iwannabesedated napisała:
> Otóż amerykański system prawny w założeniu swoim
> nie kieruje się mściwością. Odosobnienie nie jest karą, jest tylko
> zabiegemi prewencyjnym stosowanym w celu ochrony społeczeństwa przed
> przestępcą.
System moze i nie, ale ludzie jak najbardziej. Dyskusje na forach anglojezycznych maja zupelnie inny ton, niz po polsku lub po francusku, ciekawe czemu?
Wogole rozmowa z populacja na temat winy i kary w sytuacji, kiedy ofiara bylo dziecko (bo bylo to wowczas dziecko i byla ofiara calej sytuacji) stala sie absolutnie niemozliwa. Will somebody think of the children!?
W wielu stanach prawnicze okreslenie na stosunek z nieletnia to 'statutory rape', co wiekszosc czyta po prosu jako 'gwalt'. I wyobraza sobie, jak mniemam, brutalny gwalt z pobiciem na malenstwie. Poniewaz akurat w temacie czynow lubieznych z nieletimi wyobraznia wiekszosci dopisuje, to i poswieca sie tematowi (nie tylko Polanskiemu, generalnie tej sprawie) nieproporcjonalnie duzo uwagi. Absolutnie nieproporcjonalnie.
Poniewaz ta histeria jest stosunkowo nowa, ciekaw jestem, czy prawnicy Polanskiego beda probowali zanegowac cala sprawe na zasadzie ze tak naprawde przyznawal sie kiedys do zupelnie czegos innego niz to, za co beda go skazywac.
Poza tym wiekoszsc glosow tutaj (czyli w Kanadzie, ale po angielsku) skupia sia na 'dziecku', explicite igorujac to, kim sie owo dziecko stalo. No, ale to nie dziecko, to dorosly, zupelnie ktos inny... Niewazne jest, ze wolalaby aby w gazetach nie pisano znowu, jak sie nazywa, gdzie mieszka, ile ma dzieci i do ktorej szkoly one chodza...
Pozdrawiam,
mk.