17.10.03, 18:00
Edytor zaawansowany
  • tajk 17.10.03, 18:00
    Czy ktoś zna historię dawnego cmentarza ewangelickiego przy dzisiejszej ulicy
    Kolejowej? Czy po jego zlikwidowaniu przeprowadzono jakieś ekshumacje?
  • tw53 19.10.03, 14:11
    tajk napisał:

    > Czy ktoś zna historię dawnego cmentarza ewangelickiego przy dzisiejszej
    ulicy
    > Kolejowej? Czy po jego zlikwidowaniu przeprowadzono jakieś ekshumacje?

    Załozony w 1851 (pierwszy pochówek w grudniu tego roku). Już przed pierwszą
    wojną św. chowano już tylko czlonków rodzin, które mialy tam wcześniej swoje
    groby. Od roku1924 wlaściciel kliniki polożonej obok starał sie o zamknięcie
    cmentarza, ale w końcu nie udalo mu sie to. W 1940 roku miasto chcialo wykupic
    od gminy ewangelickiej teren cmentarza i przezanczyc go na skwer. W 1941
    oficjalnie zamknieto go, jedynie rodziny ktore mialy tam juz grobowce(czyli
    tak jak przed I wojna swiatowa) mogly chowac swoich krewnych, ale pod
    warunkiem, ze zwloki zostaly wczesniej spopielone. Od 1945 roku wogóle już
    nikogo tam nie chowano. W latach 70-ych zdemontowano i wywieziono w nieznanym
    kierunku wszystkie nagrobki, ale ekshumacji nie przeprowadzono. Jednym slowem-
    do dzis jest to cmentarz a jego ziemia kryje szczatki mieszkańcow Bytomia
    chowanych tam niemal przez sto lat.

    Pozdr.
    Mariusz
  • tajk 19.10.03, 21:08
    Dzięki. A wiesz może gdzie jeszcze w Bytomiu były, lub "są" jakieś cmentarze?
    Ja słyszałem tylko o żydowskim na Józefczaka.
  • tw53 19.10.03, 21:36
    tajk napisał:

    > Dzięki. A wiesz może gdzie jeszcze w Bytomiu były, lub "są" jakieś
    cmentarze?
    > Ja słyszałem tylko o żydowskim na Józefczaka.

    Poprawka- na Piastów Bytomskich (chciaż to blisko, to wejscie na teren gdzie
    byl ten cmentarz jest od ulicy wyzej wymienionej. Na murze przy wejściu jest
    nawet tablica informujaca o tym miejscu.Polecam ksiązkę pt. "Cmentarze
    bytomskie od średniowiecza do wspołczesności" wydaną przez Tow. Milośników
    Bytomia w 1999r. i liczy sobie 190 stron.

    Pozdr.
    Mariusz
  • Gość: Krewniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.03, 20:22
    Według moich informacji cmnetarz ewangelicki (niektórzy mówią że żydowski ale
    to nieprawda) przy ul.Kolejowej został ekshumowany. Szczątki przeniesiono na
    cmentarz ewangelicki przy ul. Piekarskiej/Powstańców Śląskich. Słyszalem to od
    człowieka, który twierdzi, że brał udział w tej ekshumacji. Podobno zresztą nie
    stwarzała ona większych problemów, bo cmentarz faktycznie był zamknięty od
    kilkudziesięciu (minimum 20) lat i zwłoki były rozłożone do stanu niemal
    suchego pyłu i części nagich kości. Z drugiej strony, przy takim stopniu
    rozkładu podobno istnieje duże prawdopodobieństwo "zgubienia" części szczątków
    i trzeba się liczyć z tym, że część zwłok lub fragmnetów została przeoczona.
    Być może stąd twierdzenie jednego z forumowiczów,że dalej tam spoczywają?
    Znacznie trudniejszą sprawą była ekshumacja cmentarza położonego w przebiegu
    dzisiejszej ul. Chorzowskiej. Tam podobno były ekshumowane zwłoki nawet
    dwuletnie, w stanie galarety. Mam zresztą wrażenie, że niezgodnie z przepisami
    (zbyt wcześnie) ale za to "ze względu na szczególny cel społeczny" czyli budowę
    obecnej ul. Chorzowskiej. Saanepid podobno był tam praktycznie cały czas, ze
    względu na zagrożenie epidemiologiczne, teren całkowicie ogrodzony i strzeżony
    przed dostępem osób postronnych.
    Opisy może trochę drastyczne :) ale ponoć tak to wyglądało.
    Co do cmentarza na ul. Józefczaka/Piastów Śląskich to obydwa adresy się
    zgadzają, bo jest to to samo podwórko. I faktycznie był tam kiedyś cmentarz
    żydowski.
  • tw53 21.10.03, 20:47
    Gość portalu: Krewniak napisał(a):

    > Według moich informacji cmnetarz ewangelicki (niektórzy mówią że żydowski
    ale
    > to nieprawda) przy ul.Kolejowej został ekshumowany. Szczątki przeniesiono na
    > cmentarz ewangelicki przy ul. Piekarskiej/Powstańców Śląskich. Słyszalem to
    od
    > człowieka, który twierdzi, że brał udział w tej ekshumacji. Podobno zresztą
    nie
    >
    > stwarzała ona większych problemów, bo cmentarz faktycznie był zamknięty od
    > kilkudziesięciu (minimum 20) lat i zwłoki były rozłożone do stanu niemal
    > suchego pyłu i części nagich kości. Z drugiej strony, przy takim stopniu
    > rozkładu podobno istnieje duże prawdopodobieństwo "zgubienia" części
    szczątków
    > i trzeba się liczyć z tym, że część zwłok lub fragmnetów została przeoczona.
    > Być może stąd twierdzenie jednego z forumowiczów,że dalej tam spoczywają?

    Ja nie wiem jak bylo naprawde- posilkowalem sie książką "Cmentarze bytomskie"
    i jednym z rozdzialów napisanych przez znanego historyka bytomskiego
    Przemysława Nadolskiego.

    Pozdr.
    Mariusz
  • Gość: Krewniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 21:16
    tw53 napisał:

    Ja nie wiem jak bylo naprawde- posilkowalem sie książką "Cmentarze bytomskie"
    > i jednym z rozdzialów napisanych przez znanego historyka bytomskiego
    > Przemysława Nadolskiego.

    Chodzi mi o to, że ekshumacja FORMALNIE została przeprowadzona. Natomiast
    najprawdopodobniej na miejscu dzisiejszego zieleńca ciągle możnaby znaleźć
    sporo "zapomnianych" szczątków.

    Pozdrawiam
  • Gość: MarX IP: *.dozamel.ssk.pl / *.ssk.pl 22.10.03, 09:23
    Gość portalu: Krewniak napisał(a):
    (...)
    > Znacznie trudniejszą sprawą była ekshumacja cmentarza położonego w przebiegu
    > dzisiejszej ul. Chorzowskiej.
    (...)
    W którym to było miejscu i wjakich latach istniał ten cmentarz?
    Pzdr,
    Marek
  • tw53 22.10.03, 21:55
    Gość portalu: MarX napisał(a):

    > Gość portalu: Krewniak napisał(a):
    > (...)
    > > Znacznie trudniejszą sprawą była ekshumacja cmentarza położonego w przebie
    > gu
    > > dzisiejszej ul. Chorzowskiej.
    > (...)
    > W którym to było miejscu i wjakich latach istniał ten cmentarz?

    Rozchodzi sie prawdopodobnie o cmentarz parafii łagiewnickiej, "na przeciw
    bunkra". Jeszcze w podstawówce nasza historyczka opowiadala, ze przy
    przebudowie ul. Chorzowskiej musiano wschodnią czesc cmentarza przenieść. I
    wspominala tez, ze ludzie pracujacy przy tym dostawali mnóstwo spirytusu-
    teoretycznie do odkazania, ale praktycznie dlatego, ze trzeźwo myślący
    czlowiek nie zniósłby tego widoku i zapachu...

    Pozdr.
    Mariusz
  • Gość: Krewniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 21:21
    Zgadza się. Zarówno w kwestii lokalizacji jak i spirytusu ;)
    Pozdrawiam.
  • tajk 22.10.03, 16:07
    > (niektórzy mówią że żydowski ale to nieprawda)

    Zgadza się. Moja mama (mieszkała tuż obok cmentarza) też tak uważała. Jeszcze
    dziś niektórzy mówią na to miejsce "Judy Plac". A tak poza tym w latach
    sześćdziesiątych między nagrobkami podobno walały się kości wygrzebane przez
    poszukiwaczy złota...
  • Gość: MarX IP: 62.233.185.* 19.10.03, 22:57
    > nikogo tam nie chowano. W latach 70-ych zdemontowano i wywieziono w nieznanym
    > kierunku wszystkie nagrobki,
    Tak mi się nasunęło: w Łagiewnikach nieopodal przejazdu, przy ścieżce
    prowadzącej w kierunku Rozbarku (ul. Cichej) jest miejsce, gdzie pochowane są
    (jak wynika z umieszczonej tablicy) ofiary jakiejś epidemii z początku wieku
    oraz ofiary obozu na Zgodzie. Pamiętam też, że w dzieciństwie biegaliśmy tam
    "na groby" - wtedy było tam jeszcze całkiem sporo tablic nagrobnych z
    niemieckimi napisami w gotyku. Dziś można chyba znaleźć porozrzucane jakieś
    resztki, chociaż samo miejsce jest bardziej zadbane niż 20 lat temu. Czy
    możliwe jest, że właśnie tam wylądowały te nagrbki?
    Pzdr,
    Marek
  • tw53 21.10.03, 21:22
    Gość portalu: MarX napisał(a):

    > Tak mi się nasunęło: w Łagiewnikach nieopodal przejazdu, przy ścieżce
    > prowadzącej w kierunku Rozbarku (ul. Cichej) jest miejsce, gdzie pochowane są
    > (jak wynika z umieszczonej tablicy) ofiary jakiejś epidemii z początku wieku
    > oraz ofiary obozu na Zgodzie. Pamiętam też, że w dzieciństwie biegaliśmy
    tam
    > "na groby" - wtedy było tam jeszcze całkiem sporo tablic nagrobnych z
    > niemieckimi napisami w gotyku. Dziś można chyba znaleźć porozrzucane jakieś
    > resztki, chociaż samo miejsce jest bardziej zadbane niż 20 lat temu. Czy
    > możliwe jest, że właśnie tam wylądowały te nagrbki?

    To o czym piszesz, to dawny cmentarz choleryczny ktory powstal prawdopodobnie
    w pierwszej polowie XIX wieku. Pod koniec XIX wieku zaczeto tam grzebac
    zmarlych z nowo erygowanej parafii w Łagiewnikach. W zwiazku z budowa nowego
    cmentarza przy ul. Chorzowskiej na poczatku wieku XX zaprzestano chowania na
    nim zwłok. W czasie II św. grzebano tam jeńców radzieckich i nnych narodowosci
    zatrudnionych miedzy innymi w kop. Łagiewniki. W 1993 postawiono tam pomnik z
    napisem "Kwatera Wojenna 1914- 1918 1939-1945". Pozostal tam tez jeden
    nagrobek pieciomiesiecznej Idy Hory zmarlej 28.03.1874. Inne resztki sa
    pozostaloscia po innych nagrobkach i raczej nie pochodza z cmentarza
    ewangelickiego w Bytomiu

    Pozdr.
    Mariusz
    Pozdr.
    Mariusz
  • tw53 21.10.03, 21:22
    Gość portalu: MarX napisał(a):

    > Tak mi się nasunęło: w Łagiewnikach nieopodal przejazdu, przy ścieżce
    > prowadzącej w kierunku Rozbarku (ul. Cichej) jest miejsce, gdzie pochowane są
    > (jak wynika z umieszczonej tablicy) ofiary jakiejś epidemii z początku wieku
    > oraz ofiary obozu na Zgodzie. Pamiętam też, że w dzieciństwie biegaliśmy
    tam
    > "na groby" - wtedy było tam jeszcze całkiem sporo tablic nagrobnych z
    > niemieckimi napisami w gotyku. Dziś można chyba znaleźć porozrzucane jakieś
    > resztki, chociaż samo miejsce jest bardziej zadbane niż 20 lat temu. Czy
    > możliwe jest, że właśnie tam wylądowały te nagrbki?

    To o czym piszesz, to dawny cmentarz choleryczny ktory powstal prawdopodobnie
    w pierwszej polowie XIX wieku. Pod koniec XIX wieku zaczeto tam grzebac
    zmarlych z nowo erygowanej parafii w Łagiewnikach. W zwiazku z budowa nowego
    cmentarza przy ul. Chorzowskiej na poczatku wieku XX zaprzestano chowania na
    nim zwłok. W czasie II św. grzebano tam jeńców radzieckich i nnych narodowosci
    zatrudnionych miedzy innymi w kop. Łagiewniki. W 1993 postawiono tam pomnik z
    napisem "Kwatera Wojenna 1914- 1918 1939-1945". Pozostal tam tez jeden
    nagrobek pieciomiesiecznej Idy Hory zmarlej 28.03.1874. Inne resztki sa
    pozostaloscia po innych nagrobkach i raczej nie pochodza z cmentarza
    ewangelickiego w Bytomiu

    Pozdr.
    Mariusz
    Pozdr.
    Mariusz
  • tajk 27.10.03, 17:01
    Gość portalu: MarX napisał:

    > w Łagiewnikach nieopodal przejazdu, przy ścieżce prowadzącej w kierunku
    > Rozbarku (ul. Cichej) jest miejsce...

    O który przejazd chodzi? Ten na Lagiewnickiej, czy na Krzyżowej?
  • Gość: MarX IP: 62.233.185.* 27.10.03, 19:00
    Na Łagiewnickiej.
    Pzdr,
    Marx
  • tajk 01.11.03, 21:52
    Mógłbys dokładnie napisać jak dojść do tego cmentarza? Bo ścieżki to tam są
    conajmniej dwie, jedna przy ogródkach działkowych, a druga wzdłuż jakiejś rury.
    Czy może po drugiej stronie torów?
  • tajk 02.11.03, 12:26
    Dobra, na razie dzięki. Znalazłem go na mapce na 27 stronie "Kolei małych i
    dużych" (6/2002). Mam nadzieję, że teraz już trafię...
  • Gość: MarX IP: 62.233.185.* 02.11.03, 13:19
    Miałem przed 1200 wskazać właśnie ww. mapkę jako najdokładniejsze określenie
    pozycji tego cmaentarza ale mój syne zarządził oglądanie pociągów na komputerze
    i musiałem się wstrzymać :)
    Owocnego trafiania & pzdr
    Marek
  • tajk 09.11.03, 19:24
    Piszesz, że 20 lat temu było tam dużo nagrobków? No to gdzie one się podziały,
    że teraz jest tylko jeden? Tablicy o epidemii i obozie w Zgodzie też nie ma,
    tylko ta o kwaterze wojennej. Proces odniemczania Śląska to był jeden z
    większych idiotyzmów minionego wieku...

  • leonidas55 21.02.04, 18:44
    Został rozrabowany przez będącą w Bytomiu u żłobu ekipę, która tak samo
    rozkradła zabytki z wysadzonych kamienic na pl. Kościuszki. Złodziejami
    dowodził pod względem oceny wartości historycznej i materialnej pewien pseudo-
    plastyk z Bytomia,który na tym zbił niezłą kasę. Dla ciekawości dodam,że ten
    typ w latach 60-tych był prawomocnym wyrokiem karany za kradzieże dzieł sztuki
    z krakowskich muzeów.Tyle mogę powiedzieć nie narażając się na jakikolwiek
    zarzut ze strony żyjących jeszcze wspólników tego <artysaty>
  • leonidas55 21.02.04, 18:35
    tajk napisał:

    > Czy ktoś zna historię dawnego cmentarza ewangelickiego przy dzisiejszej ulicy
    > Kolejowej? Czy po jego zlikwidowaniu przeprowadzono jakieś ekshumacje?
    Pamiętam ,że w podstawówce zakradaliśmy się na ten cmentarz. Był bardzo piękny
    pod względem arhitektury.W czsie jego niczym nie uzasadnionej likwidacji w
    Bytomiu <u żłobu >była ta sama ekipa,która rozkradła wyburzony
    pl.Kościuszki.Kierował tym pod względem oceny rabowanych rzeczy pewien pseudo-
  • Gość: Krewniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 21:44
    Podobno cmentarz przy ul. Andersa (stare Miechowice) miał kiedyś swoja drugą
    część po przeciwnej stronie ul. Warszawskiej. Byli tam pochowani żołnierze
    rosyjscy, którzy zginęłli podczas walk o Miechowice. Jednym z zabitych był
    wysokiej rangi oficer. Jego żona, powodowana chęcią zemsty, wymusiła na
    rosyjskim dowództwie, rozstrzelanie cywilnych zakładników-mieszkańców
    Miechowic. Zostali pochowani na tym samym cmentarzu co Rosjanie. Potem jednych
    i drugich ekshumowno i przeniesiono na dzisiejszy cmentarz komunalny.
    Nie wiem ile jest prawdy w tej historii, znam ją z opowiadania. Ale dla mnie
    jest niesamowita i wstrząsająca.
  • tajk 27.10.03, 22:40
    O rozstrzelaniu mieszkańców Miechowic przez armię radziecką słyszałem.
    A tak poza tym: Co sądzicie o pomniku żołnierzy rosyjskich w centralnym punkcie
    cmentarza komunalnego? Czy to aby normalne, że jest on znacznie bardziej
    zadbany, niż większość zabytkowych nagrobków na Mater Dolorosa?
  • leonidas55 21.02.04, 18:54
    O Miechowice nie było żadnych walk. Ten wysoki rangą ruski oficer był w stopniu
    majora. Zginął bo zastrzelił go 17-letni członek HJ. Strzelał z wierzy starego
    kościołą w Miechowicach(K/pl. Szpitalnego).Sowiecka pogoń złapała dzieciaka
    między Bytomiem a Zabrzem przy trasie E22. Przywiązano go za ręce do kół od
    działka p-lot,lufa beła oparta o piersi i oddano bohaterski strzał.Ja jeszcze
    po roku 1981 pamiętam jego grób. POZniej przy przebudowie drogi grób uległ
    likwidacji.
  • tw53 22.02.04, 17:50
    Czy mozesz powiedzieć, w ktorym miejscu byl mniej wiecej ten grób? Mieszkasz lub moze mieszkales w Miechowicach?

    Pozdr.
    Mariusz
  • leonidas55 23.02.04, 14:47
    W Miechowicach nigdy nie mieszkałęm,ale dobrze znam ich historię .Odpowiadając
    na Twoje pytanie:Jadąc trasą E22a(w kierunku Carrefoura)jedziesz cały czas
    prosto w kierunku tablicy "Zabrze".Grób znajdował się już po zabrskiej stronie
    po prawej stronie drogi mniej więcej w miejscu gdzie widoczny jest jakiś
    rurociąg(chyba parowy). W tym tygodniu wybieram się tą drogą ,ustalę względnie
    dokładnie gdzie to było i Ci ze niemam fotki tego grobu.Jestem przekonany że
    ktoś foto ma.W latach 80-tych w okresie zaduszk widywałem na tym grobie
    zapalone znicze. Pozdrawiam-Leonidas.Dam Ci znać w tem tygodniu.
  • tajk 01.11.03, 22:00
    Jeszcze trzy, cztery lata temu 1 listopada nad cmentarzami unosiła się
    świetlista łuna. A teraz, ciemno jak w grobie. Wszystko przez te znicze z
    deklami. Nie wiem co ludzie w tym widzą...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka