Na rozbuchaną jeszcze zieloność spadł grubo śnieg. Co się zaczęło
jako nerwowy ból gardła - przekształciło się w stan pełnochorobowy z
gorączką, kasłaniem, głową z waty, no fuj po prostu. Czuję się coraz
gorzej. Wszystko jest do dupy. br\
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.