Dodaj do ulubionych

Złocienieckie zagadki - druga tura

21.12.05, 16:01
Dla przejrzystości otwieram nowy wątek z nową, stosunkowo łatwą zagadką.

Na Placu Trzeciego Maja stoi pomnik poswięcony ofiarom bolszzewizmu i tu mam
serię pytań:
1) Jaki był jego poprzednik?
2) Jaki był poprzednik poprzednika, który stal tu przed drugą wojną światową?
3) Czyją pamięć miał uczcić poprzednika poprzednika?
4) Jak nazywał się Plac 3-go maja wcześniej, a jak jeszcze wcesniej :))) ?
5) I na koniec skoro jesteśmy przy pamieci o wojnach, gdzie był pomnik, który
przypominał o zwycięskiej dla Prus wojnie z Francją w 1870/71?
pozdrowienia
Edytor zaawansowany
  • rzapa1 22.12.05, 10:06
    Przed tym pomnikiem który mamy w tej chwili był pomnik z czerwoną gwiazdą na
    szczycie (pewnikiem był to upamiętnienie przelotu jakiejś komety wróżącej
    śmierć i zniszczenie ;) ), Oczywiście przed pomni9kiem z gwiazdą (którego
    wyburzenie doskonale pamiętam - przyglądałem się jak upadał) był pomnik
    żołnierza niemieckiego. Mam nawet gdzieś fotkę tego pomnika.
  • jleszcze 22.12.05, 12:27
    rzapa1 napisał:

    > Oczywiście przed pomni9kiem z gwiazdą (którego
    > wyburzenie doskonale pamiętam - przyglądałem się jak upadał)

    A ja myślałem, że oni przerobili ten pomnik z gwiazdą na dzisiejszy z orłem.
    Więc miało miejsce autentyczne powalenie. Nie mieszkałem wtedy juz w złocieńcu
    i widziałem tylko efekt końcowy. Moze napisałby Pan parę słów jak to się
    odbyło. W jaki sposób pomnik z gwiazdą został powalony. Pozdrowienia.
  • avelina1 12.01.06, 13:05
    Pomnik na pewno nie upadal, byl w czesci wyburzony, pamietam, gdyz mieszkalam
    przy ul. orzeszkowej
    super pomysl z zagadkami
    pozdrawiam zlocienian
  • 33kk 22.12.05, 10:13
    Ad. 3 Pomnik żołnierza I Wojny Światowej
    Ad. 4 Plac 1-go Maja, wcześniej plac Gdański
  • jleszcze 22.12.05, 12:23
    Zagadka prawie odgadnieta. Piąta jej część pozostała bez odpowiedzi.
    Zastosowałem tutaj zasadę pod latarnią jest najciemniej. Otóż stojący kiedyś w
    rynku pomnik cesarza Wihelma I był poswięcony też uczestnikom wojny z 1870
    roku. Stąd nazywany był "Kaiser und Kriegerdenkmal".
    Reszta rozwiazana.
    Parę dodatkowych informacji. Stojacy na Placu/rynku Gdańskim (Danzinger Markt)
    pomnik poświęcony był żołnierzom I wojny swiatowej i zwłaszcza tym którzy byli
    ze Złocieńca i polegli. Ilu ich było? W jednej z książeczek wydawanych przez
    Heimatgruppe Falkenburg napisano, że w I wojnie światowej czynnie uczestniczyło
    1000 mieszkańców złocieńca, a tylko 200 wróciło żywych. Liczba niewiarygodnie
    wysoka jak na miastecznko które miało tylko ok 4800 mieszkańców. Sąsiednie
    Drawsko, wtedy jeszcze wieksze od złocieńca, miało podobno "tylko" 500
    poległych. Znalazłem inną informację na ten temat. Znowu wracam do książki
    Niessena. Twierdzi on że poległo 188 mieszkańców. I że ich nazwiska były
    umieszczone na tablicy w kościele. Czy ktoś widział taka tablicę? Jesli
    przyjrzymy się zdjęciu pomnika to niewątpliwie na cokole teżwidnieje długa
    lista nazwisk. Ale miejsca raczej jest na 200 niż na 800. Jaka jest prawda nie
    wiem. Jak widać zagadki rodzą następne zagadki :)))
  • mochowo 22.12.05, 21:05
    Czy kiedykolwiek Drawsko było mniejsze od Złocienca?
  • dudek444 11.02.06, 15:20
    ZAWSZE, PAMIĘTAJ ZAWSZE I TAK BEDZIE.
  • jleszcze 22.12.05, 13:09
    Muszę ubrać jeszcze wielką choinkę i jadę w nasze strony. Mam więc zagadkę,
    której rozwiazanie podam po świetach. Jestem z niej dość dumny i bedę
    zaskoczony, jak ktos ją rozwiąże :)))

    Kiedy jedziemy szosą w kierunku Stawna, mniej więcej na wysokości Kańska tylko
    po lewej stronie, jest wejście drogi leśnej, poźniej polana z zabudowaniami.
    Nigdy tam nie byłem, bo kiedy jako dziecko byłem tam w pobliżu, zawsze
    przeganiały mnie luźno puszczone psy. Kiedy jechało sie tam rowerem psy
    wybiegały na szosę powodując enegiczniejsze nacikanie na pedały:)))

