Dodaj do ulubionych

Ciemnogród w bibliotece

29.11.05, 19:41
Czy ktoś wie, czy w dalszym ciągu w złocienieckiej bibliotece nie wolno
korzystać z poczty i czatów? Nie chodzę tam od kiedy mam internet. Te
niedouki nie wiedzą,że czat i mail może również służyć do zdobywania wiedzy.

Uważam, że biblioteki powinny być odpłatne, gdyż służą głównie osobom dobrze
wykształconym. Ci, którzy powinni z niej korzystać i tak tam nie chodzą. Ktoś
kto chce czytać chętnie zapłaci złotówkę lub dwie za wypożyczenie książki, a
ktoś kto nie lubi czytać nie przychodzi tam nawet teraz gdy książki są za
darmo. DLACZEGO BIEDNI I GŁUPI MUSZĄ PŁACIĆ NA BIBLIOTEKĘ DLA DOBRZE
WYKSZTAŁCONYCH.
Edytor zaawansowany
  • selion 29.11.05, 21:44
    98% ludzi korzysta z czatów dla celów rozrywkowych.
    Na 67% czatów są treści wulgarne, lub o znaczeniu seksualnym.
    W 72% przypadków zawirusowania komputera odbywa się przez pocztę.
    Biblioteka bardzo mądrze robi, że nie udostęnia ani jednego, ani drugiego.

    "DLACZEGO BIEDNI I GŁUPI MUSZĄ PŁACIĆ NA BIBLIOTEKĘ DLA DOBRZE
    > WYKSZTAŁCONYCH."

    Proszę jeszcze raz przeczytać treść swojej wypowiedzi i zastanowić się do
    jakiej Pan należy grupy.
  • zlocienianin 29.11.05, 22:13
    Niestety biblioteka w Złocieńcu jest bardzo kiepska. Ile razy chcę znaleźć coś
    potrzebnego, to nic nie ma. Wydawnictwa anglojęzyczne są tylko w marzeniach.
    Taki obraz biblioteki mówi sam za siebie. To nie jest narzekanie - to są fakty.
  • zenek-cz 30.11.05, 13:16
    Szanowny Selionie!
    Nie wiem skąd masz te statystyki. Ja przedstawię inne. Otóż: 98% ludzi
    wypożycza książki dla celów rozrywkowych i nie ma w tym nic złego. W 67%
    książek znajdują się treści wulgarne lub o znaczeniu seksualnym (np. książki de
    Sade, Gombrowicza,tygodnik "NIE" i inne). 100% kawiarenek internetowych zezwala
    na korzystanie poczty i doskonale radzą sobie z ewentualnymi wirusami. Pan i ja
    też korzystamy z poczty i nie boimy się wirusów mimo, że nie jesteśmy
    informatykami. Uważam, że te zakazy zostały wprowadzone tylko ku wygodzie
    pracowników biblioteki. Administrator komputerów ma spokojną główkę a panie
    bibliotekarki błogi spokój w pracy, bo mało klientów. Pozdrawiam
  • jleszcze 30.11.05, 16:20
    brzmi przekonywująco
  • selion 30.11.05, 21:25
    Korzystam z internetu, gdyż komputer to moje narzędzie pracy, mam program
    antywirusowy, który jest bardzo drogi i wątpię, że biblioteki stać na taki
    program do każdego komputera, tylko po to, że ktoś chce sprwadzić pocztę.
    Biblioteka jest ośrodkiem publicznym, który ma udostępniać najczęściej za darmo
    książki dla każdego, nie rozdzielając społeczeństwa, na biednych, głupich i
    innych.
    Jeśli Pan chce płacić za sprawdzanie poczty to są do tego kawiarenki
    internetowe, nie biblioteki.
    A Pana statystyki są conajmniej śmieszne:
    "Otóż: 98% ludzi wypożycza książki dla celów rozrywkowych "
    Biorąc pod uwagę choćby Książnicę Pomorską, z której korzystałam będąc
    studentką, to tam ponad połowę wypożyczanych ksiażek stanowiła literatura
    naukowa.
    Mówiąc o treści erotycznej nie mam na myśli słów typu "dupa" z Ferdydurke
    Gombrowicza, bo widać Pana spojrzenie na książki jest jednowymiarowe.
    Mówię o treściach wulgarnych i pornograficznych.
    Zresztą bibliotekę powinno oceniać się po książkach, a nie możliwości dojścia
    do czatu, bo o opłatach za ksiązkę Pan wspominał (choć chyba dużo ich Pan nie
    wypożycza), a o płatności za internet nie. Czym by w takim razie różniła się
    biblioteka od kawiarenki internetowej?
    Następnym razem materiałów do nauki propounję Panu szukać w książkach, na
    tematycznych stronach internetowych, nawet na forach... ale czaty to raczej
    mała siła kultury.
    Proszę spojrzeć choćby na czaty na interii:

    SZKOŁA (643)
    Przedszkole (25)
    Podstawówka (144)
    Gimnazjum (334)

    Liceum (54)
    Matura (15)
    Akademik (6)

    Studia (10)
    Nauczyciele (28)
    Kujony (12)

    Szatnia (7)
    Wagary (8)

    Jakoś mało osób na dziale "szkołą", a zwłaszcza w poddziale "Studia"
    Na "towarzystkim" jest ich znaczeni więcej

    Towarzyski (5500)

    Interiandka (30)
    RANDKI (1139)
    CZATeria nocą (31)
    Imprezownia (16)
    Byle do piątku :) (10)
    Wieś (35)
    Gay (879)
    Bi (113)
    Les (140)
    Nastolatki (349)
  • selion 30.11.05, 21:38
    Dodam jeszcze coś o bronionych przez pana zenka czatach.
    Ostatnio jest dosyć głośna akcja "dziecko w sieci".
    Trzeba pamiętać, że bibliotekę odwiedza każdy, od lat 5 do 105.
    Załóżmy, że teraz takie dziecko powie "a ja w bibliotece gadałem przez net z
    gościem co chciał uprawiać sex". Robi się wielka sprawa, reagują różni ludzie,
    na przykład nasz Pan Nosel ;) i afera gotowa. Jak ma wtedy tłumaczyć się
    biblioteka? Kto ma się tłumaczyć?

    Podam fragment artykułu z portalu psychologicznego:

    "Pedofile działają wszędzie tam, gdzie mogą znaleźć ofiarę. Pedofil potrafi
    cierpliwie zastawiać swoją sieć, aby doprowadzić w końcu do realnego spotkania
    z dzieckiem. Nawet jednak jeśli do spotkania nie dojdzie, to wirtualny seks z
    pedofilem dla dziecka też jest szkodliwym, bolesnym przeżyciem.

    Pedofile korzystają z serwisów ogłoszeniowych i randkowych, szukając tam
    ogłoszeń zamieszczanych przez dzieci oraz umieszczając własne anonse.

    Posługują się tzw. chat roomami, czyli wirtualnymi pokojami rozmów. Bardzo
    często udają przy tym dziecko, by łatwiej zyskać zaufanie swojej ofiary.
    Pamiętaj bowiem, że rozmówcy w sieci nie widzą się nawzajem, każdy może więc
    udawać każdego.

    Pedofile chętnie korzystają też z tzw. komunikatorów (np. GaduGadu, Tlen),
    czyli programów pozwalających na wirtualną, bezpośrednią (jeden na jednego)
    rozmowę z inną osobą w czasie rzeczywistym. "
  • zenek-cz 01.12.05, 12:58

    "Korzystam z internetu, gdyż komputer to moje narzędzie pracy, mam program
    antywirusowy, który jest bardzo drogi i wątpię, że biblioteki stać na taki
    program do każdego komputera, tylko po to, że ktoś chce sprwadzić pocztę."

    W ramach programu "ikonka" biblioteka w Złocieńcu otrzymała komputery z
    Ministerstwa Edukacji razem z oprogramowaniem antywirusowym. Proszę sprawdzić
    na stronie: www.mnii.gov.pl/mnii/index.jsp?
    place=Lead08&news_cat_id=748&news_id=1796&layout=2&page=text .
    Oto cytat z tej strony: "Każda czytelnia internetowa otrzymuje bezpłatnie 3
    komputery PC wyposażone w system operacyjny , pakiet biurowy i program
    antywirusowy oraz sprzęt sieciowy typu WI-FI umożliwiający łączenie z
    Internetem w bezpośrednim sąsiedztwie czytelni."

    Pisze Pani, że wszystko to "tylko po to, że ktoś chce sprwadzić pocztę".
    Dlaczego w takim razie wpuszcza się kogoś do czytelni tylko po to by mógł sobie
    sprawdzić horoskop lub wyniki rozgrywek piłkarskich w dzisiejszej gazecie?. Nie
    widzi Pani analogii.
    "Biblioteka jest ośrodkiem publicznym, który ma udostępniać najczęściej za
    darmo książki dla każdego, nie rozdzielając społeczeństwa, na biednych, głupich
    i innych."
    Nigdzie nie napisałem, że biblioteka dzieli ludzi na biednych, głupich i
    innych. Uważam jednak, że skoro już jest to powinna być głównie dla biednych.

    "Jeśli Pan chce płacić za sprawdzanie poczty to są do tego kawiarenki
    internetowe, nie biblioteki.". Jeśli ktoś chce czytać książki może je kupować
    w księgarni, nieprawdaż. Jak Pani sądzi, dla kogo i po co jest internet w
    bibliotece skoro są kawiarenki?

    A Pana statystyki są conajmniej śmieszne:
    "Otóż: 98% ludzi wypożycza książki dla celów rozrywkowych "
    Biorąc pod uwagę choćby Książnicę Pomorską, z której korzystałam będąc
    studentką, to tam ponad połowę wypożyczanych ksiażek stanowiła literatura
    naukowa."
    A skąd ma Pani te dane? Czyżby dyrektor biblioteki udzielił Pani takiej
    informacji? Być może tak jest, jeśli ponad połowa zbiorów to literatura
    naukowa. Klientami są wówczas studenci i inni, którzy takiej literatury
    potrzebują. W Złocieńcu nie ma wyższych uczelni.
    Proszę jeszcze raz sprawdzić ile literatury naukowej jest na półkach bibliotek
    złocienieckich. Materiały,które są potrzebne licealistom trudno nazwać
    naukowymi, bo są to raczej materiały popularno-naukowe.

    "Mówiąc o treści erotycznej nie mam na myśli słów typu "dupa" z Ferdydurke
    Gombrowicza, bo widać Pana spojrzenie na książki jest jednowymiarowe.
    Mówię o treściach wulgarnych i pornograficznych." Chce mi Pani wmówić, że w
    bibliotece nie ma ksiązek, ktore zawierają treści wulgarne.
    To co dla jednej osoby jest pornografią, dla drugiej może być leciutką erotyką.
    Trudno przecież zdefiniować co jest a co nie jest pornografią.

    To prawda, większość czatów jest o tematyce erotycznej, ale to nie powód aby
    zakazywać wszystkich czatów. Ministerstwo też tego nie zakazuje. To wymysł
    prowincjonalnych cenzorów. Są jeszcze komunikatory jak GADU-GADU, z nich też
    nie wolno korzystać. Sądzi Pani, że ktoś przyjdzie do biblioteki świntuszyć,
    gdy inni zagłądają mu przez ramię łącznie z panią bibliotekarką. Może Pani tego
    nie wiedzieć, ale w czytelniach internetowych strony o tematyce erotycznej, a
    to znaczy, że i czaty erotyczne też, są zablokowane. Proszę sprawdzić na
    stronie Ministerstwa Edukacji: www.mnii.gov.pl/mnii/index.jsp?
    place=Lead07&news_cat_id=748&news_id=1800&layout=2&page=text
    A oto cytat : "Głównymi użytkownikami komputerów z programu IKONKA są osoby
    poniżej osiemnastego roku życia. Z tego powodu, strony internetowe, których
    treści są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, ustalonymi zwyczajami i
    szeroko pojętymi zasadami moralnymi, w tym szczególnie treści o charakterze
    pornograficznym, ksenofobicznym i rasistowskim, godzące w wartości religijne,
    jak również wulgarne, ośmieszające czy obraźliwe są blokowane."

    "Zresztą bibliotekę powinno oceniać się po książkach, a nie możliwości dojścia
    do czatu, bo o opłatach za ksiązkę Pan wspominał (choć chyba dużo ich Pan nie
    wypożycza), a o płatności za internet nie. Czym by w takim razie różniła się
    biblioteka od kawiarenki internetowej?" A dlaczego miałaby się różnić?
    Dlatego,że jest bezpłatnie to trzeba wprowadzić zaraz ograniczenia, żeby nie
    było za dobrze, prawda. Sprawa następna, taką samą książkę za, którą w
    księgarni musiałbym zapłacić, w bibliotece dostaje za darmo, dlaczego więc z
    internetem miałoby być inaczej. Ma Pani rację, nie wypożyczam książek zbyt
    dużo, a raczej wcale, gdyż sciągam je z internetu. Jest ich tam więcej niż w
    złocienieckich bibliotekach. Polecam eMule.
    Biblioteki ocenia się także po kasetach z muzyką i filmami. W bogatszych
    krajach jest to powszechne.
    Ministerstwo zaleca, aby priorytetem czytelni internetowej, była edukacja, ale
    nie wyklucza rozrywki. Jeśli biblioteki chcą, żeby przychodziło więcej
    młodzieży to muszą się dostosować do ich potrzeb. Nikt nie zmusi młodzieży do
    korzystania z bibliotek jeżeli będą kojarzyć się ze szkołą i zakazami. Jeśli
    jakiś nastolatek przyjdzie poczatować lub wysłać maila, to może przy okazji
    wypożyczy jakąś książkę lub przeczyta gazetę.
    Proszę mi wytłumaczyć, dlaczego osoby odpowiedzialne za kawiarenki internetowe
    były szkolone na koszt ministerstwa z obsługi programów pocztowych. Chyba po
    to. aby tę wiedzę komuś przekazać, prawda?. Proszę sprawdzić na stronie:
    www.wbpg.org.pl/index_db.php?akt=fromTlb&tlb=leftmenu&id=103 . A oto
    cytat: "Nieodpłatne szkolenia osób odpowiedzialnych za prowadzenie punktów
    dostępu do Internetu z zakresu obsługi komputera oraz Internetu przeprowadzi.
    zwycięzca przetargu na zakup, dostawę i instalacje komputerów dla "Ikonki".
    Zakres szkolenia obejmie: podstawy obsługi sytemu operacyjnego, obsługę
    lnternetu (podstawy konfigurowania dostępu do Internetu, obsługę wyszukiwarek,
    podstawy pracy z formularzami, obsługę stron Polskiej Biblioteki Internetowej),
    obsługę i konfigurację programu pocztowego."

    "Następnym razem materiałów do nauki proponuję Panu szukać w książkach, na
    tematycznych stronach internetowych, nawet na forach... ale czaty to raczej
    mała siła kultury." Proszę pozwolić mi wejść na każdy czat i samodzielnie
    ocenić czy mi odpowiada.
    Uważa Pani, że fora to dobre miejsce?! Proszę dokładnie przejrzeć odpowiedzi
    na tym forum i innych, a zobaczy Pani ile jest chamskich odpowiedzi.
    Te trzy komputery na krzyż z wykastrowanym internetem w złocienieckiej
    bibliotece i tak nie sprowadzą ludzi na drogę cnoty. W Złocieńcu jest przecież
    setki komputerów z dostępem do internetu. Tylko młodzi ludzie z biedniejszych
    rodzin nie będą mogli sobie poczatować, bo według dorosłych tkwi tam diabeł.
    Myśli Pani pewnie,że poza czatem młodzież posługuje się piękną polszczyzną i
    rozmawia o wierszach K.C. Norwida. Tak nawiasem, to biblioteki w obecnej formie
    czeka nie długo taki sam los jak wypożyczalnie kaset wideo. Będą znikać
    wypierane przez internet.

    "Proszę spojrzeć choćby na czaty na interii:

    SZKOŁA (643)
    Przedszkole (25)
    Podstawówka (144)
    Gimnazjum (334)

    Liceum (54)
    Matura (15)
    Akademik (6)

    Studia (10)
    Nauczyciele (28)
    Kujony (12)

    Szatnia (7)
    Wagary (8)

    Jakoś mało osób na dziale "szkołą", a zwłaszcza w poddziale "Studia"
    Na "towarzystkim" jest ich znaczeni więcej."

