Powinnaś sie cieszyć ze masz UFO wśród znajomych:-)
W Warszawie wyjatkowo ładna pogoda. A wyjatkowo wolałabbym żeby
lało. Maćma mnie wlecze dzisiaj na sprzątanie rodzinnych grobów
powązkowskich. Lubię Maćmę, lubię Powązki. Nienawidzę tych
corocznych wizyt sprzątaczych. Targam kilometrami alejek trzy tony
narzędzi, kwiatów, krzaków, wieńców i innych takich. Zawsze sie przy
tym tytłam jak świnia i nie da się przeciw temu zaszczepić. Maćma ma
niezwykły sentyment do gałęzi świerkowych i je całymi naręczami,
kłując sie i obdrapując dokładnie po całości widocznego człowieka.
Potem grzebię się w piaszczystej glebie, latam po wodę zamiatam,
wynoszę i przynoszę, podczas kiedy Maćma przez godzinę przymierza
układa, przekłada, a ja realizując jej artystyczna wizję, wkopuję,
wykopuję, dosypuję etc... Do domu przewaznie wracam z krzyżem w
gardle, a Maćma jest na mnie obrażona przez kilka dni, bo nie
wykazuje sie dostatecznym entuzjazmem w krzewieniu piękna na
codzień:-(
--
Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.