znacie to przyslowie? Mam jeszcze w ogrodzie dwa krzaczki pelne
zielonych pomidorow. Wczoraj dowiedzialam sie, ze mozna cale
krzaczki powiesic "do gory nogami" na werandzie, to pomidory jeszcze
dojrzeja. Nastawilam sobie budzik zeby zaraz z rana zrobic co
trzeba, a tymczasem za oknem bialo, w nocy zlapal pierwszy mroz:(((((
Pojde wiec do ogrodu tylko powyrzucac zmarzniete pomidory do
smieci:((( A tak sie cieszylam, ze bede miec jeszcze pomidorki....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.