    Ubolewa Pani na tym ,że tak mało ludzi interesuje się szkołą. Jest Pani dużą
    dziewczynką, więc Pani powiem dlaczego. Seks był, jest i będzie bardziej
    interesujący niż szkoła. Zaryzykuję stwierdzenie, że seks jest większym
    motorem postępu niż szkoła. To dla kobiet mężczyżni dokonywali wielkich czynów.
    A teraz najważniejsze. To właśni
  • love_boy 30.11.05, 10:45
    >Nie chodzę tam od kiedy mam internet. To jak masz to się ciesz i nie musisz
    sie martwić
  • pawelek86 30.11.05, 15:34
    Panie Zenku-cz odnoszę wrażenie że nie czytał Pan nigdy ani Gombrowicza ani de
    Sade a tygodnik "NIE" zna Pan tylko z obrazków które akurat bardzo Pana
    interesują.
  • sircom2 01.12.05, 13:12
    Prawde mowiac wirusa można złapać tak samo przez poczte jak i same www (pluginy
    active-x). Przez czata nie słyszałem żeby ktoś złapał wirusa chyba że pisał
    przy otwartym oknie ;) zostaje kwestia tak nagłaśniana z pedofilami tu narazie
    nie mam dzieci wiec się nie wypowiadam, wydaje mi się że jest to trochę
    przesadzone, ale nie jestem rodzicem wiec może nie jestem aż tak
    przewrażliwiony na tym punkcie . Rozumiem obie kwestie. Jedna to taka czy
    chronić odbierając swobode. A druga czy czy biblioteka płatna ale z lepszym
    wyborem czy darmowa w której nic nie ma :( To czy nic nie ma to też kwestia
    sporna ja 50-60 % rzeczy które szukałem znajdywałem i to w naszej bibliotece.
    Cieżko o najnowszy bestseller ale o książki inne raczej nie trudno.
    Wracając do tych nieszczęsnych komputerów, najlepszym rozwiązaniem jest
    zainstalownie linuxa te najnowsze edycje nie różnią się mocno w obsłudze z
    windowsem a i z wirusami nie ma problemu, fakt pojawiają się ale traktował bym
    je jako ciekawostkę a nie zagrożenie. Bez zainstalowanej javy czaty nie bedą
    działać ale poczta moim zdaniem powinna być udostępniona co przez www bez
    żadnej konfiguracji można udostępnić !
    Czyli czatom nie! Poczcie tak !
    I tyle, narazie :) Pozdrawiam forumowiczów
  • selion 01.12.05, 17:44
    Pan zenek napisał:
    "Ma Pani rację, nie wypożyczam książek zbyt
    dużo, a raczej wcale, gdyż sciągam je z internetu."
    Rozumiem, że zapomniał Pan o czymś takim jak prawa autorskie i o tym, że to co
    Pan robi jest karalne, ale kto by się przejmował, a Pan już na pewno nie,
    szkoda tylko, że na krzywdę tych, którzy ksiażki kupują i to za za dużą kwotę,
    prawo popytu i podaży, mało sprzedawanych książek, duże ceny.
    Ja erotyki w książkach nie szukam, z mężem mam bardzo udane życie seksualne i
    nie muszę go wspierać literaturą, szkoda, że Pan musi ;) :P
    Mnie jakoś bardziej motywuje szkoła do postępów, bo uwielbiam pozanwać nowe
    rzeczy i zdobywać wiedzę, dlatego wolę bibliotekę z książkami niż z
    internetem :)
    Tutaj popieram wypowiedź Sircoma, czat nie, poczta tak.
    A dane, o które Pan się pytał były w ksiąznicy wywieszone i to jeszcze niedawno.
  • zenek-cz 01.12.05, 20:14
    Szanowna Pani Selion!
    To prawda, że prawa autorskie mam gdzieś i nadal nie będę ich respektował.
    Proszę powiedzieć ilu ludzi w Polsce stać na kupno orginalnych programów
    komputerowych lub chociażby jednej książki miesięcznie? Książki można by
    wypożyczać, ale jak Pani pewnie wie w bibliotekach nie ma nowości, a jeśli są
    to akurat wypożyczone. Gdyby wszyscy Polacy przestrzegali praw autorskich to
    pod względem cywilizacyjnym już dawno wyprzedziłyby nas takie kraje jak Czad,
    Borundi, Etiopia i inne.
    Proszę zacytować fragment w którym piszę, że muszę się wspierać literaturą
    erotyczną. Skąd ten wniosek?
    Ogromnie się cieszę, że Pani też ma udane życie seksualne. Pozdrawiam Panią i
    Pani dzielnego męża.
  • sircom2 02.12.05, 09:49
    No właśnie i chyba dotarliśmy do setna sprawy dlaczego biblioteki są darmowe i
    dzieki temu są alternatywą dla "biednych i głupich" aby mogli jednak coś
    poczytać nie mając pieniędzy biedni może zostaną dalej ale głupotą bedzie tylko
    i wyłącznie ich lenistwo i braku chęci wybrania się do biblioteki i poczytania
    czegoś zamiast oglądania kolejnego głupiego teleturnieju w telewizji.A dla Pana
    Zenka mam propozycję niech przejrzy jeszcze raz pozycje w bibliotece na pewno
    jest kupa książek starszych, których jeszcze nie czytał a może i lepszych od
    tych nowości do których zakupu tak nakłaniają nas reklamy. Piractwo jest, to
    fakt sam czasami nie mogę się oprzeć i ukradnę jakąś grę (przegram) ale staram
    się te ulubione zawsze mieć oryginalne gdyż tylko dzieki temu mam nadzieje że
    wyjdzie kolejna część i znajdzie się dystrybutor dla niej w Polsce. Szkoda że
    nie ma czegoś na wzór biblioteki dla programów komputerowych i gier(może
    kiedyś). Czytelnicy mają tą przewagę że mogą za darmo wypożyczyć książke i ją
    przeczytać, Kinomani mogą pojść do wyporzyczalni i za kilka złoty wypożyczyć
    film. Nie trzeba być bogatym żeby nie kraść, zresztą właśnie ci których stać na
    komputer za 2-3 tyś najwiecej placzą że nie stać ich na gry czy nawet system
    operacyjny.A moim zdaniem stać tylko po co kupywać jak można ukraść ;)a ryzyko
    jest małe. Ale z tym piractwem trochę odbiegamy od tematu i tyle zresztą o tym
    już się mowiło.
  • zenek-cz 02.12.05, 22:00
    Panie Sircom2!
    Jestem przeciwny bibliotekom bezpłatnym. Gdyby to ode mnie zależało to
    przekształciłbym je w wypożyczalnie (takie jak wypożyczalnie kaset wideo),bo
    nie chce, aby leniwi i inni finansowali tych, którym chce się iść do
    biblioteki. Płacić powinni ci co korzystają.

    Ma Pan racje, w bibliotece jest jeszcze dużo książek,których nie przeczytałem,
    ale po co mam tam teraz chodzić, skoro mam je z internetu. Są tam nowości i
    mnóstwo starych. Proszę mi wierzyć, właśnie w internecie znalazłem książki,
    które mnie interesują, a których nie było w bibliotece. Stać by mnie było na
    książki, ale musiałbym być frajerem, aby kupować książki w księgarni, jeśli
    mogę je mieć za friko.

