Oczywiscie ze mogla wyjsc. wychodze z zalozenia, ze pomieszczenia
nie byly zaryglowane. Mogla wyjsc i wziasc taksowke, jesli jej sie
impreza nie podobala i wyczula niebezpieczenstwo dla swojej niebylej
niewinnosci. A P. nawet jesli cos wypil - a glowe ma mocna, polska,
to nie dziki samiec, ktory rzuca sie na dziecinke.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.