Przyjąć usługi żadnej od państwa można nie chcieć, ale państwo i tak
Ci ją wciśnie. Na przykład usługa telewizji i publicznego radia -
musisz płacić choćbyś nawet nie korzystał, hahaha!
Fedorka, mam nadzieję, że się jednak zadomowi. Owe, upierdliwe jak
wcinające się w dupę gacie, uczucie powszechnej inwigilacji wygoniło
mnie z USA (między innymi ofkoz) już owe sto lat temu kiedy się
zdecydowałam na rejteradę do kraju powszechnego bałaganu. Pewnie
będzie mu tutaj na początek ciężko, bo tam, mimo restrykcyjności,
powygryzane swoje przejścia mniał, bramki, zasieki i kotły omijać
umiał. A tu - nie umie. Ale jak się przyzwyczai, to jednak lepiej mu
tu będzie. Anarchistów z prawdziwego znaczenia nigdy dosyć, a już
szczególnie tych z długim stażem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.