Blusiku, jak zwykle mam tysiace planow i nie wiem na co sie
zdecydowac. Wyglada na to, ze moj Jakub jednak bedzie mogl
przyjechac na ferie zimowe, czyli poczatkiem lutego (albo koncem
stycznia?). Wlasciwie planowalam na ten czas - aby uciec od
paskudnej niemieckiej pogody w tym okresie, leciec znowu do Malagi
ale tym razem pojechac kawalek nad Atlantyk i tam zwiedzac co sie
da. Wlasnie: co sie da? Poza Sevilla ktora widzielismy zaledwie
przez pol dnia, nie jestem juz taka pewna czy jest dosc do
zobaczenia.
Jako alternatywe wymyslilam zeby leciec do Madrytu, bo w Kuby letnie
wakacje - jak piszesz - jest w M. nie do zniesienia.
Co mi radzisz? M. jest na sto pro atrakcyjniejszy i bardziej mnie
pociaga. Dlatego tez pytalam o pogode. Zimna sie nie boje, ale czy
to nie pora deszczowa? Deszczu nie lubie:((((
Jestem pewna, ze doradzisz mi Madryt, ale chce to od Ciebie
uslyszec:)))) I jak potwierdzisz, to zaczne pomalu szukac lotow i
hotelu....
Pozdrawiam drrzonc z radosnego oczekiwania:)))
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.