Od dluzszego czasu nie mam zadnych katastroficznych...odmowilam,
jakis czas temu.
Dzisiaj mialam na ten przyklad, taki gdzie musialam wsiasc do
pojazdu przemieszczajacego sie miedzy roznymi galaktykami...Taki
samolot troche, tylko zasady inne...bylo bardzo ciekawie.
Katastrofy gdzies tam beda...nie zycze i nie chcialabym...
Obecnie zegnam odchodzacych - wczoraj zeszla wlasnie kolezanka,
ktora jakos nie mogla sobie poradzic...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.