jestes jak blyskawica, bluesie:))) dziekuje. Co do dojazdu: H.
widocznie nie zauwazyla tych strzalek do windy i mowila o stacjach
na ktorych bylo sporo stromych schodow, a ruchomych nie znalezli.
Ja sie juz na 90% zdecydowalam na taksowke. Pamietam z Barcelony ze
musielismy sietez przesiadac w metrze, byly i schody i kilometrowe
przejscia przy przesiadce i niemalze to odchorowalam. Nie lubie
takiego stressu na dziendobry...
Co do hotelu: obejrzalam Twoj i jest elegantszy od mojego. Warto
sie zastanowic, choc tamten mam juz zabuchowany. H. mowila ze jest
bardzo skromny, ale mily. Obok jest restauracja gdzie mozna i
sniadanie i kolacje zjesc. Przemysle to.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.