Jedyne, co pamiętam z mojego dzisiejszego snu to że przyszli jacyś ludzie i
powiedzieli, że lipę trzeba przyciąć. I zaczęli odpiłowywać konary od dołu,
jeden po drugim, i lipa zaczęła tracić swoją rozłożystą wspaniałość i jakaś taka
goła i smukła zaczęła sie robić. A ja stałam, patrzyłam i się dziwowałam -
dlaczego to robią?
Ehem?
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.