Tytul jest z braku laku, czyli z braku dokladnego zwrotu w jezyku
polskim. Nie mam na mysli ucieczki tylko zwrócenie mysli na inne
tory zamiast obsesyjnie walkowac cos czego zmienic nie mozemy.
Nie chce mi sie pisac ale czytam z ciekawoscia. O domach
samowystarczalnych w Australii (choc linki nie chcialy mi sie
otworzyc, niestety). Sekunduje temu co pisze Stoktotka i pytam: jak
bardzo trzeba byc upartym, zeby nie dac sie biurokracji?
No i o nieustajacej czarnej, wrednej lapie co maci w forumowych
szykach. Choroby, stresy, przeprowadzki, jadowite mrówki, a teraz
nawet rasizm. Rece mi opadlu Xurku i strasznie mi przykro ;-( Mam
taki sam odruch jak Ty w stosunku do Twoich sasiadów...
I mam takie smetne uczucie jakby Piranha w takich momentach tracil
niewinnosc i zaczynal widziec swiat takim jaki on jest naprawde ;-(
Luizo, trzymam kciuki za Misie i oby to byl krok do tylu, dwa kroki
do przodu ;-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.