Poród w Bytomiu. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam, wszystkich na tym forum szczególnie panie.
    Zbliża sie dla mnie termin porodu. Chodzę na prywatne wizyty do dr
    Zamłyńskiego na ul . Wyczółkowskiego. Będę rodzić przez cesarskie cięcie.Czy
    możecie się podzielić swoimi uwagami i opniami na temat tego lekarza i
    ewentualnie samego pobytu w szpitalu, ile trzeba być wcześniej, czy dziecko
    po urodzeniu matka dostaje do siebie?
    Z góry dziękuję i z niecierpliwością czekam na posty :)
  • Witam!!! Co do porodu w Bytomiu to jestem prawie na bieżąco tzn 3 tygodnie po porodzie ale na szczęście już w domu.Ja rodziłam pierwsze dziecko na "PIĄTCE" trzy lata temu a teraz na "TRÓJCE" i jakbym miała jeszcze raz wybierać to wybrałabym "TRÓJKE"ale to jest moje indywidualne odzczucie.Pierwsza ciąża przez CC(znieczulenie całkowite)druga też przez CC(zewnątrz oponowe)jakbym miała jeszcze raz wybierać wybrałabym to drugie(szybciej doszłam do siebie a co najważniejsze byłam świadoma i mogłam od razu zobaczyć dzieciątko choć nie ukrywam że bardzo się bałam).Co do pobytu w szpitalu skierowanie od lekarza prowadzącego otrzymałam na wtorek, poród miałam w czwartek a do domu wypisana zostałam w czwartek następnego tygdnia a to tylko z powodu żółtaczki dziecka bo jakby było z dzieckiem ok to wyszłabym w wtorek.Całokształt szpitalny tzn.poród,pobyt,personel,warunki oceniam na "4". Mój poród przebiegł szczęśliwie ,dzidzia urodziła się zdrowa ja czuję sie bardzo dobrze czego Tobie życzę.Pozdrawiam i trzymam kciuki!!!!!
  • Witam
    Podobnie jak Ty byłam prywatną pacjentką dr Zamłyńskiego.
    Za mną dwa porody na Batorego na "5" oba przez cesarskie cięcie, w znieczuleniu
    ogólnym.
    Wspomnienia mam raczej nienajlepsze, niestety.
    Warunki mierne..,żeby nie powiedzieć złe..(rok99 i2000 ..może coś się poprawiło?)
    Personel na "połozniczym"raczej mało przyjazny,szczególnie personel średni.
    Co do lekarzy...nie będę komentować,jest tak jak wszędzie...jednak dobrze mieć
    "swojego"lekarza, do którego ewentualnie można zwrócić się z problemami.

    Dziecko po porodzie zostaje z matką,wyjątkiem jest cesarka,gdzie w dobie "zero"
    lezysz na sali pooperacyjnej i dziecko dostajesz ewentualnie do karmienia.

    - sale wieloosobowe,
    - łazienka 1 na oddział.
    - zakaz korzystania z telefonów komórkowych /automat na korytarzu/

    Najgorsze są sytuacje kiedy ze względu na swoją kondycję jesteśmy uzależnieni od
    innych i zdani na ich pomoc...niestety własnie szpital jest takim miejscem,
    gdzie weryfikuje się wiara w podstawowe wartości i ludzkie odruchy, a pacjentki
    po cesarkach czy cięzkich porodach powinny bez obaw oczekiwać nie tylko fachowej
    pomocy ale przyjaznego,ludzkiego podejścia.

    To moje subiektywne, może niesprawiedliwe refleksje ale pewna jestem,że szpital
    na Batorego nie jest nalepszym miejscem do przeżywania cudu narodzin dziecka,
    choć zaręczam Ci,że kobieta-matka...może znieśc wiele, nawet pobyt w szpitalu na
    Batorego;)))

    Powodzenia;)


Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.