• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

RBS (Royal Bank of Scotland) w Warszawie znacie? Dodaj do ulubionych

  • 12.09.08, 17:00
    czy ktos z Was tam pracuje lub pracowal. To było kiedys abn amro, byłam tam na
    rozmowie, spotkanie mile i rzeczowe, biuro ładne, ale w sumie to nie jest bank
    tylko jakies centrum operacji bankowych (chyba jakis backoffice) nie wiem za
    bardzo co o tym myślec bo w necie zadnych informacji na ten temat, oprocz
    kilku postow o abn, ale tez zdawkowych. Moze ktos tam pracuje i wie cos wiecej
    (atmosfera, zarobki itp) będę wdzieczna za jakies info.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: marco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 10:33
      ja nie polecam, atmosfera niby ok, pensja średnia warszawska, ale praca zupełnie
      nierozwojowa, taka na przeczekanie. Na rekrutacji wymagaja nie wiadomo jakich
      kwalifikacji, a potem zupełnie nie masz szans wykorzystać ich w pracy.
      Ja pracowałem tam jak to bylo jeszcze abn amro, ale sie zwinalem jakis czas
      temu, od znajomych wiem, ze nic sie tam nie dzieje, duza rotacja,zamykaja
      kolejne działy i nie wiadomo co dalej będzie bo nikt nic nie wie, możliwe nawet
      ze nowy właściciel czyli rbs zamknie to, bo ma poważne problemy w UK...
      • 15.09.08, 22:00
        hmmm, to dziwne, bo mi na rekrutacji zupełnie co innego opowiadali - że rozwój,
        nowe miejsca pracy, nowe usługi i duże perspektywy. Ciekawa jestem czy to takie
        rekrutacyjne bajeczki czy rzeczywiście coś tam sie rozkręca. w necie nic nie
        można o nich znalezc a tam podobno 400 osób pracuje.
        • Gość: Raben IP: *.chello.pl 09.08.09, 07:52
          witam, moim zdaniem przesadzacie. Ja pracuje w Finansach w RBS i jestem
          zadowolony. Uczestnicze w ciekawych projektach i pracujac w Warszawie oraz
          Londynie. Place mam przyzwoita powiedzialbym ze moze nawet lepsza niz srednia na
          rynku w Warszawie.
          • 06.11.11, 20:22
            Mam pytanie do osób, które pracują w RBS i mogą wiedziec. Jak wygląda perspektywa przejścia z operacji do działu finansów? Biorąc pod uwagę, że osoba posiada wykształcenie ekonomiczne. Proszę o wskazówki.
          • Gość: Rafal London IP: *.opera-mini.net 11.01.12, 23:32
            witam mamy nie ciekawa sytuacje w rbs dzis zostanie podjeta decyzja o zwolnieniu 10000tys pracownikow czyli nie ciekawie wszyscy czekaja na wiadomosci ktos lexicon a kto zostaje mam takie wiadomosci pozdrawiam z.UK
            • Gość: Eve IP: *.acn.waw.pl 15.02.12, 10:42
              Pyt jak w temacie - choci o dział RDDM. Jak odchodziłam pod koniec 08 to był straszny marazm, teraz podobno jest dużo więcej projektów, część ludzi awansowała na TL, mniejsze zespoły, lepsza kasa. Prawda li to czy tylko dobry PR?
              • Gość: Malwina IP: 213.174.100.* 29.03.12, 16:40
                teraz to jest fajnie, kejsy kejsy a za 10 lat tez beda kejsy wiec pyt jest bez sensu... wszyscy boja sie tu pisac bo BB nie spi;
      • Gość: gonzo IP: 167.202.221.* 17.09.08, 10:33
        zalezy gdzie sie siedzi, kolega to pewnie z dpet. analiz klienta, a
        to wiadomo ze zadna ekctytujaca praca, ale jak ktos z IT to ma
        raczej standards tak jak w innych korporacjach.
        • Gość: gucio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 22:17
          > zalezy gdzie sie siedzi, kolega to pewnie z dpet. analiz klienta, a
          > to wiadomo ze zadna ekctytujaca praca, ale jak ktos z IT to ma
          > raczej standards tak jak w innych korporacjach.

          Mam pytanie dotyczace departamentu IT w RBS. Czy polski oddzial IT ma jakies strategiczne zadania w kontekscie regionu tak jak jest to w innych bankach, czy moze jest to bardziej dorazna sprawa, tzn. wykonuje zadania bardziej podpadajce pod support?
        • Gość: Ola IP: *.chello.pl 09.08.09, 07:54
          dokładnie - myślę że podobnie jest w finansach. Operacje to trochę inna historia.
          • Gość: Re: RBS (Royal Ban IP: *.jetstream.xtra.co.nz 16.12.09, 18:25
            tak
    • Gość: kasia1111 IP: *.aster.pl 18.09.08, 22:39
      syf, kiła i mogiła to ostatnie w dosłownym znaczeniu, atmosfera grobowa, zarobki
      były dobre 2 lata temu, w międzyczasie mikroskopijne podwyżki, teraz na pewno
      można znaleźc coś fajniejszego - no, w sumie praca lepsza niż w warzywniaku, ale
      niewiele. Ciągle gadają o wielkich planach rozwoju, ale nie od co najmniej roku
      stagnacja i nic sie nie dzieje.
      a na jakie stanowisko aplikujesz? z tego co wiem to teraz wszystkie rekrutacje
      sa wstrzymane.

      • 23.09.08, 21:18
        nie sądziłam, że tak nieciekawie, ja aplikowałam na stanowisko tzw. managerskie,
        ale chyba nic z tego nie będzie bo spotkanie miałam jakiś miesiąc temu i cisza,
        wiec pewnie nic z tego nie będzie, i może to i lepiej
        • Gość: eka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 21:41
          nie polecam pracy w RBS (przedtem ABN Amro). Zadnych podwyzek od ponad roku!
          pensja ok.3 tys. na reke - ale jezyk perfekt trzeba znac i coz to za kasa!
          Zostawanie po godzinach tonormalka- sa zdziwieni ze wychodzisz po 8-iu
          godzinach! Ciagle jakies pretensje jakbys robil na akord! Nigdy wiecej tej
          firmy! Proponuja nawet wyjazd np. do Irlandii a tam pensja glodowa , syf stare
          komputery i ogolnie szukaja jeleni!!
          • Gość: bwx IP: *.acn.waw.pl 29.09.08, 17:52
            a ja obecnie aplikuje na stanowisko w departamencie analiz klienta. co mozecie o
            tym powiedziec? znam biegle jezyk,nawet dwa, ale nie mam wyksztalcenia
            ekonomicznego.
            • Gość: kasia1111 IP: *.aster.pl 30.09.08, 20:22
              właśnie ten dział to najgorszy syf w tym syfie, żadnego rozwoju, prymitywna
              praca polegająca na przeszukiwaniu net-u, a najgorsze jest to, że coraz mniej
              potrzebna, a co do wykształcenia to moim zdaniem ktoś po ogólniaku sobie z tym
              poradzi. Mozesz tam isc jak juz kompletnie nic innego nie masz i chcesz sobie
              powegetowac jakis czas. Z tymi jezykami to tez przesada, tam nikt oprocz
              angielskiego do niczego ich nie potrzebuje
    • Gość: nika IP: *.warszawa.mm.pl 04.10.08, 14:09
      czy ktos pracuje w Product Control w RBS i moglby opisac jak w tym dziele jest
      atmosfera, mozliwosci rozwoju itp.?
      • Gość: kasia1111 IP: *.aster.pl 08.10.08, 19:51
        Product control to dział w ramach finansów, atmosfera z tego co wiem jak
        wszędzie, możliwości awansu praktycznie zerowe
        • Gość: aaaalf IP: 89.171.107.* 09.10.08, 14:28
          >możliwości awansu praktycznie zerowe
          w ogole wydaje mi sie, ze mozliwosci awansow w korporacjach sa czesto glownym problemem i powodem duzej rotacji kadry
    • 09.10.08, 19:06
      A jak wygląda sytuacja w przypadku stanowiska "Basel II Specialist"? Jak dobrze pamiętam ogłoszenia odnośnie tego stanowiska pojawiają się w necie regularnie od marca... Niedawno nawet byłem na rozmowie w sprawie tej posady po czym otrzymałem informację że rekrutacja na to stanowisko zakończyła się. No i wszystko byłoby OK gdyby nie fakt, że dziś znów to ogłoszenie się pojawiło! Czy może ktoś wie o co chodzi...?
      • 10.10.08, 21:56
        tam tak jak w innych działach finansów jest spora rotacja, ludzie odchodzą nawet
        po 3 - 4 miesiącach - atmosfera denna, zarobki często gorsze niż średnia
        warszawska przy tych kwalifikacjach, i w sumie często nie wiadomo co robić. Ja
        pracowałem pół roku w innym dziale i na szczęście udało mi się znaleźc cos
        innego, teraz wiem od znajomych, że jest coraz gorzej, częsc z nich nawet
        podejrzewa, że nowy właściciel to po prostu zamknie w przyszłym roku, poza tym
        ludzie stamtąd masowo odchodzą - osobiscie nie polecam tego miejsca.
        • Gość: m IP: *.chello.pl 15.10.08, 20:21
          miejsce pracy jak każde inne, bardzo fajna atmosfera, zarobki odpowiednie do
          kwalifikacji, zupełnie nie rozumiem tych frustratów wypowiadających się powyżej,
          może tam w tych działach zajmowali się konserwacją powierzchni płaskich i
          dlatego tacy niezadowoleni, ja tam nie narzekam, pzdr
          • 16.10.08, 20:19
            może masz więcej szczęścia, a może po prostu pracujesz w dziale HR, tam wszyscy
            są zawsze zadowoleni i mają lepsze zarobki (nieodpowiednio wysokie w stosunku do
            kwalifikacji),fajną atmosferę,ala najfajniejsze, że nigdy się nie przepracowują
            choc wszyscy ciągle czymś zajęci...
            • Gość: duży IP: *.adsl.inetia.pl 21.10.08, 19:06
              chyba rzeczywiście zajmowałeś się "konserwacją powierzchni płaskich", bo taka
              jest twoja wiedza na temat tej pracy...
              • 22.10.08, 00:38
                w sumie masz rację, jak na to patrzę z perspektywy (na szczęście) to właśnie tym
                tam się zajmowałem, tak jak większość "pracowników" zresztą. Natomiast z tego co
                wiem rekrutacja trwa nieustanie, żeby zapełnić miejsca po frustratach, którzy
                chcą się wreszcie zając czymś innym niż wspomniane szalenie ambitne zajęcia...
    • Gość: b IP: 167.202.221.* 22.10.08, 13:00
      Nikomu nigdy nie polecę tej firmy, ZERO perspektyw ZERO podwyzek.
      Dostają je naprawde niliczni! ZERO jakiegokolwiek zaiteresowania
      pracownikiem i jego potrzebami! i jeszcze jedno ZERO szkoleń.
      Jedyne co tu jest dobrze to opieka zdrowotna.
      Natomiast atmosfera... jak widać pracownicy - myśle, ze ich
      większość - nie są zadowoleni ze swojej pracy także nie ma co mówić
      o dobrej atmosferze.
      • Gość: 666 IP: 167.202.222.* 22.10.08, 13:41
        zgadzam się z powyższą opinią, ja się zawiodłam na tej firmie, po
        prostu szkoda słów, stwarzać to ten bank potrafi tylko pozory,
        naprawdę nie polecam!
        • Gość: k. IP: *.aster.pl 22.10.08, 20:06
          znalazłam kilka postów dotyczących tego tematu, kiedy to było jeszcze abn amro,
          wydźwięk podobny jak tuta - dobre jako pierwsza praca, ale na dłużej to strata czasu

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=76972631&v=2&s=0
        • Gość: ex IP: 199.67.203.* 20.01.09, 09:53
          A skąd niby mają być podwyżki jeśli zarząd dostaje 6'o cyfrowe
          bonusy roczne (w euro!!!) i ma opłacone swoje rezydencje i wszelkie
          inne luksusy...
          Byłam, zawiodłam się, nie polecam!
    • Gość: eno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.08, 09:23
      ja jestem tak samo zawiedziona jak poprzednicy, dużo obietnic było
      na początku, o których potem nikt pamięta, praca wcale rozwojowa,
      raczej prosta i powtarzalna, teraz do tego jeszcze dochodzi problem,
      że nikt nie wie co będzie dalej, włącznie z dyrekcją, chyba wszyscy
      trzęsą sie o stołki. RBS ma poważne problemy w UK i tam na pewno
      będą zwalniac ludzi, obawiam się że nas to też może dotknąć, dlatego
      już zaczęłam pracować nad ewakuacją :-)
      • Gość: manufaktor... IP: *.acn.waw.pl 25.10.08, 22:47
        Jesli chodzi o analize klienta to
        jest Fabryka i tyle w temacie...
        jeden olbrzymi open space i mnostwo mroweczek sleczacych nad monitorami, co do atmosfery - generalnie jest dwojaka:
        - podla, bo wymagania sa duze, praca monotonna, czesto nudna i czasem piekielnie wkurzajaca, przede wszystkim wymaga odpornosci na stres, dokladnosci i cierpliwosci - a zarobki sa delikatnie rzecz ujmujac niezbyt powalajace na kolana...jest sporo szkolen, jest duzo gratisow: zajec sportowych, znizkowe karty na basen, fitnes, ostatnio bylo sporo jakis integracji pikniki itd itd ale to wszystko nie zastapi porzadnej pensji...
        do tego wszystkiego możliwosci awansu sa w zasadzie zerowe, zreszta same zasady awansu pokretne i niejasne, w efekcie czego na stanowiska trafiaja przede wszystkim ludzie z zewnatrz...a ludzie w wewnatrz sa raczej niezbyt zmotywowani i zadowoleni.


        - fajna bo wszyscy siedza w zasadzie w tym samym g. wiec nie ma podkladania komus swin, ludzie sa raczej na ty, wszyscy sa dosc mlodzi, kazdy chetnie sobie pomaga, duzo oczywiscie zalezy od teamu sa takie w ktorych jest luzniej sa takie w ktorych sztywniej...ale jesli chodzi o kontakty miedzyludzkie to generalnie ok.

        Z rzeczy dla mnie najbardziej wkurzajacych to np absurdalny wymóg chodzenia 4 dni w tygodniu pod krawatem...w dziale który jest absolutnie typowym back office - ZERO bezposredniego kontaktu z klientem....Niestety nasze szefostwo nie rozumie że nam to wcale nie podnosi prestizu gdy bedziemy patrzeć na monitor pod krawatem, a w normalnym ubraniu jest po prostu wygodniej....

        Pzdr
        Manufaktor
        • Gość: ggg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.08, 09:30
          z tymi krawatami to niezłe przegięcie, w sumie to chyba nikt tak naprawdę nie
          wie po co ludzie, którzy klienta na oczy nie widzą paradują do roboty pod
          krawatem - jedyne wytłumaczenie to ogólny przerost formy nad treścią,
          charakteryzujący to miejsce...
          • Gość: kot IP: 193.0.125.* 28.10.08, 14:52
            Jest BEZNADZIEJNIE.
            Wszystko działa bardzo powoli. IT do niczego. HR do niczego
            (nazwałabym do dupy).
            Zero szcunku dla ludzi którzy tu pracują...
            • 28.10.08, 15:31
              O, widzę, że wątek się rozwija, i to nie w stronę której życzyłyby sobie
              zapracowane HR, może poczytajcie i wyciągnijcie wreszcie jakieś wnioski zamiast
              mydlić ludziom oczy i wciskać nieprawdę. Z tym szacunkiem to z tego co wiem,
              rzeczywiście go brakuje, jest za to masa korpobullshitu,jakieś głupawe spotkania
              i pranie mózgu, a przede wszystkim zwykłej obłudy, nierealnych obietnic i
              kłamstwa, byle jakoś to było. Jak kilka lat temu powstawał tzw. SUV nastroje
              były zupełnie inne, była nadzieja, że to wszystko się rozwinie, że rzeczywiście
              będzie coraz więcej pracy, nie było tych wszystkich pseudo-prezesów, dyrektorów,
              kierowników, zastępców, doradców od siedmiu boleści (z bardzo nielicznymi
              wyjątkami) a ludzie byli pełni optymizmu i gotowi do siedzenia w pracy po
              godzinach, delegacji etc. Potem niestety nazlatywało się 20 ojców sukcesu, a hr
              zaczęły zatrudniać wszystkich, którzy się akurat napatoczyli, przez co w firmie
              znalazło się niestety sporo nierobów i ludzi z przypadku (często przepłacanych)
              i się wszystko rozlazło, nikomu się już nie chciało i wszyscy położyli laskę, a
              miało być tak fajnie
              • 28.10.08, 21:57
                jak czytam to wszystko to zastanawiam się czy brać udział w
                rekrutacjach. A co w firmie robi zarząd? Siedzi i pachnie? Nie ma
                chętnych żeby powiedzieć co i jak jest w firmie. Wiadomo że banki
                mają teraz doła to chyba trzeba coś działać?
        • Gość: Ziomal IP: 89.100.142.* 10.08.09, 20:11
          hehehe smiac mi sie chce z tych postow bo ja pracuje w RBS w Irandii i klimaty
          sa podobne. Faceci tez chodza 4 dni w tygodniu pod krawatem wklepujac platnosci
          do systemu ;) Oni jednak nie wydaja sie tak sfrustrowani bo pensja w EUR
          skutecznie poprawia im nastroj, ale rzeczywiscie nie wzrasta juz od 1,5 roku. To
          chyba ogolna polityka tej firmy na calym swiecie wiec Polska nie jest wyjatkiem...
    • Gość: DR IP: 155.181.152.* 29.10.08, 06:42
      hej, ja pracuje w tej firmie. chcialem w tym poscie rozwiac kilka przesadow i
      jednoczesnie udzielic Ci kilku informacji;)

      Niestety ludzie na tym forum zamiast rzeczowo odpowiadac na pytania skupili sie
      na wylewaniu swoich zalow;)

      przede wszystkim to sa dwie firmy – bank (dawniej bank) i hub (dawniej aeco).
      Zaloze sie ze rekrutowalas sie do haba.

      Zaczne od istoty haba – jest to cos w stylu takiego cnetrum operacji jak to
      nazwalas. Obslugujemy to kilkanascie panstw. Robi sie to u nas dlatego ze jest
      taniej niz na przyklad w holandii a z jakichs przyczyn nie mozna tego robic w
      indiach (tam jest jeszcze taniej).

      Nie bardzo wiec rozumiem lamenty niektorych osob na tym forum. Maja robote
      poniewaz sa normalnie tansi wiec nie wiem czego sie spodziewaja. Prawda jest ze
      jak w normalnej firmie sa tu osoby bardzo dobrze zarabiajace ale sa tez
      zarabiajace slabiej. Jako ze to takie masowe centrum to tak samo jest z poziomem
      „skomplikowania” – sa tacy ca maja bardzo ciekawa, odkrywcza robote, ale sa i
      tacy ca tluka caly czas to samo.

      Jesli chodzi o warunki to moim zdaniem sa OK ale to chyba bardziej zalezy od
      Twojego bezposredniego bossa. Jesli chodzi o zarobki to ich wysokosc jest w
      Twoich rekach – zalezy od stanowiska, stazu itd. itp. Te narzekania na zarobki
      co tu czytasz na forum wcale mnie nie dziwia – mamy w cholere mlodych ludzi z
      minimalnym doswiadczeniem – nie wiem czego oni sie spodziewaja ze szkoci to
      naiwniacy?

      Co do rotacji to rzeczywiscie jest. Ale to wiadomo ze zawsze najwyzsza podwyzke
      masz szanse wyciagnac przy zmianie roboty. Jak juz pislaem sporo tu przychodzi
      „swiezakow” dlatego osoby te zeby dostac jakas normalna kase musza tak z raz,
      dwa zmienic robote....

      Co do zamkniecia haba – tym bym sie nie martwil;)

      Widzialem ze ktos pytal o to co robi IT – IT jest u nas bardzo rozwiniete. Nie
      tylko suport. Robimy sporo ciekawych nowatorskich pomyslow dla roznychych
      panstw. W ciagu roku bylem za granica jakies 8 razy na szkoleniach i
      „wdrozeniach”. Mozna sobie nabic lape

      Awans – wow dla mnie to dziwne ze ludzie pracuja kilka miechow i juz narzekaja
      ze zero awansu. W takim tempie to po kilku latach byliby prezesami. Prawda jest
      taka ze ludzie tutaj awansuja. Mozna tez jak w normalnej firmie poruszac sie w
      poziomie np. zmienic depratament. Ale jasne jest ze nie po to sie przyjmuje
      pracownika zeby po kilku miesiach go awansowac tylko po to by pracowal.

      Reasumujac – wiekoszosc osob na tym forum to frustraci. Wydaje mi sie ze az
      szukaja okazji zeby gdzies wyladowac swoje negatywne emocje i robia to tutaj.
      Przy okazji proponuje Ci nie brac w ogole pod uwage zdan osob ze stazem ponizej
      roku i dla ktorych to pierwsza lub druga robota, szczegolnie ze tak jak
      napisalas jedziesz na jakiegos menagera...

      Aha jestem pracownikiem IT – ale jak wczesniej pisalem o awanasach itd to mialem
      na mysli firme jako calosc (czyli znam osoby i u nas i w innych departamentach
      ktorym dobrze sie powodzi, awansuja itp.).
      • Gość: ja IP: *.acn.waw.pl 29.10.08, 08:33
        hm to bardzo ciekawe co mówisz. Bardzo ciekawe jest że wypowiadasz sie w imieniu calej firmy choc jak sam przyznajesz pracujesz w dziale IT...

        Oczywiscie jako pracownik dzialu IT miales okazje poznac prace w innych dzialach bardzo wnikliwie i dzieki temu masz oczywiscie wypowiadac sie w ich imieniu, bo oczywisice znasz dokladnie atmosfere, warunki pracy, zasady awansu itd. Ty wiesz wszystko o wszystkich dzialach w HUBie - bo przeciez kazdy pracownik IT ma taka wiedze? Prawda?

        A nie przepraszam, pomylilem się Ty masz kolegów w kilku działach i stąd czerpiesz swoją wiedzę, godne pozazdroszczenia źródło. Winszuję! Mówisz, że wszyscy, którym się nie podoba to Frustraci, wariaci, i napewno swieżaki, a tak w ogóle to nie powinni się wypowiadać! Co oni mogą wiedzieć o swojej pracy, przecież Ty masz kolegów i mówili Ci inaczej! wchodzisz do internetu a tu taka skucha - Twój wyimaginowany świat z koleżeńskich opowieści nie jest prawdą! To skandal!
        Więc piszesz, nie wiedząc do kogo piszesz ale mniejsza o to, zamknijcie się szczeniaki! bo ja wiem lepiej. No tak, przynajmniej teraz układa się to w logiczną całość skoro Ty wiesz wszystko od swoich kolegów z innych działów a oni mówią Ci że jest super to po co ma wypowiadać się jakiś frustrat z innym wariatem, niech milczą i sie nie wychylają! Gratuluje naprawdę, gratuluje podejścia do życia, ludzi...

        Mam tylko jedno malutkie pytanie: Skoro jest tak pieknie i wszyscy to frustraci to czemu odchodza przede wszystkim ludzie z najwiekszym doswiadczeniem...tacy którzy tworzyli Hub-a 2-3 lata temu? Czżbyś Ty wielki znawca wszystkich działów o tym nie wiedział...o Boże! KOLEDZY Ci nie mówili?
        • Gość: DR IP: 155.181.152.* 29.10.08, 10:33
          dokladnie tak jak napisales - koledzy mi powiedzieli;)

          przeciez normalne jest ze nie moge naraz pracowac we wszystkich dzialach co nie?
          zreszta nie rozumiem czemu czepiasz sie mnie jak w innych watkach goscie pisza
          cos w stylu np "bylo do bani, odszedlem i koledzy mi mowia ze caly czas jest do
          bani".

          co do odchodzacych po 2-3 latach to nie chce sie powtarzac ale juz mowilem -
          najwieksza podwyzka jest przy zmianie roboty. jedni od nas odchodza, drudzy do
          nas przechodza. jest to normalne

          a tak btw uwazam ze podchodzisz do tego troszke zbyt emocjonalnie... nie wiem
          czy jeszcze pracujesz w habie czy nie ale mam nadzieje ze juz nie:)
      • Gość: zigzac IP: 167.202.221.* 29.10.08, 08:48
        No właśnie. Narzekają pewnie tylko Ci co albo się zwolnili, albo ich
        zwolnili i chcą się dowartościować na forum. Wszędzie jest tak samo
        i nikt sobie nie wyobraża nawet że może być gorzej w innych firmach.
        Kto pracował w polskim banku ten na pewno wie. Tam to dopiero można
        zarobić... Jeśli ktoś kończy studia i myśli że tylo dzięki temu
        zacznie zarabiać krocie to się myli. Trzeba trochę pokory i lat
        doświadczenia. Na zachodzie menedzerami zostaja ludzie z co najmniej
        10letnim doswiadczeniem. U nas kazdy chcialby nim zostac w 5 minut...
        • 29.10.08, 10:01
          tak, najlepiej od razu dowalić z grubej rury, podsumować, ze tu sami naiwni
          głupcy co chcą być dyrektorami w 5 minut albo nieudacznicy co się tu
          dowartościowują (czyżby znowu HR zabrał głos). Nie wiem jak opisywanie
          nieciekawej rzeczywistości możne dowartościowywać - ja się tu wypowiadam, żeby
          przestrzec osoby, którym na rozmowie rekrutacyjnej wciska się jakieś farmazony o
          tym jaka to super ambitna praca, szansa na rozwój i karierę. Trochę w aeco
          pracowałem i byłem w nim w momencie kiedy powstawał, tak jak pisałem kiedyś było
          fajnie, a potem się niestety zepsuło (przynajmniej u nas w suvie) i z tego co
          wiem od znajomych psuje się dalej. Nie zmienią tego górnolotne deklaracje
          zarządu czy hr i intensywna autopromocja, a jedynie prawdziwe działania
          wymagające nakładów i pracy, tych nikt nie podejmuje, bo to już trudniejsze od
          gadania, a i tak wszystko się przecież kręci. Zabawne są argumenty, że wszędzie
          jest tak samo uwierz mi, nie jest, jeśli komuś zależy to może znaleźć ciekawe i
          dobrze płatne zajęcie, zamiast tkwić w g...nie i krzyczeć jak fajnie i ciepło.
          No chyba, że ktoś pracował w większym i do tego porównuje, ale ja staram się
          zawsze celować wyżej i wydaje mi się to naturalne...
          Są inne banki niż polskie, są też inne firmy niż banki i błagam nie pisz, że
          wszędzie jest tak samo, bo to naprawdę żałosny argument.
      • Gość: buhu IP: *.171.107.18.static.crowley.pl 05.11.08, 10:45
        > Widzialem ze ktos pytal o to co robi IT – IT jest u nas bardzo rozwiniete
        > . Nie
        > tylko suport. Robimy sporo ciekawych nowatorskich pomyslow dla roznychych
        > panstw. W ciagu roku bylem za granica jakies 8 razy na szkoleniach i
        > „wdrozeniach”. Mozna sobie nabic lape
        >

        A moglbys przyblizyc jakie to nowatorskie projekty prowadzicie?
        W jakiego typu wdrozeniach bierzecie udzial?
        Bawicie sie w integracje systemow transakcyjnych, czy moze liczycie ryzyko kredytowe, lub operacyjne? Jakis BI?
        Ciekawi mnie co robi IT w RBS, bo z tego co mowisz to podobno nie jest to tylko support.
    • Gość: Ascheron IP: 155.181.152.* 29.10.08, 10:26
      DR odpisal Ci jako jedyny konkretnie... jak dla mnie atmosfera na prawde bardzo
      przyjemna... jakos nie widze tych setek ludzi zostajacych po godzinach, czy w
      weekendy. Mi sie czasem zdarza, ale wszystko pieknie placa, albo oddaja wolne,
      wiec o co biega?

      Jesli aplikujesz na stanowisko managerskie to nie pytaj ludzi na forum bo tu nie
      pisza managerowie, tylko raczej pracownicy nizszych szczebli ;-).

      Co do ludzi wylewajacych zale to krotkie info: nikt z was nie jest tu
      niewolnikiem nikt was tu na sile nie trzyma... swiat poza RBSem jest piekny i na
      pewno duzo swietnie platnych posad na was czeka... szefowie firm juz grzeja sie
      z niecierpliwosci, zeby wam rzucic na dzien dobry po studiach 40 tysiecy
      brutto... EURo ;-)

      troszke pokory proponuje... wiem, ze na forum, w ktorym chowacie sie za nickami
      mozecie pisac wszystko, ale nie wprowadzajcie osoby szukajacej porady w blad...
      swoim malkontenctwem...

      rotacja na wysokich stanowiskach jest normalna, bo kazdy jak bedzie mial okazje
      przejsc gdzie indziej za duzo wieksze pieniadze to odejdzie... proste i
      oczywiste ;-)

      pozdrawiam
      • 29.10.08, 10:47
        Ascheron, Twoja jednomyślność z DR jest zrozumiała, tym bardziej, że tak się
        przypadkiem składa, że macie taki sam nr IP :)))), i pewnie dobrze się znacie.

        Stosując się do Twojej rady na temat pokory, postanowiłem pozostawić resztę
        Twoich opinii bez komentarza.
        • Gość: OOO IP: 155.181.152.* 29.10.08, 11:05
          malymikel i nareszcie zrobiłeś coś mądrego , nie komentuj jak nie wiesz :]
          • 29.10.08, 11:15
            dziękuję wujku dobra rado, wszystkowiedzący, nieźle Cię tam przeszkolili, że
            takim "mądrościami" teraz strzelasz na prawo i lewo, zabijając argumentami
            wszystkich malkontentów i nieudaczników
            • Gość: OOO IP: 155.181.152.* 29.10.08, 11:19
              Ty chyba nic nie robisz tylko siedzisz i "managujesz" "przeglądarką" :))))
              • 29.10.08, 11:32
                Ciebie też całkiem nieźle w tym przeszkolili
                • Gość: OOO IP: 155.181.152.* 29.10.08, 11:40
                  Nie stresuj sie tak Manek, wiesz przecież ze Managerowie mają i tak krótkie
                  życie :))))))
            • Gość: PEES IP: 155.181.152.* 29.10.08, 11:35
              Mam wieloletnie doświadczenie w czterech innych duzych firmach z
              czego trzy to były banki. Po przyjściu (jeszce) do ABN wręcz odżyłem
              psychicznie. Tutaj w krótszym czasie zdobyłem większe doświadczenie
              w porównaniu z latami spędzonymi w poprzednich firmach. Atmosfera
              wszedzie gdzie pracowałem była zawsze dobra jednak nie w kazdym
              dziale czy departamencie. Porównując dalej, tu zadowolonych ludzi
              jest jednak więcej. Do Banku przyszedłem jak pracowało tylko ok 160
              osób. Teraz jest ich ok 600 a minęly może ze 3 lata. Przez ten okres
              wręcz hurtowo zostało ztrudnionych wiele osób bez żadnego
              doświadczenia po róznych szkołach na stanowiska zajmujące się typowa
              manufakturą. Wszystko zalezy od punktu siedzenia i od "działki" jaką
              kto się zajmuje. Jeżeli ktoś przychodzi do pracy która wręcz ogłupia
              to powody moga być dwa. Potrzeba jakiejkolwiek (np pierwszej)pracy i
              kasy bo przecież od czegoś trzeba zacząć, albo podjęcie takiej pracy
              bo się udało po wysłaniu setek CV gdzie popadnie. W jaki inny sposób
              mozna wytłumaczyć podjęcie pracy biurowej w banku czy pracy
              polegającej na kopiowaniu danych z WWW do Acrobata przez osobe np po
              studiach psychologicznych?
              Takie hurtowe zatrudnianie o którym pisałem ma jeden minus. Sito ma
              za duże oczka i przechodzi przez nie za dużo typowych "młotów"
              którzy nawet nie umieją obługować myszki do komputera.
              Na forach nie zaczesto są pozytywne opinie. Ja jednak po kilku
              latach tutaj mogę powiedzieć "POZYTYW".
              • Gość: PEES IP: 155.181.152.* 29.10.08, 11:44
                Dodam jeszcze, że zgadzam się co do prań mózgu (ktos pisał).
                Niektórzy zachowują się jakby urodzili się by tu pracować, żyć pracą
                i za bardzo dosłownie traktują wpajane im pewne hasła. Praca jest
                ważna w życiu ale nie jest w nim wszystkim.
        • 29.10.08, 12:19
          > Ascheron, Twoja jednomyślność z DR jest zrozumiała, tym bardziej, że tak się
          > przypadkiem składa, że macie taki sam nr IP :)))), i pewnie dobrze się znacie.

          Widzę, że jednak nie nauczyli Cię w SUV korzystać z przeglądarki;) Ten zakres IP
          należy do ABN AMRO, osoby które się wypowiadają z pracy wyświetlają się z takim
          numerem.

          Moje obserwacje co do pracy tam
          - atmosfera bardzo fajna, sporo ciekawych młodych ludzi
          - zarobki - nienajgorsze jak na osoby świeżo po studiach bez doświadczenia,
          oczywiście w PWC za orkę do wieczora płacą więcej ;-)
          - awans - jeśli w jednym miejscu jest kilkaset młodych ambitnych osób, chyba
          ciężko żeby wszystkie się pięły do góry - natomiast bank oferował możliwości
          zmiany działów dzięki wewnętrznym ofertom pracy, co można określić jako "awans
          poziomy" jeśli ktoś się znudził klepaniem w SUV


          Firma nienajgorsza, niestety nabór ludzi o kompetencjach do call center
          powoduje, że psują że wątek wygląda jak wątki o call center na tym forum


          • 29.10.08, 12:45
            wreszcie sobie konto założyłes i nick niczego sobie: DR, Ascheron,
            OOO, ZZZZ, PPP czy jeszcze jak tam się inaczej zwałeś, żeby
            zaprezentowac sie jako tłum zadowolonych.

            Co do IP, to nie jest to jedyny zakres abn-owski jaki pojawił się na
            tym forum, ale jedyny skąd wychodzą dzisiaj podobnie głupawe posty,
            wez sie lepiej do roboty, bo dzien mija, bonusa nie dostaniesz :0
            • 29.10.08, 13:02
              Prezydent widzi Stokrotki, Mikel wszędzie widzi HR RBSu:) Widzę frustracja mimo
              opuszczenia RBS. Dziwi mnie Twoja skłonność do masochizmu i wczytywania się w
              posty o firmie, o której wolałbyś zapomnieć ;)

              W zasadzie nie napisałeś w tym temacie nic konkretnego, więc nawet nie mam jak
              się odnieść do Twoich wypowiedzi.
            • Gość: -lol- IP: 155.181.152.* 29.10.08, 13:06
              oj frustracja wychodzi... co zwolnili i nikt cie nie chce?

              zamiast wyzywac ludzi i twierdzic, ze pisza glupawe posty uzyj gloweczki i
              reszty umyslu i postaraj sie o logiczna i spojna odpowiedz ;-)... choc pewnie to
              zbyt duzy wysilek dla ciebie...
              • 29.10.08, 13:22
                no coz, widzę spore zaangażowanie emocjonalne z twojej strony,
                pewnie jakies kursy ostatnio robiłes z przywództwa, wywierania
                wpływu z elementami psychoanalizy, lol.
                Myślę, ze przydałby ci się jeszcze kurs czytania ze zrozumieniem, a
                jak zaliczysz to i występy na forum będą bardziej udane.
                Ze zwolnieniem kogoś z hubu to ciekawa teoria, choc akruat w
                miejscu, w którym masz takie szczęscie pracowac niespotykana,
                powinenes o tym już wiedziec od koleżanek i kolegów.
                • Gość: -lol- IP: 155.181.152.* 29.10.08, 13:32
                  czy cos cie przerasta?
                  • 29.10.08, 13:40
                    twoje wypowiedzi zdeycdowanie przerastają wszystko i wszystkich
                    tutaj...
            • Gość: OOO IP: 155.181.152.* 29.10.08, 13:16
              Manek , cacate te Twoje wypowiedzi :] , ojojoj .....
              • 29.10.08, 13:46
                maly_czolg te Twoje wymienne nicki też cacate, ojojojoj....

