Ewe gdzies diabel ogonem nakryl wiec ja tu sobie spokojniutko
pobloguje o Madrycie Borbonów.
Tak naprawde to zaczyna sie ten okres od panowania króla Carlosa III
(1760-88) zwanego tez "królem – burmistrzem" (rey-alcalde), bo to on
zainteresowal sie by wytyczono nowy plan urbanistyczny miasta, by
miasto wychynelo wreszcie z zatechlych, ciasnych uliczek i
odetchnelo szerokimi awenidami, dobrze oswietlonymi,
skanalizowanymi i wybrukowanymi. Jego dzielem tez sa pierwsze
szpitale publiczne (m.in Muzeum Sztuki Wspólczesnej im Reina Sofía
to dawny szpital im. Króla Carlosa III), Muzeum Prado podówczas
zwane Muzeum Historii Naturalnej, Ogród Botaniczny, wiekszosc
monumentów (plaza Cibeles, plaza Neptuno, Puerta de Alcalá...).
Wszystkie te obiekty beda na trasie Waszych wedrówek po Madrycie
Borbonów.
Od czego zaczac? Mozna na wiele sposobów. Ja proponuje wyruszyc z
Plaza de España.
Plaza de España to plac relatywnie nowy, w wiekszosci zbudowany w
pierwszych latach XX wieku. Nieco starszy, z konca XIX wieku jest
budynek Królewskiego Towarzystwa Kopalni Wegla w Asturii (obecnie
budynek nalezy do Wojewódzkiego Oddzialu Sztuk Pieknych), ale reszta
na ogól jest z lat 1930-1950. Zwracaja uwage dwa ówczesne wiezowce.
Jeden z nich to Edificio España – z nierówna fasada, jakby zlepkiem
pieciu róznych wiez, przeplatajac rózne materialy budowlane (cegla,
kamien i beton). Miesci sie tam wiele firm, miedzy innymi nasz LOT,
czesc zajmuje luksusowy hotel, a na ostatnim pietrze jest
restauracja, tarasy i basen.
Drugi, to samotna wieza z betonu zainaugurowana w 1957 roku, Torre
Madrid 142 m, najwyzszy budynek w Hiszpanii do czasu, gdy w 1988
otwarto w Centrum Finansowym AZCA Torre Picasso o wysokosci 157m.
(Jak juz Ci pisalam, nowe Centrum Finansowe zdetronizowalo Torre
Picasso o nieomal cale 100 m. Torre Caja Madrid i Torre de Cristal
maja 250 m wysokosci. W pogodny dzien widac je z centrum Madrytu).
Nad stawem na olbrzymim cokole wznosi sie pomnik Miguel´a de
Cervantesa i glównych postaci jego wielkopomnego dziela, Don Kichot
i Sancho Pancha. Pomnik wystawiono ze zbiórki publicznej nie tylko
na Pólwyspie Iberyjskim, ale tez w Ameryce Srodkowej i Poludniowej.
Rozejrzawszy sie po placu, mozesz wsiasc w autobus turystyczny.
Odjezdzaja wlasnie z Plaza de España i jest kilka linii do wyboru. A
mozesz spojrzec w góre i ruszyc ulica Gran Via.
Wlasnie w tym roku ulica Gran Vía obchodzi swoje stulecie. Dawniej
byla to ulica kin, teatrów, wodewili, teraz zostalo tego juz
niewiele. Wciaz jeszcze premiery maja miejsce wylacznie na ulicy
Gran Vía ale splendor sprzed 20-15 lat juz se ne vrati.
Niemniej jednak goraco polecam, nawet za cene torticolis (czy jak
sie zwie ból kregów szyjnych), trase Gran Via, Alcala, az do Cibeles
zadzierac glowe i nie tracic szczególów bo bardzo wiele piekna
Madrytu zamkniete jest wlasnie w tym trójkacie.
Kroczac w góre ulicy Gran Vía bedziesz mogla obserwowac klasyczna
architekture z poczatków XX wieku, teoretycznie wszystkie domy w tym
samym stylu a kazdy zupelnie inny. Po prawej stronie trafisz na kino
Colosseum, w którym do dzis odbywaja sie z wielka pompa premiery
filmowe. Przy skrzyzowaniu z ulica Salud jest piekny budynek Casa
Matesanz z ciekawymi wplywami chicagowskiej szkoly
architektonicznej, a przy placu Callao Palacio de Musica (Palac
Muzyki). Plac Callao jest wylaczony z ruchu kolowego i ma jeden
z “ulaskawionych” gigantycznych neonów reklamowych. Reklamy swietlne
sa zabronione, ale kilka znich zostalo ulaskawionych, jako na stale
wkomponowane w pejzaz miejski. Jedna z nich jest slynna reklama Tío
Pepe na placu Puerta del Sol, a druga wlasnie jest neon reklamowy
Schweppes na Plaza de Callao (poza miastem jest figura slynnego byka
hiszpanskiego). Poza tym budynki Carrión, Coliseum, Grassy, w sumie
kazdy jest bardzo ciekawy i wart obejrzenia. Moim ulubionym, nie
tylko na Gran Vía/Alcalá, ale i w calym Madrycie jest budynek
Metropolis, wlasnie na skrzyzowaniu ulic Gran Via i Alcalá,
zbudowany w 1910 roku, przez francuskich architektów Jules i Raymond
Fevier. Lekkosc i elegancja, strzelistosc, zwienczona czarna kopula,
z której skrzydlata Victoria unosi sie w niebo. Cudny budynek.
Poniewaz Metropolis to juz koniec Gran Vii, to radzilabym cofnac sie
ulica Alcalá az do Puerta del Sol, bo Alcalá jest bardzo piekna i
kazdy jej budynek jest majestatyczny i wart obejrzenia. Naturalnie
tylko w fazie poczatkowej, bo Alcalá to byla najdluzsza ulica w
Madrycie (teraz Paseo de la Castellana jest dluzsza), ale odcinek
Alcalá od Puerta del Sol az do Puerta de Alcalá trzeba przejsc
pieszo i ogladac. To jest Madryt monumentalny, Madryt Borbonów.
Zobaczysz to po typie zabudowy.
W tych monumentalnych budowlach mieszcza sie ministerstwa ( Skarbu)
i banki, zwróc tez uwage na misterna fasade Casino de Madrid, firmy
ubezpieczeniowe (piekny budynek La unión y Fenix)
Dochodzac do budynku perelki czyli Metropolis juz masz rzut okiem na
plac bogini Madrytu czyli Cibeles. Ten plac, jak i sasiedni
(Neptuna) to stare place wytyczone jescze za panowania króla Carlosa
III, wtedy gdy zapoczatkowano Paseo del Prado y Recoletos, cos co do
dzis, lacznie z Paseo de la Castellana stanowi glówna arterie
Madrytu.
Osmiokatna marmurowa fontanna, zaprojektowana przez José de
Hermosilla wykonana zostala w 1792 roku i przedstawia boginie w
rydwanie ciagnietym przez lwy na skalistym cokole ozdobionym
figurami smoków i niedzwiedzi.
Sam plac otoczony jest majestatycznymi budynkami. Zwróc uwage przede
wszystkim na Palac Komunikacji zbudowany na poczatku XX wieku pod
kierunkiem architekta Antonio Palacios, ucznia wiedenskiego
architekta Otto Wagnera. Wiele elementów wiedenskich palaców mozna
znalezc w Palacio de Comunicaciones.
Przez lata budynek ten nalezal do Ministerstwa Transportu i
Komunikacji, obecnie przejal go Urzad Miasta i po remodelacji
wewnatrznej stanie sie siedziba Alkalda.
Nieco dalej, tuz przy Paseo del Prado masz budynek Banco de España.
Zbudowany w latach 1882-1891, byl sukcesywnie powiekszany w okresie
miedzywojennym. Ostatnia modernizacja i dobudowa zrealizowana
zostala przez znanego architekta Rafaela Moneo.
Po przeciwnej stronie, zatopiony w ogrodach ogromnej posesji,
dawniej nalezacych do ksiazat Alba, a obecnie do Sil Zbrojnych
znajduje sie Palac Buenavista pochadzocy z XVIII. Mozna tylko
popatrzec z daleka ;-)
Ostatnim palacem na tym pieknym placu jest Palacio del Marques de
Linares. Jest z XIX wieku i obecnie w trakcie rehabilitacji z
przeznaczeniem na Casa de America.
Zawsze jak jestem na tym placu lubie spojrzec w dal, w perspektywe.
Z jakiegokolwiek rogu tego placu, widoki sa niezwykle piekne i
niezalezne to jest od pory roku. Cibeles to dla mnie najpiekniejszy
plac w Madycie. Mysle, ze zanim pójdziesz dalej, w strone placu
Kolumba, musisz odbic do Puerta de Alcalá.
Ale o tym potem, bo teraz juz musze isc. Cdn...