    Te zabudowania to Folwark Urlyka - Urlichhof. Dzisiaj chyba bez nazwy. Powstał
    w drugiej połowie XIX wieku. I tutaj seria pytań:
    1) Skąd wzięła się nazwa Folwarku?
    2) W jaki sposób powstał w miejscu, gdzie rósł poprzednio las?
    3) Jego powstanie ma pewien związek z nieistniejącym dzisiaj budynkiem szkoły
    przy ul Wolności, jaki to zwiazek?
    4) I co to wszystko ma wspólnego z sądem powiatowym?

    serdeczne pozdrowenia i Wesołych Swiąt

  • jleszcze 29.12.05, 19:38
    Minęły święta. Jestem winny rozwiązanie trudnej zagadki.
    W latach sześćdziesisiątych 19 wieku burmistrzem Złocieńca był Urlich Kleist.
    Ponieważ w tym okresie planowano utworzenie sądu powiatowego władze Złocieńca
    podjęły silne starania, żeby jego siedziba była w złocieńcu (lobbing :))) ).
    Rozpoczęto prace budowlane na końcu ulicy Drechslersstrasse (dzisiaj tam jest
    puste miejsce). Do budowy duzego gmachu była niezbędna duża ilości drewna,
    które pozyskono wycinając las w okolicach jeziora Kańsko (Canzigsee). Niestety
    ostatecznie zapadła decyzja o umieszczeniu siedziby sadu powiatowego w Drawsku
    Pomorskim (małe miasteczko ok 12 km na zachód od Złocieńca :))) ). Nowy budynek
    zakończono i powstała tam szkoła. A na polanie przy drodze do Stawna nie
    sadzono już lasu, tylko założono miejski folwark, który otrzymał imię dzielnego
    burmistrza Urlicha Klesta i mamy Urlichhof. I jak tu kochać Drawsko? :)))
    takich przykładów rywalizacji obydwu miasteczek jest sporo w ich historii.
    Kto teraz wymysli zagadkę?
  • jleszcze 30.12.05, 00:33
    Popełniłem jednak dwa błędy w odpowiedzi na tę zagadkę.
    1) Nie chodziło tutaj o szkolę przy dzisiejszej ulicy wolności, ten budynek był
    starszy i nie istnieje już. Chodziło o nową szkołę (neue Volksschule) przy
    ulicy pierwszej dywizji (Polzinnerstrasse).
    2) Drewno nie było potrzebne do budowy. Wykarczowano 100 morgów lasu i drewno
    sprzedano. w ten sposób uzyskano środki na budowę.
    Czytałem o tym dawno i trochę poprzekręcałem. Teraz sprawdziłem, więc poprawiam.
  • jleszcze 24.12.05, 10:07
    Przeglądając widokówki, które chcę Państwu udostępnić w formie elektronicznej.
    Zauważyłem, że na niektórych przedwojennych widokówkach rynku nie ma już
    pomnika cesarza Wilhelma I. To znaczy, że musieli go zdemontować Niemcy. Czy
    ktoś wie kiedy i dlaczego się to stało? To pytanie, nie zagadka :))) Nie znam
    odpowiedzi :)))
  • jleszcze 29.12.05, 20:32
    Kusi mnie, żeby rzucić jeszcze jedną zagadkę. Oczywiscie będzie to zagadka z
    kategorii: trudne. Ale myslę, że mozna nie mając wiedzy na ten temat, spróbować
    odgadnąć rozwiązanie.
    Na początku 20 wieku płynący przez miasto nurt Wąsawy został podzielony na dwie
    części za pomocą dziwacznej długiej sciany położonej wzdłuż rzeki. Skąd taki
    dziwaczny pomysł? Dlaczego to zrobiono? To właśnie zagadka.

    PS. Mówiąc szczerze, zaczynam się obawiać, że trochę nudzę Państwa tymi
    zagadkami. W związku z tym robię sobie mały test. Odpowiedź podam dopiero po
    kilku próbach odgadnięcia ze strony Forumowiczów. Jeśli prób nie będzie,
    zrozumiem, że rzeczywiscie zanudzam i zamilknę :))))
  • baba45 29.12.05, 22:12
    To wcale nie jest nudne! Już sporo lat mieszkam w Złocieńcu, a tylu rzeczy nie
    wiedziałam! Myślę, że mieszkańcy Złocieńca w ogóle mało wiedzą o przeszłości
    miasta! Nie będę próbowała rozwiązać zagadki, ale z zapartym tchem czekam na
    odpowiedź. Pozdrawiam!
  • jleszcze 29.12.05, 23:04
    Bardzo mi miło to słyszeć. Muszę Pani powiedzieć, że pomimo faktu, że od
    dziecka amatorsko zajmuję się historią, to jeszcze przed dwoma laty o historii
    miasta, w którym spedziłem dzieciństwo, nie wiedziałem prawie nic. Serdeczne
    pozdrowienia.
  • kermix 30.12.05, 04:43
    Zagadki są bardzo fajne a pomysł trafiony tylko jak się nie zna odpowiedzi to
    się niestety ale milczy! Za to wszelkie ciekawostki historyczne czyta się
    przednio!
  • jleszcze 01.01.06, 10:38
    Mała podpowiedź: Wzdłuż Wąsawy na przełomie wieku XiX i XX pracowało sześć
    fabryk włókienniczych.
  • jleszcze 02.01.06, 15:59
    "Na początku 20 wieku płynący przez miasto nurt Wąsawy został podzielony na
    dwie części za pomocą dziwacznej długiej sciany położonej wzdłuż rzeki. Skąd
    taki dziwaczny pomysł? Dlaczego to zrobiono? To właśnie zagadka."

