a mnie sie snil yorshire terrier, ale byl caly kremowy. On na mnie
napadl i ugrylz mnie w maly palec lewej reki. Trzymal ten palec w
zebach i nie chcial puscic, czulam jak boli (jakos tak naprawde) i
myslalam, co z nim zrobic. Najpierw zaczelam wywijac reka z
terrierem na palcu, ale on nadal nie chcial puscic, wiec zaczelam
nim walic w betonowy murek. Od tego walenia terrier przybral forme
prostokata klakow ktory totalnie zakleszczyl sie na moim palcu. Z
tym prostokatnym terrierem na lapie poszlam do slusarza, ktory mi
powiedzial, ze nic sie nie da zrobic, bo sie terrier stopil z moim
palcem i palec trzeba bedzie odciac albo mam chodzic z tym terrierem
miast paznokcia....
--
czasem myslisz ze to nie On, a to wlasnie Kameleon, the wonderful
bad boy!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.