Obudzilam sie nie wiadomo dlaczego o piatej rano - ja, ktora nie uznaje godzin
na zegarze przed siodma (mimo ze ostatnio czesto wstaje 6:30 ze wzgledu na
rehabilitacje kroliczki)! No to od samego rana bylam do tylu. W pracy mialam
duzo do zrobienia i w koncu umowilam sie z managerka z Kanady na zebranie jutro
o szostej rano, juz teraz mam zly humor z tego powodu. Na basenie sie
przetrenowalam i malo nie zasnelam pod prysznicem. W domu mam ponownie bezwladna
kroliczke, do tego stopnia, ze pelza ciagnac nozki za soba jak dwie szmatki. Ale
sprawdzilam, potrafi nimi samodzielnie ruszac i reaguje na dotyk, tylko pewnie
ja kregoslup boli stad wybiera wleczenie raczej niz ruszanie nogami - wet jest
tego samego zdania. Umylam bydlatko, pomasowalam, dalam srodek przeciwzapalny i
teraz sama czolgam sie w strone lozka. SLowem, dzien jak jedna wielka DUPA.
Dobranoc
Luiza-w-Ogrodzie
Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.