Zarobionam i zacwiczonam jak ta nasza szkapa, ale walce z bagnem
pokibicowac musialam :-) I za danie odporu wrazym silom kongraty! A
jakze!
Zaraz ide do medyka, a po powrocie (mam nadzieje, ze wiesci beda
dobre) dalszy ciag syzyfowego zapierniczania. Zupelnie na marginesie
i bezuzytecznie sama sie pytam, po cholere rozpetalam te nawalnice?
Za oknem wciaz piekne prawie lato mamy tej jesieni. Takie
nienachalne, lagodne, otulajace cieplem i promieniamia slonca juz
nie palacego tylko glaszcacego, zlotego i baardzo przyjaznego.
Nasz koloryt nie jest tak bardzo bogaty jak jeszcze pamietam z lasów
na trójmiejskich Polankach, ale tez piekny: zólty, czasem gleboko
czerwony no i zielony, zielony, zielony. Jeszcze wciaz zielony.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.