pierdoklecja_prutka napisała:
> Niezmiernie mi się ten sen podoba Pytoniem.
>
> Po pierwsze bo pokazuje, że Sajgon czyteż Hanoi może - całkiem
> niespodziewanie - zmienić się w wycieczkę na greckie wyspy, gdzie
> ludzie się rozłażą, snują i polegują bez butów.
**********
A w tajemnicy Ci powiem, ze szef mial we snie szare stopy :-)))
> Po drugie, pokazuje Ci właściwy sposób osoby ziejącej ogniem, a więc groźnej i
jadowitej. Zamiast unikać i kryć się w popłochu, czyteż wręcz przeciwnie,
konfliktować frontalnie - należy jej papierosa do przypalenia wdzięcznie
nadstawić, skomplementować jej zdumiewające umiejętności i (over to you) zająć
swoimi sprawami.
***********
Aaaaa, no jasne. Ze tez o tym nie pomyslalam.
> Po trzecie, najfajniejsza jest tutaj persona Aktora. On to wszystko
> o wszystkich wie, co kto mówił komu, z kim się kłócił, z kim się
> lubił. A więc widzi i wszystko wie, lecz nie uczestniczy, tylko
> obserwuje sobie, wykorzystując do własnych celów. Siedzi przy
> kawiarnianym stoliku sobe i śpiewa. Hahaha! Jest to pewnie wskazówka dla
Ciebie jak potencjalnie możesz zaegzystować.
**********
Wiesz co, to byl rzeczywiscie madry sen...
Dzieki, 100Krocie. :-)
--
Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
Wysadzam skrzynki balkonowe