    Czas na odpowiedź:
    Czy pamiętamy jak wygladała w latach siedemdziesiątych Wąsawa? Otóz bardzo
    żróżnicowanie, w zależności od tego na jaki kolor farbowały swoje produkty ZPW.
    W pierwszej połowie XX wieku niemieckie fabryki zachowywał się podobnie. O
    środowisku nikt wtedy nie myslał. Zreszta Drawa po kilku kilometrach oczyszcza
    sie sama. Tylko, że kazda fabryka potrzebuje ze wzgledów technologicznych
    również czystą wodę. Jak nad Wąsawą stały powiedzmy trzy fabryki, mozna było
    zaczekać, aż jedna z fabryk skończy farbować i wtedy pobrać czystą wodę. Pewnie
    były ustalenia między fabrykami w tym względzie. Tylko, że u nas wkrótce było
    nad Wąsawą sześć fabryk (w pewnym okresie nawet osiem). Interwały czystej wody
    dla fabryk leżących blisko ujścia praktycznie przestały istnieć.
    Znaleziono rozwiązanie: podzielono nurt na dwie części tą dziwaczną ścianą. Po
    jednej stronie płynęła czysta woda. A na drugą stronę wszyscy wypuszczali
    sćieki. I po kłopocie :)))
  • jleszcze 01.01.06, 18:28
    Pamietacie państwo to poniższe pytanie, które mnie dręczyło?

    "Przeglądając widokówki, które chcę Państwu udostępnić w formie elektronicznej.
    Zauważyłem, że na niektórych przedwojennych widokówkach rynku nie ma już
    pomnika cesarza Wilhelma I. To znaczy, że musieli go zdemontować Niemcy. Czy
    ktoś wie kiedy i dlaczego się to stało? To pytanie, nie zagadka :))) Nie znam
    odpowiedzi :)))"

    Przyjrzałem się kilku widokówkom i chyba wiem, co stało się z pomnikiem cesarza
    Wilhelma z rynku :)))))))). Teraz to juz może być rzeczywiscie kolejna
    zagadka :))))) A może ta informacja pojawi się w innej zagadce trochę bardziej
    rozbudowanej? Zobaczymy.
  • 33kk 01.01.06, 22:55
    Pomnik przestawiono na plac obok poczty.
  • jleszcze 02.01.06, 05:44
    tak
  • jleszcze 02.01.06, 06:06
    A jak według pana, było z nazwą kina? Czy była to faktycznie Ewa?
  • jleszcze 02.01.06, 12:00
    Obiecane widokówki znajdują się pod linkiem:
    rapidshare.de/files/10244566/forum_zlocieniec.zip.html
    1. po wejsciu na tę stronę, przewijamy ekran do doły tak żeby widzieć ostatni
    wiersz tabeli "You want to download forum_zlocieniec.zip"
    2. W ostatni wierszu jest przycisk "Free", który klikamy
    3. Na natępnej stronie jesteśmy proszeni o odczekanie ok. 20 sekund:
    "Download-Ticket reserved. Please wait 15 seconds."
    4. Następnie pojawia się okno do wpisywania i kolorowe litery. Te litery
    wpisujemy w okno i klikamy przycisk "Start downoload"
    5. Zapisujemy plik na dysku
    6. Rozpakowujemy plik i już
  • kermix 02.01.06, 13:09
    Zdjęcia już zassane Dzięki! Polecam!
  • doticzek 05.01.06, 15:53

    wciagnely mnie te fotki :)
  • jleszcze 05.01.06, 20:48
    Słyszałem od znajomych, że te dyskusje o historii czytało wiele osób, które nie
    zabierają aktywnie głosu na forum. To było bardzo zaskakujące, że ta niezbyt
    popularna dziedzina - historia ( jakby sie wydawało) wzbudza takie
    zainteresowanie jeśli dotyczy miejsc nam bliskich. Idąc tym trotem polecam
    każdemu badanie historii własnej rodziny, identyfikowanie przodków itp. Każdy
    staje sie wtedy odkrywcą i badaczem. Z mozaiki porozrzucanych informacji
    powstaje powoli całość, która mówi coś o nas samych lub o naszych rodzinnych
    stronach. A trzeba wtedy ruszyć głową, tworzyć i weryfikować hipotezy itp.
    Prędzej, czy óxniej trzeba pójść do archiwum.
    Hmm. Jleszcze to szef informatyki wielkiej firmy. A historia to jego pasja, na
    którą trudno jest znaleźć czas :))))
  • doticzek 06.01.06, 15:02
    fakt nie mam duzo czasu na forum :) nie mieszkam juz ponad 10 lat w zlociencu,
    chociaz z niego pochodze, moja rodzina caly czas tam mieszka; ja z sentymentem
    przegladam informacje o historii, faktycznie malo wiem na temat miasta :)
    nie pisze duzo, ale zagladam i czytam :)
    pozdrawiam znajomych tym mniej i bardziej i tych nieznajomych tez :)
    --
    www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2071793
  • kermix 06.01.06, 18:55
    Posiadam też kilka ciekawych skanów widokówek i nie tylko Złocieńca i okolic
    będzie tego z 6 mb spakowanych zipem rożnej wielkości i jakości Może być dość
    ciekawym uzupełnieniem kolekcji Pana jleszcze wiec jak ktoś chce to proszę
    pisać śmiało meile chętnie je udostępnię dla każdego niestety nie znam się
    na serwerach i tym podobne wiec wysyłam tylko na meil chyba 6 mb zmieści się
    każdemu na meil ?? Dla zainteresowanych podaje mój meil kontaktowy
    kermix@gazeta.pl jednoczenie zapraszam innych do wymiany swoimi kolekcjami
    zdjęć !!
  • jleszcze 06.01.06, 21:27
    dziękuję i polecam
  • falkenburger 08.01.06, 15:48
    jezeli kogos interesuja stare widokowki ale Szczecinka polecam stronke
    700lat.gawex.pl/gallery/
  • bagnik1 02.01.06, 21:09
    A czy ktoś umie wytłumaczyć skąd wzięła się nazwa Złocieniec i kto o tym po
    wojnie decydował? I dlaczego Falkenburg nazywał się Falkenburg? Pozdrawiam
  • jleszcze 02.01.06, 23:16
    Za nazwą Złocieniec nie kryje się nic. Juz dyskutowaliśmy o tym. Po Złocieńcu
    krązy od lat opowieść, że nazwa pochodzi od kwiatów złocieni, ale mozna to
    miedzy bajki włożyć. Chociaż opowieść weszła chyba juz do tratydycji naszego
    miasta. Skoro ludzie tak opowiadają, to niech tak będzie :)))
    Myslę, że nazwe wymysliła sobie powojenna komisja ustalania nazw, nie
    uwzględniając historycznej nazwy Falkenburg. Takie bezmyslne zmiany nazw to jak
    niszczenie zabytków. Trzeba było nazwać Sokołowem, albo coś w tym stylu.
    Podobne bezsensownie zmieniono nazwę Tempelburga na Czaplinek, niszcząc
    informację o Templariuszach założycielach miastach. Dokumentacja prac komisji
    to z pewnością ciekawa lektura. Niestety nie mam na to czasu, zeby odszukać te
    dokumenty. czasami nie działano zupełnie bazmyślnie. Podam przykład. Wioska
    Friedrichsdorf miała w swojej nazwie informację o imieniu załozyciela wsi.
    Oczywiście po wojnie, zaden Friedrich nie miał tutaj nic do szukania. Ale co za
    szczęście nie tak daleko było jezioro, które miało swoją pomorską-słowiańską
    nazwę Darskowsee (jezioro Darskow). No i dalej było już łatwo: z
    Friedrichsdorfu robimy Darskowo.
    O nazwie Falkenburg może jutro :)))
    No i na koniec mała zagadka. Kategoria: łatwa. Jak to się stało, ze pewna
    wioska Birkholz stała się wioską Kosobudy? A moze ktoś słyszał o nazwie, która
    obowiazywała krótko po wojnie?
  • pp2000 02.01.06, 23:45
    A mi sie wydaje, że to dlatego, że wszystko sie na żółto maluje:)
  • bagnik1 03.01.06, 07:09
    Dzieki za odpowiedz. Znalazlem tez wczesniejsza dyskusje. Mimo wszystko wciaz
    zastanawiam sie nad pochodzeniem nazwy naszego miasta. Wydaje mi sie, ze
    stwierdzenie ze za nazwa nic sie nie kryje, to zbytnie uproszczenie. Przeciez
    cos musialo podsunac komisji ta nazwe. Moze byl to jakis drobiazg, a ze bez
    glebszego uzasadnienia, to juz inna sprawa.
    Nigdzie nie spotkalem sie z tym, aby kaczence nazywaly sie zlocieniami.
    Zlocienie to zupelnie inne kwiaty. Calkiem mozliwe jednak, ze wiosna liczne
    kaczence (tereny podmokle) nadaly okolicy zlote barwy i stad nazwa. Myslalem,
    ze ktos moze wie cos wiecej niz ja.
    Czekam na Falkenburg i pozdrawiam.
  • jleszcze 03.01.06, 21:11
    "Czekam na Falkenburg i pozdrawiam"

    Spróbujmy przymierzyć się do pochodzenia nazwy Falkenburg (a raczej Falkenberg
    jak sie okaże ponizej).
    Jest rok 1933. Mieszkańcy naszego miasta zbudowali makiety trzech
    średniowiecznych bram. Rozpoczynają się chuczne obchody 600-lecia miasta.
    Ulicami miasta rusza parada postaci w historycznych przebraniach. Na czele
    pochodu jedzie rycerz z wizerunkiem sokoła (Falke) na tarczy. To przypomnienie
    o załozycielu miasta. Wspaniały rycerz, który zdobył i zniszczył zbójecki zamek
    a za zdobyte w tym miejscu skarby, założył u zbiegu dwóch rzek Drage i Wansow
    nową twierdzę: Falkenburg.
    Tylko, ze to tylko legenda, której zresztą nie znam dokładnie (może ktoś zna
    lepiej?)
    Teraz do prawdziwej historii. Ale i tutaj operować mozna tylko hipotezą,
    chociaż wysoce prawdopodobną. Wszystko wskazuje na to, że założycielami wsi
    zamku, a później miasta byli Wedlowie. Byli tutaj już od 1303 roku. I to oni
    nadali nowej miejscowości nazwę, którą przenieśli ze swojej posiadłości w
    okolicach Bernstein/Pełczyce. Wedlowie w XIII wieku posiadali tam wieś
    Falkenberg (dzisiaj Brzezina). Ta siedziba była na tyle okazała, że przyjmowali
    tam samych margrabiów brandenburskich. Wedlowie przeniesli tę nazwę do swojego
    nowego okazałego miasta. Wiele świadczy o tym (np. napis na najstarszej
    pieczęci, czy też początkowe określanie Wedlów von Volkenberg), że pierwotna
    nazwa Złocieńca to Falkenberg. Zresztą nazwa z dokumentu lokacyjnego
    Volkenborch to może byc zarówno Falkenburg jak i Falkenberg. Końcówka "-berg" w
    nazwie miasta wcale nie oznacza że jest on na lub w poblizu góry- przykładów
    można podać mnóstwo. Pozdrowienia.
  • bagnik1 04.01.06, 06:58
    Serdeczne dzieki. No nie wyglada to najlepiej:) Przedwojenna nazwa zostala
    przeniesiona z innej miejscowosci i ma sie nijak do tego miejsca. Powojenna z
    kolei zostala nadana przez blizej nieokreslonych czlonkow komisji z blizej
    nieokreslonych powodow:) Chociaz jezeli nazwa Zlocieniec jest zwiazana z
    wygledem okolic Zlocienca to dla mnie jest ciekawsza niz niemiecka.
    Pozdrawiam
  • baba45 05.01.06, 16:46
    No cóż, przyjdzie przywyknąć, jak mawiał Pawlak. Dla kilku pokoleń ważna jest
    tylko nazwa Złocieniec. Ciekawe, kim jest jjeszcze, który tyle wie? Naprawdę
    dziękuję za wspaniały wątek! Oby się rozwijał!
  • bagnik1 05.01.06, 18:54
    Rzeczywiscie ciekawie sie to czyta. Przyznam jednak, ze bardziej niz wiadomosci
    jleszcze zaskoczyla mnie duza wiedza (przynajmniej tak mi sie wydaje) i
    zainteresowanie wiekszej liczby forumowiczow. Oczywiscie nie umniejszam tu w
    niczym jleszcze, ktory pomimo tego co o sobie pisze powinien uwazac sie raczej
    za specjaliste nie amatora:)
    Ciagle nurtuje mnie tez nazwa Zlocieniec. Wymyslilem sobie kilka mozliwosci jej
    powstania.
    1. Jeden z czlonkow komisji znal sie na roslinach i faktycznie znalazl i
    wlasciwie rozpoznal zlocienie rosnace w okolicy. Miejscami rzeczywiscie jest
    ich duzo, pewnie podobnie jak i w innych miejscowosciach.
    2. Rosly tu licznie inne kwiaty, ktore zwyczajowo nazywano zlocieniami - to
    trudno zweryfikowac, bo zalezy z jakich stron pochodzil i jakie kwiaty tak tam
    nazywano.
    3. Nazwa pochodzi od licznych zolto kwitnacych kwiatow - np. podbiał, kaczeńce,
    mlecze. Też całkiem prawdopodobne.
    4. Kiedy zastanawiano sie nad nowa nazwa dla miasta Falkenburg ktos zrobil ze
    zlotka od czekolady kulke i strzelil nia przewodniczacemu w oko, az mu sie
    zlote gwiazy pokazaly. Na pamiatke miasto nazwano zlocieniec.
    Wszystkie mozliwosci sa niestety tak samo prawdopodobne:):)
  • man22 31.01.06, 23:05
    to i tak dobrze znam jedna miejscowosc Goworow ponieważ w poblizu przechodził
    radziecki generał
  • dudek444 11.02.06, 15:27
    TAK WIEM I MAM JESZCZE TABLICĘ MIEJSCOWOSCI Z NAZWĄ bIRKHOLZ.
    Wiem jak do tej wioski nie komunisci, a mieszkancy szmi doprowadzali
    elektrycznosc bez zapłaty. Nie było wtedy tego dyrektora i radnego z Drawska.
  • jleszcze 05.01.06, 20:51
    Przepraszam, źle umieściłem ten post. Teraz poprawiam.

    Słyszałem od znajomych, że te dyskusje o historii czytało wiele osób, które nie
    zabierają aktywnie głosu na forum. To było bardzo zaskakujące, że ta niezbyt
    popularna dziedzina - historia ( jakby sie wydawało) wzbudza takie
    zainteresowanie jeśli dotyczy miejsc nam bliskich. Idąc tym trotem polecam
    każdemu badanie historii własnej rodziny, identyfikowanie przodków itp. Każdy
    staje sie wtedy odkrywcą i badaczem. Z mozaiki porozrzucanych informacji
    powstaje powoli całość, która mówi coś o nas samych lub o naszych rodzinnych
    stronach. A trzeba wtedy ruszyć głową, tworzyć i weryfikować hipotezy itp.
    Prędzej, czy óxniej trzeba pójść do archiwum.
    Hmm. Jleszcze to szef informatyki wielkiej firmy. A historia to jego pasja, na
    którą trudno jest znaleźć czas :))))
  • jleszcze 05.01.06, 21:08
    "No i na koniec mała zagadka. Kategoria: łatwa. Jak to się stało, ze pewna
    wioska Birkholz stała się wioską Kosobudy? A moze ktoś słyszał o nazwie, która
    obowiazywała krótko po wojnie?"

    Zagadkę tę zaliczyłem do kategorii łatwe, gdyż nazwa powstała według
    identycznego schematu jak nazwa Darskowo.
    W pobliżu wioski Birkholz było jezioro o niewątpliwie starej słowiańskiej
    nazwie Kotzbuder (Kocbuder) See. Komisja ustalania nazw uzyła tej słowiańskiej
    nazwy, zeby nazwać Birkholz Kosobudami. Birkholz dosłownie można
    tłumaczyć "drewno brzozowe" ale trafniejsze tłumaczenie to "Las
    brzozowy"lub "Brzeżniak". Co ciekawe kilka lat po wojnie nie uzywano nazwy
    Kosobudy ale właśnię nazwę Brzeźniak.
  • jleszcze 05.01.06, 21:22
    Zmobilizowany podaję nastepną zagadkę.
    Skrzyżowanie koło poczty gdzie, powstało niedawno rondo. Stoi tam pomnik.
    1. Pomnik ten miał swojego poprzednika. Jakiego?
    2. A jaki pomnik stał w tym miesjcu przed wojną? (kto czyta uwaznie forum ten
    wie :)))
    3. Na rondzie zbiegają się cztery ulice:
    - dwie z tych ulic nie zmieniły nazwy od 1939 roku (a nawet wcześniej),
    które?
    - trzecia zmieniała nazwę od 1939 roku trzykrotnie. Proszę podać te nazwy.
    - czwarta zmieniała nazwę czterokrotnie w tym okresie. Proszę podać te nazwy.
    4. I na końcu bardzo trudna zagadka. Skoro jesteśmy przy budynku poczty.
    Pierwsza poczta w Złocieńcu nie miała samodzielnego budynku tylko powstała jako
    agencja w pomieszczeniu o innym przeznaczeniu. Gdzie była ta agencja pocztowa?
  • jleszcze 05.01.06, 21:38
    Mała pomyłka w powyzszej zagadce. Jedna z ulic miała od 1939 trzy nazwy - tzn
    że zmieniała nazwy dwukrotnie (nie trzy). Podobnie z ulicą, która miała cztery
    nazwy od 1939 - tzn że zmieniała trzykrotnie, a nie czterokrotnie, jak
    napisałem.
  • falkenburger 05.01.06, 22:00
    z lektury zagadek
    AD2 mysle ze to byl "Kaiser Wilhelm Denkmal"
  • falkenburger 05.01.06, 22:03
    Podobno odpowiednik takiego pomnika bardzo zblizony znajduje sie w miejscowosci
    Porta Westfalica - na stoku gory w Nadrenii Westfalii.
  • jleszcze 05.01.06, 22:06
    Oczywiście tak. Przeniesiony prawdopodobnie w latach trzydziestych z rynku. Na
    rynku został postawiony w 1895 roku. Proszę zauważyć, że posadzono wtedy obok
    niego drzewko, którego wielkość na widokówkach przedstawiających rynek, pozwala
    układać je chronologicznie. Drzewo te stoi do dzisiaj
  • baba45 06.01.06, 16:08
    Przyjechawszy do Złocieńca, poznałam to drzewko jako "dabek hindenburga".
    Niestety, nie potrafię sobie przypomnieć źródła informacji.
  • jleszcze 06.01.06, 16:46
    fajna ciekawostka. Nie słyszałem o tym. A czy ktoś słyszał jak niektórzy
    zabawnie opisują dwie postacie na pomniku koło poczty?
  • jleszcze 08.01.06, 10:28
    Winny jestem odpowiedź na ostatnią zagadkę. Jestem przekonany, że jest tutaj
    conajmniej kilka osób, które znały odpowiedzi w dużej części. Ale cóż....

