Bluesie, naswietl mi prosze troche jasniej stwierdzenie, ze Nobel
jets "podejrzany" juz od kilku lat. Calkiem serio prosze, zadnej tu
ironii ni podstepu. Po prostu chcialbym nabrac pelniejszej
perspektywy, pomoze mi sie ustosunkowac.
Nagroda w tym wypadku rzeczywiscie nieoczekiwana (niezasluzona?),
ale mowisz "niedzwiedzia przysluga"... Moze tak, moze nie, moze
zalezec jakim szacunkiem cieszy sie obecnie Nobel na swiecie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.