Wczoraj było deszczowo i już wszyscy jęcząc wydobywali z czeluści
szafy ciepłe gacie i z apteczek antydepresanty. A tu znowuż dzisiaj
cudnie, słonecznie, chociaż już bardziej rześko.
Jakieś ssanie w dołku czuję, potrzeba czegoś - niewiadomoczego?
Podoba mi się Twoja pocztówka z Bergamutów Pytonie, asystent przyjął
odpowiednie podejście do sprawy. Liczą się wspaniałe knajpy, cudowne
towarzystwo, ciepłe wieczory a robota to jest yep czyli "not worth
mentioning", hahaha! Jeśli napisze Ci raport gdzie będą same
pierdoły to go przyjmij, powiedz, że jest doskonały i podaj dalej,
hahaha!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.