    ad 1. Poprzednikiem obecnego pomnika był pomnik o innym kształcie, ale podobnie
    jak obecny poświęcony był polskim żołnierzom 1 Armii WP, która zdobyła
    złocieniec. Pomnik miał kszałt postumentu na szczycie, którego był orzeł bez
    korony. Jest na widokówkach, które Państwu udostępniłem. Kiedy nastąpiła
    zmiana. Nie wiem, nie mieszkałem juz w złocieńcu. Może w 1989? Czy ktoś pomoże?

    ad 2. odpowiedziano.
    ad 3. Ulica Czaplinecka moim zdaniem nie zmieniła nazwy bo nazywała się przed
    wojną Tempelburg Strasse, czyli Czaplinecka. Czaplinek zmienił nazwę, ale to
    już nie nasza wina :))
    Druga ulica, o której myslałem, że nie zmieniła nazwy to Połczyńska/Polziner
    Strasse, ale tutaj zdażył mi się lapsus. Ponieważ ulicę podzielono po wojnie na
    pół i część przy rondzie nazywa się 1 Dywizji WP. Więc jednak zmieniła nazwę.
    Kiedyś pisałem, że nowa nazwa jest dziwna, gdyż Złocieniec zdobyła 2 Dywizja WP.
    Biedna ulica Budowska/Buddow Strasse przeżyła bardzo dużą ilość zmian: Stalina,
    Świercewskiego, Piłsudskiego.
    Dzisiejsza Mickiewicza nazywała się po wojnię Pocztowa, a przed wojną Marcina
    Luther'a
    ad 4. To było bardzo trudne. Pierwszy punkt pocztowy został zorganizowany w
    aptece. Była taka stara złocieniecka apteka w rynku. Na pewno odnajdziecie
    państwo na widokówkach. Budynek dzisiaj nie istnieje. A bezposrednio po wojnie
    był tam nawet ośrodek zdrowia.
  • falkenburger 08.01.06, 15:51
    Widze ze ma Pan pojecie o historii naszego regiomu, a mam pytanie ktore mnie
    nurtuje, jak jest z nazwami Stettin i Neustettin kiedy je nadano i czy
    Szczecinek byl druga nazwa. i dlaczego akurat Nowy Szczecin
  • jleszcze 08.01.06, 16:11
    Historia to wielka dzidzina, każdy, kto zajmuje się hitoria musi wybrać pewne
    obszary. Tak jest i ze mną. Mam wiele takich obszarów. Pojawiają się one np.
    wtedy gdy spędzam gdzieś urlop. Np mogę dużo powiedzieć o historii bieszczad i
    mazur :)). Pozatym mam oczywiscie ulubione epoki. Historią Szczecina i
    szczecinka nie interesowałem się za bardzo. Dlatego wiele nie mogę powiedzieć.
    Jednak wiem trochę o historii Pomorza. Szczecin to niewątpliwie jeden z
    najstarszych i najważniejszych ośrodków słowiańskiego Księstwa Pomorskiego.
    jego nazwa ma pochodzenie słowiańskie, czemu nikt nie zaprzecza. Szczecinek
    również do XVII wieku był miastem Księstwa Pomorskiego. Poniżej umiesciłem link
    i cytat ze strony internetowej, gdzie pochodzenie nazw Szczecin i Szczecinek
    zostało wyjaśnione. Wydaje mi się to dość wiarygodne.

