Dodaj do ulubionych

Kazar- ile zarabia sprzedawca??

05.11.08, 13:28
Czy ktoś może wie?? POzdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • ciutka 06.11.08, 09:48
    hop do góry..
  • Gość: życzliwa IP: *.gprs.plus.pl 27.11.08, 11:18
    bardzo malo samej podstawy jest 1600 brutto!! kiepsciutko. ponadto
    mają jeszcze premie uznaniowe, ale niestety w niektórych miastach
    nie ma to racji bytu pracownicy muszą przeżyć tylko za samą
    podstawe.jednak chcialabym wszystkim odradzić pomysl z podjęciem
    pracy w firnie kazar, a przede wszystkim kupywanie ich butów. każą
    wmawiać klientom że są to buty wloskie, a na pólkach stoi sama
    chinszczyzna.uważają się za eksluzywny salon,a towar i sama
    atmosfera pracy jest beznadziejna. szefostwo nie Liczy się z ludzmi
    zwalniają kiedy chcą i jak chcą. NIE POLECAM!
  • modna777 04.01.09, 19:07
    coś mi sie zdaje, że Twoja opinia jest bardzo subiektywna, chyba
    wylali Cię z pracy.... poza tym na moich butach jest napisane Kazar
    made in spain...
  • Gość: ebi IP: *.chello.pl 07.01.09, 16:32
    bo tak w szczegole to jest firma polska, robbi dobre buty, nie
    prcowalem tam nie pracuje i nie bedeale buty polcam zawsze kazaraa
    ze ktos liczy ze na sprzedawcy dostanie moze 3tys netto??
    no coz marzenia piekna rzecz
  • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 17:06
    a ile to roboty wyprodukowac buty w chinach z napisem made in spain:D
  • Gość: szewczyk dratewka IP: 94.254.179.* 09.01.09, 16:29
    Za buty Kazar zapłaciłem 300 zł , a sprzedawca zarabia 1200 zł ?
    Jak w przysłowiu "dobry szewc boso chodzi" ;) A może... głupi hehe
  • Gość: GOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 12:00
    To nie ma znaczenia ile, kto płaci za buty ile, kto zarabia, bo by
    się dowiedzieć prawdy o firmie to trzeba w niej pracować!!!!
  • Gość: :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 14:38
    raczej glupi ten co kupuje te buty za 300zl:D
  • Gość: ona IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.09, 23:21
    Ja mam już kilka par z Kazara. Kupuje buty przeważnie tam, albo w Venezi. Buty mogę szczerze polecić. Są bardzo wygodne, moża chodzić cały dzień bez obaw bólu stopy. Solidnie zrobione. A ccena... cóż... zawygodę i fason trzeba zapłacić. C ztego ze kupisz buty w CCC za 60 zł jak w nich się nie da chodzić bo są niewyprofilowane, z kiepskiego tworzywa, poci się noga itp. Skóra, marka robie swoje.
  • Gość: Julka IP: *.gprs.plus.pl 23.01.09, 20:29
    Coż nie zgadzam się z przedmówczynią, te same buty kupisz w prima modzie gino rossi, Quazi itd tylko ze mają swoje logo. Buty wychodzą z tego samego magazynu:) różnią sie tylko kolorem i sezonem w który są. barzdziej liczy się kasa niż wygoda. prawda jest taka ze my jako kobiety patrzymy na wygląd a nie na wygodę.
  • Gość: megi IP: *.lublin.mm.pl 23.01.09, 23:06
    puknij sie w czoło !!! z jakiego "takiego samego" magazynu ??? o
    czym ty mówisz dziecko !!!
    to prawda ze kobiety bardziej patrza na wyglad niz wygode ale to co
    palnęłaś to jakas durnota - humor dnia po prostu, hahaha:)))
  • Gość: julka IP: *.gprs.plus.pl 25.01.09, 22:07
    Mów co chcesz ja wiem swoje, ty wiesz swoje. Prawda jest zawsze po środku.
  • Gość: Gosc IP: *.gprs.plus.pl 25.01.09, 23:06
    julka ma racje. czasem roznia sie tylko materialem ale fason ten
    sam!! wiem na 1000000% ze np. bata, aldo, ccc, gino rossi i
    warszawskie kdt to jedno i to samo
  • Gość: ... IP: 89.108.219.* 26.01.09, 22:53
    nie porównujmy butów aldo z ccc, w dużej mierze buty w ccc to PLASTKI, podobnie
    jak w nine west czy street. noga się upoci, obetrze ale za pół ceny - CENA CZYNI
    CUDA. wystarczy zaobserwować w lato piętki niektórych pań - blizny po
    ciaśniutkich plastikowych butkach...
  • modna777 27.01.09, 19:36
    Jedynie w KAZARZE kupuje buty warte sa ceny.Bardzo wysoka jakość
    skóry a torebki wprost uwielbiam .Przyznaję trochę drogo ,ale od
    czego są wyprzedaze.
  • bozena-6 05.11.09, 12:44
    600
  • Gość: :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 18:40
    no tak bo w aldo to nie ma plastików:)))))) optymista/ka
  • Gość: kot IP: 94.254.233.* 29.01.09, 22:39
    sprzedawca w kazarze zarabia w niektórych salonach naprawde dobrze.wiec nie
    narzekajcie!!!wszystkie opinie bierzcie na pół, posrodku lezy prawda!!ale jedno
    jest prawdą zarząd w centrali pomiata ludzmi to fakt!!!!!!!!!autentyczny!!!!!
    fakt ze zwalnia ludzi i nie traktuje ich powaznie, wszystko pozory, dopóki nie
    podpadniesz jest dobrze, a jak jestes na muszce to wylot!!!!!!!!!!gdyby nie góra
    to nie ma co narzekac.zawsze moze byc gorzej
  • Gość: modna777 IP: 78.131.186.* 31.01.09, 07:23
    Te same dziewczyny od lat w salonach KAZARA na Mokotowie i w Arkadi-
    to chyba dobry znak -że zarobki są dobre.Uważam ,że tak jak w
    każdej firmie słabsi są zwalniani.
  • Gość: kot IP: 94.254.241.* 23.02.09, 20:09
    nie zgodze sie z modna 777!!!! nie porównujmy warszawy (Arkadii i Mokotowa)do
    innych miast!!!słabsi nie znaczy gorsi!!!
    jedni zarabiają lepiej inni gorzej a Warszawa zawsze bedzie lepiej zarabiajacym
    miastem!!!!!
  • Gość: Modna IP: 89.108.204.* 08.03.09, 23:44
    Wczoraj byłam w Kazarze i jestem w szoku, że mają tam buty takie same jak w
    Quazi. Tylko, że w Quazi są o 30% tańsze. Nie kupię już butów w Kazarze, bo nie
    chcę przepłacać.
    A tak na marginesie, to obsługa w Quazi jest o niebo lepsza!!!
  • Gość: kot IP: 89.108.205.* 10.03.09, 23:14
    no zobaczymy jak długo ponosisz buty z Quazi jak to firma CCC tylko pod inna nazwą!!
    ja sama nosze buty Kazara i jestem z nich bardzo zadowolona od samego początku
    istnienia firmy!!!
    buty mogą byc podobne ale nie takie same, a OBSłUGA W KAZARZE JEST BARDZO
    FACHOWA I BAAAAAAAARDZO MIłA.!!!
    ty jestes jakos uprzedzona i wiecznie z fochem!!!
  • Gość: Modna IP: 94.254.200.* 13.03.09, 13:10
    Mylisz się moja droga koleżanko, ponieważ właścicielem marki QUAZI jest firma
    NG2 S.A., która z kolei administruje także marką CCC i Boti.
    A wracając do modeli, to owszem w Kazarze są podobne, ale są i takie same, tylko
    że w QUAZI można je kupić w znacznie niższej cenie... I nie przekonasz mnie do
    Kazara, który lansuje się jak może a i tak bezskutecznie.
  • Gość: do Modna IP: 78.131.186.* 14.03.09, 16:15
    z tym lansowaniem to chyba jedak Kazarowi idzie nieźle, są ciągle
    obecni w prawie wszystkich magazynach modowych, maja sklepy w
    najbardziej prestizowych Centrach Handlowych...jakoś nie widzę Quazi
    w Arkadii czy Galerii Mokotów.... a swoja drogą to CCC i Quazi to
    przecież to samo.... specjalizacja.....made in china... wszystko to
    tanie kopie... miedzy innymi własnie Kazara, Venezii, Gino Rossi....
    a ty Modna kupuj gdzie chcesz, ale coś mi się zdaje, że pozostaniesz
    przy Quazi...quazi made in italy..heheheheh
  • Gość: Modna IP: 94.254.168.* 25.03.09, 16:35
    Z TEGO CO SIĘ ORIENTUJĘ, A ORIENTUJĘ SIĘ BARDZO DOBRZE, BUTY Z TAKICH SALONÓW
    JAK QUAZI, VENEZIA, BRONX CZY NAWET KAZARA NIE RZADKO WYCHODZĄ Z JEDNEJ FABRYKI,
    WIEC MYLISZ SIĘ MOJA DROGA, ŻE QUAZI TO MADE IN CHINA... DAŁAŚ DOWÓD, ŻE TWOJA
    WIEDZA Z ZAKRESU RYNKU OBUWNICZEGO W POLSCE JEST BARDZO UBOGA, WRĘCZ ZEROWA.
    JEŚLI SZUKASZ BUTÓW MADE IN CHINA ZAPRASZAM NA PIERWSZY LEPSZY BAZAR, A NIE DO
    QUAZI...
  • Gość: leszek IP: *.sidnet.biz 11.07.11, 17:59
    Do wiadomości wszystkich - buty CCC, Boti, Quazi i Lasocki produkowane są w Polsce w Polkowicach, a także w Chinach - i tu i tu z CHIŃSKICH materiałów. Właścicielem tych marek jest firma NG2.
  • Gość: gosc IP: *.play-internet.pl 08.09.11, 00:27
    buty z ccc i Quazi to jedna marka wychodzaca z Chin z tym ze te z quazi są z tzw wyzszej polki, tzn sorzane zarówno na zewn i wew stad ich wyzsza cena. Własciciel obu marek mieszka w Polkowicach i w pewnym momencie oplacało mu sie przeniesc produkcje do Chin i wprowadził wersje ekskluzywna quazi
  • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.10, 20:54
    Kochanie, a Ty myślisz, że twoje butki Kazar, Venezia czy Gino Rossi to nie
    kopie?!?! ;> Nie wiem może sprawię Ci przykrość tym co teraz napiszę, ale to są
    kopie największych domów mody a przede wszystkim projektantów takich jak
    Louboutin, Blahnik, Choo, McQueen! Ludzi, którzy tworzą modę i obecne
    trendy!Także przyganiał kocioł garnkowi! Jeżeli chodzi o jakość butów Quazi to
    też nie masz racji, bo mam i kazar i quazi i nie widzę róznicy, i w tych, i w
    tych chodzi mi się znośnie.
  • Gość: klientka IP: *.lanet.net.pl 27.07.09, 00:05
    ojojojoj. bezskutecznie powiadasz? mylisz się. to, że Ty i Twój krąg znajomych
    nie uczęszczacie na zakupy do salonu Kazar, nie znaczy to, że pani X z mężem i
    znajomymi tam nie bywa. Stała klientela, a w dodatku tak przychylny serwis
    reklamacyjny. Dbają o klienta jak mogą. Udaje im się to. Jestem zachwycona. Nie
    zrażam się.
  • Gość: frania IP: 89.161.17.* 27.07.09, 22:36
  • Gość: frania IP: 89.161.17.* 27.07.09, 22:41
    buty kazara to sama chinszczyzna hehe:) a obsluga zajefajna szczegolnie w
    galerii Mokotow:((((((( nic dodac nic ujac rowniez serwisowi reklamacyjnemu
    ktory po kilka razy naprawia te same buty bez zadnego efektu!
  • Gość: modna777 IP: 78.131.186.* 17.03.09, 11:34
    ZGADZAM SIĘ Z TWOJĄ OPINIĄ !!!NIE MAM NEGATYWNYCH ODCZUĆ !JAK DLA
    MNIE TA MARKA JEST BAAAARDZO OK !!!!!
  • Gość: Kuropatwa1 IP: *.jelonki.robbo.pl 15.05.09, 12:55
    To prawda, że niektóre modele powtarzają się w różnych salonach, po prostu producent nie sprzedawał butów tylko na wyłączność, stąd czasami te same buty w różnych salonach obuwniczych np.Kazar, Bata, Gino Rossi... ale powiem wam więcej jeśli ten sam model (tak było ostatnio w Kazarze i Bata) jest w różnych cenach Kazar 399zł, Bata 349zł uwierzcie mi, że gdy dotarło to do ,,właściciela" ceny zrównano w ciągu 2tygodni! I w Kazarze również kosztowały 349zł, czasami warto grzecznie poinformować o tym sprzedawcę, on nie ma uprawnień do zmiany ceny, ale może to przekazać dalej i jeśli ,,Góra" to potwierdzi ceny mogą się zmienić. Obsługa w Kazarze bardzo profesjonalna, a wiadomo czasami sprzedawca też może mieć zły dzień. Może akurat kierownikowi za coś się dostało i złoił całą załogę, to tylko ludzie, nie roboty, niektórych emocji nie da się ukryć i od razu zmienić się w szczęśliwego człowieka. A Kazar pracownikom płaci nie najgorzej, chociaż pracy jest tam wbrew pozorom dużo. Pozdrawiam.
  • Gość: GIGI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.09, 16:59
    Nie mogę czytać jakie głupoty piszecie! Laicyzm, głupota i chęć
    zemsty zwolnionych pracowników Kazara chyba sie odzywa! Najlepsze,
    że reszta to tylko domysły! Buty nawet jeżeli posiadają ten sam wzór
    to nie znaczy, że to te same buty! Po prostu od ciebie zależy czy
    wybierzesz ten wzór w nieco gorszej, tańszej wersji w Quazi,ccc lub
    w Bacie czy lepszej, droższej i dłużej je ponosisz. Buty różnią sie
    czymś więcej niz tylko wzorem ( futrówką, wkładką, podeszwą,
    wyprofilowaniem, jakością wykonania itd.). Za to sie płaci w
    Kazarze. Co do ccc, Boti, Quazi nie trzeba sie chyba wypowiadać. A
    jeżeli chodzi o Batę no cóż pierwsze buty reklamowałam 3 razy i
    straciłam cierpliwość. Mimo wszystko kupiłam drugie...ale się paski
    urwały po tygodniu... po czym wymienili mi na inne i tak sie
    rozciagnęły i rozczłapały po miesiacu, że się nie da ich nosić!
    nigdy więcej Baty!!!
    Wracajac do Kazara powiem jedno to na prawdę buty godne
    polecenia
    . Wygodne, długowieczne, estetyczne, modne. Warte
    swojej ceny. A co do zarobków to każdy zarabia tyle na ile sie
    zdecyduje...wolny wybór.
  • Gość: uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.11, 10:57
    Kobieto nie wiesz o czym piszesz, Kazar bierze buty z tych samych fabryk co inni, więc jest duże prawdopodobieństwo że się gdzieś powtórzą. I nie opowiadaj bajek że się różnią wyprofilowaniem, wygodą itp... prawda jest taka że się nie różnią niczym, czasami jakością skóry. To co je wyróżnia najbardziej to CENA!!!!!. W większości przypadków całkowicie nieuzasadniona. Marże po 300 procent tylko dlatego że jest tam napisane Kazar...wybacz...jak jesteś frajerką to płać
  • Gość: frajerka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.03.13, 10:16
    Miałam buty 3 miesiące. W lutym złożyłam do reklamacji, gdyż pękła podeszwa i obcsach dosłownie w pół się złamał! W życiu nie miałam takiej sytuacji, prosta droga ( kafle w biurowcu) i pęknięty obcasach w połowie. Płace za ich buty po 600 700 zł nie mniej i jak widać mają "gdzieś" potem klienta. Miesiąc czekałam na informację z Kazara kiedy mogę w końcu odebrać buty , gdyż są zimowe i w lecie jak mi oddadzą to sobie mogą je wyrzucić ! Buty mają futerko i są typowo zimowe więc gdzie ja je w maju ubiorę? No cóż po kilku telefonach do ich firmy dowiedziałam się, że w końcu moje buty ZOSTAŁY NAPRAWIOE i odeślą je do sklepu gdzie je kupiłam. Absurd. Naprawiają moje buty , które były po 3 miesiącach użytkowania, buty za 600 zł. Teraz wiem, że już więcej u nich nic nie kupię. Powinni od razu wymienić na nowe ( tym bardziej, że w momencie składania reklamacji moje buty nagle były w promocji 50 % i kosztowały raptem 300). Więc co to byłby za problem uspokoić klientkę i oddać jej nowe lub zwrot pieniędzy. Sama bym u nich kolejne kupiła i sprawa załatwiona A tak to już wiem, ze więcej nic nie kupię w Kazarze, ropna obsługa w centrali. Bawią się w naprawy złamanych obcasów i podeszwy , jakoś okropnie słaba. Jestem zniesmaczona , koleżankom rzecz jasna już wszystkim rozpowiedziałam, wiec po tej sytuacji też u nich nie kupują już bo się boją reklamacji a mąż teraz ma butki z innej konkurencyjnej droższej firmy a przynajmniej porządne i markowe. Reklamację załatwiają jak dzieci w podstawówce. Za te pieniądze z zysku na butach powinni doszkolić DZIAŁ REKLAMACJI KAZAR. Ośmieszacie się tylko. Dziękuję za załatwienie reklamacji ..... co prawda butów nadal od Was nie otrzymałam..ale Wy u mnie już więcej nie otrzymacie pieniążków za kolejne nowe. Pozdrawiam. Zniesmaczona BYŁA KLIENTA.
  • Gość: Czytelnik IP: *.41-88-b.business.telecomitalia.it 20.04.10, 11:25
    Zgadzam sie zupelnie. Buty w sklepie Kazar w Gorzowie kosztuja
    365zl. a takie same w sklepie Bucik 329 zl.
  • Gość: gość IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.04.10, 11:06
    pracuje w salonie Kazar więc powiem tak:
    1. kto szuka pracy niech nastawi sie na to że jeżeli dostanie pracę w tym
    salonie to szefostwo może w szybki tempie zwolnić cała załogę bo wg nich utargi
    zależą od handlowców (ale wymagaja zeby klientowi sie nie narzucać)
    2. buty hmm zależy jak sie trafi, z tego samego modelu mogą być super ale mogą
    zdarzyć się felerne egzemplarze, osobiście mam 2 pary butów tej firmy i jeszcze
    mi się nie rozwaliły
    generalnie nie wiadomo jakiej produkcji są buty, pisze na nich made in spain,
    made in brazil, nam sprzedawcom każą mówić że włoskie :]
    nie polecam pracy w tej firmie a buty lepsze i za mniejsze pieniadze mozna kupić
    gdzie indziej
  • Gość: :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 19:51
    Co racja to racja a oprócz tego że QUAZI i CCC to samo to jeszcze
    BOTI do tego dochodzi to ta sama Firma NG2 dokładniej mówiąc;))
  • Gość: ligra8 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.12, 14:44
    To [prawda, że buty Kazara schodza na psy. Pewnie ma racje forumowicz, który pisze, że to chińszczyzna. Wiecej u nich nie kupie nic. To totalna porażka!!!
  • Gość: Ciekawska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.09, 16:59
    Przeczytałam wasze odpowiedzi i wydaje mi się, że nie wszystkie są szczere. Na forum łatwo oczernić konkurencję, tak jak tu markę Kazar. Osobiście jestem zadowolona z ich produktów, nie mam też nic do Quazi. Ktoś bardzo gorliwie broni i zachwala Quazi, ale czy to prawda? Bardzo wątpię.
  • Gość: aaaa78 IP: *.centertel.pl 29.05.09, 00:45
    wógóle się z niektórymi nie zgadzam po 1 wszystkie firmy które mają
    teoretycznie buty z włoch zamawiają je na tych zamych targach więc
    to prawdopodobne ze będą takie same. a co do zarobków w Kazar są na
    100% większe niż w Venezii czy Prima Modzie a właściciel jak
    wszędzie zależy którą nagą wstanie a w Gal. Mokotów dużo w
    kierownictwie się zmieniło
  • Gość: Belka IP: *.jelonki.robbo.pl 04.06.09, 16:34
    Jeśli chodzi o zarobki pracowników to nie masz racji, bo akurat Kazar i Venezia
    mają tą samą stawkę dla pracowników, w CCC i Bata pracownicy zarabiają mniej ale
    nie w Kazarze i Venezii. A to czy ,,nowe" kierownictwo w Kazarze GM się sprawdzi
    okaże się po pewnym czasie, chociaż myślę, że tak. Kierownik przecież nie został
    wybrany z zewnątrz, tak jak i zastępca z resztą, bez sensu prowadzili rekrutację
    na zastępce skoro wybrano kierownika i zastępcę z pracowników sklepu.
  • Gość: monwo29 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.09, 22:55
    a ty nie porównuj nine west i ccc! upoci nowy wyraz wymyśliłaś?
  • Gość: beat IP: *.137.246.94.ip4.artcom.pl 14.11.12, 18:27
    jak można napisac takie bzdury ze Gino rossi czy quazia nawet tanie ccc wychodzi z tego samego magazynu!!!!!ccc to jest chinszczyzna a Gino rossi są produkowane w Słupsku i nie które modele sa z importu z Włoch!!!!Wiem bo pracowałam w Gino i wiem skąd i gdzie są produkowane buty,torebki w gino tylko produkuje firma Garda dla gino i simple.Zresztą jak ktos zna te marki to wie doskonale!
  • flamenco-2 30.11.09, 13:53
    no nie taka mi durnota!!!
  • Gość: anetka IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 02.04.12, 12:15
    to prawca, ze te same buty mozna kupic w innych sklepach tylko pod inna marka, sama nie raz kupilam buty w gino i za kilka tygodni takie same wdzialam w kazarze
  • Gość: Klientka IP: *.30.65.231.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.04.15, 16:17
    Z takiego samego magazynu ?? Gino i np Prima Moda maja calkowicie rozne buty. Inny styl i z calkowicie innych fabryk. Dla podkreslenia Prima ma w wiekszosci buty wloskie, Gino polskie jak dobrze pamietam.
  • Gość: YOKO IP: *.adsl.highway.telekom.at 10.05.10, 22:41
    nie glupi ten co kupuje tylko ten co komentuje!
    a glupio komentuje bo go nie stac na te buty!
  • Gość: pat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.10, 13:22
    Tak jest we wszystkich sklepach z tzw. "wyższej półki". Ile zarabia kasjer sprzedawca zależy od utargu i jego skuteczności
  • Gość: Autorka IP: *.onsneteindhoven.nl 16.01.10, 13:10
    Gość portalu: x napisał(a):

