Padaja przed OFIARA okrucienstwa a nie SPRAWCA, czyli
solidaryzuja sie z "uciskanymi i krzywdzonymi".
Nie o to mi chodzilo, xurze. Chodzi mi o wymowe obrazu ukrzyzowanego
czlowieka. Zalozmy ze wlasnie co wyladowalas na planecie Ziemia, nic
o kulcie chrzescijanskim nie wiesz i patrzysz sobie na te
wszechobecne krzyze z wiszacym na nim czlowiekiem i ludzi na
kolanach, co bys sobie pomyslala? Tak sobie mysle, co by mnie
bardziej niepokoilo, zawoalowna kobieta czy postac na krzyzu?
Minaret kojarzy sie ostatnio wiekszosci tych "padajacych" ze
sprawcami a nie ofiarami, wiec nie ma dziwne, ze sa nieufni.
A teraz postaw sie w przyslowiowe buty zawoalowanych Irackich kobiet
czy Afganek?
Z jakim dobrodziejstwami moze im sie kojarzyc krzyz? W przypadku
Afganek 8 lat okupacji i konca nie widac. Czy Afganki maja powod
ufac "krzyzakom"? W przypadku Iraku ... szkoda gadac. Nie wiem co
tym kobietom bardziej spedza sen z powiek, zaslonieta twarz czy
wieczna niepewnosc co im ci "solidaryzujacy sie z uciskanymi i
krzywdzonymi" zrzuca w ramach wyzwalania ich z tych czadorow.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.