lucja7 napisała:
> O ile kryterium kwalifikacji na "autentycznego anarchiste" jest
fakt
> zycia jak szczur w Stanach przez 26 lat......,
Luciu wyciągasz pochopne wnioski i obrażasz, jak zwykle z lubością,
faceta którego nieznasz. Niekoniecznie zyjąc tak jak on żył żyje się
jak szczur. Chyba ze wiesz z autopsji,coś czego my nie wiemy
Posłużyłam się w jego przypadku pojęciem anarchista bo:
"Anarchiści krytykują każdą scentralizowaną formę władzy a w
szczególności formy sprawowania władzy takie jak totalitaryzm,
monarchia, faszyzm czy autorytaryzm. Zdaniem anarchistów
scentralizowana, odgórna władza, w większym lub mniejszym stopniu
zawsze pozostaje poza kontrolą społeczną, wyobcowując się ze
społeczeństwa. Anarchiści poddają krytyce wszelkie scentralizowane
formy władzy politycznej i gospodarczej. Krytyka ta obejmuje zarówno
państwa totalitarne, w których jednostka traci prawie całkowicie swą
podmiotowość (człowieczeństwo), jak i państwa o ustroju demokracji
parlamentarnej, w jakich obywatel posiada co prawda większy wpływ na
swoje życie niż w państwach totalitarnych , ale nie jest to wpływ na
tyle wielki, aby można było mówić o pełnej podmiotowości polityczno –
społecznej wszystkich obywateli. Anarchiści krytykują
scentralizowaną formę władzy taką jak państwo dlatego też w
zależności od rodzaju anarchizmu taka organizacja jak państwo
zostaje zastąpiona np. federacją samorządnych gmin działających na
zasadzie demokracji bezpośredniej."
I było to pojęcia najbliższe stanowi rzeczy. Nie wdawałam się w
dyskusje na temat teoretyków, filozofów, ani działaczy. Mój kumpel
starał się w prosty sposób zyć według tych w skrócie nakreślonych
zasad. Odrzucając wszelkie przejawy władzy, poddanie sie
administracyjnym restrykcjom uważał za konformizm niezgodny ze swoim
postrzeganiem pojęcia wolności i demokracji.
> denuncjuje wielkie nieporozumienie.
> Jeszcze raz mowie ze jest to dla mnie wazne, rowniez dlatego ze
> ciagle anarchia mylona jest z nieporzadkiem, terroryzmem,
lobuzeria
> i inna holota. Widze ze polizeiordnungowi udalo sie upchnac kit
> dobrym ludziom, co doprowadzilo do wielkiego popierdolenia.
O ile nie zauważyłaś to zwracam Ci uwagę, że nie wdawałam się w
szeroką dyskusje na temat teoretyków, filozofów, działaczy ruchu
anarchistycznego, ani trendów, na przestrzeni historii. Posłużyłam
się schematem. Nazywając kogoś liberałam, katolikiem, pozytywistą,
nie przytaczamy za każdym razem pełnej definicji i nie prowadzimy
paraleli pomiędzy osobą, a róznymi prądami w ruchu za którego
przedstawiciela ją uważamy.
> Rozne tez bywaja powody do opuszczenia Stanow. Ja tez je opuscilam
A on ma właśnie taki
> o czym pisalam obficie kilka lat temu
To dużo oczywiście wnosi, niestety nie czytałam, bo mnie tu nie
było, ale rozumiem że zakładzasz, że pozostali uczestnicy foruma
znają Twoją historię na wyrywki.
>i po raz juz ktorys dowiaduje
> sie namolnie ze np Dorota tez.
Nie wiedziałam ze można namolnie dowiadywać się.
--
Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.