Dodaj do ulubionych

linkowanie

09.08.04, 16:06
Pomyslalam ze jest nas tutaj sporo exzlocieniakow i zlocienianek. Moze warto
zrobic watek, w ktorym kazdy bedzie przesyalal jakies informacje bierzace
dotyczace ZLoecienca i kolic, czasami watki sa ciekawe a ja nie moge sie
wtloczyc w dyskusje bo absolutnie nie wiem o co chodzi. Jakies artykuly na
swiezo, ciekawe zjdecia, zmiany, plotki itd. Nie wiem moze jest strona
internetowa gazety zlocienieckiej, albo glosu pomorza.
--
Proste jest piekne
Edytor zaawansowany
  • 33kk 21.08.04, 23:14
    Gmina Czaplinek. Czy uciekną stąd turyści?
    Leśne pobojowisko
    W okolicach Starego Gonnego Andrzej Ujejski natrafił na kolejną wycinkę.
    Twierdzi, że jeden z przedsiębiorców oferuje 50 euro za ocalenie każdego z
    drzew. Zastępca nadleśniczego Krzysztof Olejnik mówi, że nic o tym nie wie...
    Fot. Andrzej Ujejski
    Prawie 16 hektarów bukowego lasu w okolicach Siemczyna nad jeziorem Drawskim
    zostało wyciętych na zlecenie Nadleśnictwa Czaplinek. Turyści i mieszkańcy
    miasta są zbulwersowani.


    Stary las, malowniczo położony nad brzegami jeziora, należał do
    najpiękniejszych zakątków gminy. Latem przyjeżdżali tu ludzie z całej Polski,
    aby wypoczywać w ciszy i spokoju. W tym roku jednak spotkała ich niemiła
    niespodzianka - prace wycinkowe (rozpoczęte kilka miesięcy wcześniej) trwały w
    najlepsze. O spokojnym wypoczynku mogli zapomnieć, ponieważ w pobliżu
    hałasowały spalinowe piły. Przede wszystkim jednak oburzał ich sam fakt
    wycinania wiekowego lasu. Rozdzwoniły się telefony w Urzędzie Miasta i Gminy.


    Wszyscy przeżyli szok

    - Odbieraliśmy wiele skarg od turystów, którzy ze zgrozą obserwowali, jak na
    ich oczach jest niszczone miejsce, w którym wypoczywali - przyznaje
    wiceburmistrz Zbigniew Bartosiak. - Niektórzy przyjeżdżali do nas od wielu lat.
    Zawijali tam łódkami, zbierali grzyby, jagody. Mówili, że bywają u nas właśnie
    ze względu na takie urokliwe miejsca. A skoro ich nie będzie, to nie mają czego
    tu szukać. Burmistrz, który pojechał na miejsce i zobaczył, co się tam dzieje,
    określił to krótko - "pobojowisko”.
    Bartosiak twierdzi, że interwencje w Nadleśnictwie nie przyniosły efektu: -
    Leśnicy najpierw twierdzili, że pozbywają się chorych drzew, później, że
    prowadzą planową wycinkę ponieważ drzewa osiągnęły pewien wiek. Ale jeśli nawet
    mieli do tego prawo, to można to było zrobić inaczej, w bardziej "cywilizowany”
    sposób - łagodniej, stopniowo, powoli. Tak, aby nie płoszyć turystów, z których
    znaczna część naszych mieszkańców się utrzymuje. A tak wszyscy przeżyli szok.


    "To niezgodne z prawem”

    Sprawą zainteresował się ekolog z Koszalina Andrzej Ujejski. Jego zdaniem
    doszło tu do ewidentnego naruszenia prawa. - Mamy bardzo dobre przepisy
    regulujące kwestię wycinki drzew - twierdzi. - Problem w tym, że "Lasy
    Państwowe” nagminnie je łamią. Przecież do tej wycinki doszło w obrębie
    Drawskiego Parku Krajobrazowego! Pojechałem do Czaplinka z dokumentami i
    wskazałem burmistrzowi przepisy, które w tym wypadku zostały złamane.
    Ujejski dodaje, że wracając napotkał na kolejną wycinkę - koło starego
    Gonnego. - Tam też ludzie przeciwko temu protestują - mówi. - Spotkałem
    człowieka, który mówił mi, że jego pracodawca oferował Nadleśnictwu po 50 euro
    za każde ocalone drzewo. Niestety, "Lasy” pozostają głuche na jakiekolwiek
    argumenty. Przemysł potrzebuje drewna toteż muszą je dostarczyć.
    Wiceburmistrz Bartosiak mówi, że otrzymał od Ujejskiego dokumenty. Nie
    wyklucza, że po zapoznaniu się z nimi podejmie kroki prawne.


    "Jesteśmy w porządku”

    Zastępca nadleśniczego z Czaplinka Krzysztof Olejnik przekonuje, że wycinki
    dokonano zgodnie z przyjętym wcześniej planem, a wojewódzki konserwator
    przyrody nie miał do tego zastrzeżeń. To były stare drzewa, które nie wydają
    już młodego pokolenia - mówi. - Ich czas dobiegł końca i trzeba je było usunąć,
    aby umożliwić wzrastanie młodym. Zachowaliśmy starodrzew wokół jeziora.
    Pretensje od naszym adresem wynikają z niewiedzy. Ludzie traktują las jak park
    narodowy, tymczasem pełni on różne funkcje - w tym również dostarcza nam
    drewna. Wszystko zostało wykonane zgodnie z prawem.
    Elżbietę Hołubczat, dyrektor Drawskiego Parku Krajobrazowego zapytaliśmy, czy
    wycinka nie koliduje z planami ochrony tego obszaru. - Jeśli właścicielem lasu
    jest Nadleśnictwo, nie wymaga to naszej zgody - mówi. - "Lasy” kierują się
    swoimi planami.
    Andrzej Ujejski twierdzi, że zgodnie z dyrektywą dyrektora Lasów Państwowyvh
    jakakolwiek wycinka powinna być wcześniej poprzedzona konsultacjami
    społecznymi. - Leśnicy tego nie robią - zaznacza. - A Prawo o Lasach mówi, że
    pożytki leśne są dopiero na piątym miejscy - po funkcjach związanych z ochroną
    środowiska...


  • wuster 21.10.04, 18:56
    Rzeczywiście działa:)
  • selion 07.01.05, 23:08
    Zapraszam na moją stronę, zwłaszcza dział "realizacje"
    gropius.webpark.pl/
  • 33kk 27.11.05, 22:17
    Czy w Jankowie coś się dzieje (prace zabezpieczające etc.) ?
  • 33kk 22.05.06, 07:40
    :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka