Wczoraj mielismy 32 stopnie, bylo duszno, sadzilam maliny pod wieczor tuz przed burza, oblewajac sie potem. Po zachodzie slonca przeszlo kilka burz a w nocy nadszedl zapowiadany silny zimny wiatr i przyniosl ze soba czerwony pyl z glebi kraju. Obudzilam sie z takim widokiem z okna:
a w ogrodzie bylo tak:
Sydnejskie migawki z tego poranka:
www.smh.com.au/environment/sydney-turns-red-dust-storm-blankets-city-20090923-g0so.html
Jadac do pracy widzialam kto ostatniej nocy parkowal na zewnatrz a kto w garazu. Pod koniec dnia nie bedzie roznicy :oP W domu na zaluzjach otwartych okien zebral sie delikatny, jedwabisty czerwonawy pyl. Na wszelki wypadek ewakuowalysmy krolika z zagrody na dworze do domu do drugiej lazienki.
Prognoza na dzisiaj zapowiada bardzo silne wiatry, ostrzega sie przed parkowaniem pod drzewami itp. W Melbourne rano byly dwa slabe trzesienia ziemi, w Queensland sa pozary. Nadszedl El Nino, ratuj sie, kto moze ;o)
Siedze w biurze pokaslujac, podobnie jak i inni. W perspektywie dnia joga, praca a po powrocie do domu przygotowywanie mieszanki doniczkowej i sianie cukinii, ogorkow i fasoli.
Luiza-w-Ogrodzie
Forum AUSTRALIA