiatrak o średnicy
    zbliżonej do samochodowego bzyczka:-)Tego nie znieśliby nawet najwięksi
    fanatycy upałów. Nie wspomnę już o przepięknych żaluzjach, zrobionych ze
    starych kalendarzy i plakatów, a następnie przyklejonych do szyb.
    7. Niestety, co do przerw na posiłki to też smutna prawda. Jak ktoś w danym
    miesiącu miał słabszą sprzedaż to mógł liczyć na teksty w stylu: pani to już
    musi mieć dużo zamówień jeśli pani pozwala sobie na przerwę ( która przecież
    prawnie się należała.
    Długo tu by jeszce wymieniać.
    Pisząc na tym forum ograniczyłam się tylko do znalezienia kilku znaczących
    minusów co nie oznacza, oczywiście że firma nie posiada żadnych plusów. (jest
    ich jednak w prównaniu z minusami bardzo mało)
    Po odejściu z tej firmy czuję jakbym odcieła wiszący na szyi głaz i znowu
    wzbiła się w niebo. Obecnie pracuje w agencji PR i cieszę się, że ten stres i
    codzienna wizja kieratu w tamtej firmie odpłyneła już na zawsze. Niestety po
    tym artykule znowu powróciły nieprzyjemne wspomnienia. Pozdrawiam wszystkie
    dziewczyny z Eurosystemu. Trzymajcie się i nie pozwócie łamać swoich praw.
  • Gość: Eurosystem fan IP: *.aster.pl 07.10.06, 17:15
    Wracając do tematu to w przeważnie każdej szanującej się redakcji każdy
    specjalista posiada telefon służbowy, zwrot kosztów za wszelkie wyjazdy oraz
    minimum jeden samochód służbowy dla pracowników. W eurosystemie trzeba
    zaopatrzyć się w bilet miesięczny, poznać troszkę topografię miasta i
    zaopatrzyć się w dobry abonament telefoniczny, bo bez tych podstawowych
    narzędzi niestety nie da się pracować. Prezes już bardzo dawno powinien się
    przebudzić!!! Pozdrawiam
  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 19:27
    Wszystko to potwierdzam. Jako dziennikarz w pewnym sensie mam *lepiej* niż
    marketing, ale i tak mam zamiar stamtąd wiać czym prędzej, niech no tylko
    nadarzy się okazja. Zarabianie przy baaardzo pomyślnych wiatrach 600 zł brutto
    miesięcznie, brak składki emerytalnej i ubezp. zdrowotnego (prywatnie mnie na to
    nie stać) zupełnie mnie nie urządza w tym wieku, w jakim jestem.
  • Gość: Marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 12:21
    Dodajmy jeszcze że przerwa śniadaniowa jest wliczona w czas pracy ponieważ
    pracuje się codziennie po 8,5 godziny więc te 30minut jest wliczone w dzień
    pracy a jeszcze i tego zabraniają...
    A Pani Jagoda? Żenada...
  • Gość: szczęściarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 12:54
    Widze,że drzewko szczęścia firmy się powiększa jak grono "zwolenników",dziwie
    się,że takie firmy są w stanie przetrwać w naszej rzeczywistości no i że ludzie
    chcą tam pracować wśród tych oszustów.Pracowałem w różnych firmach,ale stosunek
    pracodawcy do pracownika w tej firmie jest karygodny i poniżający nasze
    człowieczeństwo,przecież do cholery nie jesteśmy zwierzętami a tam właśnie tak
    nas traktują jak białych "murzynów".Współczuję tym dziewczynom,które jeszcze
    tam pracują ale raczej z przymusu a nie dla dobra Ślesza.Cieszę się że już dla
    tych debili nie pracuję.Gdyby można cofnąć czas napewno nie pracowałbym dla
    tych ludzi,bo to była strata czasu mojego(oczywiście).Właściciel samozwańczy
    prezes-a gdzie rada nadzorcza no i ta pożal się Boże dyrektorka to obraza ludzi
    wykształconych i obektywnych,z którymi miałem przyjemność pracować.Poprostu
    ŻENADA!!! Pozdrawiam wszystkich i radzę się 100 razy zastanowić by każdy dzień
    był piękny,bo wbrew pozorom czekanie do 17 to męka.
  • Gość: dorota IP: *.chello.pl 30.11.06, 15:44
    Ja mam możliwość podjęcia pracy w dziale marketingu ale w innej firmie i chodzi
    o sprzedaż powierzchni reklamowej w internecie. Martwi mnie to, że proponują
    umowę o dzieło na pierwsze trzy miesiące
  • Gość: cfaniak IP: *.aster.pl 02.12.06, 10:59
    Droga Doroto nie wiem czy zauważyłaś, ze jest to forum o redakcji Eurosystem,
    więc Twoje prywatne sprawy raczej nikogo nie interesują. Pozdrawiam.
    Ludzie!!! piszczcie częściej na temat tej pseudoredakcji, a pozwoli to uniknąć
    koszmaru wielu młodym i wrażliwym kobietom. Trzymajcie się dziewczyny z
    Eurosystemu!!!
  • Gość: Vikunia IP: *.aster.pl 19.12.06, 21:47
    Właśnie dostałam świadectwo pracy w Eurosystemie:-) Po naprawdę ciężkich 6
    miesiącach wreszcie złożyłam wypowiedzenie. Odetchnęłam z ulgą!!! Teraz
    wypoczywam na naprawdę sensownych szkoleniach w nowej firmie. Pracę zaczynam od
    2 stycznia 2007 (to już niedługo:-)) Miła atmosfera, młoda ekipa i przyjazna
    szefowa. Prócz tego podstawowe narzędzia pracy takie jak: komórka, laptop oraz
    samochód służbowy i wreszcie własny numer telefonu oraz e-mail:-). Zaczyna się
    naprawdę fajny etap mojego życia. Praca jest satysfakcjonująca, a dziedzina w
    której czuję się jak ryba w wodzie. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny z
    Eurosystemu,a w szczególności: 2 Asie, Gosię, Marzenę, Anię oraz Sylwię.
    Trzymajcie się naprawdę mocno!!!
  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 23:38
    Vikunia, gratuluję! Oby nowa praca Ci lekką (i dobrze płatną) była :)
    Wypoczywanie w pracy... hmm, pozazdrościć :) Fajnie jest zarabiać na odpoczywaniu :D
  • Gość: vikunia IP: *.aster.pl 29.12.06, 11:18
    Proszę, czytajcie uważnie!!!
    1. Wypoczywam na szkoleniach, jeszcze nie w pracy :-)
    2. Ktoś kto to napisał, to chyba ma jakiś kompleks - a może już dosyć ciężkiej
    harówy w Eurosystemie, hehe. Pozdrawiam
  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:30
    > 2. Ktoś kto to napisał, to chyba ma jakiś kompleks
    O, wypraszam sobie. Nie mam żadnego kompleksu! Nie życzę sobie żadnych tego typu
    pomówień.
  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 15:35
    Jak mi ktoś czegoś gratuluje, to mu dziękuję, a nie zachowuję się jak burak.
  • Gość: Vikunia IP: *.aster.pl 29.12.06, 16:17
    Widzę, że trafiłam w czuły punkt, hehe. Poza tym na tym poziomie nie będę
    prowadziła dyskusji. Pozdrawiam
  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 20:58
    Ja też.
  • Gość: przyjazna osoba IP: *.aster.pl 30.12.06, 10:37
    A ja widzę, że powyższa rozmowa jest zbędna. Jasne jest, że Viktorii ktoś
    zazdrości nowej pracy i tyle. Trzymaj się Viki. Pozdrawiam
  • Gość: gość portalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 12:59
    Gość portalu: przyjazna osoba napisał(a):

    > A ja widzę, że powyższa rozmowa jest zbędna. Jasne jest, że Viktorii ktoś
    > zazdrości nowej pracy i tyle.

    To, że ktoś składa gratulacje, jak się dotąd wydawało, miłej koleżance, to znak,
    że jej zazdrości? Zresztą, uważajcie sobie co chcecie. Mam gdzieś wasze
    pieprzone opinie.
  • Gość: Przyjazna osoba IP: *.aster.pl 30.12.06, 15:19
    1. Wiktoria naprawdę była wspaniałą koleżanką, atrakcyjną kobietą i jeszcze
    lepszym handlowcem
    2. Chyba nie dorosłaś do poważnej dyskusji skoro używasz wulgaryzmów będąc
    zapewne kobietą-wstydź się i poszukaj kogoś na swoim poziomie.
    3. Chyba jednak jej zazdrościsz.
    P O Z D R A W I A M
  • Gość: były IP: *.aster.pl 03.01.07, 11:56
    sam szukam... mają jeszcze nabór?
    pozdr.
  • Gość: była IP: *.aster.pl 03.01.07, 12:14
    My się tu skarżymy, zalimy, denerwujemy a kto się z tego śmieje?? Śleszu
    Taka już jego taktyka - nie wtrącać się w konflikty w firmie. On nigdy nie ma
    problemu, jak do niego przyjdziesz ze sprawą odeśle cie zawsze do kogos innego
    i tak napusza na sieie ludzi, sam bedąc poza tym. A prawda jest taka że to
    cyniczny gnój, który wyzyma pracowników- jego her Himmler to Jagoda, ktora nie
    jest taka sukowata bo lubi, tylko dlatego ze ON jej kaze z Was misie kochane
    wyzymac ostatnie soki. Zeby byl budżecik. Nie wazne jak musi byc norma jak w
    kopalni. W tych wszytskich pismach chodzi przeciez o wszystko tylko nie o gazety.
    Stąd np. dziennikarzom nie wolno za bardzo poruszac nie wygodnych tematow- "bo
    przeciez ONI dają u nas reklamy". W tym miejscu pozdr. dla Anki Szczeblewskiej i
    Jaśka Sitnickiego, to byli dziennikarze, ktorzy z Wiadomosci zrobili porzadny
    tytul. Ale i oni nie wytrzymali. No bo kto by wytzrymal jawna cenzure, pracę "na
    kolanie", zakazy wychodzenia na paierosa. O wyjazdach na ktore rzekomo mieli
    jezdzic dziennikarze tez nie warto mowic- jezdzi albo sleszu albo outsource.
    tak czy siak pozdro dla wsyztskich z marketingu( tle czasu tam
    przepracowalam...) i dziennikarzy. Trzyamjcie sie cieplo i nie dajcie tej
    pseudofirme
  • Gość: ciekawska IP: *.aster.pl 15.01.07, 15:50
    Witam,
    Po pierwszych linijkach forum stwierdziłam, że redakcja jak inne, ale po
    następnych stwierdziłam, że to niezły zbuczek. Może jeszcze ktoś z pracowników
    obecnych lub byłych rozwinie wąteczek, bo napewno czeka na niego wiele
    osób.Pozdrawiam
  • Gość: Karola IP: 89.174.251.* 19.01.07, 15:41
    Witam wszytskich!Wydawnictwo Eurosystem jak widze nadal ma złą
    reputację...dostałam tam prace jakieś 2 lata temu i powiem szczerze, że takiego
    koszmaru to ja nie przezyłam nigdzie. Sama uciekłam bo tam zwyczajnie nie da
    się normalnie pracowac. Nie ten poziom, brak kultury. Nie chce nikgo obrażac,
    ale tak były fakty. 3 komputery na kiklanascie osób, telefon 1 na dwie osoby,
    zamista biurka masz staolik, który dzielisz z innymi...I te niejasne formy
    zatrudnienia, kant na maksa! Zdecydowanie odradzam ludziom, ktorzy chcą robic
    coś fajnego i chca być docenieni.

    Pozdrawiam,
    Karolina
  • Gość: perła IP: *.acn.waw.pl 22.01.07, 21:31
    I co ja mam teraz o tym wszystkim myśleć, naczytałam się tyle negatywnych
    rzeczy na temat tego wydawnictwa że az sie boję. byłam tam i faktem jest ze
    niektóre z opisywanych spraw to prawda - niestety, ale muszę sama sprawdzić jak
    to naprawdę wygląda.potem zdecyduję co robić dalej.

    Pozdrawiam
  • Gość: jola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 21:16
    Masz rację, przyjdź, zobaczac sama. Trochę juz tu pracuję - to najlepsza robota
    jaka miałam. Prawda, trzeba sie narobić ( a gdzie nie?). Ale bardzo dużo sie
    nauczałam i teraz to ja będe mogła wybierać pracę :-)))
  • Gość: pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 22:33
    Karolino,
    powiem jedno - wstydu nie masz! Dobrze wiemy jak pracowałaś. Akurat po tobie to
    się tego tekstu nie spodziewałam...
  • Gość: pracownik :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 21:12
    Oj, Karolino, lepszą o tobie opinię mieliśmy... Szkoda, że nie umiesz docenić
    tego czego się nauczyłaś. Ty tak na każdą byłą pracę "jedziesz"? Zastanów się...
  • Gość: inteligentna IP: *.aster.pl 07.02.07, 20:07
    Chciałabym wszystkim "gwiazdom" powiedzieć, że słodzenie na temat tego
    wydawnictwa jest żenujące. Murzyńska orka za psie pieniądze, phi też mi kasa.
    I czego tam tak naprawdę się nauczyłyście (chyba nie chodzi wam o te marne
    scenki sytuacyjne na drętwych szkoleniach, hehe). Na pewno można nauczyć się
    jak wkręcić klienta w niezłe bagno. Pozdrawiam
  • Gość: inteligentna IP: *.aster.pl 07.02.07, 20:13
    a co do Karoliny to dobrze, że stamtąd odeszła. Wy, chociaż już macie dosyć, to
    nie macie odwagi, żeby opuscić tą przystań dla desperatów i siedzicie w ciągłym
    stresie przed.... (dobrze wiecie kim, haha), a ta osoba da wam wkrótce kolejny
    zastrzyk goryczy.pa
  • Gość: 200 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 16:43
    Jeżeli chodzi o opuszczanie firmy to może nie zupełnie tak.
    Brak odwagi i owszem. Ale tak naprawdę ile jest pism branżowych w Warszawie
    które rozliczają się na czas? Gazet które zatrudniają na etat, płacą premie za
    pracę i legalną prowizję z pełnym ubezpieczeniem. Pracowałam w kilku i
    wszystkie mnie wycyckały, na ZUSIE, na terminach wypłat, prowizjach. Nie chcę
    już dostawać wypłat w 3-4 ratach.
    Więc mam pytanie dlaczego mam z Eurosystemu odchodzić.
    Znam już wszystkie złe strony wydawnictwa a pakować się w następne niewiadome?
    Pracownik

  • Gość: 200 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 16:46
    Ok ja 7 tys nie pogardzam jak zarabiasz 14 tys w innej firmie to gratuluję.
    Mi moje wystarczą

  • Gość: Bystra IP: *.aster.pl 22.02.07, 17:20
    7 tyś. ? To chyba na razie w sferze Twoich marzeń. Kasa dopiero jak się klient
    rozliczy, a to może trwać miesiącami (rachunki nie poczekają niestety, żyć
    trzeba dalej. Pozdrawiam
  • Gość: blue sky IP: *.adsl.inetia.pl 05.03.07, 15:50
    Witam serdecznie wszystkich dawno nie czytałam tego forum rozrosło się ohoho,im
    więcej ludzi odchodzi z tej firmy tym więcej krytycznych uwag. Na krytyke
    zasługuje również Małgorzata P. (nie dziennikarka oczywiście)a może bardziej
    jej olewatorski stosunek do próśb i obowiązków jakie powinna wykonywać z
    założenia a nie wtedy kiedy ktoś ją wyprosi bądź wyjęczy ciągle przychodząc i
    przypominając że umowa już dawno powinna być wydrukowana itp. Wiem że ludzie
    pracujący uodparniaja się na takie rzeczy nawet na chamstwo właściciela i
    zastępczyni,ale ...szczerze wierzę że dostaną nagrodę za swój stosunek do
    człowieka i jego traktowanie odpowiednie do zachowania. Praca w tej firmie to
    porażka dla każdego kto ma chociaż 5% ambicji i godności reszta to dno i
    wodorosty. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny pracujące tam i te które odeszły.
  • Gość: ab IP: *.r.kbt.pl 25.01.07, 17:18
    to wydawnictwo użyło mojego wizerunku bez praw do niego. ale mój prawnik
    pogadał z p. Jagodą i musiała wybulić... zapewne nie ze swojej kieszeni.
  • Gość: makumba IP: *.aster.pl 06.03.07, 19:55
    Witam jasnie oświeconego pracownika firmy Eurosystem!Widzę, że nie pracujemy,
    tylko zajmujemy się pierdołami! Ileż rzeczy możnaby zrobić w tym czasie
    zazmiast poświęcać cenny czas na wypisywanie osielstw na różnych forach ( w
    trzech osobach, toż to prawdziwy cud!) Coś mi się wierzyć nie chce, że w tej
    firmie to taka nieustająca Majorka i high tech:D
    PRL przy tej firmie urasta do rangi bajkowego królestwa :)
    I szczerze powiem: wątpie czy ktoś przy zdrowych zmysłach długo tam wytrzyma. A
    wydawnicwtu radziłabym dbać o swoich pracowników, a nie robić im Guantanamo!!!

    Życzliwa :)
  • Gość: plo IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.07, 12:23
    Wlasnie miałam isc na rozmowe do tej własnie firmy...trafilam na to forum
    doslownie chwile przed wyjsciem...i chyba dobrze ze na nie trafilam!! Teraz
    wiem ze moge sobie darowac taka prace...w gorszy syf chyba nie moglabym sie
    wpakowac...;( Dzieki za ten temat na forum ;)
  • Gość: Sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 21:22
    Ta firma ciagle się oglasza, ze poszukują nowych pracownikow. Ja tez właśnie
    milam iśc na rozmowę ale po przeczytaniu forum chyba zrezygnuję.To mi
    rzeczywiście wyglada na straszny syf i szkoda czasu zmarnować.
    Skąd się biora takie firmy??
  • Gość: pracowałam tam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.07, 12:54
    Sylwia,
    Masz racje, że nie idziesz tam. Pracowałam w tym wydawnictwie jakiś
    czas temu (koszmar mojego życia zawodowego) i z tego co się
    orientuje nic na lepsze się tam nie zmieniło (raczej się pogorszyło).
    Wiec jak nie chcesz złapać doła i jakiegoś uczulenia na starocie i
    kurz - to omijaj szerokim łukiem Eurosystem!
  • Gość: chica IP: *.rad.vectranet.pl 24.08.07, 09:05
    słuchajcie ale macie dar przekonywania i perswazji :)
    poważnie.jestem umówiona na rozmowę na dziś, ale oo przeczytaniu
    coniektórych wyowiedzi pie.. i tez nie ide .. pozdrawiam :P
  • Gość: pracowałam tam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 13:22
    Słuszna decyzja :) oni nie szanują ludzi i efektem tego są
    cotygodniowe poniedziałkowe ogłoszenia w Gazecie Wyborczej w dodatku
    Praca. I tak już od lat... Jedyny pożytek z tego ma Wyborcza(stałego
    reklamodawcę). Choć ktoś korzysta z tej niekończącej się rotacji :)
    Pozdrawiam wszystkich byłych, obecnych i niedoszłych pracowników!
    A obecnym i przyszłym szczerze współczuję!
    Trzymajcie sie Wszyscy ciepło!
  • Gość: Marta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 11:04
    Wszystko co tu piszecie jest prawdą! Pracowalam w tej firmie i z
    tego co
    wiem to nic się w niej nie zmienilo. Na dzien dobry opieprz ze
    przychodzi się
    spoznionym chociaz i tak jestes dwadziescia minut wczesniej,
    potem zamiast wody mineralnej firmowa herbatka za zlotowke, pita w
    pospiechu
    bo ciagle ktos cie pogania ze musisz dzwonic do klientow
    Nastepnie kilkuminutowy wyklad o koniecznosci wciskania klientom
    kitu , o
    koniecznosci zaprzyjaznienia się z czlowiekiem któremu musisz
    wcisnac niezly
    bajer. Nie licz na przerwe na papierosa, jeśli wyjdziesz natychmiast
    zostanie to zakodowane przez cerbera w sekretariacie i po powrocie
    za 5 minut czeka
    cie wyklad o tym ze powinienes dzwonic po klientach. Niedouczona
    szefowa
    nakazuje ci umawiac się na spotkania które powinny trwac maksymalnie
    krotko i w
    których powinienes wrocic z plikiem zamowien, oczywiście nie licz na
    to,
    ze na spotkanie pojedziesz taksowka bo ta firma nie zwroci ci nawet
    za firmowa
    kawe, nie mowiac o bilecie miesiecznym, notabene szefowa marketingu
    najbiedniejsza ze wszystkich, posiada zwrot biletu miesiecznego,
    lamanie kodeksu
    pracy, przepisow bhp i ogolnie przyjetej kultury pracy jest tu na
    porzadku
    dziennym
    Ta firma ciągle poszukuje nowych ludzi bo już nikt nie chce tak
    pracowac,
    zostają sami desperaci. Uwierzcie mi ze szkoda czasu i zdrowia
  • Gość: kasiaaaa IP: 82.177.11.* 08.10.07, 15:34
    ja też tam pracowałam caały miesiąc...zostałam jedynie do
    końca "umowy" bo bałam się,że nie dostanę wynagrodzenia za np 2
    tygodnie..Fakt,że poznałam tam kilku fajnych ludzi..ale na początku
    większość osób tzw marketing chyba nawet nie zauważył,że ktoś nowy
    jest..nawet nikt mi się nie przedstawił..a była to moja pierwsza
    pracy więc lekko nie bylo..Z przerwami to prawda..najlepiej nie
    jeść,na początku sie tym przejmowałam ,później stwierdziłam ,że i
    tak tam nie zostanę więc mogłam jeść:D
    Warunków do prcay nie ma..bazę trzeba sobie samemu utworzyć,ale z
    czego?? słynny regał ugina się od reklamówek..owszem,ale połowa firm
    nie istnieje..polowa zajęta..i trzeba nawet mieć swój zeszyt:P
    Jak zmieniłam pracę byłam w szoku;):P mialam swoje biurko,
    komputer,baza danych podzielona sprawiedliwie bezwzględu kto ile
    pracuje,realne prowizje..
    Podziwiam os które tam nadal pracują,ale sama wiem ,że na od czegoś
    tzreba zacząć..
  • Gość: gosc IP: *.jmdi.pl 11.10.07, 10:57
    Uff,jak dobrze,ze sprawdzilam te firme.W takim razie tez sobie oleje
    rozmowe kwalifikacyjna.Albo jak bede blisko to pojade i zapytam czy
    to prawda,ze : "..." i tu wylicze ;) ciekawe czy sie babce glupio
    zrobi.
    Ze tez takie firmy w ogole jakos na rynku prosperuja :/
  • Gość: lusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 15:58
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Gocha IP: 81.210.22.* 12.02.08, 08:55
    Witam
  • Gość: Gocha IP: 81.210.22.* 12.02.08, 09:03
    Kochani ja tam pracowałam prawie 10 lat temu :) przez parę miesięcy.
    Widzę, że tak jak było tak jest ... Tragedia:( Do tej pory pamiętam
    tę firmę i w bardziej chorej nigdy nie pracowałam. Ma sie wrażenie,
    że każdy Twój krok jestś śledzony , nawet odebranie telefonu od męża
    było skwitowane, że szef nie życzy sobie prywatnych rozmów z
    rodziną !!!!
    Wyjście po 8-miu godzinach graniczyło z cudem - zostałam pouczona,
    żeby uprzedzić swoją rodzinę (mąż po mnie przyjeżdżał), że nigdy nie
    wiadomo o której wyjdę:( swoistą "kulturą' tamtejszej pracy było
    zostawanaie minimum godziny, póltorej dłużej - bo wychodzenie o
    czasie było źle widziane... Jeśli chodzi o posiłki to najlepiej
    gdzieś się ukryć bo też nie wypada w czasie pracy przegryżć
    kanapki ...
  • Gość: mona IP: *.subscribers.sferia.net 21.02.08, 16:46
    O matko boska, właśnie szukam pracy, chciałam tam wysłać CV, dobrze
    że trafiłam na to forum:)) powinny być takie fora na temat każdej
    rekrutującej firmy :)) dziękuję wszystkim za ocalenie mnie od
    niepotrzebnych stresów
  • Gość: Rerekumkum IP: *.aster.pl 22.02.08, 16:39
    Witam, właśnie wróciłem z rozmowy kwalifikacyjnej w tym wydawnictwie. Czytałem
    wcześniejsze posty, ale postanowiłem sprawdzić na własną rękę legendy krążące na
    temat wydawnictwa. Zacznę od końca. Uwaga:
    1. Pracę prawdopodobnie dostałem, ponieważ pan prezes oświadczył mi, że
    zadzwonią do mnie w przeciągu 2 dni (hmm... mamy dzisiaj piątek /whatever/) żeby
    umówić się na szkolenie i wdrożenie.
    2. oczywiście moja odpowiedź na pytanie, czy zamierzam się wybrać na to
    szkolenie i nawiązać współpracę z wydawnictwem będzie ODMOWNA. (Jeśli pan prezes
    jest z tym forum na bieżąco, to może do mnie nie dzwonić, szkoda pieniędzy na
    telefon)
    3. dlaczego odmowna?
    a) z powodów subiektywnych - jestem na tym etapie kariery, że praca polegająca
    na dzwonieniu do ludzi i umawianiu się na spotkania, na które trzeba dojechać,
    deszcz słota czy spiekota za własną kaskę, nie jest dla mnie atrakcyjna
    b)z powodów obiektywnych - w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej nie zauważyłem na
    biurku pana prezesa mojego CV oraz listu motywacyjnego, przy czym pan prezes nie
    sprawiał wrażenia poznajomionego z treścią w/w dokumentów. Myślę, że jest to
    elementarny brak szacunku do potencjalnego pracownika. Ponadto, oznacza to, że
    przyjmują tam kogo popadnie, bez większego rozróżnienia na kwalifikację (czyli
    mówiąc brutalnie, jeśli miałbym 3 ręce i jedno oko, ale za to na środku, to też
    bym dostał pracę)
    c) zupełnie nie jestem przekonany, czy chciałbym powierzać decyzję o moim
    wynagrodzeniu osobie, która na konkretne pytania nie udzieliła KONKRETNYCH
    odpowiedzi tylko robiła jakiś postmodernizm.
    Ot, tyle.
    PS. Widziałem "kuchnię".
    Rodzaj ciemnej klitki z 3 komputerami, stołem oraz wieszakami na kurtki. Higieny
    - ŻADNEJ(!)
    Pozdrawiam i odradzam.
  • Gość: zainteresowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 12:36
    Witam.
    Mam jedno pytanie. skoro ta firma tak długo istnieje na rynku, a
    wiadomo, że z wydawnictwami róznie bywa... to moze jednak nie jest
    aż tak strasznie. To co mozna przeczytac na tym forum świadczy, ze
    to jakis horror... Dlaczego nie wypowiedzą się obecnie pracujący?
    Ale nie jakis prezes, czy dyrektor... Ktoś kto jest
    zwykłym, "szarym" (przepraszam za to okreslenie ;-) pracownikiem.
    Może taka wypowiedź wyjasni co tam tak naprawde się dzieje... Jak
    widać cały czas szukają pracowników. Może obiektywna dyskusja jest
    tu potzrebna?
  • Gość: już po wszystkim IP: *.aster.pl 29.02.08, 22:16
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: zainteresowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 11:20
    Dzięki za tak obszerne wyjaśnienie. Chodzi mi po głowie jeszcze
    jedna sprawa. Tak naprawdę to na forum (z resztą bardzo potrzebnym)
    nie wypowiadają się ludzie obecnie pracujący... Czy to nie jest
    dziwne? Wiem, że pytanie trochę retoryczne...
  • Gość: Gocha IP: 85.232.251.* 08.05.09, 12:39
    Bo ludzie tam pracują góra pare miesięcy a najczęściej po
    miesiącu już ich nie ma.
    Poza oczywiście szacowną Panią Jagodą która jeździ po wszystkich
    jak może.
  • Gość: nefre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 12:37
    Cześć - wypowiedzi pracoeników byłych - większość są to osoby
    zwłaszcza z promocji którzy pracowali kilka dni - prawdopodobnie
    nikt nie dawał sobie rady w takiej parcy - brak obrotów - brak pracy
  • Gość: lusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 16:43
    może by i mieli pracę gdyby tzw baza nie była w pełni zajęta. Albo
    jesteś głupia albo nie wiesz o czym piszesz, poza tym z tymi
    głupolami ciężko wytrzymać dłużej niż kilka dni skoro szkolenie
    piątkowe nie wniosi nic nowego do pracy ani nie pomaga zdobyć
    klienta. To strata czasu i kradzież bo powinni za niego zapłacić a
    nie płacą!!!!
  • Gość: lusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 14:18
    jak widać żaden obecny pracownik się tu nie wpisał i nie napisał że
    firma miała kontrolę z Inspekcji Pracy, która wykryła szereg
    uchybień i nieprawidłowości min.: brak badań lekarskich. Uwieżcie
    kochani że ten właściciel sprowadził jakiego lekarza do firmy a
    badania odbyły się w zwykłym pokoju. Pomijając fakt że postawił
    dziewczynom ultimatum albo zgodzą się na badania albo wywali ich z
    pracy. No i oczywiście wszystkie dziewczyny miały zaległe urlopy za
    które nie dostały kasy anie urlopu też szantaż i lipna umowa dla
    PIPu. To koszmar!!! A nikt nikomu w dzisiejszych czasach nie robi
    łaski płacąc za przepracowany miesiąc!!!
  • Gość: były pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 16:53
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: pracownik obecny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 17:01
    Ok. Może Pan prezes to dupek, ok, Jagoda- babka ma wiele do
    zarzucenia ( ps. nie jest prezesową - osoba która to pisała chyba
    pracowała u nas dwa dni) - ale odpie..ie się od gazet które
    wydajemy.
    jJżeli uważasz że są tak złe to dlaczego Największe europejskie
    Targi ITB poprosiły nas o patronat Polskiej prsy branżowej, dlaczego
    Podróże TV ciągle nas pokazują -MICE i Wiadomości Turystyczne -
    mówiąc o najlepszej polskiej prasie branżowej. Jeżlei Klienci smieją
    się z nas to dlaczego wykupują kampanie reklamowe. Dlaczego domy
    mediowe wyberają nas jako główny nośnik na największych destynacji.

    Kurcze jak coś piszecie to najpierw zasięgnijcie opini od firm, w
    urzędach marszałkowskich, u Touroperatorów, u organizatorów Targów.

  • Gość: pracownik obecny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 08:23
    witam wszystkich na forum.
    ktoś napisał o Inspekcji pracy, owszem była- owszem były jakieś
    niedociągnięcia- ale w której firmie jak była inspekcja pracy to
    wszystko było cacy? lekarz - ja Jarkowi jestem wdzieczna za to że
    nie musiałam latać po lekarzach pracy na mieście, płacić i potem się
    rozliczać -dla mnie to było ułatwienie, urlopy - nikt mi nie groził,
    nie pamiętam chyba byłam wtedy pijana- dostałam kasę na konto za
    zaległy urlop. Dlatego uważam że ktoś ma zbyt mało informacji lub
    usłyszał coś między słowami i potem pisze głupoty.
  • Gość: gaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:14
    Kobieto czy Ty wiesz co piszesz użyłaś chociaż 10% swojego mózgu??
    Oczywiście nie chodzi o inspekcje pracy bo jak chcą to na każdego
    znajdą bata i nie tylko PIP. Jesteś wdzieczna że jakiś lekarz
    przyszedł i Was badał w nie higienicznych warunkach?!! O zgrozo!!!
    Kobieto Ty nie masz pojęcia jak wogóle wygladają badania okresowe
    pracowników a napewno nie tak jak były przeprowadzone. I wcale nie
    trzeba latać i szukać wystarczy pomyśleć każde centrum medyczne
    posiada lekarza medycyny pracy, ale jak ktoś tylko czeka na gotowe
    ta tak jest. A jeżeli chodzi o urlopy to kto ma grozić osobie która
    sama wystawia wszystkie dokumenty włącznie z umowami?? A urlopu
    żaden pracownik nie powinien mieć zaległego a już napewno nie za
    kilka lat, jak to się zdarzało.
  • Gość: ekspracownik IP: *.skynet.net.pl 22.04.08, 12:01
    jeżeli ITB poprosiło Was o patronat, to gdzie ich logo w Waszym wydaniu, ufają
    Wam touroperatorzy, to czemu ich nie mieliście na targach Lato w swojej gazecie,
    nie mijaj się z prawdą i przestań pić na targach, bo to nie ładnie wygląda,
    bardzo nie ładnie
  • Gość: ekspracownik IP: *.skynet.net.pl 22.04.08, 12:03
    jeżeli ITB poprosiło Was o patronat, to gdzie ich logo w Waszym wydaniu, ufają Wam touroperatorzy, to czemu ich nie mieliście na targach Lato w swojej gazecie, nie mijaj się z prawdą i przestań pić na targach, bo to nie ładnie wygląda, bardzo nie ładnie
  • Gość: allalalalalalalala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 22:50
    porownaj obecny pracowniku gazetki z eurosystemu z gazetami
    branzowymi z innych wydawnictw.. widac roznice??

    szanuje prace ludzi, ktorzy charuja w eurosyetmie jak niewolnicy,
    ale nie czarujmy sie. przy takich budzetach, srodkach i warunkach,
    gazety moga byc tylko dupne.. i sa dupne. nawet sie nimi nie
    podetrzesz, bo ten kredowy papier do niczego sie nie nadaje..
  • Gość: pracownik obecny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 08:36
    napisałaś cyt: wiecie co jest najlesze?? ze J. i J. regularnie
    > czytaja to forum. Kilka razy nawet interweniowali. Czy prawda az
    tak boli? skoro jestescie tacy pewni swego to co was
    obchodza "glupie"
    > komentarze? a moze jednak to szpila jak ktos krytykuje ludzi,
    ktorzy sami uwazaja sie za istoty boskie i nieomylne.

    Nie uważam sie za osobę nieomylną ale faktycznie to była szpila-
    głupota twoja boli.Zastanów się a potem pisz. Ja jestem wściekła-
    nie odzywałam się chociaż raz na jakiś czas czytałam to forum
    zastanawiając się kto tu pisze - ale ugryzłaś mnie mówiąc źle o
    naszych gazetach, które są uważane za najlepsze na rynku polskim
    pisma branżowe i jeszcze jedno Ja jestem zadowolona że tu pracuję -
    bo pracuję dla dobrych tytułów i dotego bardzo dobrze zarabiam -
    jeżeli nie wierzycie że nasze gazety są świtne możecie to sami
    sprawdzić. Zapraszam na Targi Lato 2008 - tam będą Wiadomości
    Turystyczne - które mają patronat prasy branżowej.
  • Gość: bleeeeeeee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 13:10
    papier kredowany to nawet do kibla się nie nadaje, a odkąd nie ma
    Ani Sz. to gatecina podupadła.;)))))))))
  • Gość: ekspracownik IP: *.skynet.net.pl 22.04.08, 12:09
    za ten patronat daliście kilka reklam w swoich wydaniach - to cała filozofia,
    interes za interes, a nie prestiż
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 13:36
    Gazety te są tak świetne że do kibla się nie nadają bo to papier
    kredowany. A wracając do zarobków jak się ma klientów urzedy
    marszałkowskie,gminne, powiatowe i Bog wie jeszcze jakie urzedy
    państwowe to można świetnie zarabiać skoro budżetówka ma plan
    budżetowy na reklame i musi to wykorzystać. A tak poza tym to znam
    lepsze gazety chociażby Podróże i autor tekstu miał rację że jak
    klienci usłyszą tytuł to odkładają słuchawkę a są i tacy którzy
    zostali oszukani. Fakt Targi służą raczej pijaństwu i późniejszym
    komentarzom kto ile może a że zawsze na targi ida te same osoby to
    później jest tylko komentarze odnosnie picia wódeczki udającej
    soczki tylko kto po soku się zatacza i plecie głupoty?? Reasumując
    nie ma czego chwalić bo to takie sobie gazetki, szczególnie jak
    zamiast tekstu jest mnóstwo zdjęć z targów a i tak nie wiadomo czemu
    ma to służyć. A nakład gazet jest nie kontrolowany.
  • Gość: pracownik obecny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 08:41
    Jeszcze jedno - jeżeli to ty Lucyna - to dziwię się - uważałam Cię
    za inteligentną osobę - chyba że podszywa się pod tym pseudo -
    MarzenkaSz - co by mnie nie zdziwiło. ciesz się Marzenko że nie
    siedzisz w kiciu za swoje przekręty przez które musiałaś od nas
    zwiewać.
  • Gość: msz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 13:18
    No pieknie groźby i oskarżenia, ale jakoś nie mogliście się ze mną
    skontaktować żeby sprawe wyjaśnic. Więc te domysły są bez podstawne
    a życzenia pani Małgorzato prosze zachować dla współpracowników. I
    zmiana pracy nastąpiła z powodów oczywistych za mało tam zarabiałam
    a nie z pani pomówień i niedorzecznych oskarżeń.To że macie tam
    burdel w papierach i wysyłane są do klientów puste koperty to też
    norma. Zróbcie porządek w papierach a nie szukać kozła winnego
    waszemu bałaganowi i braku kompetencji na niektórych
    stanowiskach!!!!!!!!!!
  • Gość: obecny pracownik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 14:48
    Masz pecha to nie Małgośka Marzenko
  • Gość: obecny pracownik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 14:49
    I zastanów się dlaczego nie odbierałaś papierów, listów i telefonów,
    nie podałaś nowego adresu tylko potem miałaś pretensję do koleżanek
    że podały twoją kom. szefowej
  • Gość: msz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 15:10
    Asiu dziękuję ci za tak precyzyjny opis sytuacji.
  • Gość: były pracownik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 13:31
    pracowałam tam AŻ 10dni, "aż" bo sama się dziwię że nie odeszłam wcześniej.Jeden
    wielki SYF!!!Pani "dyrektor" J.która według mnie nie ma żadnych kwalifikacji i
    kompetencji by w ogóle zajmować takie stanowisko, jest wredną i obłudną
    osobą.Wszystkie posty jakie przeczytałam na temat tego pożal się wydawnictwa
    opisują idealnie to co tam się dzieje. Nie polecam nikomu tam pracy!!!
  • Gość: aga IP: *.acn.waw.pl 29.07.09, 20:09
    Zastanawiam sie jak mozna miec tak niski poziom wlasnej wartosci i pracowac tam
    tak dlugo jak niektore laski. To juz lepiej pojsc na sprzataczke, niz dac soba
    tak pomiatac. Szanujcie sie dziewczyny i zrobcie cos ze soba!!! Jak mozna w
    ogole pracowac w takich warunkach? Najwidoczniej nie widzicie innego swiata, bo
    zrobili Wam tam pranie mozgu. Moze powinnyscie przejsc sie do psychologa....
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 10:40
    a po co jeździć na panienki aż do Tajlandji przecież w kraju jest
    mnóstwo agencji i nie trzeba aż tak daleko wyjeżdzać by jakaś
    panienka zrobiła kolesiowi loda.PIS nie wszystkie polikwidował w
    stolicy nawet aktorzy chodzą na takie eksklusywne masaże a przecież
    go stać. Dla mnie to strata czasu i pieniędzy no chyba że to podróże
    służbowe należace się dziewczynom z reklamy za dobrą współprace.
  • Gość: byly pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 12:15
    SKASOWANY POST: Autor: Gość: byly pracownik IP:
    *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 21:36
    Dział promocji zarządzany przez J. to istne pobojowisko. W zyciu
    nie poznałem bardziej dwulicowej, obludnej i wyrachowanej baby.
    Traktuje ludzi z wyższością mimo, ze sama jest nikim. A najlepsze
    jest to, ze wynosi do domu kosmetyki należace się redaktorkom i
    promocji!! wszystkie darmowe rzeczy które przychodza w
    prezencie z firm PR. I to nie tylko drogie perfumy – ona wynosi
    nawet mydlo bialy jelen, taka jest pazerna.
    W firmie są nastawieni na ciąglą rotacje. J. mówiący do
    J.: Jak się nie podoba, to zwalniaj gamoni. Bywa taki czas, ze
    J. prowadzi po 10 rozmow kwalifikacyjnych dziennie. I tak
    dzien w dzien!!!
    Inspekcja pracy była w zeszłym roku, ale tak naprawde nic się nie
    zmienilo. Dziennikarze! Nie dajcie sobie wmówić, że 40 zł
    wierszowki, to normalna stawka. (chyba ze za wstawianie przecinkow
    do komunikatow prasowych, które się żywcem wkleja do gazety) Przy
    siedzeniu 4 razy w tyg po 8 godzin dziennikarz może wyciągnąć 500
    złotych. A pieniadze dostaniecie po wybłaganiu pana prezesa i pani
    sekretarki żeby wam umowe łaskawie wypisali. Trzeba się naprosic i
    wyłazić ze 2 tygodnie. Pieniadze regularnie dostaniecie z co
    najmniej miesięcznym opozneniem. Takiego syfu, braku organizacji,
    wyzysku, pomiatania ludzmi nie ma nawet w białoruskim burdelu. No i
    Jeszcze Jerry wyjeżdżający 2 razy do roku do Tajlandii na 2
    tygodnie – chyba nie musze mowic po co…
  • Gość: Ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.08, 15:07
    praca w wydawnictwie to jest coś
  • Gość: zainteresowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 08:08
    Czy nie uważacie, że jest bardzo interesujące to, że są usuniete
    posty? Czy tam ktos pisze prawdę? A może to sa informacje od
    obecnych pracowników? A te jedno - literowe wypowiedzi? Ktoś chyba
    sobi robi żarty....
  • Gość: marta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 13:41
    Usunięte sa te posty gdzie padły nazwiska... więc lepiej piszcie
    niedosłownie konkretne nazwisko a sytuacje i stanowisko danej osoby

    ja wszystko potwierdzam pracowałam tam AŻ 4 dni i wyszłam, więcej
    wysiedziec się tam niedało i naprawdę nieżałuję
  • Gość: bigfly IP: *.chello.pl 19.03.08, 00:24
    eurosyf - tak kiedyś dziennikarze nazywali ten przybytek. nam również płacono z
    bardzo dużym opóźnieniem lub wcale. stawki były śmieszne. pracodawca zupełnie
    nas nie szanował, widocznie bardziej opłaca mu się regularnie zamieszczać
    ogłoszenia w gazecie.

    z tego, co widziałem pracownikami promocji rzucano o ściany. oczywiście byli
    tacy, którzy wychodzili na swoje. ale generalnie w takich warunkach raczej nikt,
    kto nie jest desperatem nie chce pracować. są też tacy, którzy szukają tu
    pierwszej pracy. trudno o gorszy start.

    co ciekawe, po wpisaniu do google nazwy wydawnictwa to forum pozycjonuje sie
    dożo wyżej, niż samo wydawnictwo. a już to o czymś świadczy.

    ciekawe jaka jest wierszówka za pozytywne wpisy na forum? to, że taka firma tak
    długo utrzymuje się na rynku powinno dać do myślenia wszystkim szukającym
    pierwszej pracy w mediach. czy ja na pewno chcę w to wdepnąć. rynek jest
    paskudny, ale eurosystem bije wszelkie rekordy. Zgroza

    a jak wygląda ten periodyk, jeden z drugim, jeśli kto się jeszcze nie zniechęcił
    może sam zobaczyć :-)))))))

  • Gość: lusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 15:46
    skasowali moj post bo podałan nazwiska, no wiecie jak się gdzieś
    pracuje to się nie robi do gniazda po zwolnieniu się jest
    bezpieczniej. Tylko kto ma odwagę powiedzieć im prawdę w oczy skoro
    prezes sama słyszałam że "przecież nie siedzi i jest strasznie
    zajęty" To naprawdę porażka mówić sobie per pan/pani i nie mieć
    krzty szacunku dla ludzi. Życzę Jareczkowi tyle zdrowia ile ma
    kultury i szacunku dla ludzi pracujących w tym eurosyfie!!!!!!!!!!!!
  • Gość: lusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 19:22
    znalazłam jeszcze jedna opinie NEGATYWNĄ o tej firmie na portalu
    www.odradzamy.pl. A to link do
    strony:www.odradzamy.pl/ogloszenia/pokaz/201
    Sami sprawdźcie i oceńcie.
  • Gość: ola IP: *.crowley.pl 07.04.08, 14:57
    Sam fakt takiej rotacji pracowników i ciągłe ogłoszenia w gazetach
    nie świadczą dobrze o tej firmie, ale to co tu przeczytałam nadaje
    się do sądu pracy.

    A najlepszy jest wpis, w którym ktoś się cieszy, że w tym
    wydawnictwie płacą na czas - ŁASKAWCY normalnie :-)
  • Gość: pracownik obecny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 09:32
    cytat "Sam fakt takiej rotacji pracowników i ciągłe ogłoszenia w
    gazetach nie świadczą dobrze o tej firmie, ale to co tu przeczytałam
    nadaje się do sądu pracy".
    Hmm ciągłe ogłoszenia - jak ich ma nie być jeżeli ludzie którzy
    przychodzą do nas nie nadają się do pracy- Dużo gadania a zero
    umiejętności. Zastanów się. - ps. Znam tylko jedną Olę która u nas
    pracowała przez 7 dni głównym jej zajęciem było picie kawy,
    opowiadanie o facetach i tłumaczenie się że nie będę rozmawiała z
    klientami ( z tego co pamiętam wykonywała 3-5 telefonów dziennie) -
    jeżeli to ty to napewno teraz sprzedajesz noże...... i druga sprawa-
    jestem ciekawa skąd masz info o 500 zł zarobków????? z tego co wiem
    najniższa u nas podstawa jest prawie 4 razy wyższa + premie i
    prowizje.
    I to po miesiącu próbnym.
  • Gość: sylwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:30
    a nie przyszło ci do głowy pracowniku że ci ludzie patrząc na ten
    cały popłoch i zamęt tworzony przez właściciela i jego zastępcę
    poprostu nie chcą pracować w takiej atmosferze?? A zarobki są wyższe
    oczywiście zaznaczam BRUTTO by ktoś nie myślał że dostanie tyle do
    rączki, ale zaczęły dopiero wzrastać jak większość dziewczyn się
    zwolniła i zostały 3 stare pracownice z reklamy, reszta zmądrzała i
    dała nogę. A nie dziwie się skoro nie dostawały urlopu wtedy co
    chciały by z męzami spędzić czas wolny tylko po wyrobieniu limitu
    każdemy nóż w kieszeni by się otworzył ze złości.
  • Gość: zaciekawiony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 12:10
    czytając to forum mozna dostać gęsiej skórki z przerażenia. A tak
    poza tym to przecież rekrutacja trwa dość długo tak mozna wyczytać z
    tego forum, czy to oznacza że każda osoba starająca się o prace nie
    nadaje się?? To chyba coś z firmą jest nie tak, bo ile osób może się
    nie nadawać?? Wychodzi na to że każda która tam przychodzi. I
    faktcznie w takim razie rekrutacja w tej firmie to strata czasu dla
    potencjalnych pracowników i dość dochodowe źródło dla portali z
    pracą. Z takim podejściem to w życiu żaden pracownik nie będzie się
    nadawał no chyba że będzie tylko dzwonił i nie będzie jadł ( gdzieś
    było wspomniane o nie taktownych przerwach na posiłek). TA FIRMA TO
    KOSZMAR DLA UNII EROPEJSKIEJ TAKIE WNIOSKI NASUWAJĄ SIĘ PO
    PRZECZYTANIU FORUM. NIE KOMENTUJE OCZYWIŚCIE TYCH PSEUDO BADAŃ
    LEKARSKICH TO JUŻ PRZEKRACZA LUDZKIE POJĘCIE W OBECNEJ GOSPODARCE
    RYNKOWEJ. ZMIEŃCIE PODEJŚCIE DO PRACOWNIKÓW W PRZECIWNYM RAZIE
    BEDZIE TAM PRACOWAĆ SAMI :TYLKO PREZES I JAKAŚ DYREKTOKA.
  • Gość: Hania IP: *.chello.pl 16.04.08, 17:24
    Rzeczywiście można dostać gęsiej skórki... I jeśli to co
    przeczytałam na tym forum jest choć w 5 procentach zgodne z prawdą
    to już dawno byli pracownicy powinni udać się do sądu pracy! Zgroza!

    Hania - lekarz pediatra i autorka tekstów o tematyce medycznej (ale
    nie w tym wydawnictwie :-)
  • Gość: Alicja Ramos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 17:45
    Pani Haniu żadna z tych dziewczyn nie pójdzie do sądu z wiadomych
    przyczyn boja się o pracę no i jeszcze według niektórych osób
    rozprawa mogłaby się ciągnąć latami. Co jest oczywiście nieprawdą bo
    takie rozprawy trwają krótko, płaci w 100% pracodawca bez względu na
    wynik procesu. Ale no cóż jak ktoś woli trząść portkami niż pracować
    w godnych i uczciwych warunkach to żadna inspekcja i przekonywanie
    nie pomogą. Dla nich zbawieniem jest przyprowadzenie lekarza do
    zakładu i płacenie kasy na konto za przepracowany miesiąć oraz
    nieudzielanie urlopów o czsie tylko wyrównanie tego kasą. O MÓJ BOŻE
    CO TO ZA CHORE BABY TAM PRACUJĄ JAK TAK MYŚLĄ????? W każdym razie
    jeżeli jesteście masochistkami i lubicie być poniżane to tylko
    należałoby was jeszcze łopatą pookładac dla pełniejszego efektu.
    Pozdrawiam i życzę zdrowia w takich WARUNKACH!!!!
  • Gość: ola IP: *.crowley.pl 23.04.08, 09:23
    Ola - reporterka radiowa (w najlepszym radiu na świecie zresztą :-) To forum
    czytają nie tylko byli i obecni pracownicy... A swoją drogą żaden szanujący się
    dziennikarz nie powinien zgodzić się na pracę w takich warunkach (sprzedawca
    powierzchni reklamowych też).
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 16:29
    Ludzie sami odchodzą bo z głupkami nie da się pracować. Gbyby był
    jakikolwiek system motywacyjny to ze starego zespołu nie pozostałyby
    3 pracownice, a reszta sie zwolniła z dnia na dzień bo w takim
    tempie dziewczyny uciekałychociażby dlatego że nie dostawały
    urlopów. Dopiero jak PIP wkroczył do akcji ludzie dostali kasę za
    zaległe urlopy. I zaznaczam że dziewczyny chcą chodzić na urlopy ale
    ich nie dostają i zawsze jakiś powód się znajdzie a to targi, a to
    brak wyrobionego planu, lub dyrektorka nie widzi takiej potrzeby. To
    jest chore zarządzanie które w żadnej książce z Zarządzania Zasobami
    Ludzkimi nie zostało uwzględnione no chyba że w książkach o Mobbingu
    i terrorze psychicznym pracowników to się zgodze. A dziennikarze
    dostają jałmużne a nie pieniądze i jeszcze muszą łazić za sekretarka
    by łaskawie wypisał umowe bo inaczej bedą bez kasy . To koszmar nie
    praca!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: pracownik obecny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 09:33
    Pytajcie jak chcecie - teraz nie mam czasu lecę do Ambasady
  • Gość: gosc IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.08, 21:14
    poday powyżej adres na stronie www.odradzamy.pl nie istnieje, jak
    widac poszło komuś w pięty i poprosił o skasowanie. J. nie poddawaj
    się i walcz z nami zamiast współpracować. bo jest jeszcze kafeteria
    i tam też jest opinia krytyczna Eurosyfu!!!
  • Gość: ola IP: *.crowley.pl 11.04.08, 13:47
    500 złotych??? To woźna w szkole zarabia 3 razy tyle! Koszmar!
  • Gość: ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 18:20
    to jest niepokojace. obecni, byli pracownicy, prezesi, sprzataczki -
    wszyscy sie kloca, dyskutuja i wzajemnie oskarazaja na forum
    internetowym. swiadczy to o niezdrowej atmosferze w firmie..
    nie macie wrazenia, ze Pan Prezes siedzi i sie smieje, ze tak
    wszystkimi manipuluje, ze az skacza sobie wzajemnie do gardel? ja
    uwazam, ze wlasnie taki ma cel. robi jeden wielki burdel a potem
    wkracza do akcji, wszystko naprawia, trzyma za jaja. i ma wrazenie
    ze jest niezastapiony i bez niego wszystko by pierdyknelo. bo ludzie
    sa glupi, nie umieja pracowac, nie zostaja po godzinach. on uwaza,
    ze ze wszystkimi ludzmi swiata jest cos nie wporzadku, a tylko on
    jeden ma racje. prawda jest taka, ze on jest jedyna osoba w calej
    firmie, ktora NIE MA RACJI.. i guzik wie o prowadzeniu firmy czy
    nawet straganu ze szczypiorkiem. mam nadzieje, ze niedlugo urzedy
    pojda po rozum do glowy i zamkna to bagienko...
  • Gość: viki IP: *.aster.pl 05.06.08, 17:11
    W dniu wczorajszym miałam przyjemność uczestniczyć w konferencji
    zorganizowanej przez grecką organizację turystyczną. Wchodzę, nie
    chcę wierzyć znowu zerkam, a tam zgadnijcie kto? "pani" dyrektor ds.
    sprzedaży. Podeszłam zagadnąć no niby bon ton i takie tam, a co
    usłyszałam-język ulicy. Takie osoby nie powinny być wogóle
    wpuszczane na tego typu konferencje. Żenujące zachowanie
    przekroczyło wszelkie normy dobrego smaku i przyzwoitości, a tak na
    marginesie to jeszcze parę wpadek było zauważonych także przez inne
    osoby. Pan Prezes J. powinien chyba przeprowadzić rozmowę
    wychowawczą, żeby nie rozsławiano i tak już złego imienia firmy.
    Poza tym metody na podpisanie umowy za wszelką cenę nie wszędzie
    mogą mieć miejsce. No i chyba "pani" dyrektor powinna odświeżyć
    swoją szafę z ubraniami:-)
  • Gość: była pracownica IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.08, 12:27
    od 2,5 roku już tam nie pracuję i czasami zaglądam z nudów na forum
    by sprawdzić czy sytuacja uległa zmianie,ale jak czytam komentarze
    to włos się jeży na moim ciele. Przerażające że wszystko mniknie to
    przodu: medycyna, technika i technologia tylko ta filma zamarła w
    latach PRL-u a przecież powstała pod koniec lat 90-tych. Więc
    niemozliwe by duch przeszłego ustroju politycznego miała aż taki
    wpływ. Zapewniam Was wszystkich że w innych firmach cenią ludzi
    oferują im bilety do kina, karnety na baseny poprostu wiedzą że
    pracownik musi być szczęśliwy wtedy bardzo dobrze pracuje. A w
    Eurosysie to jeszcze prezesik i dyrkiem chcieliby żeby pracownicy
    zasponsorowali im wczasy, bo są zwykłymi sknerami. Przerażające co
    się dzieje w tej firmi i żadna kontrola tego nie zmieni bo najpierw
    ludzie musz chcieć się zmienić a raczej na zmianę nic nie wskazuje.
    Pozdrawiam wszystkich a szczególnie redaktorki prowadzące.
  • Gość: donosiciel IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.08, 13:30
    Panie właś. zakładu twój dyrek szuka pracy, bo ma dosyć Twoich
    komentarzy, pretensji i samej osoby. Złóż ofertę w gazecie na nowego
    dyra, bo obecny swoje CV roznosi osobiście oszukując Cię że chodzi
    na spotkania z reklamodawcami. Hehe już niedługo zostaniesz sam z
    tym bałganem.
  • Gość: donosiciel IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.08, 13:47
    oto link do strony gdzie jakis d. zachwala to
    bagienko...:f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3553729
  • Gość: donosiciel IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.08, 13:51
    jeszcze jedno pana dyruś jezdzi z rodzina od lat na wakacje do
    Ciechocinka w ramach dużego upustu za reklamę. Jesteś właś.
    oszukiwany, a te kosmetyki co giną z zaplecz i co jakiś czas jest
    afera to dyruś wynosi do domciu wszystko jak leci włącznie z pap.
    toaletowym. Pewnie za mało zarabia i nie stać go na pap. toal. hehe
    ależ to złodziejskie nasienie a oskarża innych, jeszcze jedno z
    ranka jak przychodzi dyruś to najpierw obdzwania rodzinę a później
    wertje na zapleczu w poszykiwaniu darmowych reklamówek.
  • Gość: donosiciel IP: *.adsl.inetia.pl 07.07.08, 15:59
    panie właś. nie mysl sobie że masz superowskiego dyra, bo w innych
    firmach to nadawałby się na sprzątaczę z takimi umiejętnościami i
    brakiem doświadczenia, chociaż myślę że i to za dużo teraz
    sprzątaczka musi posiadać maturę. Tłumoki to tylko do zamiatania
    ulic. Także żadna szanująca się i porządna firma nie zatrudni dyrka
    bez wyższego, znajomości języków obcych no i oczywiście
    doświadczenia. A najlepsze jest to że porządne firmy nie zatrudnią
    osoby na dyrka który raz na tydzień patrzy w lustro i odstrasza
    swoim wyglądem. Haha nie ma szans.
  • Gość: uczynny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 10:20
    faktycznie, potwierdzam. Pani J. chodzi na rozmowy o prace, bo chce
    nawiac z eurosyfu.
  • Gość: Momo IP: *.starnettelecom.pl 08.07.08, 09:59
    Poczytałam i przypomniałam sobie swój tydzień jaki spędziłam w
    Eurosystemie. po pierwsze: rzeczywiście brak miejsca dla wszystkich-
    musiałam dzielić biurko z kilkoma osobami, po drugie: obiecywali mi
    1000 zł. a za tydzień pracy dostałam aż 150 zł., po trzecie:
    wcześniej pracowałam w wydawnictwie, w innej gazecie, ale z róznych
    przyczyn-wcale nie dlatego, że się nie nadawałam- musiałam szukać
    pracy. I tylko dlatego, że chciałam dalej sprzedawać powierzchnię
    reklamową, szukałam pracy w wydawnictwach. I trafiłam do Eurosys. Na
    szczęście poznałam tam dziewczynę, dzięki której znalazłam inną
    fajną pracę. W każdym razie,osoby które tam pracowały dłużej, raczej
    nie rozpływały się w zachwytach nad tą pracą - raczej zaciskały zęby
    i harowały. Szczególnie zapamiętałam dwie takie pracowite osoby,
    które były zadowolone z zarobków, ale same twierdziły, że jest to
    duzym kosztem. Cos nawet wspominam, że miały problem z wzięciem
    urlopu - ze szefowa kręciła nosem na to, że ktoś chce wziąć urlop.
    Nie będę "psów wieszać" na tej firmie, bo po co- ci co tam pracują-
    sami wiedzą jak jest, a inni, albo się przekonają, że jest kiepsko,
    albo zostaną. Dla mnie było to jedno doświadczenie więcej i na pewno
    nikogo nie wysłałabym tam na rozmowę. Pozdrowienia
  • Gość: bajobongohej IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.08, 18:08
    Dzięki takim obojętnym i uległym osobom tacy pracodawcy istnieją,
    ludzie bądźcie bardziej asertywni. Czy Wasi rodzice byliby
    zadowoleni że ktoś Wam zakazuje jeść, ubliża i poniża, jednym słowem
    traktuje jak ścierę do podłogi??? Gdzie Wasza godność??? Trzeba
    pracować bo w dzisiejszych czasach bez kasy jest kiepsko ale za jaką
    cenę?? Uważam ,że gra nie jest warta świeczki i za wszelką cenę nie
    trzeba się karać pracując z takimi ludźmi!!! To moje zdanie, areszta
    ludzkości zrobi jak uważa. Pozdrawiam Wszystkich czytających to
    forum:))
  • Gość: N. IP: 193.59.173.* 17.07.08, 14:26
    Witam serdecznie :-)

    Byłam w tym wydawnictwie na rozmowie kwalifikacyjnej w tamtym roku.
    Przed rozmową poszperałam w Internecie i oczywiście trafiłam na ten
    wątek ;-) Stwierdziłam jednak, że będę twarda i nie będę się
    negatywnie nastawiać :-)

    Weszłam z uśmiechem, chciałam się przywitać i przedstawić. Zdążyłam
    jednak wypowiedzieć tylko "Dzień dob...", bo jakaś pani od biurka
    pani rzuciła: "PŁASZCZ!". Zdjęłam okrycie i podeszłam. Nikt mnie nie
    przywitał, nikt nie powiedział jak wygląda sytuacja, po prostu
    kazano mi usiąść i czekać. Tak też zrobiłam. Czekałam prawie
    godzinę, nie mając pojęcia czy osoba, z którą będą rozmawiać, jest w
    firmie/spóźni się/będzie za 3 godziny.

    W końcu przyjął mnie jakiś pan. Nie przedstawił się, więc nie wiem z
    kim miałam do czynienia (co za absurd).

    Wypytywał mnie właściwie tylko o liceum (?!). Bez przerwy silił się
    na żarty. Spoważniał dopiero przy opowieści o wydawnictwie.

    Nie dostałam tej pracy, ale gdybym ją dostała i tak bym jej nie
    przyjęła ;-) (szybko znalazłam coś innego). Pozdrawiam.
  • Gość: Justyna IP: *.chello.pl 07.08.08, 22:27
    Witam wszystkich. Ja też trafiłam na to forum przed rozmową
    kwalifikacyjną, na którą nie poszłam, bo przeraziło mnie to co
    przeczytałam. I żeby tego wszystkiego było mało, pracuję obecnie z
    koleżanką, która w Eurosystemie pracowała i m.in. od niej wiem, że o
    wielu rzeczach na tym forum się nie pisze, bo są tak żenujące, że po
    prostu nie wypada! Ale myślę też, że w tym wydawnictwie żerują na
    ludziach z małych miejscowości, którzy myślą, że pracując w
    Eurosystemie w WARSZAWIE Pana Boga za nogi złapali, więc skoro się
    tak dają i rynek innym psują to ja IM NIE WSPÓŁCZUJĘ! Kochani - dziś
    jest rynek pracownika a nie pracodawcy! Z wyrazami szacunku, Justyna.
  • Gość: alba456 IP: *.adsl.inetia.pl 11.08.08, 13:31
    na stronie www.odradzamy.pl ocena negatywna tegoż pracodawcy została
    skasowana ale proszę tam zajrzeć -dla cieawskich info- pod kategorię
    praca- paracodawcy lub miejsca pracy są opinie negatywne no
    spodziewałbym się pozytywnych po takim burdelu tamże panującym!!!
  • Gość: GINGO IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.08, 10:16
    SYF KIŁA I MOGIŁA LINK DO SUPER STRONY O TYMŻE MIEJSCU PRACY
    ZAPRASZAM f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3553729
  • Gość: Agata IP: *.chello.pl 19.11.08, 19:15
    Halo, halo w następnym tygodniu wybieram się tam na rozmowę, czy nadal jest tak
    nieciekawie czy coś się zmieniło???? Co oni w ogóle wydają?????
  • Gość: gość IP: 217.98.88.* 19.11.08, 19:21
    absolutnie nic sie nie zmieniło, radze omijać szerokim łukiem, zwłaszcza, jeśli
    poszukujesz pracy w dziale reklamy. dziennikarze tez nie mają się tam czym
    cieszyć. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM
  • Gość: Jagoda IP: *.chello.pl 19.11.08, 23:38
    napiszę tak: daj se spokój z tym! szkoda zdrowia, a kasa i zadowolenie
    ZEROWE!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: puchatek IP: *.adsl.inetia.pl 26.11.08, 14:49
    wszystko przemija powoli....ale nie złą sława, a cóż może się tu
    zmienić tylko zmiana adresu bo nie stosunek do pracowników nie ma
    szans. Jak ktoś jest bucem to nim umrze!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: system IP: *.aster.pl 10.12.08, 22:08
    nie jest zle
  • Gość: anna IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.08, 19:47
    ale cudownie to też nie jest, raczej poniżej przeciętnej ze
    skłonnością do samozagłady...a koniec już widać...
  • Gość: gosc IP: 217.98.88.* 29.12.08, 17:26
    nie rob mi nadziei;) na ta samozaglade. a wszystkim pracownikom eurosyfu
    szczerze zycze lepszej pracy. nikt nie zasluguje na takiego pracodawce.
  • Gość: anna IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.09, 17:58
    Nie robię Ci nadziei, to zależy od samych pracowników obecnych i
    potencjalnych czy chcą być tak traktowani. Każdy z nas ma swoje
    aspiracje i ambicje względem pracy i naprawdę w dzisiejszych czasach
    to my Pracownicy możemy oczekiwać i żadać szacunku od pracodawcy.
    Jeżeli ktoś myśli że jesteśmy tylko bezmózgimi zwierzątami to może
    powinien zmienić branżę, bo wydawnictwo napewno to nie jest
    zoologia!!!
  • dagny1001 06.01.09, 21:14
    Ciągle szukają redaktora prowadzącego, czemu, nikt odpowiedni się nie zgłasza?
    Niby taka kiepska firma, a tacy wybredni?
  • Gość: mam dreszcze IP: *.stansat.pl 09.01.09, 19:41
    ooo raaany, niewiarygodne, dzięki za forum i za przestrogę
  • Gość: dagny1001 IP: *.acn.waw.pl 11.01.09, 17:01
    A co, miałaś iść na redaktora prowadzącego?
  • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 12:28
    Wydawnictwo Eurosystem obecnie w Gazecie Wyborczej nie przyznaje się do nazwy i
    rekrutuje pracowników pod nazwą EuroEdytor.
    Kiedy wpiszemy euroedytor.pl link automatycznie przekieruje nas na stronę
    eurosystem.pl Kiedy czytam rozgorzałe fora jestem już w stanie w to uwierzyc
    .Kiedyś nie uwierzyła w takie gorące forum dotyczące firmy turystycznej OIS i
    bardzo się na tym poparzyłam .
    forum.travelway.pl/topic-317-122.html i
    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6140791,Wypad_czy_wpadka__czyli_studenci_ostrzegaja.html
    Temat dla dziennikarzy. Pani Sylwio nie przyjdę jutro na rozmowę o pracę - Nawet
    jeśli zmienicie nazwę to jeszcze będziecie musieli zmienić nazwiska, bo w KRS
    wszystko jest napisane.
  • Gość: ania IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.09, 15:58
    cytowane z ogłoszenia:"w zawiązku z rozwojem zespołów sprzedażowych
    poszukuje osób na stanowiska kierownicze" boże co za bzdury 5 gazet
    wydają i tyleż ludzi potrzebują. Jakią motywację pracowników
    stosujecie czy mobbing można nazwać motywacją raczej terrorem
    psychicznym...żebyście zmienili adres i nawet nazwę to i tak te
    gazety są do bani...
    Szczerze powiem że jest to najgorsza firma jaką można spotkać na
    drodze do rozwoju zawodowego...
    Wady : brak miejsca dla pracowników, kuchnia połaczona z szatnią i
    kibelkiem ( no są drzwi ale to raczej normalne)gdzie wszystkie te
    zapachy trafiają podczas konsumpcji człowieka aż się odechciewa
    jeść,dziennikarze siedzą jak śledzie w puszce, handlowcy powierzchni
    gazetowej nie lepiej no i jeszcze jedno NIE WOLNO rozpoczynać dnia
    od wysyłania e-maili najpierw trzeba dzwonić i tylko dwonić z kompa
    korzystamy w ostateczności...ten bałagan panujący w tej firmie nawet
    pani Zdzisia nie może ogarnąć, jedyny plus po Inspekcji Pracy to
    żaluzje w oknach a nie paskudne gazety przyklejane na
    szybę...Właścicielowi szkoda było kasy na zasłonki więc jakoś trzeba
    było się bronić przed atakiem słoneczka....
    a najlepsze oczywiście na koniec te durne spotkania co rano w
    poniedziałek i piątkowe wieczory oczywiście niepłatne....
    Żal ogarnia że właściciel jeździ na wycieczki dla hadlowców a
    dziewczyny dorabiają gbura który nawet na garnitury dla własnej
    osoby żałuje kasy i chodzi w poprzypalanych żelaskiem i brudnych
    koszulach...hehe żałość i tylko żałość....
  • Gość: ania IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.09, 17:16
    NIEPEŁNOSPRAWNYCH....tak właśnie to mam na myśli. Właśnie można
    startować do takiego konkursu. Właściciel tej firmy ma duże szanse
    na wygraną ponieważ jeżeli jakiś pracownik wytrzyma tam dłużej niż
    rok może czuć się jako niepełnosprawny oczywiście umysłowo....no ale
    jednak coś pozostaje w pamięci zapewne ten system motywacyjny zwany
    przez Kodeks Pracy-MOBBINGIEM. To najodpowiedniejszy konkurs dla
    takich Pracodawców w Polsce...
    Życzę wygranej...
  • Gość: śliwka IP: *.chello.pl 20.05.09, 16:57
    Znów są ogłoszenia, szukają redaktora...
  • Gość: gosc123 IP: *.chello.pl 21.05.09, 12:04
    byłam , widziałam...zaproszono mnie na rozmowe.." prosze wejść do apartamentu
    przy ulicy Wawelskiej", pojechała i szukałam tego apartamentu..znalazłam,
    smierdząca kamieniece, jak tam weszłam to się przeraziłam, Pani kazła mi
    powiesic plaszcz, na wieszaku bylo ich 20, wszystko spadało, pierwszy rzut oka,
    pomieszczenia ze o klaustrofobii można sie nabawić, komutery pożólkłe ze
    strości, Pani przeprowadzała ze mną rozmowe na korytarzu przy drzwiach
    wejściowych...jakaś paranoja..ODRADZAM AMBITNYM, SZANUJĄCYM SIE LUDZIOM..tam nie
    ma warunków do pracy, płaca tez pożal sie boze..1200 brutto..SZKODA CZASU
  • Gość: Gość IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.09, 13:42
    Byłam tam....jedno wielkie badziewie!!!! Nikomu nie radzę tam iść...nawet na
    rozmowę!!!!!
  • Gość: jotka IP: *.chello.pl 17.06.09, 20:08
    Zadzwonili do mnie z tego wydawnictwa i zaprosili na rozmowę, i
    teraz po przezytaniu tego wątku chyba zrezygnuję. Naprawdę to takie
    bagno???
  • Gość: anula IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.09, 20:02
    niestety TAK!!!
  • Gość: bagno IP: 77.255.240.* 23.07.09, 12:28
    bagno okropne!!! Nie idź tam, bo Cię zgnoją!!!!!!!
  • Gość: Rekrutowana IP: 77.222.252.* 05.09.09, 21:48
    Co zparszywa firma. Nawet nie bede opowiadała co tam sie dzieje.
    Jedyne co napiszę to, że wszystkie negatywne opinie z tego wątku to
    prawda. Masakra.
  • Gość: zaproszona na rekr IP: *.warszawa.mm.pl 17.09.09, 12:21
    W takim razie nie będę traciła czasu i tam jutro nie pójdę na rozmowę...
  • Gość: Bea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 17:01
    Hmm, hmmm,hmmm, byłam na rozmowie dzisiaj - wrażenie ? dobre, nawet bardzo
    dobre- więc o co chodzi ??!
    Rozumiem wszystkich którzy tam pracowali, ale Ci co nie dotarli, czy nie lepiej
    byłoby się przekonać samemu ? syfu nie widziałam,nikt na nikogo nie krzyczał
    itede.itepe. Być może jeszcze nie wiem o co tam chodzi. Postanowiłam sprawdzić
    SAMA na własnej skórze. Wtedy będę mądrzejsza HA!
  • Gość: 78 IP: *.aster.pl 24.10.09, 19:48
    Proszę Państwa!, ja napiszę tak...
    Na mojej rozmowie rekrutacyjnej została mi roztoczona wizja
    sielankowej pracy w dobrym i prężnym wydawnictwie, które "robi"
    prasę branżową. Zdecydowałam się podjąć to wyzwanie, ponieważ
    wydawało mi się, że będę pracowała w profesjonalnym wydawnictwie,
    wydającym profesjonalne czasopisma...
    Półka wyżej niż telemarketing i wciskanie kitu!!!
    Nic bardziej mylnego. Jakież było moje rozczarowanie po pierwszym
    dniu w "redakcji"!
    Wydawnictwo mieści się w bardzo pożądanej okolicy, w "apartamencie".
    Może kiedyś to był apartament, bo w tej chwili jest to duży, bardzo
    mocno zapuszczony lokal.
    Redakcja, marketing, prezes, dyrektor i sekretariat w jednym, tzn. w
    jednej kupie (a w kupie raźniej;). Tylko graficy parcują dwa piętra
    niżej.
    Po wejściu przywitał mnie piorunujący wzrok Pani M. - sekretarka i
    sprzątaczka w jednym (Bóg raczy wiedzieć jakie jeszcze ma
    kompetencje!), "pitbull" duetu J&J. Wszystko wie i nic nie umknie
    jej uwadze. Oczy i uszy wyżej wymienionej dwójki!
    Wszystkim trzęsie samozwańcza Pani Dyrektor od wszystkiego (wiadomo,
    że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego!), bez
    kompetencji, wykształacenia menadżerskiego, za to z wybujałymi
    ambicjami, z doniosłym głosem. Kobieta jest prosta (w pierwszej
    chwili pomyślałam, że ta Pani tu sprząta, ale nie!), nie potrafi się
    wysłowić (włanczać, tu pisze...), nie zna żadego języka, a jej
    wygląd pozostawia wiele do życzenia.
    Fryzura typu chochoł, a garderoba chyba z kosza dla powodzian...
    Prezes, a właściwie pseudo "Prezes", człowiek małomówny, traktujący
    swoich pracowników z góry, jak "coś" gorszego - dobrze, że niezwraca
    się do nas w osobie trzeciej, niech Pani Terska weźmie i
    przyniesie... Żenada!
    Sztucznie utrzymywany dystans - w formie Pan/Pani, ewentualnie Pani
    Dyrektor, Boże przez gardło mi nie chce przejść!!!
    Zawsze wydawało mi się, że w każdej szanującej się redakcji praca
    opiera się na stałym dostępie do internetu. Eurosystem wyprowadził
    mnie z tego błędu, ponieważ w tej redakcji z internetu i komputera
    nie można korzystać. Praca polega na dzwonieniu od rana do klienta.
    Od telefonu nie powinno się odchodzić.
    Czas pracy 8,5 godziny, bo przerwę trzeba odpracować. SKANDAL!!!
  • Gość: 78 IP: *.aster.pl 24.10.09, 20:07
    c.d.
    Przed każdym wyjściem trzeba wpisać się do zeszytu i po powrocie
    także. Zeszyt monitoruje Pani M.
    Każdy krok jest totalnie inwigilowany, poczta elektroniczna
    otwierana i czytana przez Panią pseudo Dyrektor (nie masz swojego
    maila), rozmowy są podsłuchiwane i odpowiednio komentowane.
    Kuchnia jest połączona ze "stanowiskami komputerowymi" i toaletą.
    Panuje ogólny bałagan. Papier do druku jest reglamentowany, a
    materiały potrzebne do pracy musisz zorganizować sobie sam!
    Chorować NIE MOŻNA! A dzieci jeśli masz najlepiej utopić!
    Wszystko w tym wydawnictwie przypomina czasy "króla ćwieczka", i to
    zarówno sprzęt jak i kadra wyższa!
  • Gość: 78 IP: *.aster.pl 25.10.09, 09:54
    c.d.
    Pracownicy zastraszeni, godzą się na to wszystko.
    Wszyscy siedzą obok siebie, nie ma mowy o jakiej kolwiek intymności.
    W poniedziałek rano zebranie, z okazji rozpoczęcia tygodnia, a w
    piątek okazji końca tygonia. Obydwa zebrania po 8,5 godzinnym dniu
    pracy!!!
    Jeśli chodzi o spotkania z klientami, którzy kupują reklamy w
    miesięcznikach, to nie wolno się z nimi spotykać w siedzibie, bo
    nie!!! Tylko na mieście. Oczywiście budżetu tzw. "reprezentacyjnego"
    nie masz, więć jeśli klienta zapraszasz na kawę lub lunch to musisz
    zapłacić za to sam. Cenna rada dla despertaów chcących tam podjąć
    pracę: po krosie od wydawnictwa jest bar mleczny - klient powinien
    być zachwycony. Wy będziecie na pewno bo tanio i dość smacznie.
    Poznałam tam kilka fajnych dziewczyn, do pracy w tym pseudo "czymś"
    motywuje je zazwyczaj obiecywana niewyobrażalna kasa, tylko, że jest
    kilka znaczących haczyków.
    Jeszcze małe co nieco odnośnie higieny w tym "zakładzie" - WC ma
    wymiary 1 m x 1 m, z przepisowej toalety Prezes zrobił skaładzik
    makulatury, notabene wala się ona wszędzie, kuchnia połączona jest z
    miejscem do pracy pry komputerach. Wszędzie panuje brud. Do wytrcia
    rąk są powieszone stare ręczniki, brudne, bo nik ich nie pierze, a
    powinny być ręczniki papierowe.
    Do dyspozycji pracowników czajnik, najtańsza herbata i kawa oraz
    cukier. Mikrofali nie ma. Pewnie ciągnie za dużo prądu;)
    Pani Dyrektor stara się zasiać wszechobecną atmosferę terroru,
    przejawiającą się w mobingowaniu pracowników, przepychankach
    słownych oraz niewybrednych komentarzach. Natomiast Prezes J.udaje,
    że wszystko jest o.k., nic nie widzi, bo nie chce widzieć, a
    wszystkie sprawy zarówno dotyczące wydawnictwa jak i konfliktów
    rozwiązuje Pani J. - prawa ręka Prezesa - ja ten duet nazwałam:
    Prezes - Adolf Hitler i jego mistrz propagandy - Heinrich Himmler -
    Dyrektor. Obydwoje są mali i zakompleksieni, dlatego tak upajają się
    władzą, która uderzyła im do głowy jak sodówka.
    Pominę i oszczędzę wam opisywania legend i plotek jakie krążą duecie
    J&J. Zapewniam, że nagrody "Solidny Pracodawca Roku" nie otrzymają z
    całą pewnością!!!
    Wcześniejsze posty dotyczące rekrutacji są w 100% zgodne z prawdą,
    przemiał zasobów ludzkich jest olbrzymi, ponieważ Prezes i Pani
    Dyrektor nie szanują swoich pracowników dzięki którym ten bałagan
    się kręci, a oni mają pokaźne pensyjki.
    Dział reklamy robi kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty,
    sprzedaje powierzchnie reklamowe, które mają ceny z kosmosu, średnia
    cena reklamy to 7 tyś. pln! Nie pytajcie jakie jest wynagrodzenie!!!
    Wstyd napisać. Osoby pracujące w tym dziale to specjaliści, magicy
    od sprzedawania, ich dewiza: "Rzeczy niemożliwe robię od ręki, na
    cuda trzeba dwa dni poczekać", a i te ostatnie to dla nich bułka
    masłem. O takich pracowników się dba i sznuje się ich ciężką pracę.
    Dzięki nim to wydawnictwo ma jeszcze rację bytu. Jednak dla duetu
    J&J zawsze jest mało. To są wampiry energetyczne, po kilku godzinach
    pracy w atmosferze gęstej tak, że siekierę można powiesić, człowiek
    czuje się jakby pracował fizycznie przy kopaniu rowów. Zawsze czuje
    się oddech Prezesa i Pani Dyrektor na plecach.
    Historie o podejściu duetu J&J w kwestii posiłków są jak najbardziej
    prawdziwe, jedzenie w pracy jest w złym tonie.
    Niedługo przy wejściu do pracy Pani M. będzie rozdawać pampersy
    (oczywiście za te pampersy zostanie potrącone nam z pensji), aby nie
    tracić czasu na chodzenie do wychodka.
    Kodeks Pracy w przypadku tego wydawnictwa to "qui pro quo",
    wydawnictwo istnieje od 15 lat i zamiast iść z duchem postępu, cofa
    się. Wsteczniactwo dotyczy także kadry zarządzającej.
  • Gość: kassztan.2 IP: 188.33.168.* 06.11.09, 20:02
    Kochani nikomu nie polecam tego wydawnictwa atmosfera jaka tam
    panuje to chyba nigdzie tak niema . Teraz kiedy panuje grypa to nie
    mozna chorowac osoby chore pracyja albo sie zwalniaja opinia pani
    derektor bo inaczej pani Jadwigi nie mozna tytulowac przepraszam
    jagody ex pilegniarki nic nie mam do tego zawodu. Jagoda to osoba ,
    jej kultura to zero nie ma zaliczonego dnia jezeli kogosc nie
    ponizy a naj chetniej przy wszystkich.\sloma z butow wylazi
  • Gość: truskaweczka IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.09, 18:08
    w prawdzie już parę lat tam nie pracuję ale jak widać niewiele się
    zmieniło...a nawiasem mówiąc osoba 78 opisała sytuację
    szóstkowo...tylko jeden mały mankament kadra zarzadzająca w tej
    firmie nie istnieje, bo niby kto miałby ją tworzyć???Pielęgniarka i
    terapeuta, hah a sprytnie to sobie J wymyślił i dodatkowo dostaje
    kasę z Unii na firmę bo niby tworzy miejsca pracy a
    raczej "kołhozik"...
  • Gość: uprzejmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 10:31
    syf, kiła i mogiła, przekrety, bajzel w papierach, opoznienia w
    wyplacie wynagrodzen - gazety przez nich wydawane nigdzie sie nie
    ukazuja, nikt nie kontroluje nakladu, to jedna wielka mistyfikacja.
    poza tym warunki pracy są uwlaczajace, stale stosowany mobbing i
    terror psychiczny. tak naprawde ktos raz na zawsze powinien zamknac
    te bude.

    dziwie sie tez ze nikt nie zwraca uwagi na podstawowa rzecz. skoro
    jest tam tak zle, to ktos pwoinien cos z tym zrobic. Kto? Dyrektor,
    ktory jest za to wszystko odpowiedzialny!!! Ale on przyjal
    strategie, ze nigdy go nie ma, wszystko jest w porzadku i gdy
    zaczynaja sie problemy on zawsze wychodzi. cala sytuacja jest winą
    DYREKTORA, on ponosi za to całkoitą ODPOWIEDZIALNOSC i powinno sie
    go podac osobiscie do sadu.
  • Gość: gosc IP: 188.33.173.* 25.01.10, 21:32
    otrzymałam zaproszenie na rozmowę do tego wydawnictwa i jestem ciekawa czy coś
    się zmieniło. Warto pójść?
  • Gość: aaa IP: *.adsl.inetia.pl 26.01.10, 20:16
    jak widać po opiniach to NIE WARTO!!!!
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.10, 09:27
    Witam
    czy ktoś wie jakie warunki finansowe proponują, - słyszałam że całkiem
    niezłe....czy możecie to potwierdzić?
  • Gość: dziennikarz2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 14:24
    Wiele lat temu współpracowałem z Eurosystemem. Przez chwilę bo tam każdy robi
    przez chwilę. Firma wymagająca a z płaceniem były problemy. Czemu nie ma kasy?
    Bo bo pani Henia na urlopie, a to pani księgowa poszła już do domu, ale zadzwoni
    pan za tydzień, może coś będzie wiadomo... Kasa wpływała po kilku tygodniach
    upominania się o nią. I to bardzo kiepska kasa w porównaniu ze stawkami na
    rynku. Nie polecam współpracy z tą firmą.
  • Gość: wiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.10, 14:02
    praca jak praca, z tym , że bez etatu (nie ma co marzyć), nie ma szans za
    usatysfakcjonowanie szefostwa , nawet jak odwaliło się kawał dobrej roboty.
    pieniążki marność, nawet wyższy szczebel ma niewiele ponad 2 tys
  • Gość: ... IP: *.play-internet.pl 27.02.11, 12:46
    Witam wszystkich,

    Przeczytałam wszystkie posty w tym temacie (a jest ich trochę!). I muszę powiedzieć, że są prawdziwe..:(

    Warunki są fatalne i chodzi mi tu głównie o ilość osób w pomieszczeniach...jako dziennikarz, dzwoniłam do rozmówców, prowadziłam trudne (wymagające ode mnie skupienia) rozmowy i często dużej części tego, co oni mówili - nie słyszałam. w tym samym pomieszczeniu, ktoś rzucał przekleństwami, ktoś do kogoś krzyczał na drugim końcu pokoju..jestem przekonana, że parę takich wiązanek trafiło do mojego rozmówcy, a ja próbowałam to tylko naprawić...
    O służbowym telefonie, czy chociażby karcie - nie ma co marzyć. Wtedy, można by całą tę pracę wykonywać w domu. Tyle tylko, że prezes nie miałby kontroli nad dziennikarzami...

    Tytuł w którym pracowałam, od początku swojego istnienia - nigdy nie wyszedł o czasie! Powody? Zmieniająca się kadra redaktorów prowadzących i dziennikarzy ( w ciągu mniej niż pół roku, przeżyłam dwóch redaktorów prowadzących, z czego drugi - już po pierwszym miesiącu, zaczął rozglądać sie za następną pracą!).

    Gazety się ukazują wyłącznie dzięki wielkiej determinacji osób, które w nich pracują...dużo by pisać o tym, że pracują na umowę o dzieło, a siedzą dłużej niż przy umowie o pracę...a jak nie siedzą, to jest im zwracana na to uwaga.

    Jeśli ktoś musi gdzieś zdobyć doświadczenie i ma silną psychikę i nie potrzebuje dużo kasy - to można spróbować tam swoich sił. --> Przykład: w jednym miesiącu napisałam połowę teksów z całej gazety, zarabiając zaledwie 500 złotych na rękę (jeden news kosztuje 40 złotych i mnóstwo pracy - telefony do ministerstw, pogłębianie innych informacji z netu itp.)!!! Żeby wykuwać to osławione doświadczenie i przeżyć w Warszawie, musiałam pracować w drugim miejscu jeszcze...

    Muszę oddać tylko jedną rzecz tej firmie. Kiedyś jechałam windą i ktoś jechał ze mną na rozmowę. Spytała się ta osoba mnie o wydawnictwo Eurosystem. Powiedziałam, że też tam jadę i zapytałam od razu o tytuł pisma - dana osoba nawet nie wiedziała, do jakiej firmy/tytułu się wybiera...generalnie, bylejakość na każdym kroku. A jeśli nie bylejakość, to harówka w pocie czoła, żeby nie zbrukać sobie nazwiska.

    To wydawnictwo to klasyczna firma, która przygarnia osoby z małych miejscowości (choć ja pochodzę ze sporej aglomeracji, to jednak pojawiłam się tam - aby się zaczepić, na czas szukania nowej pracy) oraz starych wyjadaczy. Dziewczyny z reklamy robią cuda ale z wielkim wysiłkiem. A takie osoby, jeśli popracują trochę dłużej (wszędzie niestety zwraca się uwagę na długość zatrudnienia :( ) - na pewno dadzą radę w innej, normalnej firmie.

    Generalnie, jeśli ktoś nie musi szybko znaleźć jakiekolwiek pracy to nie polecam!
  • Gość: me IP: *.internetia.net.pl 30.03.11, 13:29
    Jaki własciel taka firma! Prezes to prymitywny cham z wioski (niespelniony terapeuta), pracowników traktuje jak bydło. Pomaga mu w tym Pani dyrektor - pielęgniarka bez marketingowych kwalifikacji, która panoszy sie jakby miała co najmniej kilka fakultetów. Ponadto pani dyrektor donosi prezesowi, wiec lepiej uwazac co sie przy niej mowi!!! Oboje regularnie zwołują jałowe zebrania, na których nie przekazują pracownikom istotnych informacji, tylko godzinami dywagują jak być powinno, a wciaz nie jest. Prezes uwaza sie za "boga", oczywiscie on wie najlepiej, a wszyscy inni to banda debili. Jego działania i stosunek do pracownikow ma charakter mobbingu, z relacji zatrudnionych wynika, że wielokrotnie doprowadzał dziennikarzy, czy redaktorów do płaczu - takimi metodami wymuszał poprawki tekstow - dodam wielokrotne i totalnie bez sensu. Prezes jest złośliwym i wrednym burakiem, który ma jakies głebokie problemy emocjonalne i jak widac w ten sposob wyżywa się na ludziach. Ponadto jest oszustem, pod wzgledem prawnym jest w tej firmie mnóstwo przewinien - dziwne, ze Inspekcja Pracy jeszcze nie odwiedziła tego przybytku! Ludzie tam pracują na umowach o dzielo po 8,5h+nadgodziny, ktore są wrecz wymuszane - jest to niezgodne z prawem - tzw. stosunek pracy powinien byc ustalony. Przerwe obiadowa trzeba w tej firmie odpracowac, co rowniez jest niezgodne z prawem pracy. Podziwiam, ze sa wciaz naiwne osoby, ktore tam chca pracowac! Ponadto umowy o dzielo sa wydawane z opoznieniem, prezes czeka az dziennikarz dokonczy prace, jak mu sie nie spodoba, zawsze ma furtke zeby obciąć kase...w ogole wyplaca kase z 10-dniowym poslizgiem, kazda normalna firma wyplaca pieniadze od ręki, ponadto jest to jedyna firma, ktora nie placi za weekendy w ramach umowy o dzielo - dziadostwo i oszczednosc na kazdym kroku! Stawki za teksty są żenujące, a wymagania kolosalne, w ogole prezio najchetniej widzialby w firmie wolontariuszy, ludzi pracujacych z pasją i za darmo! Na każdym kroku jest z tą firmą coś nie tak. Stan kuchni i toalety to głęboki PRL - lata 70-te? Syf, kiła i mogiła. Zdecydowanie porównanie tej firmy do obozu pracy nie bedzie zbyt duzym koloryzowaniem, żyjemy w XXI w., a ta firma mentalnie zatrzymala sie na etapie średniowiecza - jest Pan i Wasal, który musi robic, robic i najlepiej nie pytac po co! Nowych potencjalnych pracownikow przestrzegam!!! Jesli tam pojdziecie stracicie swoj czas, bedzie zarabiac kiepskie pieniadze, bedziecie wyzyskiwani i ponizani.
  • Gość: Gość IP: *.171.107.2.static.crowley.pl 05.05.11, 11:03
    Widzę, że w wydawnictwie niewiele się zmieniło przez lata. Ale ciekawi mnie, jak wygląda tam teraz praca studia graficznego? Czy graficy też mają tam przerąbane? Będę wdzięczny za opinie ludzi, którzy pracowali tam jako graficy. Zaprosili mnie na rozmowę, więc będe wdzięczny za szybką pomoc.
    Pozdrawiam wszystkich pokrzywdzonych przez Eurosystem;)
  • Gość: Nieznajoma IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.11, 03:01
    Dalej dwa piętra niżej w mieszkaniu, ale tam przynajmniej kibelek jest większy i bardziej zadbany :) Miejsca też więcej, komputery są na linuksie, a krzesła są jakby tu ująć, ciut połamane.

    Ujmując krótko: jest tak sobie. Firma taka sobie, płaca żadna, wymagania kolosalne. Chcą by dziennikarz widział wszystko z marszu, nawet jak jest na przyuczeniu, by siedział jak na etacie za marne grosze etc. Kierownictwo jest marne i wie jak wykorzystywać ludzi, ale o współpracowniczkach złego słowa nie powiem, bo przyjemnie mi się z nimi pracowało i trochę szkoda, że nie mam z nimi teraz kontaktu.

    Generalnie nie polecam.
  • Gość: kasia IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.11, 12:55
    Wytrzymałam tam przez miesiąc w roku 2005. Jeden wielki koszmar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: diarrhea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.11, 00:40
    @me, ... i nieznajoma: Zgadza się wszystko co do joty!!! Każdy, kto szuka pracy i natrafi gdzieś na ogłoszenie tego BURDELU, bo firmą tego nazwać nie można, powinien trafić na to forum... i niech go ręka Boska broni przed składaniem tam aplikacji!
  • Gość: passionplace2 IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.11, 21:40
    pierwsze w ogóle słyszę o takim wydawnictwie...
    ---
    Warszawa
  • Gość: koza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.11, 12:07
    Ale sobie poczytałam, sama święta prawda :)))) Lata lecą a tam nic się nie zmiania :))) Pracowałam tam 2005 r i jedynie co pozytywnie wspominam to ludzi (Kasie Z., Marzeny , Lusikę, Angelikę, Monikę, Aśki nawet zakręconą Ewę itd). Myślałam że Pani Małgosia to zaraz po mnie odejdzie na emeryturę ale widzę że prędzej pajęczyną obrośnie. Ktoś pisał o podkradaniu prezetów od klientów, ale mistrzem była pani M. to ona przeprowadzała pierwszą selekcję torebek z giftami i do szafeczki w biureczku reszta do składziku potem po kryjomu p. J, a szaraki w razie nagrody/premii dostawali to co do nich przysyłali. Ale my byliśmy lepsi :))))) Mieliśmy obstawione wejście do kamienicy przez palaczy (pewnie przez nas zakazali palić:)) i co lepsze TO MY braliśmy od kurierów HAHAHAHAH (teraz wam siwo co??) Jednak zawsze można było wyrwać się na NIBY spotkanie z klientem i szło się na zakupy lub na piwko :))) Straszny pracodawca, ale ludzi tam poznanych żal.
  • Gość: kasia IP: *.warszawa.vectranet.pl 02.03.12, 22:31
    Koszmar, nie praca. "Prezes" firmy to faszysta, jego koleżanka z działu reklamy nie lepsza. Permanentny brak szacunku wobec ludzi, totalny brak kompetencji, żenujące warunki pracy (małe pieniądze to jedno, ale ta pseudokuchnia to dopieo dramat!). Odradzam, odradzam, odradzam!!!
  • Gość: Madzia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.12, 11:31
    I jak zmieniło się coś na lepsze????
  • Gość: moonlight IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.12, 21:58
    Przeczytałam wszystkie posty. Zostałam zaproszona na rozmowę do nich. Teraz się zastanawiam, czy w ogóle iść. Zostałam skutecznie zniechęcona i wierzę, że tyle osób nie może się mylić. Nie chcę tracić czasu i nerwów na takie coś. Nie po to człowiek żyje, żeby takie warunki znosić... Cieszę się, że znalazłam to forum i Wasze opinie.
  • Gość: Mariola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.12, 15:12
    a ja się cieszę że już tam nie pracuję jak większość mądrych dziewczyn...
  • Gość: Krystyna IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.07.12, 00:03
    Przeraża mnie to ,że dalej oni jeszcze istnieją,5 lat pracy to był horror.
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.13, 13:45
    dziekuje za te wpisy, dzieki temu oszczedze czas..
  • Gość: zuk IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.13, 11:18
    Niestety to nadal wszystko jest prawdą - żaluzji już nie ma, rolety w oknach pourywane, zastępują je arkusze papieru A3 przyklejone do szyb. O komputery upomni się niedługo muzeum techniki - kompy są z wejściami na dyskietki i nie wytrzymują nawet funkcji kopiuj-wklej fragmentu tekstu, od razu wywala word. Pani Małgosia nadal nadzoruje, zabiera prezenty itp., prezes uważa się za istotę wyższą i oświeconą, a Jagoda za superbizneswoman i gwiazdę. Ludzie fajni, szkoda ich do takiego syfu. Zarobki koszmarne.
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 13.06.13, 21:47
    hahaha! Przypomniałam sobie o tym wątku i go po latach znalazłam. Pracowałam tam przez rok kilka lat temu. Nie zapomnę tego syfu, tych brudnych szmat w kuchni połączonej z miejscem do pracy oraz szatnią typu jeden wieszak - trzydzieści kurtek no i ludzi, którzy nie widzieli nic złego w tym, by jeść metr od otwartych worków na śmieci przylepionych taśmą do ściany i w smrodzie z kibla. A to wszystko skupione w jednym pomieszczeniu! :) Brzydziłam się nawet robić sobie tam kawy i przynosiłam ją w termosie. To były moje pierwsze kroki w pracy dziennikarza. Jedyny plus to że nie siedziałam tam godzinami i przez całkiem długi czas nikt mnie z tego powodu nie zwalniał, tyle miałam szczęścia. Generalnie jest to dobra tymczasowa opcja, jeśli chce się mieć pierwszy punkt w CV, bo przyjmują chyba wszystkich jak leci i przynajmniej żmudny proces rekrutacji odpada. Tylko trzeba jak najwcześniej rano zająć sobie miejsca w pokoju, a nie w "kuchni", bo w niej przynajmniej za moich czasów nikt nigdy nie powinien pracować nawet przez pięć minut.
  • Gość: miki IP: 91.221.145.* 15.07.13, 15:25
    Hej, mam pytanie: czy mieliście taką sytuację: znajdujecie ogłoszenie na portalu gumtree, firma Eurosystem szuka redaktor prowadzącej do dwóch gazet: praktyka… i zyj zdrowo i aktywnie. Warunki są następujące: 3-miesięczny okres próbny na umowę o dzieło, a potem jak się człek sprawdzi umowa o pracę na czas nieokreślony. Powiedzcie co o tym sądzicie? Czy warto w coś takiego się pchać? Ktoś z was pracował na tym stanowisku w tej firmie? Po tym co tu przeczytałam opadają mi ręce, ale chcę się jeszcze upewnić. Dzięki ;-)
  • Gość: Mała Mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.13, 15:34
    Tą firmą nie zawracaj sobie głowy. Ja tam miesiąca nie wytrzymałam
  • Gość: marta IP: 79.162.119.* 03.09.13, 19:37
    znów się ogłaszają... redaktor dwutygodnika na pełen etat
  • Gość: Joanna IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.09.13, 21:28
    O,kolejna redaktorka odeszła :-) Daj sobie spokój i trzymaj się od tej firmy z daleka. Siedzenie po godzinach dla samego siedzenia, zmuszanie innych, by też siedzieli po godzinach i wykonywali jakieś bezsensowne zadania dla samozwańczego prezesa, czyli właściciela firmy. A wszystko w tragicznych warunkach - syf, nawet nie ma gdzie jedzenia odgrzać. Odradzam.
  • Gość: igi IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.13, 16:37
    Wszystkie wpisy są zgodne z prawdą. Gdybym je przeczytałam wcześniej, oszczędziłabym sobie nieprzyjemności podjęcia pracy w tym okropnym miejscu. Atmosfera jest nieprzyjemna, samo miejsce również, nie trzeba mieć rozwiniętego zmysłu estetyki żeby dostać obrzydzenia na widok "kuchni". Nie zdziwiłabym się gdyby tam zalęgło się jakieś robactwo. Jeśli chodzi o szefostwo, to w powyższych wpisach zostało tak wiele powiedziane, że nie ma co więcej dodawać oprócz tego, że to wszystko prawda. Jednym słowem nie polecam pracy w tym miejscu. Żałuję tylko, że od razu nie sprawdziłam firmy i nie trafiłam na to forum, bo na pewno pomyślałabym dwa razy zanim wybrałabym się na rozmowę kwalifikacyjną.
  • Gość: mar IP: *.dynamic.chello.pl 02.02.14, 13:43
    Zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną do działu prenumeraty na jutro. Włos się jeży na głowie w czasie czytania tego forum... Co prawda bardzo mi zależy na znalezieniu pracy, a problemem jest, to że miałaby to być moja pierwsza praca (czyli problem braku doświadczenia), ale chyba nie jestem aż tak zdesperowany... Czy nic się tam nie zmieniło od czasu ostatnich wpisów?
  • Gość: Ania IP: *.dynamic.chello.pl 06.02.14, 19:06
    Praca dla zdesperowanych albo wyjątkowo odpornych na kiepskie warunki pracy, czyli: brak higieny w kuchni i łazience, pokoje, w których są poupychane biurka i nie ma możliwości skupienia się. Cała firma wygląda jak byś pracowała w magazynie, a nie w wydawnictwie. Nie polecam nikomu, szkoda marnować czasu.
  • Gość: Q IP: *.play-internet.pl 14.02.14, 13:29
    Nic się nie zmieniło...
  • Gość: Katarzyna Kołbuś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.14, 14:16
    Spróbuję rzeczowo napisać i jak w przypadku niewielu osób na tym forum nieanonimowo. Bardzo to dobrze, że ludzie oceniają pracodawców, ale też czasami zadziwia poziom jadu, jaki sączą, często bezpodstawnie. Cóż, hejterstwo jest naszym ulubionym sportem narodowym. Jeśli ktoś do Wydawnictwa przyszedł i posiedział dzień, nie podobało mu się i zrezygnował - po co pisze kalumnie? A jeśli już pisze, to dlaczego z takimi emocjami? Uważam, że to wynika z tego, że trafia tu dużo młodych ludzi, nieświadomych tego jak funkcjonuje rynek. Ja pracuję w mediach od ośmiu lat, mam uczulenie na redakcje-molochy, dla mnie taka redakcja jak Eurosystem jest idealna. Jestem na tyle stabilna emocjonalnie, że umiem się też zdystansować do błędów. One są, są w wystroju, relacjach międzyludzkich, ale gdzie nie ma takich? nawet we wspaniałych, szklanych domach zdarzają się. Chcę podkreślić jedno otóż płatności są realizowane i proszę nie wierzyć w to, że nie. Szkoda, że różni zakompleksieni ludzie, awanturujący się o to, że im 50 zł wpadło na konto tydzień po terminie, psują wizerunek firmy i stawiają tak mnie, jak i innych wartościowych ludzi tu pracujących, w roli systemowych ofiar. Chcecie o tym pogadać, to może przynajmniej z otwartą przyłbicą.
  • sunpress1 10.11.14, 16:33
    Jeżeli szukasz pracy lub pracowników w Warszawie zajrzyj na stronę www.PracaWarszawa.com.pl
    Dodaj swoje ogłoszenie za darmo. Szukaj pracy blisko swojego miejsca zamieszkania, sprawdź oferty pracy w Twojej dzielnicy. PracaWarszawa.com.pl - praca na wyciągnięcie ręki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka