zmiachala; dobre okreslenie. Nie, klasztor jej na szczescie nawet na
mysl nie przyszedl. Ale wiesz to jest tak: ona jest prawie 9 lat
starsza ode mnie i poniewaz oboje rodzice pracowali, to ona sie w
duzym stopniu nami (moj brat jest jeszcze mlodszy) zajmowala. To
bylo tak, ze ona nawet bedac na studiach w Krakowie przyjezdzala co
weekend do Katowic aby zajac sie "maluchami". I kiedys chyba
uwierzyla z rozpedu w to, ze jest nasza matka:)))) I takie prawa
melduje do dzis. Najgorsze jest to, ze sluszne jest jedynie to, co
ona za sluszne uzna. No, o niej moznaby w nieskonczonosc, ale to juz
naprawde nie Wasz problem, wiec nie chce zanudzac....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.