    > a ile to roboty wyprodukowac buty w chinach z napisem made in spain:D

    :D
  • flamenco-2 30.11.09, 13:50
    opinia poprzedniczki moze i byc subiektywna, ale prosze mi wierzyc, to co jest
    napisane na butach Kazar, Venezii, Quazi itp. nie zawsze jest odzwieciedleniem
    pochodzenia butów! Drogie Panie, czy zdarzyło wam się widzieć tych samych modeli
    w różnych sklepach z metkami tej i czy innej firmy??? Wśród włoskich modeli
    można znalżć buciki z Chin i Indii z tą samą metka i podobna ceną!!!
  • Gość: monia IP: *.231.55.98.koba.pl 29.11.12, 21:50
    A jakby ci napisali ze podeszwa jest ze zlota tez bys uwierzyla idiotko?
  • Gość: zniesmaczona IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.03.13, 10:15
    Miałam buty 3 miesiące. W lutym złożyłam do reklamacji, gdyż pękła podeszwa i obcsach dosłownie w pół się złamał! W życiu nie miałam takiej sytuacji, prosta droga ( kafle w biurowcu) i pęknięty obcasach w połowie. Płace za ich buty po 600 700 zł nie mniej i jak widać mają "gdzieś" potem klienta. Miesiąc czekałam na informację z Kazara kiedy mogę w końcu odebrać buty , gdyż są zimowe i w lecie jak mi oddadzą to sobie mogą je wyrzucić ! Buty mają futerko i są typowo zimowe więc gdzie ja je w maju ubiorę? No cóż po kilku telefonach do ich firmy dowiedziałam się, że w końcu moje buty ZOSTAŁY NAPRAWIOE i odeślą je do sklepu gdzie je kupiłam. Absurd. Naprawiają moje buty , które były po 3 miesiącach użytkowania, buty za 600 zł. Teraz wiem, że już więcej u nich nic nie kupię. Powinni od razu wymienić na nowe ( tym bardziej, że w momencie składania reklamacji moje buty nagle były w promocji 50 % i kosztowały raptem 300). Więc co to byłby za problem uspokoić klientkę i oddać jej nowe lub zwrot pieniędzy. Sama bym u nich kolejne kupiła i sprawa załatwiona A tak to już wiem, ze więcej nic nie kupię w Kazarze, ropna obsługa w centrali. Bawią się w naprawy złamanych obcasów i podeszwy , jakoś okropnie słaba. Jestem zniesmaczona , koleżankom rzecz jasna już wszystkim rozpowiedziałam, wiec po tej sytuacji też u nich nie kupują już bo się boją reklamacji a mąż teraz ma butki z innej konkurencyjnej droższej firmy a przynajmniej porządne i markowe. Reklamację załatwiają jak dzieci w podstawówce. Za te pieniądze z zysku na butach powinni doszkolić DZIAŁ REKLAMACJI KAZAR. Ośmieszacie się tylko. Dziękuję za załatwienie reklamacji ..... co prawda butów nadal od Was nie otrzymałam..ale Wy u mnie już więcej nie otrzymacie pieniążków za kolejne nowe. Pozdrawiam. Zniesmaczona BYŁA KLIENTA.
  • Gość: justyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.09, 11:29
    Widze ze rozwinela sie goraca dyskusja nt marek butow - wszystko
    fajnie tylko nie wiem czy zwrociliscie uwage na "tytul" postu ...
    ciutka nie wiele sie dowiedziala na temat ktory ja interesowal.
  • Gość: Kola IP: *.jelonki.robbo.pl 08.06.09, 09:04
    A mnie interesuje ile zarabia sprzedawca w Bata w Wawie? Jesli ktoś wie i może
    się podzielić taką informacją będę wdzięczna.
  • Gość: mery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.09, 15:58
    Może wiecie, kiedy zaczynają się przeceny w kazarze?????
  • Gość: foka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 13:49
    Wyprzedaże w Kazarze już trwają od 20 czerwca. Warto rzeczywiście
    sie na nie udać bo przeceny sięgają 70% a buty jak wiadomo są
    ekstra!
  • Gość: bessi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 13:52
    Ja byłam w Kazarze w GM i rzeczywiście wyprzedaż jest godna
    polecenia. A co do zrobków personelu to chyba sa ok bo obsługa jest
    wystarczajaco zmotywowana by profesjonalnie i przyjaźnie obsłużyć
    klienta.
  • Gość: mysza IP: 94.254.169.* 18.08.09, 21:58
    tak czytam te wszystkie wypowiedzi i powiem wam wszystkim ze to co
    piszecie to GÓWNO prawda!!!nie pracuje juz w kazarze bo to chora
    firma!!i sama sie zwolniłam tak na marginesie!!powiem tak jesli
    chodzi o zarobki , to w kazdym salonie zarabia sie inaczej ,
    najmniejsza podstawa to 1600 brutto!!!netto 1150!!do tego sa
    premie , takie ze jak ktos ma taka podstawe to wyciągnie max 1300
    zł!!!załosne.buty to sam badziew!!no moze oprócz kilku modeli!!
    farbują , skóra (niby lakierowana) sie łuszczy, peka itp buty
    niektóre wcale nie są ze skóry, w butach skórzanych stopa sie nie
    popci!!!polska firma owszem , ale buty to niby z włoch!!haha
    smieszne, tak góra karze mówic!!torebki sa robione w polsce, a nie
    sa z włoch!!!obsługa musi byc miła to taki jest nakaz firmy!!!
    regionalna jezdzi i zwalnia za byle co!!!!bo ktos krzywo se
    usmiechnie!!!zenada!!wykorzystują ludzi jak tylko mogą, nie licza
    sie z ludzmi, a najgorsze jest to ze to wszystko odbywa sie po
    kryjomu!!!dzis jestes chwalony o jutro wyp....!!!nie polecam pracy w
    kazarze i kupowania tez!!normalnie obóz pracy pod przykrywką!!!!
  • Gość: lilianka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.08.09, 22:10
    Nie ma to jak zemsta na byłym pracodawcy i pisanie oszczerstw po ich adresem. Odchodzi się z godnością. Faktem jest to że wykorzystują pracownika jak tylko mogą ale kto tak nie robi w dzisiejszych czasach?? Sama pracowałam w tej firmie, życie nie kończy się na pracy w Kazarze. Nigdy nie wiemy w jakie jeszcze wieksze bagno się wpadnie. Praca tam nie jest zła tylko "góra" ma nierówno pod sufitem, ma tylko same wymagania a nic w zamian. Ale tak jest wszędzie nie pierwsza i nie ostatnia taka firma :) Zarobki są uzależnione w jakim salonie się jest, niektóre salony ładnie ciągną tak jak Arkadia Mokotów a inne ledwo ledwo. Niestety to nie zależy moje drogie kierownictwo od pracowników tylko od lokalizacji danego salonu i majętności potencjalnego klienta...
  • Gość: Do lilianka IP: *.toya.net.pl 15.09.09, 19:01
    "Faktem jest to że wykorzystują pracownika jak tylko mogą ale kto tak nie robi w dzisiejszych czasach??"

    No tak, róbmy im jeszcze przyzwolenie, nawet tu na internetowym forum, ostatnim miejscu gdzie ludzie mają jeszcze odwagę do swobodnej krytyki tego terroru..
  • Gość: lilka IP: 188.95.30.* 17.02.13, 23:48
    Taka prawda,że w większości pracujący w takich salonach pracują za 1200 zł i tylko dlatego że są do tego zmuszeni na pewno nie z wyboru!wiem coś o tym niestety...
  • Gość: niemra IP: 91.123.163.* 02.09.09, 17:19
    za każdym razem jak jestem w Kazarze klienci zgłaszaja reklamacje...
    heh i zawsze mnie to odstrasza od kupna butów , jakies fatum
    Pozdrawiam ;;))
  • Gość: blackati IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.09, 11:42
    Ja osobiście nie mam zastrzeżeń do Kazara. Buty na prawdę są godne polecenia.
    Ładne i wygodne. A co do reklamacji, to bądźmy szczerzy:BUTY KAŻDEJ MARKI SIĘ
    REKLAMUJE. ZAWSZE ZDARZY SIĘ JAKAŚ USTERKA.
  • Gość: pomyśl IP: *.chello.pl 20.09.09, 00:00
    prawda,ale w tej firmie te "usterki" sie zdarzaja naprawde czesto.

    tak jak juz wspomniano,gora nie liczy sie z nikim. niby szanowana
    firma,ktora twierdzi ze dba o pracownikow,a rzeczywistosc jest zgola
    inna. na czele z regionalna!!!!!!! za to trzeba sie wziac,pospolite
    zastraszanie. nie wspiera,nie pomaga. niszczy pracownikow
    psychicznie,chwali prosto w oczy,a za plecami obrabia dupe.a to
    wszystko za cichym przyzwoleniem firmy...
  • Gość: marta IP: *.lublin.mm.pl 13.10.09, 22:50
    zgadzam się z wypowiedziami innych co do pracy w firmie Kazar-masakra.
    regionalnej wciąż coś nie pasuje,ciągle niezadowolona w oczy ci się uśmiecha a
    po paru dniach cię zwalniają. Nie polecam pracy w tej firmie
  • Gość: gagag IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.12.09, 23:11
    A czy ktoś widział regionalną na całą Polskę?? Parodia Regionalna na calutką Polskę tj. 28 salonów :P
  • Gość: ... IP: *.rzeszow.mm.pl 08.09.11, 20:57
    wszędzie tak jest....
  • Gość: aśka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.09, 11:09
    To prawda co piszesz blackati. Co czytam na forum to każdą firmę krytykują, że
    jest beznadziejna i same w niej reklamacje. No niestety taki obecny standard na
    rynku. A co do butów Kazar to ja się nie rozczarowałam na tych butach. Służą mi
    wiernie i uwielbiam w ogóle ich buty. Zawsze mają coś nowego, coś oryginalnego
    czego nie mają inne sklepy obuwnicze.
  • Gość: mona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.09, 09:47
    Mi firma Kazar kojarzy się tylko i wyłącznie z dobrymi butami. Jak znajoma
    zgłaszała reklamacje to była bardzo zadowolona z rozpatrzenia. Pod tym względem
    firma jest bardzo ludzka i przyjazna klientowi.
  • Gość: Paweł IP: *.ists.pl 12.10.09, 23:35
    Ja kupiłem dwie pary. Zimowe i wiosenne.Obie reklamowałem.Jedne naprawili, za
    drugie oddali kasę. Jeszcze nie odebrałem zobaczymy jak.
  • Gość: Karolina IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.12, 19:05
    to niestety prawda . Firma jest polska ale buty produkowane sa miedzy innymi w Chonach - to przykre ze ktora szczyci sie swoim poziomem zyskuje prestiz taka cena.
  • Gość: kinia IP: *.lublin.mm.pl 29.10.09, 23:28
    Nie polecam nikomu pracy w tej Firmie. Pierwszy raz spotkałam się z tak złym
    traktowaniem, a manager zdecydowanie do wymiany-osoba która chyba nie przeszła
    żadnych szkoleń jak należy pracować z ludzmi
  • Gość: kicia IP: 188.33.177.* 31.10.09, 22:52
    przychylna klientą !!co za bzdura!!reklamacje w tej firmie to jeden
    wielki syf!!ja reklamóje 3 pare butów i dalej nie nadaja sie do
    uzycia!!!
  • Gość: ala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.09, 11:01
    Ja nie wiem co z tymi Twoimi butami kiciu. Ja jestem super zadowolona z butów
    Kazara. Jeszcze mi nie szwankowały ani razu. Raz reklamowaliśmy buty męża, ale
    wszystko było profesjonalnie i super załatwione. Mam osobiście bardzo pozytywne
    doświadczenie z Kazarem.
  • Gość: iwcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.09, 11:46
    Ja także jestem bardzo zadowolona z Kazara. Nie rozumiem jak piszecie że coś się
    popsuło bo nigdy nie miałam takiego problemu. A obsługa jest do rany przyłóż.
    Zamówią Ci buty, ściągną z drugiego końca Polski. Kto tak robi??? Tylko Kazar.
    Jedyna firma która naprawdę dba o klienta.
  • Gość: klientka IP: *.chello.pl 18.11.09, 23:49
    Faktycznie obsługa jest na wysokim poziomie. Ja miałam pecha , bo
    zapłaciłam za buty 700 zł i dwa razy mi je wymieniali , ale trzecia
    para już jest ok. I tą trzecią parę też mi ściągali z innego
    miasta , nie robiąc przy tym żadnych problemów.
    A buty mają przecudne :)
  • Gość: kaśka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.09, 15:08
    Jakość obsługi w Kazarze znacznie się poprawiła. Firma jest rzeczywiście bardzo
    przychylna klientowi. W innych salonach obuwniczych nie można na to niestety
    liczyć. Np. w Venezii kazali mi płacić za przetrzymanie butów po reklamacji w
    salonie ;OOO paranoja normalnie.
  • Gość: anka IP: 80.54.201.* 15.01.10, 20:19
    Oj Kasiu chyba w szkole nie nauczyli Cie czytać ze zrozumieniem. Składałam
    reklamację w Venezii, więc wiem o co chodzi-jeśli przez 60 dni nie odbierzesz z
    ich depozytu reklamowanego obuwia, wówczas mogą pobrać opłatę w wysokości chyba
    2 czy 3 zł za dzień, ale tylko jeśli klient zaznaczył taką opcję w formularzu
    reklamacyjnym, bo ma do wyboru kilka możliwości wyboru.
  • Gość: gość IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.04.10, 11:13
    to własnie jest plusem że jak w jednym salonie np. w gdańsku nie ma tego
    rozmiaru czy modelu to ściągną ci go z Krakowa, takie mają standardy więc to nie
    nowość co więcej plusem jest tez to że jak ściagną ci buty w rozmiarze którego u
    siebie nie mieli to nie masz obowiązku ich zakupu, co klientom bardzo odpowiada
    i zaskakuje
  • Gość: :P:P:P:P IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.12.09, 23:04
    No to masz prawdziwy problem:P Chyba masz pecha jeśli chodzi o reklamacje. Lepiej nie wchodź do żadnego sklepu z markowymi butkami. Bo widzisz same reklamacje. Idź na targ :P Powodzenia ci życzę z takim nastawieniem:)
  • Gość: florcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.09, 13:15
    Ja potwierdzam. Jak kogoś Kazar nie zadowala to nie wiem co będzie w stanie go
    zadowolić? Nie spotkałam się nigdzie z tak świetną obsługą. A co do jakości to
    też się nie zawiodłam. Małe usterki zawsze się zdarzają ale przynajmniej nie
    czułam się zawiedziona sposobem rozpatrywania reklamacji.
  • Gość: ona IP: *.play-internet.pl 08.09.11, 00:40
    fakt kupiłam tam torebke dla mamy i juz 3razy ja reklamowała odpadła raczka i ten nit w dalszym ciaqgu wypada a torebka niewielka wie nie ma jak jej przeciayc a tak sie tłumacza za kazdym razem jak ja odbieram ze moze zbytnio obciazona ciekawe czym komorka ,portfelem , chusteczkami bo wiecej tam sie nie wcisnie a bubel kosztował 600zł i ta niby skora zaczyna pekac a torebka wiecej czasu spedza w dziale reklamacji niz jest noszona mogli ja wymienic i byłoby taniej niz klejenie i odsyłanie tego towaru w nieskonczonosc
  • Gość: sonrisa IP: *.tp.unicity.pl 02.01.10, 22:53
    Hej, czy może wiecie, jak jest w Opolu w Solarisie, mam mieć rozmowę w poniedziałek, i nie wiem czy warto nawet iść, po przeczytaniu, stwierdzam że mało zarabiają, i traktują ludzi gorzej niż w sklepie marketowym.
    Pozdrawiam
  • Gość: X IP: 94.254.154.* 03.01.10, 00:40
    Możesz spróbować i iść tam na rozmowę. Nie wiem , jak jest dokładnie w
    Solaris,ale mogę udzielić Ci informacji odnośnie firmy z własnego obecnego
    doświadczenia.Finansowo nie jest źle, ale na pewno zadowalające pensje mają
    pracownicy Arkadii i Mokotowa, o czym świadczą staże pracy.Jak ktoś jest leniwy
    i liczy na obijanie się, to może sobie odpuścić.Firma ma duże wymagania od
    pracowników. Popieram wcześniejsze opinie dotyczące osoby P. "X" regionalnej,
    siejącej postrach , mająca chore wymagania, jej wizyty sprowadzają się do
    polerowania sklepu,ale nie przerażaj się,jak personel i kierownictwo jest ok, to
    da się wytrzymać. Powodzenia
  • Gość: Kamila IP: *.lublin.mm.pl 07.01.10, 20:16
    Zgadzam się z wcześniejszymi opiniami co do regionalnej. Niewłaściwa
    osoba na tym stanowisku, zupełnie nie potrafi dobrze nadzorować
    pracy sklepów .Najlepiej tej osobie wychodzi krytyka pracowników i
    wieczne niezadowolenie. Powodzenia
  • Gość: zeberka IP: *.centertel.pl 26.01.10, 18:19
    dorośli ludzie a rozmawiają o pracy jak dzieci. Ludzie teraz firm nie stać na słabych pracowników. Albo jesteś dobry albo wypadasz z gry. i jak masz gdzieś prace i jesteś leniem to wywalą cie z tej i każdej innej firmy.
    moim zdaniem dyrektor czy tam regionalna czy ktokolwiek z odrobiną władzy choćby nie wiem jaki był fajny to zawsze będzie ch... dlaczego? bo to porzełożony i trzeba go zmieszać z błotem na jakimś formu bo tu nie odczujemy konsekwencji wyrażania takich opinii a na co dzień jesteśmy tchórzami. żałosne.
    jak jest taka ostra to widocznie taka ma być i taką firma świadomie wybrała bo wie, że nie da sobie w kaszę dmuchać. a jakby była milutka i mięciutka jak kocyk w reklamie lenora to by jej wszyscy na łeb weszli. i nikt by nie brał poważnie. to takie trudne do zrozumienia? moim zdaniem nikt nie jest do końca potworem, tylko na każdego trzeba po ludzku patrzeć! i pozdrawiam rozsądnych ludzi
  • Gość: cepe IP: *.centertel.pl 31.01.10, 10:46
    Kupiłam szóstą parę butów w salonie Kazar, okazało się, że miała
    wadę ukrytą, po 4 tygodniach reklamowałam, byłam przekonana, że TAKA
    FIRMA bez problemu zaproponuje mi nowe buty albo odda pieniądze,
    niestety!!! to żałosne!!! zaproponowali mi naprawę i zwrot 30%
    wartości, podczas gdy te same buty w owym salonie sprzedają z
    bonifikatą 50%!!! oszuści, z którymi nie mam zamiaru mieć nic
    wspólnego poza zamknięciem sprawy reklamacji... jak będzie trzeba
    zrobię to na drodze sądowej, bo największym grzechem producenta
    obuwia, jest brak szacunku dla klienta!!!
  • Gość: Ala IP: *.lublin.mm.pl 08.02.10, 22:09
    Zgadzam się z opinią ,że osoba leniwa nie utrzyma się w żadnej
    pracy, natomiast uważam że każdy powinien traktować ludzi z
    szacunkiem bez względu czy jest to szef czy koleżanka w pracy.
    Niestety tej zasady w Kazarze nie uznają ,przynajmniej jeśli chodzi
    o regionalną.
  • Gość: pracownik IP: *.bremultibank.com.pl 05.03.10, 10:51
    ToI tu się z Toba zgadzam, regionalna jest niczym hiena, która nie
    wiadomo kiedy i skad zaatakuje. Zwalnia ludzi bez podania przyczyny,
    mało tego zwalnia najlepszych i tych którzy jej donoszą. wiem cos na
    ten temat, pracowałam w tej firmie ponad rok. Atmosfera pracy
    koszmarna, o ludzkim traktowaniu nie ma mowy. Fakt, że klient jest
    bardzo dobrze traktowany, serwis reklamacyjny godny pochwały...to
    fakt i nie dasie ukryć, ale pracownicy nie radze nikomu......gdyby
    prezesi wiedzieli co ta regionalna wyczynia to, moze wiele by sie
    zmieniło....
  • Gość: byly pracownik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 18:36
    to wszystko bzdura, co tu sie pisze na temat regionalnej. po pierwsze to nie
    jest regionalna, tylko kierownik sieci sprzedazy detalicznej, calej sieci i ona
    w przyszlosci bedzie rzadzic regionalnymi a po drugie to po prostu jedynie
    bardzo madra i ambitna osoba, a czesto musi grac tak jak jej zagraja... a
    niestety nie zawsze graja fair.
  • Gość: gooosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 00:19
    zgadzam sie co do opinii na temat "regionalnej",osoba na takim
    stanowisku nie jest od glaskania pracownikow...jednak Kazar jako firma
    pozostawia sobie wiele do zarzucenia,o traktowaniu pracownikow juz nie
    wspomne-to jakas parodia-w jednym dniu jestes super,a na drugi dzien
    dostajesz wypowiedzenie,bo np."pani" kierownik lubi Cie mniej niz swoje
    inne kolezanki-smiechu warte...ale takie sa realia w tej
    firmie,czlowiek jest tam traktowany jak zero...
  • Gość: ;p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 23:11
    z zewnątrz,jeśli jesteś klientem,wszystko wygląda super-ale kosztem naprawdę
    dużego nakładu pracy i wysiłku ze strony zespołu.Wymagania są duże, presja też,
    i szkoda tylko, że nie opłaca się tracić zdrowia dla "taaaakich" pieniędzy :)
  • Gość: tin IP: *.altec.pl 04.04.10, 15:29
    A czy "regionalna" to jest teraz Pani J.W. ze slaska?
  • Gość: zabka IP: *.54.172.77.tvksmp.pl 14.05.10, 00:31
    chyba co niektórym jest po prostu żal, że sami nie osiągnęli tyle ile BP lub JW
    - do ostrej pracy sie zabierzcie a nie bzdury wypisujecie - z serii gorzkie
    zale!! nie podobało się w Kazarze lub Cię zwolnili to złóż papiery do sklepu
    spożywczego - tam na bank mniej się napracujesz!! proste jak budowa cepa - ŻAL
    TYŁEK ŚCISKA... do pracy trzeba chęci!!!
  • Gość: kot1 IP: 109.243.251.* 25.05.10, 19:59
    zal!!!ty prosta jestes dziewczyno!!!wchodzisz w d....tym panią !!!pracujesz
    tam???ze tak zatwardziałe ich bronisz!!zastanów sie co piszesz , bo jak czytam
    te twoje pozal sie boze!!!wypociny to mam ochote dac ci w
    p................!!kretynka i dupowłaz!!
  • Gość: Karola IP: 109.243.181.* 19.07.10, 23:35
    co wy wypisujecie, ci co bronią BP czy tej drugiej niedorozwiniętej to, cóż mogę
    powiedzieć, brawo! jednak dla mnie największe gwiazdy kazara to gwiazdy
    opolskie- bezzębna i obleśnie otyła, obie menadżerki, widziałam osobiście na
    zjeździe.

    pozdrawiam biednych handlowców
  • Gość: gość IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 18.04.10, 11:09
    w naszym kraju nieliczne firmy traktują pracowników z należytym szacunkiem,
    niestety...a to dzięki nam osiągają takie a nie inne zyski i co mamy w zamian?
    zwolnienie
  • Gość: kot IP: 109.243.251.* 25.05.10, 19:54
    bzdura jest to co piszesz !!!!musiałes(as) niezle włazic jej w .........i
    dlatego nie pracujesz!!!
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 16:50
    ja kupowałam buty zawsze w kazarze i do taj pory bylam zadowolona
    ale po tym jak mnie ostatnio potraktowano w sprawie reklamacji nigdy
    więcej nie kupię tam butów.Zamoje kozaki zapłaciłam 500zl i były
    4razy reklamowane (farbowały , odkleiły się obcasy i cale
    podeszwy),firma z uporem maniaka ciągle je naprawia pomimo że
    farbują już tak mocno że nie mogę domyć nóg , chyba chodzi o
    zakończenie gwarancji.Takfirma stracila dobrego klienta ,ja i mój
    mąż nigdy nie kupimy butów z kazara i odradzam wszystkim .Tej zimy
    moje buty były 2 miesiące w naprawie.
  • Gość: iza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 17:02
    w tym kazarze to straszny bubel ja reklamowałam buty na początku
    marca i była to 420 reklamacja w tym roku .Numer tej reklamacji
    chyba o czymś świadczy.
  • Gość: gość IP: *.lublin.mm.pl 29.03.10, 18:28
    Faktycznie buty bubel a obsługa fatalna- przynajmniej jeśli chodzi o
    część wschodnią Polski:-(
  • Gość: kosztek IP: 109.243.251.* 25.05.10, 20:07
    bo moja droga koleżanko buty z tej firmy to made in china!!wiem co pisze!!drogie
    jak cholera , a szłam jakich mało !wole kupic buty na bazarze za 70 zł i niech
    sie nawet rozpadna po miesiącu a nie bedzie mi zal!!a nie buty za taka kase i po
    tygodniu w naprawie!!inne firmy sie choc do tego przyznaja ale kazar w zaparte
    twierdzi ze sa z woch!!!

    ZART I ZENADA!!!!!!!!!!
  • Gość: były pracownik IP: 82.160.210.* 29.07.10, 22:26
    Buty Firmy Kazar, są MADE IN CHINA!!!! pracowałam, dokładnie trzeba było
    sprawdzać dostawy i likwidować wszelkie oznaczenie MADE IN CHINA....Było to rok
    temu, jednak do dziś zawzięcie twierdzą że są z Włoch. Firma dzięki takim
    pracownikom jak BP ( wszyscy wiedzą o kim mowa...prędzej czy p.óźniej pójdzie z
    torbami. W/W Bp, to sosba reprezentująca zanikający gatunek cyborga......tworzy
    wizerunek zafałszowany przedsiębiorstwa, gdzie ludzie pracują jak w obozach
    pracy....
  • Gość: kot IP: 109.243.251.* 25.05.10, 19:47
    zeberka ty dziewczyno nie wiesz co piszesz!!!przyjmij sie do tej firmy to
    zobaczysz z kim masz doczynienia!!jak nie wiesz to sie nie wypowiadaj, bo tylko
    mnie tym wkurzasz!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: warsawlady IP: *.altec.pl 26.05.10, 19:54
    A kim jest w tej firmie Pani JW? Bo BP oczywiście znam.
  • Gość: znawca IP: *.ghnet.pl 27.05.10, 21:01
    JW to ulubienica pani regionalnej, dzieki ktorej pracuje oraz robi co jej BP
    wyznaczy. Jednym slowem marionetka...Obydwie to proste dziewczyny, moze i
    pracowite ale bez jakiegokolwiek szacunku dla innych. Niektorzy nie nadaja sie
    na wyzsze stanowiska tak ja o n e. Ta firma to nieporozumienie pod katem kadr,
    zarzadzania, wymyslania kolejnych bzdur i meczenia ludzi!Wiem bo mialam
    przyjemnosc pracowac i niewiele mozna dobrego powiedziec, co najwyzej o ludziach
    z ktorymi sie pracowalo. Albo masz dystans, albo wlazisz w tylek i jestes
    cyborgiem, albo zmieniasz prace i wtedy wiesz ze zyjesz i nigdy bys tam juz nie
    chcial wrocic...
  • Gość: mańkut IP: 109.107.24.* 15.06.10, 15:50
    ciekawe kto tu ciagle jeździ po tyj JW i BP pewnie jakas zazdrosna której zal
    dupe ściska. JP??? Bo chyba na to wynika. która tak naprawde jest najwiekszym
    wlizodupem jak jest wizytacja to jakby mogla podloge by przed nia lizala a jak
    wyjdzie to ja od razu jedzie. zal poprostu zal i dlatego sie zwolnilam bo tej
    calej dwulicowej firmy to zniesc nie moglam. wszystko pod publiczke by tylko sie
    pokazac nie wazne z jakiej strony dobrej czy tej smiechu8 wartej. PS: JP Z GB po
    tupach byle do celu i z zazdrosci to żółc ja zalewa
  • Gość: pracownica IP: *.plock.mm.pl 27.07.10, 08:54
    JA WIEM KTO TO TAKI TO KIEROWNICZKA Z SOLARISA Z OPOLA ONA JEST
    TAKIM CZLOWIEKIEM ŻE JAK WIDZI BEATĘ TO PALEC W TYLKU JEJ TRZYMA A
    PO JEJ WYJSCIU JEDZIE PO NIEJ ROWNO DZWONIĄC DO INNYCH SALONÓW
    POZATYM W CZASIE SWOJEJ PRACY NIE ROBI NIC POZA ŚCIEMĄ DLA FIRMY
    GONI I PONIRZA PRACOWNIKÓW TO ZWYKŁA SZUJA JEST UWAGA NA NIĄ
  • Gość: Aśka IP: *.lublin.mm.pl 30.05.10, 13:34
    Co Ty zeberka piszesz??? Gnojenie ludzi jest w porządku?? Na drugi
    raz zastanów się zanim napiszesz takie głupoty
  • Gość: kret IP: 94.254.213.* 14.06.10, 23:12
    gwiazda kazaru....jest tylko jedna!!!co za wstyd!!!hahaha
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.10, 08:34
    tylko siąść i płakać jak i gdzieś indziej
  • Gość: e IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.10, 21:11
    ja wiem a ile dajesz za informację
  • Gość: dc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.10, 21:06
    nie wiem
  • Gość: gość IP: *.icpnet.pl 23.06.10, 19:05
    Ludzie wystrzegajcie się tej firmy. Na rozmowach kwalfikacyjnych obiecują różne rzeczy (dobra kasa, super atmosfera itp.) a rzeczywistość jest niestety całkiem inna. Zapierdziel taki że głowa mała, non stop na nogach, o wszystko się czepiają i wogóle shit. A panie "menedżerki" w niektórych sklepach to żenada poprostu. Niewykwalfikowane, niedouczone, proste baby zgrywające super inteligencje.
    Jednym słowem: NIE POLECAM!!!
  • Gość: xx IP: *.167.rev.vline.pl 24.06.10, 19:56
    z płacą szału nie ma. Zgadzam się z tym, że zapieprz jest i nie ma czasu na
    przerwę. Co z tego, że na 12 godz należy mnie sie przerwa 30 min i 15 min jak
    mam tylko taką, żeby w biegu wypić parę łyków wody. Bardzo duże wymagania i dużo
    skomplikowanych zasad do opanowania. Kto by się spodziewał, że w sklepie może
    być więcej papierkowej roboty niż w biurze?! Ogólnie nie polecam jeżeli ktoś
    myśli o pracy na dłuższy czas. Grafik jest tak ułożony, że ma się mało czasu dla
    rodziny i znajomych i 1 dzień wolny w tygodniu. Pewnie, żeby pracownik za dużo
    nie analizował tej firmy po przyjściu do domu;)
  • Gość: D.R Gdańsk IP: *.dwtele.pl 11.07.10, 20:11
    Witam!
    Ja jestem kierownikiem w salonach CCC i Quazi. U mnie ludzie są zadowoleni z
    grafika-jeden dzień(cały-12 godzin) w pracy,następny wolny.Ja jestem
    kierownikiem i pracuję w ten sam sposób.
    Jeżeli chodzi o zapieprz-przykro mi,ale musicie przez to przejść.Za darmo nikt
    wam nie da, część z was to chyba zapomniała,że poszła tam DO PRACY,a nie tylko
    po wypłatę.Zeby coś zarobić,trzeba najpierw coś zrobić.Ja też kilka lat ciężko
    robiłem,ale pomalutku sobie awansowałem.A tu widzę,że część z was nie potrafi
    poprawnie pisać w języku polskim,ale chce być kierownikiem.Dajcie spokój.
  • Gość: Malwa IP: *.play-internet.pl 31.03.15, 13:09
    Zadowoleni z GRAFIKu wielki , mądry Panie kierowniku ;))
  • Gość: kiszonka IP: *.146.106.130.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.09.10, 20:24
    a wiecie cos na temat nowootwartego salonu w manufakturze w łodzi?kto tam jest menagerem i jakie tam sa laski?
  • Gość: xy IP: *.167.rev.vline.pl 24.06.10, 19:59
    Netto tyle ile kosztuje tam najdroższa torebka.:)
  • Gość: foka.34 IP: 109.243.161.* 21.07.10, 22:14
    Hej, ja startuję na kierowownika. Czy macie jakieś info o
    obowiązkach i zarobkach? Pozdrawiam.
  • Gość: Szelma IP: *.icpnet.pl 26.07.10, 09:22
    Odradzam Ci prace w Kazarze chyba że lubisz być sterowany jak w sekcie. Bo Kazar to jest sekta. Tam trzeba mieć klapki na oczach i nie widzieć nic dookoła tylko Kazar.
    "Wszędzie dobrze ale najgorzej w Kazarze" :P
  • Gość: pracownica IP: *.plock.mm.pl 26.07.10, 19:36
    Ja chciałbym ostrzec przedewszystkim obecnych pracowników firmy
    Kazar żeby uważali na to co mówią przy kierowniczce z Opola z
    centrum handlowego Solaris tj na Anke ponieważ rozmawia z
    pracownikami swojego salonu nie raz dzwoni do innych salonów
    wypytując o różne rzeczy a potem na zjazdach kierownictwa
    obsmarowywuje im tyłki do pozostałych kierowników jak i regionalnej.
    Może czas żeby Beata. P ( regionalna dowiedziała się że jak jest na
    kontroli w Solarisie to potem połowa salonów sie z niej nabija bo
    tzw kierowniczka Anna dzwoni po innych salonach do kierowników z
    którymi trzyma sztame i ją obgaduje)
    POWEIM JEDNO TAKIEJ WREDNEJ I ZAKŁAMANEJ KOLEŻANKI JAK ANNA Z
    SOLARISA NIKOMU NIE ZYCZĘ - UWARZAJCIE NA TĄ SZUJĘ
  • Gość: JW IP: 93.175.70.* 06.08.10, 12:38
    Moim zdaniem kto ma wylecieć to wyleci, czy się to komuś podoba czy nie:p Pani Beata P. króluje, tylko ta jej era kiedyś minie a ona nie jest młoda. Więc niech się cieszy i bryluje.
    A co do reszty to każdy kabluje, liże dupę, komu się da, by się tylko utrzymać.
    Tak jest wszędzie nie tylko w tej firmie. Zawsze się pojawi taki "spajder" który będzie gnębił innych. Pozdrawiam:D
  • Gość: zuzia IP: *.pl 08.08.10, 01:43

