Decathlon - ile zarabia sprzedawca? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam
    Pytanie jak w temacie. Ponad to może ktoś z forumowiczów mógłby napisać jaka
    atmosfera, przełożenie (gdzie?), ogólne wrażenia?

    KM
    • Gość: up IP: *.aster.pl 05.06.08, 12:08
      Podnoszę temat. Może ktoś wie jak to jest również u "konkurenji" Go Sport,
      Intersport????
      • Gość: Gość1 IP: *.lukman.pl 30.07.08, 21:06
        ??
      • Gość: jjjbjb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.11, 17:13
        Odradzam tam pracę, chyba, że ktoś jest studentem, chce spotkac w miare spoko ludzi i zarobić na małe wakacje. Mało sie tam zarabia, ja jakimś cudem dostałam 3/4 etetu, mam 1000 do ręki plus premia o ile jest. Premia jest w zależności na jakim dziale sie pracuje, bo dział musi mieć sezon by uzbierac jakas okreslona sume na premie. Zazwyczaj biora kogos z zewnatrz na kierownika, mimo, że jest pełno sprzedawców, którzy sie jak najbardziej nadaja na kiero. Na rozmowie kwalifikacyjej pieprza jak latwo awansowac... zenada. Raz na rok niby podwyzka, której tak naprawde nie ma, malo kto dostaje, u nas w reducie w tym roku moze ze 3 osoby dostaly. Inni ani grosza, sa osoby, któe 4 lata jak nie dłużej pracują i ani razu przez ten czas nie dostały. Wyjasnienia sa idiotyczne, to za malo ri, to malo sie angazujesz, to nie byles przy otwarciu nowego sklepu, to pracujesz tu zaledwie 8 miesiecy a nie 12, wiec nie dostales.Zwalaja też na jakis kryzys, nie wiem jaki, bo otwieraja nowe sklepy, a otwieraja je za gotówke, bo jak firma ma w ch... kasy to nei dostaje kredytow, tak wiec maja obecnie w dupie pracownika, kierownik wciska chamsko kit a nawet nie powie, ze fajnei to zrobilas, dobrze to wyglada itd... Do tego co chwile jakieś donosy, jakis kierownik czy sprzedawca, ktorego nei stac na to by normalnei awansowac tylko ucieka do wiesniackich sposobów, kabluje na kogos, pisze mail i pa. Wystarczy miec znajomego i on moze kogos na kiero wciagnac, bo to sprzedawca szkoli kierownika a nie ktoś inny. Wieśniaki tam włażą w dupe i kierowniczą się. Moze w reducie jeszcze najgorzej nei jest, ale wiem, bo kolega jest zwiazkowcem i dostaje maile ze skargami, ze non stop pracodawca (sprzedawca, ale tez kierownik) mowi do pracownika \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"zapie...j, jak ci sie cos nie podoba to spie...j\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\" dosłownie tak jest. Ponad to moj , jak mu powiedzialam, ze malo kasy tu sie zarabia, stwierdzil, ze sie nie angazuje w prace, jestem nieobecna, on jest szczery, bo mowi nam wprost ze sprzedawca malo tu zarabia i tak wlasciwie to skoro mnie tu obowiazki przerastaja to moge isc do bierdonki, bo tam jest 2000 do reki, albo piotra i pawla, bo 2300 do reki i tam jest beznadziejny klimat. Tak to powiedzial, wiec ani motywacji do pracy ani kasy. Jak rowniez za nowe obowiazki nie placa, ani grosza, wmawiaja ze to jest ROZWÓJ, ktory polega na tym ze wciskam ludziom kredyt, siedze na kasie, jestem szkoleniowcem... jak dla mnie zaden rozwój,Odradzam!!!!! to jest zwykly supermarket!!!! bo nikt za to nie wyzyje, moja kolezanka nie miala jak sie utrzymac w warszawie za te marne grosze i zmienila prace.
    • Gość: mambo IP: *.acn.waw.pl 06.08.08, 14:58
      skoro odpowiedzi nie ma (poki co ;)) to wrzucam taki link znaleziony w necie:
      grupy-dyskusyjne.money.pl/pl;praca;dyskusje,watek,70203.html
      w prawdzie jest z przed ponad 2 lat, ale mysle ze wiele sie nie zmienilo, no i
      przy okazji podniose watek ;)


    • Gość: gosia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.09, 23:31
      nie polecam...
      • Gość: byly pracownik IP: *.promax.media.pl 26.09.09, 12:38
        Sprzedawca zarabia mało, tak jak tutaj zostało napisane. Jest traktowany jak
        murzyn który jest od wszystkiego. Oglupiają ludzi mówiąc jakie to są wielkie
        możliwości awansu. Ze sprzedawcy idzie awansować tylko na kierownika co jest
        praktycznie niemożliwe, chyba że po kumpelsku będzie się miało załatwione. Żal
        ściska, że nie ma znaczenia poziom Twojego wykształcenia oraz staż pracy, nadal
        jesteś traktowany jak murzyn. Rotacja pracowników non stop. Generalnie robią Ci
        sieczkę z mózgu wmawiając, że układanie ciuchów ma coś wspólnego z Twoja wielka
        pasją jaką jest sport. Ogólnie żenada. Odradzam tą firmę, jej polityka jest nie
        ludzka.
        • Gość: sportowa pasja IP: *.chello.pl 04.10.09, 15:12
          Witam,
          Jesli chodzi o zarobki no podstawa plasuje sie na poziomie ok 1650 zł brutto na
          cały etat( taka jest siatka placy sprzedawcy) kierownik działu zarabia ok
          3000-3500 brutto na poczatek ( zalezy ile sobie wynegocjuje), grafik dla
          sprzedawców jest bardzo elastyczny( zmiany ranne, srodkowe, popoludniowe,pn-pt
          czy sob-nd)kwestia dogadamnia sie na rozmowie kwalifikacyjnej a pozniej na
          biezaco przedstawia sie swoje propozycje kierownikowi do ułozenia grafików!! z
          zycia wiem ze w wiekszosci sa realizowane ale wszystko z głową!! Racja jest ze
          w wiekszosci czasu pracy uklada sie ciuchy i pracuje z dostawą!! niestety to
          jest ogłupiajace. Ale prace polecam studentom poniewaz zdobywacie wiedze o
          sprzedazy i najrozniejszych analizach przedazowych. Relacje w pracy sa bardzo
          rozne zalezy kto jest kierownikiem ale jak pracowalam bylo pare osob z ktorymi
          bylo wesoło :-) a o reszcie trzeba zapomniec. Duzy socjal ok 600 zł na sport,
          karta multisporta, bony na swieta ok 500 zł, dla dzieci paczki, wyjazdy
          słuzbowe(przy okazji otwarc nowych sklepow). Deca zszedl na psy ale to wina
          Dyrektora Regionu i Dyrektorow sklepów!! Kierownik w ciagu roku uczy sie i nie
          marnuje czasu potem tylko egzystuje , sprzedawca swoja karte zawodu opanuje w
          max9 miesiecy jak ma dobrego kierownika!! nie polecam na dluzsza mete :-)
          pozdrawiam
          • Gość: janek83 IP: *.sikornik.net 12.10.09, 20:13
            Witam. W ktorym wojewodztwie pracowales jako kierownik sektora? Pozdrawiam.
            • Gość: Decathlonczyk IP: *.chello.pl 25.11.09, 22:45
              tak sie sklada ze w decatlon przeproacowalem troche czasu...praca do latwych nie
              nallezy ale jesli sie chce pracowac to sie nie narzeka:) bylem kierownikiem i
              zapierdzielalem jak kazdy sprzedawca taki los....sa olewacze i sa ci co zawsze
              zapierdzielaja....co do samego awansu mozna awansowac i na to w firmie sa
              przyklady jednak trzeba miec w sobie cos zeby Cie zauwazyli i promowali-jedni
              nazywaja to talent inni wlazeniem w dupe-zwal jak zwal. wszystko zalezy od
              dyrektora i jego widzimisie- chce promuje, nie chce zwalnia itd... prawda jest
              ze wyksztalcenie nie ma tu wiekszego znaczenia liczy sie pasja i znajomosc
              sportu pozniej juz pranie mozgu i pracujesz skladajac ciuchy. ja sobie prace
              chwalilem i uwazalem iz jest spoko, obecnie pracuje gdzie indziej i zarabiam
              wiecej niz kierownik w decathlonie, pracuje rowno po 8 godzin, nie zapierdzelam
              w weekendy i doceniam to bardzo-a to wszytsko dzieki DEca gdzie niestety trzeba
              zapierdzielac, w dzien w nocy o polnocy. Wszytsko da sie zalatwic i jest to
              praca jak kazda-wg. mnie szkola zycia i pokory-wiele sie mozna nauczyc, wiele
              mozna zyskac.Deca sie rozwija i jest ich coraz wiecej w polsce, jednak jesli
              ktos szuka pracy na stale nie polecam. Jesli nie jest sie z tym "czyms" ciezko
              awansowac itd....co do czestych zwolnien duzo osob branych jest na okresy probne
              ale naprawde pozniej sie okazuje ze to co pokazali na rozmowach kalifikacyjnych
              nie koniecznie jest odzwierciedlanie w rzeczywistosci. Sieciowki megasklepow
              rzadza sie swoimi prawami-trzeba pracowac sumiennie i mocno inaczej jest sie
              wyautowanym. Stad czeste zmiany, jednak Ci ktorzy sa ekspertami w danej
              dziedzinie sportu zawsze zostaja i moga byc szkoleniowcami itd. Jest dobry
              pakiet socjalny, prywatna opieka medyczna, szkolenia, wyjazdy sluzbowe i kupa
              dobrej zabawy....jednak wchodzac w Decathlon pozegnajcie sie z duza iloscia
              wolnego czasu prywatnego-ta praca strasznie wciaga a pozniej mozecie zostac na
              lodzie bo nie bedziecie mieli tego "czegos"
            • Gość: miasto słupsk IP: *.174.wmc.com.pl 15.03.10, 14:03
              cwaniactwo-ludzie nie bądźmy naiwni to jest wyzysk totalny!!niech sami staną i
              zapierd....-następna sieć wyzyskiwaczów.dobre forum -można się mnóstwo rzeczy
              dowiedzieć!

    • witam

      właśnie po okresie próbnym pożegnałem się z Decathlonem i muszę przyznać, że
      było gorzej niż się spodziewałem

      Już wcześniej czytałem niepochlebne opinie, ale to co przeżyłem to żałość.

      Pieniądze marne, obiecują gruszki na wierzbie oraz awanse a w ogóle tego nie
      widać, obłuda, chamstwo i podkładanie sobie świń. Sportowa atmosfera?
      Nazwałbym to niezdrową rywalizacją. Zwolnienia bez powodu, szybka rotacja
      pracowników, chore napięcie, robota jak w 19-wiecznej fabryce przy wieszaniu
      ubrań. Beznadzieja. Nic dziwnego że ciągle rekrutują, bo albo zwalniają albo
      ludzie uciekają sami bo i po co tam siedzieć, jak perspektyw żadnych? Byłem
      kierownikiem sektora, zapiep****rzałem jak sprzedawca+ sprawy organizacyjne,
      pieniądze bez rewelacji, premie pocięte jak się da (bo premia dopiero po
      przekroczeniu nierealnych założeń dyrektora, wieczne pretensje, chamstwo.
      Praca po 16 godzin i ciągle uwagi , bardzo niesympatycznie, nikomu nie polecam.
      • Gość: Rufi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 12:10
        A ile zarabia na ręke manager sektora, a ile dają dyrektorowi sklepu w Decathlonie?
        W mojej "sieciówce" - ten pierwszy ma 1800 - 2000, a drugi 2500 - 2800. - netto.
        Zarobki sprzedawców to 1500 - 1700zł.
        • Gość: ex decathlon IP: 188.33.164.* 21.01.10, 00:01
          u mnie kierownik zarabial 3.300 brutto. ale tez juz tam nie pracuje, wywalaja
          ciagla rotacja proacownikow. nie polecam za zadna kase
          • Gość: Rufi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 23:12
            Dzięki za informacje exdecathlończyku. Widzę,że ten wyścig szczurów i niepewność
            to chleb powszedni w tych jebanych sieciówkach. Człowiek pracuje ciężko a i tak
            haka znajdą jak planów się niezrealizuje. Zachodzi zasada spychacza: kierownik
            sklepu zwali na kierowników działów a Ci na sprzedawców i ten kto jest niżej
            wylatuje, bo drugi musi pokazać że to tamten jest winny a nie ja ratując swój tyłek.
            • Gość: koles IP: *.sikornik.net 13.02.10, 22:44
              czy wywalili kogos z zorow, legnicy badz z gliwic po okresie probnym (stanowisko
              kierownika)?
              • Gość: byly pracownik IP: 195.6.159.* 17.02.10, 11:40
                Jestem byłym pracownikiem Decathlonu z centrali. Atmosfera świetnia,
                ale nie pracuje sie po 40 godzin tygodniowo, praca zadaniowa, ciągle
                piorytety, mega presja czasu!!!!
                Co miesięczne spotkania podsumowywujace prace tragedia, bzdury,
                wodolejstwo. Ponad dwa lata pracy, czas nie stracony, ale mam wiele
                siwych włosów...
                Sieciówka do dupy...
      • Gość: KAMI IP: *.proxnet.pl 26.08.11, 10:53
        MASZ RACJE W DECATHLONIE W GLIWICACH JEST OKROPNIE ZAPIERDALASZ A POTEM DYREKTOREK CI SWINIE PODŁOZY
    • Gość: UWAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.10, 19:30
      • Gość: (:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.10, 22:13
        Stres,stresem - prawie wszędzie jest presja na wynik, ale jak wyglądają zarobki
        netto razem z wszystkimi premiami: podejrzewam że sprzedawca z 1500, kierownik
        działu z 2000, a dyrektor sklepu z 5000. Czy tak?
        • Gość: johnson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 01:25
          obecnie w decathlonie zarobki na reke za caly etat to ok: sprzedawca/serwisant
          1400-1700 zl, kierownik 2500-3000, dyrektor nawet 10000 zl.
          • Gość: deka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 18:43
            Cześć, Chciałbym się dowiedzieć jakie warunki proponuje firma Decathlon?
            Ile zarabia sprzedawca,magazynier,serwisant, kierownik sektora i dyrektor sklepu?
            Jakie są możliwości awansu i rozwoju? Jaka jest atmosfera w pracy? Może ktoś
            pracował w innych "sieciówkach sportowych" i ma porównanie? Pracowałem kilka
            lat w handlu i się zastanawiam nad możliwością podjęcia zatrudnienia w
            Decathlonie? Napiszcie szczerze.
        • Gość: ... IP: *.chello.pl 29.09.10, 18:42
          W tej chwili w sklepie, w którym pracuje zatrudniani są nowi kierownicy mający tzw. plecy. Nowi kierownicy przyjmowani są zazwyczaj na parę miesięcy, najczęściej na zimę (łyżwy, narty) albo na wakacje, potem mało który się utrzymuje. Karierę robią tylko Ci co donoszą na innych. Ludzie, którzy tam przychodzą do pracy bardzo często nie mają pojęcia o co tam chodzi. Bardzo często takie osoby mają złudzenie, że coś osiągnęli, nie pamiętają jednak o tym, że trudno jest "popsuć" tą samo nakręcającą się machinę. Klienci z roku na rok sami przyjdą bez reklam i ludzi, którzy myślą, że są super bo przecież są kierownikami. Generalnie nie polecam tej firm, chyba że ktoś szuka pracy na parę miesięcy bez możliwości rozwoju bo nie oszukujmy się taka możliwość nie istnieje...
      • Gość: gosssccc IP: *.lanet.net.pl 14.04.10, 22:18
        loool!!!
        stres w decathlonie ?
        przepracowalem w tym sklepie prawie 4 lata, najwieksza laba jaka w zyciu mialem.
        po prostu kazdego dnia plaza, na 8 godzin pracy uczciwej bylo moze 40 minut.
        ma to swoje minusy, czlowiek szybko sie uwstecznia, ale to offtopowo.
        nie piszcie prosze, ze to jest stresujaca praca.
        teraz pracuje jako PH i smialo moge powiedziec, ze przechodze pieklo.
    • Gość: Francuz IP: *.chello.pl 11.04.10, 19:10
      Witam,
      mam takie pytanie: czy wymagają wniosku o niekaralności ??
      • Gość: exdeca IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.04.10, 17:15
        Nie wymagają.
        Pracowałem jako kierownik 2 lata. Odszedłem, gdy kazano mi zwolnic
        tylu i tylu pracowników z powodu słabej produktywnosci. Kierownik
        jest od wszystkiego, zaczynając od rozładowania dostawy, przez tzw
        facing czyli układanie rozladowywanie i porzadkowanie, po stanie na
        kasie, bo na kasjerów nie maja pieniedzy. Niekiedy bywalo tak, ze na
        caly sklep byla jedna kasjerka i dwoch pracownikow z serwisantem. A
        gdy przyjezdzal Regionalny - ochrzan, dlaczego na sklepie jest
        taki "burdel" (pzdr dla Francuza) - Zarobki 3200 brutto, pakiet
        socjalny i 600 zl rocznie zwracaja jak przyniesie sie fakture za
        uprawanie sportu.
        Decathlon strasznie przeinwestował w ostatnim roku. Centrala cieszy
        sie, ze sklep przyniosl strate 1mln zl a nie jak zakladano 3mln zl.
        Awansuja jedynie ci, ktorzy robia dobry pijar wokol siebie.
        Podlizuja sie, donosza, a z handlem maja niewiele doczynienia -
        klasyczny wyscig szczurow.
        Obiecuja awans, a i tak wola zatrudnic nowy swiezy narybek. Prace
        polecam mlodym, bez zobowiazan, studentom, lub zaraz po studiach.
        Dobra szkola zycia.
        8 h pracy dziennie to marzenie. Minimum 10-12 i nakaz przez
        dyrektora obecnosci w kazda sobote i co 2 niedziele. Zachoruje
        pracownik, nie zjawi sie w pracy - telefon od dyrektora aby
        natychmiast do zastapic.
        Takie sa realia pracy Kierownika w Decathlonie. Z managmentem nie ma
        to nic wspolnego. Pracujesz jak pracownik - masz zadaniowy czas
        pracy plus dodatkowo sprawy papierkowe.
        Moja ocena jest obiektywna, mam 8-letnie doswiadczenie jako
        kierownik w roznych branzach i sieciach. Jestem po studiach, znam
        dobrze 3 jezyki. Po prostu wola niedoswiadczonych, ktorych mozna
        latwo uteperowac i zrobic wode z mozgu awansami i premiami nie do
        osiagniecia.
        Dyrektorzy boja sie o swoja posade i mimo ze jest sie dobrym, jesli
        nie spodobasz sie regionalnemu, a on kaze cie zwolnic, dyrektor nie
        wstawi sie za ciebie.
        pzdr starych i obecnych kierownikow.
        • Gość: doexdeca IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 02:00
          Przynajmniej prawdę powiedziałeś - szacun dla Ciebie,że nie owijasz w bawełne.
          Widzę, że sytuacja wygląda jak w większości sieciówek czyli: wyścig szczurów,
          awansują robiący dobre wrażenie, a z kasą też bez rewelacji za tyle funkcji na
          raz. Mnie osobiście wkurzało w poprzednich pracach właśnie element "człowiek
          orkiestra"., a kasa za 1 funkcje.
          Ps. Powodzenia w szukaniu normalnej pracy
          • Gość: neolito IP: *.subscribers.sferia.net 16.09.10, 23:19
            a wiec było słowo a słowo było pytaniem ,padły odpowiedzi,i co ?nicwszedzie to samo czyli gó... , co mozemy z tym zrobić ?cxzy w koncu duch wolnego narodu sie obudzi czy bedzie niewolniczym pomiotem?
        • Gość: nowe karty IP: 217.76.123.* 25.04.10, 08:41
          A jak idzie obsługa tych kart Alsolia Mastercard kredytowych?
        • Gość: Aga IP: *.adsl.inetia.pl 05.09.10, 10:01
          Czytając poniższy tekst mam wrażenie dejavu, jestem również kierownikiem w tej zacnej firmie i to
          wszystko co napisałeś zdecydowanie potwierdzam. Jak widzę, ten problem nie dotyczy tylko jednego
          sklepu.
          • Gość: Boki_czwa IP: 85.219.229.* 17.09.10, 14:07
            Witam,

            zostałem zaproszony na rozmowę na stanowisko Kierownika Sektora. Zostałem poinformowany, że to rekrutacja grupowa, będzie kilku kandydatów i że może to potrwać około 2-3 godziny.
            Na czym to polega, czy rozmowy są indywidualne i wchodzi się pojedynczo, czy są to jakieś grupowe rozmowy?
            Ponadto chciałem zapytać o tą mobilność - wszędzie są pytania o możliwość przeprowadzki. Jak to jest, czy aplikując do danego sklepu pewne jest, że jak już się dostanę to od razu wysyłają na drugi kraniec Polski? Czy jest możliwość pracy w sklepie ,do którego wysyłało się zgłoszenie?
            Macie jeszcze jakieś inne warte uwagi o procesie rekrutacji na to stanowisko i o samej pracy?

            pozdr.

            Boki
    • Gość: gość IP: *.proxnet.pl 24.08.11, 15:32
      nie chodz do pracy do decathlonu w gliwicach tam jestes murzynem a dyrekcja beznadziejna
    • Gość: oiui IP: *.home.aster.pl 08.06.12, 17:25
      Decathlon/ Nie polecam pracy w Decathlonie! Pracowałam tam prawie rok i dobrze, ze juz skonczylam. Ta praca to koszmar! Wykorzystują Cie na każdym kroku, żeby wyżłobać z Ciebie wszystko. N począku obiecują nie wiadomo jakie "kokosy", ze tu zostaniesz kierownikiem, potem dyrektorem, ze bedziesz sie rozwijal... Wiekszosc ludzi na wyzszym stanowisku jest spoza Decathlonu. Stawka za godzine nienajgorsza, bo około 9zł/h, ale to zalezy od miesiaca i etatu. Jednak za ilość ykonywanych zadan jest to bardzo mało. Atmosfera w pracy straszna. Kierownicy traktują sprzedawców baaaardzo z góry. "Zwykły" pracownik nie zasługuje w tej firmie na żaden szacunek. Kierownicy czesto maja nas w dupie, nie odbieraja telefonow, nie odpisuja na maile/smsy itp. Dodatkowo w jednym ze sklepow jest nieoficjalny "zakaz" brania UZetek i osoby, ktore je wezma sa zwalniane. Ludzie ciagle plotkuja, non stop ktos na kogos gada. Jezeli ktos dostanie awans to nie ze wzgledu na dobra prace tylko na kontaktu z kims na stanowisku wyzej. Kierownicy są kompletnie niedoswiadczeni i nienauczeni zadnych podstaw zarządzania ludźmi. Jest wielka oszczednosc na pracownikach, jak konczy sie sezon, to nie wazne czy dobry pracownik czy zly, wywalaja, a jak nadchodzi to mase nowych ludzi. Przez rok nie znałam wszystkich imion, bo taka jest roszada pracownicza. Ja sie dowiedziałam o tym ze nie pracuje dzien po tym jak mi sie skonczyla umowa i jakbym sama sie nie dzwonila, nie pisala i nie przyjechala wkoncu to bym nie wiedziala nawet, ze juz nie pracuje. Ogólnie ludzie, którzy pracują na stanowisku sprzedawcy są tanią siłą roboczą, którą można wykorzystać, na której można sie bez powodu wyżyć ( wystarczy ze jakis kierownik ma zly humor, to dostajesz opieprz z gory do dolu). Stanowisko kierownika jest spoko, bo w sumie z tego, co przez ten czas zaobserwowalam to nic nie robia:) ale podobno tez malo placa. I najgorsze jest to jak przychodzisz do pracy i za kazdym razem patrzysz na ten syf na dziale, bo przez caly dzien jest jedna osoba, to az sie odechciewa:) A i jeszcze duzo osob pracuje bez umowy, bo im sie skonczy i dostaje ja dopiero jak zostana zwolnieni lub maja np 5 umow na czas okreslony pod rzad
      • Gość: Anonimus IP: *.warszawa.vectranet.pl 31.10.12, 11:36
        Nie mogę się zgodzić z tymi opiniami. Kierownicy są mili, nikt nikogo nie zwalnia, jak chcesz to sam odchodzisz. Jest umowa o pracę, dodatkowo są zniżki 20% od towarów oxylane, pakiet medyczny luxmed i 500 zł dla każdego pracownika na sport (można wykorzystać karnety na tę sumę i przedłożyć fakturę). Sprzedawca zarabia 9zł z gorszami do ręki, w lecie i zimie są premie, ogólnie nie jest źle, a przynajmniej lepiej niż w innych supermarketach. Praca nie jest ciężka, a narzekają Ci, którym się robić nie chce. Ot tyle
        • Gość: Ja IP: *.dynamic.chello.pl 19.11.12, 17:08
          No niestety praca w Deca do intratnych nie należy. Praca raczej dla studentów, ale nieprawdą jest, że ciężko awansować. U nas to co i rusz ktoś idzie wyżej. Na sezon przyjmuje się pracowników ale na rozmowie mają wyraźnie zaznaczone, że praca jest SEZONOWA 3-6 miesięcy (potem jak jest miejsce to dostaje się na czas nieokreślony). Oczywiście nie ma co liczyć na pomoc kierowników (chociaż są wyjątki), chociaż zarabiają 5 razy więcej niż sprzedawca, to w pracy bywają jak im się przywidzi i na zebraniach raz w tygodniu. Kodeks pracy jest bardzo przestrzegany- nie ma przekroczeń dobowych, nadgodziny płatne, godziny nocne NIE SĄ OBOWIĄZKOWE. Idzie kto chce i może. Związki bardzo wszystkiego pilnują. Jest zwrot za sport, pakiet w luxmedzie (za który płacimy 40zł miesięcznie- nie ma nic za darmo), bony na święta. Godziny pracy dostosowane do naszych potrzeb. Sprzedawcy zatrudniani rzadko na więcej niż 1/2 etatu, podwyżki jak są to bardzo śmieszne. A żeby awansować, to po prostu trzeba się pokazać i zaangażować, a nie czekać na cud z nieba. I mimo, że pieniądze marne, to mi ta praca daje mnóstwo satysfakcji.
          • Gość: bbb IP: 83.1.200.* 24.05.13, 22:18
            Od paru miesięcy śledziłem ten watek ponieważ od listopada rozpocząłem swoją przygodę z Decathlonem. 99% złych opinii które tutaj się znalazły na szczęście w moim przypadku się nie potwierdziły. OD samego początku dobrze potrafię się dogadywać z sprzedawcami oraz z wszelakimi kierownikami. Jestem otwarty, jak trzeba to pomogę a jak potrzebuję pomocy to wiem na kogo mogę liczyć. Skupiam się na swojej pracy, pokazuję na co mnie stać. Po paru miesiącach dostałem z 0,5 etaty 3/4 i umowę na czas nie określony. Teraz otrzymuję pełny etat. Co prawda finansowo nie jest bajka, ale nie jest też bardzo źle. Fajne są dofinansowania na sport, fajne są paczki, na prawdę mam fajną ekipę w sklepie zaczynając od sprzataczek, sprzedawców, kierowników, administratora po dyrektora. Jestem tego zdania, że jak ktoś chce pracować to ma szansę się pokazać. Ja mam okazję łączyć moje wielkie pasje z pracą i nie narzekam :) Zapewne w różnych sklepach może być różnie, ale ja się cieszę, że trafiłem na fajnych ludzi :)
            • Gość: umberto IP: *.czeladz.vectranet.pl 17.09.13, 02:35
              A zdradzisz, w którym Deca pracujesz? Miasto/sklep? Pozdrawiam
              • Gość: Mgd IP: *.toya.net.pl 02.12.13, 16:32
                Pracuje w Decathlonie juz ponad 2 lata. Zaczynałam od 0,5 etatu za 825 zł brutto teraz mam 3/4 etatu i1443 zł po podwyżkach, które dostaje co roku. Premie mam niemal co miesiąc w tym często 20 %. tak więc na ręke dostaje coś między 1100 a ty 1300. Nie są to kokosy ale i nie jest tak źle. Wszystko zależy od sklepu i ekipy. Atutem jest elastyczny grafik. 2 lata łączyłam dzienne studia i prace i nie miałam z tym problemu. Dla studentów polecam.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.