A ja odbieram zarówno te krzyże, jak i te czadory - jednakowo źle.
Krzyże, bardziej osobiście, dotkliwie, upierdliwie, bo są nimi
obwieszone wszystkie publiczne instytucje w moim kraju. Czadory bo
przypominają bardzo niedawne stosunkowo czasy straszliwego ucisku
kobiet w naszym społeczeństwie. Kobieta w czadorze na ulicy, to
mniej więcej coś takiego jakby w Izraelu się upierać ze swastyką
ogromną na piersiach paradować. Albo do Murzyna w Nowym Yorku
powiedzieć "boy". Obraza i potwarz.
Co natomiast mnie fqvia jest to, że te nasze niezrozumienie Islamu,
uprzedzenia i strach są wykorzystywane przez rządy do terroryzowania
nas i straszenia po to aby skuteczniej nas złapać za mordę,
inwigilować i odbierać prawa.
Prawdę powiedział Swiatlo, że wolimy o tym nie wiedzieć i chcemy
żeby się zajęły stosowne służby używając metod o których też wolę
udawać, że nic nie wiem. Cedujemy więc jako społeczeństwa sprawy
niewygodne na rządy - a rządy załatwiają je po swojemu. Czyli w
najgorszy możliwy sposób. Bowiem tak naprawdę ich celem nie jest
porozumienie. Agenda rządu to władza, więcej władzy i jeszcze więcej
władzy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.