Tak okresla sie Madryt z epoki rzadu dynastii Habsburgów
zapaczatkowanej przez Carlosa I (od 1516 r.), która to wzobogacila
miasto w palace i monumenty. Pózniej, kiedy Felipe II podniósl
Madryt do rangi stolicy (1561r.), miasto rozkwitlo znaczaco. Trasa
wsród barokowych budowli jest bardzo barwna i ciekawa.
Poczatek trasy to Plac Opery, czy raczej Isabel II (Metro Opera).
Dokladnie naprzeciwko znajduje sie Teatr Królewski i skrecajac w
lewa strone obok teatru, ulica Carlosa III wyjdziecie na jeden z
najurokliwszych placyków w Madrycie: Plaza de Oriente. Wiosna,
latem, jesienia i w cieple zimowe dni tarasy Cafe de Oriente
(kawiarnia placu) zaludniaja sie chetnymi na róznorodne, samkowite
kawy, które sa tam serwowane, nie mówiac juz o widokach na Palac
Królewski, Ogrody Sabatini, Campo del Moro. W tym samym budynku, w
starych piwnicach, restauracja Café de Oriente serwuje znakomita
kuchnie miedzynarodowa.
I oto przed Wami Palac Królewski.
Poczatki palacu datuja wieku IX kiedy królestwo muzulmanskie z
Toledo zbudowala tam twierdze obronna, która pózniej uzywali
królowie Kastylii i na podwalinach której w wieku XVI wybudowano
stary zamek. Zniszczona pozarem w Wigilie 1734 stara twierdza,
Felipe V zdecydowal ze Nowy Palac stanie w tym samym miejscu. Cala
konstrukcja tylko i wylacznie z cegly i kamienia, bez uzycia drewna
aby nie pasc pastwa pozaru wykonana zostala w latach 1738 - 1764
Do dekoracji wnetrz uzyto bogatych marmurów hiszpanskich, stiuków i
drewna mahoniowego na drzwi i okna, sufity ozdobiono freskami
artystów takich jak Giaguinto, Tiepolo czy Mengs i ich hiszpanskich
uczniów Bayey i Maella.
W palacu znajduje sie ciekawa kolekcja dziel sztuki (Velazquez,
Goya, Caravaggio), sa tez cztery Stradivariuse zrealizowane
specjalnie na zamówienie królwskie, wazna kolekcja broni i zbroi od
poczatku wieku XIII.
Ogrody palacu, zwane Campo del Moro oryginalnie wywoda sie z epoki
króla Felipe II (wiek XVI) ale ich dzisiejszy wyglad odpowiada
renowacji przeprowadzonej w 1890 roku. Z dziedzinca palacu i poprzez
balustrady rozciaga sie piekny widok na ogrody i na Madryt, jakoze
palac lezy na wzniesieniu. Warto popatrzec na panorame miasta z
palacowego olbrzymiego dziedzinca.
Naprzeciw palacu jest madrycka katedra pod wezwaniem sw Almudeny.
Kadetra jest nowa, ogromna i nie ma w niej nic ciekawego. Katerda do
obejrzenia to ta w Toledo. Tam tak! W Madrycie, moim zdaniem nie
warto bo nic (architektonicznie rzecz jasna) w niej nie ma.
Po wizycie w Palacu Królewskim, na skrzyzowaniu ulic Bailen i Mayor
znajduja sie budynki Consejo de Estado (Rady Panstwa) i Capitania
General. Kroczac wolniutko w góre calle Mayor i przygladajac sie
praktycznie kazdemu mijanemu budynkowi trafiamy na Plaza de la
Villa, zaciszny, urokliwy placyk gdzie wciaz jeszcze miesci sie
burmistrzostwo miasta Madrytu. Przyjrzyjcie sie Casa de la Villa,
Casa Cisneros i La Torre de Lujanes, wszystkie pelne barokowego
uroku, ale zadne nie przesadzone nie przedekorowanie, nie
przeslodzone.
A stad juz dwa kroki do Plaza Mayor.
Ale o Plaza Mayor bedzie w nastepnym odcinku.