Wracam do tekstu Fedorczyka ktora pisze:
"......Jest jedynym znanym mi autentycznym anarchistą. Przeżył w
Stanach nielegalnie 26 lat. Nigdy nie miał konta w banku,
ubezpieczenia, ani innej egzystencji administracyjno-ujawniającej.
Wraca ponieważ jak twierdzi, USA stają się p....... państwem
policyjnym...."
Jestem osoba bardzo wrazliwa na wszystko co zwiazane jest z ruchem
anarchii.
I wlasnie dlatego tekst Fedorczyka mnie zaskoczyl, jak rowniez
odpowiedzi innych.
Bo od kiedy, albo kiedy, anarchisci zrzekli sie praw do
nieposiadania kont bankowych? nieposiadania ubezpieczen? albo, co
najlepsze, "egzystencji administracyjnej"?
O ile kryterium kwalifikacji na "autentycznego anarchiste" jest fakt
zycia jak szczur w Stanach przez 26 lat......, prosze wybaczyc, ale
denuncjuje wielkie nieporozumienie.
Jeszcze raz mowie ze jest to dla mnie wazne, rowniez dlatego ze
ciagle anarchia mylona jest z nieporzadkiem, terroryzmem, lobuzeria
i inna holota. Widze ze polizeiordnungowi udalo sie upchnac kit
dobrym ludziom, co doprowadzilo do wielkiego popierdolenia.
Rozne tez bywaja powody do opuszczenia Stanow. Ja tez je opuscilam,
o czym pisalam obficie kilka lat temu i po raz juz ktorys dowiaduje
sie namolnie ze np Dorota tez. Notuje wiec oficjalnie i witam w
klubie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.