    www.miasta.internet.v.pl/miasta/szczecinek.htm
    "Nazwa. Miasto lokowane na wzór Szczecina otrzymało nową nazwę utworzoną od
    stolicy Pomorza Zachodniego-Nowy Szczecin. W dokumentach występuje już
    niemiecka forma: Nien Stettin, Neu Stettin. Ludność polska używała nazwy
    Nowoszczecin (1707 r.), Nowy Szczecin, w końcu zdrobniale Szczecinek, która
    znana jest już od XIX w. W każdym razie, w obu wypadkach, nazwa wywodzi się od
    wyrazu "szczyt" lub "szczeć" (szczecina)."
  • falkenburger 09.01.06, 17:56
    dzieki, a moze wie Pan cos na temat Groß Born, bo slyszalem ze kryje duzo
    tajemnic??
  • jleszcze 09.01.06, 20:01
    Oj to temat morze. Spędziłem tam dwa lata temu dwa tygodnie urlopu, co oznacza,
    ze troche poczytałem o historii. Fascynujące miejsce. Polecam też spływ
    kajakowy od jeziora Pile i dalej Piławą. Wspaniała przyroda, a po lewej stronie
    umocnienia wału pomorskiego. Bunkry wysadzone przez wojsko polskie, ale
    wspaniale porośniete mchem. Między bunkrami doskonale zachowany system
    transzei. Bardzo polecam.
  • jleszcze 09.01.06, 20:29
    No to zagadka związana z Bornem Sulinowo (Gross Born):
    Co to jest Afrikacola?
  • falkenburger 09.01.06, 20:41
    pojecia nie mam
  • jleszcze 09.01.06, 20:50
    To Cola produkowana specjalnie dla odddziałów Afrikacorps gen Rommla. Oddziały
    te przed wyjazdem do Afryki ćwiczyły intensywnie na poligonie w Bornem. Do tego
    celu nawieziono tam prawdziwe góry piasku. Butelki Afrikacola mozna nadal
    znaleźć w Bornem Sulinowie, chociaż to rzadkość. Taką butelkę można obejrzeć w
    prywatnym muzeum w Bornem. Można tam się też sfotografować w sowieckim mundurze
    i czapce z granatnikiem w ręku :)) To tylko 40 km od złocieńca.
  • madziorrr27 11.02.06, 14:14
    pan jleszcze, musi Pan byc niesamowicie ciekawa osoba... czytajac Pana
    wypowiedzi zamykam sie w swiecie historii naszego pieknago miasteczka i choc od
    jakiegos juz czasu tam nie mieszkam,to chlone wiedze o nim, zbieram zdjecia
    choc niewiele jest ich dostepnych,niestety...Pana wypowiedzi mozna czytac bez
    konca, nie wiem kiedy umyka mi czas... chcialaby sie dowiedzie skad czerpie Pan
    swoja wiedze? chcialabym choc w 10%miec tak glebokie pojecie o naszym slicznym
    zlociencu....czy zrodla z ktorych Pan czerpie te informacje sa dostepna dla
    zwyklych szarakow, czy tylko bede dowiadywala sie ciekawostek od Pana????
  • jleszcze 11.02.06, 17:30
    Bardzo dziękuję za miłe słowa, to utwierdza w moim nowym hobby, jakim stało się
    pisanie o historii. Kiedyś tylko czytałem i badałem, a teraz odkryłem jaką
    prawdziwa przyjemność stanowi dzielenie sie wiedzą.
    Oczywiście, że informacje są dostepne dla wszystkich smiertelników. Sam jestem
    tylko amatorem-historykiem. Długo by o tym pisać. Źródła są róznorakie. Warto
    zapolować na alegro na podstawową literaturę. Czyli książka o złocieńcu wydana
    w 1983 roku, stare przewodniki. Ale to proszę czytać z duzym dystansem.
    Niestety dużo propagandy. Niemiecka literatura jest bardzo ciekawa. Udało mi
    się kiedys kupić ksiązkę Erwina Jolitza "Między gorą Rakowska a dolina Drawy".
    Są to wspomnienia osobiste, pisane bardzo uczciwie, bez cienia nacjonalizmu.
    Jestem szczęśliwym posiadaczem książki o złocieńcu z 1933 Paula von Nissena. To
    kopalnia wiedzy. Kupiłem ja na Allegro (niestety droga). Ważne źródło to liczne
    rozmowy ze starszymi mieszkańcami złocieńca. Następne to uwazna analiza
    widokówek i analiza map. A ponadto wycieczki po Złocieńcu i okolicach.
    Bardzo dobre źródło wiedzy to archiwum, ale na to i ja nie znalażlem jeszcze
    czasu w sposób należyty, Archiwum dostępne jest dla wszystkich. Takie jest
    prawo.
  • madziorrr27 11.02.06, 17:40
    moze to glupie pytanie,ale czy w zlociencu jest jakies archiwum???czy moze
    wszelakie dokumenty sa gromadzone gdzies w drawsku jako powiecie a moze
    jeszcze gdzies indziej w swiecie??????
  • wuster 11.02.06, 17:45
    W Archiwum Państwowym w Szczecinie jest ponad 500(!) teczek dokumentów
    dotyczących TYLKO Złocieńca (w tym kroniki miejskie XVII wieczne i późniejsze).
  • jleszcze 11.02.06, 17:47
    No proszę, więc tylko potrzebny jest czas. Ale staroniemiecki to moze być
    bariera.
  • jleszcze 11.02.06, 17:46
    Myślę że dokumenty o Złocieńcu znajdują się w archiwum w Szczecinku. Wiele
    odnosników w ksiązkach na to wskazuje. Nie ma głupich pytań:))) Są tylko głupie
    odpowiedzi.
  • jleszcze 11.02.06, 17:48
    W Szczecinku natomiast są z pewnoscią dokumenty dotyczące czasów powojennych
  • wuster 11.02.06, 17:51
    Myśle,że więcej dokumentów powojennych znajdziemy w archiwach w Koszlinie.
  • madziorrr27 11.02.06, 17:51
    ziekuje serdecznie....pozdrawiam
  • wuster 11.02.06, 17:54
    Starsze dokumenty dotyczące Nowej Marchii są w Archiwum Państwowym w Gorzowie
    Wielkopolskim i oczywiście w archiwum i Muzeum Pomorza w Greifswaldzie.
  • madziorrr27 11.02.06, 18:01
    jestescie niesamowici . skad wy macie tyle takich informacji?????????:)
  • 33kk 29.01.07, 18:34
    Ciekawy wątek dla miłośników historii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka