• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

MarcPol

  • 25.01.08, 17:18
    WitaM! Jeste bardzo ciekawa waszego zdania na temat sieci slkepów
    MarcPol. Może na forum jest ktoś z pracowników. Piszcie szczerze.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: norbert IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.08, 16:15
      w wiekszym burdelu nie robilem
      • Gość: dr IP: 195.117.22.* 18.03.08, 11:06
        dlaczego nie zjednoczycie sie i nie zarzadacie podwyżek jak
        wszyscy
        • Gość: mama IP: *.nitronet.pl 26.04.08, 10:20
          Nie zjednoczycie się?Od razu na wstępie podpisujesz umowę ,że nie będziesz
          tworzył związków zawodowych/ ich nie ma /
          • Gość: Baewiczówny IP: 109.206.216.* 03.04.14, 22:28

            jest to możliwe
            • Gość: @@@@@@ IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.06.14, 09:56
              Lista sklepów MarcPol, które zmienią szyld na Biedronka: Warszawa ul. Zwycięzców 46, Marki ul. Piłsudskiego 182, Warszawa ul. Wilanowska 365, Warszawa ul. Podskarbińska, Laski ul. Trenów 51, Warszawa ul. Batuty 5, Warszawa ul. Białołęcka 222, Wyszków ul. I Armii Wojska Polskiego, Radomsko ul. Brzeźnicka 63/65, Łódz ul. Rajdowa 12, Zabrze ul. Św. Barbary 1.

              www.dlahandlu.pl/handel-wielkopowierzchniowy/wiadomosci/uokik-wlasciciel-sieci-biedronka-moze-przejac-11-sklepow-marcpol,35532.html
              • Gość: anonimus IP: *.puckey.org 09.06.14, 11:07
                nieżle
    • 25.04.08, 20:19
      Jak jest na wilanowskiej i wogóle z płacami jak płacą za nadgodziny, czy wymuszają nadgodziny,
      • Gość: mama IP: *.nitronet.pl 26.04.08, 10:16
        Totalny wyzysk. 1250 Zł RAZEM Z FARTUCHOWYM.o PREMII NIE MA MOWY.Pracowałam 5
        m-c w nerwach ,pracy ponad siły.Teraz cieszę się nowym etatem w normalnej firmie!!
        • Gość: drrunner IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.08, 21:56
          no i się zniechęciłem i odpuściłem sobie MarcPol
        • Gość: toke IP: *.xdsl.centertel.pl 06.04.09, 13:01
          Nadgodziny to w większości norma..tyle ,że bezpłatna...bo oficjalnie
          nic takiego nie mam miejsca...ja już pracowałam :1 dzień - 16 godz
          (6.00-22.00), następnego dnia 12 godz(akurat była niedz.),
          następnego dnia 16 godz...oczywiście nie były to "nadgodziny"...bo
          oficjalnie nie można , więc musiałam podpisać się na liście
          obecności w innym dniu(żeby pani kierownik była "kryta"..).
          A ostatnio po zmianie kierownika to nawet na noce trzeba
          przychodzić..do np. malowania sklepu lub przestawiania
          regałów...zmiana jest od 19.00 do 7.00rano..
        • Gość: L:) IP: *.dynamic.chello.pl 13.03.12, 15:09
          witam mam takie pytanie bo chce się zatrudnić i czy naprawde tak kiepsko jest z tą firmą czy takie lipne są pięniądze
    • Gość: ktoś IP: *.gprs.plus.pl 16.05.08, 11:31
      jakiś czas temu co m-c/2 m-ce dawali ogłoszenie o prace dla
      księgowych-dziwiłam się dlaczego ciągle kogoś szukają...teraz
      wszysto jasne; a potem na rozmowach kwalifikacyjnych inni
      potencjalni pracodawcy albo agencje rekrutacyjne pytają dlaczego tak
      często zmieniał Pan/zmieniała Pani pracę...
    • Gość: ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 13:08
      Wow
      ale ciekawostki
    • Gość: saddam IP: *.centertel.pl 23.05.08, 19:27
      A ja pracowałem na parkingu Marcpol 4 i pół roku za 1000 zł .To jest
      dopiero paranoja,a kierownictwo na parkingu oprócz pana Hadaja było
      do kitu! 5 razy mnie zwalniano za głupoty ha ha ha,aż wkońcu sam się
      zwolniłem i żałuje że wcześniej tego nie zrobiłem
      • Gość: barney IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 11:36
        jak Ci się nie podoba to ja z chęcią wezmę tą posadę.
    • Gość: Kropka IP: *.subscribers.sferia.net 07.10.08, 20:32
      Pracowałam tam 2 lata, beznadzieja totalna wszystko było w należytym porządku
      tylko wtedy kiedy kierowniczki trzesly dupami jak z biura przyjeżdżał jakiś
      koleś z nadzoru czy jakoś tak, byłam w 2placówkach bo szefowej Dorocie z
      podskarbińskiej nie podobało się, że się uczę usłyszałam, że wcześniej się
      szmaciłam i nie miałam czasu na szkołę, przy zapaleniu migdałków nie chciała
      mnie zwolnić do domu zamiast być na kasie bo nie mogłam mówić kazała mi wykładać
      towar przy lodówkach! na drugiej placówce nie było lepiej, ciągłe wyzwiska, że
      jest się złodziejem sprawdzanie toreb przy wyjściu to nie jest praca dla słabych
      psychicznie pare osób, które wcześniej nie dało sobie w kasze dmuchać dostawało
      nagany za byle co aż do całkowitego zwolnienia. Przeżywają tam tylko osoby które
      kapują kierowniczce (np. że ania towaru swojego nie wykłada, tomek opowiada
      żarty na kasie, małgosie klient podrywa itp. bzdury) nigdy więcej takiego poniżenia
      • Gość: gal anonim IP: 82.139.59.* 10.10.08, 22:30
        Ja polecam plac defilad, bardzo fajna placówka , z bardzo fajną
        pania kierownik, pełny luzik, trzeba tylko na poczatku sobie opinie
        wyrobić
      • Gość: buzia IP: *.play-internet.pl 14.08.15, 18:28
        Na Braci Wagów jest podobnie. Zlozylam wypowiedzenie umowy-listownie i osobiscie, jak do tej pory żadne nie zostało przyjęte, a co najlepsze po miesiącu sami wysłali mi listownie rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia. W kadrach mówią, że nie pracownik nie może rozwiązać umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia, a kodeks pracy mówi co innego. Kierowniczka nie ma zielonego pojęcia o sprawach pracowniczych i zwykle odpowiada "muszę się ogarnąć, bo nie myślę,...a może zadzwonię do naszego radcy prawnego"...szczerze mówiąc, nigdy nie pracowałam w takim pie...iku jak Marcpol...nie dość, że kiepskie płace, to nie mając podstaw blokują urlopy...
    • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 22:45
      Pozdrawiam Wasz wszystkich bardzo serdecznie i powiem że pracowałam 2 lata na
      żelaznej i tu było spoko.Kierownictwo jest ok strasznie szkoda ze już nie ma
      Żelaznej tam była atmosfera cudowna ale przeniesiemy ja teraz na Złotą bo tu
      wszyscy jesteśmy razem z nasza kochaną Bogusią.M....
      • Gość: weronika IP: *.chello.pl 13.11.08, 22:09
        Wszystko zależy tylko od kierownictwa jakie jest na plcówce. Na
        Karolkowej jestem od dłuzeszgo czasu i jest bardzo super,
        kierownictwo zajebiste, personel idealny pracuje sie swietnie tylko
        jeden technik Cezary K psuje ta dobra atosfere na placówce. Czlowiek
        przychodzi czepai sie szczegułów a pojecia nie ma o prowadzeniu
        sklepu. Szkoda że odszedł Marcin T. był bardzo dobrym technikiem ale
        cóz zasłuzył sobie z na awans.
        • Gość: cytrynka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 20:32
          Szczegułów to się nie czepia, (nie czepai)
          jeśli już to szczegółów.
        • Gość: ... IP: *.aster.pl 28.11.08, 21:23
          no niestety, Tomczyk byl swietny jak trzeba bylo to zje.... a jak bylo ok to
          normalnie mozna bylo pogadac i pozartowac, a ta ciocia Cezarka to cieple kluchy
          pewnie go zwolnia. :P
        • Gość: Hyc bioderko IP: *.centertel.pl 17.01.09, 20:18
          Co Tomczyk dobrym technikiem handlu?? Ten człowiek, poza pisaniem meili
          nic innego nie robi. Mało tego on pisze meile po kimś. Po co więc
          puszczać meila którego wcześniej puściły inne osoby z zarządu, bądź
          dyrekcji. Noooo ale trzeba coś robić, pozory trzeba stwarzać ze sie
          rzetelnie pracuje.
          • Gość: mankoi IP: *.play-internet.pl 04.05.13, 20:43
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.12, 10:39
        Boguśka fajna???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Boszeeeee............Przecież u niej jest mobbing na całego!Chyba,że ktoś kapuje to może mieć spokój/
        • Gość: PRZYJACIEL OD SERC IP: 79.162.235.* 29.03.12, 11:40

          Ale heca pani kierownik zaszła ale z kim ? Czy tatą jest kierownik, a może były kierownik albo dostawca tylko który?
          Wiesz, że to koniec twojej kariery...

    • Gość: lili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 12:14
      wiesz powiem ci ze pracowałam na Dereniowej i nie zgodze sie z Tobą.Kierownictwo
      jest moze niewykształcone ,ale zapytam ciebie jkie ty masz wielkie wykształcenie
      skoro sie tam znalazłes!!!!a i jeszcze mopze to ty podkradałes-as io cie
      złapali jesli komus to wypominasz!!!
      • Gość: Adam IP: *.acn.waw.pl 16.01.09, 21:10
        Czy ktoś napisze na temat osób w zarządzie tej firmy?
      • Gość: toke IP: *.xdsl.centertel.pl 06.04.09, 12:48
        Ja akurat nie pracowałam w Marcpolu na dereniowej, ale niestety
        muszę przyznać,że z niewykształconym ( za to chamskim!)
        kierownictwem także się spotkałam(widocznie tak jest w większości
        ich placówek...).A dla ciekawych jestem po studiach dziennych...i
        nigdy nic nie ukradłam , nawet liścia od sałaty! Zatem ja chyba mogę
        narzekać!
        • 30.04.09, 16:20
          No cóż, niechlubną tradycją w naszym kraju stało się to,
          że braki w wykształceniu nadrabia się chamstwem. Przeważnie ludzie
          słabo wykształceni usiłują wszystkich przekrzyczeć, starając się
          wyrobić w innych ludziach przekonanie, że na wszystkim doskonale
          się znają. Przykładem może być główna kierowniczka jednej z placówek
          w Warszawie. Otóż jaśnie oświecona pani kierownik uparcie twierdząc,
          że potrafi BIEGLE obsługiwać komputer, pyta sie innych pracowników
          do czego służą (uwaga, uwaga !) klawisze: Caps Lock oraz Num Lock !!!
          Pozostawiam to Wam do dalszych rozważań.
    • 08.01.09, 15:30
      Zupełnie nie zgadzam się z Twoją wypowiedzią na temat kierownictwa na placówce Dereniowa.Pracowałam tam nie cały rok i dokładnie wiem jaka tam panuje atmosfera.Masz pretensje do kierowniczki,o dobry kontakt z pracownikami?To,że kierownik ma swoich ulubionych pracowników to rzecz normalna(wszędzie tak jest).Jesli chodzi o prowadzenie sklepu(tzn.te robaki o,których piszesz)ja na własne oczy widziałam tylko mole!!.Co do "lizania"- ja uważam,że pozytywny kontakt z przełożonym to żadne podlizywanie się!!Pracując na tej placówce spotkałam wielu ludzi, starych i nowych pracowników i wiem,że tam nie przychodzą ludzie by sobie żyły wyprówać i napewno nie oddają się z taką pasją pracy jak twierdzisz.?Kończąc dodam tylko,że ja wspominam świetnie współprace z P. Bożenką To wyrozumiała, ugodowa i sympatyczna kobieta,ale też i krzyczy jak trzeba(i napewno nie przy klijentach).Uważam,że trzeba mieć dużo wytrwałości w sobie żeby prowadzić taki sklep."pozdrawiam"
    • Gość: zainteresowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 18:13
      wie ktos dokladnie na czym polega praca na stanowisku 'operator
      komputera'? i jak tam jest z zarobkami przy pracy w niepelnym
      wymiarze?
      • Gość: krakra IP: *.centertel.pl 27.02.09, 15:05
        Praca operatora polega na sprzątaniu wszystkich brudów, po
        kierownikach...wprowadzaniu dostaw do systemu, jeśli ktoś cię z
        niego przeszkoli, w biurze operatora leży masa zwrotów do dostawców,
        uszkodzonych artykułów, operator można powiedzieć-pracuje wśród
        śmieci, smród kiła i mogiła,zwrotami też sie zajmuje...pozatym
        rozwiązuje prawie wszystkie problemy związane z kasami, praca
        bardzo stresująca...bo w stresującym środowisku, na kasie też
        pracuje...ale to to jest pikus...powodzenia
        • Gość: xxx IP: *.chello.pl 17.03.09, 19:56
          Ja pracowałam na kasie ale to prawda ze operator sie zajmuje
          wszystkim , w sklepie w ktorym pracowalam czesto byly sytuacje ze
          musial siedziec na kasie czy je naprawiac. ich pokoje byly zawalone
          zwrotami , a wejscie do nich czesto tez bylo zastawione.czyli to
          samo co napisał kolega wyzej
    • Gość: krakra IP: *.centertel.pl 27.02.09, 14:59
      Marcpol..,pewnie mają swoich ludzi tu i tam...normalka w Polsce.
      Fakt...pracownik-traktowany jest jak ostatnie "ścierwo",
      kierownictwo twierdzi, że im wie mniej tym lepiej...jeśli chodzi o
      kodeks pracy oczywiscie, mobbing na całego, i najlepsze,że nikt tego
      nie widzi..a o prawidłowych relacjach w pracy nie ma co nawet
      marzyć...pytasz o grafik, bo chcesz normalnie funkcjonować w
      życiu...zapomnij, tu grafik układa się nie dla ludzi, ale dla
      sklepu..hahaha...główny kierownik...nadaje się co najwyżej na
      sprzątaczkę,nie obrażając sprzątaczek...takich przekretów w życiu
      nie widziałem, zarząd może chce dobrze, ale co oni mogą...jeśli
      popełnany jest błąd już na samym początku, przy zatrudnieniu...brak
      kompetencji...może niewiedza...szkoda słów,
    • Gość: Gość IP: *.tktelekom.pl 19.03.09, 13:24
      Nie radzę....
      • Gość: Jabłonowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 18:50
        Treść postu jest niedostępna.
        • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.11, 11:52
          To co napisałaś o Marc Polu,na Jabłonowskiego,to prawda.Ale na serach jest ok,na innych działach,jeden na drugiego kabluje do biura,żeby mieć premię.Trzeba uważać,z kim się rozmawia i o czym,nikt tam nie chce robić.Pozdrawiam!!!
          • Gość: boar IP: 178.73.49.* 31.01.11, 22:31
            • Gość: boar87 IP: 178.73.49.* 31.01.11, 22:32
              a co na tema MarcPolu na Pruszkowskiej??
    • Gość: n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 20:26
      A ile tak naprawdę można zarobić na rękę w Marcpolu na konkretnych stanowiskach?
      Chodzi mi konkretnie o gołe pensje, to premie to wiadomo, że są uznaniowe, i gdy
      się chce, to można je bez problemu zabrać.
      • Gość: życzliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 20:32
        obecnie premii żadnych nie ma. Kiedyś były premie .. ale to nic. Do podziału na
        cały sklep (20-30) osób było 800 złotych a kierownicy mają grube tysiące do
        podziału. A jest ich 3-5 zależy ..... A co do pensji to wychodzi jakieś 1250 na
        rękę.
        • Gość: aaa IP: *.waw-net.pl 28.11.11, 23:20
          WIta interesuje mnie marcpol w starej miłosnej a dokładnie trakt brzeski czy naprawde jest tam tak beznadziejnie zle ? nie oplaca się isc wogóle?
          • Gość: bbb IP: 168.168.33.* 29.11.11, 10:39
            No generalnie dobrze nie jest - wręcz przeciwnie. Zjazd do sklepu jest fatalny, jadąc z W-wy trzeba jechać dalej, nawrócić i dopiero można podjechać pod sklep. Niby wcześniej jest zjazd, ale w godzinach szczytu, raczej cięzko się tam wbić. Poza tym lepiej usytuowana jest konkurencja (jadąc z W-wy po prostu skrecą się w prawo) i generalnie sporo tańsza a i jakoś produktów zdecydownaie lepsza. Zresztą jadąc na zakupy chce jechac do sklepu a nie do muzeum z fontanną i posągami na srodku. No i te altany przystrojone kwiatami (sick!).
            • Gość: aaa IP: *.waw-net.pl 01.12.11, 22:40
              ale chodziło mi bardziej jaki klimat i jakie kierownictwo jest na starej miłosnej? bo chciałbym tam pracować ,ale widzę że nie bardzo tam jest...
      • Gość: toke IP: *.xdsl.centertel.pl 06.04.09, 13:12
        Ja np. pracując na kasie zarabiam ok. 1270 zł(w tym 100
        zł "fartuchowego"), pracuję rok i nigdy żadnej premi na oczy nie
        widziałam...natomiast już kilka razy szarpałam się w drzwiach ze
        złodziejami lub pijaczkami (nie ma u nas ochrony!), a kasjerki
        materjalnie odpowiadają także za towar "przy " kasie(drogie
        czekolady, papierosy, alkochol..)- zdarzyło mi się już parę razy
        dopłacać (trzeba na to zarezerwować jakieś 20-50 zł w miesiącu)...
        • Gość: ja IP: *.chello.pl 06.04.09, 16:06

