Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Polonia   Polonia ☼ 2 ☼   Re: Pokojowy Nobel dla ...

Re: Pokojowy Nobel dla Obamy

Autor: tortugo 09.10.09, 21:59
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Bluesie:
Zaiscie, prawda, z Sopotu jam ci. A ty? (Bo wylapalem tylko,
ze "tez" z Trojmiasta).
Dzieki za tak obszerna odpowiedz na moje pytanie. Wydaje mi sie, ze
Nobel jest przyznawany zarowno za jakies poszczegolne osiagniecia,
ktore czasem nawet nie musza powodowac same z siebie trzesienia
ziemi, ale sa uznane jako "watershed" albo kluczowe w ogolnie
przyjetym kierunku dazenia ku pokojowi, jak i za "caloksztalt" czyli
konsekwentne trzewienie klimatu pokoju i wysilki z pewnymi
pozytywnymi konsekwencjami ktore cos znacza i maja nalezyty
wydzwiek.
Najprzykrzej czyta sie o Ghandim, bo nagle uswiadomienie, ze On
nigdy nie zostal nagrodzony Pokojowym Noblem ma zly wydzwiek i budzi
niepokoj, podwaza w mojej osobie autorytet tej nagrody. Moze
bardziej prawidlowe, na podstawie powyzszego, byloby stwierdzenie,
ze „jak dlugo Ghandi pozostaje bez Nobla, tak dlugo ta nagrody jest
pokalana.” Cala reszta laureatow ktorych tu przytaczasz, to betka –
latwo ich zaszufladkowac, np. do specyficznego pragmatyzmu komitetu
wyborczego (hehe). Bo juz nie bede udawac, ze doskonale zdaje sobie
sprawe z historycznej donioslosci czynow, za ktore zostali
nagrodzeni; raczej przyjmuje, ze sa doniosle, poniewaz zostaly
nagrodzone Noblem. Albo moze, przyjmowalem. Bo jak mogl Ghandi nie
dostac? W koncu to ojciec koncepcji protestu pokojowego, duchowy
pierwowzor Dr. M.L. Kinga i Dalai Lamy. Wiec dlaczego?
Tak czy sik, ja zawsze patrzylem na Nobla jako glowna wyrocznie co
do „filozofii ludzkosci”, i pewnie dalej tak bede. Nie widze zadnej
innej instytucji, ktora ocenia nasza rzeczywistosc pod wzgledem
osiagniec, bedac tym samym apolityczna z zalozenia, w efekcie
wyrokujac, co dobre a co zle. No, prawie. Niektore dyscypliny sa
bardziej „wymierne” niz inne, ale pokojowa jest szczegolnie
abstrakcyjna. Nie ma tu nawet ulotnego „piekna” jako kryterium
oceny, jak w literaturze. Jest to nagroda historyczna, za
ksztaltowanie historii ludzkosci i planety naszej. I to co jest
nagradzane jest przyjmowane jako najlepsze co istnieje. A rozpietosc
dziedzin i tematyki rozpatrywanych przez nia jest naprawde
imponujaca.
Przyznanie tej nagrody Obamie oczywiscie odbiega od
schematu „osiagniec” i wkracza w nieznane terytorium „potencjalu”.
Tak to czytam ja. Choc byc moze, ze reprezentuje ona w tym wypadku
metaforyczne, zbiorowe odetchniecie z ulga swiata po odejsciu Busha.
Byc moze jednak, widza ludzie o bystrzejszym niz moj wzroku znaczace
osiagniecia w pierwszym polroczu prezydentury Obamy. Musza one byc
subtelne, ale jakze istotne. Osobiscie wiec wole jeszcze nie wydawac
osadu, nie potepiam ani nie chwale tej nagrody. Wole myslec, ze to
jednak dobre uczucie kiedy moja wiara w tego czlowieka zostaje
uwartosciowana jego uznaniem przez doniosly komitet nagrody Nobla i
kiedy ludzie madrzy widza to, co Obama robi, jako dobre, pozyteczne,
i perspektywiczne. Wzmaga nadzieje na lepsza przyszlosc.

~:O:=o

PiEs: Obama-haters: Wiem, ze tam jestescie, wiem co was boli. Nie o
tym tu dyskutujemy.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.