ale byla boska niedziela! Slonce swiecilo bez opamietania, las
pachnial ta fajna jesienia, towarzystwo wyborowe. Niestety, ladna
pogoda sciagnela ludzi na trasy i jak doszlismy do zaplanowanego
schroniska, to wszystko juz bylo wyzarte:(((( Dobrze ze na wszelki
wypadek zawsze cos z soba mamy. Wczoraj stwierdzuilismy ze choc to
nie jest zaplanowane, to robimy od dluzszego czasu wedrowki po 24
km. Nie mniej, nie wiecej. Ciekawy przypadek.
Kolezka pokazal nam wczoraj dwa piekne kamieniolomy, kolo ktorych od
lat przechodzilam i nie wiedzialam ze wystarczy jedna sciezke
wczesniej skrecic i juz. Te opuszczone kamieniolomy z woda oczwiscie
i z piekna roslinnoscia, przypomnialy mi czasy gdy na wakacjach
bywalam pod Zarowem i Swidnica (w Mrowinach w palacu). W tej okolicy
az sie roilo od takich urokliwych, opuszczonych kamieniolomow.
Mialam wczoraj a propos ciekawe przezycie, ale zrobie z tego osobny
wpis tutaj.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.