          Tak było zawsze w marcpolu ,więc jeśli ktoś chce przyjść pracować, niech
          poćwiczy na siłowni, by mieć dużo siły ,i liczy się z tym, że będzie odliczone
          ,co zostało ukradzione od wypłaty. miłej pracy
          • 08.04.09, 20:55
            Witam serdecznie !

            Właśnie miałem zamiar zatrudnić się w firmie MarcPol, jednakże
            po przeczytanu Waszych opinii dochodzę do wniosku, że postąpiłem
            słusznie nie podejmując "tam" pracy. Niemniej jednak, atmosfera
            w miejscu pracy zależy od ludzi, wśród których człowiek przebywa.
            Przykładem może być sklep MarcPol przy ulicy Powstańców Śląskich
            w Warszawie. Od jednej z byłych pracownic dowiedziałem się, że o ile
            współpraca ze "zwykłymi" kierowniczkami układała się dobrze, o tyle
            z "główną" pani kierownik - niekoniecznie. Otóż szanowna "główna"
            pani kierownik, chcąc pokazać niektórym pracownikom "kto tu rządzi",
            niemalże codziennie demonstruje wobec nich swoją stanowczość,
            oczywiście w negatywnym tego słowa znaczeniu (własna interpretacja
            przepisów Prawa Pracy: zmuszanie do pracy po 12 godzin dziennie,
            mimo, iż pracownik ma płacone jedynie za 10 godzin, wmawianie,
            że pełny etat, to 172 godziny miesięcznie zamiast 160, odmowa
            udzielenia pracownikowi urlopu na żądanie, krzyki, wulgaryzmy
            oraz zastraszanie).
            Mając na uwadze powyższe, nie żałuję swojej decyzji.

            Pozdrawiam serdecznie, Misio-123.
            • Gość: kino 1 maj IP: *.play-internet.pl 03.01.12, 17:04
              witam.

              od niedawna pracuje w jednej z Warszawskich placówek Marcpolu.
              Prace swą wykonuje na kasie.
              pracuje od 3 tygodni, przyjmując się do tej pracy informowałem pracowników pracujących w biurze o tym iż nie mam doświadczenia w pracy na kasie, mówiąc szczerze chciałem sie przyjąć na magazyniera, ale jak to w życiu bywa potrzebowali kogoś na kasę. Mimo tego iż nigdy nie pracowałem na kasie, i nie miałem nigdy do czynienia w pracy z pieniędzmi postanowiłem spróbować swoich sił w tej pracy. Prace swą zacząłem na tydzień przed świętami bożego Narodzenia, a wiec w chwili największego ruchu klientów. Jako że byłem bez doświadczenia zacząłem od szkolenia i obsługi kasy. szkolenie trwało 5 dni i z opinii pracowników szło mi całkiem nieźle, ale jak wiadomo doświadczenie zdobywa się z czasem i będąc Człowiekiem można się mylić np. w nabijaniu towaru. Jeśli chodzi o moje podstawowe obowiązki tj. wydawanie reszty czy bycie uprzejmym w stosunku do klienta uważam że wykonuje bezbłędnie( jestem uprzejmy, miły i często żartuje z nimi ) nie chwaląc się na dwa dni przed sylwestrem miałem utarg 7i pół tys. złotych w dniu kiedy niema klientów potrafię ubić przez 7 godzin 4,5 tyś złotych. Ale ostatnimi dniami czuje się bardzo nie doceniany ponieważ kierownictwo skarży się na mnie bo czasem musi przyjść z kartą i podbić anulowanie towaru, z drugiego końca sklepu pomimo tego iż jest dwóch kierowników na zmianie. staram się jak mogę by szybko obsługiwać klientów , mile i sympatycznie a oni przeważnie to odwzajemniają. Do sedna ostatnio dostałem zjeby od żeńskiej kadry kierowniczej tu cytuje ,, że jeśli jeszcze raz któraś będzie musiała do mnie przyjść anulować towar to powyrywa mi z dupy nogi''. Więc część tego kierownictwa jest zwykłymi chamami. aha ostatnio babka kupująca pastę do zębów zakupiła produkt którego nie ma w sprzedaży w marcpolu , ale takie słodkie niespodzianki są na porządku dziennym w tej firmie, niezgodność w cenach też.
              Ja osobiście zastanawiam się nad dalszą przyszłością w tej firmie.

              pozdrawiam

              pomidor układany za 10.99 zł. :D
              • Gość: kino 1 maj IP: *.play-internet.pl 09.01.12, 22:04
                witam

                poprzedni post użytkownika kino 1 maj zostanie usunięty z powodu braku biletów w kasie
                i awarii projektora jednym słowem seans filmowy odwołany :D
              • Gość: TWOJ KIEROWNIK IP: *.204.19.78.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.01.12, 17:12
                ŻENADA

                Piszesz, że Cię nikt nie docenia?? Więc zapytam za co? Że jesteś miły dla
                klienta? Że dobrze wydajesz resztę klientowi? A za co Ci płacą????!!!!!!!!!!
                To jest twoja praca człowieku. !!!!!!!!!Podpisałeś umowę dobrowolnie i nikt
                Cię do tego nie zmuszał. Też pracuję w sieci handlowej i jak słucham takich
                ludzi jak Ty to zastanawiam się po co podpisujecie umowy? Żeby wku...ać
                ludzi czy żeby pracować? Piszesz że wyciagasz nawet 7,5 tys. w 8 godzin.
                WOW!!!!!!! tyle to robi przeciętny kasjer w nieco ponad 3 godziny. Więc
                żadna rewelacja. Moja rada: proponuję się ogarnąć, wziąć za robotę, skupić
                myśi na pracy a nie na bajerowaniu dup na kasie (sam piszesz, że żartujesz z
                klientami) a wtedy nie będziesz musiał się produkować na forum jakiego to
                masz niedobrego kierownika. A tym co piszą że zrobiłeś dobrze obrażając
                osoby z którymi pracujesz: Jako kasjerzy zarabiacie mało bo jesteście za
                mało produktywni na kasie i trzeba zwiększać zatrudnienie żeby ogarnąć ruch
                na sklepie. Przyspieszcie ruchy, to i kasa może będzie większa- bo jaka
                praca tak płaca KOCHANI.

                A co do Twojej przyszłości w firmie: Zwolnij się. Skoro ci tak nie dobrze to
                nie ma sensu męczyć siebie i innych.

                Złotko ;)


                • Gość: NIE TWOJ PRACOWNIK IP: 168.168.33.* 12.01.12, 13:38
                  oho, centrala marcpolu zabrała głos sprytnie ukrywając się za stwierdzeniem "też pracuję w sieci handlowej" :D, a co to nie ma co robić w biurze że się na forum gazety siedzi?
                • Gość: kasjerka IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.12, 20:46
                  www.pracadokitu.com/temat/818/marcpolpl/wpisy o marcpolu
                • Gość: hr IP: *.warszawa.supermedia.pl 05.02.12, 12:31
                  jestem pokojowo nastawiony ogólnie biorąc;) ale jak czytam ten Twój wpis... to dziękuj Bogu, że to przez neta, i że nie jesteś bliżej. kropka. pracowałem w kilku różnych sieciach na kasie, i taki wpis jak ten mogę dość wiarygodnie ocenić. wielka ściema i żenada dla Wielce Górnego Kierownika;p co za matoł to musi być po drugiej stronie ekrany co nasmarował takie dyrdymały,eh. a zwłaszcza o 'niskiej produktywności'. szlag może trafić że po jednej planecie włóczą się taakie matoły i tłuki. pozdro dla Gów.Kier. p.s. oglądaj się za siebie,lepiej na tym wyjdziesz. praca jest przejściowa, a to jak traktujesz podwładnych= powróci do Ciebie na pewno, nie tak, to inaczej. patrz nie tylko w lustro, ale też za siebie, i na innych!!!
                • Gość: janek IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.05.13, 14:02
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: kino maj IP: *.play-internet.pl 05.05.12, 14:15
                Witam pracowałem w tym sklepie na podskarbinskiej na kasie i przychodziła na zakupy bardzo urocza klientka blondynla zawsze sie tak słodko usmiechala do mnie chciałbym cie poznac bliżej
                jestes moim ideałem kobiety pozdrswiam i czekam na kontakt

                email-sopel.25@o2.pl
                facebook imie robert sobczak
            • Gość: ania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.04.13, 11:42
              OD 26.03 JESTEM ZATRUDNIONA W FIRMIE NA OKRES PRÓBNY 3 MIESIĘCY (ZGODNIE Z UMOWĄ Z 7 DNIOWYM OKRESEM WYPOWIEDZENIA). DOSTALAM OFERTE PRACY W AUSTRII I MUSZĘ WYJECHAĆ JUTRO. CZY MOGĘ ROZWIĄZAĆ UMOWĘ O PRACĘ Z DNIEM JUTRZEJSZYM ZA POROZUMIENIEM STRON OD ZARAZ??? CZY KTOŚ Z WAS ORIENTUJE SIE JAK TO WYGLĄDA?
              • Gość: x IP: *.xdsl.centertel.pl 05.05.13, 21:24
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: niezależny IP: *.mobile.playmobile.pl 04.04.09, 15:03
      Nie wiem kim jest xxx ale to osoba która nie boi sie prawdy i zupełnie sie z nia
      zgadzam kierownik sali z placówki dereniowa to prawdziwy Wał-złodziej w dodatku
      współpracuje ze złodziejami z ursynowa którzy obrabiaja sklep w biały dzien za
      jego przyzwoleniem a on łapie dziadków i drobnych złodziejaszków dla oka żeby
      kierownictwo nic nie podejrzewało.Gdyby nie to nie miałby wjazdu na ursynów to
      dzielnica w której nie ma miejsca dla takich koniowałów jak on.
      • Gość: niezależny IP: *.mobile.playmobile.pl 04.04.09, 15:18
        A apropo jestem na bierzaco z komentarzami i opiniami i dla ścisłości dla
        wiernych fanów dereniowej podkreślam mam niezbite dowody na temat tego co
        opisałem i w odpowiednim momencie ujrzą one światło dzienne czekam tylko na ruch
        pana kierowniczka sali a wtedy dyscyplinarka dla niego i bedzie pierdział w stołek
        • Gość: guziczek IP: *.chello.pl 04.04.09, 19:09
          ależ proszę nie pisać tych strasznych słów,bo nieustraszony Pan kierownik narobi w gatki ze strachu i będzie bardzo śmierdziało.
    • 14.05.09, 12:17
      miałam okazje pracować przez kilka dni w marcpolu w Ciechanowie i powiem tak nie
      widziałam takiego bałaganu jaki tam panuje!Nie wspomnę już o kierownictwie a w
      szczególności o nie jakim Panu kierowniku Wojciechu CH!mam nadzieje że tym panem
      ktoś się zajmie bo on ani nie nadaje się na kierownika a jego kultura osobista
      daje dużo do myślenia!Jest nie przyjemny opryskliwy i myśli że tylko on jest
      górą a reszta to śmieci!Nie ma chyba osoby Która by tego pana szanowała w tym
      sklepie ale wszyscy mówią to po miedzy sobą! mam nadzieje że tym panem ktoś się
      zajmie bo psuje on cała atmosferę pracy!
    • Gość: Renata IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.09, 21:04
      Pracuję w tej firmie jako kasjerka od ponad 2 lat. Wierzcie mi,
      zawsze uczciwie i z poświęceniem. Niedawno dostałam wypowiedzenie,
      bo zdarzyło mi się zarazić od kogoś na sklepie mocną anginą i w
      związku z tym musiałam pójść na dwutygodniowe L4. Nie pomogły prośby
      i tłumaczenia, że jestem z prowincji i mogę mieć problem ze
      znalezieniem pracy. Te dwa tygodnie są dla kierownictwa ważniejsze,
      niż moja ponad dwuletnie fair-work.
    • Gość: słodziutka IP: *.chello.pl 04.06.09, 22:31
      zgadzam się z tymi uwagami o marcpolu tak się dzieje na kazdym
      marcpolu taki sam burdel jest na wilanowskiej choc biuro na
      gorze,tylko wykorzystywanie i niesprawiedliwość nie którzy musza
      robic wszystko a nie któży sie opie...ja za ta samą kase jeśli nie
      za wieksza wogóle nie rozumiem jak kazdy moze inaczej zarabiac choc
      jest w tej samej firmi
    • Gość: ciekawy IP: *.centertel.pl 07.06.09, 14:55
      Powiem tak:
      W Marcpolu pracuje mnóstwo ludzi,sam też miałem tą nieprzyjemność.
      Wiem że podpisujecie na samym wstępie pismo że nie będziecie brali udziału w strajkach ale....
      Każda firma która zatrudnia do 20 pracowników musi wypłacać wczasy pod gruszą, jeżeli zatrudnia powyżej 20 osób jest tak zwany fundusz socjalny od którego pracodawca nie płaci żadnego podatku do urzędu.
      Te pieniądze powinny być przeznaczone na premie, talony,paczki na święta, imprezy integracyjne lub właśnie wczasy pod gruszą.
      Mało tego na przykładzie mojej obecnej firmy która zatrudnia 50 osób po przeliczeniu każdemu z nas należy się ok 915 zł,właśnie z tego funduszu!
      Można także starać się o bezzwrotną pożyczke od pracodawcy właśnie właśnie w tej kwocie. Takie wyliczenie robi się raz na rok.
      Więc jeżeli u mnie w obecnej firmie jest 50 pracowników i należy im się po 915 zł to co dopiero w Marcpolu???
      Ja pracowałem tam 3 lata i ani razu nie dostałem żadnej paczki a talony były na jakąś śmieszną sumę, o której zresztą decyduje kierownik placówki a co za tym idzie najwięcej dostają kierownicy sali i pupilki kierownictwa.
      Pytanie brzmi gdzie są pieniądze z tego funduszu? Wiele osób ma ciężką sytuacje rodzinną i zarabiają śmieszne pieniądze a te mendy zamiast polepszać to jeszcze obcinają.
      Żeby nie być gołosłownym podaje link do strony gdzie jest wszystko opisane bardzo dokładnie przez radców prawnych :
      www.infor.pl
      Wystarczy przeczytać i upomnieć się o swoje bo ta banda czereśniaków was zniszczy i psychicznie i fizycznie!!!
      Pozdrawiam i trzymam za was kciuki.
    • Gość: pracownik..trb IP: *.centertel.pl 08.06.09, 11:53
      Zgadzam się z tym w zupełności.Placówka na TRAKCIE BRZESKIM i te
      wspaniałe kierownictwo.Szkoda słów by opisać co tam się dzieje.Pani
      kierownik Mirosława J.jej nawet trzeba otwierać dzwi...a jak tego nie
      zrobisz to cię zjedzie gorzej niż psa.Mają w d..ie czy pracownik się
      zle czuje,czy ma jakieś problemy dla nich najważniejsze jest to
      żebyśmy pracowali do upadłego,najlepiej to za darmo,bez żadnego
      dziękuje...A jak ze zwolnieniami...pójdz na zwolnienie to ci zagrożą
      zwolnieniem z pracy.
      Nie wolno kożystać z telefonów nawet na tej 15min przerwie ale oni
      mogą chodzić po sklepie i gadać przez tel.nawet i godzinę i załatwiać
      swoje prywatne sprawy.Ale kierownictwo może wszystko.
      Wychodząc na papierosa (można tylko 2na 8h)trzeba się zapytać czy
      możesz ,padaja słowa z wielką łaską"możesz....ale szybko bo jest
      robota na sklepie"a i do tego trzymaj klucz przy własnym ty..ku więc
      wychodzą musisz zapytać i wziąść klucz.

      wiele tu jeszcze pisać najlepiej to tylko lizać d..e i sprzedawać
      wszystkich wtedy masz wszystko.......WSZYSTKIM ODRADZAM TRAKT BRZESKI
      I JAK WIDZĘ INNE PLACÓWKI TEŻ CAŁY MARCPOL
      • Gość: Znajoma IP: *.play-internet.pl 03.05.13, 22:49
        Witam, ja nie pracowałam w Marcpolu, ale mam kilku znajomych którzy pracowali na Trakcie Brzeskim, piszę, że pracowali, bo w związku z planami zmniejszania sklepu (gdyż owy sklep przynosi starty zamiast zyski) nastąpiła redukcja. Szkoda tylko, że w zeszłym roku zatrudniali nowych pracowników. którzy teraz dostali wypowiedzenie, lub takie przeniesienia do innych placówek, które wiążą się od razu ze zmianą miejsca zamieszkania, ponieważ dojazd jest trudny, czasami wręcz nie możliwy (chyba, że masz własny samochód). Na początku atmosfera była wspaniała, wszyscy mili, uprzejmi, uśmiechnięci, niestety z czasem to się zmieniało, a wspaniała Pani Kierownik Mirosława, najbardziej dawała wszystkim popalić, jedynie fajni byli Ci którzy przynosili świeże wiadomości, typu kto z kim, gdzie i kiedy, albo że ten czy tamten robi to a nie co innego, ciągle musieli pisać jakieś oświadczenia, tłumaczyć się ze wszystkiego, przerwy które mieli musieli wykorzystywać w czasie krótszym, w sumie to 15 minut trwał tylko na papierku. W dodatku mięso i wędliny na mięsnym, rzadko bywają świeże, najczęściej najlepszy towar dostają stali klienci, tacy co robią zakupy często i płacą po kilkaset złotych, a tacy zwykli ludzie często dostają to co już leży od kilku dni (sama kilkakrotnie nacięłam się na zepsutą wędlinę lub śmierdzące mięso), na półkach też można znaleźć przeterminowany towar, jeżeli to zgłosisz, towar zostaje zabrany, niestety nie na długo, bo po kilku godzinach znów leży na półce, tyle tylko, że wymieszny z towarem o długiej dacie przydatności więc trzeba dokładnie patrzeć co się bierze. Mogłabym tak pisać i pisać, bo dużo słyszałam, sama osobiście przestałam tam robić zakupy, i nikt mnie nie przekona już do tej sieciówki, w której Kierownictwo ma władzę nawet nad kolorem i długością włosów, a także nad stylem ubierania się. Pozdrawiam wszystkich, którzy się tam męczą. Moi znajomi na szczęście dostali pracę, za dużo lepsze pieniądze, gdzie człowiek coś znaczy, gdzie nie musi się bez przerwy tłumaczyć, i nie musi podpier.... innych żeby być lubianym przez kierownictwo i nie bać się o stratę posady!
    • Gość: kasia IP: *.xdsl.centertel.pl 10.06.09, 20:29
      witam jestem pracownikiem marcpol grodzisk maz zarobki tragedia 9
      00 zł. plus 350 zł.za pranie czyli lipa atmosfera tragiczna
      kierownictwo pół dnia spędza w biurze na jedzeniu do rozliczenia
      kas trzeba ich zapraszac .
      • Gość: gosc IP: *.xdsl.centertel.pl 04.11.09, 11:01
        co sie dzieje w tym sklepie kierowniczka Karolina jest
        okropna wszyscy mają jej dosc reszta spoko a ona przechodzi
        samą siebie wykorzystuje pracownikow na maksa zero kultury i
        poszanowania dla ludzi czemu biuro niezajmie sie tą sprawą a
        moze pan Kowalski cos zdziała jak porozmawiam z nim bede
        myslał bo cos trzeba tu zmienic przedewszystkim szacunek do
        pracownikow .....
      • Gość: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.14, 19:57

        OMIJAJCIE TEN SKLEP Z DALEKA WSZĘDZIE TYLKO NIE W MARCPOLU W GRODZISKU KIEROWNICZKA GŁÓWNA JEST OKROPNA A NIEDAJ BOŻE ŻE ZACHORUJESZ I PÓJDZIESZ NA ZWOLNIENIE JUŻ NIEMASZ POWROTU BO CIĘ ZWOLNI DLATEGO WOLAŁAM SAMA ODEJŚC
      • Gość: byly pracownik IP: *.play-internet.pl 05.01.15, 12:39
        Pracowałam tam kierownictwo p.Beata i p.Karolina to są osoby prezesa specjalnie szkolone aby wziąć za pyski personel wdeptać ich w ziemię.Mają dwie Pauliny brygadzistki które mieszają.personel zniewolony zastraszony boi się .paragrafy mają chyba po hitlerze.nie wierzyłam że tu nie wolno nie przyjść z grypą do pracy jednak prawda po trzech dniach okazało się że już tam nie pracuje.Prezesie chodząca góro mięcha odebrałeś chleb od ust mojemu dziecku
        • Gość: on IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.15, 20:46
          to nie brygadzistki mieszają tylko pilnują zeby było wszystko dobrze bo jak nie jest to one dostają nawet jak mają wolne ,nikogo to nieobchodzi a kierowniczki tylko kawke piją pięć razy na dzień i w telefonach siedzą
          mało co ich opchodzi co kolwiek ma być dobrze i tyle moze ten nowy kierownik wkońcu zostanie głównym może nam się poprawi bo jest bardzo dobrze zorjentowany we wszystkim ,pracuje i pomaga wszystkim na sklepie w odróżnieniu do pań św. trójcy
    • Gość: fff IP: *.xdsl.centertel.pl 29.06.09, 23:06
      nadal restauracja istnieje..........I
    • Gość: miły IP: *.chello.pl 01.07.09, 15:04
      bo ogólnie we wszystkich markpolach jest podobnie.ciężka praca za marne
      pieniądze.brak jakiejkolwiek motywacji.na dodatek bardzo nie miła
      atmosfera.często kierownictwo wyżywa się na ludziach.drobne złośliwości i
      ,,uprzykrzanie życia''np zamykaniem wc.ale według mnie zło idzie od góry.czyli w
      tym przypadku z biura.biuro i cały zarząd ma kierowników za nic-za zwykłych
      jeleni ,którzy w razie manka pokryją wszelkie niedobory.a kierownicy swoje
      frustracje rozładowują na personelu.
    • Gość: Uczciwy IP: *.chello.pl 03.07.09, 08:31
      Do wszystkich piszących na tym forum :

      Dzieciaczki!! Narzekacie, narzekacie i jeszcze raz narzekacie. Dajecie sobą
      pomiatać jak ostatnie śmiecie. Śmiać mi się chce że płaczecie na forum że nie
      dostajecie należnego urlopu, każde dziecko wie że jak pracodawca łamie prawo to
      trzeba ta sprawę zgłosić do odpowiednich władz. Piszecie o karaluchach, robakach
      w jedzeniu i nie zgłosicie tego do sanepidu? To ja wam powiem , że przymykając
      na to oko pozwalacie na to, żeby niewinni ludzie kupowali jedzenie po których
      wcześniej chodziły karaluchy, jesteście tak samo winni jak kierownicy
      marcpolu.Ja nie rozumiem jak można być tak strachliwym i naiwnym jak wy. Nie
      macie płacone za nadgodziny? To po co pracujecie ponad normę?? Sami zgadzacie
      się na robienie za darmo. Zgodnie z KP pracuje się po 8 godzin i za dodatkowe
      godziny powinniście mieć płacone, wiec albo trzeba to zgłosić do sądu albo nie
      pracować w nadgodzinach, proste! nie ma prawa Was nikt za to zwolnić, a jak
      zwolni to się zakłada sprawę. Ja rozumiem , że w większości miejsc pracy są
      jakieś zgrzyty, nie ma w 100% uczciwego pracodawcy, ale jak czytam wasze
      komentarze na tym forum to się zastanawiam co kieruje Wami tymi pracownikami że
      siedzicie cicho, nie macie honoru, nie szanujecie się. Po to są Sądy i inne
      instytucje żeby nieuczciwych ludzi osądzać. Masz w umowie zapisane swoje
      obowiązki , więc nic innego robic nie masz obowiązku. Zauwazyłem , że jest was
      sporo, czemu się nie zbierzecie i nie wytoczycie firmie procesu? A powróce
      jeszcze do tych karaluchów, to dla mnie jest niedopuszczalne. Ale wy pracownicy
      przymykający oko na takie niedogoności jesteście tak samo winni , ponieważ
      ukrywacie sprawcę tych czynów. \Pracodawca widzi kogo może wykorzystywać, jeśli
      ktos na początku postawi sprawę jasno i pokaże że zna przepisy KP to pracodawca
      będzie wiedział że nie może sobie pozwolic na niktóre rzeczy. Pozdrawiam
      • Gość: bebelili IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.09, 14:54
        Prawdą jest że praca w marcpolu do łatwych i przyjemnych nie należy
        a juz nie należy do dobrze płatnych napewno, ale tak jest że handlu
        zawsze zarabia sie grosze bo każdy może makaron na półki wykładać i
        nie potrzeba do tgo jakiejś wielkiej wiedzy posiąść. jacy są
        kierownicy nie wiem znam jednego ( boyfriend) i jakoś nie zauważyłam
        żeby miał grube tysiące do podziału na siebie i zastępców czasem 150-
        200 zł brutto dodatkowo. Faktem jest że pensje na początku stycznia
        porozumieniem rozbiti na podstawę i premię czyli z 2500 brutto
        zrobiono 2000 brutto + 20% premii. Nadgodziny dla kierownictwa są
        płcone ryczałtem czyli bez wzgledu ile się ich wypracuje zostaje
        wypłacona stała kwota w zależności od podpisanych umów u
        kierownictwa ok 25-30 nadgodzin w ryczałcie + fartuchowe, niektórzy
        kierownicy otrzymali samochody służbowe. jako klientka jednego z
        Marcpoli potwierdzam że oprzyniosłam sobie kilka razy mole spożywcze
        do domu. Miesa nie kupuje bo zawsze w " słabej formie". Koleżanka
        pracuje w biurze i ciągle jakąś robotę do domu przynosi nie
        wyrabiają się dziewczyny z papierologią. jakość obsługi fatalna ale
        może to zasada jaka płaca taka praca. Brudne to ja widze ubrania u
        pracowników ( chodź dodatek na pranie jest nawet jeśli tylko 100 zł
        to chyba na proszek powinno starczyć. czasem pomagam w obsłudze
        terminala do kart płatniczych albo w zmienianiu roki papieru w
        drukarce fiskalnej bo to zawsze sprawia problem pracującym tam
        paniom.
        • Gość: 123 IP: *.compi.net.pl 10.07.09, 21:45
          ..... kiedyś trafiłem do dosyć dużej warszawskiej firmy. Był tam sprzątacz
          niepełnosprawny umysłowo ale bez papierów na to. Zarząd zwolnił go bo był
          opieszały i powolny - miał zbyt własny styl pracy czyli robi to co uważał za
          słuszne i w jemu odpowiedni sposób. Zwolniony sprzątacz usłyszał o sądzie pracy
          i poszedł tam od ludzi i strażników dowiedział się co ma zrobić i po trudach
          napisał POZEW przeciw firmie. Rozprawa, wyrok i przewrócenie do pracy .....
          przez kolejne lata nikt nie ważył się go ruszyć ..... przychodził punktualnie do
          pracy, nie dyskutował w zrozumiały komukolwiek sposób, a prezes ...... hmmmm ...
          po zaledwie kilku latach został zwolniony za "dobre sprawowanie", a sprzątacz
          .... nadal ma tam "dożywocie" i przyzwoitą pensję na poziomie jak mniemam
          dzisiaj na poziomie 1900 zł netto ......................... może trzeba
          mu(sprzątaczowi) dorównać i nie pozwolić sobą pomiatać - załatwić sprawę - tylko
          on w swojej nieświadomości może się nie cykał .... a jak nie to szukać czegoś
          ..... jak jego prezes teraz..............................
      • Gość: pracownica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.09, 17:33
        Witam.
        Pracuje w sklepie MarcPol już jakieś 5 lat.
        Od niedawna pracuje tylko na 1 zmiane,co oczywiście musiałam ustalić
        z kierownictwem.Prawda jest taka że zapieprzam jak dziki osioł bo
        wszystkie dostawy jakie są przyjmowane ja muszę je ulokować w
        magazynie,bądź na sklepie.Najgorsze są dostawy Coli no i magazynu
        centralnego.Czasami oczywiście mam ochotę wyjść i już więcej nie
        wrócić tam,ale trzyma mnie w tej firmie atmosfera jaka tam panuje na
        kierownictwo raczej narzekać nie mogę prędzej na niektórych
        pracowników takich jak ja.
        Dlatego nie rozumiem ludzi którzy narzekają i nic z tym nie robią.
        Ja bym się nie męczyła,a wierzcie mi że każda osoba,która jest
        wykorzystywana ma sprawę wygraną.
        Ja już jedną wygrałam,chociaż pracę miałam troszkę lżejszą jak
        tutaj, tam wykorzystywali psychicznie i fizycznie.W swojhej placówce
        jestem w sumie wykorzystywana tylko fizycznie,ale siedze bo mi
        ludzie pasują,zwłaszcza że ja też nie należe do ludzi łatwych,bo
        żaden ale to żaden kierownik nie lubi jak mu się mówi co się myśli.
        Ja dzięki swojej niewyparzonej buzi zyskałam chociaż to że jak
        kierowniczka chce żebym została dłużej ta ja następnego dnia
        wychodzę wcześniej.A jak by mnie raz nie póściłam to godzina 14:05
        nie było by mnie już w pracy.

        Tak więc zastanównie się czy jest sens pracować jeżeli się ktoś źle
        czuje.Prace w sklepie zawsze znajdziesz i na pewno lepszą.
        • Gość: ja IP: *.chello.pl 19.07.09, 13:29
          Chcesz schudnąć 8 kg (MarcPol zaprasza)
          • Gość: nożeszkurde IP: *.chello.pl 21.07.09, 11:17
            a przy tak śmiesznie małych pensjach to nawet 8 miesięcznie,he,he.........
            • Gość: gość IP: *.acn.waw.pl 26.07.09, 20:13
              ja właśnie chce schudnąć
      • Gość: Chochlik IP: 80.48.171.* 11.12.09, 17:43
        Na jakim świecie Ty żyjesz człowieku. Jak nie masz o niczym pojęcia to się nie
        wypowiadaj!!!!! Pracowałeś kiedykolwiek w Sądzie albo miałeś jakąś sprawę. Skąd
        Ci ludzie mają wziąć pieniądze na powództwo czy sądzie pracy lub cywilne.
        Wszelkie duże korporacje mają takie konszachty, że opłacają najlepszych kłamców
        i jak taki zwykły szary Kowalski ma wziąć 300 - 400 zł na opłacenie pozwu i
        pełnomocnika/ adwokata. Żeby powództwo odniosło jakikolwiek sukces to musi
        zeznawać co najmniej 4-6 osób, a każdy boi się o zarobek. Tak w ogóle to masz
        rodzinę, czy jesteś lizy d...em w składzie Marcpolu co? Radzę zejść z obłoków to
        jest Polska. Na zachodzie to jak osiągniesz pewien pułap to nieważne czy jesteś
        prosto z ulicy, czy szwagrem szefa to przechodzisz wyżej, bo firma stawia na
        wydajność i na ludzi. Tutaj natomiast jak umiesz dobrze przychrzaniać kolegów to
        awansujesz o ile nie znajdzie się lepszy podpierdzielacz od ciebie. Radzę
        koledze zejść z obłoków
        • Gość: ziomalski IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.06.13, 11:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: tomek IP: *.xdsl.centertel.pl 01.09.09, 15:35
      jestem juz byłym pracownikiem z grodzika i kierowniczki nigdy
      niebeda miłe bo niepotrafia ,umia tylko wrzeszczec zero
      pochwał ,zero premi obiecuja złote gury i to tyle odeszłem bo
      miałem juz tego wszystkiego dosc i niezałuje szkoda ze reszta
      jeszcze nieprzejzała na oczy
      • Gość: kastor IP: *.xdsl.centertel.pl 02.09.09, 02:55
        LUDZIE!!!!!!!!!!!!!!!!!WSZĘDZIE, TYLKO NIE MARCPOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: AGUSIA IP: *.152.158.135.dsl.dynamic.eranet.pl 17.03.10, 21:16
          Witam wszystkich. Chce się wypowiedzieć na temat sytuacji jaka mnie
          wczoraj spotkała (BACEWICZÓWNY 8-WARSZAWA).
          Wyglądało to tak, że z zamiarem dokonania drobnych zakupów udałam
          się do tego sklepu. Przy stoisku z bułkami nie było ceny tego
          produktu, spytałam więc jednego z pracowników ile kosztują bułki.
          Nie potrafił udzielić odpowiedzi. Z uwagi na to, iż trochę mi się
          śpieszyło udałam się prosto do kasy razem z tymi bułkami. Przy kasie
          okazało się, że nie starczy mi pieniążków. Poprosiłam Panią
          kasjerkę, żeby wycofała bułki i zapłacę tylko za masło. Pani
          zadzwoniła po Panią kierownik. Po dłuższej chwili przyszła ta pani i
          oznajmiła, że wycofać bułek nie może, bo je dotykałam. Ja
          podziękowałam za nieudane zakupy i kierowałam się do wyjścia. Po
          czym pani kierownik prawie że krzyknęła żebym zaczekała bo chce
          sprawdzić moją reklamówkę (o której zapomniałam z pośpiechu wchodząc
          na sklepu). Pokazałam, bo nie miałam nic na sumieniu. Po czym pani
          stwierdziła, że musi jeszcze zobaczyć zawartość mojej torebki i
          zaprosiła mnie na zaplecze. Ja odpowiedziałam Pani, że powinna
          wezwać policję, co ona na to, że też ma takie prawo i może
          zrewidować mnie i że ja się nie znam. Nie miałam nic na sumieniu i
          kierowałam się w stronę zaplecza, a raczej byłam popychana w tę
          stronę przez rzekomą panią kierownik. Poinformowałam panią
          kierownik, żeby mnie nie dotykała, bo nie ma prawa - bez reakcji.
          Na zapleczu opróżniłam reklamówkę i torebkę. Po czym pani kierownik
          stwierdziła, że na jej oczach ukradłam przy kasie i schowałam do
          torebki halsy żółte. Ja jej odpowiedziałam, że to jest nie prawda i
          niech mi to udowodni, np. zapisem z kamery. Ona na to, że sprawdzała
          numer partii i jej się zgadza, choć ja nie widziałam żeby to robiła.
          Oskarżyła mnie też o kradzież princesy niebieskiej. Powiedziałam, że
          nie byłam nawet w dziale ze słodyczami. Na co pani upierała się przy
          tym że jednak ukradłam i pomimo mojej prośby nie chciała mi tego
          udowodnić.
          Pani kierownik podczas wymiany zdań zagroziła mi również, że da mi
          w „mordę” jak się nie uspokoję bo jestem w stosunku do niej
          wulgarna. Ja odpowiedziałam, że się nie boję i niech spróbuje. Po
          czym jeszcze zadała mi niejasne pytanie, które brzmiało: czy jestem
          czysta? Z początku nie wiedziałam o co chodzi, więc pani wzięła mnie
          na boczek i spytała czy nie jestem przypadkiem naćpana. Ja ze
          zdenerwowania sytuacją odpowiedziałam, że nie ma prawa o coś takiego
          mnie pytać ani mnie oskarżać bezpodstawnie. Dodam, że mam pewne
          kłopoty zdrowotne.
          Pani zagroziła mi, że wezwie w tej sytuacji policję. Ja się
          zgodziłam. Dodała również, że będzie mnie to kosztowało 500zł, bo
          nie mam paragonu na te rzeczy z torebki. Zgodziłam się na wezwanie
          policji. Po czym pani stwierdziła jednak, że nie będzie jej wzywać i
          robić hałasu o princese i halsy.
          Na odchodne dodałam, że czuję się pokrzywdzona i złożę na nią
          skargę. Ona powiedziała, że liczyła na przeprosiny z mojej strony
          (za coś czego nie zrobiłam). To jakiś absurd ta cała sytuacja.
          Podczas tego zdarzenia czułam się jak prawdziwy złodziej, bo tak mi
          wmawiała ta pani kierownik.
          Dzisiejsza wizyta w tym sklepie przyprawiła mnie prawie o
          zasłabnięcie i straszny ból głowy.
          Co wy o tym sądzicie, czy Państwowa Inspekcja pracy na to starczy i
          rzecznik praw konsumenta, czy może jednak mam szanse wygrać w sądzie
          i składać pozew w tej sprawie?
          Pozdrawiam i czekam na opinie.
          • Gość: klara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 11:41
            To straszne!!
            batoniki same wskoczyly do torebki, napewno.
            napisz do Faktu, napewno sie wzruszą.
            PS. a macane pieczywo masz obowiazek kupić.
            • Gość: MIODZIO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 13:34
              a na pewno pisze się na pewno tak: NA PEWNO
              • Gość: Agusia IP: *.152.158.64.dsl.dynamic.eranet.pl 29.03.10, 20:40
                Polonista jesteś?
                • Gość: DR MIODZIO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 18:29
                  XqrwaX nie jestem polonistą ale wiadomo, że na pewno pisze się na pewno
                  rozdzielnie a naprawdę pisze się naprawdę razem :)))))))))))
            • Gość: Agusia IP: *.152.158.64.dsl.dynamic.eranet.pl 29.03.10, 20:40
              Co z tym zrobię to już moja sprawa. Widzę, że tu nie ma co się
              wypowiadać - strata czasu! A tej pani na pewno nie daruje.
              • Gość: ścmiech IP: *.jmdi.pl 22.07.11, 02:12
                Kobieto ona nie ma prawa Cie zrewidować, jeżeli nic bym nie ukradł to na pewno nikt by mnie z tch niedouczonych tępaków nie zrewidował, dziwie się Pani , że pozwoliła Pani na to. Zrewidować panią może tylko policja, Jasne trzeba to gdzieś zgłosić! Niech tej ku...e ten uśmieszek z upasionego ryja na markpolowskich kiełbasach po terminie zniknie:)
            • Gość: Agusia IP: *.152.158.64.dsl.dynamic.eranet.pl 29.03.10, 20:42
              Macane pieczywo... hehe śmieszne
              Jakie prawa mam to wiem, i błędem było podzielenie się tą informacją na
              forum. Adwokaci się znaleźli tej kierowniczki.......
              • Gość: obiektywny. IP: *.chello.pl 29.03.10, 23:57
                tu nie chodzi o bycie adwokatem.
                prawda w sporze pewnie leży gdzieś po środku.
                jednak ja jako klient nie chciałbym kupować ,,zmacanych'' uprzednio bułek.........
                • Gość: GOŚĆ IP: *.aster.pl 30.08.10, 15:29
                  ZASTANÓW SIE NAJPIERW ILE PRACOWNIKOW MACALO TE BULKI CZY INNE
                  PIECZYWO!!!NIEJEDNOKROTNIE WIDZIALAM JAK PRACOWNICY PRZYLAZA I
                  BRUDNYMI LAPSKAMI PRZEBIERAJA W CHLEBIE CZY BULKACH!
                  • Gość: AREK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.10, 14:33
                    co sie dziwisz ze tak malo zarabiasz ;; to nie marcpol tylko
                    biedronka i tesko ;; jakie kierownictwo taki sklep ;; biedronka sie
                    pozbyla marcpol przyjal ;; I teraz tak wyglada jak widzisz ;;
                    powodzenia ;; MARCPOL ;;
          • Gość: dora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.11, 19:51
            witam miałam taka sama sytuacje lecz jako pracownik w marcpolu na nadwislanskiej. ja zalozylam im sprawe i mam nadzieje ze odezwa sie tu osoby ktore moga cos powiedziec wiecej by mi pomoc wygrac to i zakonczyc sie panoszeniu tych ludzi pozdrawiam
          • Gość: magda IP: *.play-internet.pl 18.12.13, 21:20
            Witam Miałam podobną sytuację w sklepie w Łodzi na ulicy Pomorskiej Byłam stałym klientem tego sklepu, ale po tym jak mnie potraktowała pani przy kasie już więcej tam nie wejdę
        • Gość: krzada IP: *.231.50.146.koba.pl 05.12.12, 01:18
          Treść postu jest niedostępna.
          • Gość: Anna G IP: *.xdsl.centertel.pl 01.04.13, 12:48
            Witam jeśli mogłabym poprosić o kontakt będę bardzo wdzięczna.Pozdrawiam Anna Kontakt julia2462@wp.pl
          • Gość: MAJA IP: *.ksiezyc.pl 07.04.13, 21:24
            WITAM, PROSZĘ O KONTAKT TO BARDZO WAŻNE DLA MNIE.
            CHCE WALCZYC O SWOJE.
            • 18.02.15, 11:06
              Zaczęły się masowe zwolnienia we wszystkich Marcpolach w Polsce. Może sieć upada??? W każdym razie nikt na żadnym stanowisku długo dupy nie zagrzeje w Marcpolu. A zresztą nikt raczej nie ma takiego zamiaru.Wystarczy w Marcpolu popracować kilka tygodni, żeby rzygać na samą myśl o swojej pracy.
              • Gość: lekarz IP: *.dynamic-ww-3.vectranet.pl 03.03.15, 18:20
                A ja proponuje wszystkim których to dotyka w tej firmie poczytać o tym
                prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/zwolnienia;grupowe;takie;warunki;musi;spelnic;pracodawca,155,0,1126299.html
                i powlaczyć o swoje bo się wam należy w kontekście zwolnien grupowych.
                oraz napisać tutaj:
                www.facebook.com/pages/Czarna-lista-pracodawc%C3%B3w-z-Warszawy-i-okolic/1555074254735097

          • Gość: zenek IP: *.enn.lu 30.07.14, 18:34
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.15, 21:08
              moze ktos zainteresuje się tym że giną wędliny po pare kilo a kierowniczki maja pretensje do załogi ,gdzie zamiast pilnowac piły kawke '
              • Gość: ciąg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.15, 21:09
                a dostawę przyjmowała p.karolinka udająca że zawsze cieżko pracuje na telefonie.
                • 02.02.15, 10:54
                  MARCPOL - TOTALNY BURDEL POD KAŻDYM WZGLĘDEM. Pracownicy mobingowani na każdym kroku przez kierownictwo. Premie kierownicy przyznają sobie samym i swoim przydupasom. Pracownicy(także rodzina, sąsiedzi),bardzo często zatrudniani po znajomości. Jedni zatrudnieni bez znajomości pracują ponad siły i słyszą za to tylko zjeby. Inni- zatrudnieni przez kierownictwo po znajomości totalnie opie...ją i słyszą same pochwały. Totalny brak jakiejkolwiek sprawiedliwości i motywacji do pracy. Marcpol jednym słowem określił bym jako WYKAŃCZALNIĘ. Jeśli nie jesteś rodziną, lub przyjacielem kierownictwa i nie zostałeś przyjęty do pracy dzięki znajomościom, to omijaj drogi człowieku tą firmę z daleka. Marcpol - krwiożerczy, bezduszny potwór utrzymujący się dzięki wysokiemu bezrobociu. Umowy - około 50% kadry - umowy śmieciowe. Bez nadgodzin, urlopów, zwolnień. Zarobki - na umowie o pracę najniższa krajowa. Na umowie śmieciowej - od 900, do 1000 zł. miesięcznie. Pracownicy pracujący ciężko i uczciwie traktowani gorzej niż szmaty do podłogi. Totalny syf. Obraz nędzy i rozpaczy. Zdecydowanie odradzam wszystkim zatrudniania się w bagnie - Marcpol.
                  • Gość: gosc IP: *.centertel.pl 09.05.15, 13:40
                    Ma ktos moze opinie o marcpolu na mokotowskiej?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.