    Wszyscy, macie racje!!ludzie sa zawistni i kłamliwi!!a zwłaszcz w kazarze!!!!jak
    ktos jest na topie to wszyscy sa mili, a pózniej czsa mija i
    wypowiedzenie...takie zagrywki kazarowskie!!zapierdziel i wymogi nie z tej ziemi
    , a kasa ...dajcie spokój!!
    słuchajcie szkoda gadac, bo to temat rzeka!!
    ODRADZAM, NIE POLECAM TAM PRACOWAC!!
    KTOS KIEDYS POWIEDZIAŁ-"NIE KUPUJCIE NIC W KAZARZE BO TO ZŁA FIRMA"JA MÓWIE NIE
    PODEJMUJCIE PRACY W KAZARZE BI=O SIE WYKOŃCZYCIE!!!!
    pozdrawiam wszystkich, obecnych (jeszcze)i byłych PRACOWNIKÓW ;-))
  • Gość: jagoda IP: *.pl 08.08.10, 02:01

    hej!
    pani kierownik regionalna to prosta dziewczyna i manipulantka!!dobrze gra,
    kłamie, kombinuje....szkoda tylko ze góra jej tak w to wszystko wierzy!!sa przez
    nia zaslepieni, ale moze kiedys otworza oczy , tylko wtedy moze byc za
    pózno....kazar nie szanuje pracowników!!i to jest bardzo przykre!!wymogi
    ojoj!!tylko obsługa klienta najwazniejsza, klient ma racje!!tylko nie widza tego
    ze klienci sa juz tak rozpuszczeni przez ta firme ze ze zwykłego głupstwa robia
    afere!!dzwonia do centrali, a pózniej niewiadomo dlaczego jest sie
    zwolnionym!!bo klient był nie zadowolony z obsługi!!bierze sie pod uwage tylko
    tych rozpuszczonych klientów , a nie pracownika!!!!zal ludzie zal!!!!
    centrala, szefostwo mysli ze my tu w salonach nic nie robimy??moze tak na
    miesiac zamienimy sie rolami??to wtedy zobaczymy kogo bedzie sie sznowac łaskawy
    Kazarze!!!!
    dobrze ze choc tu mozna sie wypowiedziec, choc jak sie szybko opuści obóz pracy
    kazar to mozna regionalnej i centrali powiedziec całą prawde, choc z drugiej
    strony zostawmy po sobie pozytywne wrażenie..

  • Gość: Zuzia IP: *.kalisz.mm.pl 10.08.10, 23:28
    Witam,
    Tak, jak tu zostało napisane - firma Kazar traktuje ludzi, jakby byli w obozie
    pracy. Jest tutaj tyle wymogów, że chyba w największych firmach na świecie nie
    ma tylu zasad. Pracowników traktują jak cyborgów (przymusowe zostawanie po
    pracy, przychodząc do pracy, nie wiesz tak naprawdę czy wyjdziesz o czasie, czy
    np. o 1 w nocy, nie interesuje ich wtedy, czy ktoś ma np. małe dziecko w domu,
    czy po prostu coś zaplanowane). Pani B.P. nie powinna zajmować stanowiska, na
    którym się znajduje, ponieważ jej działania "zahaczają" wręcz o mobbing. Tak,
    jak większość osób wypowiadających się tutaj, podzielam zdanie o tym, że jak jej
    ktoś nie wchodzi w tyłek, to po prostu ma już "pozamiatane". Sama uważa siebie
    za wszechwiedzącą, ogólnie czyjeś zdanie ma po prostu gdzieś. Czepia się głupot,
    nie zważając w żaden sposób, żeby ludziom w tej firmie pracowało się lepiej.
    Klient jest najważniejszy i choćby powiedział największą głupotę, to i tak B.P i
    centrala Kazara przyznają mu rację, a pracownika zgnoją. Niech szefostwo Kazara
    opamięta się trochę, bo dzięki swoim pracownikom może zarabiać naprawdę full
    pieniędzy, a jeżeli dalej będą tak ich traktować, to na pewno długo miejsca
    ludzie tam nie zajmą. Apeluję - OGARNIJCIE SIĘ !
  • Gość: takajedna IP: *.167.rev.vline.pl 13.10.10, 22:36
    Też napiszę parę słów. Bardziej rozpiszę się później.:) Sama odeszłam z pracy bo miałam tego dosyć!!! Powody m. in.:

    1. Na rozmowie kwalifikacyjnej powiedziano mi, że pracuje się po 8 godz dziennie.

    Rzeczywistość była taka, że pracowaliśmy 6 a w weekendy 12 plus trzeba było być pod telefonem, bo może będzie przecena i wtedy trzeba będzie przyjechać. W ciągu miesiąca byłam 4 razy na noc w pracy. Nie płacą za te godziny wogóle albo wciągają do godzin dziennych -A POWINNIŚMY DOSTAWAĆ WIĘCEJ BO TO PRACA W NOCY. Koleżanka musiała po pracy do 3 ciej w nocy przyjechać na 8 do pracy.

    2. Faktycznie dużo wymagają i mają strasznie skomplikowane "procedury" jak oni to nazywają tak samo w kompie jak i jeśli chodzi o ułożenie towaru itd. Jeżeli ktoś nie stosuje to wylotka.

    3. Nie przestrzegają Kodeksu Cywilnego. O czym już była mowa w punkcie 1. Wymienię jeszcze: koleżanki nie mogły mieć przerwy, przerwano im po pierwszym ugryzieniu kanapki słowami "jak możesz jeść a tu tylu klientów na sklepie". Natomiast mnie wyśmiano jak starałam się ze wszystkim wyrobić i gdy powiedziałam, że pracuję już 9 godz i nic jeszcze nie jadłam to stwierdzono, że "widocznie się ociągam, że nie zdążyłam zrobić sobie przerwy". W innym salonie gdzie wtedy jeszcze dowodziła regionalna dziewczyny miały powiedziane,że nie wyjdą póki nie skończą zaczętej pracy. Kończyły po godzinach i nikt im za to nie płacił.

    4. Niech wam coś powie to, że NA 27 SALONÓW, KTÓRE MA KAZAR TYLKO W 1 NIE ZMIENIŁ SIĘ SKŁAD OD 1,5 ROKU. Wniosek z tego taki, że jeżeli trafi się na zgraną, solidarną grupę to będzie ok. Przynajmniej atmosfera pracy bez stresu, że źle coś zrobisz.

    5. Cały czas czułam się tam jak w szkole. Co tydzień mnie ktoś odpytywał. Zaś codziennie miałam wrażenie, że każdy patrzy mi na ręce i analizuje każde potknięcie. Potem się okazało, że miałam rację szanowna lizidupcia regionalnej robiła notatki w zeszycie na nasz temat. Dla każdej miała jedną kartkę. Podobnie jak kierownik. Nigdy jeszcze nie czułam się tak w pracy jakby ciągle trwał wielomiesięczny egzamin.

    6. Stosują mobbing. Żałuję tylko, że nie miałam dyktafonu ani świadków, bo zrobiłabym z tego materiału właściwy użytek.

    7. O każdym pierdnięciu trzeba powiadamiać. Nawet o tym, że idzie się do WC.

    Proszono mnie,żebym powody dla którego odchodzę zamieściła na kartce, ale jaki to ma sens skoro wszyscy mają tam wyprane mózgi i przeświadczeni są o swojej nieomylności. Myślę, że większy sens ma napisanie tego tutaj. Trochę ku przestrodze.
  • Gość: jedna z wielu IP: *.toya.net.pl 20.10.10, 11:02
    ja czuję się oszukana przez tą firmę!!!!
    podpisuję się rękami i nogami pod tym, co zostało tu napisane, aż dziw, że ta "firma" (sekta) jeszcze istnieje???
  • Gość: ja IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.12, 21:58
    1300. kazar jako firma jest spoko ale ludzie to juz nie... nosy trzymaja wyzej niz czolo... a wymagania.. no coz rozumiem ze firma cieszy się najwyzszym mozliwym standardem obslugi i stawia takie wymagania ale drodzy ludzie nie za takie pieniadze klient moze Ci napluc na twarz a ty masz stac i sie usmiechac... i to nie jest przenosnia
  • Gość: PRINCESSA IP: *.plock.mm.pl 11.08.10, 23:30
    O TYM ŻE KIEROWNICZKA Z TEGO SALONU WAZELINE UPRAWIA W CENTRALI I U
    REGIONALNEJ TO JUŻ DAWNO WIADOMO
  • Gość: Ziuta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 08:54
    a ciekawe co powiecie na nowa vice manager w Silesii - słów po prostu
    BRAK!!!!!!!! TO JEST ŻAL I TYLE!!!!!!! nie dość, że mało urokliwa to do tego
    mało kumata ;P
  • Gość: misia IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.10, 12:00
    Ale dobrze liże dupę i to wystarczy:P
  • Gość: Natan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 10:29
    Ciekawe czy tylko dobrze dupę liże, kto wie czy i lodów nie lubi ;p
  • Gość: Liz IP: 78.163.186.* 19.08.10, 11:02
    Dość brzydko powiedziane, fuj. Ale do rzeczy, na czym polega lizanie
    dupy. Lody pominę bo myśle, ze to zbyt chamskie, żeby w ogóle to
    ruszać. No wiec niech mi ktoś powie co znaczy lizać dupę, bo mnie się
    zdaje, ze w naszym sklepie dupy nikt nikomu nie liże i jest całkiem
    znośnie. Oczywiście pani menadzer miewa czasami muchy w nosie, ale da
    sie żyć
  • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.10, 12:22
    taaaaaaa liże.... po prostu już nikt z głową na karku nie chce pracować w Kazarze
  • Gość: ja zgłową na karku IP: 88.225.222.* 18.08.10, 22:03
    ale tekst!!! obrażasz wszystkich pracujących w tej firmie, którzy mają
    inne zdanie na ten temat i od dawna pracują. Rozumiem, że jesteś jedną
    z tych sfrustrowanych, wywalonych na zbity pysk, nierozgarniętą
    niedołęgą, która nie jest w stanie pojąć i zrozumieć zasad panujących w
    dobrze zorganizowanej firmie. Idź szybko na rentę, bo z takimi tekstami
    to się nigdzie indziej nie nadajesz i na pewno dostaniesz pierwszą
    grupę inwalidzką:-)Powodzenia na komisji:-)
  • Gość: ona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 07:31
    Wszystkich nie obrażam, bo "zwykli" handlowcy tworzą świetną ekipę. Obrażam
    tylko "górę" iż ona też nas obraża i to dosyć często. Nie zauważyłaś??

    p.s. nikt mnie nie zwolnił - sama się zwolniłam - a później jeszcze dzwonili,
    żebym wróciła...
  • Gość: Nieobrazona IP: 88.225.222.* 20.08.10, 05:50
    A to ciekawe co piszesz. Ja myślałam ze to ty tutaj na forum obrazasz
    tych którzy pracują w Kazarze, ale ty mowisz, ze ty nie tylko gora, nic
    nie słyszałam o "górze". Ja się nie czuje obrażana, ale może mnie to
    jakoś omija. Może powiesz na czym polega to obrazanie przez "górę".
    Czym zostalas obrazona? Tym np ze musiałas przychodzic punktualnie do
    pracy?:-) Trzeba coś z tym zrobić :-)
  • Gość: Nieobrazona IP: 78.163.186.* 20.08.10, 08:46
    A najbardziej sfrustrwana jest bluzgajaca nienawiscia gwiazda piszaca z
    IP :109.243.251. Poczytajcie sobie. I jak tu można sobie wyrobić
    obiektywna opinie?:-)
  • Gość: Bronia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.08.10, 08:28
    Dokładnie i na dla zmyłki udaje rożne osoby:-))) koń by się usmiał:-)))
  • Gość: kicia IP: *.plock.mm.pl 12.08.10, 22:19
    chciałabym ostrzec wszystkie salony w Polsce przed Maltą ponieważ
    jest to jedyny salon w Polsce który nie ukrywa się z tym iż lubi
    lizać tyłki centrali a zwłaszcza regionalnej. Wyobrażcie sobie że te
    mało inteligentne osoby które pracują w tym salonie w Poznaniu
    potrafią zrobić zdjęcie wysłanych im butów które zamówiły z innego
    salonu na zam kl i pokazać że ktoś im papieru nie wymienił czy
    kartonu na boku nie podkleił zdjęcie wysyłane jest do salonu który
    im buty wysłał i do regionalnej. Te idiotki tłumaczą sie tym iż
    wszyscy tak robią a gó... w tym prawdy jest ponieważ pozostałe
    salony porozumiewają się tylko miedzy sobą i wyjaśniają sobie sprawę
    a dzięki takim pryncypałom bo inaczej ich nazwać nie można
    regionalna i centrala wydziwiają kolejne chore zasady których i tak
    już sporo w tej firmie TAKŻE UWAGA NA MALTĘ Z POZNANIA
  • Gość: Natan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 11:06
    Taka sama sytuacja w ASKANIE - GORZÓW WIELKOPOLSKI!!!! Tam to dopiero pracują
    ku...y!!! Ale co zrobić!!! KAZAR, hmmm... obecnie tam pracuje no firma jak firma
    czegoż się spodziewać po prywaciarzu??!! Żeby coś zarobić trzeba pracować, a na
    stanowisku sprzedawcy, no nie oszukujmy się kroci nam nie dadzą. Co do grafiku,
    tu nie przesadzajmy nie jest wcale taki zły, mnie tam odpowiada. Pracowałem już
    w kilku miejscach i wierzcie mi KAZAR wcale nie jest taki zły (ale mógłby być
    lepszy). Ogólnie to syf panuje w każdym zakładzie pracy w Polsce, nie tylko w
    KAZARZE, taki mamy kraj.
  • Gość: PRACOWNICA IP: *.plock.mm.pl 12.08.10, 22:28
    na nasz salon też Malta doniosła do regionalnej dlatego omijamy go
    szerokim łukiem dziwię się bo ten salon był nie dawno otwierany w
    porównaniu z innymi salonami a takie bzdury do regionalnej piszą na
    inne salony że żal widać że prostaczki w nim pracują myślą że jak
    beda tyłek obrabiać innym i donosić to będą mieli jakieś luzy
    podczas kontroli regionalnej heheheh żeby się nie zdziwiły
    Ja również radzę salon Malta z Poznania omijać szerokim łukiem!!!
  • paulinakierowniczka 13.08.10, 12:08
    Ludzie, co wy tutaj wypisujecie za głupoty? Po pierwsze zacznę od
    odpowiedzi na zadane pytanie: tzn ile zarabia sprzedawca? Odpowiedz
    jest prosta: podstawa ( wiecie wszyscy ile, bo się na nią zgodziliscie
    przychodząc do pracy) plus TYLE ILE SOBIE WYPRACUJECIE. Macie przecież
    dodatkowo możliwość zarobienia na premiery, przestrzegajcie procedur i
    standardów obsługi klienta, a na pewno obroty waszego salonu bedą
    rosły. Oczywiście wy standardy i procedury nazywacie "chorymi
    wymogami". Takie mądrale, ktore ledwie skonczyly byle jaka szkole, nie
    potrafią poprawnie uzywac jezyka polskiego, nie maja pojecia o handlu
    detalicznym, konkurencji, a zabierają się za dyskutowanie o
    procedurach, ktore sa od lat dopasowywane do potrzeb firmy sama
    osobiście natychmiast wywalam z pracy, bez czekania na BP. Pracuje w
    tej firmie od lat i płakać mi się chce jak czytam co tu piszecie.
    Chcecie dostawać pieniądze za nic nierobienie? Albo za robienie
    głupot!? Mój salon od lat ma co roku wyższe obroty, wynagrodzenia
    systematycznie rosną, ludzie są zadowoleni. Nie wiem oczywiście jaka
    atmosfera panuje w innych salonach, ale przecież to WY SAMI W SWOICH
    SALONACH TWORZYCIE TA ATMOSFERĘ. Nie mowcie mi, że BP, albo grzeczna
    dziewczynka JW przyjeżdża do was i systematycznie z zawziętością psuje
    wam świetną atmosferę. Zadbajcie o porządek u siebie i będziecie mogły
    z BP wypić sobie kawę, ale jeżeli dajecie jej powody, aby was "gnębiła"
    (to znaczy wymagała przestrzegania zasad) to się nie dziwcie. Ona
    dostaje swoje wynagrodzenie za wypełnianie określonych zadań. Nie
    będzie jeździła od salonu do salonu i klepala was po pleckach i
    uśmiechała się durnowato. Wyobraźcie sobie, ze następnie przyjeżdża do
    was prezes, patrzy a tu wszyscy przychdza do pracy kiedy chcą, klienci
    zbieraja torby i buty z podlogi i ukladaja je na półkach, nastepnie
    sami wyjmują sobie buty z magazynu, sami obsługują kasę fiskalna, a wy
    jesteście na zakupach w markecie. Ogólnie wielkie szczęście. TYLKO KTO
    WAM ZA TO ZAPŁACI?! Ludzie zastanówcie się czego wy oczekujecie po
    pracy w sklepie? Praca handlowca polega na calodziennym zdobywaniu i
    obslugiwaniu klientów, dlatego ze klienci przynoszą do naszych salonów
    pieniądze na nasze wypłaty(macie to napisane na każdej wypłacie). Czy
    myślicie, ze bedą przychodzić do salonów w których czekają na nich
    opryskliwe, ponure baby??? Wiem ze mozna zarabiać nieźle, wiem ze po
    zmianie załogi na przykład w Białymstoku obroty tego sklepu wzrosły w
    ciagu roku o 100%. W Zielonej podobnie: zmiana ludzi i sprzedaż i
    zarobki coraz lepsze. Przyszli do pracy po prostu ludzie którzy chcą
    pracować, a nie wypisywać swoje żale na forum. Te Wasze ostrzeżenia
    przed Malta są co najmniej śmieszne. Według mnie prościej byłoby
    napisać: pamiętajcie przestrzegajcie procedur i zasad przed wysyłaniem
    butów z salonu do salonu. Czy to takie dziwne, ze ktoś nie ma ochoty
    pakować butów za jakąś niechluję, która nie potrafi włożyć butów do
    pudełka??? To znaczy, ze mamy sobie na wzajem utrudniać życie, a
    pózniej grupa niechlujow będzie się na forum na wzajem ostrzegać???, ze
    odpiepszając manianę trzeba uważać :-) Normalnie śmiać mi się chce. Ja
    tez nie pracowalabym, gdyby mnie ktoś oszukiwał, albo "gnębił". Po
    prostu zadbajcie o swój własny bałagan jak należy. A jeszcze jedno
    odnośnie traktowania przez firmę, jakoś nie słyszałam żeby w innych
    firmach tego typu, ludzie dostali kiedykolwiek propozycje wyjazdu za
    darmoche na narty, albo to co dostaliśmy ostatnio, prawie darmowe
    bilety do kin itp. Wiem, ze zaraz bedą komentarze ze się odezwała jakaś
    lizodupa, ale mam to gdzieś. Sama mam dość jak przyjmę do pracy
    jakiegoś nieroba, który ciagle ma jakieś problemy i nie potrafi sie
    odnaleźć i muszę go zwalniać, szlag mnie wtedy trafia bo nie lubię tego
    robić . Niech wiec przeczytaja to wszyscy chętni do pracy w tej firmie.
    Ogólnie nie jest źle, tylko pracować trzeba cieżko, to akurat jest
    prawda, ale ci którzy nie lubią cieżko pracować mogą na przykład zrobić
    kurs ratownika wodnego i cały dzień siedzieć na płazy.
  • Gość: mała IP: *.limes.com.pl 13.08.10, 17:51
    każy pracuje na swoje wynagrodzenie. godziliśmy się na tą prace ...
  • paulinakierowniczka 13.08.10, 18:33
    Ludzie, co wy tutaj wypisujecie za głupoty? Po pierwsze zacznę od
    odpowiedzi na zadane pytanie: tzn ile zarabia sprzedawca? Odpowiedz
    jest prosta: podstawa ( wiecie wszyscy ile, bo się na nią zgodziliscie
    przychodząc do pracy) plus TYLE ILE SOBIE WYPRACUJECIE. Macie przecież
    dodatkowo możliwość zarobienia na premiery, przestrzegajcie procedur i
    standardów obsługi klienta, a na pewno obroty waszego salonu bedą
    rosły. Oczywiście wy standardy i procedury nazywacie "chorymi
    wymogami". Takie mądrale, ktore ledwie skonczyly byle jaka szkole, nie
    potrafią poprawnie uzywac jezyka polskiego, nie maja pojecia o handlu
    detalicznym, konkurencji, a zabierają się za dyskutowanie o
    procedurach, ktore sa od lat dopasowywane do potrzeb firmy sama
    osobiście natychmiast wywalam z pracy, bez czekania na BP. Pracuje w
    tej firmie od lat i płakać mi się chce jak czytam co tu piszecie.
    Chcecie dostawać pieniądze za nic nierobienie? Albo za robienie
    głupot!? Mój salon od lat ma co roku wyższe obroty, wynagrodzenia
    systematycznie rosną, ludzie są zadowoleni. Nie wiem oczywiście jaka
    atmosfera panuje w innych salonach, ale przecież to WY SAMI W SWOICH
    SALONACH TWORZYCIE TA ATMOSFERĘ. Nie mowcie mi, że BP, albo grzeczna
    dziewczynka JW przyjeżdża do was i systematycznie z zawziętością psuje
    wam świetną atmosferę. Zadbajcie o porządek u siebie i będziecie mogły
    z BP wypić sobie kawę, ale jeżeli dajecie jej powody, aby was "gnębiła"
    (to znaczy wymagała przestrzegania zasad) to się nie dziwcie. Ona
    dostaje swoje wynagrodzenie za wypełnianie określonych zadań. Nie
    będzie jeździła od salonu do salonu i klepala was po pleckach i
    uśmiechała się durnowato. Wyobraźcie sobie, ze następnie przyjeżdża do
    was prezes, patrzy a tu wszyscy przychdza do pracy kiedy chcą, klienci
    zbieraja torby i buty z podlogi i ukladaja je na półkach, nastepnie
    sami wyjmują sobie buty z magazynu, sami obsługują kasę fiskalna, a wy
    jesteście na zakupach w markecie. Ogólnie wielkie szczęście. TYLKO KTO
    WAM ZA TO ZAPŁACI?! Ludzie zastanówcie się czego wy oczekujecie po
    pracy w sklepie? Praca handlowca polega na calodziennym zdobywaniu i
    obslugiwaniu klientów, dlatego ze klienci przynoszą do naszych salonów
    pieniądze na nasze wypłaty(macie to napisane na każdej wypłacie). Czy
    myślicie, ze bedą przychodzić do salonów w których czekają na nich
    opryskliwe, ponure baby??? Wiem ze mozna zarabiać nieźle, wiem ze po
    zmianie załogi na przykład w Białymstoku obroty tego sklepu wzrosły w
    ciagu roku o 100%. W Zielonej podobnie: zmiana ludzi i sprzedaż i
    zarobki coraz lepsze. Przyszli do pracy po prostu ludzie którzy chcą
    pracować, a nie wypisywać swoje żale na forum. Te Wasze ostrzeżenia
    przed Malta są co najmniej śmieszne. Według mnie prościej byłoby
    napisać: pamiętajcie przestrzegajcie procedur i zasad przed wysyłaniem
    butów z salonu do salonu. Czy to takie dziwne, ze ktoś nie ma ochoty
    pakować butów za jakąś niechluję, która nie potrafi włożyć butów do
    pudełka??? To znaczy, ze mamy sobie na wzajem utrudniać życie, a
    pózniej grupa niechlujow będzie się na forum na wzajem ostrzegać???, ze
    odpiepszając manianę trzeba uważać :-) Normalnie śmiać mi się chce. Ja
    tez nie pracowalabym, gdyby mnie ktoś oszukiwał, albo "gnębił". Po
    prostu zadbajcie o swój własny bałagan jak należy. A jeszcze jedno
    odnośnie traktowania przez firmę, jakoś nie słyszałam żeby w innych
    firmach tego typu, ludzie dostali kiedykolwiek propozycje wyjazdu za
    darmoche na narty, albo to co dostaliśmy ostatnio, prawie darmowe
    bilety do kin itp. Wiem, ze zaraz bedą komentarze ze się odezwała jakaś
    lizodupa, ale mam to gdzieś. Sama mam dość jak przyjmę do pracy
    jakiegoś nieroba, który ciagle ma jakieś problemy i nie potrafi sie
    odnaleźć i muszę go zwalniać, szlag mnie wtedy trafia bo nie lubię tego
    robić . Niech wiec przeczytaja to wszyscy chętni do pracy w tej firmie.
    Ogólnie nie jest źle, tylko pracować trzeba cieżko, to akurat jest
    prawda, ale ci którzy nie lubią cieżko pracować mogą na przykład zrobić
    kurs ratownika wodnego i cały dzień siedzieć na plaży. I jeszcze jedno
    zapomniałam, jak na butach jest napisane: KAZAR, made in spain to
    oczywiście znaczy , że buty są wyprodukowane w Hiszpanii, a nie we
    Włoszech to chyba jasne. Nie róbcie z siebie idiotek na forum.
  • Gość: 222 IP: *.pl 17.08.10, 20:42
    wiesz co Paulino, powiem Ci tak, nie badz taka do przodu bo Ci z tyłu
    zabraknie!!ja tez w tej firmie pracuje kilka lat i uwazam ze jestem dobrym
    pracownikiem!!ta firma kiedys!!!była bardzo ok, teraz to niestety jest dno!!i
    buty nie sa z Hiszpani, czy Włoch a z chin i z Polski!!!taka z Ciebie
    wielbicielka firmy!!!no to ty masz nierówno pod sufitem!!niby taka porzadnicka,
    myslał by kto!!dopóki jestes lizusem obu pan (nie musze uzywac nazwisk)to tak
    mówisz!!!!poczytaj sobie dokładnie wypowiedzi ludzi na forum to wtedy zobaczys
    ile jest negatywów o firmie!!!za twoj socjal masz karnet na siłownie, basen,
    kino!!!wiec sie nie wypisuj ze nie kazda firma to daje!!!!...........
    szkoda słów na twoje ZAŁOSNE WYPOCINY!!!!!!
  • paulinakierowniczka 19.08.10, 12:48
    Szanowny Gościu 222,mówisz, ze kiedyś to była firma , a teraz dno, tzn zmieniło się dla Ciebie w dniu kiedy BP przyjechała do ciebie i odkryła twój bałagan i dostalas po głowie, a było tak fajnie:-) Że buty są z Chin i z Polski? A co w ty złego jeżeli nawet? Wedlug mnie są coraz lepszej jakosci. W Venezzii mają tylko włoskie i co ? Tragedia!!! Zobacz sobie na ich fora. Socjal? A czego Ty oczekujesz? Według mnie i wielu osób , z którymi rozmawiam to w porównaniu np z Venezią mamy o wiele lepiej. Ale ok jeżeli uważasz ze to mało to napisz do centrali i popros w ramach socjalu auto z kierowca, albo o co najmniej laptopa, bedziesz sobie mogla popisac na forum z dowolnego miejsca. Ale zaraz, nie rozumiem dlaczego nazywasz mnie lizusem? Skąd ten pomysł? Czy dlatego, ze mówię o zasadach, ze trzeba przestrzegać pewnych obowiązujących regół? To chyba normalne, że bez , panował by chaos. Oczywiście takie madrale jak ty to najlepiej czują się w wielkim bałaganie. Nikt, za nic nie jest odpowiedzialny. Nikt niczego nie kontroluje, super luz. Mówisz, ze mam nie równo pod sufitem? Dlatego, ze podoba mi się to co robię i firma, w której pracuje? Dziwne, mnie się wydawało, ze często zdarzają się takie przypadki jak mój. To znaczy, ze jest jednak wiele osób zadowolonych z tego co robią. Nie mówię tylko o pracujących w Kazarze. Czy o nich wszystkich chcesz powiedzic, ze maja nierówno pod sufitem? Owszem jestem "porządnicka", tak zostałam wychowana i dobrze mi z tym. Dla odróżnienia ty jesteś chyba anarchistką. Nie wiem wobec tego co robisz w tej firmie, powinnaś się natychmiast zwolnić dla swojego komfortu psychicznego. Powinnaś znaleźć jakaś inna prace, która sprawi ci przyjemność nie tylko tymi małymi pieniędzmi jaki tu zarabiasz, ale większymi. A co najważniejsze bediesz zadowolona z tego co robisz. Daj szanse innym, których podania czekają w kolejce. Albo mam lepszy pomysł , załóż swoją własna firmę. Zatrudnij ludzi i zorganizuj wszystko lepiej niż w twoim kazarowym sklepie. Aaaaa i jeszcze jedno , nie krzycz na mnie wiecej.
  • Gość: gosc 222 IP: *.pl 21.08.10, 00:28
    Wielkie współczucia dla ciebie Paulinko!!naprawde, zal ;-( no ale cóz, jak tak
    chcesz bronic firmy to tego sie trzymaj!!
    a apropos jak przyjeżdz do mojego salonu regionalna to u mnie zawsze jest
    ok!!wiec moze pilnuj swojego bałaganu pani porzadnicka co!!!
    widocznie sama chcesz sie wypowiadac, skoro piszesz na forum , a innych
    krytykujesz paniusiu!!!!!
  • Gość: Bronia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.08.10, 08:22
    Coś mi się zdaje ze Paulina ma trochę racji w
    tym co pisze. Trzeba sie bardziej przyjrzeć
    sobie i wziąć się raczej do roboty zamiast
    obsmarowywc inny dupę na forum
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.10, 19:24
    Tylko co wtedy, kiedy dajesz z siebie wszystko, pracujesz uczciwie i dokładnie,
    a kierowniczce lub vice dalej nic nie pasuje, bo zrobiłeś coś nie tak jak ona by
    to zrobiła, choć nie popełniłaś żadnego błędu?? niektóre z nas lubią swoją pracę
    ale jak się nie zniechęcić skoro pracuje się uczciwie a i tak za wszystko
    dostaje się burę bo akurat pani kierownik ma zły dzień, bo się z mężem pokłóciła??
  • Gość: wirusek IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.10, 23:22
    zastanawiam sie tylko ile z tego typu wypowiedzi jest sterowanych z centrali...
    bo oczywiscie wiecie o tym, ze jest specjalna komorka do tego aby dbac o
    wizerunek i zainteresowanie marką na rożnego rodzaju forach internetowych, a
    opinie to sa odpowiedzi pracownikow centrali ktorzy mają po kilka nickow i kilka
    IP z ktorych pisza i wybielaja albo probuja nakrecic temat... coz... taki 21
    wiek i anonimowosc :-)
    a morlnosc?? prawda?? spoko...to juz dawno nie istnieje w zadnym biznesie... a
    kazar sie szybko i dynamicznie tylko dostosowuje... ehhh... jesli sie ma oporow
    moralnych, to jest firma w ktorej mozna zrobic kariere...nawet jak sie nic nie
    umie... wystarczy dobrze gadac. jak komus odpowiada... to jego wybor, a jak
    nie... to powinien sobie poszukac innego zajecia, tylko ciekawy jestem czy sa
    jeszcze jakies inne zajecia, w ktorych slowo moralnosc i obluda maja znaczenie
    slownikowe...pewnie nie... i tym optymistycznym...:-) pozdrawiam
  • Gość: Centrala :-) IP: 80.72.45.* 30.08.10, 14:56
    Ooo jaki się wysoki poziom intelektualny zrobił!!! Bez chamstwa i
    obsmarowywania. Odnośnie moralności to należy się zastanowić czy to
    dotyczy tez tych znionących nienawiścią czy tylko tych z centrali. Ci z
    centrali jeżeli tu są próbują nadać dyskusji rzeczowy charakter, a z
    drugiej strony bardzo wiele opinii jest wyglaszanych przez zwolnionych
    nieudaczników. Zemsta ma być bezlitosna, wiec opinie często pisane w
    afekcie i co ślina na język przyniesie :-) Co wtedy z moralnoscia? Co
    do gadania to wydaje się ze wszędzie trzeba umieć otworzyć buzie i
    powiedzieć pare skladnych zdań , nie tylko w Kazarze:-)
  • Gość: wirusek IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.10, 20:27
    A świstak siedzi i zawija je w te sreberka... :-)
  • Gość: wirusek IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.10, 20:38
    i przypominam ze spooooro wartosciowych ludzi nie zostalo zwolnionych z
    cudownego kazara, natomiast sami zdecydowali sie odejść... wiec trudno tu zionac
    nienawiscia... ale coz... punk widzenia jest tylko zalezny od punktu
    siedzenia... :) czego mimo wszystko zycze... ale niektorych rzeczy nie mozna
    kupic...
  • blondyna1979 08.09.10, 08:40
    BYŁAM OSTATNIO NA ROZMOWIE KWALIFIKACYJNEJ I TO, TO DOPIERO BYŁA PORAŻKA 3 BZDURNE PYTANIA I TYLKO HI HI HAHA!I ŻE NIBY NA ICH PODSTAWIE WYBIERA SIĘ DOBREGO PRACOWNIKA?ŻENADA!WIĘC NIE MA SIĘ CO DZIWIĆ,ŻE PÓŻNIEJ DUŻA ROTACJA !NA CO PATRZY OSOBA REKRUTUJĄCA?NA APARYCJĘ??NIE NA DOŚWIADCZENIE I KWALIFIKACJE?
  • Gość: eu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.11, 11:14
    No właśnie to że buty z chin i z polski to jest problem.... bo na pudełkach jest nadal napisane że made in italy... a to już nie jest zgodne z polskim prawem!!!!! Już nie mówiąc o tym, że robicie klientom wodę z mózgu wmawiając, że but jest włoski. Dobrze wiesz, że tylko dzięki temu zabiegowi jeszcze cokolwiek sprzedajesz w sklepie. Czujesz jak podajesz klientowi pudełko z napisem KAZAR made in CHINA????? za cenę 1000 zeta. Śmiech...więc jak nie znasz prawa to nie wypowiadaj się na temat pochodzenia obuwia. Tak nawiasem mówiąc tylko w Polsce taki numer jest możliwy. Bo niestety instytucje które powinny to kontrolować i są opłacane z podatków podatników mają to centralnie w d....
  • Gość: Ania IP: *.icpnet.pl 11.01.13, 23:46
    Proponuję zapoznać się z podstawowymi zasadami ortografii zanim obrazi pani kogoś słowami " Takie mądrale, ktore ledwie skonczyly byle jaka szkole, nie
    potrafią poprawnie uzywac jezyka polskiego".Czytam Pani list i zastanawiam się co pani robi na kierowniczym stanowisku...nie potrafiąc używać języka polskiego :)
  • 35zuzanna 30.11.14, 01:46
    az cieszy jak się czyta te słowa tylko ze w tej firmie nie ma ludzi nie zastąpionych nawet Ci którzy zostawili w niej trochę zdrowia i znacząco przyczynili się do jej rozwoju zwalnia się bez podania przyczyny gdyz jak piszą "Kazar skupia młodych" i jeśli się ma parę lat za dużo to won na bruk nieważne zasługi nieważne że jeszcze wczoraj cię poklepywali po plecach i chwalili więc ciesz się póki możesz bo znam osobę która podobnie jak ty myślała i wiele swojego prywatnego czasu poswięciła tej firmie przyszedł czas i jej podziękowali nawet nie podając powodu(KI)
  • Gość: ladylady IP: *.centertel.pl 11.09.10, 14:07
    ja bylam ostatnio na rozmowie o prace w Kazarze na Malcie..Menadzerka czula sie co najmniej jak wlasciciel korporacji miedzynarodowej heh...takie odnioslam wrazenie. gdyz poszlam tam na luzie, z usmiechem na twarzy - a wyszlam z drżacym glosem...zadawala jakies beznadziejne pytania, w ogole co tam sie robi caly dzien ? jakbym poszla na dzien probny ? bo ludzi tam wiele nie wchodzilo i dziewczyny poprawialy te same torebki 20 razy w ciagu 10 minut jak stalam i czekalam na pania Menadzer...jakis cięzki klimat tam panuje chyba...nie sympatyczne odnioslam wrazenie...
  • blondyna1979 11.09.10, 15:36
    A TERAZ WIDZĘ ,ŻE W POŁOWIE MIAST W POLSCE POTRZEBA ZNÓW NOWYCH SPRZEDAWCÓW W KAZARZE, ŻE NIBY WSZYSCY DO NICZEGO, MOŻE ZA MAŁO WYDAJNI SPRZEDAWCY???WEDŁUG MNIE TO KTOŚ SIĘ ZA TO POWINIEN OSTRO WZIĄĆ!MOŻE MENADŻERÓW I TE TZW,REGIONALNE WYMIENIĆ.
  • Gość: Jaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.10, 14:31
    to nie tak, że sprzedawcy się nie nadają...po prostu po przepracowaniu pewnego czasu w Kazarze człowiek sam się zwalnia...bo w obozie pracy nikt pracować nie chce
  • Gość: jaa IP: *.147.6.17.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.09.10, 23:08
    dokładnie
  • Gość: ladylady IP: *.centertel.pl 12.09.10, 23:50
    obóz pracy ? jak taki butik moze byc obozem pracy jak tam przez 12 godzin te dziewczyny nie narobia sie tyle co ja teraz pracujac w reserved 2 godziny...i dostaje mniejsza stawke. nie mowie o dostawach, nockach itd bo to wiadomo ze zamieszanie jak w kazdym sklepie. nie pracowalam w kazarze ale nie wygladalo zeby dziewczyny musialy latać w te i wewte po sklepie z kartonami butów pod sufit. jedyne co moze byc "obozowe" to atmosfera, ktora wyczulam jako napiętą-ale widac ze chca trzymac wysoki poziom by przyciagac ludzi z pieniedzmi - logiczne.
  • blondyna1979 14.09.10, 07:06
    przyciągać ludzi ?z tego co wiem to premia i to czy będziesz pracować zależy od dobrej sprzedaży indywidualnej, nie sądzę by w reserved tak było.Tam musisz walczyć o każdego klienta jak masz złe wyniki to wylatujesz po okresie próbnym.To jest dopiero presja myślisz przez 3miesiące czy uda ci się zatrzymać w takiej"robocie"rozumiem,że o klienta trzeba dbać ale nie urządzać przepychanki z koleżanką która pierwsza go obsłuży!żenada!
  • Gość: ladylady IP: *.centertel.pl 14.09.10, 23:11
    ahh to na tym to polega..która pierwsza i sprzedaz indywidualna..hmm no super tam musi byc klimat na codzien...to chyba jednak wole moje Re za 6 zł i spokojną psyche...
  • Gość: Jaaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.10, 13:45
    A sprzedaż indywidualna to też kolejna porażka w kazarze.....p.B.P. ją wprowadziła bo sprzedaż zmalała...szkoda tylko, że nie widzi, iż buty to coraz większe buble, a ceny rosną wysoko. Więc kto o zdrowych zmysłach kupi buty po raz kolejny, jeśli poprzednie okazały się felerne, a serwis reklamacyjny to kpina...
  • Gość: Pracownik IP: 84.38.27.* 15.09.10, 21:20
    A więc droga Paulinko niby kierowniczko dumna z siebie az widze duma cię rozpiera. po pierwsze pracownicy którzy pracują w salonach kazar w Polsce to nie sa leniwe nieuki, po byle jakich szkołach, w większości są to ludzie uczący się lub już po studiach. I właśnie to jest naj gorsze że kierowniczki sklepów maja niższe wykształcenie od swoich pracowników a mądrzą się jakby mieli wszystkie rozumy pozjadane. Po drugie to że ktoś zwrócił ci uwagę ze bilety z benefitu nie sa żadnym rarytasem - ma racje i nie masz co od razu atakować takiej osoby że ma poprosić o samochód i laptopa. Im to się należy po to płaca składki. Te wszystkie rarytasy jak to nazywasz narty czy benefit są brane z kapitaly socjalnego na który sama ciężko pracujesz, szkoda że nic dziwnego nie widzisz w tym że przez tyle lat sama centrala jeździła na owe narty, a dopiero w tym roku zostało zaproponowane to pracownikom. Nie wiem czy pamiętasz jak do tej pory wygladały święta w tej firmie na zająca jeden czekoladowy zając w koszyku na załogę a na Boże Narodzenie śmieszna paczka że nie wiadomo jak podzielić. Prawdą jest że firma nie szanuje swojego pracownika i nikt nie mówił że ktoś myślał że miesięczna pensje dostaje się tam za stanie bo nie wiem czy ktos woli stac czy pracować sam czas w pracy szybciej płynie. Pani Beata ma swoich zwolennikow i wrogow, tylko ze moze fatycznie jej zwolennicy to dwulicowe osoby. Może sam to kiedys zauwazy chodz ja na jej miejscu miala to w nosie trzeba oddzielic prace od prywatnych kontaktów. Więc się troszkę zastanów o czym piszesz bo chyba wychodzisz z założenia ze kazar to jest dla kogos zbawieniem finansowym i ostatnia deska ratunku i można wszystko na tych ludzi najgorszego owiedziec, ale uwiez mi moze byc tak ze ci ludzie maja o wiele lepsze wykształcenie od ciebie ale wola takiej jak ty przytakiwać niz z nia dyskutować ze nie ma racji bo moze dla nch ta praca to miejsce ktore pozwala im na oplate tego wyksztalcenia tylko i wylacznie a dla ciebie posade ktorej kurczowo trzeba sie trzymac bo po technikum czy liceum w tych czasach nic się nie osiąnie Pozdrawiam naj większa czyścioszkę Kazara
  • blondyna1979 17.09.10, 15:29
    przyganiał kocioł garnkowi"ciekawe jakie ty masz wykształcenie pracowniku"że walisz takie błędziory!!!
  • Gość: kkk IP: *.pl 17.09.10, 19:41
    dla twojej wiadomosci wyzsze!!taka madralinska sie znalazła-zart !!
  • blondyna1979 18.09.10, 13:48
    skoro wyższe to "uwierz" pisze się przez "rz" na końcu a nie ż!!!!
  • Gość: kiszonka IP: *.146.106.130.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.09.10, 20:25
    a wiecie cos na temat nowootwartego salonu w manufakturze w łodzi?kto tam jest menagerem i jakie tam sa laski?
  • Gość: takajedna IP: *.167.rev.vline.pl 13.10.10, 22:53
    Uwierz mi cudów nie ma. Kazar wszędzie taki sam. Przez miesiąc będą tam Cię lustrować osoby w delegacji z innych salonów. Zresztą idź jako klient to sama wyczujesz.
  • Gość: Pracownik IP: 84.38.27.* 29.09.10, 13:33
    po raz trzeci mówię Ci że to że zjadam literki jest spowodowane szybkim pisaniem a nie brakiem wykształcenia.... ale jak widać coś cię tu bardzo ukuć musiało :)
  • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 22:09
    Kazar to prawdziwy obóz pracy!!!nikomu nie polecam tej firmy!wykorzystują pracowników ile się tylko da!nadgodzinowa praca, z resztą nieoplacana! niemiła i stresująca atmosfera w pracy, burdel i oczywiście niskie zarobki!!!nie wspomnę już o kierownikach sklepów, pożal się boże!ludzie którzy minęli się z powołaniem!!!a buty.....reklamacje to normalka!nie polecam!!!
  • Gość: baśka IP: *.167.rev.vline.pl 13.10.10, 22:56
    nom, niektóre buty rozlatują się po dwóch tygodniach. Zaś druki "wypełniamy dyskretnie, żeby klientów nie zrazić". (złota myśl ze szkolenia)
  • Gość: Zocha IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.10.10, 09:33
    Oczywiście buty się rozlatuja , torebki się prują , mało tego moje Kazarowe buty są tak bezczelne ze ostatnio odmówiły mi wyjścia z domu, torebka wysypala cała zawartość na podłogę i powiedziała, że nie bedzie nosić tylu rupieci. W ogóle beznadziejny ten KAZAR. Albo może wy obrazone i niezadowolone z życia genialne , wszystko siedzące , swietnie wykrztalcone, odpowiedzialne i pełne kreatywnej twórczości damy nie nadajecie się do pracy. Wasze komentarze są beznadziejnie jednostronne i pochodzą ciagle od tych samych osób. Zastanówcie się dlaczego to robicie? Mam wrażenie, ze większość ma inne zdanie na ten temat. W wielu sklepach w Polsce są ciagle te same osoby. Wszyscy dobrze wiemy, ze u konkurencji jest o wiele gorzej.
  • Gość: barbi IP: 81.211.0.* 19.10.10, 00:13
    Zocha, zgadzam sie z toba, pracowalam tu i tam, reklamacje są wszedzie, nie jest zle, a juz na pewno nigdzie nie daja ubezpieczenia takiego jak u nas. Co prawda to dopiero zapowiedz byla, ale już na pierwszy rzut oka wygląda super, a dodatkowo ostatnio dastałysmy szampana za sprzedaż, kieliszki mogliby jeszcze dołożyć i byłoby całkiem ok:-)
  • Gość: xyz IP: *.toya.net.pl 15.03.11, 09:46
    1320 plus premia od par i po3mcach od obrotu ale na ta ostatnia nie nastawialabym sie za bardzo :P
  • Gość: naresca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.12, 22:05
    na umowę zlecenie we Wrocławskich Arkadach 9zł brutto za godzinę.
  • Gość: sonia7 IP: 82.132.249.* 21.05.12, 03:19
    Kazar spiewa sobie po 500-700 pln za pare szpilek, ktore sa modne jeden sezon. Takie ceny jak na polskie warunki placowe to skandal. Oczywiscie zaraz ktos krzyknie, ze legendarne Jimmy Choo sa po dwa kola! Ale.. W Anglii na te buty stac spokojnie pania nauczycielke z podstawowki.
    Mam nadzieje, ze chociaz ekspedientki z Kazar dostaja wysokie premie za sprzedaz tak drogich polskich (?) bucikow...
  • Gość: student z kazara IP: *.opera-mini.net 18.07.12, 20:54
    sprzedawcy dostaja 2zl premii za parę butów sprzedanych :)

    co do tego jakim pracodawca jest kazar- zlym. Nie szanuje sie tu ludzi a przede wszystkim studentów- traktuje sie ich jak nic. Przykład kto ustawia czlowiekowi 5 zmian 12h pod rząd- przy czym dodam że w Kazar panuja takie zasady ze musisz caly czas stać nie wolno ci usiąść - chyba ze idziesz zjesc na 15 min i tyle! Inny przyklad kazą ci przyjsc na noc na przecene do 1 w nocy po czym na drugi dzien na 8 rano na 12h- dodam ze tylko studenci tak maja bo przeciez normalna umowa o prace musi miec przestrzegany kodeks pracy. w trakcie sesji daja ci jeden dzien wolnego i maja pretensje . Wiem ze to zalezy przede wszystkim od kierownictwa ale z tego co czytam na forum wszedzie praktycznie panuje zła atmosfera.

    Jednym słowem nie polecam pracy tam na umowę zlecenie- jest sie pomiatanym
  • Gość: Jaaa IP: *.echostar.pl 09.10.12, 19:37
    Sprzedawca w Kazar zarabia 1700 brutto plus premie za sprzedaż od 61 par butów jest 1 zł itd. Nie polecam pracy tam to jest obóz pracy, okropne traktowanie człowieka. Bardzo duża rotacja to o czymś świadczy prawda:) kazda osoba która pracuje lub pracowała w Kazar tak samo powie że nie warto, dziewczyny tam maja dosyć! Nie wierzyłam w to co ludzie opisują na forach lecz przekonałam sie na własnej skórze. Z dobrego serca to pisze i nie polecam.
  • Gość: jaaa IP: *.class101.petrotel.pl 30.11.12, 00:37
    wynagrodzenie jest różne w różnych miastach, stosownie do lokalizacji i możliwości jak się domyślam; premia jest uzależniona od wyników całego salonu (50 zł-dla zwykłego pracownika za wykonanie progu ustalonego dla każdego salonu indywidualnie plus kolejne 50 za każde przekroczenie progu o 10 tys) oraz rzeczywiście za ilość sprzedanych sztuk: 2,50 do 61 szt. oraz 2,80 powyżej 121, jest jeszcze trzeci próg 244, ale ten to chyba "wyrabia" tylko Arkadia, no i może teraz Złote :)
    śmieszy mnie tylko, że w ogłoszeniach o pracę podają, że premia zaczyna się od 1200 zł... chyba dla kierowników...:)
    firma rzeczywiście jest wymagająca, ale ma spory socjal i tak naprawdę dużo zależy od ludzi, z którymi się pracuje oraz od kierownictwa. Niestety zaczynają mieć upodobanie do kierowników, którzy bezmyślnie wykonują polecenia, nie zadając pytań. Uważają się za firmę z najwyższej półki, ale oczekują sprzedaży na poziomie CCC :(
  • Gość: karolina260 IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.13, 23:23
    sprzedawca na etat najnizsza krajowa, a na zlecenie 7zł za godz
  • Gość: xyz417 IP: *.cdma.centertel.pl 11.03.13, 19:35
    Nie wiem skad ta informacja, że w kazarze zarabia się na zleceniu 7zł/h?:) ja tam pracowałam i miałam 12, 50 zł/ h brutto:) +prowizja od sprzedaży:) moja wypłata miesięczna wahała sie miedzy 1900zł (słaby miesiąc) a 2300zł do ręki!:)
  • Gość: abcdef IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 23.05.13, 14:15
    dziwne. ja tam pracuję od ponad 1,5 roku i moja stawka na godzinę wynosi 10,20 brutto. plus premia od sprzedaży. więc średnia wypłata co miesiąc wynosi ok.1400-1500 zł na umowę zlecenie. nie wiem, skąd u ciebie aż tak wysoka stawka - najwyraźniej wysokość zależy od salonu w którym pracujesz:)

    co do standardów - jest od nas wymagane coraz więcej. przychodzą coraz to nowe komunikaty o jakiś totalnych bzdetach, które oczywiście musisz spełniać od zaraz. praca ogólnie jest dość ciężka, i fizycznie i psychicznie. jednak, jeśli masz fajny zespół lub siłę w głowie, jesteś w stanie wytrzymać i nie dać się tym wszystkim głupotom wychodzącym ze strony kierownictwa.
  • Gość: zabka91 IP: *.devs.futuro.pl 16.06.13, 21:20
    Skoro tam pracujesz, mogłabyś zdradzić od kiedy zaczynają się wyprzedaże letnie i czy dużo można na nich zaoszczędzić?
  • Gość: zabka91 IP: *.devs.futuro.pl 16.06.13, 21:22
    możesz zdradzić kiedy zaczynają się wyprzedaże letnie?
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 15.11.13, 20:24
    Ludzie ja nie wiem skąd wy bierzecie te kwoty, sama pacuje w niedużym mieście i pensja jest całkiem inna.
    Student na umowę zlecenia ma 10,20 zł - brutto.
    Umowa o pracę 1800zł brutto plus premie - oczywiście każdy sklep ma inne premie dlatego wole się nie wypowiadać.
  • Gość: mada IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.04.14, 22:11
    wku...enisprzedawcy.blogspot.com
  • nati_coco 02.09.13, 10:10
    Ostatnio wybraliśmy się na zakupy po buty na codzień (na cito bo mój TŻ jak zwykle mówi o potrzebie wtedy gdy, gdy poprzednie już do niczego się nie nadają) i niestety byliśmy w trakcie remontu - czyli w dresikach lekko ubrudzonych pyłem i... we wszystkich sklepach traktowano Nas normalnie a w Kazar dano nam odczuć, że jesteśmy klientem gorszej klasy tzn. wprost nie powiedziano, że wyglądamy biednie ale postawa sprzedawców sugerowała, że chcemy raczej buty ukraść niż je kupić... Okropność !!!!! Będziemy omijać ten sklep szerokim łukiem.
    W Venezii, Gino Rossi, Ecco (naszym zresztą ulubionym), reebook i innych obsługa była bez zarzutu ale niestety nic akurat nie mieli.
    Na szczęście w Nike znaleźliśmy fajne buty (dodatkowo plus była promocja druga para za pół ceny) - mają tam też świetnych sprzedawców nie sądzących po pozorach...
  • Gość: karolcia1215 IP: *.toya.net.pl 06.05.16, 11:57
    Podłączam się do pytania, bo patrzyłam oferty na www.pracuj.pl/praca/kazar;kw i wyglądają interesująco. Jestem młodą osobą, która potrzebuje trochę gotówki, a paru moich znajomych pracowało w różnych sieciówkach, ale niestety o pracy w Kazar nic nie mogą mi powiedzieć. Nie wymagam dużo, na początek chociaż to minimum. Czekam na konkretne odpowiedzi, a nie hejt! Wysłałam CV do Kazara i wciąż czekam na odpowiedź. Jeśli się odezwą (co mam taką nadzieję) to nie wiem, czy iść czy nie. Jestem ciekawa waszych opinii. Pozdrawiam
  • aleksandra.zak1988 07.02.17, 13:19
    Odradzam pracę w firmie KAZAR, śmieszne pieniądze , obiecane i nie wypłacane premie , :( :(
  • aleksandra.zak1988 07.02.17, 13:22
    Odradzam pracowanie w firmie KAZAR , przede wszystkim ze względu na niskie płace , za nie dotrzymywanie obietnic o premii :( porażka , nigdy więcej nie chce mieć nic wspólnego z tą firmą :( :(

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka