A już kompletnym świadectwem orwellizmu nowych czasów jest to że wystarczy że
Zanussi nazwie małą kurewkę po imieniu, czyli tak jak powinna być nazwana, to
już pod drugiej stronie świata grożą mu sądami.
Nawet bluzgnąć nie można, nawet nazwać rzeczy po imieniu nie można. Siekiera
zaczyna wisieć już nad głową każdego.
Niedługo będziemy się rodzić z drucikami wmontowanymi w nasze ciała i mózgi. Nic
już nie będzie prywatne. I co więcej dalej będziemy walić w bębny że freedom,
freedom uber alles! Im więcej tych drucików będziemy mieć w naszych mózgach, im
bardziej będziemy się rodzić i żyć w kajdanach, tym więcej będziemy karmieni tą
propagandą freedom. To już nasze stare "Partia z Narodem" było jakieś bardziej
zjadliwe i swojskie.
--
cezarmart.deviantart.com/gallery/