Mario, ile ty znasz dzieci, ktore (nie teoretycznie wg. litery
prawa, tylko praktycznie, wg. psychofilzjoligocznego stanu ich
rozwoju) mialo dobrowolne stosunki plciowe (mowie o tych przed
Polanskim)? Bo ja osobiscie nie znam jednego.
Wiec albo rybki albo pipki: albo stosunki i juz-nie-dziecko albo
brak stostunkow i dziecko. Wszystko inne to naciagnanie
rzeczywistosci by pasowala do argumentacji.
Nazywanie zas kogos, kto mial nielegalny stosunek plciowy z kims,
kto jest neieltni ale seksualnie DOBROWOLNIE doswiadczony pedofilem
to ohyda, szarganie cudzej opinii i inkwizycja z ciemnogrodu rodem.
--
czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
bad boy!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.