    Głównym tematem mojego postu był bezsensowny, moim zdaniem, zakaz korzystania z
    poczty i czatu. Przecież zdobywanie wiedzy polega na komunikacji. Ten, kto
    wymyślił ten zakaz dopuszcza tylko komunikację jednostronną tzn. " możecie
    sobie czytać baranki co tam piszą w internecie, ale nie daj Bóg wysłać maila do
    profesora jakiejś uczelni lub do gazety z prośbą o poradę". Z kolei taki Gadu-
    Gadu jest jeszcze szybszą formą wymiany informacji, gdyż coraz więcej ludzi
    jest podłączonych do sieci non-stop. To,że większość ludzi pieprzy o d.....
    Maryny nie uzasadnia takiego zakazu. Jeśli nawet ktoś na czacie używa wugarnego
    języka to w bibliotece i tak nikt tego nie widzi, chyba że podgląda.
    Uważam, że taki zakaz to kastracja internetu przez niedzisiejszych edukatorów.

    Dziękuję za poparcie dla poczty i pozdrawiam.



  • rzapa1 03.12.05, 10:58
    Jeśli chodzi o internet w bibliotece to chyba pan Zenek został stamtąd
    przegoniony z powodu czatowania i został mu jakiś uraz.
    Ja osobiście korzystam z internetu, głównie do pracy, ale nie tylko. I szczerze
    powiedziawszy to od kilku lat nie zdarzyło mi się abym znalazł pomoc, lub
    jakieś informacje na czacie lub dowiedział się czegoś przez e-mail. To czego
    potrzebuję znajduję na portalach. Chcesz posiedzieć na chacie to idź i zapłać w
    kawiarence i po sprawie. Do osób biednych nie należysz skoro masz internet w
    domu. Nie mam pojęcia o co Panu chodziło panie Zenku pisząc ten temat. Chyba
    została urażona pana duma i próbuje pan w jakiś sposób odegrać się na
    bibliotece. Biblioteka to książki, a nie internet, który jest tam tylko
    dodatkiem.

    Po pierwsze to w żaden sposób internet i inne wszelkiego rodzaju multimedia nie
    zastąpią książki. No chyba, że jest się prymitywem, który jest zbyt leniwy żeby
    sięgnąć po słowo pisane, a w dodatku ma problemy z wyobraźnią.
    Ja osobiście wolę dobrą książkę.
    I właśnie biblioteka przede wszystkim powinna służyć takim ludziom, którzy chcą
    czytać. Do biblioteki można iść nie tylko po literaturę naukową, są tam także
    inne ciekawe pozycje.
    Co do biblioteki płatnej to uważam ten pomysł za co najmniej kretyński i
    idiotyczny. Widzę tu pomysł typu jak ktoś jest biedny to niech będzie jeszcze
    głupi. Są na tym świecie ludzie biedni, którzy mają poukładane w głowach i
    cenią sobie właśnie książkę. To że jest ona stara, podarta i zniszczona nie ma
    dla nich większego znaczenia. Liczy się treść zawarta w niej.
    Człowiek biedny nie znaczy głupi.
    Odnoszę wrażenie, iż przeszkadzają Panu Zenkowi ludzie biedni, a szczególnie
    tacy którzy mają na dodatek coś do powiedzenia w całkiem inteligentny sposób. A
    ta propozycja (odpłatnej biblioteki) jest dla mnie próbą zamknięcia im ust i
    włożenia do szuflady z napisem nie tylko biedny, ale i głupi. Wstyd.

    Panie Zenku apeluje do pana o zachowanie dla siebie swoich chorych poglądów na
    temat odpłatności w instytucjach publicznych.

    Ja osobiście czytając temat myślałem że będzie on dotyczył czegoś innego. A
    tu "Ciemnogród w bibliotece" nie dotyczy książek tylko internetu, lub samej
    bibliotece (kadry, finanse itp.)
    Skupmy się bardziej właśnie na samej bibliotece.
    Po pierwsze to na taką ilość pieniędzy jakie wydawane są na bibliotekę(z
    kieszeni podatników) jest przerażające to, że nią ma tam nowości. Zrozumiał bym
    ich brak, gdyby pieniędzy było mniej. Po drugie to Panie pracujące tam nie maja
    pojęcia co jest na półkach w bibliotece, nie mówiąc już o uzyskaniu od nich
    jakiejkolwiek pomocy. Czasami wydaje się jakby to czytający byli dla nich, a
    nie odwrotnie. A może zamiast kilku sztucznych etatów w bibliotece lepiej
    zakupić książki?? Pracowników zagonić do pracy i było by dobrze. Zamiast kilku
    pań, które tylko piją kawkę mieli byśmy ciekawe książki.
  • jleszcze 03.12.05, 11:09
    "Panie Zenku apeluje do pana o zachowanie dla siebie swoich chorych poglądów na
    temat odpłatności w instytucjach publicznych."

    Kazdy ma jakiś poglądy. Nie ma sensu określanie ich jako "chorych", bo jest to
    inwektywa, a nie dyskusja z tymi pogladami. Zostawianie swoich poglądów dla
    siebie jest chyba niezgodne z ideą forum dyskusyjnego.
  • zenek-cz 03.12.05, 17:35
    Witam jleszcze!
    Dziękuję, że stanąłeś/aś w mojej obronie. Mam nadzieję, że mnie popierasz,
    jeśli nie w całości, to chociaż częściowo. Pozdrawiam.
  • rzapa1 03.12.05, 11:46
    "Ma Pan racje, w bibliotece jest jeszcze dużo książek,których nie przeczytałem,
    ale po co mam tam teraz chodzić, skoro mam je z internetu. Są tam nowości i
    mnóstwo starych. Proszę mi wierzyć, właśnie w internecie znalazłem książki,
    które mnie interesują, a których nie było w bibliotece. Stać by mnie było na
    książki, ale musiałbym być frajerem, aby kupować książki w księgarni, jeśli
    mogę je mieć za friko."

    Nie wytrzymałem. Muszę się do tego odnieść. Nie chciał bym Pana obrażać, ale na
    prawdę Pan musiał mieć ciężkie dzieciństwo. Brak czułości, miłości i innych
    uczuć wyższych. Zastanawiam się nawet czy zasługuje Pan na słowo "PAN". Bo po
    tym jest Pan dla mnie tylko zwykłym prymitywem, siedzącym przed klawiaturą. Ale
    zachowam sie grzecznie.
    Książka to nie tylko zbiór liter i słów. To o wiele więcej. Papier, który da
    się dotknąć, który ma zapach niejednokrotnie przywołujący jakieś wspomnienia,
    to okładka, czasem list od autora.
    Czytając książkę uruchamia się coś takiego jak wyobraźnia, która działa lepiej
    w mmencie kiedy trzymasz właśnie książkę, a nie siedzisz przed monitorem.
    Ale co ja mogę o tym wiedzieć. Ja jestem frajetem, który kupuje i czyta książki.
  • zlocienianin 03.12.05, 21:34
    Reasumując powyższe stwierdam, że boblioteka w Złocieńcu jest prowadzona źle.
  • zenek-cz 03.12.05, 23:54
    Panie Rzapa1!
    Widzę, że brakuje Panu umiejętności efektywnego korzystania z czatu i poczty.
    Ja wielokrotnie wysyłałem maile do gazet i często (choć nie zawsze) dostawałem
    odpowiedzi. Pozwala mi to zaoszczędzić czas. Gdyby nie to, musiałbym spędzać
    godziny na poszukiwaniach. Jeśli chodzi o GG to przy jego pomocy poprosiłem
    przypadkową osobę (Polaka ze Lwowa) o jakiś adres taniej kwatery. Zostawiłem mu
    swój adres mailowy i na drugi dzień dostałem odpowiedź, że mogę zamieszkać u
    jego sąsiada. Gdyby nie to miałbym duże problemy, bo nie znam ukraińskiego i
    rosyjskiego. Powie Pan pewnie, jaki to ma związek z edukacją. Otóż ma, przecież
    podróże kształcą :).

    Zgadł Pan, próbuje się odegrać na bibliotece, nie tylko w swoim imieniu, ale
    także w imieniu tych, którzy nie mają internetu i w dalszym ciągu potulnie
    muszą respektować ten zakaz.

    Pisze Pan:"Biblioteka to książki, a nie internet, który jest tam tylko
    dodatkiem." Otóż, dam sobie wyciąć jedno jądro (bo tylko jedno mam), jeśli mnie
    Pan przekona, że w złocienieckich bibliotekach jest więcej informacji, niż w
    internecie. Zapewniam Pana, że jeszcze kilka lat, a to książki papierowe będą
    dodatkiem do internetu.

    Dopiero teraz uświadomił mi Pan, że czytanie książek z komputera się nie liczy.
    Jaki ja byłem głupi. Wszystkie książki z internetu będę musiał czytać od
    początku na papierze.

    Tytuł mojego postu "Ciemnogród w bibliotece" jest celowo prowokacyjny.

    Pisze Pan :"Panie Zenku apeluje do pana o zachowanie dla siebie swoich chorych
    poglądów na temat odpłatności w instytucjach publicznych. " Chcę Panu
    powiedzieć, że takie forum jest po to, aby każdy śmiało i bez żadnego
    skrępowania mógł się wypowiedzieć. Nie ważne, czy jego poglądy są głupie czy
    mądre. Są sprawy, o których wiele osób nie odważyłoby się powiedzieć na
    publicznym zebraniu, a tutaj mówią. Czasami ludzie, zwłaszcza w małych
    miastach, boją się krytykować jakiejś instytucji, "a bo mój szwagier tam
    pracuje i mogą go wywalić z roboty" albo "dyrektorka szkoły do której chodzi
    moje dziecko, jest moją sąsiadką" .Całe to forumowe pisanie raczej niczego nie
    zmieni, ale próbować trzeba.
    Cytat z Pańskiego listu: "Książka to nie tylko zbiór liter i słów. To o wiele
    więcej. Papier, który da się dotknąć, który ma zapach niejednokrotnie
    przywołujący jakieś wspomnienia, to okładka, czasem list od autora. Czytając
    książkę uruchamia się coś takiego jak wyobraźnia, która działa lepiej
    w momencie kiedy trzymasz właśnie książkę, a nie siedzisz przed monitorem."