                Gość portalu: OOO napisał(a):

                > Manek , cacate te Twoje wypowiedzi :] , ojojoj .....
              • Gość: zigzac IP: 167.202.221.* 29.10.08, 13:54
                Skoro wszyscy tu swoi, to może warto się spotkać na kawie i pogadać
                bezpośrednio - w kuchni? To jest właśnie główny problem korporacji.
                Zamiast mówić głośno najlepiej klepać posty na zewnętrznych forach.
                A może trochę odwagi wewnatrz organizacji? W końcu nikt nie jest
                duchem świętym i nie będzie się domyślał że coś Cię uwiera?
                • Gość: DR IP: 155.181.152.* 29.10.08, 14:23
                  a siedzisz w E? na ktorym pietrze?
                  ja sie moge na herbate przejsc mozna pozartowac z tego kola co twierdzi ze ja
                  pisze na tym forum pod 15 nickami

                  tylko napisz czy jestes koles czy laska. jak to drugie to mi dzis pasuje jak to
                  pierwsze to pozniej
                  • Gość: zigzac IP: *.chello.pl 29.10.08, 18:40
                    Siedze w E i dobrze mi z tym;) Kawa jest OK więc spotkać się można
                    czemu nie. Znak rozpoznawczy czerwony beret, ciepła kufajka i gazeta
                    pod pachą:) Malkontentom mówimy NIE!
    • Gość: elo IP: *.acn.waw.pl 29.10.08, 19:09
      Hoho ale sie chlopcy rozpisali...milion slow a zero tresci...
      A moze by tak cos w temacie poza wzajemnymi inwektywami? :-)

      • Gość: łorkałt IP: *.aster.pl 29.10.08, 20:15
        ta dyskusja od jakiegoś czasu ma żenujący poziom, darujcie już sobie wszyscy, bo
        naprawdę szkoda czasu...
        • Gość: hahaha IP: *.chello.pl 29.10.08, 21:06
          Widzę, że ktoś chyba próbuje ratować sytuację - byc może już jakąś
          zaistniałą. "Łorkałt" i używa chello. :) Czyżby zostały poczynione
          jakieś kroki w sprawie osób, kóre wypowiadały się w tej dyskusji?
          Niewidzialna reka sprawiedliwości?
          Ktoś pisał o wypowiedzeniu się zarządu. Ja natomiast uważam, ze
          zarząd zamiast się wypowiadać (bo co tu pisać) powinien totylko
          przeczytac i może ciut się zastanowić bo zawsze oficjalnie jest
          wesoło i kolorowo a złego słowa powiedziec wręcz nie możńa bo
          zostaną (oficjalnie lub nie) wyciągnięte negatywne wnioski.
          Co do 15u, 20u itd nicków jednej osoby to przesada. IP jest owszem
          takie samo ale wygląda mi na IP ze Stanów. ktoś z PL jest na
          wyjeździe w USA? :)))) Ci jednak co pisali z pracy (RBS) i IP jest
          PL... niech szybko się dowiedzą gdzie i kto sprawdza logi serwera
          internetowego, kupią duże kwiaty i powiedzą że nie chieli źle pisać.
          Zastanawiam się czy niedługo znajdziemy tu wypowiedź osoby, która
          dostała po uszach za pisanie tutaj źle o pracodawcy (bo przecież nie
          gryzie się ręki która karmi) czy może ktoś z "góry" kto bycmoże to
          czyta wyciągnie innego rodzaju wnioski niż klaps w pupę.
          • Gość: łorkałt IP: *.aster.pl 30.10.08, 18:42
            nie strasz ludzi, nikt nie będzie sprawdzał logów w hubie, niby po co i
            dlaczego, a zarząd ma takie dyskusje głęboko wiesz gdzie, zresztą większości
            jego członkom trzebaby przygotować tłumaczenie :)))
            • Gość: makeithappend IP: *.centertel.pl 03.11.08, 22:02
              Praca w hubie jest świetną praca dla kogoś kto nie zamierza robić kariery zawodowej. Spokojnie da się nie siedzieć po godzinach, pensja wystarczy na podstawowy, nawet przyjemny poziom życia ale o kredycie na mieszkanie to należny zapomnieć. Większość tych którzy mają większy staż pracy trzyma się RBs-u bo po pracy robi inne, ważniejsze rzeczy jak np. doktorat z psychologii i inne taki. W takiej sytuacji zmian pracy jest bardziej kłopotem niż zyskiem. Czysty układ: 9 - 17, 26 pensja na koncie i do domu:) Jeżeli ktoś licz na to ze czegokolwiek się nauczy, ktokolwiek pozwoli mu sie rozwinąć, doceni jakikolwiek wysiłek czy pozwoli na robienie czegokolwiek poza copy/paste ( suv, rddm, finanse...)to niech szuka innej pracy :)Tu co najwyżej żarówkę w prezencie dostanie.
              Co do atmosfery - jak wszędzie - niektórzy mili i sympatyczni , niektórym od tytułu TL porządnie odwaliło (nie wiem dlaczego mam wrażenie ze to będzie ostateczny koniec ich kariery, a głupio się przyznać za na nic więcej w kiepskiej firmie mnie nie stać, stad zapewne te pełne zachwytu posty powyżej). Także jeżeli ktoś ma w życiu ważniejsze sprawy niż kariera i rozwój zawodowy to da się tu żyć. Reszta będzie się tylko frustrować. Aha, co do tych których podobno wywalili i dlatego narzekają - z tej firmy chyba nie da się wylecieć. Jak już znaleźli frajerów którzy chcą dla nich pracować to tak łatwo nie wypuszcza, następnych nie ma zbyt wielu w kolejce :)
              Pozdrawiam wszystkich na Iłżeckiej:)
              • 04.11.08, 20:29
                właśnie sobie weszłam na mój stary post przypadkiem i oczom nie wierzę, w sumie
                cieszę się, że się do mnie w końcu nie odezwali, bo słabo to wszystko wygląda,
                ale przynajmniej inni będą wiedzieli gdzie idą na rozmowę.
    • Gość: Focus IP: 167.202.221.* 06.11.08, 15:37
      Pare odpowiedzi na posty zamieszczone powyzej. Pracuje w Hubie
      (procuje ponad 2 lata), ponad 4 lata doswiadczenia zawodowego (przed
      przyjsciem do ABN), skonczone finanse.
      Praca jest nudna, monotonna, frustrujaca bo osoby dla ktorych
      swiadczysz usługi traktuja Cie jak debila ktory nic nie wie i sie na
      niczym nie zna. Wszyscy z UK czy Amsterdamu traktuja Cie z góry i
      przyp....aja się do wszystkiego zeby pokazac że oni sa potrzebni,
      ale tak naprawde czasem odwalaja takie rzeczy nie znajac ani
      procedur ani sposobow w jaki dokladne issue ma byc zalatwione. Ale
      to jest niewazne, poniewaz sa na bardziej postawionych stanowiskach
      i to sie liczy.
      Praca faktycznie dla osob nie majacych zadnych ambicji zawodowych
      ablo takich, ktorzy maja inna prace popoludniami
      (tłumaczenia,nauczanie w szkolach jezykowych- poniewaz w dziale 80%
      jest po różnego rodzaju lingwistykach). W czasie rekrutacji bylem
      mamiony obietniczami szkolen i licznych wyjazdów a jak do tej pory
      to jedyne szkolenia jakie miałem to internetowe (przygotowane przez
      ABN AMRO Academy) i jeden tygodniowy wyjazd. Co do płacy to, to co
      wynegocjujesz na poczatku bo potem to mozna zapomniec (podwyzki sa
      ale w okolicach 10%).
      Awanse sa mozliwe ale tylko w poprzek tzn. dostajesz głupia nazwe
      stanowiska, wiecej pracy i wieksza odpowiedzialność za te same
      pieniądze. Jedynie osoby które były tu od początku zdołały jakoś sie
      wspiąć ale to tez zależało od wewnętrzych układów z szefem (kogo
      lubił tego awansował). Nie ma co liczyc na awanse bo ten kto dostał
      nie zamierza zwolnic a na inne (nowo tworzone lub managerskie)
      zatrudnia sie osoby z zewnątrz.
      Oczywiści jest takie coś jak Internal Job Oportunity ale raczej sie
      preferuje przyjmować kogoś z zewnątrz.Przejści pomiedzy Hubem a
      bankiem jest prawie niemożliwe, tak samo jak znalezienie pracy w
      inny banku po pracy w Hubie.
      Oczywiście to jest tylko sytuacja w Hubie i nie jest tak w szystkich
      dzialach. Jak tu było pisane moze IT (ale nie support bo ten ma tak
      samo przesrane jak inne dzialy) ma dobrze ale raczej bym nie liczyl.
      Sytuacja w banku jest kompletnie inna i nie należy się nią sugerować.
      Oczywiście są i dobre strony. Całkiem niezła atmosfera (w końcu
      wszyscy jestemy jeleniami ktorzy pracuja w tym pie...iku) opieka
      medyczna, karty fitnes(od ktorych sa odprowadzane podatki z naszych
      pensji) lub na basen, co jakies cas imprezy integracyjne, bony na
      święta.
      Ale co tam, w koncu wybralismy to miejsce sami?
      • 06.11.08, 21:00
        Wiadomo, że każdy szuka lepszej pracy. I super bo tak powinno być.
        Tylko że zawsze jest tak, że od czegoś trzeba zacząć i coś do CV
        trzeba wpisać. Wdepnąć można raz czy drugi, ale tak na prawdę nigdy
        nie wiadomo w co się wdepnie zmieniając pracę. Przecież nikt nie
        zmusza nas do pracy w jednym miejscu przez 10 lat. Teraz firmy
        szukają różnych opcji żeby przyciągnąć pracowników. Tylko niestety
        na to trzeba mieć kasę. A jak góra kasę obcina to i nie ma się co
        spodziewać fajerwerków. A ktoś kto pisał o odwalaniu bo się zostaje
        TL. Ciekawe jak będziesz sie zachowywać kiedy za 2-3 lata sam
        zostaniesz takim TL? Pewnie tez Ci odwali wcześniej czy później.
        Taki life...
        • Gość: mmm IP: *.aster.pl 06.11.08, 21:47
          na początek to może byc, jak takie praktyki zaraz po studiach, tyle, że o ile w
          innych miejscach nauczysz się czegoś, tutaj nie możesz za bardzo na to liczyć,
          tzn. mozesz sie nauczyc copy/paste jak to ktos nazwał, z negatywów to niestety
          nie nauczysz sie zbytniego szcunku dla pracy a w szczególności do przełożonych...
          • Gość: Ania IP: *.acn.waw.pl 09.11.08, 13:24
            Płaca- ciekawe czemu nikt nie odważy napisać się wprost ile-
            wystarczy iść do kafejki, podać kwotkę (a wiadomo że wszyscy mają
            tak samo + - 200 zeta) i inni będą mogli to skomentować.
            - ja jestem na 5 roku ekonomii, w stosunku do staży( np rocznych...)
            w innych firmach, za które oferowano mi od 500 do 2500 zeta brutto
            jest niezła, w stosunku do tego czego oczekuje po 4-5 latach pracy
            zakładając że rzeczywiście podwyżek nie ma raczej przeciętna.

            Praca- dla kogoś kto jeszcze studiuje lub dla kogoś kto skończył
            jakiś mało pożądany na rynku pracy kierunek (socjologia, marketing
            wieczorowo w podrzędnej uczelni) ok, dla kogoś kto skończył
            ekonomie/finanse na studiach dziennych w dobrej uczelni (UW, SGH,
            AE) /a tacy też tu są/ raczej nie. Mozna sobie podszliwować języki
            (angielski i ten drugi w zależności od teamu) i to póki co mnie tu
            trzyma. Napiszę magisterkę, w CV troszkę podkoloryzuję i za 6
            miesięcy już mnie tam nie będzie.

            Atmosfera- ok, nie wiem gdzie wy widzicie to zostawanie po godzinach
            (ja przychodzę 9.10 a wychodzę 17.00, w międzyczasie kawka,
            papierosek...)

            PS Z tego co tu piszecie to w Finansach jest tak samo co mnie
            zaskoczyło bo myślałam że ta dyskusja tyczy się głównie SUV-u... A
            liczyłam, że może potem tam spróbuje swoich sił...

            • Gość: marek IP: *.xdsl.centertel.pl 11.11.08, 15:11
              jak skomentujesz to ze skonczylem studia dzienne o kierunku
              matematyka, spec: zastowania, zaprosili mnie na rozmowe i
              zaproponowali 2500brutto? moim zdaniem to malo... jak na kogos po
              studiach mimo niewielkiego doswiadczenia... stanowisko: mlodszy spec
              ds weryfikacji inform bankowych...
              • Gość: ivo IP: *.aster.pl 11.11.08, 16:21
                w sumie, jakbyś poszedł uczyc do szkoły to mógłbyś o tej kwocie tylko pomarzyc.
                Jesli chodzi o pracę, którą miałbyś wykonywac, to Twoje matematyczne
                przygotowanie kompletnie się do tego nie przyda, ponieważ tę pracę mogą
                wykonywac osoby po maturze, z jako taką znajomością angielskiego - i chyba na
                takie właśnie osoby liczą rekrutujący. Wybór należy do Ciebie, jeśli masz coś
                innego do wyboru i 2500 to dla Ciebie słabizna to sobie podaruj, bo prędzej czy
                później wymiękniesz, jeśli nie masz nic innego to bierz, idzie kryzys w
                gospodarce o pracę może by coraz trudniej, również wśród matematyków :)
                • Gość: arbiesowiec IP: 167.202.222.* 12.11.08, 16:10
                  No niestety tak to z zarobkami wyglada - na stanowisku juniora w
                  hubie daja 2500. Czy to malo czy duzo zostawiam bez komentarza -
                  niech kazdy sobie odpowie, czy chcialby zarabiac 2500 brutto. Tak
                  ogolnie komentujac ten watek - strasznie duzo frustratow!!
                  Podsumowujac:
                  1) radze nie sluchac ludzi z dzialu IT - oni zarabiaja duzo, duzo
                  wiecej, a przez wieksza czesc dnia siedza w kuchni i nas wnerwiaja
                  2) DDM, czy tam sprawdzanie klientow - mala fabryka, mozecie
                  oczekiwac nudnej, nierozwojowej pracy
                  3) sa bonusy takie jak basen,opieka medyczna,bony na swieta i premie
                  4) co mnie najbardziej wkurza - ze byl czas, kiedy pozatrudniali
                  duzo teamliderow - niektorzy nie umieli uzywac excela, a zarabiali 3
                  razy wiecej niz ludzie z ich zespolu
                  5) pracuje tu juz troche i z kasa nie bylo tak zle - nie narzekam.
                  troche swiata mozna bylo tez zobaczyc, bedac na roznych szkoleniach.

                  Jak najbardziej polecam prace w dawnym banku - czyli NIE HUBIE!

                  Ambitni absolwenci - nie radze tu aplikowac, bo czeka was
                  rozczarowanie i frustracja - za 3 miesiace bedziecie pisac takie
                  wsciekle posty jak koledzy wyzej.IT - zabierac sie za robote i nie
                  przesiadywac po kuchniach :) !!!!
                  • Gość: marek IP: *.chello.pl 12.11.08, 18:32
                    jestem tego samego zdania jak 2 osoby wyzej... wybor nalezy do
                    kazdego
                • Gość: marek IP: *.chello.pl 12.11.08, 18:35
                  lecz co do matematyki jako kierunku... nie powiedzialbym ze ten
                  kierunek tylko sluzy nauczaniu w szkole...
                  nie po to sa specjalizacje...
                  czy przedmioty takie jak: metody optymalizacji, matematyka finansowa
                  i ubezpieczeniowa, procesy stochastyczne, gielga pap. wart., i wiele
                  innych ktorych nie wymienilem... mylne zdanie... ale to nie temat o
                  tym...etc....
                  • Gość: Ivo IP: *.aster.pl 12.11.08, 20:32
                    mój post to była oczywiście prowokacja i zdaję sobie sprawę z tego, że matma
                    szerokie możliwości daje, dużo szersze niż 2500 PLN brutto na miesiąc i pracę, w
                    której na bazie wyszukiwarek internetowych i baz danych weryfikuje się klientów.
                    Co do zatrudnienia w banku a nie w hubie, to problem jest taki, że zatrudniają
                    jedynie w hubie, a do banku to już chyba od 3 lat nikogo z zewnątrz nie wzięli...
                    • Gość: lukazi IP: *.dsl3.newtelsolutions.net 13.11.08, 23:50
                      Witam.

                      Pracuję już rok w RBS International (offshore) w UK w operacjach.
                      Zaczynam właśnie robić wywiad, bo chcę zjechać do kraju i najlepiej prosto do
                      RBS. Mimo wszystko jestem optymistycznie nastawiony jako, że mój manager
                      powiedział mi kilka misięcy temu, że RBS zupełnie poza przejęcie ABN wchodzi na
                      polski rynek pełną parą w 2009. Wspomniał, że będzie się raczej skupiał na
                      bankowości korporacyjnej.
                      Powiedzcie mi czy macie jakiekolwiek informacje na ten temat w już istniejącym w
                      Warszawie RBS.
                      • Gość: goodadvice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.08, 11:10
                        przyjeżdżaj jak najszybciej praca czeka na każdego, obecnie trwa
                        rekrutacja na stanowiska kierownicze, zarobki między 7.000 - 10.000
                        PLN brutto + premie, w zależności od doswiadczenia, samochód
                        służbowy, opieka medyczna, super atmosfera nie to co w UK, gdzie
                        macie chyba jakąś recesję...
                        • Gość: lukazi IP: *.dsl3.newtelsolutions.net 15.11.08, 13:16
                          dzieki za obiecujaca opinie..
                          Nie wiesz moze jakie agencje posrednictwa pracy zajmuja sie rekrutacja
                          do RBS. A moze wspolpracuja z nikim i zatrudniaja sami?

                          • Gość: m IP: *.chello.pl 15.11.08, 22:48
                            Na pewno Manpower i Grafton.
                            • Gość: tomek IP: *.aster.pl 16.11.08, 22:26
                              wszędzie się ogłaszaja, nie problem na nich nie trafic, chocby tu, ale to
                              wszystko dotyczy pensji 2500 brutto

                              www.jobpilot.pl/misc/adframe/jobpilot/7d8/2c/2796153.htm
                              • Gość: ann IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 17:53
                                ciekawa jesteem czy ktoś tam sie ostatnio dostał, napiszcie jak jest
                          • 17.11.08, 23:15
                            lepiej siedź tam gdzie siedzisz, tu w ciągu miesiąca zamykają dwa kolejne działy
                            i na razie robią rekrutacje ludzi za 2500 brutto, do jeszcze głupszej roboty
                            niż wcześniej była w SUV, w sumie recesja i kryzys finansowy, to pewnie do 1500
                            brutto niedługo zejdą...
                          • Gość: news IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.08, 16:55
                            • Gość: cashondelivery IP: *.aster.pl 20.11.08, 19:52
                              moim zdaniem przesada, w Polsce nikogo nie zwolnią a i jeszcze bonusy mają byc,
                              ja tam czekam na bonus i mogą mnie w sumie wywalic, ale tylko jak mi jeszcze
                              zapłacą odprawę :-), akurat do wiosny starczy
                              • Gość: Beaaaard IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.08, 17:29
                                Jak znam życie to bonusy sobie szefostwo wypłaci, a ludziom to
                                pewnie jakiech ochłapy dadzą, jeśli w ogóle...
                                • Gość: ana IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.11, 20:43
                                  Zastanawiam się czy warto zaczynac pracę w RBS - poczytałam ostatnio na Biznestrend.pl o takich firmach jak centrum finansowo-ksiegowe - ile mozna tam zarobić i jaki jest średni profil ludzi.

                                  biznestrend.pl/artykuly/41/Perspektywy-dalszego-rozwoju-centrow-ksiegowych-w-Polsce
    • Gość: lukazi IP: *.dsl1.newtelsolutions.net 23.11.08, 17:34
      dobra, na dniach wyślę CV i zobaczymy co mi zaproponują..
      • Gość: shrek IP: *.aster.pl 24.11.08, 22:52
        napisz koniecznie co ci zaoferowali, też zasanawiam się, czy tam nie wystartowac
    • Gość: Panayotis IP: *.xdsl.centertel.pl 28.11.08, 02:01
      Mam prośbę do Insajderów:) o odpowiedź czy w RBS jest potrzeba na kogoś kto ma
      "w kieszeni" wszystkie języki półdniowo słowianskie.
      Thx!
      • Gość: alf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.08, 13:02
        na pewno, startuj, tam potrzebują każdego chętnego, może być nawet
        bez języków
        • 03.12.08, 09:58
          bonusy podobno mocno poobcinali w tym roku, za to bony świąteczne
          będą :-), dobrze się dzieje
          • Gość: vip IP: *.aster.pl 09.12.08, 20:22
            no to się zaczelo realne ciecie kosztów i zatrudnienia, ciekawe czy też jakies
            audi A6 3.0 przy okazji obetną czy same płotki i VW passaciki :-)
            • 11.12.08, 17:36
              fakt, doszły mnie słuchy o pierwszych zwolnieniach, zarząd szuka
              oszczędności, wywala ludzi ze stanowisk kierowniczych na razie, ale
              sami sobie krzywdy nie zrobią, no chyba, ze ktoś z centrali
              przyjedzie i rozpędzi całe towarzystwo...
              • Gość: abcde IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 13:15
                czy to znaczy że rekrutacje zostały wstrzymane?, miałam tam rozmowę
                do analiz klienta za 2500 brutto, mieli sie odezwac, ale cisza,
                ciekawa jestem czy do kogos sie odezwali
                • 18.12.08, 15:58
                  Rekrutacje będą trwać bo ludzie masowo szukają pracy i drogi
                  ewakuacji. Atmosfera grobowa. Jak tylko nie ma kogoś przy biurku
                  przez 2 godziny to już konsternacja że go zwolnili. Tak to się robi:
                  ktoś podchodzi do klienta, dyskretnie daje mu 5 minut na spakowanie
                  rzeczy, wyjście z biura. I sio. A Zarząd - hmm, sam drży o to co
                  będzie. Pro forma uspokaja a i tak nadchodzi chłód z północy - UK
                  szykuje niespodzianki;)

                  Miłej zabawy;)
                  • 18.12.08, 16:31
                    Co prawda to prawda. Tak to właśnie wygląda. W połowie grudnia
                    zwineli jeden dział. Wcześniej dali inne stanowisko jego szefowi
                    żeby został, ale później się rozmyślili i pogonili wszystkich
                    kłusem. Zagraniczni szefowie wywalają polaków bez skrupułów. A sami
                    przyjeżdżają tu na zsyłkę i myślą że są lepsi od wszystkich bo
                    mają "Chief" w tytule. Moi Panowie, koniec czasów kiedy paszport
                    dawał wysokie stanowiska. Teraz trzeba mieć wiedzę, umieć zarządzać
                    ludźmi i dbać o nich na codzień a nie tylko od święta.
                    • Gość: franek IP: *.aster.pl 18.12.08, 22:07
                      też chciałbym taką zsyłkę za 30.000 Euro miesiecznie, albo 40.000 :-), mogą mnie
                      nawet wysłac na księzyc...
                    • Gość: czif IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.08, 16:36
                      Oj gorzkie słowa, czyżby Ciebie też wywalili?
                      • Gość: RB IP: *.acn.waw.pl 19.12.08, 19:30
                        Pewnie skończy się tak że RBS sprzeda bank a zostawi HUB i dział
                        analiz klienta ( lepiej zapłacić Polakowi np 2500- 3700 brutto niż
                        komuś w NL x razy tyle) Zagrożeniem są Hindusi ale to już musieliby
                        ciąć koszta po całości ;)

                        A atmosfera jest wporzo przynajmniej w DDM-ie ;)
                        • Gość: suver IP: *.aster.pl 20.12.08, 10:24
                          w DDMie zawsze była ok atmosfera, chyba najbardziej ok, a najlepsza
                          zanim jeszcze zrobili z tego całe to aeco i nazjeżdzały sie te
                          wszystkie pasożyty. Ja mysle jednak, ze jak beda sprzedawac to
                          calosc, nie zostawia hubu bo i po co im analizy klienta, jak nie ma
                          klientow...
                          • Gość: RB IP: *.acn.waw.pl 20.12.08, 23:06
                            jeśli będą sprzedawać całe ABN to masz rację, mi się jednak wydaje
                            że sprzedadzą tylko ABN w niektórych krajach (w tym w Polsce) a
                            wtedy HUB może spokojnie istnieć (i tak nie ma za dużo tych polskich
                            klientów)
                            • Gość: wróżka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 17:32
                              nie wiem po co ktos chciałby trzymać 200 ludzi w Polsce co nie
                              wiadomo co robią i po co, a zajmują powierzchnię biurowa na 600 +
                              mocno zarząd, który kasuje sporą kasę za siedzenie w zamkniętych
                              pokojach (a i to nie zawsze). Na wiosnę przyjedzie jakiś Leon
                              zawodowiec albo inny cleaner i posprząta...
                              • Gość: RB IP: *.acn.waw.pl 27.12.08, 17:21
                                Jak komuś z DDM się chce to może to was zainteresuje:

                                www.jobpilot.pl/misc/adframe/jobpilot/7d8/34/2858794.htm
                                Pewnie lepiej płacą, wymagania nie jakieś bardzo wygórowane także do
                                dzieła ;)
                                • Gość: adam IP: *.adsl.inetia.pl 31.12.08, 22:02
                                  a ja jestem zadowolony z atmosfery w RBS, pracowałem w innym banku ze
                                  skandynawii i nigdy tam więcej
                                  • Gość: eve IP: *.aster.pl 04.01.09, 20:46
                                    zawsze zanjdą się zadowoleni i tacy którym sie nie podoba, wszystko zalezy od
                                    tego czego sie oczekuje od roboty i do czego się porównuje - swoją droga to
                                    zawsze mi sie wydawalo, że w skandynawskich firmach jest fajna atmosfera i
                                    szanują pracowników, ale pewnie nie w polskich wersjach skandynawskich firm...
                                    • Gość: pj IP: *.chello.pl 08.01.09, 12:30
                                      Z hubu wieje smutkiem - bo w banku atmosfera i zarząd są dużo
                                      lepsze. Tylko dzięki młodym ludziom da się tam żyć - mają jeszcze
                                      energię i chęci do pracy tylko przełożeni tego nie dostrzegają i
                                      nawet nie udają, że ich to interesuje. Pracownicy sami wzajemnie się
                                      motywują do pracy i coś robią - "coś" to dobre słowo. Bo nikt nie
                                      wie co i jak ma robić. Projektów coraz mniej. Chaos i bałagan.
                                      Szaro, buro i ponuro. Praca dobra na rozruch i max. 1 rok tak żeby
                                      wpisać coś do CV. I tutaj "coś" to dobre słowo...
                                      • Gość: xxx IP: *.acn.waw.pl 14.01.09, 19:10
                                        czy jest jakaś szansa na zatrudnienie ludzi którzy mieli rekrutację
                                        w listopadzie do RBS ??? czy przyjmują do pracy nowe osoby czy
                                        rekrutacje zostały wstrzymane? a może macie jakiś namiar na firmę z
                                        branży bankowości korporacyjnej która szuka pracowników
                                    • Gość: aaa IP: 199.67.203.* 20.01.09, 13:52
                                      hmm... no jezeli uznamy Holandie albo Wielka Brytanie za Skandynawie
                                      to faktycznie RBS/ABN stamtąd pochodzi... LOL!!!!!
                                  • Gość: ... IP: 188.33.32.* 26.05.09, 22:53
                                    atmosfera?

                                    hm... no cóż, ja się tam czułam jak w fabryce i nie dam sobie wmówić ze mozna
                                    się tam czuć inaczej.
                                    Pracownicy traktowani taśmowo...dobrze to się tam tylko w kadrach pracuje;]

                                    a mówiąc o kadrach i rozmowach rekrutacyjnych - żart.
                                    Pytania na rozmowach prosto z "poradnika"... zero profesjonalizmu.
                                  • Gość: gość IP: *.spray.net.pl 28.05.09, 21:01
                                    BRS
                  • 02.09.12, 21:02
                    Cześć, mam problem i gorącą prośbę, nie mieszkam w Warszawie, ale załapałem się na proces rekrutacji do RBS. Moje pytanie brzmi na jakie zarobki (widełki) można liczyć na stanowisku Senior Financial Analyst Global Client MI team ? Kolega z Warszawy mówił mi, że nie warto się tam pakować, a ja nie wiem, czy dalej brać dni wolne i ciągnąć tę rekrutację. Pozdrawiam
    • Gość: 007 IP: 167.202.221.* 19.01.09, 11:27
      Hej ja pracuej w RBS i jest to jak najbardzie pełno wydajny bank a
      nie (backoffice) wiesz wogóle co to jest backoffice??? to ci powiem
      tylko ze jest to jeden z działów mojego banku, który bardzo dobrze
      prosperuje. Atmosfera jest zajebista jeśli sie wie z kim ile mozna,
      ogólnie jest spoko ja tu pracuje juz dwa lata i dzieki swojej pracy
      i wytrwałosci juz dwa razy awansowalam, przemysl sobie mój bank
      pozdr.
      • 19.01.09, 12:58
        wow, niezłe, zapomniałeś tylko dodać że masz na imię Frank ;-) bo
        dwa awanse to jak nic CEO...
      • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.09, 14:50
        Super to co trzeba zrobić aby w takim super banku pracować??
        Przyznam zę pracowałem i bardzo mi się tam podobało, czy może coś
        wiecie czy osoby które przeszły rekrutacje w zeszłym roku są
        przyjmowane do pracy?
        A może macie informację gdzie aplikować i do kogo uderzyć aby się
        dowiedzieć czy wogóle jest szansa na precę, czy może wogóle
        zatrudnienia zostały wstrzymane w związku z tym co się dzieje w RBS
        w Angli?
        Proszę dajcie znać jak coś wiecie?
        • Gość: Janosik IP: *.chello.pl 20.01.09, 14:54
          W RBS dzieje się świetnie i to super bank...
          banki.onet.pl/1900586,wiadomosci.html
          • Gość: shareholder IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.09, 16:55
            To że akcje banku lecą na łeb to niestety głównie zmartwienie dla
            akcjonariuszy, klienci tego nie odczują, a pracownicy dopiero za
            jakiś czas jak trzeba będzie ciąć koszty (czyli ich)
            • Gość: garace jajka IP: 147.114.226.* 27.01.09, 11:27
              Na dzien dzisiejszy akcje RBS nie sa warte funta klakow, ale
              spokojnie nie zamkna hubu. Najwyzej beda dawac po akcji do kazdego
              opakowania chipsow w super markecie.
              Ale nie rozumie tego jak mozna sie tyle rozwodzic nad tak mala firma
              jaka jest HUB, przeciez dla calej korporacji, to my nawet nie
              jestesmy widoczni, zwlaszcza ze wiekszosc pracuje dla ABN, a nie dla
              RBS.
              • Gość: cieple kluchy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.09, 14:32
                można sie rozwodzić, jak sie nie ma nic do roboty.
                Dla abn-u już nikt nic nie robi, bo już abn-u nie ma. Dla Rbs-u taki
                hub to rzeczywiście "nic", więc po co utrzymywać "nic" i płacić za
                to "nic" "coś", nawet jeśli to "coś" to prawie "nic" choć pewnie
                więcej niż funt kłaków...
              • Gość: zibi IP: *.chello.pl 27.01.09, 15:44
                Nikt nie pracuje dla RBS bo formalnie nie ma takiej instytucji w
                Polsce. Jest tylko ABN AMRO. A w obecnej sytuacji ciekawe, co zrobi
                KNB? Usankcjonuje wejście RBS na polski rynek czy coś obsunie?
                • Gość: juuurii IP: *.chello.pl 28.01.09, 11:05
                  KNB nic nie zrobi, bo już nie ma takiej instytucji!

                  Pozdro
                • Gość: managerka IP: *.aster.pl 28.01.09, 23:37
                  mnie się jednak wydaje, że nie ma ABN AMRO, gdzieś tam jakaś sekretarka w
                  papierach to pewnie ma, ale oficjalne przejęcie ABN przez konsorcjum miało
                  miejsce jakiś czas temu. KNB może mieć coś do gadania w przypadku banku, ale nie
                  hubu, który generalnie nie wiadomo komu podlega i dlaczego. Płyniemy jednak na
                  tym samym okręcie co koledzy z Edynburga, choć możliwe, ze w pewnym momencie nas
                  wysadzą za burtę, ale raczej nie w szalupie ratunkowej...
                  • Gość: juri IP: *.chello.pl 28.01.09, 23:52
                    ludzie ogarnijcie się, nie ma czegoś takiego jak KNB!!!

                    A jak mi nie wierzysz i pracujesz w banku to idź do dyrektora swojego
                    departamentu i zapytaj uprzejmie jaka instytucja sprawia nadzór nad waszym bankiem.

                    hahahha

                    managerka

                    hahaha
                    • Gość: mika IP: *.aster.pl 02.02.09, 14:25
                      sam sie ogarnij i czytaj ze zrozumieniem, przeciez tam nie jest napisane, że nie
                      ma KNB, ale że oddział nie podlega KNB (w przeciwienstwie do banku)
                      • Gość: madzia IP: *.chello.pl 03.02.09, 00:25
                        Mika, kolega próbuje przekazać, ze nie mam już KNB i ma całkowitą rację.


                        Także, to raczej Ty powinnaś czytać ze zrozumieniem.
                        • Gość: zibi IP: *.chello.pl 05.02.09, 13:26
                          Może i nie już ma Komisji Nadzoru Bankowego (dla wnikliwych działała
                          do 2007 r.) ale jej kompetencje są nadal prowadzone przez Komisję
                          Nadzoru Finansowego. I chodzi o to, jak taka komisja ustosunkuje się
                          do tego co dzieje się w banku RBS. Fakt, dotyczy to bardziej banku
                          nie hubu. Jednak dla mnie to jedno i to samo piekiełko...
          • Gość: juri IP: *.chello.pl 27.01.09, 15:38
            Witajcie, czy ktoś z Was pracuje W BANKOWEJ SEKCJI OBSŁUGI RACHUNKÓW, czyli
            weryfikacja zleceń klientów, przygotowywanie stałych zleceń klientów,
            przygotowywanie potwierdzeń realizacji przelewów?

            Jak Wam się pracuje? Dobre zarobki? Atmosfera?
            • 23.02.09, 16:08
              www.bankier.pl/wiadomosc/Royal-Bank-of-Scotland-moze-zwolnic-do-20-tysiecy-osob-1912317.html

              no to ciekawe kto kupi "hydrozagadkę" czyli hub :-) stawiam na PKO
              BP ;-)
              • Gość: serflet IP: *.aster.pl 24.02.09, 19:52
                co tam sprzedaż, mnie najbardziej wku.wia, że bonusy się poszły za
                przeproszeniem je..c i to jest w tej historii najsmutniejsze...
                • Gość: blbabla IP: *.acn.waw.pl 25.02.09, 13:55
                  Bonusy dostal GBM czyli bankowosc inwestycyjna odpowiedzialna za 99% strat
                  banku...taka to polityka...
                  • Gość: pracownik IP: *.aster.pl 26.02.09, 20:14
                    Czy ktoś ma listę 36 krajów w których RBS zamyka bo domyślam się że
                    Polska jest jednym z nich ??????
                    • Gość: bella IP: *.chello.pl 27.02.09, 12:47
                      A biedny Sir Fred obgryza paznokcie, bo poszedł na wypasioną
                      emeryturę - a przez to, co nawywijał to jeszcze mu zabiorą te ponad
                      600 tys. funtów rocznie... Nasze dwie Kaczki pewnie już by mu
                      zabrały...

                      biznes.onet.pl/0,1924050,wiadomosci.html
                      • Gość: jb IP: *.aster.pl 28.02.09, 21:50
                        moim zdaniem z Polski RBS się wycofa, przy obecnej sytuacji, kiedy nie stać ich
                        na inwestycje muszą to sprzedać albo zamknąć, pytanie będzie tylko takie do
                        czego więcej będą musieli więcej dopłacić...
                        • Gość: robroy IP: *.acn.waw.pl 01.03.09, 19:57
                          Sprzedać? Musi być chętny, o co ciężko przy obecnej sytuacji
                          Zamknąć? Wtedy będą na pewno będzie strata, a polski oddział ma niezłe wyniki,
                          więc trochę szkoda

                          Moim zdaniem czeka nas czas w którym nie będzie żadnych decyzji, z czasem
                          wszyscy się z kryzysem oswoją i koniec końców wiele się nie zmieni.
                          • Gość: losdavidos IP: 79.97.112.* 16.03.09, 00:40
                            Pracuje dla RBS w Irlandii.Konkretnie to Ulster Bank.Nie moge
                            narzekac.Co do polskiej placowki to wiem ze to spadek po
                            Holenderskim Amro.Wiem tez ze przejecie tego banku bylo poczatkiem
                            klopotow RBS.Zaj..scie nie udany deal.Jak juz ktos wspomnial
                            wczesniej od stycznia grupa zaczela tracic na maxa dlatego tez
                            zostali znacjonalizowani przez Brytyjczykow.Wszystkie instytucje
                            finansowe w grupie zostaly podzielone na dwie "podgrupy".te
                            przynoszace profit(zalapal sie tam NatWest,Ulster Bank i jeszcze
                            kilka innych bankow i ubezpieczalni) trafily do kupki ktora warto
                            ratowac.Natomiast First Active ,lombard ,amro do tej zlej grupki.Tej
                            na sprzedaz lub na straty.First Active laczy sie z nami tj Ulster
                            bank.Sytuacja jest nie ciekawa,lecz na pocieszenie powiem ze kazdy
                            bank teraz ma problemy.Zwlaszcza polskie ktore wcale polskie nie
                            sa.Pieniadze z central nie plyna do wielu polskich bankow bo grupy
                            finansowe ratuja swoje tylki naszym polskim kosztem.Potrzebuja
                            kapitalu.Wiec nawet przynoszacy zysk bank w polsce moze upasc przez
                            krwiopijcza polityke Grupy.Co do RBS w polsce nie wiem co przyniesie
                            przyszlosc.Spadek po Amro to prawdziwe brzemie.Chcialem sie
                            przeniesc do polski bo wolno nam w grupie to zrobic,lecz chyba
                            jeszcze poczekam na rozwoj sytuacji.Pozdro dla wszystkich .
                            Losdavidos Dublin
                            • Gość: ian IP: *.aster.pl 23.03.09, 19:59
                              Stary to siedź w tej Irlandii lepiej bo tu jest masakra, a porównując do Twojego
                              opisu to jak niebo i ziemia - zresztą tu to od pół roku zwalniają, szczególnie
                              menedżerów, którzy jak wiadomo drodzy a zatrudniają ludzi za 2200 PLN
                              miesięcznie, czyli prawie po gimnazjum
                              • Gość: brian IP: *.aster.pl 29.03.09, 20:55
                                dokładnie tak, masakra straszna. Zero podwyżek i bonsusów. Mydlą
                                oczy i to wszystko. Niedługo będzie 'fabryka' z minimalnym
                                wynagrodzeniem, prosta robota, zero perspektyw na rozwój i awans.
                                Pracuję tu i szukam innej roboty bo tu sie tylko czlowiek cofa w
                                rozwoju. Trzeba zwiewac i szukac czegos innego. I wbrew pozorom
                                mozna znalezc fajna robote.
                                • Gość: dudi IP: *.aster.pl 31.03.09, 23:10
                                  no ale nie ma co, towarzystwo bawi się w najlepsze, ostatnio sobie znowu jakieś
                                  biegi urządzali, znowu kasa na koszulki i duperele, a w dodatku zaraz będą o tym
                                  pisać w durnej gazetce - rzygać się chce...
                                  • 01.04.09, 17:11
                                    > no ale nie ma co, towarzystwo bawi się w najlepsze, ostatnio sobie znowu jakieś
                                    > biegi urządzali, znowu kasa na koszulki i duperele, a w dodatku zaraz będą o ty
                                    > m
                                    > pisać w durnej gazetce - rzygać się chce...

                                    Mogłeś pobiec, miałbyś koszulkę :P
                                    • Gość: z IP: *.aster.pl 01.04.09, 23:02
                                      zapewne w przeciwieństwie do ciebie koszulki, długopisy i smycze nie kręcą mnie
                                      tak bardzo, zamiast tego wolałbym na przykład ciekawy program szkoleń,
                                      możliwości rozwoju i perspektywy, zamiast ciągłego mydlenia oczu, braku
                                      czytelnego zarządzania i ogólnej beznadziei jaka panuje w tzw. habie - ale tym
                                      nikt jak wiadomo się nie zajmie, bo to wymaga trochę więcej niż 3GBP za koszulkę
                                      raz na pół roku
                                      • 02.04.09, 12:38
                                        No właśnie, trafiłeś w sedno. Szkolenia są droższe niż koszulki. Więc albo
                                        bierzesz co jest albo zmieniasz miejsce pracy, bo w czasach kryzysu na poprawę
                                        sytuacji nie ma co liczyć. Jest też zawsze opcja nr 3 - siedzisz gdzie jesteś,
                                        robisz co robisz i narzekasz. Tyle że od narzekania nikomu się nie poprawiło.
                                        • Gość: xxxx IP: 194.183.34.* 04.05.09, 21:15
                                          a może ktoś mniej więcej przybliżyć atmosferę w dziale Finansów i możliwości
                                          rozwoju tam? zarobki są większe niż 4 tysiące brutto?
                                          pzdr.
                                          • Gość: studenciak IP: 167.202.222.* 07.05.09, 11:45
                                            No bardzo ciekawe pytanie :) czekam zniecierpliwiony na odpowiedź
                                            rekina finansiery z HUB'u... pozdrawiam
                                          • Gość: ja IP: *.acn.waw.pl 14.05.09, 22:33
                                            Pensja moze byc i nizsza niz 4brutto a moze byc wyzsza - wszystko zalezy od stanowiska na ktore sie aplikuje, poprzedniego doswiadczenia, wyksztalcenia umiejetnosci itd... Ale pamietaj ze Hub to Hub czyli offshore ktorego celem nadrzednym jest redukcja kosztow wiec jakis wielkich kokosow to sie nie spodziewaj...

                                            Atmosfera jak to w calym Hubie ogolnie jest ok ale bez jakis wielkich rewelacji.

                                            Pzdr
                                            • Gość: ion IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.09, 10:16
                                              najczęściej jest niższa od 4, bo teraz zatrudniani są studenci,
                                              którzy zreszta i tak nic do roboty nie mają, oprócz zapełniania
                                              wczesniej pustych stanowisk pracy, tak by headcount rósł i żeby
                                              można ogłaszać sukces.
                                              co do atmosfery, to uściślijmy - nie "wielkich rewelacji"
                                              ale "żandych rewelacji"
                                              • Gość: mezzo IP: *.chello.pl 04.06.09, 21:12
                                                Zgadzam się, żadnych rewelacji. Bank ma pieniądze i w większości
                                                jest OK pod tym względem, ale "nowym" nie wypada płacić więcej bo
                                                kryzys, co się da to trzeba obciąć bo nie wypada wydawać, a przede
                                                wszystkim nie wypada wydawać na pracowników. Trzeba pokazywać jak
                                                bardzo kryzys nas dotknął. Obłuda na maxa. Tylko swego czasu jakieś
                                                durne programy porobili bo myśleli że jak będę miał rabat gdzieś tam
                                                to z przyjemnością popracuję za 3000 brutto po studiach w
                                                odmóżdżającej robocie... Jeszcze zimuję, ale jak tylko nadarzy się
                                                okazja szybko będę się zwijać. Taki to będzie mój Work-Out...
                                                • Gość: rihanna80 IP: *.acn.waw.pl 06.06.09, 20:07
                                                  > Zgadzam się, żadnych rewelacji. Bank ma pieniądze i w większości
                                                  > jest OK pod tym względem, ale "nowym" nie wypada płacić więcej bo
                                                  > kryzys, co się da to trzeba obciąć bo nie wypada wydawać, a przede
                                                  > wszystkim nie wypada wydawać na pracowników. Trzeba pokazywać jak
                                                  > bardzo kryzys nas dotknął. Obłuda na maxa.


                                                  Nie, to nie jest obłuda na maxa

                                                  To jest obłuda na maxa:

                                                  > Jeszcze zimuję, ale jak tylko nadarzy się
                                                  > okazja szybko będę się zwijać. Taki to będzie mój Work-Out...


                                                  Zgaduję... pierwsza praca na etat po studiach? Skoro tu jest tak źle lepiej
                                                  poszukaj sobie lepszego miejsca i oszczędź nam utyskiwań. Na pewno wszędzie
                                                  indziej stawiają na rozwój pracownika i dbają żeby zarabiał jak najwięcej.
                                                  Oczywiście awanse i podwyżki gwarantowane co pół roku. Hello! Pobudka! :-)
                                                  • Gość: antoine.e IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.09, 22:59
                                                    dokładnie. z tego, co tam widziałem, dla większości w ddm to właśnie pierwsza
                                                    praca. ogromnie widoczna jest postawa roszczeniowa tych osób, podejście w stylu:
                                                    najważniejszy jestem JA, cała reszta to matoły. narzekanie, że pracy dużo, że
                                                    nudna/trudna/uciążliwa/w nadmiarze - a z drugiej strony godzinne lunche i
                                                    papieros co kwadrans.
                                                    schizofrenia?
                                                  • Gość: olo IP: 85.222.87.* 07.06.09, 13:07
                                                    Wiadomo, hub to taka fabryka, a w fabryce to siedzą raczej ludzie może z
                                                    wielkimi roszczeniami i ambicjami do wykonywania wysublimowanych zadań
                                                    zarządczych za kupę kasy, ale bez wiedzy i zdolności aby taki poziom zadań i
                                                    zarobków osiągnąc, ot robole i wyrobnicy, jak w fabryce. Ten kto rozsądny i
                                                    ambitny, po roku czy dwóch pracy w hubie stamtąd znika i pnie się do góry, ten
                                                    kto roszczeniowy, ale leniwy siedzi w hubie, zbija bądki, narzeka na nadmiar
                                                    pracy i niskie zarobki. A są też tacy, którzy tej pracy nie traktują serio, a
                                                    swoje ambicje rozwijają gdzie indziej, np. na polu naukowym i ci siedzą w hubie,
                                                    żeby kasowac te 4 tysie na koniec miesiąca i miec wszystko w du.ie.
                                                  • Gość: mezzo IP: *.171.83.163.static.crowley.pl 22.07.09, 10:49
                                                    Nie pierwsza praca tylko staż min. 5 lat na stanowiskach
                                                    eksperckich. Nie należę do obłudników i dlatego dzięki Bogu na
                                                    własne życzenie już tam nie pracuję. Nareszcie się rozwijam i wiem,
                                                    że ludzie z doświadczeniem też długo tam nie "pozimują"...

                                                    Prędzej mi "Broda" urośnie niż coś się tam zmieni.
                                                  • Gość: enzo IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.11, 21:00
                                                    siemasz,
                                                    Brody juz tam nie ma podobno. Ostanio zaczynaja cos pisac o rbs na portalach roznych. znalazlem artykul ile mozna tam zarobic i co daja jako benefity rbs i porownywalne firmy. Jestem ciekaw czy w Wawie wiecje niz 4500 wyciagnac tam mozna..

                                                    biznestrend.pl/artykuly/61/Centra-BPO-w-Polsce-szansa-dla-mlodych-zdolnych-i-dobrze-wyksztalconych
                                                  • Gość: zza miedzy IP: *.range86-150.btcentralplus.com 07.02.11, 23:57
                                                    czesc!
                                                    ja pracuje w RBS ponad 4 lata ale w UK - u nas podobnie, mnostwo rzeczy ktore frustruje i ciezko z kasa bo bank ledwo zipi - przejechali sie na przejeciu ABN AMRO i ogolnym kryzysie.
                                                    a pana "Jasia Brode" to znam i wiem ze juz wrocil, bo nawet z nim gadalem - zlego slowa o nim nie moge powiedziec bo znam duuuzo gorszych...
                                                    Warszawy raczej nie zamkna, przynajmniej nie z wlasnej woli.
                                                    Co do kasy to moge sie wypowiadac z perspektywy UK - warunki porownywalne z reszta bankow, moze gorzej z bonusami ale to ze wzgledu na ciagle straty finansowe...
                                                    Zastanawiam sie jakie tam sa pozycje Wa-wie np. middle lub front office - interesuja mnie specjalistyczne role typu analityk, trade support itd. za managerke ludzmi sie nie biore bo robilem to jakis czas w RBS w UK i mi bokiem wyszlo...
                                                    Czy ktos z podobnym starzem jest w stanie sie wypowiedziec czy warto wogole myslec o repatryjacji? ;)
                                                    pozdrawiam wszystkich niezadowolonych i tych zadowolonych
                                                    lacze sie w bolu
                                                    zza miedzy
    • 11.06.09, 14:05
      A czy w RBS zatrudniają teraz, w kryzysie?
      Jestem bankowcem z wieloletnim stażem... ;)

      I z góry przepraszam jeśli już ktoś o to pytał.
      • Gość: lalala IP: *.net.stream.pl 13.06.09, 13:31
        Minusy: Marna kasa (praktycznie uniemożliwiająca singielce w Wawce wynajęcie
        kawalerki + życie na minimalnym poziomie ;/), brak możliwości rozwoju,
        powtarzalność pracy, niektórzy TL-e
        Plusy: brak nadgodzin, fajna atmosfera, przez pierwsze 6 miesiący nie jest źle ,
        można się troszkę nauczyć + podszkolić angielski...

        Generalnie myślę że bank ma kiepską strategię, bo ja wywaliłabym połowę
        pracujących tam osób, pozostałym podniosłabym pensję o połowę (wtedy mniej
        więcej odpowiadałaby moim oczekiwaniom ;P ) a efektywniość pracy ludzi lepiej
        opłaconych (którzy nie zastanawiają się czy kupić sobie 13 letnie auto czy
        pojechać na wakacje pod namiot tylko czy kupić nową Toyotę czy Golfa oraz czy
        wybrać Egipt, Grecję czy Hiszpanię) byłaby wyższa niż przed redukcją etatów.

        • Gość: Marian piękny jest IP: *.acn.waw.pl 13.06.09, 22:13

          > Generalnie myślę że bank ma kiepską strategię, bo ja wywaliłabym połowę
          > pracujących tam osób, pozostałym podniosłabym pensję o połowę (wtedy mniej
          > więcej odpowiadałaby moim oczekiwaniom ;P ) a efektywniość pracy ludzi lepiej
          > opłaconych (którzy nie zastanawiają się czy kupić sobie 13 letnie auto czy
          > pojechać na wakacje pod namiot tylko czy kupić nową Toyotę czy Golfa oraz czy
          > wybrać Egipt, Grecję czy Hiszpanię) byłaby wyższa niż przed redukcją etatów.
          >



          No to już wiemy dlaczego nie ty decydujesz o takich sprawach. Z taką
          mentalnością karierę zrobisz najwyżej jako związkowiec w KWK "Pokój":-)
        • Gość: j.broda IP: 85.222.87.* 16.06.09, 22:20
          ten bank nie ma strategii, rok temu miał jeszcze jakąś strategię, mówili o
          wzrostach, ambitnch planach etc, teraz to jest wrak...
        • Gość: liska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.09, 18:04
          To wróć kochana do domu, wróć... Nie będziesz musiała wynajmować..
    • Gość: poszukiwacz IP: 167.202.221.* 02.07.09, 07:35
      A co sadzicie o pracy w Finansach w RBS? Ma ktos z was jakies
      informacje na ten temat?
      • Gość: ajjj IP: *.acn.waw.pl 06.07.09, 21:01
        Finanse jak wszystko inne...hub to hub taka ot taka mrówcza praca... ostatnio
        sporo jakiś projektów jest, pewnie Frank i John chcą sie wykazać ;-). Nie wiem
        czego sie spodziewasz, ale jak chcesz gdzieś trochę przezimować, bez zbytnich
        stresów to nie najgorsza robota, a jak liczysz na wielką karierę to raczej nie
        tędy droga.

        Pzdr
        • Gość: Gosciowa IP: *.customer.nl.uu.net 17.07.09, 15:44
          slyszalam, ze otwieraja nowy dzial; rozwijaja sie - czy to wszystko
          sciema? Biorac pod uwage gro komentarzy o ich hylacej sie ku
          upadkowi historii w PL to trudno mi uwierzyc, ze faktycznie cos
          organizuja. I zarobki faktycznie takie kiepskie?
          • Gość: arbiesssss IP: *.acn.waw.pl 20.07.09, 17:38
            to nie sciema :-) HUB w PL nie upadnie, bo tu koszty są niskie w porównaniu z
            zachodem, a jakość pracy znacznie lepsza niż w Indiach. Są rzeczy których po
            prostu Indie nie ogarną choćby ze względu na języki...Co innego Bank - ten jak
            najbardziej może zostać zamknięty...wielkich zysków nie przynosi za to generuje
            spore koszty.
            Zarobki - zależy na jakim stanowisku, w jakim dziale no i co sie potrafi.
            Generalnie płacą przeciętnie, ale też praca, która tu sie wykonuje raczej nie
            wymaga znajomości fizyki kwantowej...
            • Gość: enzo IP: 85.222.87.* 30.07.09, 21:30
              moim zdaniem banku nie zamkną, bo ma silne portfolio klientów i choc tani nie
              jest ma dobrą renomę.
              Co do hubu to nie jestem takim optymistą, rzeczy które na razie spływają nie
              wymagają nic czego nie mogliby robić ludzie w Indiach, no może poza działem
              ISSS, więc wcale to dla ddm-u czy acl tak różowo nie musi wyglądać. Ale póki
              zarząd rozbija się fajnymi autami i zgarnia kupę kasy, to motywacja jest.
    • Gość: Gesi IP: 167.202.221.* 06.08.09, 17:55
      Ja pracuje w finansach i podoba mi sie. Wiele wyjazdow sluzbowych do
      Wielkiej Brytanii i pracy na projektach. Placa podobnie jak oferuje
      rynek. Wydaje mi sie ze wiekszosc opinni na tym forum nie tyczy sie
      Finansow.
      • Gość: Rob IP: *.chello.pl 23.08.09, 21:30
        zależy jaki dział, w administracji sztywniactwo i nic kreatywnego
        • Gość: mp IP: *.acn.waw.pl 31.08.09, 20:21
          Nie wiem jak jest teraz bo mnie tam nie ma już ponad pół roku, ale
          podejrzewam że niewiele się zmieniło...

          Praca b. kiepsko płatna i monotonna, za to atmosfera i ludzie super,
          dobre jako 1. robota najlepiej dla studentów. Sporo wyjść
          integracyjnych, pikniki itd ;)

          W szkolnej skali 1-6 oceniam na 3-.


          • Gość: Ivan IP: 85.222.87.* 31.08.09, 22:51
            to co się zmieniło to liczba wyjść integracyjnych i pikników, w
            związku z kryzysem chyba, w związku z tym ocena niestety spada, jak
            dla mnie 2+
            • Gość: marcysia IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.09, 00:01
              niektóre teamy się integrują całkiem intensywnie ;-P
              a piknik (czy też impreza firmowa w tzw lokalu) też będzie - za tydzień, hehe.
              • Gość: heja heja IP: *.acn.waw.pl 17.09.09, 17:16
                Ja pamietam imprezy firmowe za czasów ABN...
                caly klub wynajęty, open bar...eh to byly czasy ;-))) RBS to bylo juz jednak nie
                to samo - wiadomo oszczedni szkoci;-) chociaz w sumie to nie wiem jak teraz
                jest, bo to juz prawie rok minal...

                W kazdym razie z wlasnego doswiadczenia - fajna atmosfera, fajni mlodzi ludzie,
                kiepskie zarobki i marne szanse na awans. W skali szkolnych ocen 3 czyli
                dostatecznie. Na pewno opcja na przezimowanie jakis czas, ale zdecydowanie nie
                na dluzej.

                Pzdr.
                • Gość: johnny b. IP: 85.222.87.* 20.09.09, 21:01
                  teraz to open bar, to jest tylko dla mt, zreztą zawsze był. W mojej
                  skali to jednak 2+, ten plus za to że nic nie trzeba robić, ale to
                  też niestety jest element, który mnie np. demotywuje. Ale szczerze
                  mówiąc to mogę otwarcie powiedzieć, na swoim przykładzie, że rbs to
                  jest praca dla nierobów, którzy nie robią, bo nie wiedzą co mają
                  robić, a dostają za to pieniądze, niestety wiąże się to trochę z
                  wyrzutami sumienia i stresem, że kiedyś się w koncu ktoś w tym
                  połapie, ale jak na razie to biuro w którym siedzi 300 nierobów...
                  • Gość: siek IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 13.10.09, 23:12
                    hej, obecnie widac nowe ogloszenia do RBS? Pracownicy polecacie?
                    • Gość: rbska IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.09, 23:25
                      na start - fajna praca, fajni ludzie, dużo projektów (teraz szukają 30 osób do
                      obsługi ameryki północnej i chyba 10 z holenderskim).
                      • Gość: ex IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.09, 09:22
                        jak duża rotacja to ciągle szukają, w zeszłym roku wywalili 40 osób
                        które obsługiwały US to teraz zatrudniają 30, to jest praca jak już
                        nic kompletnie nie ma, na pewno lepsza niż siedzenie na kasie w
                        markecie, ale żadnych rewelacji proszę sie nie spodziewać, ot taka
                        fabryka.
                        • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.09, 23:57
                          szukają ludzi bo przejęli obsługę usa właśnie ze stanów, a nie dlatego, że
                          wywalili wcześniej inne osoby.
                          • Gość: ;) IP: *.acn.waw.pl 17.10.09, 13:12
                            Taaaa, i siedzenie w pracy 14-22 - po prostu bomba. Jaka to różnica
                            czy obsługuje się Stany czy Europe? Trochę inne lokalne wymagania i
                            to wszystko - nie ma się zupełnie czym ekscytować. To że przyjmują
                            tyle osób to wcale nie oznacza że tam jest tak cudownie, do Tesco
                            też dużo ludzi przyjmują, czy jest to jakikolwiek wyznacznik? Osoby
                            z tego królewskiego banku odchodzą w większości same ze względu na
                            zarobki. Oni tam w Amsterdamie i Lądku myślą że Polak jak Hindus -
                            może pracować non stop za psie pieniadze - cięcie kosztów cięciem
                            kosztów ale nawet jakaby każdemu dali 1000 brutto więcej to i tak
                            byłoby to 2-3 razy mniej niż oni zarabiają na analogicznym
                            stanowisku...
                            • Gość: ja IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.09, 18:43
                              > Taaaa, i siedzenie w pracy 14-22 - po prostu bomba.
                              takie są wymagania czasowe. w firmach które mają kontakt z am.pd czy am.pn czy
                              tam inną australią to norma przecież.

                              -Jaka to różnica
                              > czy obsługuje się Stany czy Europe? Trochę inne lokalne wymagania i
                              > to wszystko - nie ma się zupełnie czym ekscytować.

                              ależ ja się nie ekscytuję.

                              To że przyjmują
                              > tyle osób to wcale nie oznacza że tam jest tak cudownie, do Tesco
                              > też dużo ludzi przyjmują, czy jest to jakikolwiek wyznacznik?

                              nigdzie nie napisałam że jest cudownie. po prostu szukają ludzi, co w obecnych
                              czasach chyba dobrze o nich świadczy??

                              Osoby
                              > z tego królewskiego banku odchodzą w większości same ze względu na
                              > zarobki. Oni tam w Amsterdamie i Lądku myślą że Polak jak Hindus -
                              > może pracować non stop za psie pieniadze - cięcie kosztów cięciem
                              > kosztów ale nawet jakaby każdemu dali 1000 brutto więcej to i tak
                              > byłoby to 2-3 razy mniej niż oni zarabiają na analogicznym
                              > stanowisku...

                              tyle, że pracowników z amsterdamu/londynu którzy zarabiaja więcej zastępują
                              pracownicy w warszawie.
                              • Gość: ;) IP: *.acn.waw.pl 15.11.09, 18:50
                                Tak, to rzecywiście extra że pracowników z NL zastępują pracownicy w
                                PL , bank na tym oszczędza dostając porównywalny "produkt", Polacy
                                mają zatrudnienie czyli teoretycznie jest cacy. Tylko tnąc koszty i
                                przenosąc działalność w miejsca gdzie siła robocza jest tańsza, tj w
                                tym przypadku do Polski i Indii należy pamiętać, żeby lokalnie
                                zaproponować pracownikom konkurencyjne wynagrodzenie. Nie może być
                                tak, że z jednej strony na wszystkich spotkaniach opowiada się jaki
                                to bank nie jest cudowny, jak tu się dobrze pracuje itd a potem
                                okazuje się że co bardziej przedsiębiorczy pracownicy uciekają np do
                                małych polskich banków spółdzielczych , dlaczego? - otóż dlatego że
                                tam lepiej płacą (też w tzw operacjach);P I nie przeszkadza im że
                                nie ma tam workoutów, herbaty w kuchni, mierzenia satysfakcji
                                pracowniczej a do przełożonego mówi się per pan. Decydują 2 aspekty -
                                kasa i socjal. Moim zdaniem tak być nie powinno ale to już nie mój
                                problem ;) EOT.
                                • Gość: johnny B. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.09, 09:36
                                  w tym kraju na szczęście panuje demokracja i nikt nikogo nie może
                                  zmusić do pracy za psie pieniądze, tę kwestię rozwiązuje sam rynek
                                  pracy, jeśli do głupiej roboty za 3k pln znajdą się chętni, to
                                  zawsze instytucje typu rbs hub będą miały szansę funkcjonowania w
                                  Polsce. Kto ma trochę oleju w głowie to po chwili siedzenia tam i
                                  codziennego odmóżdżania zwija wędki i szuka czegoś fajniejszego za
                                  fajniejszą kasę.
                                  • Gość: ap IP: 85.222.87.* 16.11.09, 21:24
                                    cha cha, nawet tzw. zarząd chyba szuka, choc ich pensje do niskich
                                    nie należą :-)
                                    • Gość: RBSowiec IP: 12.154.167.* 26.11.09, 11:39
                                      proponuję dać im znać przez www.nawymyslaj.pl. Niekoniecznie to czytają a z
                                      nawymyslaj można wysłać maila. :) hehe
                                      • Gość: Andi IP: *.acn.waw.pl 26.11.09, 19:17
                                        Czytają czytają, przynajmniej w 2008 czytali ;)
                                        • Gość: nnn IP: *.chello.pl 07.12.09, 08:18
                                          Witam wszystkich!
                                          Mam wkrotce rozmowe kwalifikacyjna w RBS wiec prosze bardzo mi powiedziec, na jaka pensje moge liczyc na stanowisku mlodszego specjalisty dzialu operacyjnego z j.obcymi? bardzo mi na tym zalezy!!!
                                          Dziekuje z gory!!!!
                                          Pozdrawiam,
                                          • Gość: dżonny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 14:46
                                            myślę, że na początek możesz spokojnie krzyknąć 4500 pln, najwyżej
                                            dadzą Ci trochę mniej, ale zobaczą, że się cenisz.
                                            • Gość: Andi IP: *.acn.waw.pl 08.12.09, 19:53
                                              To teraz w operacjach są specjaliści/młodsi specjaliści? Za moich
                                              czasów drabinka wyglądała tak junior analyst-analyst-senior analyst-
                                              country champion-Team Leader z tym że tak na prawdę nikt nie
                                              wiedział czym się różni junior od zwykłego analityka czy seniora i
                                              kto jest kto ;P Senior to jeszcze jakaś pozostałość po SUvie chyba
                                              była... Bałagan w tym panował okrutny ;P:P:P

                                              Co do kasy to 4,5 wydaje się rozsądną kwotą, pewnie Ci tyle nie
                                              dadzą ale zawsze z lepszego punktu rozpoczniesz negocjacje. W tej
                                              instytucji ile na początku wynegocjujesz tyle masz, często Ci którzy
                                              przychodzą na stanowisko junior analyst dostają więcej niż
                                              doświadczeni analitycy z 2 letnim stażem więc walcz ;P
                                              • Gość: bbb IP: 85.222.87.* 08.12.09, 22:22
                                                tak, to fakt ile na początku sobie wynegocjujesz tyle będzie już na
                                                stałe, to ogólna praktyka stosowana w hubie do wyrobnikow
                                                (kierownictwo często i gęsto sobie dawało na wzajem różnego rodzaju
                                                bonusy i premie).
                                                • Gość: Leon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 02:18
                                                  Witam,

                                                  A ile można wynegocjować maksymalnie na stanowisku specjalisty w
                                                  HUBie? Czy często siedzi się w nadgodzinach? jak wygląda kwestia
                                                  parkowania w okolicy HUBA?

                                                  Pozdrawiam wszystkich
                                                  • Gość: moi IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.09, 00:01
                                                    kasa - zależy od działu (masz gdzieś zaznaczone jaki to dział?). nadgodziny -
                                                    raczej ich nie ma (na niektórych projektach były/są, ale uzależnione od zgody
                                                    przełożonego). parkowanie - aktualnie jest tylko lista rezerwowa i miejsce
                                                    przyznawane (jeśli jakieś się zwolni...) w zależności m.in. od stażu i
                                                    stanowiska, generalnie na miejsce czeka się miesiącami.
                                                  • Gość: Leon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 00:50
                                                    Mam na myśli dział finansów. Czy nadgodziny są płatne? To gdzie
                                                    parkują pracownicy, nie posiadający miejsc postojowych? Na pewno
                                                    plusem jest to, że nie ma nadgodzin zbyt często. A czy czas pracy
                                                    jest ruchomy?, czy sztywny 9-17? Czy jest coś takiego jak możliwość
                                                    pracy zdalnej - z domu? Pracownicy pracują na laptopach, czy
                                                    stacjonarnych?
                                                    Jaka ogólnie atmosfera obecnie?:D

                                                    Dzięki za odpowiedź...
                                                  • Gość: ja IP: 151.156.177.* 16.12.09, 14:20
                                                    Leonie,

                                                    Pracownicy korzystają w znamienitej wiekszości z komunikacji
                                                    miejskiej zatem nie parkują. ;-)

                                                    Jesli bys sie uparl i chcial dojezdzac jednak autem, a nie masz
                                                    miejsca postojowego to sie totalnie nie oplaca bo w promieniu 1km
                                                    albo i dalej nie ma miejsca do parkowania. Co prawda mozna probowac
                                                    na Ilzeckiej, ale jest tam zakaz i straz miejska regularnie kasuje
                                                    kazdego kto tam staje. Inna sprawa że dojazd autem jesli pracujesz w
                                                    standardowych godzinach 9-17 też sie nie oplaca bo o 17 utkniesz w
                                                    mega korku najpierw na samym wyjezdzie do żwirek a potem na
                                                    żwirkach;-)

                                                    Czas pracy zalezy od Twojego dzialu i przelozonego ale standard to 9-
                                                    17 - niemniej jak masz jakies sensowne argumenty (dziecko itd.) to
                                                    moze uda Ci sie wynegocjowac 8-16 lub 10-18

                                                    O pracy zdalnej nie slyszalem, w finansach raczej nie wystepuje -
                                                    moze ktos z IT pracuje w ten sposob.

                                                    Standardem jest że pracownicy uzywaja komputerów stacjonarnych -
                                                    nielicznie jesli ich praca tego wymaga dostaja laptopy.

                                                    Pzdr

                                                  • Gość: Leon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 21:16
                                                    Dzięki za odpowiedź. Faktycznie, jeśli trzeba kilometr zasuwać to
                                                    niekorzystnie..., a jak wygląda kwestia płac? szkoleń
                                                    zagranicznych...?
                                                  • Gość: Kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 21:29
                                                    Dostałam propozycję pracy. Czy dojeżdża ktoś z bemowa? ile Wam to
                                                    czasu zajmuje i jak jedziecie?
                                                  • Gość: piotr IP: 85.222.87.* 30.12.09, 19:46
                                                    Niestety z Bemowa jedzie się około 50 minut. Korki.
                                                  • Gość: ja IP: 83.136.224.* 24.12.09, 08:50
                                                    Jesli chodzi o płace: - zasada jest taka że co wynegocjujesz na
                                                    starcie to masz, potem podwyzek sie raczej nie spodzeiwaj, a jesli
                                                    to raczej kosmetycznych. Trudno powiedziec ile konkretnie możesz
                                                    dostać- wszystko zależy od tego na jakim stanowisku będziesz
                                                    pracować, jakie masz doświadczenie, co umiesz itd. Standardowo dla
                                                    szeregowego stanowiska będą to okolice 2,5k-3k na ręke, ale próbuj
                                                    moze uda Ci się wytargować troche więcej. Napewno dostaniesz więcej
                                                    jeśli umiesz coś niestandardowego a przydatnego dla banku np. znasz
                                                    holenderski itp..

                                                    Pzdr.

                                                    PS. Co do szkoleń to już totalnie zależy od działu i projektu -
                                                    generalnie różnych szkoleń jest sporo, większość na miejscu, sporo w
                                                    formie online. Co do szkoleń zagranicznych ja przez rok byłem na
                                                    jednym szkoleniu w Londynie. Ale mój kolega ma taki projekt że od
                                                    ponad pół roku siedzi w Amsterdamie. Nie ma reguły.
                                                  • Gość: Leon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 23:24
                                                    Czy możesz napisać coś więcej jak wygląda wyjazd na takie szkolenie zagraniczne?
                                                    Czy jak byłes w Londynie firma wynajmowała Ci mieszkanie? Jakie dodatkowe
                                                    benefity miałes z tego tytułu?
                                                  • Gość: Zenon IP: 80.48.180.* 27.12.09, 11:57
                                                    Oczywiscie firma placi za miszkanie, dodatkowo przysluguje Tobie dieta. Poza dieta rozliczane sa koszty transportu (heathrow express i oysterka).

                                                    pozdr
                                                  • Gość: ;) IP: *.acn.waw.pl 27.12.09, 15:36
                                                    RBS jest w tym wątku zdecydowanie zbyt negatywnie przedstawiony.
                                                    Wszystko zalezy od działu i projektu. Są ludzie, którzy większość
                                                    czasu spedzają w Amsterdamie i/lub Londynie, cała kasa zostaje im na
                                                    koncie bo dieta którą dostają spokojnie wystarcza na życe. W bonusie
                                                    dostają dobrą zabawę oraz szansę na fajne znajomości , no i w CV
                                                    ładnie wyglada np rok w londyńskim City...

                                                    RBS ma także drugą stronę medalu, przykładowo operacje gdzie szanse
                                                    na rozwój są żadne (można próbować zmieniać dział ale nielicznym się
                                                    to udaje..) , kasa marna a roboty dużo (ktoś kto napisał że w RBS są
                                                    obiboki chyba nigdzie wcześniej nie pracował). Kasa jest jaką sobie
                                                    wynegocujecie zaś prawdziwą tragedią są świadczenia pozapłacowe.
                                                    Zapomnijcie o premiach kwartalnych i/lub rocznych wypłacanych w
                                                    innych bankach w Polsce, zapomnijcie o dofinansowaniu do wczasów,
                                                    słuzbowym laptopie , biletach do kina/teatru. Dofinansowanie zajęć
                                                    sportowych też jest śmiesznie niskie, opieka medyczna to teraz norma
                                                    w każdej firmie.

                                                    Na zakończenie: RBS to kapitalne miejsce pracy o ile macie opcję na
                                                    uczestnictwo w miedzynarodowych projektach, wtedy jest szansa
                                                    rozwoju, poznania fajnych ludzi i podniesienia kwalifikacji.
                                                  • Gość: jb IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.09, 10:31
                                                    Właśnie głównie o tej drugiej stronie medalu jest ten wątek, bo w PL
                                                    RBS to przede wszystkim proste operacje wykonywane przez tanią siłę
                                                    roboczą.
                                                  • Gość: Leon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 22:59
                                                    Czy osoby pracujące na projektach międzynarodowych otrzymują
                                                    laptopy?
                                                  • Gość: ala IP: 85.222.87.* 30.01.10, 20:38
                                                    jesli jestes manago to dostajesz furę, laptopa, blackberry i komore,
                                                    wszystko firmowe. Problem w tym, że tych manago nie za wiele zostało,
                                                    bo wszystkich powywalali w ciągu ostatniego roku
                                                  • Gość: GOSC IP: *.aster.pl 28.02.10, 01:23
                                                    Wiecie, niektorzy menedzierowie sami odeszli z RBS. Z powodu
                                                    mobbingu, hipokryzji czy prostactwa zarządzających wyższego
                                                    szczebla. Po co tracić czas na organizację, która promuje
                                                    podlizywanie się, konszachty za plecami i kombinatorstwo. Bardzo
                                                    łatwo jest znaleźć sfrustrowanych pracowników i skierować ich
                                                    prymitywne instynkty na konkretną osobę... nie mam racji? no wiec
                                                    pa. nie polecam.
                                                  • Gość: pax IP: 85.222.87.* 01.03.10, 21:33
                                                    w sumie w obawie przed tym mobbingiem i zastraszaniem to sama góra też
                                                    uciekła prawie cała :-)
                                                  • Gość: pijmleko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.10, 11:07
                                                    Witam forum! niedługo mam interview na pozycje Junior Financial Analyst i jest to pozycja w obszarze MI. Chciałem spytac o opinie na temat pracy oraz byc może wskazówki co do rozmowy kwalifikacyjnej. Dzięki i pozdrawiam.
                                                  • Gość: były IP: 85.222.87.* 22.03.10, 22:22
                                                    Od obecnych pracowników niczego się tu nie dowiesz, bo został
                                                    wprowadzony zakaz komentowania pracodawcy na portalach internetowych,
                                                    którego wszyscy przestrzegają bojąc się utraty pracy. Jedynie byli
                                                    pracownicy mogą coś tu zamieścić, a Ci jak wiadomo o byłych
                                                    pracodawcach nie mają najlepszego zdania. Poczytaj to forum i
                                                    wszystkiego się dowiesz, sądząc po Twoim stanowisku, to czeka Cię
                                                    praca do znudzenia prosta i powtarzalna, ale stabilna :-)
                                                  • Gość: Gosc 007 IP: 167.202.201.* 25.03.10, 14:25
                                                    Hej, pracuje w Hubie od ponad 2 lat i jest to wspaniale miejsce dla
                                                    zrobienia kariery dla osob pracowitych i profesjonalnych. Sa
                                                    mozliwosci awansu i rozwoju, wyjazdow na ciekawe projekty (London
                                                    City, Amsterdam po Emiraty czy RPA), szkolen w roznych obszarach
                                                    (miekkie, techniczne).

                                                    Przeczytalam niektore krytyczne opinie ale prawda jest taka ze
                                                    jezeli ktos jedynie wymaga od pracodawcy a sam z siebie nic nie chce
                                                    dac - zostanie w tym samym miejscu niezaleznie od miejsca pracy
                                                    (chyba ze pracuje w urzedzie panstwowym gdzie za staz przyznawane sa
                                                    awanse). RBS to swietne miejsce na rozwoj ale tylko dla osob ktore
                                                    tego naprawde chca i maja profesjonalne podejscie do pracy
                                                  • Gość: 5element IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.10, 13:22
                                                    a świstak siedzi i zawija w sreberka...

                                                    ciekawe rzeczy piszesz, podejrzewam, że skoro siedzisz tam już dwa
                                                    lata i z takim zaangażowaniem pracujesz to jesteś już szefem albo
                                                    szefową całości
                                                  • Gość: Ebi IP: *.acn.waw.pl 05.04.10, 15:08
                                                    "Od obecnych pracowników niczego się tu nie dowiesz, bo został
                                                    wprowadzony zakaz komentowania pracodawcy na portalach
                                                    internetowych, którego wszyscy przestrzegają bojąc się utraty
                                                    pracy"


                                                    Chyba żartujesz? Rozumiem że to podczas pracy? Bo jak po pracy to o
                                                    ile nie podpisuje się ktoś imieniem i nazwiskiem to jest to
                                                    bezprawne, niech wypowie się jakiś prawnik ale przy ewentualnych
                                                    reperkusjach taka sprawa jest spokojnie do wygrania w sądzie
                                                    pracy ,zakładając że mam kumpla który pracuje w RBS i mieszkamy
                                                    razem, rozumiem że jak mnie wkurzy i napisze o RBS w negatywnym
                                                    świetle to oni wywalą go z pracy na bazie numeru IP? Niezłe ;P

                                                    "Hej, pracuje w Hubie od ponad 2 lat i jest to wspaniale miejsce
                                                    dla
                                                    zrobienia kariery dla osob pracowitych i profesjonalnych. Sa
                                                    mozliwosci awansu i rozwoju, wyjazdow na ciekawe projekty (London
                                                    City, Amsterdam po Emiraty czy RPA), szkolen w roznych obszarach
                                                    (miekkie, techniczne).

                                                    Przeczytalam niektore krytyczne opinie ale prawda jest taka ze
                                                    jezeli ktos jedynie wymaga od pracodawcy a sam z siebie nic nie chce
                                                    dac - zostanie w tym samym miejscu niezaleznie od miejsca pracy
                                                    (chyba ze pracuje w urzedzie panstwowym gdzie za staz przyznawane sa
                                                    awanse). RBS to swietne miejsce na rozwoj ale tylko dla osob ktore
                                                    tego naprawde chca i maja profesjonalne podejscie do pracy"


                                                    Problem polega na tym że w HUBIE takich ampitnych ludzi o których
                                                    piszesz powyżej jest z 80%, wszyscy są młodzi, piękni, zdolni, znają
                                                    języki i mają wysokie kwalifikacje a szanse na rozwój i wyjazdy
                                                    zagraniczny mają nieliczni, o przejściu do innego działu (np DDM -
                                                    finanse) nie wspominając...

                                                    Poza tym z punktu widzenia pracownika tragedią HUBU jest płaska
                                                    struktura organizacyjna, w innych firmach/bankach zaczyna się od
                                                    asystenta/analityka, potem jest młodszy specjalista, specjalista,
                                                    starszy specjalita, TL/naczelnik/kierownik, zastępca dyrektora biura
                                                    itd... W HUBIE jest analyst/junior analyst a potem od razu TL. Czyli
                                                    o ile nie masz chęci/zdolności kierowania ludźmi to tych szans
                                                    rozwoju na prawdę nie masz, nie możesz załozyć ze po np 4 latach
                                                    będziesz starszym specjalistą. Nie ma gradacji stanowisk i idącej w
                                                    parze gradacji wynagrodzenia - nie ma motywacji.


                                                    A szkolenia rzeczywiscie są fajne. I kuchnia jest fajna, I atmosfera
                                                    jest fajna. I TL są/zdarzają się fajni. I wyjścia na piwo po pracy
                                                    też są fajne.

                                                  • 08.04.10, 22:10
                                                    oj rozbuchał się ten wątek, czego niestety nie można powiedzieć o
                                                    miejscu, którego dotyczy, ta sama bryndza co zawsze, tylko coraz to
                                                    nowe pomysły jakby to miejsce zareklamować kolejnym grupom naiwnych,
                                                    spragnionych korporacyjnej kariery. Jak ktoś ma głowę na karku to się
                                                    od tego miejsca trzyma z daleka, a jak już kompletnie nie ma kasy i
                                                    pomysłu na pracę to się tam zatrudnia na moment i ucieka przy
                                                    pierwszej okazji...
                                                  • Gość: officedepot IP: 194.11.24.* 10.04.10, 15:54
                                                    w sumie to masz świętą rację ...
                                                    miejsce dobre dla kogoś kto jeszcze studiuje, zeby miec jakas tam
                                                    kase i co wpisać do życiorysu
                                                    ale furory to w tym ostatnim rbs nie zrobi

                                                    grunt zeby sie nie zasiedziec tam, bo mozna kompletnie sie odmozdzyc
                                                    a im dalej w las tym gorzej cos znalezc na zewnatrz ...
                                                    inni pracodwacy i agencje rekrutacyjne sie chyba juz poznaly ze
                                                    niewiele sie umie po tym "banku"

                                                    a ludzie jak to ludzie - mlodzi to i atmosfera fajna. Na "kariere"
                                                    bym nie liczyl ...
                                                    Stawia sie zdecydowanie na ludzi o malych rozumkach ktore bez
                                                    zbednego gadania wprowadzaja w zycie najwieksze debilizmy.
                                                  • Gość: oxy IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.11, 20:17
                                                    Ostatnio znalazłem jakiś artykuł miedzy innymi o RBS i tym jak płaca podobne centra: biznestrend.pl/artykuly/61/Centra-BPO-w-Polsce-szansa-dla-mlodych-zdolnych-i-dobrze-wyksztalconych

                                                    Wie ktoś ile można zarobić w RBS w Warszawie?
                                                  • Gość: Stefan IP: 167.202.201.* 01.03.11, 17:39
                                                    Pracuję już w tej firmie w finansach ponad 3 lata. Widziałem bardzo wiele, ale pracowalem też w innych więc mam porównanie.
                                                    Co do szczegółowych pytań jakie się pojawiają to:
                                                    - wielu pracowników ma służbowe laptopy, ale nie jest to żaden benefit, bo nie można z nich korzystać prywatnie ze względu na bezpieczeństwo (wirusy, dane klientów itp.)
                                                    - jeżeli jest taka potrzeba to można pracować z domu, rzadko się to zdarza i dobrze
                                                    - jeśli ktoś był na projekcie zagranicznym (w finansach jest ich wiele) to dostaje telefon komórkowy, który w praktyce zostaje mu na zawsze. Limit w kraju 100zł, za granicą ograniczeniem jest rozsądek.
                                                    - jeśli ktoś wyjeżdża to mieszka w hotelu albo mieszkaniu, do tego ma dietę zgodnie z polskim prawem (londyn to 32GBP dziennie) plus zwrot za transport.
                                                    - możliwości zmiany zespołu/stanowiska w ramach firmy jest bardzo dużo. Jest więcej ofert niż chętnych. Często wiąże się to z awansem a więc też podwyżką. Problemem może być przejście z operacji do finansów. Trzeba mieć wykształcenie zahaczające o finanse a tam niewiele osób je ma. Oczywiście najlepsze oferty zwykle trafiają się starym pracownikom, ale raczej głównie dlatego że oni się do tego lepiej nadają z racji doświadczenia. Jest opinia że te większość ofert jest ustawiona i nie ma co kandydować. Na pewno często tak jest w przypadku team leaderów albo starszych analityków, ale niżej są równe szanse. Ogólnie nie ma wielu nadających się chętnych bo to oznacza pot i łzy.
                                                    - RBS w Warszawie jest znakomitym miejscem do pracy dla młodych ludzi. Jeżeli ktoś umie się odnaleźć to możliwości rozwoju ma nieograniczone. Gorzej z pieniędzmi. Rzeczywiście nie ma co liczyć na podwyżkę, nawet jeśli jest się najlepszym na świecie. Za to są trzynastki (prawie dla każdego) oraz 14,15,16-stki dla nielicznych. Czyli bonusy. Podwyżka jest też przy awansie.
                                                    - Firma organizuje sporo imprez typu zabawa, są wyjścia do teatrów, sponsorowane kolacje, stawia się też na sport- finansowanie maratonów, ligii siatkówki, piłki nożnej. Wydaje mi się, że jest tego jednak mniej niż w innych firmach.
                                                    - Szkoleń jest bardzo dużo. Od technicznych typu excel, VBA, SQL, MS Access, przez miękkie jak komunikacja, asertywność, zarządzanie czasem, po merytoryczne np międzynarodowe standardy rachunkwości, zarządzeni ryzykiem, instrumenty finansowe. Dofinansowanie kursów takich jak CIMA, ACCA, PRINCE sięga kilkunasty tysięcy zł i jest dostępne dla wielu (nie dla wszystkich)
                                                    - Niejeden może zaprzeczyć temu co tu piszę, że jest tak świetnie. RBS w Polsce jest młodą organizacją i nie ma jeszcze procedur na wszystko. Wiele rzeczy trzeba sobie wychodzić, samu załatwić. Jak ktoś czeka że dostanie bez wysiłku to rzeczywiście może nigdy nie dostać. Na pewno gorzej pod tym względem jest w operacjach.
                                                    - Jak już wcześniej pisałem to jest dobre miejsce dla młodych ludzi. Jak ktoś ma ponad 5 lat doświadczenia i nie został team leaderem to powinien odejść albo już narzekać do końca. Na początku ludzi kręci bycie częścią "wielkiego świata", bo często rzeczywiście tak jest. Ale po jakimś czasie nuży powtarzalność a dodatkowych pieniędzy nie ma.
                                                    - Co do takich spraw jak mobbing i atmosfera to wydaje mi się że jest lepsza niż w innych firmach. Kilku menadżerów odeszło bo nie mogło wytrzymać presji. Ostatnio się to nie zdarza. Jak szeregowy pracownik nie może się dogadać z szefami to zmienia dział i już ich nie widzi.
                                                    - Na zakończenie dodam że szukam nowej pracy, ale polecam tę firmę.
                                                  • Gość: Ania_ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 19:25
                                                    Stefan czy orientujesz się może coś więcej na temat pracy w dziale weryfikacji klienta?
                                                  • Gość: Wieslaw IP: *.acn.waw.pl 01.04.11, 09:29
                                                    Weryfikacja klienta to zapewne operacje czyli dawny RDDM :-)

                                                    Nie wiem jak jest teraz ale pare lat temu: wielki open space, w miare luzna atmosfera, duzo mlodych ludzi ale i dosc monotonna praca ze przecietne wynagrodzenie. Ale zebys nie zrozumiala mnie zle, to jest calkiem dobre miejsce zeby sobie troche przezimowac, praca przypomina troche ta w fabryce - masz zrobic swoj kawalek i wiecej cie nie obchodzi, siedzisz w biurze przed monitorem od 9 do 17. Musisz kompletowac informacje i dokumenty zeby odchaczac kolejne pola w KYC-u (jak cie zatrudnia to sie dowiesz co to;-)) Na wielka korporacyjna kariere to bym sie tu raczej nie nakrecal ale jak mowilem przezimowac pare- parenascie miesiecy czemu nie.
                                                  • Gość: QA/approval IP: *.acn.waw.pl 12.04.11, 22:36
                                                    Wiesław tylko po co? Zanim nauczysz się dobrze KYC-a i innych "pepczeków" minie 3-6 miesięcy (mówiąc dobrze mam na myśli sytuację kiedy to Ty będziesz pomagać innym a nie sam latać do kolegi obok przy każdym trudniejszym kejsie ;) Po tym czasie zazniesz łapać doła, z początku niewiekiego a z czasem... sam wiesz!

                                                    Odnosząc się do poprzednich wpisów: Za moich czasów rotacja była bardzo duża, słyszałem o 1 osobie chciała wrócić i jej się nie udało (na szczęście dla niej bo założyła własną firmę i zarabia teraz więcej kasy miesięcznie niż cały team w RDDM razem wzięty ;) ), znam jedną osobę która odeszła (została zredukowana) i wróciła. Tłumów walących drzwiami i oknami do powrotów nie było, jeśłi sie to zmieniło to gratuluje, znaczy że pewnie finansowo jest lepiej niż było ;)

                                                    Co do przyznawania się do RBS: wszystko zależy jak powiesz, co powiesz i na ile będziesz przekonywujący ;)

                                                  • Gość: Ania_ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.11, 23:05
                                                    QA/approval czy są jakieś lepsze miejsca w Warszawie dla osoby, która zna języki obce ale nie ma wykształcenia ekonomicznego (narazie)?
                                                  • Gość: QA/approval IP: *.acn.waw.pl 13.04.11, 18:43
                                                    Aniu musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co chcesz docelowo w życiu robić i tam szukać szczęścia. Ja akuram kończyłem właśnie ekonomię i dodatkowo znałem języki więc ciężko mi się odnieść do rynku pracy dla osób które znają wyłącznie języki.

                                                    Jeśli jesteś w trakcie studiów ekonomicznych to ja spróbowałbym sie zaczepić tam gdzie się widzisz docelowo, nawet na stanowisku asystenckim za mniejszą kasę niż w RBS ale za to z opcją na zdobycie cennego doświadczenia, które sprawi, iż po skończonych studiach będziesz atrakcyjnym kąskiem dla pracodawcy (wiedza /papierek/ + doświadczenie+ języki ;P). Po RBS/operacje/ w kontekście "reala" jak to ktoś ładnie określił nie umiesz niestety nic przydatnego (poza dalszym rozwojem lingwistycznym - dużo maili i rozmów).



                                                  • Gość: mk IP: *.48.167.102.rev.krawarkon.pl 18.04.12, 18:39
                                                    hej!
                                                    sluchajcie, czytam Wasze opinie i chcialem sie w jednej kwestii poradzic. Bylem na rozmowie, chodzi o dzial prania brudnych pieniedzy, mozecie cos o nim powiedziec?
                                                    Stanowisko niskie, mlodszy analityk. Czy w ogole warto tracic czas? Bo zarobki srednie, ok 3000 brutto, jak wynika z Waszego doswiadczenia, na kolejnych rozmowach mozna negocjowac?
                                                  • Gość: zzzzzz IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.12, 20:53
                                                    Aplikujesz na stanowisko mlodszego analiyka - to moze byc poczatek w firmie. Jesli masz odpowiednie kompetencje mozesz aplikowac do innychh dzialow albo na wyzsze stanowisko np TL jesli masz doswiadczenie w zarzadzniu,szkoleniowca, specjalisty od baz danych, pochodnych itd. Wszystko zalezy od Twoich kompetencji. Proste. Jeśli brak ci doswiadczenia to stanowisko Mlodszego Analityka wydaje sie byc wlaściwym a nie niskim. Of course mozna sie pokatować ze od razu ze prezesem sie nie zostalo ale po co???
                                                    Jesli zarobki uwazasz za niskie to warto zglebic rynek pracy - moze ktos zaoferuje wiecej na poczatek ale to zalezy od twojego farta. RBS to dobre miejsce pracy tuz po studiach.



                                                    lodszy analityk Czy w ogole warto tracic czas? Bo zarobki
                                                    > srednie, ok 3000 brutto, jak wynika z Waszego doswiadczenia, na kolejnych rozmo
                                                    > wach mozna negocjowac?
    • Gość: rysa IP: *.olsztyn.vectranet.pl 08.04.10, 22:31
      Mam pytanie. Czy RBS aktualnie rekrutuje, bo na ich stronie nie
      znalazłem żadnej rekrutacji?
      • 09.04.10, 09:30
        oni tam ciągle rekrutują bo rotacja duża, rekrutują przez agencje
        pośrednictwa, a na stronach taka sama bryndza jak w środku, czyli
        nic konkretnego, same ogólniki i bicie piany
      • Gość: ann IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.10, 15:54
        Podbijam, czy jest obecnie jakaś rekrutacja?
        • Gość: abc IP: *.chello.pl 28.09.10, 13:59
          jest caly czas, tylko jedyny sposob zeby aplikowac to agencja
      • Gość: m IP: 167.202.201.* 20.10.10, 12:10
        rbs rekrutuje non stop i nie przez swoją stronę, tylko przez biura pośredniczące jak np dk albo grafton.
        • Gość: m IP: 167.202.201.* 20.10.10, 12:16
          no i oczywiście nie rekrutują do RBS Bank Polska, tylko do warszawskiego centrum offshoringowego (RBS Global Hub Europe)
    • Gość: bjr IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 00:00
      To nagorszy bank w jakim pracowałem, moim teamem zarządał kudupel, który miał 1,5 m wzorstu, przychodził do pracy na 7 i wychodził o 19, debil zmuszał ludzi do zostawania po godzinach a jak już ktoś został po godzinach to wpisywał mu połowe godzin, bo niby za mało zrobił. Odradzam wzystkim pracy w tym masońskim ścierwie. NAJGORZY BANK W JAKIM PRACOWALEM. Tylko lokal mają ładny a ludzie tam pracujacy mają NASRANE WE ŁBACH. Siedzą i pracują jak mrówiki, mają wyprane mózgi do tego stopnia że nawet nie wiedzą że są dymani i się tego cieszą!!!
    • Gość: bjr IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 00:02
      To nagorszy bank w jakim pracowałem, moim teamem zarządał kudupel, który miał 1,5 m wzorstu, przychodził do pracy na 7 i wychodził o 19, debil zmuszał ludzi do zostawania po godzinach a jak już ktoś został po godzinach to wpisywał mu połowe godzin, bo niby za mało zrobił. Odradzam wzystkim pracy w tym masońskim ścierwie. NAJGORZY BANK W JAKIM PRACOWALEM. Tylko lokal mają ładny a ludzie tam pracujacy mają NASRANE WE ŁBACH. Siedzą i pracują jak mrówiki, mają wyprane mózgi do tego stopnia że nawet nie wiedzą że są dymani i się tego cieszą!!! !
    • Gość: BJR IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 00:05
      To nagorszy bank w jakim pracowałem, moim teamem zarządał kudupel, który miał 1,5 m wzorstu, przychodził do pracy na 7 i wychodził o 19, debil zmuszał ludzi do zostawania po godzinach a jak już ktoś został po godzinach to wpisywał mu połowe godzin, bo niby za mało zrobił. Odradzam wzystkim pracy w tym masońskim ścierwie. NAJGORSZY BANK W JAKIM PRACOWALEM. Tylko lokal mają ładny a ludzie tam pracujacy mają NASRANE WE ŁBACH. Siedzą i pracują jak mrówiki, mają wyprane mózgi do tego stopnia że nawet nie wiedzą że są dymani i się tego cieszą!!!
    • Gość: BJR IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.11, 00:08
      To nagorszy bank w jakim pracowałem, moim teamem zarządał kudupel, który miał 1,5 m wzorstu, przychodził do pracy na 7 i wychodził o 19, debil zmuszał ludzi do zostawania po godzinach a jak już ktoś został po godzinach to wpisywał mu połowe godzin, bo niby za mało zrobił. Odradzam wzystkim pracy w tym masońskim ścierwie. NAJGORSZY BANK W JAKIM PRACOWALEM. Tylko lokal mają ładny a ludzie tam pracujacy mają NASRANE WE ŁBACH. Siedzą i pracują jak mrówiki, mają wyprane mózgi do tego stopnia że nawet nie wiedzą że są dymani i się tego cieszą!
      • Gość: sun-tzu IP: 46.113.145.* 13.01.11, 21:56
        z innych "banków w których pracowałeś" też cie wywalili ?
        • Gość: Andi IP: *.acn.waw.pl 13.01.11, 22:04
          Pewnie najgorszy i zarazem najlepszy bo jedyny... ;) Poziom tych 4 identycznych komentarzy jestg żenujący.

          Skoro było Ci tak źle to trzeba było podejść do swojego TL 1,5 wzrostu i powiedzieć mu to co myślisz a nie wylewasz żale na forum.
        • Gość: tor IP: 178.73.51.* 13.01.11, 22:09
          Hehe
          I to pewnie tez po 3-miesiecznym okresie probnym.
          • Gość: thxgod IP: 178.73.9.* 20.01.11, 06:21
            lucky you - 3 miesiące łatwo w życiorysie zamaskować :)
      • Gość: cos.tam.wiem IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.11, 21:27
        człowieku, trafiłeś do teamu, gdzie jedynym wymaganiem była znajomość angielskiego, na projekt, gdzie są gigantyczne tyły i trzeba zapieprzać. poza tym - nadgodzin możesz mieć konkretnie określoną liczbę, chyba 60/mies?, bo nie możesz pracować więcej niż chyba 168-170g w miesiącu. wymagający tl - znam go przypadkiem - to oczywiście spora przeszkoda jak się chce robić "karierę".
        sorry, ale jeśli nie przedłużyli ci umowy, to musisz być zwyczajnym matołem - naprawdę ciężko stamtąd wylecieć...
        • Gość: Andi IP: *.acn.waw.pl 15.01.11, 23:47
          Nie sądzę żeby ów kolega u jakiegokolwiek innego TL ze swoim podejściem miał szanse...
          Z drugiej strony max. limit nadgodzin w miesiącu nie jest uzasadnieniem wpisywania tylo części wypracowanych godzin. To jest po prostu niezgodne z prawem i zamiast obrażać innych można by pójść w tą stronę. Prawo pracy jest po to aby go przestrzegać a nie po to żeby samemu oceniać czy pracownikowi należy się dana nadgodzina czy nie (o ile było tak jak pisze zwolniony kolega...).



        • Gość: thxgod IP: 178.73.9.* 20.01.11, 06:18
          oooo widzę że po latach SUV w team leadery poszedł :) W tym dziale zawsze były tyły, ale kiedyś przynajmniej za nadgodziny płacili. Widzę, że łowcy jeleni się rozwijają : ) Pozdrowienia z realu dla badaczy z bad pressów :)
          • Gość: genek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.11, 12:44
            jaka firma takie tl
            • Gość: jules IP: 178.73.49.* 25.01.11, 21:05
              Na miejsce wywalonych zawsze znajdzie się kupa jeleni, ktorym marzy się kariera korporacyjna w stylu od pucybuta do team leadera. W hubie można sobie co najwyżej pomarzyć...
              • Gość: tomek IP: *.dynamic.chello.pl 31.01.11, 20:18
                Wie ktoś czy rzeczywiście ok. 5 tys można zarobić w RBS. Znalazłem taki artykuł właśnie opublikowany - biznestrend.pl/artykuly/61/Centra-BPO-w-Polsce-szansa-dla-mlodych-zdolnych-i-dobrze-wyksztalconych

                • Gość: thxgod IP: 178.73.9.* 23.03.11, 17:42
                  nie. a to miejsce jest szansą na szybkie złamanie sobie kariery. szanse na nowa prace masz tylko w miejscu w którym o rbs-ie nie słyszeli - na żaden inny bank w Polsce nie masz co liczyć
                  • Gość: ~ tor IP: *.aster.pl 30.03.11, 22:13
                    Kolejny nieudacznik, któremu się nie udało czegoś osiągnąć w tej organizacji. :-)))
                    Powiem tak, proces w operacjach nie jest łatwy, ale też nie jest wyjątkowo ciężki. Jest specyficzny i nie każdy do tego się nadaje. Bez obrazy.

                    A co do osób, którzy postanowili robić karierę gdzie indziej - cóż, z tego co wiem w ostatnich 2 latach około 10 osób wróciło, albo próbowało wrócić (nie każdego przyjmują z powrotem). Jak się okazało w tych innych firmach, tak zwanym realu, wcale nie jest najlepiej.
                    • Gość: pawel IP: 78.133.191.* 30.04.11, 19:11
                      czesc,

                      przeszedlem wszystkie etapy rekrutacji i dostalem oferte pracy jako Product Controller, zaoferowali mi 6 tys. zl. brutto. czy myslicie,ze to dobra oferta, czy mozna jeszcze negocjowac stawke? czy praca na tym stanowisku jest w miare interesujaca i rozwojowa? mam kilka dni do namyslu i nie chce wpakowac sie w "byle co"... prosze o opinie.

                      pozdrawiam
                      • Gość: dky IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.11, 19:44
                        ja mam tam niedlugo rozmowe. mozesz powiedziec o co cie pytali na niej?
                      • Gość: aa IP: 178.23.196.* 25.08.11, 15:05
                        czesc,
                        dowiedziales/as sie czegos wiecej na temat tego stanowiska? czy to jest rozwojowe i jaka pensja ejst na nim? ja ostatnio slyszalem, ze tworzony jest wlasnie zespol nowy z osobami pacujacymi na tym stanowisku. mozesz cos wiecej napisac?
                    • Gość: thxgod IP: 178.73.48.* 25.05.11, 10:36
                      > A co do osób, którzy postanowili robić karierę gdzie indziej - cóż, z tego co w
                      > Kolejny nieudacznik, któremu się nie udało czegoś osiągnąć w tej organizacji. :
                      > -)))
                      > Powiem tak, proces w operacjach nie jest łatwy, ale też nie jest wyjątkowo cięż
                      > ki. Jest specyficzny i nie każdy do tego się nadaje. Bez obrazy.

                      Ach, jakie piękne wycieczki osobiste kiedy argumenty się koncza :) No cóż nie każdy ma ambicje robić karierę jak Operacyjne gwiazdy : ) A proces SUV, RDDM czy jak to się teraz szumnie nazywa potrafi przeprowadzić małpa która umie w KYCa klikać.To już inne działy w tej cudownej firmie prezentują mniej żenujący. Tam są przynajmniej fajne szkolenia.

                      > iem w ostatnich 2 latach około 10 osób wróciło, albo próbowało wrócić (nie każd
                      > ego przyjmują z powrotem). Jak się okazało w tych innych firmach, tak zwanym re
                      > alu, wcale nie jest najlepiej.

                      znam dwie osoby z tej legendarnej dziesiątki - uzasadnienie było to że rbs można dostać przyzwoita kasę za czytanie pudla. Ci ludzie raczej nie wracają do operacji czyli do działu gdzie nei nauczysz sie ani jednej rzeczy przydatnej poza rbs-em. Wiec ich wiedza jest przydatna tylko w hubie. Poza tym czymże jest 10 osób wobec tej karuzeli wypowiedzeń jakie ludzie składają w myśl zasady - jeżeli mamy piątek to przyjdą kolejne farewell'e. :) Za to ostatnio firma zatrudnia same gwiazdy managementu którym, jak plotki w sektorze głoszą, ostro się paliły stołki w przednich "firmach consultingowych" :)

                      In Plus - kiedyś pracowali tam bardzo fajni ludzie cześć się wymiksowała, cześć dalej pozwala sobie robić pranie mózgu. Zauważalna jest prosta zależność - im krócej ktoś tam pracował tym mu się lepiej kariera rozwija. :)
          • Gość: zzzzz IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.12, 20:37
            no tak stara gwardia na wyborczej siedzi ;) łk - pzdr z Wawy
      • Gość: kris IP: 212.180.202.* 03.01.12, 00:19
        Fakt, w firmie jest środowisko dobre dla osób dla których sam fakt pracy w międzynarodowej korporacji jest wyróżnieniem w odniesieniu do bycia ekspedientką np. w rodzinnej Małkini czy innym miasteczku. Nie jest to miejsce perspektywiczne. Duża rotacja, ludzie odchodzą. Co do TL, to trzymają się stołków i robią wszytko żeby się utrzymać, poprzez ciśnięcie ludzi. Większość wynajmuje mieszkania i zap..prza bo nie ma wyboru. Niektórzy po prostu myślą że tak wygląda kariera w Wawie..
        • Gość: zzzzz IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.12, 20:10
          co masz na mysli piszac "duza rotacja"? n poziomie 10, 30, 40 %???
    • Gość: Łukasz IP: *.aster.pl 03.05.11, 13:56
      Szukam Dziewczyny o imieniu Martyna. podobno pracuje w tym banku. ma ok. 24 lat
      odezwij się proszę. głupek ze mnie nawe nie zapytałem o numer telefonu !!!
      • Gość: Michał24 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 21:46
        Czytam Wasze komentarze i jedni piszą, że RBS to beznadzieja, drudzy, że nie tak źle. Piszecie, że takim wpisem w CV można sobie karierę złamać, no ale osoby, które to piszą już tam nie pracują, a chyba jednak mają pracę w innej firmie/banku. Więc jak to jest? Jak pracodawcy patrzą na roczne, dwuletnie doświadczenie zdobyte w RBSie? Jest w ogóle szansa na zatrudnienie gdzie indziej?
        • Gość: Michał24 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.11, 23:06
          Chodzi mi o doświadczenie zdobyte w dziale weryfikacji klienta.
        • Gość: kixx IP: 62.121.72.* 30.05.11, 20:36
          Nie patrz na to jak na pracę w banku. Hub to centrum backofficowe, gdzie wykonujesz część jakiegoś procesu. Tej pracy bliżej do innych BPO (jak HP we Wrocławiu czy IBM w Krakowie z tych bardziej znanych), niż do innych banków. Pytasz o złamanie sobie kariery. Nie wiem co rozumiesz przez pojęcie "kariera", ale wpis RBS w CV na pewno nie zamyka drogi do innych miejsc, wbrew temu co tu wypisują przeróżni frustraci;] I faktem są również powroty ludzi, którzy spróbowali w innych firmach, więc nie jest tak źle.

          Oczywiście RBS w Polsce to również normalny bank (oddzielna spółka).
          • Gość: Michał24 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.11, 21:26
            Chodzi mi o to czy po rocznej, dwuletniej pracy w weryfikacji klienta w RBSie przyjma mnie na stanowiska analityka kredytowego w Polskim banku?
            • Gość: kixx IP: 62.121.72.* 05.06.11, 22:24
              Dziwne pytania stawiasz. Nawet gdybyś pracował jako analityk kredytowy w banku A, nie masz gwarancji że Cię przyjmą na analityka kredytowego do banku B.

              Poza tym ten proces nie ma nic wspólnego z analizą ryzyka kredytowego...
              • Gość: Michał24 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 21:01
                Probbuję dowiedzieć się gdzie potencjalnie można szukać zatrudnienia po RBSie (dział weryfikacji). Skoro piszecie, że nie jest tak źle z pracą, to chciałbym ustalić gdzie i na jakich stanowiskach można szukać pracy po doświadczeniu zdobytym w tej instytucji.
                • Gość: KUL IP: *.pl 16.07.11, 10:59
                  Z doswiadczeniem z RDDM - jesli chodzi ci o KYC-a to raczej nigdzie indziej ci sie to nie przyda... zreszta czego tak naprawde mozna sie tam konkretnie nauczyc? wyszukiwania w lexis nexis? wiekszosc ludzi ktorzy tam pracuja nie maja pojecia o bankowosci, a wiesz dlaczego? bo po prostu nie potrzeba go w tej pracy.

                  Co do znalezienia pracy potem w innych bankach, to z moich znajomych ktorzy pracowali w ABN czyli dzisiejszym RBS to jeden istotnie zostal analitykiem kredytowym bodajze w HSBC, jeden trafil do compliance w BRE banku, a jeden przeszedl z hub-u ABN do banku ABN - czyli w sumie mozna dostac prace tylko ze akurat doswiadczenie zdobyte w RBS Hubie raczej nie jest jakims istotnym plusem w twoim CV. A zeby nie bylo ze ludzie po HUBIE trafiaja prosto do innych bankow. Jest to raczej margines ja osobiscie znam 3 takie osoby, ktore wymienilem powyzej, a odeszlo w tamtym czasie chyba z 30.
                  • Gość: Baczek IP: *.acn.waw.pl 02.08.11, 21:19
                    Gość portalu: KUL napisał(a):

                    > Z doswiadczeniem z RDDM - jesli chodzi ci o KYC-a to raczej nigdzie indziej ci
                    > sie to nie przyda... zreszta czego tak naprawde mozna sie tam konkretnie nauczy
                    > c? wyszukiwania w lexis nexis?
                    Zgoda w 100%. Nauczyłem się sprawnego pisania maili po ang. Zawsze coś ;)

                    > wiekszosc ludzi ktorzy tam pracuja nie maja poje cia o bankowosci, a wiesz dlaczego? bo po prostu nie potrzeba go w tej pracy.
                    Tu już nie do końca się zgodzę. To, że nie potrzebują to prawda ale to nie znaczy że nie mają pojęcia. Wystarczy poprzeglądać profile osób z RDDM na goldenline - są osoby po Ekonomi na UW, SGH itd...

                    > Co do znalezienia pracy potem w innych bankach, to z moich znajomych ktorzy pra
                    > cowali w ABN czyli dzisiejszym RBS to jeden istotnie zostal analitykiem kredyto
                    > wym bodajze w HSBC, jeden trafil do compliance w BRE banku, a jeden przeszedl
                    > z hub-u ABN do banku ABN - czyli w sumie mozna dostac prace tylko ze akurat dos
                    > wiadczenie zdobyte w RBS Hubie raczej nie jest jakims istotnym plusem w twoim C
                    > V. A zeby nie bylo ze ludzie po HUBIE trafiaja prosto do innych bankow. Jest to
                    > raczej margines ja osobiscie znam 3 takie osoby, ktore wymienilem powyzej, a o
                    > deszlo w tamtym czasie chyba z 30.

                    A śledzisz kariery tych pozostałych 27? Ja mniej więcej wiem jak to było do marca 2010,
                    do compliance w BRE trafiła osoba /prawnik/, która akurat za długo w RDDM nie popracowała (chyba niecały miesiąc?), do HSBC trafił ambitny koleś po SGH, osoby, która przeszła do banku ABN nie znam, za to dodatkowo kilka osób przeszło wówczas do działu finansów co też jest jakimś awansem. Ponadto, z tych co odeszły jedna poszła do duzego koncernu energetycznego (swoją drogą chyba najbardziej pracowita a zarazem niedoceniana /wewnętrznie, na zewnatrz wręcz przeciwnie/ osoba w hubie), kilka osób nie mówiło dokąd idzie, co nie oznacza od razu że nie zostali np. analitykami kredytowymi.
                    • Gość: Marta_ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.11, 22:23
                      Baczek tak z ciekawości w jakim sensie niedoceniana wewnętrznie, a zewnętrznie wręcz przeciwnie?- zaciekawiło mnie to, możesz to rozwinąc, ? :)
    • Gość: Piotrek IP: *.dynamic.chello.pl 21.07.11, 09:14
      Cześć, mam pytanie, czy brał ktoś udział w rekrutacji do RBS ostatnio i czeka teraz na rozmowę z anglikami, która miała się podobno odbyć około 20, 21 lipca?
      • Gość: podbijam pytanie IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.11, 16:50
        Podbijam pytanie - czego należy się spodziewać podczas tej rozmowy?
        • Gość: Piotrek IP: *.dynamic.chello.pl 22.07.11, 16:38
          Nie bardzo wie czego należy się spodziewać na tej rozmowie ale zastanawiam się czy do niej dojedzie:) Nie wiesz czasem kiedy by ta rozmowa miała mieć miejsce, bo ja słyszałem że 20, 21lipca ale póki co nikt się do mnie nie odezwał. A Ty masz jakieś wieści na ten temat?
          • Gość: PipiQ IP: *.62-188.cust.bluewin.ch 23.07.11, 00:56
            Polskie naiwniaki... pracujcie, pracujcie... z waszej pracy zachodnim europejczykomm zyje sie tylko lepiej... Zyski z RBS Bank jak i offshorka regularnie transferuje sie na zachod. Zapytacie i co z tego? Ano to sie zastanowcie lepiej...
    • Gość: telefon IP: *.aster.pl 26.07.11, 22:33
      powiedzcie mi, ile pieniedzy dostaje w RBSie senior analityk? chciałabym tak mniej wiecej zorientowac sie jak na rozmowie mam mówić ile...
      • Gość: 123 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.11, 21:09
        od 3500 brutto do ok. 5000, jezeli dobrze pamietam widelki z JFF ;)
        • Gość: 123 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.11, 21:33
          to stawka dla seniora w operacjach. szeregowy analityk dostaje od 3500 do 4000 brutto na start - zalezy ile jezykow obcych dana osoba zna. za jezyki rzadko spotykane (np. skandynawskie, arabski, etc.) z udokumentowana (certyfikaty) znajomoscia, to juz sporo wiecej. nadgodziny sa w ramach prawa pracy, czyli do ok. 380 rocznie (byl nizszy limit) platne 150% za kazda godzine ponad standardowe 8h dziennie na tygodniu oraz 150% za kazda godzine przepracowana w sobote (nikt nie zmusza :) - 200% w niedziele i swieta (tez nikt nie zmusza). nie slyszalem nigdy zeby przelozony jakos wytykal komukolwiek to, ze nie "poswiecil sie" i nie pracowal w weekend, wiec jest to jedynie wybor pracownika. uwazam, ze nie jest zle biorac pod uwage, ze w operacjach jakichs super kompetencji sie nie wymaga od kandydatow, ale jednak odpowiednia znajomosc obslugi programow biurowych pomaga - nie znam osoby, ktora przeszlaby okres probny bez przynajmniej sredniej ich znajomosci, a i tacy sie trafiali :)
          • Gość: ads IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.09.11, 01:08
            hub rbs to największy syf jaki można sobie wyobrazić
            • 27.09.11, 16:17
              dlaczego ? uzasadnij.
              --
              www.SklepEko.net - Zapraszam do sklepu, w którym znajdziesz artykuły dla mamy i dziecka, naturalne kosmetyki, ekologiczne środki czystości, oczyszczacze i nawilżacze powietrza, i wiele innych inspirujących rozwiązań dla całej Rodziny!
              • Gość: Jamal IP: 94.199.120.* 30.09.11, 16:01
                HUB RBS nie jest dobrym miejscem pracy.

                Po 1. kiepska kasa (3,5 tysiaczka brutto na start to jest smiech na sali, no chyba ze ktos ma aspiracje recepcjonisty)
                Po 2. oglupia (te spotknka, filmiki o wielkiej prosperity, nawet w 2008 tuz przed wywaleniem szefa wszystkich szefow wmawiali ze wszystko jest cacy, teraz to w ogole jest pranie mozgu,
                Po 3. czesto masz TL ktory jest po prostu glupi, wymaga od czlowiela nie wiadomo jakiego poswiecenia, tylko praca, praca i praca bo ilosc kejsow musi sie zgadzac a sam siedzi w necie i zbija baki...
                Po 4. tego typu miesce pracy skresla Cie z rynku pracy, nie istniejesz, dla nowego pracodawcy rownie dobrze mozesz pracowac w biedronce na kasie, tyle samo z tego wynosisz,
                Po 5. szklany sufit, nie zostaniesz nikim wiecej jak tl, kryteria wyboru sa szemrane, czesto zostaja osoby bez kompetencji, ktore pracuja rok ale maja plecy.


                Cos by sie jeszcze znalazlo.
                Pozdroofka dla wszystkich co jeszcze sa po tamtej stronie mocy
                • 03.11.11, 14:39
                  Witam wszystkich
                  Pracuję w analogicznej instytucji w dziale Middle Office i zastanawiam się nad zmianą pracodawcy. Czy ktoś z obecnych mógłby powiedzieć coś na temat tego działu w RBS? Czy w ogóle jest taka jednostka, jak wygląda i jak się tam pracuje? Z góry dziękuję za opinie.

                  • 04.11.11, 14:00
                    Hej, mam pytanie - przeszedłem wszystkie etapy rekrutacji i dostałem oficjalną propozycję pracy w Hubie, którą oczywiście przyjąłem - teraz czekam na podpisanie umowy, chcieli żebym zaczął 02.11 ale coś tam się przedłuża i się zastanawiam czy jest szansa że zacznę od 15.11, stąd moje pytanie - czy na rozpoczęcie pracy tak długo się czeka? Bo zaczynam się trochę denerwować i nie mam klarownych informacji...
                    • Gość: lewak IP: 62.121.72.* 04.11.11, 22:09
                      Jakaś masakra, umówili się na start 2.11 i to przesuwają?

                      A jak ktoś wypowiedział umowę u poprzedniego pracodawcy to co, zostaje wtedy na lodzie i czeka na zbawienie?
                      • Gość: michalwporzo IP: *.aster.pl 05.11.11, 14:21
                        Witam!

                        Kilka dni temu bylem na rozmowie rekrutacyjnej na analityka finansowego do dzialu Business Unit Control. Rozmowa byla bardzo rzeczowa, trwala ponad godzine. Pani, ktora ze mna rozmawiala baaaardzo duzo poswiecila instrumentom pochodnym. Stwierdzila, ze oprocz wiedzy z rynkow finansowych bardzo wazna jest zaawansowana znajomosc excela. Z rozmowy wynikalo, iz praca jest bardzo wymagajaca oraz rozwojowa ( dodatkowe szkolenia, delegacje, szerokie mozliwosci awansu). Przyznam sie, ze mam propozycje pracy w domu maklerskim i nie wiem co wybrrac. Nie znalazlem zadnych informacji o dziale BUC. Chcialbym sie zapytac czy to jest to ta samo co inne opisywane przez was dzialy? Bardzo prosze o odpowiedz. Na poczatek zarobki w RBS lepsze (ok 5k brutto). W przyszlym tygodniu mam podpisac umowe z DM i nie wiem co zrobic.

                        Z gory dziekuje za pomoc!

                        michalwporzo
                        • Gość: kamil IP: *.play-internet.pl 07.11.11, 20:13
                          Czesc,

                          Mam pytanie. Ile zarabia członek zarządy RBS w PL?
                          • Gość: Ania IP: *.111.175.211.static.crowley.pl 08.11.11, 09:04
                            Bierz DM bez 2 zdań!!! Z operacji do finansów można przejść ale nie jest to łatwe.
                            • Gość: michalwporzo IP: *.aster.pl 08.11.11, 13:50
                              Dziekuje Aniu za odpowiedz. Niemniej jednak dzial Business Unit Control jest wlasnie w finansach. Orientujesz sie moze jakie tam sa szanse rozowju? Kazdy przestrzega przed dzialem operacji ale prawie nikt nie pisze o finansach (szczegilnie o BUC). Caly czas sie waham;/
                    • Gość: s IP: *.home.aster.pl 14.11.11, 13:34
                      Jestem dokładnie w tej samej sytuacji...jest więcej takich osób ?
                      • Gość: gif IP: *.acn.waw.pl 19.11.11, 14:20
                        Ja mam niedługo rozmowe, zastanawiam sie jakie oczekiwania finansowe podac, i czy w ogole warto, bo prawdopodobnie bede mial alternatywy
                        • 15.05.12, 22:43
                          watek sie troche urwal,
                          ale moze ktos nadal pracuje w product control ?
                          jaki to dzial (operacja, finanse, cos innego?), jak wyglada praca, zarobki ?
                          warto aplikowac czy to kolejna tasma produkcyjna i copy-paste przez caly dzien ?
                          pozdr.
          • Gość: gosc1000 IP: 85.237.211.* 29.07.12, 08:18
            przepraszam, chcialam zapytac czy moze sie orientujesz ile zarabia sie w RBS na stanowisku managera w dziale product control? dziekuje
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.