Tortugo, jezeli wszyscy ktorzy nie moga pojac sensu przyznania Obamie Pokojowego
Nobla i uznaja ten akt za dewaluacje tej prestizowej nagrody to "Obama-haters",
to wsrod czytelnikow GW, wedlug sondazu tejze,"Obama-haters" stanowia wiekszosc:)
Nagroda Nobla , zgodnie z testamentem jej fundatora, ma byc przyznawana za
szczegolne zalsugi ktore przynosza korzysc dla ludzkosci. Oczywiscie ze pokoj
czy literatura nie sa dyscyplinami gdzie zalugi mozna jednoznacznie okreslac i
mierzyc, jednakze to zawsze musza byc dokonane zaslugi a nie intencje.
Pokojowy Nobel dla Obamy, to kulminacyjny punkt obamomanii. Nie wiem czy sam
Obama jest tym zachwycony.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.