    Nie mam nic przeciwko tym, którzy lubią i czytają książki papierowe. Też
    czasami takie czytam.
    Książek raczej nie wącham. Dla mnie, nowe książki śmierdzą farbą, a stare
    stęchlizną. A czy próbował Pan wąchać i dotykać komputer? Niesamowite
    przeżycie. Niech Pan spróbuje.
    Myślę, żeś Pan porządny facet tyle, że poeta.
    U mnie też wyobraźnia lepiej działa, gdy ręce mam zajęte, ale nie książką, lecz
    piwem i czipsami. I to jest najważnieszy powód, dla którego wolę czytać na
    monitorze komputera.
    Pozdrawiam
  • andzik13 04.12.05, 01:46
    No a ja popre obie strony..na poczatek Pana Rzepe1 zgadzam sie z panem ze
    niestety pieniadze ida nie na to co trzeba...ale to pozstalosc komuny...nikt nie
    zwolni tych pan od kawy i nie zatrudni mlodych preznych ...bo one nie potrafily
    by juz nic innego w zyciu robic wiec bezrobocie do emerytury by je czekalo a
    mlodzi dadza sobie rade ... tylko nie zostana bibliotekarzami:(
    A teraz Pana Zenka. W sumie jestem z tym zeby poczta byla dostepna, jako ze jest
    jednym z glownych zrodel zdobywania trduno dostepnych informacji... np dzieki
    poczcie dowiedzialem sie do czego sluzy pewna opcja w programie obslugujacym
    urzadzenie za 1 mln zl nie opisana w instrukcji, ale to tylko jeden z
    dziesiatkow przykladow.. Co do czatu to mam watpliwosci czy cos tam sie da
    uzyskac poza rozywka.. No ale to pewnie zalezy od umiejetnosci szukajacego...
    Zgadzam sie z tym ze w inecie znajduje sie duzo wiecej informacji zwlaszcza
    technicznych niz w bibliotece i to nie tylko Złocienieckiej...ale duza czesc
    tych informacji jest falszywa...albo trudna je znalesc i tu by mogli pomoc
    pracownicy biblioteki prowadzic jakis kurs szukania informacji, o ile sami to
    potrafia.
    A teraz to z czym sie nie zgadzam...
    Gdzies tam wyzej Pan Zenek napisal ze nie stac ludzi na kupowanie 1 ksiazki
    miesiecznie...No i tu bym sie nie zgodzil bo zarabiam smiesznie malo...a mnie
    stac...kolega zarabia minimum i tez go stac...czyli cos tu jest nie tak...
    Jestesmy frajerami...no coz jakos to przezyje:)
    Ave
    ps. pewnie chcialem napisac cos jeszcze ale juz jest pozno:)
  • zenek-cz 04.12.05, 14:37
    Panie andzik13 !
    Dziękuję za rzeczową wypowiedź.
    Jeżeli Pan zarabia "strasznie mało" i utrzymuje się wyłącznie z tych zarobków
    (bez np. pomocy rodziców)i kupuje książki, to mogę tylko powiedzieć, że Pana
    podziwiam. Pozdrawiam
  • andzik13 04.12.05, 20:55
    No dziekuje za gratulacje...i zeby bylo jasno strasznie malo to troszke powyzej
    minimum.. Ale ksiazki sa mi potrzebne do pracy i wyboru nie mam...choc dla
    przyjemnosci przeczytania tez kupuje..i juz bez pomocy rodzicow..
    Powodzenia.
    Ps. Moze kiedys bedzie na jak np w USA gdzie w bibliotece w malym miasteczku
    mozna wypozyczyc filmy na dvd, muzyke na cd i ksiazki ktore u nas sa dostepne
    tylko w specjalistycznych bibliotekach...no ale do USA mamy troche daleko wiec
    jakby sie udalo chocby polowe tego bylo by milo...
  • sircom2 05.12.05, 15:58
    Pan Zenek jest tylko potwierdzeniem mojego stwierdzenia "kradną w większości Ci
    co niemuszą" to raz.
    Dwa, skoro upiera się Pan tak na odpłatne usługi w bibliotece to zapraszam do
    kawiarenki zapłaci Pan 3-5 zł za h i może Pan korzystać z czatu czy czego tam
    Pan chce do woli nawet w quaka bedzie mógł sobie Pan pograć a biblioteke tak
    nielubianą przez Pan można omijać z daleka.
    Ale musze i poprzeć Pana w kwesti wolności wypowiedzi na forum. Moim zdaniem
    jeżeli takie wypowiedzi nie są wulgarne i "niesmaczne" można do woli je tu i
    głównie tu wygłaszać. Bo fakt jest taki że anonimowość (mimo iż znam połowe
    użytkowników tego forum z imienia i nazwiska) forum rozwiązuje trochę jezyki i
    często można usłyszeć rzeczy o których nie przeczyta się z gazet a tym bardziej
    nie dowie się u źródła :)
    I chciałem Panu jeszcze jedną sprawę uświadomić uważa Pan za frajerów ludzi
    którzy kupują książki lub inne rzeczy objęte prawami autorskimi, moim zdaniem
    robi Pan frajerem nie tyle siebie co autora tej rzeczy, a to świadczy tylko o
    Panu, bo skoro lubi Pan czytać książki frajerów ....
  • zenek-cz 06.12.05, 14:23
    Do tej pory nikt nie podał mocnego argumentu przeciwko czatom.
    To żaden argument, że Pan/Pani nie znależli tam nic ciekawego. To, że czat
    służy tylko rozrywce też nie może być argumentem przeciw. Ja mógłbym,
    powiedzieć na przykład, że książki, które czytacie są bez żadnej wartości, bo
    ja nie widzę tam nic ciekawego.
    Jeszcze w latach osiemdziesiątych naukowcy musieli kombinować jak koń pod górę
    aby zdobyć literaturę zachodnią. Władze takiej literatury nie sprowadzały,
    albowiem wiedziały lepiej niż naukowcy,że wszystko co wartościowe można znaleść
    w literaturze krajowej lub w literaturze innych państw obozu socjalistycznego.
    Podobnie Państwo, nic ciekawego nie widzicie czacie, więc potulnie godzicie się
    z tym zakazem. Jeśli w czacie siedzi diabeł to dlaczego nie piszecie petycji do
    burmistrza, aby zamknął kawiarenki internetowe.
    Skoro biblioteka jest darmowa to nie może tam być rozrywki? A książka taka
    jak "Przygody dobrego wojaka Szwejka..." jest według Państwa książką
    historyczną opisującą autentyczne wydarzenia z pierwszej wojny światowej? A
    może książką kształtującą postawy patriotyczne polskiej młodzieży?
    I niech mi nikt nie pitoli o misji jaką spełniają biblioteki, bo się wnerwię i
    zacznę bluzgać.
    Jesteście Państwo konserwatywni. Boicie się nowych rzeczy tak samo jak
    komuniści, którzy w latach pięćdziesiątych nie pozwalali grać jazzu. Muzyka
    owszem, ale najlepiej, gdyby to były piosenki "Mazowsza".

    Pewnie pamiętacie Państwo, że kiedyś, aby oglądać telewizję satelitarną
    potrzebne było zezwolenie ministra komunikacji. Dzisiaj pewnie wszystkich to
    śmieszy, łącznie z tym, który takie zezwolenia wydawał.
    Pozdrawiam.
  • selion 06.12.05, 18:52
    Drogi Panie Zenku.
    Jeśli uważa Pan czaty za dobre źródło dla dzieci takich jak Pan, to proszę
    zobaczyć na screen czatu, na który weszłam, żeby pokazać co się na nim pisze,
    bez względu co to będzie.
    To co jest pokazane, to pierwsze co zobaczyłam (bez formułki witającej),
    zalogowałam się tam jako sucubus, bo wstyd by mi było, gdyby jeszcze ktoś mnie
    rozpoznał.
    Czat jest na dziale edukacyjnym: szkoła -> liceum
    Wybrałam liceum, bo może już Pan tam chodzi.
    Screen wrzuciłam na swoją stronę i można zobaczyć pod adresem:

    pirania.hmm.webpark.pl/czatint.jpg
    Jeśli Pan uważa, że czat pełen ortografów, błędów składniowych, wulgaryzmów i
    tekstów na poziomie imbecyla zastąpi książkę, to życzę powodzenia.
    Mam też specjalnie coś dla Pana:
    Encyklopedia:

    "Biblioteka - słowo pochodzi od greckiego bibliothéke (gdzie biblos to książka)
    i oznacza zbiór książek i innych materiałów źródłowych. Biblioteka to
    instytucja społeczna, która gromadzi, przechowuje i udostępnia materiały
    biblioteczne oraz informuje o materiałach bibliotecznych swoich i obcych. W
    innym znaczeniu jest to też nazwa samego budynku zawierającego zbiory
    biblioteczne. Oprócz samych zbiorów, często równie cennym źródłem informacji są
    ich katalogi."

    Kawiarenki internetowe są płatne i dlatego nikt nie składa petycji, bo rodzicie
    kontrolują wydatki swoich dzieci i kawiarenka nie jest dostępna dla każdego.
    To tak jakby zakazać sprzedawania CKM czy PLayboya, pewnie Pan jest zły, że nie
    ma tego w bibliotece.

  • zenek-cz 08.12.05, 22:53
    Szanowna Pani Selion!

    Nie pamiętam, czy wcześniej to wyraźnie napisałem, ale cały czas chodzi mi o
    czytelnię dla dorosłych. Licealistów zaliczam do dorosłych.
    Obejrzałem tę stronę i nic strasznego tam nie widzę.

    Wydaje mi się, że jest Pani emerytowaną (bardzo dawno temu emerytowaną)
    nauczycielką języka polskiego. Jeżeli tak, to rozumię te cierpienia.
    Na stronie znalazłem słówko dziwka i spier.... Nie wiem czy słowo dziwka to
    wulgaryzm. Następnie skrót od słowa spierniczaj. A czy czytała Pani książkę
    Doroty Masłowskiej "Wojna polsko-ruska...." ? Według Pani w książce tej
    wulgaryzmy były pewnie środkiem artystycznego wyrazu !?
    A skąd pani wie, że akurat na tym czacie nie wymieniali poglądów młodzi
    pisarze? ;-)

    Ma Pani pretensje,że piszą tam niedbale. A czy to jest dyktando? Niech Pani
    spróbuje pisać szybko, składnie i bez błedów. Ktoś, kto pisze powoli, na tego
    typu czacie się nie liczy, bo inni go wyprzedzają. Zresztą, podobnie rozmawia
    młodzież na korytarzu liceum.

    Z definicji, którą Pani przytacza wynika ni mniej ni więcej tylko to,że jest to
    instytucja społeczna, która wypożycza książki i inne takie. Ani słówka o
    jakiejś misji, ani o tym, że biblioteka powinna wychowywać i dbać o cnotę
    czytelników. Ma udostępniać zbiory i morda w kubeł (to nie do Pani).

    Twierdzi Pani, że z czatu żaden pożytek. A niech Pani przełamie swoje
    obrzydzenie i na czacie poprosi o pomoc używając ich języka. Podaję wzór: "hej
    ziomale, zapodajcie jakiś link o (tu temat), bo mnie ta k.... od polaka
    zaj..... Mam już 2 laczki.ratujcie". Na 50% otrzyma Pani jakąś pomoc, a może
    nawet gotową pracę.

    Serdecznie pozdrawiam Strażniczkę Cnoty Czytelniczej i bliską krewną prof.
    Miodka w jednej osobie.

    P.S. Proszę nie równywać czatu do ksiązki. To dwa różne żródła iformacji.
  • selion 09.12.05, 09:42
    Dla Pana informacji: mam trochę ponad 20 lat i jestem grafikiem komputerowym.
    Z internetu korzystam przez mniej więcej 8 godzin dziennie.
    Wszystkie prace piszę sama w oparciu o portale internetowe, książki, czasopisma.
    Gotowe prace, które mogą mi dać "ziomale" na czacie jakoś mnie nie interesują,
    albo nie dać tylko nazwać dziwką, acha, przecież to nie wulgaryzm, jak Pan
    powiedział, rozumiem, że do matki też Pan tak mówi.
    Sam Pan porównywał czat do książek, więc ja tylko poszłam tą samą drogą.
    Dla sprwadzenia weszłam na 4 czaty "liceum - 40 osób"
    "gimnazjum - 236 osób", studia - 2 osoby i wagary - 3 osoby.
    Z pytaniem czy ktoś ma materiały lub pracę na (wymyśłony przeze mnie) temat:
    "wypalanie uczuc, wplyw na polskich pisarzy drugiej wojny siawtowej"
    I na żadnym kanale nie usłyszałam nic innego jak "elo mała, dawaj na numerek"
    "ja cię słyszę to się podniecam" itp.
    Tylko na kanale "studia" jedna osoba powiedziała "poszukaj na google".
    Ile razy poprzez czat szukał Pan materiałów do wypracowania?
  • pp2000 05.12.05, 21:28
    Mnie też znasz?
  • 33kk 11.12.05, 20:14
    W czerwcu wybory. Nowa władza będzie miała okazję sie wykazać(również w
    sprawach OSiR-u, Olimpu i ZOK-u). Do tego czasu na zmiany raczej nie można
    liczyć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka